fbpx

Steve Nash nie daje gwarancji na playoffs, czas wyjąć kalkulatory

29

Kalkulatory w dłoń: Lakers muszą zakończyć sezon z bilansem 30-18, aby w ogóle myśleć o awansie do playoffs. Zakładamy, że 45 zwycięstw to minimum w konferencji zachodniej.  Biorąc pod uwagę urazy wszystkich wysokich graczy: Howarda (kontuzja prawego barku), Gasola (wstrząśnienie głowy) i Jordana Hilla (naciągnięty przyczep biodrowy), siedmio-meczową serię wyjazdową oraz przeraźliwie kulejącą obronę, trzeba wyjątkowego optymisty, aby liczyć na post-season.

Oto co miał do powiedzenia Steve Nash po druzgocącej morale zespołu porażce w Houston:

Myślę, że 3-4 tygodnie temu ludzie powiedzieliby “będzie lepiej, dadzą radę” – w tym momencie uważam, że nie ma gwarancji, że sytuacja ulegnie poprawie. Jedyną możliwą receptą jest nadal ciężko pracować, aby dać sobie szansę na poprawę. Oczywiście sądzę, że z czasem, mam na myśli okres letni, jesteśmy w stanie się poprawić, ale w tym sezonie będzie to wyzwanie, znaleźć wspólny mianownik na parkiecie, zgrać się i poprawić powrót z ataku do obrony. Jest masa rzeczy, które powinniśmy poprawić, ale jednej rzeczy nie można zaakceptować, nie możemy zdjąć nogi z pedału gazu i zaakceptować obecnego stanu rzeczy. Musimy walczyć.

1

Wracając do naszych wyliczeń. Nawet jeśli LA nie awansują do playoffs nie mają co liczyć na nowy talent w drafcie. Swoje prawo wyboru tego lata oddali do Phoenix w zamian za Nasha. Panie Kupchak, odpal pan te rakietę. Co myślicie?

Ostatnie Wpisy

29 comments

  1. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Rurek
    Odpowiedz

    Ciekawe jak długo jeszcze Mike D’Antoni wytrzyma na stanowisku coacha. Dwa tygodnie, może trzy? Im szybciej zostanie zwolniony tym lepiej dla Lakers i ich playoffowych ambicji.

    (0)
  2. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Wycu
    Odpowiedz

    No ładnie… Nie dość, że im nie szło w podstawowym składzie to jeszcze tracą zawodników przez kontuzję. Z podkoszowymi drużynami ich szanse na zwycięstwo bez wysokich Gasola, Howarda i Hilla diametralnie maleją. Coraz mniejsze szanse na awans do play-off LAL, a to szkoda. Taka drużyna POWINNA(!) grać w p-o.

    (0)
  3. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Guti
    Odpowiedz

    Słabiutko, jesli ktosby postawil przed sezonem 1000 zł na to że LAL nie wejdą do PO to mysle ze moglby juz wybierać kolor swojego nowego porshe

    (0)
  4. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe maciek23br
    Odpowiedz

    chodziła mi ta myśl po głowie od jakiegoś czasu, ale stwierdziłem że jest jeszcze wcześnie i nie chcę denerwować kibiców LA ale skoro sam Nash o tym mówi to ruszamy z karuzelą!!! Biggest upset in NBA history in progress biatch!!!

    (0)
  5. Array ( )
    Zdjęcie profilowe mily
    Odpowiedz

    Porazek na pewno bedzie jeszcze sporo, czekaja ich 3 mecze z OKC, 2 ze Spurs, 2 z Miami, 2 z Clippersami, 2 z Bostonem to tak z grubsza, a jest jeszcze sporo innych druzyn ktore tez sa w stanie z nimi spokojnie wygrac – jednym slowem cienko to widze, mysle ze do all star wszystko sie juz wyjasni

    (0)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Dlaczego o wszystko obwinia się Gasola?
    Owszem jest cieniem samego siebie ale trudno się dziwić jeśli jest zmuszany grać na wysokości lini rzutów wolnych, przez co nie może wykorzystywać swoich podstawowych umiejętności.
    Oprócz tego jest pod olbrzymią presją i trudno w takiej sytuacji nie załamać się psychicznie.
    Zresztą nawet jeśli go wymienić to za kogo?

    (0)
  7. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe szuszek1able
    Odpowiedz

    Ale to brzmi – Lakers nie wejdą do finału. Już nie mówię o ich marce, ale z takim składem. To chyba jedyny przypadek w historii. Wejdą czy nie wejdą – już możemy stwierdzić, że sprawili olbrzymi zawód…

    (0)
  8. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe AntyKibic93
    Odpowiedz

    o wejscie do post season wciaz jestem raczej spokojny.. podkreca srube jak bedzie trzeba i sie wslizgna.. a jak trener sie szybko zmieni to tymbardziej.. a raczej sie zmieni :p ale o czym my mowimy.. taka ekipa a w jej kontekscie rozmawia sie o wejsciu do play off.. zle zle zle.

    (0)
  9. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Hater
    Odpowiedz

    Fakt trade Gasola wyszedłby mu na pewno na dobre. Niemniej jednak kibice mają krótką pamięć ile ten zawodnik zrobił dla klubu. Gdyby nie on Kobe miałby o dwa pierścienie mniej na dłoni. Był w tamtym czasie topowym podkoszowym ligii, a mimo to jego zasługi bledną, gdy wszyscy wychwalają epickość Kobe i ile to on nie ma tytułów… “oh, ach ten Kobe… A Gasol to przecież ten mięczak ze śmieszną fryzurą !”

