fbpx

Scottie Pippen o Barkleyu: powinienem posłuchać Michaela

11

Wzięło nas na wspominki. Wspominamy jednego z najwszechstronniejszych graczy w historii ligi, Scottie Pippena. Gość nigdy nie miał zbyt wyszukanego gustu, jeśli idzie o ciuchy (patrz zdjęcie). Żyłki do interesów również nie posiadał (kiepskie decyzje biznesowe rzekomo kosztowały Scottiego 120 milionów dolarów). Jednak w kosza grał jak mało kto. Inicjował atak jak rozgrywający, zbierał jak silny skrzydłowy, rzucał jak SG, a do tego bronił jak Kaczyński krzyża.

Pippen przyszedł na świat jako dwunaste dziecko. Siłą rzeczy musiał więc wykształcić w sobie umiejętność pracy zespołowej. W basket zaczął grać ze starszymi braćmi. Było ich sześciu więc po prostu stworzyli własną drużynę. Był mały więc nie wróżono mu kariery. Dopiero gdy wyrósł okazało się, że ma potencjał. W 1987 Seattle Supersonics wybrali go z numerem 5. w drafcie. Spodobał się także w Chicago, którzy w zamian za Scottiego zdecydowali się oddać centra Oldena Polynice’a.

W Bulls spędził jedenaście lat, sześć zakończył jako mistrz NBA. Jest drugim strzelcem, asystującym i przechwytującym w historii klubu. Po rozpadzie mistrzowskiej ekipy z 1998 roku został sprzedany do Houston Rockets za przysłowiową “paczkę fistaszków”, niejakiego Roya Rogersa i wybór w II rundzie draftu Rakiet.

W Teksasie było ciekawie. Dołączył do zespołu gwiazd: Hakeema Olajuwona i Charlesa Barkleya. W skróconym przez lockout sezonie wygrali 31 z 50 meczów, jednak szybko pożegnali się z playoffs, po tym jak Lakers sprawili im manto 3-1. Na koniec Pippen mocno pokłócił się z Barkleyem. Zażądał przenosin. Jak sam powiedział: “Barkley jest mi winien przeprosiny za to, że przychodzi grać ze swoją tłustą dupą. Jest egoistą. Zwyczajnie nie prezentuje woli zwycięstwa. Dlatego nie mam zamiaru grać z nim więcej, nie ma w sobie dedykacji. Powinienem był posłuchać Michaela (Jordana) kiedy w zeszłym roku mówił, że Charles nigdy nie zdobędzie tytułu, ponieważ brak mu woli. Byłem w szoku patrząc jakim typem zawodnika jest, po tym jak spędził z nim pół sezonu. Jestem człowiekiem, który poświęca się dla wygranej, daje z siebie wszystko na boisku. Oczekuję tego samego po kolegach z drużyny, a zwłaszcza od gracza jego kalibru. Wiesz, on nie ma ochoty na starać się do końca. Nie ma sensu bym spędzał tu swoje ostatnie trzy czy cztery lata, ryzykując że nigdy nie wygram. Charles zdecydowanie musi pokazać więcej cech lidera, by drużyna mogła osiągnąć sukces, a jak do tej pory nic takiego nie widziałem. Myśli, że gdy zbierze 10 piłek i zdobędzie ponad 10 punktów to zrobił swoje. Jednak nie o to chodzi w baskecie. Chodzi o obronę, bycie profesjonalistą i grę na całego każdego dnia.”

Życzenie Scottiego zostało spełnione. Po sezonie zasilił szeregi Portland Trailblazers. Co było dalej wiecie. Za to możecie nie wiedzieć, że w 1990 roku podczas konkursu wsadów, podobnie jak niegdyś Michael Jordan, wykonał dunka odbijając się z linii rzutów osobistych. Nie wierzycie? Proszę bardzo. Jeśli o czymś zapomnieliśmy, dajcie znać.

Ostatnie Wpisy

11 comments

  1. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Kiniaq
    Odpowiedz

    Scottie to jest to – indiańskie korzenie robią swoje. Niesamowity gracz, niesamowite wspomnienia. Do mnie nie dochodzi, że to już 14 lat od finałów Utah-Chicago…

    (1)
  2. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe czapla
    Odpowiedz

    według mnie jest to jeden z najlepszych graczy w historii NBA ale niestety w Chicago musiał żyć w cieniu MJ’a

    (0)
  3. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe NotInMyHouse
    Odpowiedz

    Jeden z moich ulubionych graczy, wszechstronny, pracowity, prawdziwy team player grający przez lata w cieniu MJ. Szkoda tylko że nie dogadywał się z Barkleyem bo tworzyli ciekawą ekipę gwiazd-weteranów w Houston, w Portland z resztą też zebrała się ciekawa drużyna z Sabonisem, Rasheedem i Stoudemire’m.

    (0)
  4. Array ( )
    Zdjęcie profilowe roosterMan
    Odpowiedz

    Wtedy w Portland byli m.in ’00-’02 wiadomo na roznych etap karier lecz ekipa wrecz dream team – Pippen, Wallace,Smith, Stoudmire, Kemp, J.O’Neal, Sabonis, Schrempf, Strickland, Randolph oraz ci sie mniej znani Davis, Augmon, Wells, Anderson, Patterson, Kerr, Grant, Anthony.

    (0)
  5. Array ( )
    Zdjęcie profilowe BLC
    Odpowiedz

    Stanowczo popieram to co powiedzial o Barkleyu. Zawsze winilem go o to,ze aprzepascil szanse Houston na trzeci tytul. Kompletnie zburzyl chemie w druzynie.

    (1)
  6. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe luki29
    Odpowiedz

    to są chyba wtedy jeszcze modne spodnie “alladyny” jak tego MC Hammera? 😉 on był ciekawym zawodnikiem, najbliżej stylem gry do Pippena gra dziś Shawn Marion wg mnie ale to też ciągle nie to ale odrobinkę

    (1)
  7. Array ( )
    Zdjęcie profilowe julius
    Odpowiedz

    Zapomnieliscie,ze nie poszedl na studia,pracowal w sklepie ze sprzetem sportowym,a zeby oplacic swoj pierwszy rok studiow (nie dostal stypendium),pracowal jako “serwisant sprzetu” swojej uczelnianej druzyny 🙂

    (0)
  8. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Zdzichu
    Odpowiedz

    Jeden z moich ulubionych grajków, w cieniu MJa, ale bez niego nie byłoby 6 mistrzostw, a Barkleyowi powiedział prawde 😀 pozdro 🙂

    (0)
  9. Array ( )
    Zdjęcie profilowe arne94
    Odpowiedz

    jaki graczem był Pippen wszyscy wiemy, ale odnośnie dunka, zauważyliście że on to mógł zrobić w szybkiej kontrze na meczu? to był normalny dwutakt i z lekkościa wsadził piłke do kosza, jakby to zrobił na meczu to uwierzcie ze od razu by sie zrobił taki hałas ze przeciwnikom by sie grac odechciało

    (0)

Gwiazdy Basketu