fbpx

To już jest koniec, Warriors mistrzami świata, 2/6 LeBrona

64

cham

– Przez lata znany byłeś w lidze jako specjalista od defensywy, jak wiele satysfakcji czerpiesz z faktu, że to twoja ofensywa pomogła tej grupie zdobyć tytuł?

To nie ma żadnego znaczenia. Kiedy byłem dzieciakiem nazywali mnie młodym Scottie Pippenem, młodym Penny Hardawayem, młodym Grantem Hillem. Od zawsze uczono mnie robić wszystko, chłopaki potrzebowali bym zdobywał więcej punktów, trzeba było wziąć byka za rogi i oddawać rzuty.

1

Tak oto “zadanowiec klasy premium” Andre Iguodala, wzorem Kawhi Leonarda przed rokiem, zdobywa statuetkę MVP Finałów 2015. Piękna rzecz i prawdziwy hołd dla chłopaków, którzy wiedzą o co naprawdę chodzi w zorganizowanej koszykówce. Dla graczy, którzy swą postawą sklejają talenty w drużynie, uzupełniają braki wykonując na parkiecie to, czego nikt inny nie potrafi.

Powiedzmy sobie szczerze, pojawienie się Iggy’ego w pierwszej piątce zrobiło różnicę w serii finałowej. Na przestrzeni sześciu meczów osiągał:

Game 1: 15 punktów 3 zbiórki 2 asysty 2/3 zza łuku
Game 2: 7 punktów 6 zbiórek 5 asyst 1/2 zza łuku
Game 3: 15 punktów 5 zbiórek 5 asyst 2/8 zza łuku
Game 4: 22 punktów 8 zbiórek 4/9 zza łuku
Game 5: 14 punktów 8 zbiórek 7 asyst 2/5 zza łuku
Game 6:  25 punktów 5 zbiórek 5 asyst 3/8 zza łuku

A wszystko przy jednoczesnym kryciu (może raczej “próbie krycia” / obniżenia skuteczności) najlepszego zawodnika w branży. Podobnie jak przed rokiem, LeBron James nie był samodzielnie w stanie wyciągnąć więcej, ale postawa jaką zaprezentował godna jest najwyższego szacunku. Zrobił wszystko, co możliwe by wygrać i (mimo kolejnej porażki w Finałach) może z godnością patrzeć w lustro. To nie jego wina, że panowie Kevin Love i Kyrie Irving połamali się po drodze, a Cavs było w zderzeniu ze zbilansowanymi Wojownikami po prostu bezsilne.

lop

No a skoro przywołałem już statystyki Andre, zobaczcie co wykręcił LBJ, bo to rzecz bez precedensu:

Game 1: 44 punkty 8 zbiórek 6 asyst 18/38 z gry
Game 2: 39 punktów 16 zbiórek 11 asyst 11/35 z gry
Game 3: 40 punktów 12 zbiórek 8 asyst 14/34 z gry
Game 4: 20 punktów 12 zbiórek 8 asyst 7/22 z gry
Game 5: 40 punktów 14 zbiórek 11 asyst 15/34 z gry
Game 6:  32 punkty 18 zbiórek 9 asyst 13/33 z gry

Sądzę, że gdyby, mimo przegranej, zdecydowano o przyznaniu wyróżnienia MVP Finałów właśnie LeBronowi, poza bandą hejterów nie byłoby większych sprzeciwów. Czy nie? A może chcecie wiedzieć jak przebiegło głosowanie i kto oddał swój głos na kogo? Proszę bardzo:

mvpbal

CZYTAJ DALEJ >>

1 2 3

Ostatnie Wpisy

64 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Po meczu nr 3 napisałem:
    „Oczywiście mistrzem bedzie Warriors bo juz gorzej grac nie bedą a pajac Dellanova tak dobrze już nie zagra.”
    Dostałem – 64!!!
    Po meczu nr 4 napisałem:
    Trzy dni przerwy to szansa dla Jamesa na regeneracje bo widac że zajechał się w 3 pierwszych meczach. To nie MJ!!! Golden złapało rytm i tylko od nich teraz zależy czy chca tytułu czy jeszcze do niego nie dorośli!!!
    Dostałem -33!!
    Po meczu nr 5 napisałem:
    „Wreszcie zgodnie z planem. Tak jak pisłaem po meczu nr 4, trzy dni przerwy pomogły Jamesowi odzyskać świezość i siły. Ale niestety dla Cavs wszystkich spotkań sam nie wygra.”
    Dostałem -14!
    Razem jestem na minusie -111. Za to napisałem prawdę.Dzisiaj widac ze miałem rację.
    Dziekuję :), Gratulacje dla mistrzów!!!

    (-278)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    @tomaszczuk – a masz … dałem Ci minusa … idź na rekord chłopie 😉 A tak na poważnie – wszystko poszło zgodnie z planem – tzn. że wyraźny faworyt wygrał starcie:) Super gratulacje dla GSW! Trochę szkoda Lebrona, naprawdę pokazał w tych finałach, że mu zależało. A teraz 5 m-cy przerwy i startujemy na nowo 😉 Ps. redakcja musi wpisywać się w ta amerykańską megalomanie? GSW mistrzami świata? Jedno z najbardziej irytujących stwierdzeń w NBA powtarzane i u nas :] Nie żebym się czepiał 😉

    (19)
  3. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe M.D.D1Rose
    Odpowiedz

    No cóż, mimo świetnej postawy LBJ wynik z góry był przesądzony, myślę że nawet z Lovem i Irvingiem GSW by wygrali, ale wiadomo jak to jest, gdybanie nie ma sensu… Jak by nie patrzeć ten tytuł się im należy, tak samo jak (nie jestem ani fanem ani go nie lubię) Lebronowi ale niestety sam nic więcej nie mógł zrobić. Pozostaje tylko pogratulować mu na prawdę świetnej walki i koszykówki, a dla GSW GRATULACJE ZDOBYCIA MISTRZOSTWA!!!

