fbpx

Top10 NBA, czyli stan mocy na 29.01.2012

18

Po raz kolejny postanowiliśmy przeprowadzić analizę aktualnego “stanu mocy” drużyn NBA. Niektóre miejsca mogą Was zaskoczyć, ale niełatwo czasem dojść do konsensusu, nawet w niewielkiej redakcji. Dajcie znać jak Wy to widzicie. Pozdrawiamy!

1/ Oklahoma City (16-3)
Gdyby nie trzypunktowa wpadka w Washingtonie, Thunder odnieśliby w tym momencie 12 zwycięstw z rzędu. Grzmoty grzmocą wszystkich jak leci. Fakt faktem, jak do tej pory nie spotkali się z żadnym z realnych kandydatów do tytułu. Tak czy inaczej, Kevin Durant idzie na MVP, James Harden i jego broda to główni kandydaci do nagrody najlepszego rezerwowego, a Russell Westbrook podpisał niedawno multi-milionowe przedłużenie kontraktu. OKC grają z łatwością i przyjemnością, które najlepiej obrazuje chyba poniższy HL.

https://www.youtube.com/watch?v=L46u–hqyTs

2/ Miami (14-5)
Po trzech porażkach z rzędu odniesionych w pierwszej połowie miesiąca – Heat wyszli na prostą. Mimo absencji D-Wade’a, który borykał się z kontuzją kostki – Miami zdecydowanie pokonali m.in. Lakers, Spurs i Sixers. LeBron James gra najlepszy basket w swojej karierze, a prawdziwym x-factorem drużyny okazuje się być weteran Shane Battier. Czekamy na dzisiejszy pojedynek z Bulls. Mecz startuje o 21.30 – pozycja obowiązkowa!

3/ Chicago (17-4)
Po czym poznać dobrze poukładaną ekipę? Dobrze poukładana ekipa gra równo, nie zalicza wpadek, przegrywa co najwyżej z solidnymi, a do tego, dobrze dysponowanymi przeciwnikami. Jak do tej pory Byki taranują wszystkich za wyjątkiem Indiany w ubiegłą środę. Warto jednak pamiętać, że w spotkaniu nie wystąpił cichy bohater Bulls – Luol Deng. Jesteśmy ciekawi na co stać Denga, który do końca sezonu będzie zmagał się z kontuzją nadgartska. Nie wiadomo też, czy w dzisiejszym meczu z Heat zobaczymy Ripa Hamiltona (uraz uda).

4/ Denver (14-5)
Najgorętsza w tej chwili drużyna NBA, Nuggets odnieśli pięć kolejnych zwycięstw na wyjeździe, aby wrócić do Colorado i rozprawić się z Raptors. Podopieczni George’a Karla grają szybko, ale mądrze. Renesans formy przeżywają Andre Miller i Al Harrington. Aż sześciu graczy Denver zdobywa średnio ponad 10 punktów / mecz. Jak dotąd Nuggets to sensacja sezonu.

5/ Philadelphia (14-6)
Niedawno opisywani przez nas Sixers poza nieoczekiwaną porażką u siebie z New Jersey Nets – grają odważny i solidny basket. Wciąż daleko im do poziomu prezentowanego przez pierwszą trójkę, ale robią wyraźne postępy. Wygrywają regularnie choć zazwyczaj z ekipami, których rekord zdominowany jest przez porażki.

6/ Atlanta (14-6)
Po tym jak Hawks wskutek kontuzji stracili Al’a Horforda, dużo ciszej zrobiło się na ich temat. Wyjazdowe porażki z Sixers i Spurs muszą boleć, ale “powożeni” przez Josha Smitha Hawks to wciąż mocna ekipa. J-Smoove notuje średnio ponad 16 punktów, 9 zbiórek, 3 asysty i prawie dwa bloki, rzucając z 47% skutecznością.

7/ Indiana (12-6)
Tożsamością Pacers stała się gra obronna. Dominują w NBA, jeśli chodzi o skuteczność z gry przeciwników oraz są drudzy w zbiórkach. Grają agresywnie, walczą o każdą piłkę, dzięki czemu są w stanie zaskoczyć każdego, jednak ogólny poziom ich talentu odbiega od czołówki ligi. Okresy rewelacyjnej gry przeplatają przeciętnością. Pokonali na wyjeździe Lakers, Bulls, aby ulec np. Sacramento.

8/ Houston (12-8)
Gdyby nie środowa porażka z Milwaukee, Rockets mieliby na koncie 10 wygranych z rzędu. Zwycięstwa nad Portland i San Antonio muszą robić wrażenie. Podkoszową dziurę ładnie załatał Samuel Dalembert, który w ostatnich dziesięciu meczach notuje średnie: 12.3 punktów, 13.1 zbiórki, 2.7 bloków. Rozkwita także Kyle Lowry, który w ostatnim czasie prawie 4 razy zbliżał się do triple double. Udało mu się raz, w meczu z Timberwolves zaliczył: 16 punktów, 10 zbiórek i 10 asyst.

