fbpx

Russell Westbrook pogonił Utah z buta, rekord kariery Anthony’ego Edwardsa!

55

Serwus.

Piszę serwus choć przyznam, że nie lubię tej formy przywitania. Źle mi się kojarzy. Serwus. Co to właściwie znaczy serwus? Przywitanie to nie ma być żaden rzucany na odczepnego serwus. Przywitanie to nie ma być żaden skracający dystans, lekceważący, świadczący o wyższości serwusującego serwus. Witam się z Wami po prostu, z szacunkiem. Dzień dobry. Dobra przejdźmy dalej, bo… nie ważne.

utah jazz 122 washington wizards 131

Po fenomenalnej serii zwycięstw na przełomie stycznia i lutego Jazz spadli z łoskotem o parę pięter. Zmęczenie materiału? Moi drodzy, z ośmiu ostatnich gier podopieczni Quinna Snydera wygrali trzy, ALE z ośmiu ostatnich gier tylko jedną grali u siebie! Tournee po wschodnim wybrzeżu ciągnie się jak gil z nosa. Nim wrócą do domu jeszcze dwa przystanki. Dopiero gdy się wyśpią we własnym łóżku i przeładują karabiny zobaczymy na powrót maszynkę do zwycięstw. Póki co priorytetem jest zachować zdrowie i to widać.

Na tle pobudzonego Russella Westbrooka goście wyglądali ospale i niechętnie. Russ zatrudniony został w Waszyngtonie bodaj na początku grudnia. Trochę mu zajęła adaptacja do nowego miejsca i nowych partnerów. Dłuższy czas borykał się z urazem ścięgna udowego, ale teraz? Po niespełna trzech miesiącach w stolicy, w 33 rozegranych meczach, chłop ma na koncie TRZYNAŚCIE triple-doubles, co oznacza że zaraz będzie na pierwszym miejscu w historii założonego w 1962 roku klubu!

Dziś znów robił wszystko. Nie jest wielce wyrafinowanym zawodnikiem, on jest jak amerykański muscle car. Głośny, silny i bezkompromisowy.

Muscle car

Próba utrzymania go przed atakiem obręczy to utrata zdrowia. Piłki zbiera sprzed nosa wysokim, czasem z drugiej linii po niecelnym rzucie wolnym. Podania podkoszowe serwuje z rąsi do rąsi jak żonglujący drinkami barman w kurorcie turystycznym. A do tego jest niezmordowany, cały czas do przodu! Dziś na jego koncie znalazło się, a tam znalazło, wyszarpał głośno rycząc: 35 punktów 15 zbiórek 13 asyst. Trafił 12/23 z gry oraz 9/11 wolnych w tym ze dwa firmowe rzuty o tablicę z kąta czterdziestu pięciu stopni. Ma chłop swój styl.

Ozdobą zawodów był także, a może przede wszystkim bezpośredni pojedynek Bradleya Beala (43 punkty 16/24 z gry) i Donovana Mitchella (42 punkty 16/30 z gry). Ci dwaj w szczególności pokazują jaka przepaść talentu dzieli dzisiejsze NBA od tego z lat dziewięćdziesiątych i wcześniej. Kosz za kosz za kosz. Wizards cały czas byli do przodu, chwilami przeważali 18-19 punktami, ale wiadomym było, że muszą się mieć na baczności i do końca nie mogli być pewni zwycięstwa. Pierwsza linia obrony nie miała szans ze dwójką slasherów, a dramatycznie pudłujący wolne Gobert często bywał ospały/ spóźniony / bezradny – niepotrzebne skreślić. Sytuację ratować próbował świetnie dysponowany Joe Ingles (34 punkty 8/10 zza łuku) w drugiej połowie wynik ciągnął trafiający seriami Mitchell, ale Westbrook z Bealem każdorazowo odpowiadali skuteczną akcją. Można powiedzieć, że obie strony poszły na wymianę ciosów. Wygrał zespół bardziej energiczny.