    (-3)
  4. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Truskul
    Odpowiedz

    Ciesze się, że GSW wygrało bo w przeciągu całego sezonu byli najlepszą drużyną. Jednoczesnie szkoda, że nie sprawdziła się typowo amerykańska historia sam kontra świat i wygrana lbj 🙂

    (-2)
  5. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Adi
    Odpowiedz

    Witam, to mój pierwszy post. Na początku oczywiście graty dla Warriors, kibicowałem im od początku play-off i w sumie sezonie zasadniczym też po części. Najbardziej cieszę się z tytułu dla Iguodala, lubię gościa od zawsze.i należało mu się. (Serio LeBron? Jego drużyna przegrała, skuteczność słabiutka z gry, jak i za trzy, strat też trochę było, przestrzelony game-winner. Tak rozumiem jego “cyferki” z wszystkich meczów, ale też trzeba popatrzeć, na to, co napisałem wyżej. Wiem też, że nie było wsparcia i na prawdę szacunek dla niego za to co robił, ale bez przesady z tym MVP, przede wszystkim przez to, że przegrał te finały).
    Ogólnie niestety obejrzałem tylko 1 cały mecz i 1 w powtórce (praca i te sprawy). Resztę na hajlajtsach, także trochę szkoda.

    PS. Drużyną którą wspieram od początku mojej przygody z NBA jest Boston Celtics. A zawodnikiem był Allen Iverson i obecne też Dwyane Wade.
    Pozdro!

    (-4)
  6. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe stuff_
    Odpowiedz

    Świetny sezon przypieczętowany pewnym zwycięstwem w finałach!!! Brawo GSW!!! Super że Iggy MVP!!!
    Jedyne co trochę wypacza ten sielski obraz to kontuzje w CAVS….

    I do listopada 🙁

    (4)
  7. Array ( )
    Zdjęcie profilowe wesley
    Odpowiedz

    Nie hejtuje LeBrona bo nie o to mi chodzi ale patrząc na jego statystyki to właśnie przez nie Cavsi przegrali. To samo jak Westbrook kręcił TD co mecz a OKC i tak przegrywało. Jeden gracz nie wygra starcia z pięcioma + rezerwa. LBJ z JR oddawali więcej rzutów niż reszta drużyny. Widzieliście te rzuty z czystych pozycji Jamesa za 3 które obijały obręcz? On już po prostu nie miał siły, zmęczenie niszczyło koncentrację a ten dalej swoje i rzut za rzutem…

    (-1)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Wygrali Lepsi. Gratulacje.
    Wygrali jedyni niepołamani. Gratulacje.

    Ale, bo zawsze jest ale.

    Za pare lat tytuł bedzie pamietany jako tytuł i tyle, ale dziś fakty są takie, że GSW miało duuuuuuuuuuuzo szczęścia w tych PO. Trafiali na przeciwników połamanych albo bez ofensywy. Albo takich którzy psychicznie sami sie skonczyli. Wygrać w finale mieli 4:0. A połamani Cavs postawili im się i Curry wyglądał chwilami jak nie MVP. Klay pokazał że cos słabo mu idzie w starciu z lepszym przeciwnikiem, a Igoudala przerósł siebie. To jego mistrzostwo. On jest liderem GSW teraz.

    Pamietam jak dzis kiedy Allen rzucił za 3 i Cavs zostali w grze i wygrali tytuł wielu hejtowało że Lebron ciec bo inni za niego wygrywaja. Analogicznie w tym roku bez Iggy’iego Curry by sie złozył jak dziecko i ryczał mamląc silikonową szczękę. I trzeba to dostrzegać. Tylko ze Allen rzucał pare trójek, zadaniowiec. Igoudala był liderem. Nie widać teog w liczbie punktów ale to co robił na boisku to pokazuje.

    I w tym meczu Cavs postawiło na walkę w swoim stylu. Mozgov thompson i jazda. I dobrze. Ale ten mozgov przeciwno Igoudali nie mógł zrobić nic na półdystansie. Za mało mobilny. I dlatego Iggy tyle nawrzucał. W Cavs pokutowały straty,

    Niestety Cavs brakło tego Love’a i Irvinga. I to rzutuje mocno na odbiór tego finału. Bo bez 2 podstawowych zawodników o wiele łatwiej gsw było bronić, atakować i prowadzić grę.

    GSW wygrało ze szpitalem na kółkach, Lebron udowodnił że nawet z zadaniowcami po 4 miesiacach zgrania może walczyc w finale. A GSW dla mnie pokazało, że MVP to tylko MVP finałów.

    Za rok będzie jeszcze ciekawiej.

