fbpx

Rudy Gobert stracił węch, LaMelo Ball prawdopodobnym numerem jeden draftu NBA!

25

Witajcie, Rudy “Pacjent Zero” Gobert oświadcza, że tymczasowo stracił węch i smak. Twierdzi, że przez ostatnie cztery dni nic nie wywąchał. Pełen obaw pyta ludzi na twitterze czy ktoś jeszcze doświadcza podobnych symptomów…

Otóż, jak wynika z doniesień, częściowa utrata węchu czy jałowość smaku najprawdopodobniej jest objawem infekcji COVID-19. Ludziom o tego rodzaju przypadłości m.in. Brytyjski Instytut Laryngologiczny zaleca izolację, nawet jeśli nie występują symptomy powszechnie łączone z grypą, czyli kaszel, katar, ogólne osłabienie, ból mięśni, stany podgorączkowe czy duszności.

Niemal każda z hospitalizowanych osób opowiada tę samą historię. Pytasz o stan zdrowia żony czy męża. Pacjent mówi, że stracili węch i smak, ale poza tym czują się dobrze. Moim zdaniem także są zainfekowani i rozsiewają wirusa tyle, że w łagodniejszej formie [doktor Marco Metra, szef kardiologii szpitala w Brescii gdzie 700 z 1200 przyjętych na oddział pacjentów osiągnęło pozytywny wynik testu na koronawirusa – cytat pochodzi z wczorajszego artykułu New York Times]

Igrzyska olimpijskie i NBA stoją…

Kanadyjski komitet olimpijski zapowiada wprost: nie wyśle sportowców na igrzyska w Tokio, jeśli impreza nie zostanie odwleczona w czasie. Wiecie czym to pachnie. Impreza była planowana na przełom lipca/ sierpnia. I choć nie wiemy co nas czeka w związku z pandemią, na tę chwilę sportowcy większości dyscyplin mają bardzo ograniczone możliwości treningu.

To samo tyczy się zawieszonego w próżni 74. sezonu NBA. Zmagamy się z sytuacją wyjątkową, jakiej nie doświadczał żaden z naszych rodziców czy dziadków. Mówi szef koszykarskich operacji New Orleans Pelicans, powszechnie uznawany w branży David Griffin:

Wszystko zmienia się błyskawicznie, każdego dnia przychodzi nam rewidować wczorajsze założenia. W tym momencie przedwcześnie jest sugerować jak ostatecznie wyglądać będzie liga NBA. Wiem, że władze ligi zrobią wszystko, co w ich mocy by przywrócić rozgrywki. Idea odwołania sezonu to absolutna ostateczność. Rozważamy każdy możliwy scenariusz, który pozwoli nam dostarczyć produkt kibicom. Na tę chwilę, dopóki nie osiągniemy punktu, w którym będziemy mieli epidemię pod kontrolą, biznes będzie zamknięty. Mam nadzieję, że wrócimy do pracy tak szybko, jak to możliwe.

Mecze bez udziału publiczności? Izolowane hale, hotele, środki transportu? Ograniczenia lotów? Testy dla wszystkich? To są rzeczy nie do przejścia. Na upartego można by rozegrać mecz albo serię meczów dwóch drużyn na neutralnym terenie, ale dokończenie sezonu choćby w ograniczonej formie na tę chwilę jest niewykonalne.

Nadzieją jest szczepionka. Im więcej wiemy o wirusie, tym prędzej się z nim uporamy, prawda?

LaMelo Ball: NBA draft prospect

W poprzednich odcinkach opisywałem Anthony’ego Edwardsa i Obi Toppina. Dziś przyjrzyjmy się chłopakowi imieniem LaMelo Ball…

Znamy gościa i wiemy jak wygląda, prawda? Najmłodszy z rodzinki Ball ostatnie pięć lat swego młodego życia spędził grając w kosza w Los Angeles, na Litwie oraz w Australii. Nie liczę występów w projekcie zwanym Junior Basketball Association, czyli pseudo zawodowej lidze dla licealistów.

Stylem przypomina swego brata Lonzo. W sierpniu skończy 19 lat, mierzy 203 cm wzrostu, waży w okolicach 85 kilogramów.

