centered image

Stephen Curry się przebudził, mistrzowie ustanawiają rekord NBA

98

Jak dotąd nie była to dobra seria dla Stephena Curry. Notoryczne błędy i brak cierpliwości w obronie, pudłowane rzuty, niejeden szkoleniowiec wpadłby w panikę, ale nie Steve Kerr. Jedyne co zrobił to zmodyfikował nieco minuty zawodnika…

houston rockets 85 golden state warriors 126 [1-2]

Oracle Arena z kompletem zajętych krzesełek. Ceny za bilet w pierwszym rzędzie oscylowały w granicach 2-3 tysięcy dolarów. W Polsce nie do pomyślenia, co? U nas za 2-3 tysiące dolarów to można się stać jednym z głównych sponsorów klubu, siedzieć cały sezon na honorowym krzesełku, zapraszać na mecze kontrahentów i robić biznesy.

W każdym razie, Warriors naładowani ostatnią porażką, nie chcieli pozostawiać złudzeń ekipie Mike’a D’Antoni. Celem było zniszczyć morale Houston od pierwszego gwizdka, ale Curry znów rozpoczął kiepsko. Dwa razy w prostej linii minął go weteran Trevor Ariza, a pierwsza posłana w niebo trójka nie znalazła drogi do celu. Niezachwiana jest jednak psychika tego strzelca, więc po chwili przy jego nazwisku widniało… 1/6 z dystansu. Licząc z poprzednimi dwoma grami: 3/18! Każdy by odpuścił na tym etapie, bądź co bądź koledzy rzucać do kosza też umieją…

A propos kolegów, Dubs zakończyło pierwszą ćwiartkę serią 11-0. Mocno pracują w obronie, niewygodne warunki zgotowali gościom, fajnie wygląda zwłaszcza pomoc po minięciu. Po drugiej stronie słabiutki start zalicza Krispol (0 punktów 0 asyst).

This is my [xxx] house!

Do przerwy nic się nie zmienia, Curry mizeria, ale gospodarze grają intensywniej, a ich przewaga jest zauważalna. No i wreszcie: trzecią część Dubs otwierają kolejną serią (10-0) i w tym momencie mecz definitywnie wymyka się Houston spod kontroli. Zgadnijcie co? Curry uruchamia silnik, szybkie 18 punktów zawodnika zamienia się w 28 punktów prowadzenia zespołu. Jedziemy dalej, wpadają cztery kolejne trójki, w sumie 11 z 12 oddanych rzutów w drugiej połowie spotkania! Role się odwróciły, teraz człowiekiem do dymania jest Harden, który chcąc nie chcąc musi konserwować energię na atak. A propos, widzieliście jak brodatego minął Shaun Livingston? Auć.

Kiedy tylko rytm złapał SC, było po zabawie. No bo jak rakieta ma się strzelać ze statkiem kosmicznym? Był orzeł na parkiecie, taki jaki robisz leżąc tyłkiem na śniegu. Były przekleństwa w kierunku publiczności: this is my fu*%ing house! Oto jak wygląda mentalność strzelca:

Kiedy idzie kontra i znajdziesz odrobinę przestrzeni na rzut, czujesz wokół ten magiczny moment oczekiwania, gdy wszyscy wstrzymują oddech. Szukałem tego w pierwszej połowie, okazji było wiele, ale nie mogłem trafić. W trzeciej kwarcie tama puściła. Rzucam nie od wczoraj. Nie pozwolę by dwa nieudane mecze wytrąciły mnie z rytmu (…) czasami ludzie zaczynają w Ciebie wątpić więc sam musisz być swoim najwierniejszym fanem [Curry]

Dodam, że Stefan także w obronie wypadł znacznie lepiej. Nigdy nie było pretensji do pozycji, które zajmował w defensywie. Musiał jedynie ograniczyć pokusę wkładania łap w kozioł i polowania na przechwyty.