    (-21)
  9. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe stuff_
    Odpowiedz

    Zwróciliście uwagę że Lebron w zasadzie odpuścił 4 kwartę…. ok brak sił, wyeksploatowanie… Ale po to jest się liderem, żeby ciągnąc do końca tym bardziej to finały przed własną publicznością o być albo nie byc… Dopiero jak J.R. Smith wykurw… 3 trójki to widać było że światełko się zapaliło. Chyba po prostu wiedział…

    (8)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Iggy zasłużenie MVP, ale czy był kiedyś taki przypadek w historii że MVP RS który wygrał mistrza nie dostał finals MVP? Taki z Currego superstar, że zadaniowiec zabrał mu statuetkę…

    (2)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    Uważam, że hejtowanie Lebrona jest nie na miejscu! Przecież on nie grał w game 6!
    Lebronku na 6 finałów tylko 2 razy zdobyłeś tytuł i to wielkim fuksem, niesprawiedliwie tworząc Dream Team. Ojej jakże mi przykro! W przyszłym sezonie powinien zgarnąć Duranta i Anthony Devisa, Paula to może wreszcie coś wygra buhahahha!
    P.S. Liczę na ogromną ilość minusików. Chcę być lepszy niż tomaszczuk 🙂

    (-6)
  12. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Zeb
    Odpowiedz

    Kolego Wesley – nie patrz na statystyki a na mecze! Nie cierpię LBJ, jego mimiki, tego ze flopuje, wykółca się z sędziami, jak zachowuje się po ostrzejszych starciach, kontuzjach, że niby jest jakim królem itp
    ALE rozegrał genialne Finały!!! i gdyby to on dostał MVP nikt nie miałby pretensji.
    Do Kolegi powyżej odnośnie Mistrzów Świata – a cała liga NBA to nie najlepsza koszykówka na świecie grana przez najlepszych koszykarzy świata? Dających nieporównywalnie lepsze widowisko niż wszystko inne razem wzięte. Tak Stary – to są MŚ w każdym aspekcie…
    Szkoda tylko, że nie było G7…i że to już koniec i dopiero osłodą szarej jesieni będzie….!!!! 2015/2016 ale do tego czasu trochę polatamy po naszych orlikach i innych boiskach

    (3)
  13. Array ( )
    Odpowiedz

    Dla mnie LB i tak jest bohaterem tych finałów. Widzieliście kiedyś drużynę, tak zdziesiątkowaną i która trzech podstawowych graczy pozyskała w przerwie między sezonowej aby TAK dawała radę (LB dawał). Prawda jest taka, że Lebron jest lata świetlne przed wszystkimi i było to widać bo bez niego to CAV-s by nic nie ugrało. Mówienie też, że bez Irvinga i Lova byli lepszą drużyną jest śmieszne. Przecież jeden z tych gracz mógł pozwolić LB odpocząć – niby tylko tyle ale końcówki pewnie wyglądały by inacze. Liczę na Cav-s w przyszłym roku bo Lebron umiejętnościami, wolą walki oraz wpływem na drużynę jest lata świetlne przed resztą NBA. Kto dał Curremu MVP?

    (1)
  14. Array ( )
    Odpowiedz

    Ile trójek ostatecznie Curry trafił w tym PO? Poprzedni rekord pobił chyba ponad 2 razy.
    Szkoda, że nie będzie game 7, ale GSW było po prostu lepsze.

    (0)
  15. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe sikwitit
    Odpowiedz

    Do dzieci piszących bzdury na temata Cavs i James’a. Czy macie jakiekolwiek pojecie o tym co sie dzieje na parkiecie ?? O tym, że Cavs grali tak okrojonym składem, że gdyby nie James to seria by sie skończyła 4:0 dla GSW. Zdajecie sobie sprawę, że James, był pilnowany na zmiane, przez kilku obrońców, którzy jedyne co mieli robić to maksymalnie utrudniać mu życie, a pomimo tego grał tak, jak nikt z GSW, przy takim kryciu by nie dał rady wykręcić połowy tego co on. MVP dla Iggiego ?? No niewiem, za to, że zagrał 3 mecze jako starter, bo znaleźli luki taktyczne w tak bardzo podziurowionym składzie Cavs. Z całym szacunkiem dla niego, ale nie zasłużył, aż tak jak James. Nie za tak wykonywane osobiste. Nie za całokształt, zabrakło czegoś, to nie Leonard z tamtego roku, który faktycznie zatrzymał Jamsa. Nagroda na wyrost.

    (8)
  16. Array ( )
    Odpowiedz

    Jak tak patrze na te wpisy/komentarze/zdjęcia hejtujące LeBrona za finały itd. to mnie krew zalewa. Sam hejtowałem LBJ’a, dalej go w sumie nie lubie, ale szanuje jego gre i to co ten gosc wyprawia. Ci, którzy twierdzą, że mógłby zagrać lepiej, że najważniejsze rzuty mu nie wchodzą itd – nigdy nie grali w zorganizowany basket, chociażby na poziomie amatorskim, nie mówiąc już o profesjonalizmie, jestem tego pewien. Jeżeli dalej krytykujesz kogos kto w 6 meczach z rzędu, w finale N B A, notuje:
    44 punkty 8 zbiórek 6 asyst 18/38 z gry
    39 punktów 16 zbiórek 11 asyst 11/35 z gry
    40 punktów 12 zbiórek 8 asyst 14/34 z gry
    20 punktów 12 zbiórek 8 asyst 7/22 z gry
    40 punktów 14 zbiórek 11 asyst 15/34 z gry
    32 punkty 18 zbiórek 9 asyst 13/33 z gry

    to spróbuj zagrać chociażby jeden mecz ligowy, z takimi samymi/podobnymi statystykami. Nikomu z was by sie to nie udało, nie zbliżylibyscie się nawet do takiej linijki.