Co istotne, w australijskiej NBL (która poziomem jest między ligą chińską a hiszpańską) LaMelo grał w roli lidera zespołu. W znaczącym stopniu odpowiadał za kreowanie akcji. Z weteranem parkietów NBA Aaronem Brooksem wymieniali się kolejnością coś jak Chris Paul i James Harden w zeszłorocznym Houston. Zasłony stawiali im Josh Boone i David Andersen, gracze także z paroma sezonami w NBA.

Jak mu poszło? Zanim w końcówce stycznia doznał kontuzji stopy, w dwunastu meczach zaliczał średnio 17.0 punktów 6.8 asyst 7.6 zbiórek 1.6 przechwytów i 2.5 straty. Na parkiecie spędzał przeciętnie 31 minut. Wszystko byłoby pięknie gdyby nie katastrofalny brak efektywności: 37% z gry oraz 25% zza łuku.

Innymi słowy, ktokolwiek sięgnie po niego w drafcie NBA musi liczyć się, że sadza u steru “jeźdźca bez głowy” i to na skalę rzutów za trzy Russella Westbrooka (broń Boże nie porównuje LaMelo do Russa). Nie ma wątpliwości, że chłopak ma warunki i talent do gry w koszykówkę. Najbardziej imponujące są podania, którymi częstuje kolegów. Widzi naprawdę dużo i nie boi się zaryzykować, co nakłada dodatkową presję na obronę.

Biorąc pod uwagę poziom trudności, niektórych podań stosunek asyst do strat powinien robić wrażenie. Jak na tak młodego zawodnika, przegląd parkietu prezentuje doskonały.

I’ve got potential

LaMelo pokazał w Australii, że potrafi kontrolować tempo meczu oraz nie straszne mu podwojenia czy jakikolwiek pressing defense, który od maleńkości ćwiczyli z braćmi. Problemem będzie skuteczność rzutowa, tak samo jak Lonzo, młody nie ma dynamiki potrafiącej zrobić różnicę w NBA, a pełnię swych przewag jeśli idzie o przetwarzanie danych w czasie wykorzysta tylko wówczas, jeśli będzie stanowił zagrożenie dalekim rzutem. Lonzo już się widzimy poprawia ze stacjonarnych pozycji. Jeśli chodzi o mechanikę rzutu długo i nieefektywnie kręcił piłkę wokół głowy, z kolei LaMelo wciąż rzuca “z klaty”. Ponoć od siódmego roku życia LaVar nakazał mu ćwiczyć rzuty z dziesięciu metrów, był to jedyny sposób by piłka w ogóle doleciała do kosza i tak już chłopakowi zostało.

Skauci mają na uwadze, że w większości oddaje trudne rzuty, z nadzieją patrzą na skuteczność rzutów wolnych 34/47 = 72% jakie młody Ball zaliczał w Australii. W tym względzie jest lepszy niż Lonzo, na moje oko też będzie lepszym strzelcem niż Lonzo. Nie ma wątpliwości, że to właśnie efektywność strzelecka określi losy LaMelo. Zaraz okaże się czy patrzymy na amerykańską wersję Luki Doncica czy też może raczej gracza pokroju Evana Turnera. Potencjał na pewno jest ogromny, defensywnie będzie w przyszłości kryć trzy pozycje, już teraz potrafi się ustawić, przeciąć tor lotu piłki i utrzymać na nogach.

Kto odważy się po niego sięgnąć? Warriors odpadają całkowicie, Atlanta (chyba) ma już swojego wariata, Cleveland raczej nie da szczęścia młodocianemu celebrycie, Detroit musieliby najpierw wymienić sztab trenerski… Powiem tak: jeśli top pick wylosują Atlanta albo Nowy Jork LaMelo może pójść z “jedynką”! Zaraz się okaże, że Hawks nie biorą jeńców i będą próbowali sparować Balla z Trae Youngiem! Co sądzicie?

Tymczasem się z Wami żegnam, wracamy po godzinie szesnastej.

Ostatnie Wpisy

25 comments

    • Array ( )

      Wiesz, Ted. To nawet nie chodzi już o rację, bo ja nie chcę się zapierać że jej nie masz, bo to jest możliwe że ten sezon nigdy nie będzie dokończony, ale litości, nie musisz tego pisać wszędzie. Już za pierwszym razem dotarło do nas jaki masz pogląd na sytuację.