No i co powiecie? Tak się składa, że Warriors ustanowili rekord (16-0) kolejnych wygranych playoffs we własnej hali. Poprzedni należał do Chicago Bulls dowodzonych przez Michaela Jordana w latach (1990-1991). Aha, 41 punktów to także najwyższa wygrana w historii playoffs klubu. Poprzedni rekord (39) został ustanowiony w 1948 roku… Jeśli chcecie poczytać o dziejach klubu z Oakland, zapraszam tutaj:

/najwybitniejsza-piatka-w-historii-golden-state-warriors/

Nie zamierzam zagłębiać się w cyfry, bo nie wyglądają obiecująco jeśli chodzi o dalszy ciąg serii. Albo dobra:

  • 52-45 na tablicach dla Dubs
  • 20-8 w stratach na korzyść Dubs
  • 23-10 w punktach z kontry dla Dubs
  • 56-40 w punktach z trumny dla Dubs

Tajnym agentem obrońców tytułu jest podkoszowy Kevon Looney, bo pozostałym (Pachulia, West) brakuje sprawności. Kto widział dwa bloki z pomocy w pierwszej kwarcie, ten wie o czym mowa.

Statystyki

  • Stephen Curry 35 punktów 6 zbiórek 13/23 z gry 5/12 zza łuku
  • Kevin Durant 25 punktów 6 zbiórek 6 asyst 9/19 z gry
  • Draymond Green 10 punktów 17 zbiórek 6 asyst
  • Andre Iguodala 10 punktów 3 asysty 33 przechwyty
  • Klay Thompson 13 punktów 6/14 z gry
  • James Harden 20 punktów 5 zbiórek 9 asyst 7/16 z gry
  • Chris Paul 13 punktów 10 zbiórek 4 asysty
  • Trevor Ariza 6 punktów 2/6 z gry
  • PJ Tucker 6 punktów 6 zbiórek 2/5 z gry
  • Clint Capela 13 punktów 8 zbiórek 6/9 z gry
  • Eric Gordon 11 punktów 4/13 z gry
  • Admin 3/3 z gry

In other news

-> Luka Doncić został uznany MVP finału Euroligi. Real Madryt nieoczekiwanie (dla mnie) pokonał faworyzowane (przeze mnie) Fenerbahce Stambuł. Zbiórka to jest jednak podstawa w baskecie, prawda? Nie ma nic gorszego niż intensywna praca w obronie zakończona gwizdkiem z kapelusza albo zbiórką rywala i ponowieniem akcji. A propos Doncica, spadł za faule owszem, popełniał błędy owszem, ale ilu znacie 19-latków, którzy w tak ważnym meczu biorą na siebie rolę głównodowodzącego, złoszczą się gdy zagrywki nie wychodzą i generalnie ustawiają od dekadę starszych kolegów? Patrzyłem po minach, gdy otrzymywał kolejną statuetkę, na twarzach kolegów widniał wyłącznie podziw. Chłopak ma cechy zwycięzcy: Mistrz Europy, Mistrz Euroligi, MVP Euroligi i Finału, to co teraz? Pierwszy numer draftu NBA? Właśnie przymierzam się do tekstu pt. potrzeby draftu każdej z 30 zespołów, stay tuned.

-> Joel Embiid jest na wakacjach, przedwczoraj byli w parku wodnym, wczoraj grał w kosza z kibicami, heh.

Dobrego dnia wszystkim!

Ostatnie Wpisy

98 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    gm1
    P____I__ -> P____L__
    gm2
    P____I__ -> P ____L__
    gm3
    P____I__ -> P____L__

    LEGENDA:
    P_____ – kosz / parkiet
    I – Curry

    (-30)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Czy tylko mnie tak niesamowicie irytuje mowa ciała Curry’ego? Jak zobaczyłem shimmie w jego wykonaniu, to miałem ochotę wyrzucić laptopa przez okno.

    (54)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    GSW to potwór, smok czy inny pierun. Nie ma na nich bata. Przy całym geniuszu lebrona, o ile przejdzie bos to niestety, ale cavs nie maja podjazdu.

    (11)
  4. Array ( )
    trochę to smutne 21 Maj, 2018 at 10:59
    Odpowiedz

    Patrząc czysto obiektywnie, bez hejterstwa, zawiści, bandwagonerstwa i innych – czy tylko ja mam wrażenie, że Kevin Durant zepsuł, uczynił jednostronną, przewidywalną, grą do jednej bramki, naszą kochaną ligę, podpisując kontrakt z GSW ? 🙁 którzy, notabene, w 2016 i tak byli poza zasięgiem reszty NBA… #bringbackrivalry

    (31)
    • Array ( )

      O ile to, że zawodnik może podpisać kontrakt gdziekolwiek jest spoko i to szanuję, o tyle branie mniej byleby grać w lepszym teamie z lepszymi zawodnikami (i nie mówię tylko o Durancie, ale też wcześniej o trio z Miami, ale również weteranach typu Nowitzki czy Duncan swego czasu w macierzystych teamach, gdy jeszcze byli graczami pokroju all star) jest słabe i trochę przeczy idei salary cap (no chyba, że stwierdzamy, że salary cap nie ma sensu i każdy może podpisać każdego za ile chce, ale wtedy skończy się na walce co roku o mistrzostwo LAL, LAC, NYK i Nets). Co więcej gwiazdy mają ten handicap, że ich mniejsze kontrakty (np. 25 mln Duranta) są podbijane kontraktami reklamowymi.