    Dlatego wsadźcie sobie hejty za gre LeBrona w dupe i okażcie mu troche szacunku

    (5)
  17. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe aRtt.M
    Odpowiedz

    @CaliforniaKid Ty masz pojecie co Ty mówisz? LBJ jeszcze przed meczem – gdy dziennikarz zapytał o potencjalną nagrodę MVP przy przegranych finałach – zapowiedział, że nie chce tej nagrody. Daj znać wszystkim głosującym by na niego nie głosowali bo on nie chce sytuacji w której odmówi wyjscia na parkiet po nagrodę.

    (6)
  18. Array ( )
    Odpowiedz

    W tych finałach LBJ miał skuteczność 39,8% rok temu 57,1. To kto zatrzymał w końcu LBJ bardziej? San Antonio (Leonard) czy Golden State (Igualda)? To że pozostałe cyferki miał w tym finale LBJ lesze wynika z braku Wade i Bosha, czy też Irvinga i Love’a. MJ 6-0, LBJ 2-4 😀

    (1)
  19. Array ( [0] => contributor )
    Zdjęcie profilowe MJ1981
    PATRON
    Odpowiedz

    dawałem 4:1. bylem blisko.
    Brawo Warriors!!!
    Brawo Cavs! zagrali duzo powyzj oczekiwan. Nie porównujcie LBJa do MJa. Błagam.
    Jest fenomenalny ale w swojej dekadzie i innej rzeczywistosci.
    Super ze Iggy wygrał. Nie interesuje mnie czy ktos zasłuzył bardziej. Lubie Iggiego od czasów 76ers. Zagrał swietną serie i był bardziej decydujacy dla serii po stronie GSW niz Curry moim zdaniem.
    a teraz trzeba wrocic z pracy i w koncu odespac bo w tym momencie jestem lunatykiem!!!!

    (7)
  20. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Pejo
    Odpowiedz

    Brawo dla Golden State Warriors za zdobycie mistrzostwa NBA. Mimo ze nie przepadam za Cleveland Cavaliers jak i samym LeBron-em, to za porażkę mozna winić tylko druzyne z wyjątkiem LeBrona. Facet robil co mógł, notował niesamowite statystyki ale jedno powiedzenie sie sprawdza” Samemu meczu nie wygrasz” Warriors zagrali doskonale jako cala druzyna i wygrali zasłużenie. Jeszcze raz Brawo dla Wojowników.

    (3)
  21. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Ciuus
    Odpowiedz

    GSW wygralo, a Wy pierdzielicie o LBJ O.o
    Warriors wygrali bo byli zespolem. I nie placzcie o szpitalu. Tylko slaby sie tlumaczy. Jordan z grypą wykrecal lepsze rzeczy niz cala obecna liga i nie bylo glupiego gadania.

    (-1)
  22. Array ( [0] => contributor )
    Zdjęcie profilowe G8
    PATRON
    Odpowiedz

    ciesze się z wygranej GSW.
    Bez zaskoczenia, były chwilowe trudnosci ale tak jak napisałem tyg temu dyspozycja Iggiego i Greena będzie kluczowa (sprawdźcie staty z game 6) a Lebron się zajedzie. MVP zasłużone, cichy bohater finałów to U’ REN brawo za bystrość umysłu. Wg mnie Kerr wykazał się prawdziwą wielkością słuchając swoich speców. Ma solidną naukę za sobą jako gracz pod Philem i z pewnością wykorzystał to w należyty sposób. Można wyliczać długo Curry, Klay, Green, Andre Kerr, U Ren prawda jest taka, że GSW to drużyna przez duże D bardzo dobra zgrana organizacja. Spurs pokazali najlepiej jaką drogą należy podążać, aby osiągnąć mistrzostwa na przestrzeni wielu lat. GSW będą na tyle silni w przyszłości na ile zawodnicy nie poczują się gwiazdami z pragnieniami na max kontrakty. Oby Spurs byli im wzorem.

    GLORIA VICTIS!!!
    Lebron James wielkim jest. KROPKA. Mimo iż to jego 4 przegrane finały, nie można mu odmówić woli walki. Po prostu sił nie starczyło, a pomoc nie ta co w Miami. Cavs muszą dojrzeć. Dalej wierzę, że będą żałować wymiany Wiggins-Love. Ta organizacja to dla mnie taki JR Smith. Mogą osiągnąć wszystko i nic. Zagadka

    (0)
  23. Array ( )
    Odpowiedz

    Keenan – sama skuteczność niewiele mówi – w 2014 roku LBJ w 5 meczach oddał 91 rzutów, w tych w 6 meczach – 196, to też coś mówi. LeBrobon w tych finałach z powodu braku wsparcia musiał oddawać rzuty z trudnych pozycji, z których rezygnowałby grając w Miami. Leonard także zniechęcał go do samego rzucania i nie dał się tak przepychać jak Iggy w post-up. Czasami to LeBron robił z Andre tyłem to kosza, przypominało gwałt 😀

    (1)
  24. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Lizard_King
    Odpowiedz

    J.R Smith uciekał przed LBJ w takim pośpiechu. Na sam koniec meczu narobił mu nadziei tymi trójkami, a jak trzeba było trafiać kiedy mieli jeszcze siły to pajacował. Jax wiedział co robi pozbywając się go, oj wiedział…

    Gratulacje dla GSW!

