centered image

Ruszają zdjęcia do Space Jam 2, możliwości i ograniczenia petardy Ziona Williamsona

90

5071 oddanych głosów: 1993 popiera, 3078 jest przeciw umieszczaniu na GWBA treści dotyczących polskiej ligi koszykówki. I co ja mam o tym sądzić? Wśród znajomych, którzy też wzięli udział w ankiecie, rozkład podobny: 40/60. Może źle dobrałem gify? Trochę podważam Wasz werdykt, bo gdy osiem lat temu pytałem tych samych znajomych czy pisanie o murzynach ma sens, czy warto w to iść: 90% było sceptycznych. Oczywiście diabeł tkwi w szczegółach, może jednak Was przekonamy, może okaże się, że o PLK da radę pisać w sposób ciekawy i wciągający…

Niczego nie obiecuję, niczego nie wykluczam. Zobaczymy! Jeśli macie dla nas jakieś podpowiedzi albo czujecie temat polskiej koszykówki, zapraszamy do kontaktu. Tu by trzeba zacząć od przewodnika po PLK, przedstawienia drużyn, ich historii, najważniejszych postaci. Pracy jest huk także bez Waszej pomocy nie damy rady.

I am number 1

Kolejna sprawa, która uderzyła mnie po oczach. Jeśli Zion Williamson dostanie się do NBA, a wszystko wskazuje na to, że w czerwcowym drafcie będzie numerem jeden, będzie równocześnie numerem jeden jeśli chodzi o masę gracza. Nie wiem czy się orientujecie, ale ten nastoletni harpagan waży w okolicach 130 kilogramów, a to 10 kg więcej niż Nikola Vucevic czy Steven Adams. Równać się z nim mogą co najwyżej Boban Marjanovic albo LeBron James na roztrenowaniu. Żaden z nich jednak nie wsadza piłki z linii rzutów wolnych!

Jego uczelniana ekipa Duke Blue Devils notuje w tym sezonie bilans 23-2. Średnie młodego to 22.4 punktów 9.2 zbiórek 2.3 przechwytów 1.9 bloków 68% z gry 29% zza łuku 67% FT. Zion mierzy 200 cm wzrostu w butach. Jego rozpiętość ramion to 209 cm. Możliwości atletyczne jego ciała przeczą prawom fizyki. Eksploduje z jednej czy dwóch nóg zanim ty zdążysz pomyśleć. Nie do zatrzymania na kontakcie, na otwartej przestrzeni trzeba mu schodzić z drogi. Niesamowicie skoordynowany w powietrzu, kończy wsady obiema rękami. Bardzo efektywny zawodnik. Agresywny. Dobre instynkty.

Z drugiej strony…

Zion prezentuje bardzo skromne umiejętności z dala od obręczy. Gubi się w ataku pozycyjnym, gdy nie może polegać na przewadze fizycznej. Przy rzucie z wyskoku prawie nie odrywa się od ziemi! Na dodatek wolno się składa i nie bardzo potrafi chyba odseparować się od obrońcy kozłem. W obronie też nie zachwyca, momentami wydaje się po prostu ciężki.

Kolejna rzecz to pozycja, brakuje mu warsztatu na niskie skrzydło, pracy nóg, techniki. Z kolei w grze podkoszowej może okazać się za krótki. Fizycznie to fenomen porównywalny do LeBrona czy Shaqa choć oczywiście lepiej pasują porównania do młodego Barkleya czy Blake’a Griffina. Życzę gościowi by zachował zdrowe nogi i dorobił się rzutu jak BG w Detroit! Tak czy inaczej jedynka gwarantowana. Zobaczcie:

T-Ross

Tuż przed przerwą All-Star Weekend otrzymaliśmy także kandydaturę na paczkę sezonu, co myślicie o tym locie Terrence’a Rossa?

Space Jam 2

Potwierdzone info, tego lata startują zdjęcia do Kosmicznego Meczu 2. W roli głównej wystąpi LeBron James czy nam się to podoba czy nie. Ciekawi mnie obsada graczy Monstars. Osobiście typuję: Russella Westbrooka, Blake’a Griffina, Anthony’ego Davisa, Bena Simmonsa i Kawhi Leonarda.  Idę o zakład, że epizod zagra też Kevin Hart:

Other news

-> Clint Capela wraca, powinien wystąpić w czwartkowym meczu z Lakers. Uszkodzone ścięgno kciuka kosztowało go 15 meczów przerwy. Jest nauczka: wsadzać piłkę do kosza powinien teraz nieco lżej. Lobów zabraknąć nie powinno. Ciekaw jestem co stanie się dalej z Kennethem Fariedem. Mam nadzieję, że nie zniknie z radarów.

-> Jodie Meeks, 31-letni weteran parkietów z czterema sezonami na ponad 40% skuteczności zza łuku, podpisuje dziesięciodniowy kontrakt z Toronto Raptors. Oddali nie spisującego się CJ Milesa, potrzebują knock down shootera. Powodzenia!

