centered image

The Game bije kolegę z drużyny, kolejny kozak w Cleveland Cavaliers!

38

Bam! Jak grom z jasnego nieba spadła na nas informacja, iż nowym zawodnikiem Cleveland Cavaliers zostaje… Sam Dekker! I co teraz powiecie hejtery? Miało nie być w Ohio playoffs?! No to teraz się przekonamy. Uwaga, przywołuję skład:

  • PG: George Hill / Collin Sexton
  • SG: JR Smith / Jordan Clarkson / Kyle Korver
  • SF: Cedi Osman / David Nwaba / Sam Dekker
  • PF: Kevin Love / Larry Nance Jr. / Okaro White
  • C: Tristan Thompson / Channing Frye / Ante Zizic

Nierozwiązana zostaje sprawa zastrzeżonego free-agenta Rodneya Hooda, który na 90% zostanie w klubie. Do oddania są z pewnością J.R. oraz Kyle Korver, którzy co tu wiele mówić: blokują miejsce młodzieży. Love ma stanowić fundację na najbliższe 3-4 lata, zapewniać przestrzeń do gry w ataku i pchać piłkę do przodu po zbiórce.

Kim jest Sam Dekker ksywa operacyjna Sammy D? Łatwiej napisać kim NIE jest. Mimo słusznej postury (206 cm) nie dysponuje warsztatem tyłem do kosza. Nie potrafi kozłować. Nigdy też nie zostanie rasowym defensorem. Jeśli ma mu się powieść w NBA dalej niż rookie kontrakt (to ostatni sezon) musi podciągnąć się jako strzelec. Gorzej niż 16.7% zza łuku rzucać już chyba nie można, nie?

Zalety? Jest sprawny, można go wystawić na obu skrzydłach (tylko po co?) szybko się orientuje w przestrzeni, podaje piłkę po obwodzie bez zastanawiania, potrafi się ustawić do zbiórki, kuma grę bez piłki. Wszytko to jednak za mało. W zeszłym sezonie występował w LA Clippers, gdzie kontuzje wyeliminowały Griffina i Gallo. Jedynym rywalem na pozycji był przeciętniak Wesley Johnson, ale trenerzy i tak woleli powołać i wystawiać na parkiet gości z G-League niż naszego bohatera. Życzymy powodzenia w Cleveland.

Joelion

Embiid mało ręki nie stracił po zabawie z lwiątkiem. Hehe, zupełnie jakbym się z synkiem bawił w „zapasy”. Mówię młodemu: bez drapania, ciosów łokciami i gryzienia, ale w ferworze walki nie słucha. Jak w końcu zapanuje nad instynktami, to go biorę na brazylijskie. Niech się uczy samoobrony. Ma grube kości po dziadku, lubi walczyć więc się powinien odnaleźć. Tylko będę mu musiał kupić muszle, bo mnie żona zabije jak mu się kalafiorki na uszach porobią…

Piszę o tym, żebyście się też z dzieckiem po powrocie do domu pobawili. Może być klockami. A jak nie macie dzieci to poświęćcie parę minut rodzicom, rodzeństwu, koledze, który potrzebuje pomocy, a nie tylko o sobie myślicie!

The Game

A skoro już jesteśmy przy walkach: raper The Game nie zapanował nad sobą podczas meczu Drew League. Skoczył z łapami do kolegi z własnej drużyny… słabe. Pogubił się chłopak. Ma 38 lat, fizyczność przemija, kasa pomieszała we łbie:

Happy Birthday Admirale!

Złożyliście już życzenia? Pamiętacie w ogóle Davida Robinsona? Facet obchodzi dziś 53. urodziny i tak sobie myślę, że po dziś dzień to chyba najsprawniejszy ruchowo center jaki pojawił się na arenie NBA. 216 centymetrów wzrostu, rzeźba godna pokazów kulturystycznych, zero ociężałości. Wiadomo, że z czasem finezja i zasięg nie wystarczyły. Gracze mocniejsi fizycznie (Shaq) i technicznie (rookie Duncan) w końcu zaczęli go kiwać, ale 71 punktów w ostatniej kolejce sezonu (1994) czy ostatnie widziane w NBA „quaduple-double” (1994) warto myślę wspomnieć.

