Spurs są poza playoffs, Damian Lillard najgorętszym towarem NBA!

49

A tyle było przekleństw odnośnie tytułu posta sprzed dwóch dni… Trudno w to uwierzyć i piszę to z nieskrywanym żalem, ale popatrzcie w tabelę. Na piętnaście meczów do końca sezonu San Antonio Spurs są poza ósemką zespołów awansujących do playoffs. Po raz pierwszy od 21 lat spadli poniżej kreski!

Dziś w nocy szans nie dali im liderzy tabeli Houston Rockets, goście nawet nie podjęli walki mając na uwadze back to back rozgrywany dziś w nocy przeciwko tankującym Orlando Magic. Oto mecz, który muszą wygrać. Żadnych potknięć do końca kalendarza, żadnego oszczędzania graczy.

Szlachetne zdrowie

Powodów słabej dyspozycji nie trzeba daleko szukać. Nawet najlepsza organizacja gry nie zastąpi zdrowia. LaMarcus Aldridge (22.2 punktów 8.3 zbiórek) -> ma opuchnięte, przeciążone prawe kolano. Kawhi Leonard (zagrał w 9 meczach) -> jaskółki ćwierkają, że mógłby wrócić w czwartek, ale to niestety nic pewnego! Sprawa wydaje się prosta, jeśli nie uruchomią tej dwójki, jeśli w dalszym ciągu liderzy będą niezdolni do pracy, sezon można uznać za zakończony. Pofatygowałem się, SAS mają najtrudniejszy grafik ze wszystkich zespołów rywalizujących o ósemkę. Pokonają dwa tankowce, z pozostałych może uda się urwać trzy, może nawet pięć meczów, ale reszta wysadzi ich z siodła…

  • Orlando (tankowiec)
  • Pelicans
  • Wolves
  • Warriors
  • Wizards
  • Jazz
  • @Bucks
  • @Wizards
  • Thunder
  • Rockets
  • @Clippers
  • @Lakers
  • Blazers
  • Kings (tankowiec)
  • @Pelicans

san antonio spurs 93 houston rockets 109

Najpierw powoli jak żółw ociężale… powoli, ale konsekwentnie gospodarze oddalali się od rywali. Sytuację wyjaśniła trzecia kwarta, w której MVP James Harden postanowił zdobyć 16 ze swych 28 punktów. Na jej zakończenie Rockets prowadzili przeszło 20 oczkami, a mecz można było w praktyce uznać za zakończony. Pau Gasol niewiele miał do powiedzenia przeciwko akcjom dwójkowym Brody (28/6/6) i Paula (18 punktów 9 asyst). Zgodnie z oczekiwaniami zawinięty został z placu po 15 minutach. Dziś z Orlando przyda się bardziej…

milwaukee bucks 121 memphis grizzlies 103

Osiemnasta z rzędu porażka Memphis! Jak mnie jest szkoda tego Marca (17 punktów 7 zbiórek 3 asysty). Przy całej swej kijowości, czy wiecie że Grizzlies osiągają czołowy wynik w lidze jeśli chodzi o punkty tracone spod kosza? A we własnej hali lepsi są już tylko Utah Jazz z Rudym Gobertem (18 wygranych w 20 ostatnich meczach). Czy mówiłem, że jest mi szkoda Gasola? To powiem jeszcze raz. Defensywa jest na miejscu, brakuje talentu. Życzę im topowego picku draftu (DeAndre Ayton?) aby wraz z Hiszpanem stworzyli Twin Towers oraz ze zdrowym Mikem Conleyem powieźli ligę.

W obozie Milwaukee również nie bez problemów, kontuzja wyklucza z gry kluczowego obwodowego Malcolma Brogdona, z urazami boryka się też zmiennik Matthew Dellavedova toteż na ich miejsce do składu ściągnięty został świetnie znany kibicom, kto? Brandon Jennings! Na razie kontrakt zawarto na 10 dni, ale chłop czasu nie traci. Dziś zaliczył 16 punktów 12 asyst i 8 zbiórek (!) brawo dla tego pana. Miał grać 10 czy 12 minut, ale Eric Bledsoe fauli nałapał, hehe.

sacramento kings 101 oklahoma city thunder 106

Królowie wiadomo, trójki nie kryją toteż panowie PG i CA uskładali łącznie 9/16 zza łuku. Energetyczny Corey Brewer wymuszał faule trzymając obronę w skupieniu i nie pozwalając by osiadła na Westbrooku. Ten otrzymawszy wsparcie zaliczył 99. triple double w karierze (17 punktów 10 zbiórek 11 asyst). Rzuty mu nie siedziały, ale koledzy pomogli.