-> Po listopadowej operacji kręgosłupa sprawność odzyskuje Dwight Howard, w środę ląduje w Waszyngtonie by wznowić treningi. A zaczęło się niewinnie, od bólu tyłka.

-> New Orleans Pelicans monitują do ligowego komisariatu, by ci nie zmuszali ich więcej do wystawiania Anthony’ego Davisa na parkiet. Chore!

No dobrze, tymczasowo zostawiam Was z cytatem Joela Embiida:

Michael Jordan nie jest GOAT. Dla mnie jest nim Wilt Chamberlain. Do dziś ma wszystkie rekordy. Nikt nigdy nie będzie lepszy. Nie widzę by ktokolwiek w przyszłości zdobył 100 punktów w meczu.

/www.gwiazdybasketu.pl/jak-silny-fizycznie-byl-wilt-chamberlain/

Dobrego dnia wszystkim.

Ostatnie Wpisy

90 comments

    • Array ( )

      Zion hmmm..
      Niepotrzebnie tak pompują.
      Kolejny czarny, który atletycznie jest maszyną.
      Ale wystarczy obejrzeć mecz z jego udziałem, by ogarnąć, że nie jest to idealny człowiek w dzisiejszej NBA.
      Przede wszystkim nie zdradza jakiś wielkich pokładów intelektualnych.
      Po prostu kolejny czarny, atletyczny, bez większej wizji.
      Widzieliśmy to już wiele razy. Ale będziemy mieć trochę rozrywki.

      (16)
    • Array ( )

      Zapewne. Jeśli rekordy mają służyć za definicję GOAT, to GOATem jest Russell Westbrook, który trzeci sezon z rzędu robi średnią triple double. Co do Chamberlaina, to w swoich czasach dominował i to bardzo, bo w jego czasach nie było takich potworów jak on – 216cm. Bill Russell, który był w tamtym okresie wielkim centrem (dosłownie i w przenośni) miał raptem 206cm i ten sam Russell nie raz zniszczył Chamberlaina na parkiecie. Imo Wilt to przereklamowany grajek, na pewno nie jest najlepszym centrem ever, a co dopiero graczem. Pewnie Embiid tak powiedział, bo grał w Sixers. Ewentualnie zwiedził Atlantę i przy tej okazji GM Hawks załatwił mu crack. Tak, ten sam crack po którym GM Hawks wymienił Doncicia na Younga. Mocny towar heheszki

      (38)
    • Array ( )

      Sam Wilt, miał takie samo zdanie co Embiid.
      “Just remember Michael. When you played, they changed the rules to make it easier for you to dominate. When I played, they changed the rules to make it harder for me”

      (11)
    • Array ( )

      Embid nigdy inteligencja nie grzeszyl.

      Wilt rozwalajacy bialych chlopaczkow, w raczkujacej koszykowce, porownywany do Jordana ktory gral w erze twardej rozwinietej koszykowki.

      Wilt wyprzedził swoje czasy. Tak jak Jordan i Lebron. Jednak Wiltowi bylo najprosciej z nich. Dysproporcja miedzy nim a kolesiami grajacymi w tamtych czasach byla najwiejsza.

      (0)
  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Myślę, że Boban mógłby wsadzić gałę z linii rzutów wolnych ale nie odrywając się od niej 😀

    (85)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Co do Ziona, to widzę go jako połączenie Westbrooka i Lebrona, fizyczny, silny, szybki i dla mnie to za mało, brak instynktu, kocich ruchów, piszecie o obronie, więc tu już kibel na maksa.
    A co do SJ 2 bo obsadzie z 1 to może być tylko siódma woda po kisielu.

    (-9)
    • Array ( )

      Jeszcze GOAT, trudno się w nim nie zgodzić, Wilt w każdej epoce jakiej by nie grał zostawiał by tylko pył po sobie, jesli mam go porównywać do kogokolwiek kto by podjął walkę to na pewno kilka nazwisk z lat 90′, oczywiście MJ, O’neal, Robinson, Olajuwon etc.

      (-4)
    • Array ( )

      Zion Williamson będzie jak Charles Barkley 2.0, ale z lepszym rzutem za trzy i lepszą obroną. Innymi słowy, ten kto wybierze tę bestię będzie miał franchise playera. Tak tylko przypomnę średnie z kariery Barkleya (top15ever) – 22.1p/11.7r/3.9a/1.5s na skuteczności 54% z gry i 61%TS. Liczby kosmiczne, bo takim graczem był sir Charles. A że był stosunkowo niski i ciężki jak na PF (196cm,115kg), to porównanie z Zionem jest jak najbardziej na miejscu. I myślę, że to jest sufit Williamsona – trochę lepsza wersja Barkleya. Według mnie – miazga.

      (16)
    • Array ( )

      Wilt to żaden GOAT. Tylko 2 tytuły. Zależało mu tylko na statystykach. GOAT=Bill Russell

      (7)
    • Array ( )

      Średnia z kariery Wilta jest taka sama jak Jordana, a ten nie miał sezonów ze średnimi 50p/mecz.

      (3)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Artykuły o PLK byłyby świetnym pomysłem, i ciekawym źródłem wiedzy o naszym rodzimym podwórku. Jestem jak najbardziej za.

