centered image

Szczęśliwe życie Russella Westbrooka, dlaczego LeBron wybrał Lakers

36

Może na początek dnia (tak na rozruszanie) Russell Westbrook, któremu najwyraźniej służy wakacyjna przerwa. Zarobiony jest, żona zadowolona, prasa coraz lepsza, Paul George został i mówi, że kocha, Steven Adams chwali w nowej książce, głowa dobrze dotleniona, ciało odżywione, nic nie boli…

A gdzie to panie jedziesz tak przyśpiewując? Russell odwiedził stare śmieci, czyli chłopaków z UCLA. Wpadło też paru kumpli z ligi:

#To live and die in LA

LeBron tłumaczy dlaczego mając 34 lata, zamiast połączyć siły z kolegami kozakami i walczyć o mistrzowski tytuł, zdecydował się na przeprowadzkę akurat do Los Angeles Lakers.

Myślałem intensywnie nad perspektywą dołączenia do Bena i Embiida, również o grze u boku Hardena i Chrisa (…) lubię wyzwania, lubię pchać zespoły w górę, do miejsc, gdzie nie dały rady dotrzeć od dłuższego czasu. Oczywiście Lakers nie awansowali do playoffs od ładnych paru lat.

Cieszę się, że nie ulegli presji i na siłę nie sprowadzali Kawhi Leonarda. Uwielbiam grupę młodych graczy, którą tutaj mamy. Nie zamierzam też w żaden sposób wpływać na decyzje kierownictwa (…) uważam, że Rob, Magic i Jeanie robią fantastyczną robotę przy remoncie zespołu.

Przypomnieć skład Lakers czy pamiętacie? Wiecie, że Brandon Ingram ma taką samą rozpiętość ramion (221 cm) co Giannis Antetokounmpo, mimo że jest o 5 centymetrów niższy? A przecież to Antek ma w przydomku „Freak”.

#New chapter

Carmelo Anthony sfinalizował wykupienie swej umowy w Atlancie. Dobrodusznie podarował Jastrzębiom 2.4 mln dolarów z należnych 27.9 milionów, bo tyle wynosi minimum dla weterana, które teraz otrzyma w Houston Rockets.

Jednak to nie wszystko jeśli chodzi o zespół z Teksasu. Rakiety mocno interesują się zawodnikiem nazwiskiem Kent Bazemore. 29-letni rzucający obrońca nie powalił mnie na łopatki w zeszłym sezonie choć powiedzmy sobie szczerze, w tankującym zespole był ustawiany w roli, która nieszczególnie mu służyła (playmaker). W Houston ważne byłoby co innego: 39% zza łuku, świetny warsztat catch and shoot oraz niezłomność jeśli chodzi o obronę na piłce. Baze kryje obie pozycje obwodowe.

Trzymam kciuki. Hawks musieliby przyjąć w zamian kontrakt Ryana Andersona, ale na osłodę powinni dostać pick draftu.

#Next great thing

Jak tak sobie na niego patrzę… 21-letni Lauri Markkanen ma szansę zostać jednym z najwybitniejszych europejskich koszykarzy w historii. Sprawność ruchowa, umiejętności i koordynacja idą w górę, podobnie jak rozumienie gry i fizyczne moce. W swym rookie sezonie zaliczał średnio 15 punktów 8 zbiórek i 36% zza łuku. Prędko stało się jasne, że jest najcenniejszym nazwiskiem Chicago Bulls od wielu lat.

Charakterystyka? Elitarny strzelec. Potrafi zagrać tyłem do kosza, kończy wjazdy w prostej linii (widać, że pracuje mocno nad opanowaniem piłki / minięciami kozłem) ofensywnie wkrótce może stanowić tzw. pełen pakiet. Sprytnie obcina się na zasłonach idąc do podania czy to w górę czy w dół. Nie boi się kontaktu fizycznego, ale bywa źle ustawiony w obronie. Brakuje mu wytrzymałości, ale to rzecz oczywista w jego wieku/ sytuacji. Jeśli zdrowie dopisze, będzie wielki.

Dobrego dnia wszystkim!