    (0)
  10. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Emade
    Odpowiedz

    Dla mnie Lakers nie wejdą w tym sezonie do PO tak samo jak w poprzednim nie weszli Bobcats, czy Wizards. Tyle w temacie. Kobe się skończył i zamiast przekazać pałeczkę Howardowi dalej wierzy, że w pojedynkę jest pociągnąć zespół. A mam wrażenie, że Dwight nie jest z tego powodu szczęśliwy – patrz, w Orlando głównie on stanowił o sile zespołu. Bryant to dziwny człowiek z trudnym charakterem, dla LAL będzie lepiej jak odsunie się troche od tronu. Trzeba wiedzieć kiedy ze sceny zejść.

    PS. To chyba mój najdłuższy komentarz na tym portalu ;D

    (0)
  11. Array ( )
    Zdjęcie profilowe mily
    Odpowiedz

    Dla zainteresowanych, tak z innej beczki, prawdopodobnie Kings zostali sprzedani do Seattle, takze od przyszlego sezonu prawdopodobnie druzyna wraca do Seattle i jeszcze w przez 2 sezony beda grali w starej poczciwej Key Arenie! Pytanie tylko czy beda sie nazywac Seattle Kings czy jak kiedys Supersonics. Szkoda mi Sacramento i ich kibicow ale moze po zmianie miejsca ta druzyna powroci do dawnej slawy.

    (0)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    Mam nadzieję, że Kings zmienią nazwę na Supersonics. W końcu miasto zatrzymało prawa do tej nazwy, miejscowi kibice cały czas się z tamtą drużyną utożsamiaja więc wątpie by do tego nie doszło.

    (0)
  13. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Rurek
    Odpowiedz

    @Emade Kobe gra najlepiej od lat, mimo tego piszesz że się skończył i ma “przekazać pałeczkę” Howardowi, który jest jak na razie cieniem dawnego siebie z Orlando? Hmmm…Lepiej nie pisz już takich długich komentarzy, heh 🙂

    (0)
  14. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe luki29
    Odpowiedz

    heh gdyby nie Gasol to Kobe by płakał i jego gwiazda szybko by zbladła a dziś się go hejtuje jak Shaqa, to już jest tradycja Lakersów, przyjąć z otwartymi ramionami a po kilku latach…… każdy zna tą historię, z Lamarem Odomem było podobnie, z Artestem będzie pewnie tak samo

    (0)
  15. Array ( )
    Zdjęcie profilowe kredkixd
    Odpowiedz

    Emede przypominam Ci że mówisz dalej o najlepszym SG ligi, ba o najlepszym guardzie ligi, który zdobywa najwięcej punktów na mecz, przy doskonałej jak dla niego skuteczności, niezłej(lepszej od “boskiego” Duranta) liczbie asyst, niesie za sobą ogromny bagaż doświadczeń, grał w finałach więcej razy niż cała drużyna, jest bardziej cluch niż Dwight”free throw” Howard i sam potrafi zdobyć połowę punktów drużyny(zapewne jako jedyny w lidze). A zejść to ty możesz z komputera, bo się chyba przegrzałeś:>
    Bohaterowie umierają, ale legendy są wieczne.
    Możesz być spokojny, Kobe poirytuje swoją obecnością hejterów jeszcze co najmniej ten i następny sezon.

    (0)
  16. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe czesqu
    Odpowiedz

    szczerze ciesze sie z takie przebiegu wypadków to pokazuje ze robienie a siłe składów z samych gwiazd niczego nie gwarantuje, to tak jak by na wojnie walczyli sami generałowie i kazdy kazdemu próbował wydawac rozkazy

    (0)
  17. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Emade
    Odpowiedz

    Teraz będzie najkrótszy.

    Jak widać, bardzo dużo dają jego zdobycze punktowe, skuteczność i bycie legendą, jeżeli jego zespół jest gdzieś na dnie tabeli. Z taką chemią w zespole mogą co najwyżej pograć w makao. Ty możesz zejść z komputera, bo się za bardzo podnieciłeś, jak zobaczyłeś że ktoś napisał coś złego o Bryancie. Radzę ochłonąć i popatrzyć na to, gdzie są teraz Lakersi. Wymiana Gasola nic nie da, bo problem tkwi w tym, że w Lakersach nie ma chemii (patrz. wypowiedź Howarda) a czemu nie ma chemii? No czemu?

    (0)
  18. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Dodox
    Odpowiedz

    Nie mogą się poddawać to przede wszystkim , dadzą sobie trochę rygoru , zapędzą Nasha , Howarda I Kobe do empatii wobec siebie i będzie dobrze no i ławka musi zaistnieć….

    (0)
  19. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Rurek
    Odpowiedz

    @Emade Ale czemu uważasz, że Lakers na dole tabeli są z winy Kobego ? To, że team kiepsko sobie radzi musi oznaczać, że lider ssie i psuje chemie w zespole ? Główym powodem słabej gry Lakers jest trener. Serio z kimś takim jak Mike Antoni trudno o seryjne wygrywanie meczy. Narzucenie jednej z najstarszych drużyn ligi grania bardzo szybkiej koszykówki jest kiepskim rozwiązaniem. Zresztą jak to jest, że z Bernie’m Bickerstaff, czyli byłym, tymczasowym trenerem, Lakers mieli bilans 4-1(w tym przegrana 2 punktami z Spurs), a Knicks w poprzednim roku po zwolnieniu Antoniego skończyli sezon 18-6? Wiem, że najłatwiej jest obwiniać Kobego (SKOŃCZYŁSIĘ !!!!!11!1), ale w tym sezonie można się do niego {xx} w tylko jednej kwestii – nieprzyzwoitego odpuszczania w obronie. No więc tak – Lakers zwolnią wąsatego i Kobe będzie miał nie tylko ładne cyferki co i ładne wyniki zespołowe.

    (0)

Gwiazdy Basketu