      (-5)
    • Array ( )

      mysle ze nie mozna sie do niego doczepiac o to.
      w OKC by sie meczyl dalej i by nic nie ugral.
      Zeby wiecej kasy zostalo dla innych graczy obnizyl sobie pensje w tym czasie Russell podpisal Maxa ktory jeszcze przez wiele lat bedzie sie OKC odbijal czkawka

      i nie nie uwazam ze popsul lige.
      wkoncu HOU wygralo Game2 🙂

      (14)
    • Array ( )

      Przez cały sezon był krzyk, że Rockets powiozą Warriors. Komentarze typu „finały Cavs vs Warriors chyba nie w tym roku” itp.

      Ludzie wysmiali Warriors po tym 2016 roku więc oni się uzbroili jak prawdziwa dynastia. Ta drużyna nie byłaby tak silna gdyby nie drafty, sztab szkoleniowy (Mark Jackson wcale nie zostawił gotowej drużyny, jego team osiągnął szczyt w 2012/2013, potem był regres) i super kultura organizacji. W pełni zasłużyli na sukces i ja jako fan kosza cieszę się na ten „brak” rywalizacji. Dzięki temu mogę podziwiać historyczną ekipe.

      A co do Duranta, zrobił to co w 2010 roku zrobił James (nie ma to znaczenia, Że Heat wcześniej nie byli 73:9 skoro liczy się to co jest po transferze) i inne gwiazdy w historii ligi. Co więcej, Jak ktoś ogarnia NBA trochę bardziej niż z Memow to wie, że Warriros robili zakusy na Duranta już w 2012 roku właśnie. Przecież przygotowaniem do tego był transfer Ellisa do Bucks. Jest to opisane w książce o Stephie. Niech teraz zbierają owoce za mądre decyzje i postawienie w 100% na sport (tak, prztyczek dla Lakers, ktorzy Lamarcusa kusili klubami nocnymi)

      (50)
    • Array ( )

      To nie przejscie Duranta, wszystko popsuło tylko sam Durant. Nie ma na niego obrońcy. Może raptem kilku.

      (8)
    • Array ( )

      @Kamil
      Jeśli grasz dobry basket ale w klubie masz samych parówczaków i trochę ambicji, to nie będziesz dążył do przejścia do lepszego klubu żeby walczyć o lepsze miejsca/pierścień?

      (9)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Doncic nie pójdzie z jedynką. Jeśli masz do wyboru 216 cm murzyna, który jest plastyczny w ruchach jak młody Shawn Kemp, silniejszy niż Patrick Ewing, a do tego rzuca z dystansu to nie weźmiesz białasa z Europy jak dobry by nie był. Co więcej wybranie Aytona przez Sunsa będzie lepsze i dla Suns i dla Doncica. Doncic imho pójdzie z dwójką do Sacramento.

    (35)
    • Array ( )

      ile już takich wielkich, sprawnych, silnych murzynów okazało się bustami (benett, thabeet, greg oden czy nawet wiggins którego zapowiadali jako szybszego, zwinniejszego od lbja przy podobnych warunkach fizycznych jak on)

      (4)
    • Array ( )

      poza tym dla typa 216cm który ma być centrem rzucanie z dystansu nie jest czynnikiem dla którego kluby będą sie o niego zabijać

      (0)
    • Array ( [0] => contributor )
      Zdjęcie profilowe G8
      PATRON

      Mi się wydaje, że Suns mogą handlować tym pickem. Jeśli w zasięgu handlu byłby KAT, który rzekomo jest niezadowolony, to pick może okazać się lepszym produktem handlowym niż wybór Aytona/ Doncica.