In your face

Jak to jest gdy zakochany w koszykówce obozowicz z adhd wyskoczy do gwiazdy NBA? Zależnie od humoru, jeśli trafiasz na Victora Oladipo to możesz skończyć z urazem psychicznym…

Las Vegas state of mind

Bukmacherzy z Nevady opublikowali pierwsze kursy odnoszące się do liczby zwycięstw 30 drużyn NBA w kolejnym sezonie. Lakers widzą w playoffs (gdzie ich miejsce) San Antonio i Portland niestety poza ósemką. Oto pełna lista:

  1. Golden State 62.5 zwycięstw (West 1)
  2. Boston 57.5 (East 1)
  3. Philadelphia 54.5 (E2)
  4. Toronto 54.5 (E3)
  5. Houston 54.5 (W2)
  6. Oklahoma City 50.5 (W3)
  7. Lakers 48.5 (W4)
  8. Utah 48.5 (W5)
  9. Denver 47.5 (W6)
  10. Indiana 47.5 (E4)
  11. Milwaukee 46.5 (E5)
  12. Minnesota 44.5 (W7)
  13. New Orleans 44.5 (W8) (za dużo)
  14. Washington 44.5 (E6)
  15. San Antonio 43.5
  16. Miami 41.5 (E7)
  17. Portland 41.5
  18. Detroit 37.5 (E8) (za dużo)
  19. Charlotte 37.5
  20. Clippers 35.5
  21. Dallas 34.5 (za mało)
  22. Memphis 34.5 (za mało!)
  23. Brooklyn 32.5 (za mało)
  24. Orlando 31.5
  25. Cleveland 30.5 (chyba jeszcze nie słyszeli o dołączeniu Dekkera!)
  26. Knicks 29.5
  27. Phoenix 28.5 (za mało!)
  28. Chicago 27.5
  29. Sacramento 25.5
  30. Atlanta 23.5 (Trae Young show!)

Ciekawe co na te szacunki waleczny Damian Lillard, czy w tegorocznej układance będą potrafili wymyślić coś, by uniemożliwić rywalom bezczelne i bezkarne podwojenia…

Dobrego dnia wszystkim!

Ostatnie Wpisy

38 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Moim zdaniem, jeśli w Bulls będzie zdrowie spokojnie mogą powalczyć o PO. Dunn-Lavine-Parker-Makarainen-Wendell.To wyglada bardzo ciekawie.

    Wyżej są Toronto, Boston, Philadelphia,Milwaukee.Reszta z Wizards, Miami to podobny potencjał na papierze moim zdaniem.

    (10)
    • Array ( )

      Ja dalej będę oglądał mecze Cavs.

      LeBron blokował minuty dla Cedi Osmana, który jest dla mnie mniej pewniejszą siebie wersją Gordona Haywarda. Odważne porównanie, prawda?

      Sprawdźmy warunki i średnie staty w przeliczeniu na 36min w rookie sezonie:

      Gordon vs Osman

      203cm = 203cm
      102kg (w rookie sezonie 96kg) >/= 95kg

      Pts: 5,4 > 3,9
      As: 1,1 > 0,7
      Zbr: 1,9 < 2,0
      2pt%: 4,89% 11,0

      W przeliczeniu na 36 min daje to:

      Pts: 11,5 2,2
      Zbr: 4,1 < 6,4
      2pt%: 4,89% < 58,6%
      3pt%: 47,3% (ale potem średnia 36,8%) = 36,8%

      Jak widać Cedi jest w kilku aspektach lepszy niż GH. Mam nadzieje, że jeszcze się rozwinie. Dobry z niego walczak w obronie i wulkan dopingu na ławce.

      PG: George Hill / Collin Sexton
      SG: JR Smith / Jordan Clarkson / Kyle Korver
      SF: Cedi Osman / David Nwaba / Sam Dekker
      PF: Kevin Love / Larry Nance Jr. / Okaro White
      C: Tristan Thompson / Channing Frye / Ante Zizic

      Cavs wreszcie zaczynają stawiać na młodzież. To dobrze. Sukcesy nie przyjdą od razu, ale potencjał jest. Już nie mogę się doczekać.