Musimy zdać sobie sprawę, że nie osiągnęliśmy nic. Złościmy się gdy ludzie się z nas śmieją w sieci. Powinniśmy szanować samych siebie. Zrozumieć, że nie jesteśmy mistrzami. Nie jesteśmy zespołem, który może sobie odpuszczać w oczekiwaniu, że rywale sami się poddadzą [Gobert]

Dobrze gada. Proponuję zacząć od treningu rzutów wolnych, dziś Francuz trafił 2 z 10.

oklahoma city thunder 93 atlanta hawks 116

Nie oglądałem. Miło mi donieść, że Hawks wygrali po raz siódmy z rzędu i są uwaga (!) na piątym miejscu w konferencji. Dobrze wiedzieć, że problemy z piętą Clinta Capeli (8/8) nie wstrzymują go dłużej przed występami, dobrze widzieć sowitą linijkę przy nazwisku Bogdana Bogdanovica (23 punkty 5/9 zza łuku) dobrze widzieć niezmiennie zaznaczającego się na rozegraniu Trae’a Younga (23/6/9) ale no… nie oglądałem. Z chęcią obejrzę kolejny pojedynek już z niego mocniejszym rywalem (LAL). Chętnie zobaczę jak mocni pod wodzą Nate’a McMillana są faktycznie Jastrzębie i jak ich bilans zniesie ośmio-meczową serię wyjazdową. Oczywiście, życzę im jak najlepiej.

orlando magic 93 new york knicks 94

Zapasy w błocie. Bardzo siermiężny atak obu stron podyktowany ogromem braków kadrowych, w szczególności na rozegraniu. Jakby Wam to unaocznić? Już wiem! Z nazwisk graczy nieobecnych można by skleić ekipę, która w zdrowiu łyknęłaby obie dzisiejsze drużyny. Wymieniać? No dobra.

  • PG: Markelle Fultz, Derrick Rose, Elfrid Payton, Immanuel Quickley, Cole Anthony
  • SG: Terrence Ross, Michael Carter Williams, Austin Rivers
  • SF: James Ennis
  • PF: Jonathan Isaac
  • C:  Mitchell Robinson

Także no. Julius Randle trzymał piłkę w każdej akcji. Jak komuś podawał, to ten ktoś rzucał. Stąd rekordowa liczba asyst (18 punktów 10 zbiórek 17 asyst). W drugiej zaś połowie, gdy Orlando się pokumało i trochę ciaśniej trzymali się swoich nie pomagając w obronie, siedem czy osiem akcji z rzędu Julian próbował kończyć sam. I to był błąd. Atak nowojorski stanął. Bardzo źle się to wszystko oglądało. Po drugiej stronie dał o sobie znać Vucević no i swój warsztat techniczny strzelca pokazał Evan Fournier (a potem rozgrywającego – strata!) Tak więc końcówka chaotyczna, nerwowa i pozostawiona przypadkowi. No i co z tego?! Knicks wezmą to zwycięstwo jak każde inne. Jak widzicie zdrowie szwankuje rozgrywającym, ale ciągną dalej, ku playoffs. Aktualnie są na szóstym miejscu (21-21) ale stawka jest wyrównana i nie mogą sobie pozwolić na oddech. Margines błędu jest minimalny.

Lonzo Ball x New York Knicks: please proceed!

Wiecie co jest fajne, słyszę że Lonzo Ball poważnie przygląda się Knicks jako przyszłemu pracodawcy. Po sezonie stanie się niezastrzeżonym free-agentem, Knicks potrzebują playmakera z rzutem za trzy, podaniem i obroną. Myślę, że byłby to genialny materiał dla Toma Thibodeau. Liczę także na postęp jeśli chodzi o warsztat ofensywny RJ Barretta. Chłopak ma cały talent świata, ale brak mu mentora, kogoś pokroju Jima Butlera.

minnesota timberwolves 123 phoenix suns 119

Adzia kurła! Anthony Edwards to moja najnowsza sympatia, powiew świeżości. Jaram się chłopakiem.

  • A. Edwards 42 punkty 7 zbiórek 15/31 z gry
  • K. Towns  41 punktów 10 zbiórek 8 asyst 15/24 z gry 5/7 zza łuku

Tak ewoluowały moje uczucia w kierunku do Ant-Mana.