Tak czy inaczej nie był to spacer dla walczących o przeżycie Thunder, kilkadziesiąt sekund przed końcem byli do przodu o jedno posiadanie. Steven Adams znów musiał opuścić parkiet, tym razem nie kostka, ale uraz biodra wykluczył Nowozelandczyka w trzeciej kwarcie. Facet jest twardy jak skała, najlepiej w lidze bije się na atakowanej tablicy, ale tego rodzaju aktywność kosztuje…  Musi grać. Bez przewagi na tablicach OKC daleko nie zajedzie, nie z tą organizacją gry przepełnioną indywidualnymi popisami.

miami heat 99 portland trailblazers 115

Dame Lillard znów to zrobił: 32 punkty 10 asyst 7/14 zza łuku! W nosie miał obrońców Miami i ich ciasne krycie inii 7.24 metra. A gdy rywale za bardzo skupiali się na postaciach obwodowych -> karał ich zwalisty Jusuf Nurkic (27 punktów 16 zbiórek) wykorzystujący absencję Hassana Whiteside’a (uraz stawu biodrowego). Zresztą co ja będę wymyślał:

Nie wiem czy jest w tej chwili w lidze zawodnik grający na wyższym poziomie. Spośród wszystkich nazwisk wymienianych do nagrody MVP. Damian Lillard zasługuje by być wymienianym w tej konwersacji [Eric Spoelstra]

Szacunek dla ekipy gości, którzy nie składali broni i na starcie ostatniej kwarty przypuścili szarżę 18-2 obcinając 19 punktowy deficyt do trzech oczek straty. Wówczas pojawił się Damian. Trójeczka przywróciła na placu spokojny bieg wydarzeń. 21 punktów zdobył w drugiej połowie – lideruje lidze pod względem zdobyczy w drugich połowach. Czy wspomniałem, że to już dziesiąta z rzędu wygrana Portland, którzy umacniają się na trzecim miejscu w tabeli WEST? Przy okazji wspomnę Zacha Collinsa, którego trójeczki i koszykarskie IQ muszą robić wrażenie.

Na koniec, smutne wieści napływają z obozu Celtics. Na nieokreślony czas z gry wypada Marcus Smart. Facet uszkodził ścięgno w prawym kciuku. Cholerna szkoda, bo jego kompetencje defensywne i umiejętność przejęcia zasłony większego gracza są w cenie. Przypomnijmy, z urazem kolana boryka się Kyrie (ponoć nic poważnego) Daniel Theis uszkodził łąkotkę i zakończył sezon, a Jaylen Brown wciąż jest objęty protokołem urazów głowy po niedawnym upadku z obręczy kosza. Infekcji Ala Horforda ani złamanej nogi Gordona Haywarda nawet nie wspominam. Shane Larkin z urazem kolana też ma limit minut. Nicht gut.

Dobrego dnia wszystkim!

Ostatnie Wpisy

49 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    szkoda tego bostonu, ale przynajmniej 2 seed na wschodzie raczej pewny. Przyjdą Play Offy i bedą zdrowi i wypoczęci

    (12)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    10 zespołów, a tylko 8 miejsc w walce o playoff 😡 kazdego bedzie szkoda, jednak nie wiem czy bym nie wolał zobaczyć Denver zamiast Clippers. Wydaje mi sie, ze SAS bez Kawhiego nie przejdą nawet pierwszej rundy, a skończywszy na 8 czy 7 miejscu trafiajac na Rockets czy GSW jest to bardziej niz pewne

    (16)
    • Array ( )

      Przy całej sympatii dla Spurs wolałbym Jazz, Denver w top8.
      Większe szanse daje im na nawiązanie jakiejkolwiek walki z Warriors lub Rockets.

      (60)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Slyszal ktos o transferze Kamila Jędrasa z novum bydgoszcz do SAS? Moim zdaniem tonim pomoże. I wymiemic popoGONDICIA za Kamila Olhowa, najlepszy trener na Ślasku.