      (2)
    • Array ( )

      coś mi się tam rozjechało w statach, ale generalnie większość jest bardzo zbliżona. 😀

      (2)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    A skąd te przewidywania, że Houston zjadą tak bardzo ze wskaźnikiem zwycięstw? Przecież chłopcy-rakietowcy w play-off pokazali, że w pełnym składzie są na poziomie Golden State. A w trakcie sezonu świetnie się bawią grając z innymi zespołami. I niby jakie zmiany zaszły na Zachodzie, że mieliby zgubić ponad 10 wygranych? Takie to trochę wróżenie z fusów.

    (12)
    • Array ( )

      jakie zmiany zaszły? A słyszałes że np. Lakers i Spurs się wzmocnili? Że już nie wspomnę o Jazz, którzy na pewno będą jeszcze lepsi czy o o solidnych wzmocnieniach w Clippers 😀

      (3)
    • Array ( )

      Nie ma Arizy (dobry obrońca, poprawny catch-n-shoot, nadążał za szybkim ruchem piłki Rockets), jest Melo (xD) i rok starszy CP3 (myślę, że w tym roku zaczną go oszczędzać w RS bo widać, że celem Rockets jest pokonanie GSW w PO, a zdrowie Paula już nie te). Harden jest w swoim prime, lepszy już raczej nie będzie (może w niektórych aspektach będzie zyskiwał, ale w niektórych już będzie tracił), podobnie Gordon, Capela przez ostatnie 2 sezony grał podobną koszykówkę, nie widzę u niego zbyt wielkiego rozwoju (trochę mi kariera wygląda na idącą w kierunku DeAndre).

      Podsumowując, Rockets przeszli jak burza w RS w zeszłym roku (trochę jak GSW z pamiętnych 73-9), ale Ariza to dla mnie spora strata, której przejrzała gwiazda nie zastąpi, CP3 MUSI być oszczędzany na PO imho, więc raczej lepiej w RS nie powinno być już niż w zeszłym sezonie. Pewnie stąd takie „wróżenie z fusów” bukmacherów.

      (4)
    • Array ( )

      Nie zgodze się choć z przyjemnością czytam Twoje artykuły. Jedne PO (zresztą 94) nie przesądzają o sytuacji. Olajuwon był niesamowitym środkowym, ale dużo niżej wcale bym Robinsona nie stawiał. Warsztat, obrona, umiejętność zdobywania punktów na bardzo wyrównanym poziomie. Pozdrówki.

      (0)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Houston w pełnym składzie i tak jest za GSW a dołączył DMC. Tak to widzą bukmacherzy. Co ty dużo gadać, skoro ktoś jest pewny tak bardzo Huston i myśli, że są niedoszacowani brać kasę i obstawiać pewny zysk a nie się tu żalić.

    (5)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Coraz dziwniejsze te artykuly. Dziwne osobiste wtracenia. Kogo to obchodzi co robisz dziecku czy gdzie chodzisz na zakupy. Staram sie omijac podejrzane fragmenty i czytac tylko o koszu ale to coraz trudniejsze.

    (-6)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie ma czasu na dzieci, żonę czy jakąkolwiek rodzinę bo trzeba biegać. Kto tego nie rozumie nigdy nic wartościowego nie przeżyje.

    (-3)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie do końca rozumiem dlaczego Spurs nagle u wszystkich przestali się liczyć w walce o PO…
    Co jak co, ale w zeszłym sezonie dojechali tam bez KaWhy’a, a teraz w jego miejsce mają DeRozenka, który powinien znacząco pomóc w ofensywie LaMamie.
    Moim zdaniem poza PlayOffs będą Pelicans i Timberwolves.

    (17)
    • Array ( )

      Jestem tej samej myśli, chociaż te 2 czy nawet 3 ostatnie miejsca na east będę gęsto oblegane. Ciekawy sezon się zbliża, znowu.

      (4)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie żeby mi to jakoś specjalnie przeszkadzało, ale jak tak czytam wypowiedzi admina to mam wrażenie, że to Jaglak w wersji pisanej.

    (5)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Oladipo wymiata.A co do The Game zgadzam sie w 100%z adminem kasa uderzyła mu do głowy.ps lipa tylko że Lebron nie dojdzie do finału bo by była szczęśliwa siódemeczka

    (1)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Ktoś mi wytłumaczy w jaki sposób Duncan zaczął kiwać Admirała? No chyba że na treningach ale tego na pewno nikt z obecnych tutaj nie zobaczył na oczy…

    (2)

Gwiazdy Basketu