fbpx

Skarb kibica NBA: Toronto Raptors 2014/2015

6

tor2

#poprzedni sezon

W 2012/13 jak na słabeuszy ligi zaskoczyli. Bilans pod tytułem 34-48 był lepszy niż wróżono. Mimo to w ostatnie rozgrywki wchodzili z nosem spuszczonym na kwintę. Nie było podstaw by przypuszczać, że wynik ulegnie dalszej poprawie zwłaszcza, że trzon zespołu tworzyć mieli:

* Rudy Gay (nie przyznano mu prawa jazdy po obowiązkowym badaniu wzroku)
* DeMar DeRozan (metka: “nieopierzony młodzian”, “jeździec bez głowy”)
* Kyle Lowry (kruchy niczym porcelana)
* Andrea “Air” Bargnani (którego największym sukcesem do dziś pozostaje wybór z #1 draftu 2006)

Zespół nie dysponował prawem draftu, gdyż pierwszo-rundowy wybór został oddany do Houston w wymianie za Lowry’ego. Do tego doszły zmiany w szeregach kierownictwa klubu…

No właśnie, przysłowiowe światełko w tunelu pojawiło się, gdy stanowisko generalnego menedżera objął Masai Ujiri. Facet do Kanady przyjeżdżał z nagrodą dla menedżera roku, zasłynął m.in. wybraniem Kennetha Farieda z 22. numerem draftu czy sprowadzeniem do zespołu Andre Iguodala. Jego pierwszą decyzją u nowego pracodawcy było pozbycie się tłustego kontraktu Bargnaniego. Włocha udało się opchnąć w wymianie, z której każdy miał być szczęśliwy. W zamian z Nowego Jorku przyleciał jedynie strzelec Steve Novak. Reszta, czyli Quentin Richardson miał niegwarantowaną umową od której szybko odstąpiono, a Marcus Camby, niczym obrażone dziecko stwierdził że nie ma zamiaru grać dla Dinozaurów, więc wykupił swoją umowę.

Czystka dosięgła również Rudy’ego Gaya: jego potężną umowę wzięli na klatę Królowie z Sacramento, oddając kilku wartościowych zmienników. W ten sposób szeregi Raptors zasilili: Greivis Vasquez, Patrick Patterson, John Salmons oraz Chuck Hayes. Nawet najwięksi optymiści nie przewidzieli tak gwałtownych przemian w strukturze drużyny, które przyniosły natychmiastowe rezultaty. Po odejściu Rudy’ego Dinozaury zaczęli seryjnie wygrywać mecze, wykręcając bilans 42-22. Całe rozgrywki zakończyli z mianem mistrza Atlantic Division, trzeciej drużyny na wschodzie i “czarnego konia” nadchodzących playoffs.

Dla młodych kotów z Toronto, rozgrywki posezonowe okazały się zbyt wymagające. Po ciężkich bojach ulegli weteranom z Brooklyn Nets 3-4. Niesmak pozostawia fakt, że drużynie z Nowego Jorku wydatnie pomogli sędziowie. Pozostaje powiedzieć: pierwsze koty za płoty.

#off-season

26 czerwca 2014: tego dnia do Toronto w ramach draftu miał dołączyć zawodnik, na którym organizacja oprze swoje przyszłe dokonania. Z osiemnastym numerem do Phoenix powędrował Tyler Ennis, na którego zęby ostrzył sobie Ujiri. Ostatecznie pochodzącemu z Nigerii kierownikowi nie pozostało nic innego jak z #20 wziąć gracza, którego pragnął zgarnąć w swoim 2-rundowych planie. W ten sposób Dinozaurem został nikomu nieznany Bruno Caboclo.

Jeśli wikipedia nie ma zielonego pojęcia o Tobie to skąd Ty się chłopie wziąłeś?! Brazylijczyk nie zaliczył ani jednego pre-draft workout, a zostaje wybrany w pierwszej rundzie?! Był całkowicie anonimowy nawet dla ekspertów komentujących na żywo draft. Okazuje się że umiejętności posiada surowe jak tatar, lecz dysponuje nieprawdopodobnym zasięgiem rąk oraz ponoć wielkim potencjałem. Taki kanadyjski Giannis Antetokounmpo. Plastelina z której możesz sobie zrobić wartościowego gracza, DIY. Czas pokaże co z tego nieopierzonego młodziaka będzie.