    (-26)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    a Pop teraz sprytnie przegra wszystko, przytankuje , zgarnie solidnego młodziaka z draftu i pociągnie dalej 😉

    (-19)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Denver i Utah maja w tej chwili i latwiejszy grafik i chyba wiecej argumentow przemawiajacych za tym, ze wlasnie oni powinni byc w PO. Trzymam kciuki za Nuggets szczegolnie, bo z tym skladem to oni powinni byc pewni PO

    (1)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Yyyy… „SPURS SĄ POZA PLAYOFFS” yyy… wprowadzacie ludzi w błąd! przecież jeszcze mają szanse… yyy… nie ładnie… yyy…

    #KAPPA

    (-39)
    • Array ( )

      poza tym Spurs, Lakers i Dallas obok siebie… sezon 2010-11 – ta sama kolejność, ALE na pierwszym, drugim i trzecim miejscu… smutno na to patrzeć…

      (26)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    A Marca wcale mi nie jest szkoda, nastepny lojalny…sam chcial, to niech sie kisi w tym memphis, jego wybor 🙂

    (-12)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Przed rozpoczęciem sezonu napisałem że Spurs nie wejdą do PO. Poza milionem minusów, dowiedziałem się że jestem idiotą, debilem i masonem zarazem. Sezon jeszcze trwa ale pozdrawiam wszystkich którzy zmiażdżyli mnie pół roku temu 😉

    (32)
    • Array ( )

      Możliwe, że to po tym poście dopiłem browara i postawiłem,że Spurs weźmie mistrza. W każdym razie skądś ten zakład sprzed sezonu na koncie mam. Używki to zło.

      (16)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Z calym szacunkiem dla Spurs, według mnie nie zasługują na PO. Świadomie dopuścili walkę o jakiekolwiek poważne wzmocnienia w offsezon, nie poczynili żadnych ruchów kadrowych, ani wtedy, ani w trakcie sezonu. Z obecnym składem to było całkiem oczywiste, że nie będzie im łatwo, a mając wybierając pomiędzy nimi a np Jazz o wiele bardzo liczę na tych drugich. Niesamowita organizacja, zespół przebudowany po utracie najlepszego zawodnika. Zakładajac ewentualne wejście Jazz, czy Denver w miejsce Spurs mogą oni wywalczyć znacznie więcej, zapewnić o wiele więcej walki, emocji .
    Niestety era obecnych Spurs dobiega końca i lepiej, żeby Pop to dostrzegł i zdecydował się na poważne ruchy. Stagnacja to straszna sprawa, kiedy zmiany są tak dynamiczne jak w obecnych czasach.

    (16)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Pop ma swoje lata, jak nie wejda do po to pewnie też stwierdzi że łowienie ryb cały rok może być fajne. Kiedyś trzeba powiedzieć sobie dość…

    (2)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    Ooo SAS pogrzebane…
    Tylko, że wyniki 37:30 to jeszcze nie tragedia i pomimo trudnego grafiku wszystko może się zdarzyć.
    Zabawne jest to, że na Wschodzie z tym bilansem biliby się o 5 miejsce 😉
    Poza tym, taki scenariusz był do przewidzenia, od 1997 SAS nie mieli sezonu tankowania, a skarbów draftu jak Manu czy Tony nie znajduje się co rok. Do tego dochodzi specyficzna kultura gr, gdzie indywidualności typu Hardena czy Westbrooka – po prostu nie pasują.
    Zresztą jak pokazuje przykład przebojów LMA – nie jest łatwo wejść w ten klimat.
    Szkoda, że nie trafili tam wcześniej bracia Gasol, szczególnie szkoda mi ostatnich 4lat Pau, bo chłopak zaliczył zjazd w dołujących Lakers i Bulls, a w SAS w pełni zdrowia i sił mógłby bić się o wielkie rzeczy. Podobną ścieżką idzie dziś Mark stawiając na tankujących Grizzles.

    (2)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    Znów nagłówek nie mający potwierdzenia w rzeczywistości. Zapomnieliście dodać „na dzień dzisiejszy” :))

    (-8)
    • Array ( )

      Ty sam jesteś „dzień dzisiejszy”, jesteś błędem i porażką systemu edukacji. O_o

      (4)
    • Array ( )

      Co jest złego w „dniu dzisiejszym”?
      Nigdy nie słyszałeś o dniu wczorajszym?
      Albo jutrzejszym?