Wolves wygrywają czwartą kwartę różnicą dwunastu oczek. Dynamiczny, bezkompromisowy, uskrzydlony sukcesami, zaufaniem i zielonym światłem od trenerów młody byczek robi wsady i atakuje obręcz w czwartej kwarcie, a dwaj wysocy celnymi trójkami robią mu miejsce rozciągając parkiet i obronę. Czego nie rozumiesz i czego tu nie lubić? Popatrzcie lepiej i podziwiajcie.

new orleans pelicans 93 portland trail blazers 101

Rzadko się zdarza by jedna i ta sama drużyna wygrywała dwumecz w serii zasadniczej, ale Pelicans to specyficzna organizacja, a Dame Lillard (36 punktów 12/22 z gry) nie kłania się nikomu.

Umiarkowanie przyzwoita obrona oraz niepokojąco słaby atak (39% z gry 68% FT). Eryk Bledsoe musi zostać wytransferowany. Jego miejsce z powodzeniem zajmie Josh Hart, bez szkody po obu stronach choć trener chyba za nim nie przepada. Odpowiedź na pozycji rzucającego obrońcy miał w zamierzeniu stanowić weteran JJ Redick, ale prócz braku zdrowia (kłopoty sprawia Achilles) mam wrażenie, że nie dogadali się ze Stanem Van Gundym.

Kolejny zastanawiający fit stanowi Steven Adams. Gość gra z zaangażowanym sercem na ramieniu, stawia potężne zasłony, gra pod zespół, ale poza walką na atakowanej desce nie korzystają z niego odpowiednio jak w OKC. Momentami jedynie blokuje przestrzeń podkoszową. Już na początku sezonu mówiliśmy, że ten roster jest źle skonstruowany, jeden drugiemu wchodzi w paradę. Tak samo nie wiadomo kto tu jest samcem alfa i kto ma oddawać najważniejsze rzuty, znikający jak dziś Ingram czy Williamson?

No właśnie, plus stanowi Zion (26/10). Nie tylko nie miewa nieefektywnych meczów to jeszcze zaczął ostatnio aktywizować się w obronie. Dziś jego łupem padła para ładnych bloków. Żaden co prawda nie został zamieniony na punkty, ale widać lepszy orient młodego. Tak więc czekamy na ruchy kadrowe w Nowym Orleanie.

charlotte hornets 105 los angeles lakers 116

Mistrzowie nadal w osłabieniu, ale wciąż mocniejsi fizycznie niż rywal i wciąż potrafiący wyeksponować jego słabości (brak fizyczności, brak rim protection, straty, niedoświadczenie i nerwowość LaMelo w pierwszej połowie). W roli głównej jak zwykle LBJ: 37 punktów 8 zbiórek 6 asyst 14/22 z gry, 4/9 zza łuku 5/6 FT. Weźmie i łyknie tego Kareema, to kwestia czasu. Jeszcze bardziej imponuje mi defensywnie. Żebyśmy się dobrze zrozumieli, James rozgrywa swój OSIEMNASTY sezon w zawodzie.

Lakers maja zdecydowanie najlepszy rating defensywny mimo, iż połowę rozgrywek lecą bez Davisa oraz byłego DPOY Marca Gasola. Dziś w nocy James kończył mecz jako nominalny center. Hornets chcieli grać niskim składem, to się do nich dostosowali. Dla mnie LBJ to jest cholerny cyborg. Naprawdę miejsce na uwadze, że oglądacie być może najwybitniejszego gracza w historii, który za chwilę, nieuchronnie zakończy karierę. Tylko spójrzcie na powyższe.

Dobrego dnia wszystkim. B

Ostatnie Wpisy

55 comments

    • Array ( )

      Mitchell i Beal zagrali kosmos w trzeciej kwarcie, ale to Westbrook kroił najlepiej. Gdyby tam mieli chociaż jednego dobrego centra…

      (4)
    • Array ( )

      W końcu kiedyś trzeba odpuści, żylowanie na 100% rundy zasadniczej to nie przepis na wygranie NBA, kluczowe będzie rozpędzenie na 15 meczy przed playoffs i uniknięcie kontuzji. Ale może być tak jak piszesz trafi się Denver w pierwszej rundzie Jokic i Murray odpalą cztery mecze i Gobert dalej będzie mógł gadać głupoty w wywiadach o tym ze nikt ich nie szanuje

      (2)
    • Array ( )

      Dokładnie, nie będzie sukcesów w PO bez zwycięstw na wyjeździe. Jazz robią progress, ale to nadal za mało by wygrać do 4 zwycięstw z Lakers lub Clippers.