Niewiele potem przedłużenie swoich umów podpisali: Kyle Lowry, Greivis Vasquez, Patrick Patterson, a dwuletni kontrakt otrzymał James Johnson. Zaś w wymianie za wygasający deal Johna Salmonsa, do klubu przybyli „Sweet Lou” Williams oraz Lucas Nogueira. Tak oto uzupełniony został tegoroczny skład ekipy.

tor1

CZYTAJ DALEJ >>

1 2 3

Ostatnie Wpisy

6 comments

  1. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Nate
    Odpowiedz

    Fajna drużyna, zawsze lubiłem Lowry’ego i Amira. Jednak finałów konferencji nie przewiduje… Nie ma obrony podkoszowej, zbiórki – podkoszowi Bulls, Cavs czy Wizards będą mieli używanie, jedynym naprawdę dobrze zbierającym jest niewysoki Amir… Do tego latawce z pozycji 2 i 3 nie są w stanie zatrzymać LeBrona czy Wade/Denga. LeBron, Butler itp. ograniczą DeRozen’a do max. 16 pkt/mecz w serii i tak się skończy ich ofensywa. Na jedynce: Lowry jest super, ale nie powstrzyma Rose’a, Irvinga, Wall”a do takiego stopnia żeby nadrobić za kolegów.

    (3)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    z Nets Raptors byli w stanie powalczyć, bo Netsom brakowało Brooke’a Lopeza.
    już z Lopezem Nets biją ich w 6 meczach.

    warunkiem windowania Raptors jest to, czy będą w stanie dostać coś od swoicch wysokich.
    perimeter offense & defense jest niezła, ale nie bombastyczna na tyle, by mogli zrobić
    furorę w playoffs. nawet zdolny i myślacy coach Casey tego nie przeskoczy.

    potrzebują progresu od wysokich, a jesli go nie dadzą – trejdu. ewentualnie zmiany stylu, dołożenia czwartego niskiego gracza i przejścia na ultragaresywny small ball. lepsze to niż kolejny sezon bez nadziei na sukces w playoffs i bez szans na wysoki pick w drafcie, czyli ni pies nie wydra, coś na kształt świdra.

    osobiście, nie bardzo wierzę, ze Amir Johnson zostanie kims więcej niż był dotychczas, ani że Valanciunas przebojem zdobędzie ligę. nie ten rozmiar kapelusza, o ile Raptors są zainteresowani graniem o eastern finals, a nie ciepłym zapieckiem w bezpiecznym środku stawki.

    (1)
  3. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe mathewskyterror
    Odpowiedz

    Mi się wydaje, że Raptors nie zrobią tego następnego kroku tak długo, jak pierwszą opcją będzie DeRozan/Lowry. Valanciunas wciąż ma potencjał stać się topowym centrem w lidze po obu stronach parkietu. W zeszłym roku bardzo się poprawił w obronie obręczy. Może nie jest fizyczną bestią na miarę Howarda, Cousinsa, Jeffersona, ale gdy on pociągnie ofensywę Toronto, to zaczną się dziać bardzo dobre rzeczy.

    (0)
  4. Array ( )
    Zdjęcie profilowe DeCarcus Mousins
    Odpowiedz

    Jako fan Toronto przyglądałem się im cały zeszły sezon czyli czas od którego jaram się bballem. Nie doceniacie Dinozaury. Największą wadą było brak dobrych ławkowiczów – jak Greiviz i Patterson byli w dołku to punkty zdobywał sam starter. Lou będzie doskonałym wzmocnieniem + progress DeRozana i JV. 2 runda po to plan minimum a za 2-3 sezony status contendera (prime Demara???)…

    (-2)

Gwiazdy Basketu