    (59)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Po pierwsze to skandal,że w Space Jam 2 jest LeBron a nie było planów do zrobienia drugiej części za czasów Kobe i to Kobe powinien być w 2 części,w 3 ewentualnie LeBron,dzieję się powoli wymazywanie Bryanta z debat o GOAT-a i to widać,już się co raz mniej o nim mówi przez co stracił na popularności a o Jordanie więcej osób młodych pewnie wie ze względów modowych niż sportowych.Druga sprawa mam nadzieję,że nie będzie Griffina i Simmonsa w Space Jam 2 bo są kiepscy,chciałbym żeby był Curry oraz Embiid zamiast nich a co do Ziona no nie umie rzucać i to widać ale możliwości ma przeogromne oby nie skończył jako non-shooter jak wspomniany Simmons a jak pójdzie do NBA to urośnie już się specjaliści tym zajmą ;p

    (-10)
    • Array ( )

      też nie widzę Lebrona w tej roli nawet nie chodzi o porównywanie do MJ który jest ikoną dlatego ciężko będzie mu dorównać i nie chodzi mi o statystyki. W sumie jak już LBJ chciał iść w film to mogli coś innego wymyślić żeby pod siebie zrobić historie a nie robić Space Jam 2 które zawszę będzie następnem. Fakt że już Kobe lepiej by wyglądał ale tylko jako następca MJ (ten troche słabszy :)) bo bliżej mu stylem gry do MJ.
      Emblid tylko się utwierdza w tym że jest …… małolatem i już było widać All Star Game jak go traktują bardziej doświadczenie gracze

      (5)
    • Array ( )

      Popieram Lebron w space jam 2 porazka juz nie maja pomyslu na cos innego nie powinni wogole nagrywac space jam jest tylko jeden

      (2)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Zion jest co najmniej niezłym obrońcą, z kolei praca nóg to topka już w tym momencie. Naprawdę polecam pooglądać trochę duke.

    (5)
    • Array ( [0] => administrator )
      Zdjęcie profilowe admin

      Przecież on ma strasznie ciężkie nogi momentami, strefa mu służy, ale ciągłe przemieszczanie w obronie 130 kg to nie jest łatwa rzecz.
      Jeśli chodzi o footwork na własnej połowie będzie OK, zastanawia mnie mnie bardziej jego warsztat ofensywny.

      (2)
    • Array ( )

      Weź pod uwagę że raczej będzie krył pozycje 4-5 w nba i tu spokojnie powinien wyrabiać na nogach, które moim zdaniem dają radę. W dodatku defensive IQ wygląda dobrze, help defense też, dodaj do tego elitarną fizycznosc i może być bestia. Kilo trochę powinien zrzucic, jeśli już nie zrzucił (jak ostatnio na niego patrzę to się wydaje bardziej wycięty), bo to 130 to rzeczywiście za dużo i

      (2)
    • Array ( )

      Co do ataku to w poście jest spoko, wjazd pod kosz super, rzut jest problemem to zdecydowanie. Mnie za to chyba najbardziej u niego się podoba jakość podejmowanych decyzji

      (0)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Hejka, a tak na prawdę to jest o czym pisać jeśli chodzi o polską ligę koszykówki… Czasy świetności ma dawno za sobą a teraz to nawet ciężko się to ogląda, zdecydowanie ciekawsza jest liga kobiet w Polsce a jak nie to już wolę jak to określił admin murzynów i ich ligę :):):) Określenie jakby był plantatorem bawełny … Hahaha
    Co do Ziona to mi bardzo przypomina Larrego Johnsona , napakowana bestia co 3/4 akcji będzie kończyć z góry a z czasem może dorobi się rzutu !!!

    (1)
  7. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Kowax
    Odpowiedz

    Wstęp i tekst o murzynach godny plantatora bawełny … sic…
    Co do polskich rozgrywek ligowych koszykówki to jedynie kobiety coś sobą reprezentują, bo resztę nawet ciężko się ogląda… Niestety zaprzepaściliśmy najlepsze lata i teraz trudno się z tego dołka wygrzebać…
    Zion jest bestią i przypomina mi młodego Larrego Johnsona który swoją fizycznością w początku kariery niszczył 3/4 obrońców :):):) Trzymam kciuki za powrót tego typu gracza na parkiety NBA !!!

    (-16)
    • Array ( )

      murzyn to murzyn…białas to białas….czego tu nie rozumiesz, że o jakiejś plantacji majaczysz? a może murzyn to nie murzyn?