      (35)
    • Array ( )

      Myślę, że koleś jest po prostu trollem farmaceutycznym.
      Ma (i wielu jemu podobnych) siać panikę, a jak motłoch będzie gotowy, to wypuści się “szczepionkę” i 7 mld ludzi x jakieś 100Euro będzie do podziału. Kampania negatywna będzie ich kosztowała max 100 mln. Tak na szybko dla tych którzy pytają “ale po co mieliby to robić?”.

      (0)
    • Array ( )

      @Mike25
      Ale kto ma co robić? Kto ma zgarnąć ta kasę? Xd bo gospodarka traci dużo większe sumy niż te 700mld Euro obecnie więc raczej nie jakieś konkretne państwo, szczególnie że samo musiałoby wydać na szczepionki. No chyba że prywatne koncerny farmaceutyczne, ale skoro jesteś taki biegły w teoriach spiskowych to chyba nie sądzisz, że państwowe czy ogólnoświatowe sieci inwigilacyjne jakiś służb bezpieczeństwa by tego nie powstrzymały?
      No i ofkors ci ogromni gracze zastraszający cały świat opłacają takiego Teda, żeby na tym niewielkim portalu(bez urazy, w skali świata oczywiście) napisał parę komentarzy…
      Przekonałeś mnie

      (5)
    • Array ( )

      @Warisz Uważam, że nie pytasz, tylko próbujesz wykpić. Oczywistym jest, że takie podpionki nie są opłacane bezpośrednio, tylko zatrudniane przez agencje rekl, PR, itp. W jednej z agencji, w której pracowałem był pokój studentów, którzy klepali komentarze (pozytywne dla klienta, hejtujące dla jego konkurencji) napisane wcześniej przez copywrittera. Ale to chyba większość wie(?).

      A jeśli pytasz poważnie, to odpowiem pytaniami: kto ma “wszystkie pieniądze” świata, kto decyduje o inflacji, stopach procentowych? Kto “wydrukuje” pieniądze na “ratowanie” gospodarki i pożyczy je większości krajów (jak w Grecji)?

      Nie bądźmy jak Grecja. Bądźmy mądrzy – bądźmy jak Islandia.

      (3)
    • Array ( )

      mike mennice, banki centralne, a nie firmy farmaceutyczne.
      i firmy farmaceutyczne nie mają podskoku to pierwsze z brzegu wydobycie i przetwórstwo ropy, jeśli chcesz wejść w szczegóły…
      skoro ty takie teorie wypisyjesz, to zgodnie z twoim twierdzeniem, możesz być opłaconym trollem i hejterem.
      Greckie firmy państwowe w dużej mierze wykupiły firmy niemieckie (nie państwowe) i inwestowały chińskie a nie firmy inwestycyjne czy banki.
      sam pewnie jesteś szczepiony i wdzięczny, że nie przeszedłeś z komplikacjami HeinegoMedina czy w dorosłym wieku odry, mumsa czy różyczki (znając medycyne zapewne wiesz o możliwych skutkach)..

      a wszystko zaczęło się od kolejnego komentarza o utracie sezonu… to tylko, sport, show, rozrywka, proponuję stabilniejsze wartości w życiu ; ]
      tak w wielu sytuacjach będzie gorzej w przyszłości, ale będzie też lepiej

      (-1)
  1. Array ( )
    Odpowiedz

    kogo interesuje sezon NBA gdy wokół tyle ludzi choruje i umiera. Gdy gospodarka spowalnia, przedsiębiorstwom grozi bankructwo, a ludziom utrata pracy. Kogo interesuje 10 kolorowych różniej maści uganiających się za pomarańczową piłką napełnioną powietrzem? Tak tylko pytam

    (-19)
    • Array ( )

      Ludzie chorują i umieraja na co dzień masowo i zawsze tak było, tylko Ty w całej swojej ignorancji dopiero dzisiaj to zauważyłeś…

      (22)
    • Array ( )

      ‘Kogo interesuje sezon NBA gdy wokol tyle ludzi choruje i umiera…. gdy 10 kolorowych roznej masci ugania sie za pomaranczowa pilka napelniona powietrzem..’