    Pozdro!

    (4)
  25. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Lukasz13
    Odpowiedz

    Przede wszystkim to szacunek dla GSW i dla Iggy’ego 🙂 Ale teraz się wyzale… Nie ogarniam ludzi ktorzy w tej chwili atakuja LeBrona i CAVS. Tak jestem ich kibicem. Moze niedlugo bo od 2008 roku. W tym sezonie do Cleveland wrocil Lebron, sklad zostal przebudowany niemal w calosci. Druzyna ta prawie sie nie znala, po drodze mnostwo kontuzji i to glownie kluczowych graczy. Wiekszosc play-offs grali w ogromnym oslabieniu. Dotarli do finalow i wyrwali dwa mecze tak dobrej druzynie jak GSW. Grali kilkoma zawodnikami. LeBron robil co mogl a nawet wiecej. Braklo sil i szczescia. GSW wygrali zasluzenie i to nie jest wielkie zaskoczenie a jednak niktorzy hejtuja jakby to CAVS byli faworytami i potknela sie im noga. To oni byli przeciez na z gory przegranej pozycji a jednak wygrali 2 mecze a nawet przez moment mielki prowadzenie. Tyle z mojej strony. Pozdrawiam:)

    (4)
  26. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe bober79
    Odpowiedz

    Smutłem i to serio… liczyłem, że wola Bronka dowiezie go do game 7 a tam wszystko byłoby możliwe. niestety z bandą nieudaczników niezawiele mógł. brak wsparcia.
    Wariors > LBJ.
    Szacun dla LeBrona za kosmiczne cyfry, ale trudno się dziwić, bo niby kto miał grać ??
    Gratulacje dla mistrzów.
    Oby w przyszłym sezonie walka była wyrównana i bez szpitali proszę, bo szczerze to wypacza troszkę wynik.
    Będzie kozak sezon z nowymi mistrzami, wracającym Durantem, który już się nie może doczekać.
    grrrr !!! Listopadzie nadciągaj.

    (3)
  27. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe KingCent
    Odpowiedz

    Zwycięstwo GSW przypomina mi kampanie Dallas w 2011r. wynik 57-25 na koniec sezonu i wyrósł tzw. “czarny charakter” ówczesnych playoffs. Opozycja dla Lebrona, który musiał coś udowodnic. W tym roku wręcz podobnie. Powrót do Clevland i chęc pokazania, że hejterzy się mylili co do jego ucieczki do MIA. Niestety nie udało się, ale na 80% jestem pewny, że GSW za rok nie zagrają w finałach. Nie chodzi o to, że ten sezon to jedno razowy przypadek ale zawsze mogą zdarzyc się kontuzje. Gratuluje GSW, Gratuluje Stephowi i Gratuluje Coachowi Kerrowi za to, że pokazują co to znaczy zespołowa koszykówka.

    (2)
  28. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Ciuus
    Odpowiedz

    Bobej67

    Taki z Bronka lider.
    Gdyby Cavs wygrali to byłoby “Ja wygrałem”, a że przegrał to jest “oni przegrali” 🙂

    (-1)
  29. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Ciuus
    Odpowiedz

    Gość…

    Od kogoś kto sam siebie nazywa najlepszym koszykarzem na świecie wymaga się o wiele więcej.
    Ja np pamiętam mecze Jordana w których nie statystyki grały ale właśnie te najważniejsze rzuty.
    I większym szacunkiem ja darzył bym Bronka gdyby zachowywał się jak najlepszy gracz na świecie, a nie tylko o tym pierdolił 🙂

    A statystyki to nie wszystko. Rondo zaliczał wiele asyst ale jakie to miało przełożenie na grę ? Westbrook zbierał TD, a jakie to miało przełożenie na grę ? No właśnie. Gdyby były zwycięstwa przy gorszych statach LBJ miałby większe szanse na MVP niż nabijając puste staty i przegrywając 4:2 🙂

    (0)
  30. Array ( )
    Zdjęcie profilowe all3
    Odpowiedz

    no cóż przede wszystkim gratulacje dla GSW za mistrzostwo i bardzo dobry sezon, zawsze cieszy jeśli mistrza wygrywa drużyna, która jeszcze kilka lat temu grała ogony. Pomimo tego, że kibicowałem Cavs to jednak nie mieli prawa tego wygrać nie po utracie finalnie Irvinga. Co do MVP to jest nonsens przyznanie komukolwiek niż Lebronowi. Można powiedzieć ze cos tu sie nie zgadza! Podejrzewam że dla samego LJ to nie jest istotne, bo sam ma indywidualnych wyróznien wiecej niz cała ekipa GSW razem.
    Nie chodzi o to, czy ktoś lubi jednych czy innych, LJ powinnien być MVP finałów i kropka. Jeśli jednak tak sie nie stało to dowod na to, że powinno sie zmienić metode przyznawaniaale mechanizmu przyznawania tej nagrody.
    Ten finał to nastepny stopień pokory dla LJ, dla zawodnika dla którego pokora to już od kilku lat jest drugim imieniem. Może i dobrze ze tak sie stało, teraz już wszyscy wiedza, że dojscie do finałów nie jest w cale takie proste, a LJ dochodzi co rok i podejrzewam, że bedzie tak jeszcze przez 2-3 lata. Wielki zawodnik

    (-8)
  31. Array ( )
    Odpowiedz

    Ta. Są tu fani GSW od roku czy dwóch ? 🙂
    Obrona Cavs na obwodzie i p&r to jakieś żarty, na podwórku chłopaki przejmują lepiej niż dzisiaj Cavs.