      (11)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Ciężki temat z tym GOAT, większość z nas wychowała się na Jordanie i w głównej mierze przez niego zaczęła grać w kosza, do tego mecze w ogólnodostępnej TV i Hej hej tu NBA, dlatego przez sam sentyment nie wyobraża sobie innego wyboru. Z drugiej strony ilu z nas miało możliwość oglądać Wilta w jego prime? Ktoś coś słyszał, rekord 100 pkt znają wszyscy, ale generalnie wtedy basket nie był u nas w kraju popularny. Gdyby zamienić ich epokami, to pewnie dla większości GOAT byłby Chamberlain. Podobnie jak dla młodszych pokoleń jest nim Lebron, bo Jordana nie oglądali

    (11)
    • Array ( [0] => subscriber )
      Zdjęcie profilowe HeatLifer

      Wilt nigdy nie byłby GOAT. W czasach Jordana przegrywałby wiecej niz w swoich. Grał pod siebie i pod statystyki. Dominował strefę pod koszową, ale wystarczy 2 metry od kosza i już miękła mu faja 🙂

      (5)
    • Array ( )

      Trudno jest być GOAT czyli najlepszym graczem w historii skoro samemu nie dominowało się nawet w swoich czasach.
      Niby Chambarlain taki dobry a Russel był tym który dominował w tamtych czasach.

      Tak samo LBJ. Jak może być stawiany jako jeden z GOAT skoro nie potrafi dominować w czasach w których nie ma jednego dominatora. Niby najlepszy gracz, niby GOAT a zawsze jest ktoś kto go ogrywa w najważniejszym momencie sezonu.

      (0)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Możecie utworzyć zakładkę na temat PLK i nikomu nie będzie to przeszkadzać. Zainteresowani będą klikać a ci niezainteresowani omijać i wszystko gra

    (15)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Widomo tekst o Polskiej lidze Basketu napisany z braku Laku ale moze napisze cos nasza szanowna redakcja o nadchodzacym meczu naszych z Holandia???decydujacy mecz w el ms!!!mamy szanse awansowac po raz pierwszy od 50lat!!pora pompowac balonik!!!!POLSKA!!!!

    (13)
  11. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe HeatLifer
    Odpowiedz

    Jeżeli Joel uważa na prawdę, że Wilt jest GOAT, to odsyłam go do książki Billa Simmonsa. Tam w elegancki sposób zmasakrował Chamberlaina. Russel zamiatał Wiltem parkiet. Niestety, nigdy nie zobaczymy i nie porównamy obu Panów na video, za to na pewno możemy obejrzeć co robił Jordan na parkiecie i to zdecydowanie obrazuje jego jako GOAT. Po ostatnich incydentach w Cleveland czy Lakers uważam, że LeBron odpadł z tego wyścigu. Moim zdaniem jest toksycznym graczem. Niby fajny kolega z drużyny, ale jak ci nie podpasuje to cię sprzeda za plecami. To tylko moje zdanie 🙂

    (21)
    • Array ( )

      A Jordan nie był toksyczny?? W samej przytoczone książce masz przykłady. Co nie zmienia faktu że GOAT jest tylko jeden( 23)

      (5)
    • Array ( )

      Masz rację, z tym że LeFlopp od zawsze taki był. Przez chwile był najlepszy w lidze, ale już się skończył. No i ślepi fanatycy nigdy nie zauważą tego, że kiedy gra sam, to nigdy nic nie ugrywał i zawsze potrzebował przynajmniej dwóch zawodników z topki do pomocy. Ileż to razy kłóciłem się z ziomami, bo widziałem, że jak mu nie idzie, to ma pretensje do teammatów, wszyscy się spinają i chuj z gry… nie wiem dlaczego ludzie tego nie widzą.
      A jeśli już się kłócimy o „kozę”, to piłka nie kłamie. Można sobie wpisać stats comparison, odszukać i samemu zweryfikować. Gdyby brać pod uwagę tylko liczby to MJ deklasuje LeFloppa w prawie każdej kategorii.
      Co do Wilta- Embiid nie jest gościem którego należy słuchać w jakiejkolwiek kwestii, bo nie jest zbyt bystry. Wolę patrzeć jak gra, niech na tym się skupi 😀

      (4)
    • Array ( )

      Lu
      Czy Jordan był toksyczny? Jordana nie interesowały sprawy pozaboiskowe. Interesowało go tylko to jak pracujesz na parkiecie. Jak jego zdaniem nie pracowałeś wystarczająco ciężko to Cie rugał i gnębił aż nie zacząłeś pracować nad sobą na 200%.
      Jordan NIGDY za to jie wtrącał się w zatrudnianie czy zwalnianie trenerów TAK JAK LEBRON. Nigdy nie wtrącał się w transfery, nie wybierał sobie kolegów do gry. Grał z tymi którzy byli w zespole nawet jak ich nie lubił (Rodman). Pokaż chociaż jednego zawodnika którego LBJ nie chciał w zespole i z ni grał? Thomas nie pasował więc się go pozbył przy pierwszej lepszej okazji. Tak samo teraz Walton mu nie pasuje i poleci prędzej czy później.

      Jordan miał ciężki charakter ale nigdy nie był rakiem zespołu. LeBron za to wszędzie się panoszy co jest zgubne w skutkach dla kolejnych zespołów. W Heat ryczał że potrzebne są wzmocnienia a gdy trzeba było poświęcić kasę dla nowych graczy to uciekł jak szczur (a Wade i Bosh się zgodzili). Cleveland dwa razy LBJ wydymał pozostawiając ich z niczym.
      To jest toksyczność a nie to że się ruga kolegów za to że opuszczają na treningu czy meczu.