      Btw. Nie widzę Lonzo Balla jako czołowego gracza ligi i etatowego all-stara, tym bardziej że z tym rzutem za 3 Admin przesadziłeś 😉 gość nadal jest nierówny.

      (0)
  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Serce na ramieniu? Jak już to duszę, chociaż to też nie pasuje, bo akurat Adams mi na wystraszonego nie wygląda.

    (3)
    • Array ( )

      Ostatnie mecze pokazują, że nie da się całego sezonu na 100% formy przelecieć.
      Dołek musi przyjść i dla Utah dobrze, że teraz a nie na playoffs.

      Choć druga runda max:)

      (1)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Zapytam raz jeszcze, czy taka gra Westbrooka to jest zjazd do bazy? Bo jak tak, to chyba każdy koszykarz chciałby w ten sposób zjeżdżać.

    (17)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    2/10 z wolnych i maksymalny kontrakt to jest policzek w twarz wszystkich kolesi ponizej 180 🙂
    Lakers moze na dobre wyjść chwilowy brak Davisa. Ogarneli się i seria zwycięstw jest. Choć na przeciętnych zespołach, ale dość pewnie. Duzo więcej odpowiedzialności na Tuckerze, Kuzmie czy Harrellu. Grają świetnie, na dobrej skuteczności i dobrze w obronie. Brak Davisa pomoże im się rozwinąć ofensywnie, wejść na poziom wyżej i może te doświadczenia zaprocentują w play offs. Co najlepsze oni wcale az tak nie potrzebują wysokiego. Zostało niewiele meczow w regularnym. Jak Davis wróci to fajnie jakby zaczął grać w koncu na centrze. Zastąpi Damiana Jonesa, a Morris dobrze wygląda na czwórce przy Davisie co pokazał w play offs. Nawet Lebron moze na tej czwórce grać. Przedłużyć Jonesa do konca sezonu jako zabezpieczenie. Chłopak ma potencjał. Ręka dobrze ułożona co widać po wykonywanych osobistych. Doświadczeni koledzy trochę go przeszkolą i może być wartosciowym zawodnikiem na przyszły sezon. Kompletny zespół, a jak wpadnie dobry gracz z wykupienia to jeszcze lepiej.

    (18)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    LeBron tak przyzwyczaił nas do niesamowitych linijek, że te spowszednialy, są niemal naturalne. Ciekawe co ludzie będą gadac jak zacznie zjeżdżać do bazy o ile w ogóle zacznie bo rzeczywiście gra jak cyborg 😀

    (9)
    • Array ( )

      Jak to ostatnio powiedzieli Kuzma i Vogel, LeBron powinien mieć już kilkanaście MVP, jest najlepszy od tak dawna (tylko pierwszy sezon w LAL mu nie wyszedł przez kontuzję i atmosferę w druzynie), że przyjmujemy to za pewnik i nie zauważamy. Ot, dzień jak co dzień

      (6)
    • Array ( )

      Tak na dobrą sprawę Lebron lekko już zjeżdża do bazy. Jego gra się kompletnie zmieniła, ale to już nie jest tak szybki, dynamiczny i ekskluzywny zawodnik co kiedyś.
      Czuć ta zmiana, choć jest niewielka.

      (0)
    • Array ( )

      Tylu Januszy basketu już się wysypało stwierdzeniem, że LBJ zaczyna już zjeżdżać do bazy. GOAT

      (0)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Minnesota pod Finchem ładnie ogarnia, Edwards wystrzelił a ciągle grają bez Malika i D’LO. Gdyby przyfarcili w loterii i zdobyli 1-3 pick to w przyszłym sezonie może to ciekawie wyglądać. Chociaż to Minnesota z nimi to nigdy nic nie wiadomo xd

    (1)
    • Array ( )