    Czas na reunite dwade+lebron :DDDDDDDDDDDD

    (3)
  32. Array ( )
    Odpowiedz

    Haha. Smieszni jestescie z tym MVP dla LeBrona!!!!!!!!
    Wystarczy spojrzeć na skuteczność i grę w kluczowych momentach. Kobe bez wyników jest w stanie też krecić takie staty na luzie. Prawda jest taka, że GSW zagrało dwa słabiutkie mecze gdzie Cavs wyszarpali wygrane szczęśliwi. e. LBJ rzucał po 40pkt i co z tego? Rzadko podwajany, a to ze sobie taka ustalili taktyke i reszta zespolu nie potrafila nic grac bez LBJ to tez nie jest wina do konca reszty graczy a sztabu. Nie do konca jest tak z tym, że nie pomagali. Jakby nie pomagalinie nabijałby asyst LBJ. Mozgov najlepsze zawody z Tristianem w karierze.

    Co do Currego – dla mnie mvp finałów. Niby słabo niby nie szło, ale to dokladnie przeciwienstwo LBJ i prawdziwy lider zespołu. Taktyka Cavs wymuszała na nim odgrywanie do kolegów (ktorzy jakby potrafili rzucać poldystans bez krycia Curry by konczył finały z 15 asystami co mecz). W najważniejszych momentach meczłów jednak brylował Curry. Iguodala swietnie w obronie, ale z takim miejscem w ataku powinno być duuuzo lepiej. Cavs zdecydowali się z całych sił wylaczyć z gry dwóch strzelcow GSW- jak widac z polowicznym skutkiem bo Curry robil swoje plus mecz 37 pkt na takiej skutecznosci, o ktorej LBJ moze pomarzyć.

    Co do LBJ – najlepiej wykorzystujacy przewagi fizyczne i te smieszne gwizdanie w aktualnych czasach koszykarz na swiecie, ale do najlepszych to mu daleko. GSW specjalnie odpuszczała LeBrona i dawała mu te 40pkt bo i tak wiedzieli, że zrobi to na 30% skuteczności czyli na 100 prób 70 razy GSW mialo szanse zdobyć piłkę więc po co odrabiać. Gratulacje się jednak należą za wygranie 2 meczy, bo myślałem ze będzie 4-0 i prawde powiedziawszy, gdyby GSW grało na 100% swoich możliwości od początku, Cavs zapewne by nie powąchali wygranego chociaż jednego meczu. Od Game 4 dominacja i kontrola całkowita spotkań, chociaż czasem potrafili grać mase niepotrzebnych akcji w ataku zamiast po prostu rzucac poldystans tracili te pilki w idiotyczny sposob mimo to nie atak wygrał im mistrzostwo a OBRONA najlepsza aktualnie w NBA.