Ostatnie Wpisy

36 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Tu uczucie kiedy siedzisz na „sraczu” a minute wcześniej opublikowany został nowy artykuł. Świetna robota, oby tak dalej <3

    (62)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    „Carmelo Anthony sfinalizował wykupienie swej umowy w Atlancie. Dobrodusznie podarował Jastrzębiom 2.4 mln dolarów z należnych 27.9 milionów, bo tyle wynosi minimum dla weterana, które teraz otrzyma w Houston Rockets.”
    Mógłby mi ktoś wyjaśnić? Houston zapłacą mu 2.4 mln, on zapłaci tyle Atlancie, a 27.9 zapłaci mu OKC? Przepraszam że jestem głupi w tym temacie, ale proszę o odpowiedź 🙂

    (19)
    • Array ( )

      Atlanta przejęła kontrakt w wymianie więc wyplaci pączkowi 27.9 milionów minus te 2.4, które łaskawie odpuścił

      (19)
    • Array ( )

      nie z tego teksu, ale z espn wynikało, że Melo nie dał zniżki Atlancie a zgranął co mu się należało z Atlanty te 28mln i min. weterana dla niego z Houston 2.4mln

      (4)
    • Array ( )

      a przepraszam info z przed kilku dni miałem, z przed 17 godzin, Melo zgodził się na zniżkę 2.4mln w Atl, bo tyle dadzą mu Hou.
      A pytanie dobre, bo niezrozumiale napisane w tekście
      Anthony will get his full $27.9 million salary for the 2018-19 season, accepting a $2.4 million reduction in his buyout with the Hawks that will essentially return to him once he signs $2.4 million veteran’s-minimum deal with his new team, league sources said

      (13)
    • Array ( )

      chodzi o to ze atlanta zaplaci melo 25.5 mln zamiast 27.9, a rockets zaplaca mu 2.4 mln za sezon, czyli melo i tak zgarnia 27.9 mln za ten sezon, a atlanta dostala upust od niego o te 2.4 mln

      (0)
    • Array ( )

      Jednym słowem interes życia. W szczegółach: Atlanta zasponsorowala Rakietom Melo, ale to nie koniec oddali swoją gwiazdę za nic. W biznesie jak w przyrodzie musi zajść równowaga, kiedy jedni są zwycięzcami inni muszą byc frajerami pytanie brzmi kto jest kim? odpowiedź wkrótce…..

      (2)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Lebron jest jakis dziwny. Latami mowi o legacy, o gonieniu ducha MJ a teraz idzie do LAL zeby ich wyciagnac za uszy do PO. Az tak mu ambicje spadly?
    Az tak przerazila kolejna porazka w finalach?

    Czy az tak chce kupic jakis klub i liczy sie biznes.

    (-11)
    • Array ( )

      Czasami liczy się tez rodzina, chociażby Bronny w Los Angeles będzie miał większe możliwości rozwoju niż w Cleveland.

      (21)
    • Array ( )

      jeżeli chce wyprzedzić Jordana to musi zdobyć tytuł w 3-cim zespole (najlepiej z MVP finałów), a zdobycie tytuły z Lakers to dodatkowy boost do legacy.
      koniec konców mozna powiedzieć, ze LBJ zawsze idzie do kluby bez PO i nagle wprowadza go do finałów/wygrywa misia. całkiem spoko

      (21)
    • Array ( )

      LeBum przestraszył się kolejnej porażki, a w LaL w sumie będzie miał luz cały sezon. Do PO wejdzie i w sumie nikt wiele więcej się nie spodziewa po tym cyrku osobliwości.
      Z 76′ musiałby przejść przez Celtics, a to byłoby ciężkie. W LaL plaża, słoneczko, w reklamie się zagra, może w jakimś filmie. Obawiam się, że LeBum nie ma sił, żeby dalej ciągnąć nieudolnych kolegów.

      (-11)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Czy ktoś mi wytłumaczy po co Atlanta przejmowała Carmelo? Teraz mu muszą wypłacać tyle pieniędzy. Z góry dzięki.

    (7)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Co do Markkanena dajmy mu pograć. Już zaczyna się wróżenie z fusów, że koles w wieku 21 lat ma szansę zostać najwybitniejszym… ze co? Nie chce się czepiać, ale tak samo pisaliście o pewnym Litwinie z NYC. Poczekajmy, koleś ma mega potencjał i zobaczymy jak się rozwinie. Jakim prawem chcecie stawiać 21 letniego typa, który nic jeszcze nie osiągnął obok (lub może wyżej) braci Gasol, Parkera itp…

    (11)
    • Array ( )

      Łotysza chyba, ale masz rację. Za 4 lata jak będzie wchodził w prime i ciągnął na swoich barkach Chicago to możemy pogadać o byciu wybitnym.
      No i o najwybitniejszych europejskich graczach w historii to zacząłbym od Dirka 🙂

      (25)
  6. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe idoru
    Odpowiedz