      Temat D’Lo i Malika juz pare razy sie pojawial tutaj – obawiam sie, ze Malik i D’Lo sa dla mlodych chlopakow kotwica na boisku. Wcale nie zasmucilbym sie ze spuszczenia jednego lub obu w zamian za np picki draftu albo wsadzenie ich do rezerw. Minnesota nie potrzebuje wiecej guardow! Tam sa braki na pozycjach SF i PF (bo niestety widze, ze koncept grania KATem na 4 i Nazem na 5 jest zbyt niesmialo testowany) – Novell z lawki, Vanderbilt i Layman ciagle nieprzydatni (bez rzutu i bez obrony – ani nie rozciagna gry ani nie zamkna rywala). Mecz z Phx wlasnie to pokazal – kto tam zdobywa punkty.

      (2)
    • Array ( )

      Ale na czym polega to bycie kotwicą w przypadku Beasley’a? Russell to rozumiem, ball hog i forsowanie średnio sensownych rzutów

      (1)
    • Array ( )

      yEmet pisząc o niech nie koniecznie miałem na myśli ich powrót do składu. Jakby nie było sa to wartościowi gracze których w dobrych wymianach można puścić i wzmocnić skład.

      (2)
    • Array ( )

      @up
      Bycie kotwica to nie tylko teoretyczne ale i praktyka potwierdzone rozwazania:
      Teoretycznie gdy wiekszosc akcji wykancza jeden gracz pozostali dostaja mniejsza ekspozycje i trudniej wejsc im w mecz. Mniej rzutow – mniejsza pewnosc siebie, pikujace statystyki skutecznosci. Z mlodymi chlopakami tak bedzie – nie wyrobili sobie jeszcze boiskowego zadziora (no i nie maja tak nadmuchanego ego) zeby przy malej ekspozycji grac na poziomie.
      No i tez jak popatrzec na mecze, w ktorych obaj D’Lo i MB startuja – pozostali notuja skandaliczne cyferki a mecze zazwyczaj sa przegrywane.
      Nie zmienia to faktu, ze Minnesota ciagle ma braki w skladzie no a Malik jest na skale ligi dosc skutecznym SG. Wiec albo go wkomponowac jakosc w nowym ukladzie (np w rezerwy? tylko czy mu sie to spodoba…) albo pchnac za dobrego PF (nieodzalowany RoCo? PJ Tucker? marzenia scietej glowy).

      (1)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    LeBron James, papież koszykówki. Skutecznie naprawia/ tuszuje błedy swoich owieczek. Ku wspólnej chwale i uciesze milionów.

    (-5)
    • Array ( )

      Nie mogę (dlaczego?) cofnąć minusa danego z automatu, ale po głębszym zastanowieniu twój komentarz ma 100% racji. LBJ przerasta tą ligę o głowę. Statuetki MVP i COTY powinny zdobić jego regał prawie w każdym roku.

      (-1)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Powiem Wam (kochana społeczności), że ostatnio trafił mi się jakiś 20-minutowy skrót meczu Dream Team USA vs Chorwacja (Igrzyska 92′) i stwierdzam, że koszykówka wyewoluowała na kompletnie inny poziom, wręcz inny sport.

    Jak można nadal wykrzykiwać jak to było kiedyś, Jordan > Lebron i te inne?!

    Przestańmy porównywać epoki i cieszmy się tym, co nam aktualnie prezentują zawodowcy, bo jest co podziwiać.

    All love

    (14)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Serwus, ta historia jest bardzo krótka Są w niej kobiety jest w niej wódka Jest w niej hasz jest w niej trawa Jednym słowem mówiąc pyszna zabawa…

    Pierwsze skojarzenie z powitaniem 😉

    (6)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    @Admin
    Trochę nie tak z tym serwusem.
    Sewisowanie serwusa świadczy o niższości , a nie wyższości.
    Ale ad rem.
    Już teraz ślinka mi cieknie na myśl o pasjonujących PO i finale Nets-Lakers.