    (-3)
  33. Array ( )
    Odpowiedz

    A ja ponarzekam – w RS zachwycałem się grą GSW – bo fajnie się ich oglądało. W Finałach zaś kibicowałem Cavs – bo porównując składy powinni zostać objechani 4:0 – srednio 20 punktami.
    GSW – grali znacznie poniżej możliwości i oczekiwań -męczyli się z żelazna obroną takich tuzów defensywy jak Delly, Shumpert i JR wspieranych przez Timę i Tristana.
    Jak to możliwe? Myślę – że tu kryje się niedoceniany potencjał LBJ i Blatta – udało się przekonać graczy Caws że “Yes we can!”. I na ile starczało sił i umiejętności – walczyli na całego.
    Czasami wyglądało to pokracznie (machanie rękami Dellego – przed nosem Kury) ale okazało się skuteczne.
    Meczy mnie hejtowanie LBJ – i wypominanie mu przenoszenia talentów – oraz tworzenia Dream teamów – to mogą pisać tylko dziwni ludzie nie rozumiejący choć podstaw biznesu jakim jest NBA.
    Takim tokiem myślenia powinniśmy skreślać niemal wszystkich wielkich: Wilt – bo przeniósł się do LAL, Dr. J – bo przeniusł talenty do Philli, Bird- bo obkupili go zadaniowcami i sporowadzili Chiefa, Kareem – bo olał Bucks i poszedł do LAL, MJ – bo najpierw miał 2 All starów (Pip i Grant) – a potem poszli na zakupy i kupili Robaka, Bryant – bo dokupili mu Shaqa Gasola i Odoma 😉 itp. itd.
    Za wyjątkiem Bostonu z przełomu lat 50 i 60 XX w. nie przypominam sobie mistrza, który opierałby się głownie na “wychowankach”. Transfery gwiazd były są i będą podstawą budowy mistrzowskich drużyn.
    Po drugie – wypominanie LBJ – 4 przegranych finałów. On przegrał więcej finałów niż większość graczy NBA kiedykolwiek grała. Ba wydaje mi się , że LBJ przegrał więcej Wielkich finałów niż finałów konferencji zaliczyła większość dzisiejszych gwiazd ligi 😉
    To także należy docenić. nikt nie Hejtuje Birda/Magica za przegrane finały. A LBJ – z manią jest porównywany do MJ pod wzgledem % wygranych finałów.
    Ale to przeciez nie ta konkurencja, gdyż w tej lidze gra tylko MJ oraz Bill Russel z kolegami. Nikt więcej, więc o co całe halo?
    Dla mnie – jest bohaterem – i z uwagi na fatalną postawę Warriors (tzn. grę poniżej moich oczekiwań i niespodziewany bałagan w grze) kibicowałem zdziesiątkowanym Cavs – przez cały czas.
    A jak ktoś jeszcze podniesie problem skuteczności – gdyby nie szarże LBJ – Cavs nie wbili by połowy punktów. Przecież taka szarża rozbija obronę, zmusza do zmian ustawienia, podwojeń, przejęć itp. – to idealna broń do dezorganizacji formacji obronnej. Szczególnie jak koledzy przyzwoicie zbierają w ataku. Fakt nie jest to ładne (no chyba że ktoś lubi koszykówkę w wykonaniu czołgu) – ale z braku laku skuteczne.
    PS. Zastanawiam się – czy najwięksi hejterzy czy LBJ czy też Kobasa – chcieli by się zmierzyć face to face na boisku – ze swoimi adwersarzami.
    Ja chętnie – z takim malkontentem- hejterem bym pyknął meczyk 1:1 – a mam 36 lat, kręgosłup jak Larry Bird, kolana prawie jak Flash 😉 i jeszcze trochę innych obić i blizn, nie mówiąc o mięśniu biurowym. Ale szkolono mnie w latach 90 – kiedy dominowała w meczach i (szczególnie) na treningach zasada “nie ma krwi – nie ma faulu”.
    Pozdrawiam i w oczekiwaniu na listopad – na boiska 😉

    (8)
  34. Array ( )
    Odpowiedz

    Ale ogolnie wam powiem że to najsłabsze finały od lat jednak.

    GSW którzy byli rewelacja w RS i w PO doszli do połamanych Cavs a i tak mieli problemy.

    Cavs zagrali lepiej niż ktokolwiek by sie spodziewał.
    GSW zagrali gorzej niz ktokolwiek by sie spodziewał. Bo to nie Iggy miał im zrobić mistrza tylko Curry i Klay. ale dowiezli to do konca.

    Ogólnie PO słabe. Wiele zespołow posypanych, pare psychicznie i tak naprawdę to nie bylo takiej walki jakiej sie spodziewalismy wszyscy.

    GSW powinni to wziąść 4:0.

    Nie zrozumcie mnie źle, Cavs walczacy o zycie byli fajni ale nie takich finałów chciałem. Chcialem 2 zdrowych ekip walczacych wszystkim co mają.

    (-3)
  35. Array ( [0] => contributor )
    Zdjęcie profilowe MJ1981
    PATRON
    Odpowiedz

    @ idoru
    jestem z tej samej szkoły!!!!!! ciut młodszy ale z identycznymi problemami zdrowotnymi..
    Widac asfalty odcisneły pietno na człowieku.
    Nie jestem hejterem LBJa, poprostu go nie lubie ale klase uznaje. Na meczyk z checia bym sie ustawił:)
    Pozdrawiam

    (0)
  36. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Shinine555
    Odpowiedz

    Jeżeli się nie myle to ławka cavs to w większości wynik zabawy Bronka w menadzera przed sezonem, a że chciał naściągać swoich kolegow z miami do clevland to to tylko jego wina ze nie miał później z kim grać więc co to za argument tłumaczący że tyle rzucał bo nikt inny nie mógł ? Wystarczyło nie bawić się i dać dla cavs znaleźć kogos lepszego, a że wiedział lepiej to potem rzucał cegły na zmęczeniu. Jak Wesbrook ceglil w sezonie to pełno hejtu mimo tylu TD, a tutaj zleciało się fanbojow Bronka i wypisuja jaki to on wspaniały bo sam grał, westbrook za to pewnie z 3 innymi all starami grał, a pisanie o MVP finalow dla LBJ ? Nagrody są dla zwycięzców 😉

    (0)
  37. Array ( )
    Odpowiedz

    @MvP

    Co ty gadasz człowieku.

    Curry mvp finałow? Jakby nie Iggy to by płakał. on nie jest liderem. Rzuci te trójki przez łapy. pokozłuje w miejscu i rzuci, ale ile jest sytuacji ze dogra po takim koźle? Ciagle chce rzucać. Lidera poznaje sie po tym co robi kiedy grunt sie pali pod stopami. Jak GSW mecz stał na styku to Iggy brał piłe, rzucał, zbierał, wywalczał piłkę. Curry nie robił tego.

    Lebron rzadko podwajany? Lol. Przecież jego kryło na zmiane z 4 czy 5 gosci z GSW. Podwajany moze nie był na dystansie ale już jak wchodził to doskakiwało 2 alob 3 i miał ciężko. Mało trafiał w tych finałach rzutów takich po prostych wejsciach. zazwyczaj wbity w obronce, przepychajacy go. z odejscia z 1 nogi. Nic za darmo.