    „Zdradziecki zdrajca LeBron zdradził nawet własne Legacy i nie ściga w LA Ducha z Chicago” – takie twierdzenie często pojawia się w opiniach do przenosin LBJ do LA.
    Z mojej strony ma tylko szacunek i uznanie. Wszak debata LBJ vs MJ zdominowała ostatnio media koszykarskie wszelkiej maści, a jest to debata z gruntu bez sensu. Pominę merytoryczny i liczbowy aspekt, bo to wszak porównywanie gruszek z jabłkami (inne zasady zarówno w kwestii przepisów jak i chociażby liczenia statystyk oraz zasad biznesowych rządzących klubami NBA oraz wiele innych aspektów które się zmieniły nawet bardziej niż jak byśmy porównywali czasy Wilta i Billa z czasami MJ). W kwestii mentalnej MJ (a także wielu innych wielkich graczy) nie jest już zawodnikiem z krwi i kości ale pewnym wyobrażeniem. Zlepkiem prawdy, opowieści, naszej pamięci, dostępnych mediów, opinii agentów wpływu itp. MJ jest legendą LBJ tylko wybitnym graczem. W każdym porównaniu przegra z Legendą, niezależnie co by zrobił.
    Jak LBJ skończy karierę, po 10-15 latach może być oceniany inaczej, może być tak, że MJ będzie w miejscu gdzie dziś jest Bill Russel: niegdyś Wielki, dziś Dziadek zapraszany na ważne uroczystości, i mało kto pamięta, że przez lata to On był uważany za GOAT – wszak 11 >6…
    Podobnie w dawnych czasach MJ przegrywał z Magicem, Magic z Russelem. Zależnie jak mocno dana Legenda oddziaływała na oceniajacego. Obiektywizm niemożliwy.
    Ten fakt powoduje, że być może doszedł do wniosku, że pościg prowadzi do nikąd i za zawodniczego życia i tak będzie zawsze drugi?
    To uzasadnia kierunek. Młodzież zostaje, weterani przyjdą. Za 2-3 lata GSW i Hou będą sportowo starzy (szczególnie GSW od lat grający po 100 gier/sezon) a LBJ będzie miał wokół wciąż zdolną młodzież i jeszcze sporo kilometrów w nogach. To jest szansa na na prawdę fajny zespół – a to wyzwanie inne niż podejmowane przez niego wcześniej. Może jak chcą niektórzy doczekamy się ojca i syna w jednym zespole 😉
    Teraz w jego sytuacji życiowo-biznesowej LA jest wyśmienitym miejscem. Może na polu biznesowym dogoni Ducha, który bez Jordan Brand biznesmenem nie jest choć w części tak dobrym jak był koszykarzem.

    (38)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    A jak … mistrzostwa się posypią i – Lebron zdobędzie 3, nie – 4 mistrzostwa… z Lakersami… co będzie ?

    KTO wtedy będzie GOAT ?

    Jak sądzicie – w przyszłym roku KD i spółka wezmą puchar czy… spółka Lebrona ??

    (-2)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Cieszą mnie postaci takie jak Lauri czy Kristaps, choć martwi nieco brak białych Amerykanów w elicie ligi. Najlepsi zawodnicy są albo czarni albo z Europy. Czyżbyśmy nigdy już nie doczekali się kolejnego Birda czy choćby Stocktona? Skoro USA ma tak wspaniały system szkolenia młodzieży, dlaczego dotyczy to tylko Afroamerykanów? A może ten system nie jest taki dobry i opiera się na atletyzmie a nie technice (jak w Europie)? Czy biały chłopak ze Stanów w ogóle ma szansę na grę? A może (boję się to napisać) mamy do czynienia z rasizmem „w inwersji”?

    (12)
    • Array ( )

      Myślę, że chodzi właśnie o to co napisałeś. Amerykański system opiera się bardziej na atletyzmie, a jak wiadomo czarni gracze mają lepsze ku temu predyspozycje. W Stanach więcej jest czarnoskórych graczy więc też pewnie dlatego system jest bardziej ukierunkowany w ich stronę. Wszak trzeba rozwijać swoje mocne strony i w międzyczasie pracować nad słabszymi. W Europie z kolei jest mniej czarnoskórych graczy, a biali zawodnicy zazwyczaj nie wykazują się takim atletyzmem, który pozwala im latać nad obręczami w co drugiej akcji. Europejski system skupia się zatem bardziej na technice.

      (5)
    • Array ( )

      eee no ktoś tam sie przewija – Love czy Hayward, wczesniej David Lee. Ale faktycznie to jest zdecydowana mniejszość.

      (5)

Gwiazdy Basketu