      (0)
    • Array ( )

      Nie rozpędzajmy się, Benett w czasie wyboru wszyscy się łapali za głowę wtf zrobiło Cavs, nigdy nie był przymierzany do pierwszego picku i chyba ten wybór go zniszczył. Odena zniszczyły kontuzje, ale jak grał to grał świetnie. W Portland był inny świetny gracz, którego kontuzje zniszczyły – Brandon Roy, nie trzeba być centrem, żeby kontuzja dopadła (Derrick Rose casus).
      Thabeet chyba jedyny dobry przykład, robił w NCAA 13/10, miał ponad 220 cm, ale coś nie nie poszło, inna sprawa, że to był jeden z ostatnich wysokich starego typu, chwilę przed tym jak NBA zaczęło ewoluować w small ball. Przy czym Europejczyków, którzy w Europie gromili a w NBA nic nie znaczyli/nie znaczą też było wielu, więc nie napalałbym się, że Ayton sobie nie poradzi a Doncic będzie ROTY i zagra w ASG w swoim rookie sezonie w NBA. NBA to NBA, w tej chwili można mówić o potencjale, a tego Ayton ma na pewno więcej. Wiadomo, że Doncic pewnie doświadczeniem i psychiką aktualnie niszczy ogromnego centra (jednak ostatni sezon w eurolidze zrobił swoje), ale draft to wciąż polowanie na największy potencjał.

      (12)
  6. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe idoru
    Odpowiedz

    Ta seria to jednak kuriozum. W naładowanej ofensywnie lidze, w serii, gdzie spotykają się być może najlepsze ofensywnie zespoły w historii ligi najważniejszym elementem przewagi jest obrona. Aby było śmieszniej obrona GSW (G1 i 3) lub jej brak (G2).
    Houston ofensywnie to najwyższa liga, ale defensywnie? W S5 mają 1 elitarnego obrońcę pozycji 1 i ew. 2, oraz aspirującego do tego grona centra – reszta to w porównaniu z GSW dziury w obronie.
    Kerr natomiast może sadzając Stepha wyjść 5 elitarnymi obrońcami, którymi może pobawić się w lock down deffence na całej s5 Houston. Co gorsza dla Rakiet, 2/3 z tych graczy to goście na średnie 20+, a jeden z nich to Kevin Durant – czyli najlepszy ofensywnie gracz ligi.
    Jak z tym wygrać?

    (20)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Golden State totalnie poza zasięgiem. Cicho liczę, że Cavs pokonają Celtics i Lebron chociaż wygra jeden albo dwa mecze to i tak byłby chyba sukces.

    (4)
    • Array ( )
      polska za granica 21 Maj, 2018 at 11:22

      jak dla mnie finał będzie sweepem, chyba że będzie w nim boston i dopisze aura TD garden to urwą może jeden mecz. Cavs poza lbj są słabi jak barszcz a gsw zagra taktyką „bronić wszystkich a dać lbj szaleć, my i tak wrzucimy więcej” i skończy się na tym, że lbj wrzuci 30 pkt a reszta będzie jak dzieci we mgle

      natomiast boston jest drużyna która gra systemem i coś z siebie wykrzesają na wygranie chociaż 1 gry

      (9)
    • Array ( )

      cavs 1 mecz beda w stanie uciac, boston ani jednego. w finale napewno bedzie cavs i kazdy kto oglada dluzej nba tez powie tak samo. na lebrona nie ma sciany ktora go zatrzyma, a juz napewno nie zbudowana z dzieciaczkow 😇

      (-3)
    • Array ( )

      Ja to widziałem też jak Hardena każdy mijał jak chciał przy linii za 3. A to zrobił Livingston to bajka 🙂

      (5)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Niestety ale komisarz ligi Silver zabił NBA na najbliższych kilka sezonów zezwalając na transfer Duranta do Warriors. 2 MVP’s w swoim prime – Curry i Durant, do tego dwóch etatowych all-starów: Shouting Guard Klay i DPOY Green. Co jest fajnego w oglądaniu takiej koszykówki? Dla mnie nic. Jest to niesprawiedliwe żeby pozwolić na przyjście jednego z dwóch najlepszych graczy w lidze do zespołu, który pobił rekord wszech czasów w liczbie wygranych meczów 73-9. Kto ma z nimi wygrać?

    (-52)
    • Array ( )

      Wytłumacz mi, o jakim transferze mówisz, a może nie będę miał o Tobie tak złej opinii jak w tej chwili.

      (34)
    • Array ( )

      a z tym ze w tym roku HOU mialo najlepszy wynik w RS to zle?

      czepiac sie garbatego ze ma proste dzieci.