    (2)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Pelicans, których bardzo lubię są strasznie źle poskładani. Lekko archaiczny trener, granie na dwóch/trzech non-shooterow, wąska rotacja, oddanie piłki Ingramowi, który powinien ją dostawać żeby akcje kończyć. Masakra, nie tak powinien wyglądać sezon tak naładowanej talentem druzyny. Adams nie gra akcji pick&roll bo zamiast stawiać zasłony kumatemu Lonzo, ktory wejdzie pod kosz, odrzuci piłkę do centra, to stawia zasłony zamulonemu Ingramowi. Ingram fajny grajek, super efektywny strzelec, ale też nie jest najchętniej rzucającym zza łuku koszykarzem. Zo jest świetnym podającym, jak ma piłkę to do Ziona przez całe boisko alleya rzuci, ale głównym graczem na piłce jest Ingram… I ten zjazd Bledsoe… Zmiany są konieczne, bo kolejny sezon leci na straty …

    (10)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    Dajmy na to Miśki lub Spurs, talentem oba zespoły nie mają podjazdu do Pels, a w tabeli rokują o wiele wyżej

    (2)
  12. Array ( )
    tłok podkoszowy 19 Marzec, 2021 at 15:59
    Odpowiedz

    Serwus wywodzi się od łacińskiego słowa oznaczającego sługę lub niewolnika. Wyrażenie to jest elipsą łacińskiego wyrażenia servus humillimus, domine spectabilis, oznaczającego „[twój] najpokorniejszy sługa, [mój] szlachetny panie”.

    (28)
  13. Array ( )
    Odpowiedz

    No i pomyslec, ze nieuchronnie zbliza sie ten czas kiedy LBJ i Steph zakoncza kariere. Kogo bedziemy wtedy podziwiac?

    (0)
    • Array ( )

      Takich zawodników jak Rudy Gobert krzyczących ze oni 40 baniek rocznie nie wezmą tylko chcą 43 bańki a nie potrafiących trafić do kosza dalej niż 2m od obręczy, dramat

      (9)
  14. Array ( )
    Odpowiedz

    Anthony Edwards jest zabawny i do tego naturalny. Z jego wypowiedzi wynika, że za bardzo historią koszykówki się nie interesował. Idzie na parkiet grać i to go interesuje. On nawet nie ogarnia, że 6/14 to zajebisty procent za 3. Lubię gościa.
    Taki trochę Jimmy Butler, przynajmniej z wyglądu i zachowania.

    Lebron MVP.

    (0)
    • Array ( )

      Trzeba by mu dać w końcu bo trochę wstyd. Najlepszy,najlepszy a MVP dostają inni. Coś tu nie gra…

      (-2)
    • Array ( )

      Wiesz, ludziom dosc czesto wlasnie ta jego cecha charakteru przeszkadza – ze nie jest taki “mamba mentality” jak wiekszosc ciezko pracujacych graczy. Ze nie ma koszykowki w zylach a na sniadanie nie zjada pancakekow w ksztalcie pomaranczowej pilki. No moze przesadzam, ale wiadomo, o co chodzi a chlopak nie kryje sie ze swoim podejsciem.
      O ile wiec rozumiem niechec do takiego stylu i sam nie zgadzam sie z nim (wielcy gracze to nie tylko talent, wprost przeciwnie, bo talent czesto moze przeszkadzac w karierze) o tyle mega podoba misie jego szczerosc w tych wywiadach 🙂 Wiekszosc kolkow grajacych w NBA to takie “eee… No basket mym zyciem, khem, posiwiencenie dla druzyny, work hard, kocham to co robie i w ogle…”. Antek jest pod tym wzgledem ciut inny 🙂

      (2)
    • Array ( )

      A w czym był lepszy Jordan od Jamesa? I nie chodzi mi o indywidualne predyspozycje. Jako całość LBJ zjada Jordana.

      (-1)
  15. Array ( )
    Odpowiedz

    Utah była dobra w pierwszej części sezonu, ponieważ inni się dopiero rozkręcali po za krótkiej przerwie między sezonami. Nie kupuje ich w dalszej części sezonu a w play-off wcale. Fakt Donovan wymiata, to kosmita ale reszta jest przeciętna. Widać to w ostatnich meczach. Gobert najbardziej przepłacony koszykarz w dzisiejszej nba. Może finał konferencji i tyle w temacie nudnych jazz. Ciężko się ich ogląda..