      (0)
  13. Array ( )
    Odpowiedz

    PO bez SAS ?! nie do pomyślenia ! Wierzę że się uda . Jakby udało się doprowadzić do ladu Leonarda to przynaniej houston / gsw nie mieliby spacerku w 1 rundzie. PS : pokazuje tylko ile Timmy znaczył w szatni i na boisku dla organizacji . Top 5 of all Time dla mnie !!!! Jordan , Russell , kobe , Chamberlain , Duncan . Zrobił z ludzi wybranych z xalekim numerem draftu graczami hof ( manu tony kiwhi) . Co znaczył green w cavs albo mills w blazers . TOP 5 OF ALL TIME !!!!

    (-5)
    • Array ( )

      Aha i taki jeszcze przypadek że człowiek pt. DAVID ROBINSON z MVP ze średnimi 24,13,2,8 do czasu przyjścia Duncana też jakoś no finałów nie mógł się dobić , nie mówiąc o mistrzostwie….. nie mówiąc o dwóch mistrzostwach

      (4)
  14. Array ( )
    Odpowiedz

    Lubię Cavs, ale tak analizując tegoroczny/sezonowy grafik to czy było jakos ,,posmarowane,, ewentualnie fory dla najstarszego teamu(przed treadami) w lidze-aby mieli dogodny kalendarz? Cavs ma mecz co 2-3 dni, mało back to back, raczej się nie zapocą w tym sezonie-tylko dlaczego tak? Analizuje to pod wzgledem wielu teamów gdzie czasem widze po 3 noce z rzędu na parkiecie. Cavs mieli może po 2 pod rząd moze z 4 w tym sezonie

    (-6)
  15. Array ( )
    Odpowiedz

    Aleście nieustępliwi i uparci. I jeszcze celowo wbijacie szpilę tym, którzy wam zwrócili uwagę, mimo że mieli rację ale nigdy tego nie przyznacie i dokładacie 🙂
    Cóż, Spurs wciąż mają szanse, a 15 meczów i to w kombinacji 9 drużyn to bardzo duży kocioł. Matematyczne szanse i to jest fakt, który oznaczają wasze 2 ostatnie nagłówki (za pierwszym razem clickbait, a teraz za drugim złośliwy kijek w mrowisko). Cytując klasyków, którzy komentowali mecze piłkarzy przed odrodzeniem – „wciąż jeszcze mamy matematyczne szanse!”

    Where Amazing Happens.

    A co jeśli kilka z tych drużyn się rozsypie na fali zmeczenia lub kontuzji? niemożliwe? to przypomnijcie sobie serię masowych kontuzji na początku sezonu – też teoretycznie niemożliwe, żeby wszyscy na raz, jeden po drugim.
    A co jeśli tacy Warriors czy inni faworyci, pewni już swego miejsca Playoffs – chętnie odpuszczą mecz ze Spurs – podczas gdy ci nie stracą wiary i będą walczyć? Po pierwsze niewiele sami stracą, a po drugie pomogą dopchnąć się do Playoffs ewidentnie najsłabszej obecnie drużynie, która o to się ubiega. Pewnie obecnie każdy wolałby w 1 rundzie się spotkać ze Spurs niż np z Jazz.

    Itd itd.

    PS doskoanale wiecie, że wszyscy oburzyli się clickbaitem i intencjami w nagłówku, który MIAŁ wywołać lekkie poruszenie, nie pierwszy raz, a nie defacto samymi Spursami, ale brniecie w to 😉

    A więc napiszę zgodnie z tabelą i FAKTAMI – Spurs jeszcze nie są poza Playoffs. Ani praktycznie, ani teoretycznie. Po prostu mają najmniejsze szanse.

    (6)
  16. Array ( )
    Odpowiedz

    Szkoda mi że nikt tu nie docenia Lillarda… po ASG gra jak natchniony ale rozumiem że większość nie ogląda PTB na żywo tylko patrzy na recapy .. Świetny zawodnik i oby tak dalej w playoff bo mogą sporo namieszać

    (4)
  17. Array ( )
    Odpowiedz

    nie skreślajmy jeszcze SAS bo jest w tabeli mocno ciasno… popatrzmy na to że np. Anthony Davis też może być zmęczony i równie dobrze to Pels odpadną, jedna kontuzja kluczowego playera Jazz Nugetts lub Clipps i może być różnie.. to samo tyczy się Wolves albo PTB mimo iż Dame Dolla jest w takim gazie

    (3)