      To nie wina GSW ze np. Eastern conference jest cienkie i LBJ co roku ma o wiele latwiej niz dowolny zespol w West zeby wejsc do finalu

      (7)
    • Array ( )

      Admin, proszę bana dla tego Pana. Jak można w ogole takie BZDURY napisać.

      Poza tym, polecam poczytać komentarze sprzed miesiąca o tym jak to Rockets się nie przejdą po GSW. Teraz został tylko płacz i zgrzytanie zębów, że liga niesprawiedliwa

      (-2)
    • Array ( [0] => subscriber )
      Zdjęcie profilowe matimce13

      nie dosc ze Draymond lubi sie powydzierac na parkiecie to jeszcze ten shouting Klay, ehh.

      (9)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    @G8
    Nie sądzę że KAT byłby rozwiązaniem problemów dla Suns. Może i ma przebłyski ale jest zbyt flegmatyczny żeby wygrać ligę.

    (2)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Gdzie się podziały skróty meczów z fajnymi głosami komentatorów, muzyką i szału kibiców ??!!
    Teraz jak na to patrzę to oprawa niczym się nie różni od rozmnażania żółwi na komodo w Discovery

    (2)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    @G8
    Nie sądzę że KAT byłby rozwiązaniem problemów dla Suns. Może i ma przebłyski ale jest zbyt flegmatyczny żeby wygrać ligę.

    Transfer=przeniesienie

    (-4)
    • Array ( )

      Co? Nie możesz sobie stawiać znaku równości tam gdzie Ci się podoba.

      Transfer to nie jest przeniesienie. Nie naginaj rzeczywistości pod swoje. I jak to sobie wyobrażasz? „Nie Kevin, masz iść do Bostonu, bo tak”? 😃

      Takich „transferów” powinno byc w takim razie zblokowanych kilka w historii.

      W ogole o czym ja dyskutuje. Może zaraz zacznijmy kazać Durantowi lewa ręka rzucać, żeby było „fair”. Nie wiem o co się ludzie czepiacie. Bullsami każdy się musi jarac, Lakersami z początku 21 wieku tez, ale Warriors to „nudna liga, zablokować ich”. Nonsens.

      (25)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    Krispol made my day 😀
    Ja liczę że Boston przejdzie Cavs, bo w finale geniusz Brada Stevensa będzie bardziej potrzebny niż geniusz LeBrona.

    (6)
  13. Array ( )
    Triple Double 21 Maj, 2018 at 12:33
    Odpowiedz

    Coś mi mówiło, że tego meczu nie warto oglądać. Zadzwonił budzik i myślę sobie „nie dadzą rady” i łeb zwalił się z powrotem na łóżko. Niestety GSW dysponuje tak miażdżącą przewagą nad resztą, że to zabija rywalizację o mistrzostwo. Najlepszy team w koszykówce od czasów Chicago Bulls Jordana. Wydaje mi się, że największe rezerwy u wszelkich rywali tkwią w grze defensywnej, mam wrażenie, że monolit obronny mógłby ograniczyć GSW, ale nie ma w tej lidze zespołów broniących konsekwentnie przez 48 minut. Z wyjątkiem Bostonu, ale na nieszczęście ich kompetencje w ofensywie są o wieeeeeeeeeeele za słabe na obrońców tytułu. Będzie dynastia. Co do Doncicia, znowu wymusił na rywalach najwięcej fauli, zaliczył solidne 15 punktów i 4 asysty, ale co najważniejsze, wszelkie akcje zaczynały się od niego, z obowiązków playmakera wywiązał się bardzo dobrze, praktycznie nie notując strat i dając zespołowi spokój w poczynaniach. To jest chłopak, który się chyba urodził z doświadczeniem we krwi i nie musi go zdobywać. Na ME świetny, w Eurolidze świetny, w ogóle świetny. He, he nasz admin coś chyba ostatnio zgubił zdolność przewidywania, co nie napisze to los chce inaczej. Taka to działka cały ten sport. Można mieć 30 lat doświadczenia w oglądaniu, a potem człowiek zostaje zweryfikowany w parę wieczorów. I z tego żyją buki.