    (-4)
  16. Array ( )
    Odpowiedz

    Stan Van..jest taki trenerem na jakiego wyląda klasyczny burak, alfons itp. ale to że mając tak fajnych ludzi na ławce cały czas 1,2 to Eric i Lonzo, duet tak do siebie nie pasujący że boli. Jak dla mnie to jeden z najgorszych trenerów w lidze. nie dogadać się z Reddcikiem, ma Niklasa , ma Harta, Haysa, Melli też może dać swoje..makabra jak on to prowadzi. Sprzedać Bledso razem z Reddickie ,a zainwestować w Lonzo i dać więcej minut Hartowi jako 6 man pełną gębą. Mam nadzieję że jak wróci D.Russell to się go pozbędą razem z Malikiem za
    PFa..Gordon plus Ross lub Collins?..Edwards musi grać i wreszcie dostaje po 38 minut, jest młody i szaleje jak należy. KAT wreszcie ma partnera do grania z jajami ,a nie wydmuszki. Skład Rubio, Edwards, Towns, Gordon, Ross..można myśleć nawet o play off za rok oczywiście. Atlanta ma potencjał , na wschodzie za Nets i Bucks tylko to poukładać i można sporo wyciagnąć.Wielu młodych zdolnych, center, ławka..ekipa z mega potencjałem.Widać że tamten trener został zwolniony przez zawodników właściwie przez Younga i jest zmiana!!

    (2)
  17. Array ( )
    Odpowiedz

    Jak Atlanta to zrobiła to nie wiem, ale wygrali i oddaję honor im i Adminowi, podliczającemu ich zwycięstwa z rzędu 🙂

    (1)
  18. Array ( )
    Odpowiedz

    Dawno nie pisałem pozno wracam i mam chyba “grype”ale czy ta choroba jeszcze istnieje😀pozdtaeiam wszyskich zakażonych Nba🤗

    (0)
  19. Array ( )
    Odpowiedz

    “Ozdobą zawodów był także, a może przede wszystkim bezpośredni pojedynek Bradleya Beala (43 punkty 16/24 z gry) i Donovana Mitchella (42 punkty 16/30 z gry). Ci dwaj w szczególności pokazują jaka przepaść talentu dzieli dzisiejsze NBA od tego z lat dziewięćdziesiątych i wcześnij ”

    To pokazuje jak ewoluowała koszykówka w ciągu osttnich 30 lat. Nie wydaje mi się, że talentu w dzisiejszej NBA jest jakos znacząco wiecej niż w latach 90tych.

    I tak mam wrażenie, że jeśli chodzi o gry zespołowe , to koszykówka z tamtych lat – w porównaniu z innymi dyscyplinami – trzyma fason 🙂

    (1)
  20. Array ( )
    Odpowiedz

    “Na tle pobudzonego Russella Westbrooka goście wyglądali ospale i niechętnie. Russ zatrudniony został w Waszyngtonie bodaj na początku grudnia. Trochę mu zajęła adaptacja do nowego miejsca i nowych partnerów. Dłuższy czas borykał się z urazem ścięgna udowego, ale teraz? Po niespełna trzech miesiącach w stolicy, w 33 rozegranych meczach, chłop ma na koncie TRZYNAŚCIE triple-doubles, co oznacza że zaraz będzie na pierwszym miejscu w historii założonego w 1962 roku klubu!”

    Nie chcę mi się szukać, ale całkiem niedawno jakiś wierszokleta, bodajże admin tej strony pisał z pełnym przekonaniem, że Westbrook to najgorsza wyjściowa 1 z s5 wśród wszystkich. I dodawał do swoich fantasmagorii jakieś tam wyliczenia-bajdurzenia…

    (-1)
  21. Array ( )
    Odpowiedz

    Lonzo w Knicks – byłoby super, nie lubię gościa, ale lubię oglądać go w akcji i jeśli Thibbs by go zdyscyplinował to Knicks mogliby mieć rozgrywającego na lata. Paytona zjada na śniadanie.

    Z tą przepaścią talentu to bym nie przesadzał, koszykówka wyewoluowała i tacy gracze jak Beal i Mitchell są szczególnie wyeksponowani, z przepisami z drugiej połowy lat 90tych i tamtym tempem rozgrywania akcji takich linijek by nie robili zbyt często.

    (2)

Gwiazdy Basketu