      (4)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie wiem, jak pozostali, ale ja zagłosowałem na „nie”, z tego względu, że z pisaniem o NBA często się nie wyrabiacie. Po co więc brać na siebie kolejne obowiązki?

    (14)
    • Array ( )

      Dlatego, jak trafi do ligi, to go szybko zdominują i pozamiatają nim szatnię. On się nadaje do gry z rówieśnikami, a nie do poważnej koszykówki. Nie powinni wybrać go z pierwszym numerem, bo właśnie tak jak mówisz, od myślenia to on nie jest. A jednak gdyby złapał jakaś kontuzję, o którą nie trudno z jego wagą i dynamiką, no to już nie będzie dunkerem i do niczego się nie będzie nadawał. A pewne jest, że obecni środkowi nie będą mu schodzić z drogi, tak jak to robią lżejsze dzieciaki na zawodach szkolnych.

      (7)
    • Array ( )

      Czy wy wiedzę o nim serio czerpiecie tylko i wyłącznie z highlightow jego dunkow?

      (1)
    • Array ( )

      Gość ma wyższe boiskowe IQ od wszystkich barretow, reddishow, czy morrantow tego draftu, tylko trzeba się troszkę znać żeby to zauważyć

      (2)
    • Array ( )

      Gość ma wyższe boiskowe IQ od praktycznie wszystkich innych topowych prospektow tego draftu. Widać to w obronie, widać to w ataku. No ale trzeba oglądać mecze, żeby to zauważyć

      (2)
    • Array ( )

      zaiste idiotyczny, ignorancki komentarz z pobieżnej wiedzy a w zasadzie jej braku. Eksplozję Zion ma jak Vince tylko będąc niższym i cięższym. Ludzie zobaczyli top 10 akcji, które będą mega dunkami i oceniają i to źle młodego studenta… plizzzz.
      Wiele osób zapomina, że Zion gra pod skrzydłami legendarnego Coacha K, więc szlify i boiskowe IQ, rośnie… cóż 18latek ma potencjał, powodzenia Zion, niech tworzy własną legendę.

      (1)
  13. Array ( )
    TajomaruRashōmon 20 Luty, 2019 at 12:48
    Odpowiedz

    Kącik o PLK się przyda, kto będzie chciał to sprawdzi, reszta ominie i tyle. To głosowanie tylko mnie uśwadcza w przekonaniu, że czasy to nie najlepsze, a ignoranctwo coraz większe.

    (4)
  14. Array ( )
    Odpowiedz

    Co do PLK to sam chodzę, oglądam, kibicuje Ale czy chciałbym o tym czytać… Nie bardzo. Mam u siebie drużynę i dzięki temu czuje się trochę z nią związany czego brakuje w NBA ale to trochę jak posiadanie brzydkiej dziewczyny , zamykanie oczu i wyobrazanie sobie że robisz to z Ewą Mendez

    (18)
  15. Array ( )
    Odpowiedz

    Z Space Jamem 2 skończy się tak jak ze wszystkim co ma coś wspólnego z Jordanem i Lebronem. Kiedyś to było, nowa część będzie na pewno gorsza, dlaczego James itp. Psy szczekają, a karawana jedzie dalej. Film na pewno odniesie sukces, a obecność w nim James’a jest aktualnie najlepszym możliwym wyborem dla producentów filmu.

    (5)
  16. Array ( )
    Odpowiedz

    Ankietę mogliście dodać dopiero po arcie wprowadzającym do PLK. Wtedy odbiorcy mieliby jakiś punk zaczepienia czy artykuły będą ciekawe. A tak PLK to póki co jedna wielka niewiadoma. Po ostatnich artykułach, które czytałem o polskim koszu (raczej przeglądałem, bo nazwy drużyn czy nazwiska zawodników kompletnie nic mi nie mówią) sam nie wiem czy byłbym zainteresowany, ale głosowałem na TAK POD WARUNKIEM, że liga naszych czarnych braci na tym nie straci (nie czuje gdy rymuję).

    Pozdrawiam. 😉

    (3)
  17. Array ( )
    Odpowiedz

    Dokladnie dobrze powiedziane …wiem ze Polski basket to bagno ..ale czasem przydalo by sie cos o tym napisac szczefolnie o kadrze przeciez jak awansujemy do ms….to wiadomo ze Polska koszykowka troche zyska na popularnosci

    (3)
  18. Array ( )
    Odpowiedz

    Może by tak zrobić art o graczach grających w NBA a późnoej w PLK udałoby się wszystkich pogodzić. Michael Ansley, Travis Best, Rick Calloway( pierwszy gracz z NBA w PLK)

    (1)
  19. Array ( )
    Odpowiedz

    Jeżeli chcecie pisać o PLK to może warto się zastanowić nad Euroligą ? Wszak to najlepsze po NBA rozgrywki z masą zawodników z doświadczeniem za Oceanem.