    (7)
  14. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie jestem fanem GSW, ale rozwalić Rakiety 41 punktami? 🤯 Szacun, tymbardziej że nie mówimy o drużynie pokroju Maverics tylko o potencjalnych mistrzach PO. Smutne, że moje LeBrony nie mają w tym roku nawet startu do GSW ale trudno. Trzeba wierzyć 😁

    (12)
    • Array ( )

      Generalnie porażka Dubs w tym czy kolejnych sezonach wynikac bedzie tylko i wylacznie z tego czy ktos z ich zawodnikow zlapie kontuzje. Faktycznie super perspektywa. Nie porownujcie GSW do Miami z czasow Lebrona. Zreszta widze ze spora czesc komentujacych nie potrafi czytac ze zrozumieniem. Dziecinada chlopcy.
      Wiem ze Durantowi skonczyl sie kontrakt i przeszedł tam gdzie mu pasowalo. Ale z czysto sportowego punktu widzenia to zabija rywalizacje. Uwazam ze nawet bez Currego lub Duranta byliby faworytami. A tak slabszy dzien jednej gwiazdy nic nie znaczy, bo inny all star pociagnie wtedy ekipe. Robia niesamowite rzeczy ale przez to jest po prostu nudno.

      (-9)
  15. Array ( )
    Odpowiedz

    Tak sobie obserwuję komentarze na gwba od kilku lat i jest wiele nieodpowiednich ocen drużyn, ale to co dzieje się w stosunku do GSW przechodzi ludzkie pojęcie. Rozumiem, że nie trzeba być ich kibicem, ale jakieś pretensje o brak blokowania transferów czy zabijanie gry? To jest absurd. Miami w swoich najlepszych latach wcale nie było gorsze. Mieli 3 topowych graczy – LBJ, Wade’a i Bosha. Do tego Battiera, który był takim obrońcą, że klękajcie narody. Do tego ławkę długą i wszechstronną: Allen, Norris Cole, Haslem (następny wybitny defensor). A bestię Chrisa Andersena w Miami ktoś pamięta?
    GSW po prostu są świętną DRUŻYNĄ, nie kilkoma indywidualnościami, które owszem pokazują się fragmentami. Jednak jako całość robią wrażenie. Mają charakter jak mało która drużyna. Dostali w game 2 w@*%$!(\ i w game 3 taka postawa? Draymond, który ma taką pewność siebie, że nie zniszczy go żaden spudłowany rzut czy przegrana ważna akcja w obronie.
    Naprawdę doceńmy te drużynę jak każdą inną, która na to zasługuje jak mistrzowskie Dallas, Spurs z MVP Kawhi czy Celtów za czasów Rondo.

    (23)
    • Array ( )

      no ale nie som lebronem i se wzięli duranta hurr durr.
      Drużyna od lat budowana z głową – tego się tu nie lubi 😉

      (13)
    • Array ( )
      Prawda ekranu 21 Maj, 2018 at 21:47

      Tu chodzi o nudę. Bycie za GSW jest jak kibicowanie Barcelonie w czasach świetności tiki-taki. My chcemy emocjonującej rywalizacji, żeby mistrzowie spocili się krwawym potem. Coś jak rzut Jordana na Rusellu na 87:86 i po pierścień. W tej chwili oglądanie Dubs jest jak gapienie się na koszykarską pornografię. My chcemy thrillera!

      (3)
  16. Array ( )
    Odpowiedz

    Wszystko super, jak machina trybi i Curry wraca to po prostu wszystko działa. Ale zaczyna mnie już irytować ta liga ostatnio. Nie sądzicie, że jest już wszystko tak strasznie przewidywalne? Oraz to, że nikt nie gra do końca i mamy mecze od blow-out’u do blowout’u? Co mecz to 30pkt dla jednych i 20 dla drugich. Zero zaciętości do ostatniej zagrywki. Jak liga szuka radykalnych zmian w ostatnim czasie, to może niech grają 3 tercje zamiast 4 kwart? Możemy mieć z pozoru wyrównane rywalizacje do 7 meczów, ale tylko z pozorów bo każdy mecz się kończy przewagą 30-stu i odpuszczeniem 4 kwarty.

    A że już nie wspomnę, że wszystkie ostatnie przewidywania się przewiduje. Cavs 0-2? Lebron na pewno nie pozwoli na 0-3 no i pyk. Wygrana Cavs. GSW 1-0 z pogromem? no to teraz musi być odpowiedź Rockets, nie moga sobie pozwolić na utratę własnej hali, no i pyk – blowout. Itd.