    Jasne, lebron nie grał sam na boisku. reszta rzucała i trafiała.Problem w tym ze nie było to na pewnym stałym poziomie. Raz grali ok a raz masakrycznie maścili wszystko. Czasami z prostych sytuacji spod kosza nie trafiali. Lebron zawsze miał w zespołach problem z stabilnoscią formy kolegów. Bosh czasami grał super, a czasami padaka. A tak sie nie da wygrać. Trzeba te kilka meczy w serii sie stawic w wiekszosci.

    (-3)
  38. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe BabbaJagga
    Odpowiedz

    Miałem pozbierać minusy i zapytać haterów jak bardzo fajnie jest teraz ze mozecie isab Lebron James Aka 2/6 a tu Pan redaktor i to w tutule…więc sobie odpuszczę;).
    Zanosiło się na sweep chłopaki się postarali i wyszło niczego sobie wiedowisko. Graty dla GSW.

    (1)
  39. Array ( )
    Zdjęcie profilowe EazyE
    Odpowiedz

    Po Game 3 pisałem ze będzie podobnie jak z Memphis czyli 4-2 dla GSW, dlatego ze i Memphis i Cavs grają podobna koszykówkę, wyniszczającą i bardzo męczącą, nie myliłem się.

    WIELKI SZACUN dla LeBrona, to jest kapitalny koszykarz, Top5 w historii.

    Brawa dla Nowych Mistrzów NBA – Golden State Warriors

    (2)
  40. Array ( )
    Odpowiedz

    gratsy dla GSW, leBron też szacun choć nie znosze za ten cały show miny gesty ech..rzucał dużo bo co miał robić..raz siedzi raz nie – życie. Steph aka best shooter ever też na początku rzucał cegłami. licze że za rok chłopaki też się będa liczyć, życze sezonu bez kontuzji.

    (0)
  41. Array ( )
    Zdjęcie profilowe mily
    Odpowiedz

    Brawa dla Warriors za caly sezon, dla Kerra ze zdolal juz w pierwszym sezonie dojsc do playoffs i wygrac mistrza, chyba tylko Patowi Rileyowi sie to udalo w 1 roku bycia trenerem. Wygrali bo mieli wiecej zdrowych graczy, mogli rotowac skladem, na co nie mogl sobie pozwolic trener Cavs. Widac bylo wyraznie w ostatnich dwoch meczach ze Cavs sa juz poprostu wypompowani w porownaniu do Warriors, ktorzy oszczedzali przez pierwsze 3 mecze przykladowo Davida Lee, nie mieli juz sil. Lebron sam ciagnal cala druzyne. Dogrywki w pierwszych dwoch meczach pewnie tez zrobily swoje. Mozna gdybac co by bylo gdyby gral Love, Irving, Verajo, ale o tym kiedys nikt nie bedzie pamietal jakim skladem w finale grali Cavs, tylko ze przegrali. Nie jest tez tak do konca ze zostali znokautowani bo przeciez prowadzili 2-1 po pierwszych trzech meczach i to oni byli blizej tytulu, w dodatku 1 mecz rowniez mogli wygrac kontrolujac cale spotkanie i tez mozna gdybac co by bylo gdyby bylo 3-0 po pierwszych trzech meczach, no ale jest jak jest, sa mistrzami, ciesze sie ze Warriors po 40 latach przerwy sa znow mistrzami i mam nadzieje ze kiedys ten upragniony tytul rowniez trafi do Cleveland

    (1)
  42. Array ( )
    Zdjęcie profilowe rogster
    Odpowiedz

    Czy to już powoli zasada, że mvp wędruje do gracza, który siedzi na lebronie? W sumie z tego lbj powinien być dumny. Zyskałem szacunek do niego przez te finały i choć hejtowałem go mocno odkąd przeprowadził swoje talenty na south beach to trzeba przyznać, że indywidualnie jest bezkonkurencyjny

    (1)
  43. Array ( )
    MJsixRINGSinCHICAGO 17 Czerwiec, 2015 at 14:10
    Odpowiedz

    Finały wygrało Golden State (również im gratuluję), ale i tak najwięcej emocji (pozytywnych i neatywnych) wywołuje LeBron i jego Cavaliers. Tam gdzie gra LeBron, tam są emocje, po prostu.

    @idoru – dobry komentarz.

    (1)
  44. Array ( )
    Zdjęcie profilowe dziad10
    Odpowiedz

    Większość marudzi, ” AAAAA kontuje to przez to przegrali !!” Gdyby nie grali średnio 45 minut na mecz, to by szansa na kontuzje była by o wiele wiele niższa. Tylko po co wpuścić na boisku innego gracza, lepiej grać 4 osobami.

    (0)
  45. Array ( )
    Odpowiedz

    Niby wielkie cyferki przy statystykach James’a ale przecież jedną z jego duzych zalet byla wysoka skutecznosc ktora stracil w tych PO czy finałach.
    Na pewno to on ciagnal cale Cavs bo bez niego to bylyby chtba najbardsiej jednostronne finaly.

    (0)
  46. Array ( )
    Odpowiedz

    Cavs przegrało finały ponieważ Lebron zawiódł, zagrał najgorsze finały w swojej karierze !!! Wstyd i Hańba panie james!

    (1)

Gwiazdy Basketu