    (3)
    • Array ( [0] => administrator )
      Zdjęcie profilowe admin

      Kobester mój Panie, przepraszam, zupełnie nie wiem co we mnie wstąpiło.
      Zion Williamson może i miał minusy, ale już je wszystkie zamienił na plusy.
      Do rzutu zbiera się prędko jak Stephen Curry, skacze przy rzucie jak Ray Allen, nadgarstek ma miękki i powtarzalny jak Klay Thompson, separację co najmniej jak Harden James, a nogi lekkie i taneczne jak nie przymierzając Paul George. Do tego obrońca tak indywidualny jak zespołowy, no tu poziom Kawhi Leonarda z pozycji 3/4

      Czasem zapominam, że Polacy to specjaliści od wszystkiego i mnie poniosło z oceną, jeszcze raz przepraszam, że wyraziłem się niepochlebnie na temat niedostatków warsztatu Saint Ziona Williamsona, wybaczcie.

      (-1)
  20. Array ( [0] => contributor )
    Zdjęcie profilowe G8
    PATRON
    Odpowiedz

    plk jest fajna ale tylko na żywo, w tv nie można tego oglądać, serio. Mam wrażenie ze wszystko jest w zwolnionym tempie. Stary problem „ciężkie nogi” stale dostarczają niechęci do oglądania szczególnie fanom NBA ktróży przyzwyczajeni są do innego grania. Jak dla mnie fajnie, że czytam tu no NBA i głownie o tym, bo po to wchodze na tą stronę. Jest taki słynny filmowy cytat „przydałoby się polotu i finezji w tym smutnym jak pi..a mieście” Nie wiedząc dlaczego, zawsze myślałem, że mówi on o polskiej koszykówce. Tak to widzę.

    Przeglądając internet natknąłem się na ciekawe porównanie:
    -Los Angeles Lakers 2012-2013 aka. „obóz rehabilitacyjny” po 57 meczach osiągnęli bilans 28-29 z 34 letnim Kobe liderem Lakers zakończyli sezon 45-37. Widzieliśmy ostatni rajd Kobe zakończony kontuzją achillesa.

    – Los Angeles Lakers 2018-2019 aka. „lecimy po mistrza” po 57 meczach osiągnęli bilans 28-29 z 34 letnim Lebronem liderem Lakers. Ciekawe jak skończą

    uwielbiam taki challenge. Za to uwielbiamy NBA bo PLK nie ma to znaczenia, te szczegóły są nieistotne. Wątpie by ktoś to w ogóle sprawdzał. Te szczegóły natomiast dodają pikanterii, pasji, rywalizacji i energii tak bardzo potrzebną naszym zmęczonym rodzimym zawodnikom. Mój zagraniczny klient powiedział wczoraj ciekawe zdanie. Polacy mają dar do robienia rzeczy niewiarygodnych, aby przetrwać, Duńczyk z kolei robi rzeczy niewiarygodne, aby się rozwinąć. Zabrakło mi argumentów na obronę, bo jest w tym 99% prawdy, szczególnie dotyczącej aspektu Polski. Tak jak nasza gospodarka tak chłopacy w PLK. Cicho po cichutku wyrwać kontrakcik najlepiej na 2-3 lata i jakoś żyć. SPORTOWCY którzy zapominają się w nocnych klubach i libacjach na afterach. Po kilku dniach podczas meczu zwalają winę na pogodę i panującą grypę. Szkoda czasu na marnych ludzi. Choć coś w PLK ruszyło. Idzie młode, nowe to powoli widać i docenić trzeba, ale do zagranicznych standardów jeszcze daleko. Chociaż tak naprawdę blisko bo zrozumieć należy tylko wyraz SPORTOWIEC reszta jest efektem zrozumienia.

    (4)
  21. Array ( )
    Odpowiedz

    Zajebiście mi powiedziałeś ❤
    Zion w obronie ma dobre instynkty i w zespołowej obronie sobie dobrze radzi, Devils tracą z nim 8pkt/100pos mniej.
    Nie mam pojęcia po co mu warsztat na trójkę, skoro będzie biegał na 4/5 czytaj–> ten „ociężały kloc” nie będzie bronił najszybszych swingmanów. A w przejmowaniu ball handlera na pickach jest jednym z lepszych w ncaa, co jest mega ważne dla wysokiego w nba.
    Nie ma na to statów bo w ncaa za mało trochę prowadzą, ale uncontested rzuca nieźle, co w jego przypadku (przy zagrożeniu jakie stanowi przy minięciu) wystarczy.
    Warsztat z daleka od kosza słaby? Ponawiam pytanie, czy obejrzałeś jakiś mecz Duke?
    Co do jego rzekomego zagubienia w ataku pozycyjnym- Duke są odrobinę powyżej środka stawki w punktach z kontry. Gdzie w takim razie Zion zdobywa te 22pkt na zajebistej efektywności?

    Gość nie ma jasnych słabości i jest jednym z największych talentów ostatnich 30 lat.