      W takim razie – w jaki celu znalazles sie na tej stronie kolego? Nie chcesz mi chyba powiedziec ze byles ciekaw, co dzieje sie z liga NBA 😉

      (19)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Jak mam być szczery, to już nie wiem czy to z Lamelo jest trolling part, czy na poważnie.
    Ok, chłopak umie grać! Coś tam widzi, coś tam rzuca, warunki ma naprawdę bardzo dobre… ale nie oszukujmy się.
    Nawet w tej kompilacji widać, że mija na szybkości zawodników, którzy…bronią na sztywnych nogach, albo po błędzie komunikacyjnym zawodnika kryjącego go nominalnie z podkoszowym, który wychodzi na 7 metr… żeby go puścić. Rzut ze stacjonarnej pozycji jest mega przeciętny, półdystans? Nie mówmy o tym. Większość jego punktów (czyli średnio 17 co spotkanie) zdobywa po wjeździe na kosz (gdzie umówmy się, w NBA tego po prostu nie będzie…) albo w trudnym rzucie za 3 (którego wskaźnik pokazuje 25%).
    Myślę, że mimo wszystko jest w USA dużo znacznie bardziej utalentowanych chłopaków i to z doła tabeli drafftu… 2 rundy.
    No i na koniec, liga w jakiej się “prezentuje”. Skoro to jest mniej więcej poziom Chin, to chciałbym tylko przypomnieć, że tam gwiazdami są emeryci z NBA, rzucający po 25 punktów na mecz, emeryci którzy w stanach robiliby już za margines :p

    (14)
    • Array ( )

      Już Ziona miało NBA zweryfikować i jej silniejsi fizycznie rywale. Ups. Zion dalej robi swoje.
      Lamelo nie gra w NCAA tylko w poważnej lidze, gdzie grają mężczyźni a nie chłopaczki z collegu.

      (1)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Chyba najbardziej widziałbym LB w Nowym Yorku tam by się przydał taki ktoś kto gra jak Jason Kidd, zreszta straszy brat Lonzo tez mi przypomina trochę Kidda z młodych lat. Kidd tez czarował asystami i słabo rzucał na początku.
    To był by tez taki ratunek i wybawienie dla NY, bo mogło by się okazać, ze ktoś kto panuje nad gra i świetnie podaje uczynić innych lepszymi, a sam NYK mogło by zapukać do PO. Podobnie jak to miało miejsce z Miskami obecnie.
    No Atlanta raczej nie wybierała by LB, bo TY mógłby to złe odebrać i miałby racje.
    Cavs pewnie by chcieli, ale jedynki nie wylosują, bo następna jedynka, wyglądało by to przynajmniej podejrzanie,
    GSW no cóż mogli by wybrać i dalej odesłać za kogoś bardziej pasującego, raczej nie zostawić bo to sygnał negatywny dla SC.
    Detroit tak tam by tez pasował, ale pewnie tatusiek by robił taki smród, ze Detroit i tak by oddali go do NYK, bo…. kasa się musi zgadzać w rodzinie xd

    (4)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Rozegrać Play offs dla 8 najlepszych drużyn czyli zacząć gierki od półfinałów i rozegrać wszystko w jednym mieście. Wcześniej sparingi żeby się otrzaskac po przerwie. Stworzyć odizolowana wioskę olimpijską.

    (-3)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Za dwa tygodnie wirus moze byc w odwrocie, a rownie dobrze moze byc s enariusz odwolania tego i przyszlego sezonu jak wirus uderzy ponownie wraz z nowym sezonem jesienno-zimowym.

    (0)
    • Array ( )

      Coś czuję, że amerykańce wypuszczą szczepionkę za pół roku. Do tego czasu poznamy czym to najlepiej i bezpiecznie leczyć, a odwrót też jest możliwy, jak przy świnskiej grypie.

      (0)
    • Array ( )

      @JohnyBlaze nikt za pół roku nie wypuści szczepionki bo minimum rok, jeśli nie więcej trwa procedura do wypuszczenia lekarstwa na prod.

      (2)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    a mnie się wydaje, że w Hawks mogliby na bazie Younga i Balla stworzyć tandem na kształt Hardena i Westbrooka (oczywiście zachowując proporcje). Tylko do tego potrzebny jest jeszcze wariat na ławce.

    (0)

Gwiazdy Basketu