    Koniec końców mamy przecież w finałach Cavs-Celtics i Warriors-Rockets. Jakie były wasze pierwsze typy w październiku? 😉

    (2)
    • Array ( )

      To esencja sportu. Po prostu ja się cieszę, Że mikro zrywy jakichś Blazers czy 76ers w RS znów zweryfikowały PO. Ten sport jest piękny Przez swoją istotę, A nie sensację. A o tym, że jedni o drożdży prawdopodobnie wygrają jest wiadomo od dawna w tej lidze. Liga nie stała się nudniejsza. To lidzie są coraz bardziej rozczarowani bo co roku oczekują jakichś sensacji. Tak nie było nigdy .

      (-3)
    • Array ( )

      Sprewell, ale co Ty mówisz? Przewidywalność pięknem sportu? Przecież napisałem coś zupełnie odwrotnego. Że wszystko póki co toczy się bardzo przewidywalnie, a nie na odwrót.
      Brak rywalizacji to też piękno sportu? Te różnice punktowe są dla mnie powoli jakoś nie do przyjęcia. Nie wiem czy to świadczy o braku waleczności, coraz większej oszczędności zdrowotnej gdy tylko wynik się oddali, czy nie wiem co… Drużyna, która jednego dnia wygrywa 20 punktami, 2 dni później wygrywa z tą samą drużyną 40-stoma i tak dalej.

      No właśnie chyba kurde nie 🙂 Na razie leci wszystko po scenariuszu, do którego wpisane są porażki „dla odmiany”, ale które nic nie zmieniają.

      I ostatnia rzecz, która jest przed nami to ta, że choć serce mi podpowiada by do Finału dotarli Celtics, chciałbym – tak wydaje mi się, że stety/niestety Lebron się jak zawsze wybroni i będzie jak co roku 🙂

      (6)
  17. Array ( )
    Odpowiedz

    Silver nie zabił NBA zezwalają Durantowi na dołączenie do GSW. Jestem ich naczelnym haterem, nie lubię ich od dawna ale nikt nie powinien niczego blokować. Mieli prawo stworzyć dynastie i udało im się. Boli mnie natomiast zablokowanie transferu CP3 do Lakers… Cieszę się, że Silver nie idzie w ślady Sterna pod tym względem.

    (0)
  18. Array ( )
    Odpowiedz

    odpowiedz na wszystkie zale malkontentow

    SALARY CUP

    kazdy zespol moze sobie zbudowac co chce, kwestia tylko czy dany zawodnik chce gdzies i z kims grac
    i czy mu na koniec miesiaca kasa sie zgadza

    (11)
  19. Array ( )
    Odpowiedz

    Curry – odrzucający gość. To miętolenie ochraniacza, miny, jakby był półgłówkiem albo jakimś pyskującym gówniarzem. I te zagrywki do Lebrona Jamesa, tudzież innych zawodników, którym swoimi wyczynami boiskowymi musi udowodnić, że „on jest” lepszy. Smutny człowiek. No tak – i złośliwy…

    (-24)
    • Array ( )

      Myślę, że jest to sygnał dla Ciebie, że poziom frustracji życiowej jest nieco za wysoki 😉

      (16)
  20. Array ( )
    Odpowiedz

    Houston mamy problem, tyle można powiedzieć po dzisiejszym meczu. Rakiety zgaszone jeszcze przed odpaleniem silników. GSW pokazało w tym meczu mistrzowską klasę. Ale spójrzmy prawdzie w oczy czy ktoś o zdrowym rozsądku postawił by na houston ? Udowodnili dziś myślę każdemu na świecie że, tytuł mistrza zostanie u nich. Nie wierze w to że, rakiety są wstanie zagrać 3 takie mecze jak G2. Czy jest coś czym rakiety mogą zaskoczyć gsw? Nie wydaje mi się, ale czy to samo można powiedzieć o gsw? No tu bym się chwile zastanowił natomiast pewien jestem gdyby nawet nie mieli czym zaskoczyć to i tak wygrają, samymi umiejętnościami. Dlaczego ? Bo nawet jak nie siedzi to jest to topowa defensywa a co zrobi hou jak nie będzie siedziało? Wydaje mi się że, jeżeli houston nie wygra g4 to jest po ptakach nawet teraz ich szansę są bardzo małe. Można się spodziewać lepszej gry w g4 i bardziej zaciętego meczu ale i tak stawiam na gsw, nie jestem ich fanem ale reszta ligi nie ma do nich podejścia. Cavs jeżeli wejdą do finału zostaną prawdopodobnie rozjechani przez walec. Jeżeli wejdzie Boston tu obawiałbym się presji na zawodnikach którzy, tak naprawdę zaszli dalej niż było to od nich wymagane. Jedyne co liczyłem że ich zatrzyma to Spurs z leonardem no ale niestety.