    (5)
  22. Array ( )
    Odpowiedz

    Uwaga, uwaga… To żaden hejt tylko stwierdzenie faktów. Prawda jest taka, że już teraz ledwo wyrabiacie z dodawanie artykułów (mi to nie przeszkadza ale sporo osób marudzi). Jesli zatem opisy PLK miałyby skutkować mniejszą ilością wpisów, albo że byłyby dodawane one jeszcze pózniej to mowie stanowcze NIE!!! Jesli natomiast częstotliwość o NBA zostanie utrzymana (lub zwiekszona Hehehe) to i o PLK chetnie się człowiek czegos dowie 😉

    (4)
  23. Array ( )
    Odpowiedz

    Co do artykułów PLK zróbcie osobną zakładkę i tam wrzucajcie wszystko związanego z polską ligą a na głównej niech zostanie NBA.

    piona

    (1)
  24. Array ( )
    Odpowiedz

    Trzeba mieć w d… zdanie innych i pisać co się chce. W końcu ty jesteś u siebie i ty ustalasz zasady. Ja tak postępuje w swoim sklepie i od 10 lat ciągle się rozwijamy.

    (2)
  25. Array ( )
    Odpowiedz

    Uważam że warto pisać o PLK. Sam się nie zainteresuje Ale może dzięki Wam zaczne:) może nawet nie o samym PLK Ale ogólnie o polskim NASZYM podwórku. Wiadomo że 80% zainteresowania będzie NBA w końcu najlepsza liga… Ale chodzi też o szerzenie popularności sportu w społeczeństwie! I sorry ale dla większości ,,cywili” NBA jest mało dostępna A nasze rodzime ligi już nie:) Poza tym obejrzysz kilka meczy 1 ligi czy PLK to zaczniesz doceniać gości będących 8/9 graczem rotacji NBA…
    P.s spoko gimbaza będziecie mieli dalej top10 wsadów, skróty i kompilacje kroków nieodgwizdywanych przez sedziow:)

    (5)
  26. Array ( )
    Odpowiedz

    „Nie widzę by ktokolwiek w przyszłości zdobył 100 punktów w meczu.” No nie wiem, może James Harden 😉

    (2)
  27. Array ( )
    Odpowiedz

    Primo:w dyskusji o GOAT LBJ vs MJ odpowiedz nasowa sie sama przy okazji newsa o Space Jam 2. Innymi słowy, LeBron moze tylko kopiować, z zapewne lepszymi efektami specjalnymi, ale ttlko kopiować MJ-a. Bez urazy, ale odgrzewany kotlet. Secundo, Zion. Winda w nogach, spory atletyzm, ale także waga w okolicach mlodego Shaqa przy wzroscie 200 cm, w butach. Czyli na sterydach poskacze tak do 30-tki, o ile nie strzeli wiezadlo albo Achilles, bo wtedy bedzie kolejny z kolekcji „talenty ktorym kontuzja….”. Gdzies na YouTube woidzialem fragment programu, w ktorym jakis gość (nie pamietam ani tytułu programu, ani nawet kto w nim uczestniczył, sorry) tlumaczyl bardzo jasno, dlaczego Luka jedt juz bardzo dobry, a befzie jeszcze lepszy, ale jednoczesnie ludzie beda chodzić na mecze tylko dlatego, zeby zobaczyc dzikie dunki Ziona, choc jest, i raczej zawsze bwdzie gorsxym koszykarzem niz Luka, bo po prostu brak mu koszykarskiego IQ. A tego nie da rady wytrenowac.

    (0)
  28. Array ( )
    Odpowiedz

    PLK jak najbardziej, bo to wciąż koszykówka, a nie harlem globtrottersjak teraz w NBA. Do dziś pamiętam wspaniałe pojedynki Śląska z Anwilem i Pruszkowem w latach 90., graczy takich jak Zieliński, Wójcik, Walker, Miglinieks, Tomczyk. Te mecze sprawiały mnóstwo frajdy. Teraz mamy Stelmet co raz to pukający do bram europejskiego basketu. Przy okazji mecz w PLK trwa 1,5 a nie 3,5h i nie ma co timeout 5 minut przerwy na reklamy, powtarzania 100 razy tych samych highlightów. Trzeba mieć otwarty umysł i wierzyć w PLK jak np. w Wiedźmina, który klimatem pozamiatał całą konkurencję w branży gier, a to przecież siwy, bezpłodny, bezdomny dziad taplający się w podzamczych gnojownikach polując na Zeugle;) Podsumowując PLK zdecydowanie na tak.

    (2)
  29. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe matrix
    Odpowiedz

    Wilt odpada z wyścigu GOAT, bo za bardzo nabijał staty. Zostaje mu top 10 na pocieszenie.
    W zasadzie GOAT to dyskusja do 4 zawodników, acz mimo wszystko James będzie nr 1, a właściwie to już jest.

    (-3)
    • Array ( )

      Bo? Potrzebował zawsze 2 innych gwiazd, by zdobyć tytuł. Jordan robił to z jedną. Magic miał Jamesa Worthy’ego i starego Kareema i w 12 lat zgarnął 5 pierścieni. Isiah Thomas nie miał innych wielkich graczy obok siebie (Dumars i Laimbeer byli dobrzy, ale do miana supergwiazd nie aspirowali) i ma 2 pierścienie. Poproszę o argumenty za LeBronem, bo jak na razie jest jednym z dwóch najlepszych SF all Time.

      (0)
    • Array ( [0] => subscriber )
      Zdjęcie profilowe matrix

      W koszykówce wygrywają zespoły, a nie zgrupowanie gwiazd. Nie wiem za bardzo jak chcesz tak jednoliniowo porównywać zawodników na podstawie całych zespołów, wygrywających w różnych latach i dekadach i licząc kto ile ma gwiazd, a pomijając skład ligi, konkurencje, kolejnych zawodników w rotacji, trenerów i kilkadziesiąt innych czynników wpływających na końcową wygraną zespołu… Już pomijając przytaczanie kogoś takiego jak Isiah , który akurat stanowi doskonały przykład jak pierścienie przereklamowują zawodników. Argumenty za LeBronem są proste, dominuje ligę jak nikt w przełożeniu na długość i czasy, jest najlepszy w historii w najważniejszych momentach PO i finałów, w zasadzie GOAT statystyczny .

      (0)
    • Array ( )

      OK, może statystycznym GOAT jest, tylko teraz wszyscy pompują statystyki, jak w latach 60. Moim zdaniem, bardziej statystyki niż pierścienie przereklamowują zawodników. Przykładem Tim Duncan, który ma 5 pierścieni, a statystyczną bestią nigdy u Popa być nie mógł. Wielkie staty miał kiedyś nawet Kevin Love. Jordan w wielu aspektach oddał pałeczkę Pippenowi i skład Bulls był przez to idealnie zbilansowany. James jest wielki, najlepszy w tych czasach, ale czy lepszy od Russella, Jabbara, Birda, Magica, Jordana, Shaqa? Każdy z nich dominował i każdy ma więcej pierścieni.

      (0)
    • Array ( [0] => subscriber )
      Zdjęcie profilowe matrix

      Nie mówimy o statystykach boxscorowych tylko impactowych… tych statów się nie nabija. Jordan jeżeli już to bardzo korzystał na obecności Pippena, Rodmana i innych, w zasadzie podobnie jak Magic czy Bird miał bardzo dużo szczęścia do zespołów i konkurencji, i tylko dlatego ich zespoły więcej wygrały. Z tej grupy ciężko nawet o jednego, który dominował tak bardzo i tak długo jak James.

      (0)
    • Array ( )

      Spierać się nie będę. Mam po prostu inne zdanie. Zarówno w Heat i w Cavs był materiał na dynastię. Teraz mamy Warriors, ale wcześniej Mavs i Spurs odprawili Jamesa do domu. The Chosen One jest wielki, ale wg mnie nie jest GOAT.

      (0)
    • Array ( [0] => subscriber )
      Zdjęcie profilowe matrix

      W Heat może materiał gwiazdowy był, problem w tym, że Wade się już zaczął sypać gdzieś po 1 mistrzostwie i zwyczajnie się utworzyły 1-2 lepsze drużyny. Nie wiem gdzie tu umniejsza coś Jamesowi jak on co roku grał na poziomie GOAT.
      Natomiast z potencjałem Cavs na dynastie to jakiś słaby żart… ta organizacja to porażka od zawsze, zanim James wrócił to byli pośmiewiskiem ligi. To że co roku z nimi grał w finale i wygrał raz to jakiś cud i tylko kolejne potwierdzenie jego GOAT.

      (0)
  30. Array ( )
    Odpowiedz

    Polecam „wielką księgę koszykówki” i inne relacje zawodników z tamtych czasów o Wiltcie i wtedy możemy rozmawiać o GOAT. Najlepszym zawodnikiem w historii ma być chłop, który nie istniał w 4 kwartach, a jak miał 4-5 fauli to przestawal bronić, bo postanowił, że nigdy nie wyleci za przewinienia? Serio?

    (1)
  31. Array ( )
    Odpowiedz

    Space Jam2 – Kevin Hart może zagra mastermind mostarsów. Osobiście liczyłbym na cameo Willa Ferella jako Jackie Moon ; )
    Monstars – Zaza aka Shawn Bradley… może jednak wezmą Emiida

    (1)
  32. Array ( )
    Odpowiedz

    Zion mimo, że nie ma mocnego rzutu, jeszcze, to Greek pokazał, że nawet w obecnej grze chwilowo obejdzie się i wielkie talenty mogą grać w oparciu o dynamikę, jednak znając historie Rosea czy IT, warto mieć rzut

    (1)
  33. Array ( )
    Odpowiedz

    Embid to się zna. Złapali go w siatkę albo wódz go opylił za paczkę fajek i tak się znalazł w usa. Są setki innych lepszych na jego miejsce. On jest przereklamowany.

    (-1)
  34. Array ( )
    Odpowiedz

    Przereklamowany, czy nie przereklamowany… Nie ma co się czepiać. Ja tam się jaram i czekam już na premierę^^

    (0)

Gwiazdy Basketu