    (4)
    • Array ( )

      Jak Boston wejdzie to dostanie taki sam oklep, a nawet gorszy przez presję 😉

      (0)
  21. Array ( )
    Werner Heisenberg 21 Maj, 2018 at 15:47
    Odpowiedz

    Poprawcie mnie jeżeli się mylę, ale mam wrażenie, że Dubs odcięli całkowicie pick&roll granego z Capela. Co powoduje, że CP3 gra same izolacje, jeżeli akurat nie oddaje piłki do Hardena, ewentualnie odgrywa na obwód. Generalnie nma ciężkie życie w tej serii i można rzec, że póki co nie staje na wysokości zadania. Dodatkowo w ostatnim meczy wysoko do obrony wychodził Green, a Capele miał na radarze KD, to tez nie ułatwiało roboty Paulowi.

    (1)
    • Array ( )

      Tak samo można powiedzieć o Currym, który dwie gry zagrał fatalnie w ataku i obronie. Tyle, że Paul nie nawala tylko system.

      (0)
  22. Array ( )
    Odpowiedz

    Panowie Admini, czytając komentarze proponuję zrobienie jakiegoś rozszerzenia do stronki, dzięki któremu jak ktoś pisząc jeden komentarz użyje słów `Durant`, `GSW` i `transfer`(i innych pokrewnych) to pojawi mu się dymek z wyjaśnieniem jaka jest różnica między transferem, a podpisaniem kontraktu i jaka jest różnica między przejściem KD do Dubs, a CP3 do Lakersów. Co myślicie? Pozdro

    (4)
  23. Array ( )
    Odpowiedz

    Widzę, że mamy na stronie wielu fanów komunizmu. Wielu z czytelników chciałoby żeby wszyscy mieli po równo. Jazda po GSW, że podpisali Duranta i jest to niesprawiedliwe (wg komentujących oczywiście). Wielu z was także chciałoby żeby komisarz blokował takie ruchy kadrowe, zmiany klubów. To może idźmy dalej: przed sezonem komisarz ustala kto gdzie gra. Dba o to żeby w każdej drużynie był co najmniej jeden allstar. Żeby gwiazdy nie grupowały się w pary, trójki itp. Jeśli w ciągu sezony którejś ekipie idzie za dobrze to komisarz transferuje najlepszego ich gracza do ekipy słabszej. Ale byloby pięknie. Liga centralnie sterowana.

    (10)
    • Array ( )

      Czyli taki typowy wujek Bogdan. Choćbyś gadał o pogodzie, to jemu i tak w sercu polityka dźwięczy i nie pozwoli przepuścić choćby zdania bez nawiązania do swoich bóli społecznych i choćby w najbardziej ukrytej ironii by podkreślić tych wszędobylskich „złych” 😉

      (0)
    • Array ( )

      Wujku Bogdanie
      dodam, a jeśli młodzież się rozwinie i klub wygrywa do odbierać i odsyłać (bo takie 73-9 na swoich rozwiniętych zawodnikach jest niesprawiedliwie), teraz SIlver musi usidlić Boston, bo jakim prawem się ułożyli i rozwinęli…Spurs do przesiania itd
      ; )

      (1)
    • Array ( )

      @TripleDouble… nie płacisz za serwis, nie jesteś nawet patronem czyli pożałowałes 50-100 PLN i masz czelność narzekać ?

      (0)
  24. Array ( )
    Odpowiedz

    To miło odpowiem:
    – ta menda Curry to zjechany na mózgu człowiek, który niektórych fanów NBA obrzydza oglądanie gry swoimi minami.
    Curry to cham – i jak zapewne wiecie – każdy cham ma wierne grono fanów, którzy go będą odpowiednio „ładnie” określać za jego wątpliwą urodę i boiskowe zwyczaje.
    Hough !!

    (-2)
    • Array ( )

      anonimie skad znasz zone wuja Bogdana, jaki ten swiat maly
      PS> admini prosze pokasujcie te komentarze nie zwiazane z niczym, niczym koszykarskim, obrazajace ludzi (zawodnikow i ich rodziny) oraz osoby komentujace na portalu
      z jednej stronym jedna z lepszych stronek, ale coraz bardziej wzgledem dziwnych, obrazliwych komentarzy odechciewa sie czytac (ponizej artykulu) ani cokolwiek pisac

      (0)

Gwiazdy Basketu