9/ LA Clippers (10-6)
Już od dwóch tygodni Clips zwycięstw przeplatają porażkami. Do zespołu powrócił CP3, a więc można spodziewać się ustabilizowania formy. Jak do tej pory odnieśli wyłącznie jedno zwycięstwo na wyjeździe. Są też regularnie pokonywani w walce na tablicach. Wygląda na to, że potrzebują czasu na odnalezienie własnej tożsamości.

10/ Boston (9-9)
Celtowie zwyczajnie nie chcą się poddać. Grając bez Ray Allena i Rajona Rondo – wygrali 4 mecze z rzędu. Nareszcie formę złapał Paul Pierce, który w ostatnich 4. spotkaniach notuje średnio ponad 26 punktów i 8 asyst!

Ostatnie Wpisy

18 comments

  1. Array ( )
    Zdjęcie profilowe LeBronking255
    Odpowiedz

    Uważam, że dla drużyn liczących się w wyścigu po puchar najważniejsze jest to, aby wejść do playoffs i dopiero tam pokazać prawdziwą klasę i dać z siebie wszystko. Dla zespołów takich jak Bulls, Heat, Thunder czy nawet Denver sezon regularny to okres przygotowawczy do prawdziwych zmagań playoffów.

    (0)
  2. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe superabramowicz
    Odpowiedz

    Mi się wydaje że Oklahoma wymięknie w końcówce Westbrook bedzie ceglil i Dur
    ant sam nie da rady w tej konferencji stawiam na kogoś z trójki L.A Clippers, L.A Lakers i Dallas. Myślę że Dallas może ponownie dojść do finału. Na wschodzie Miami, Chicago i mimo wszystko Boston. Mam przeczucie że do finału wejdzie Chicago i zdobędzie mistrza 😀

    (0)
  3. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Zybiss
    Odpowiedz

    Ciężko się patrzy na brak w dziesiątce Lakersów, ale niestety taka jest rzeczywistość. Fajnie , że jest tu atlanta. Ciekawy zespół i bardzo mocny 😉

    (0)
  4. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Kasek
    Odpowiedz

    Na razie wszystko wskazuje, że jednak jest inna opcja. OKC to drużyna bardzo solidna, kompletna na każdej pozycji. To takie lepsze Denver Nuggets. O właśnie, Denver Nuggets, ta drużyna stała się moim ulubieńcem w tym sezonie. Kompletny skład zbudowany przez przypadek. Lawson okazał się strzałem w dziesiątkę, Nene podjął słuszną decyzję zostając w drużynie, Birdman się odrodził, Harrington jest zarąbiście skuteczny z ławki, a George Karl doskonale rozkłada minuty pomiędzy 8-9 osobową rotację. Kenneth niedługo powinien zacząć regularnie grać (Karl nie pozwala grać rookies bo nie było dwu miesięcznego okresu przygotowawczego, uważa, że brak im wprawy). Bardzo fajna, przyjemna i zrównoważona koszykówka.

    (0)
  5. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe luki29
    Odpowiedz

    mi się wydaje że Oklahoma City Thunder mogą zrobić nam niespodziankę tak jak Dallas w ubiegłym sezonie, i też mają swojego Jasona Terry w postaci Jamesa Hardena

    teraz pewnie już nikt nie pamięta o tym jak sprzedawano zespół z Seattle 🙂 szybko rozeszło się po kościach i trzeba przyznać że jeśli byłby w tym jakiekolwiek wałki to się opłaciło, masa kibiców, a minęły zaledwie! 3 lata od przenosin i pewnie kupa generowanego szmalcu, ktoś miał niezły łeb wchodząc w ten biznes

    (0)
  6. Array ( )
    Zdjęcie profilowe BartRose1010
    Odpowiedz

    Okc gra bardzo ładną i fajną w oglądaniu koszykówke i uważam że w spokoju dojdą do finału chyba że się potkną na playoff’ach z kimś kogo możemy przeoczyć np: Denver Nuggets. A co do wschodu nie mam podstaw aby mówić że Heat są słabi bo tak nie jest ale “Byki” powinny pokazać moc w dzisiejszym meczu i że w tym roku nie będzie z nimi łatwiej niż w zeszłym sezonie. Dla mnie finał powinien wyglądać OKC – Bulls. Pozdro 😀

    (0)
  7. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe miqs1
    Odpowiedz

    Sądzę, że Chicago i OKC wysiądą w PO. Są drużyny, które wygrywają w sezonie zasadniczym, ale w PO brakuję im sił i psychiki.

    (0)
  8. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe parada2802
    Odpowiedz

    Wierzę w OKC! Dla mnie mogą jak najbardziej postawić się Miami w serii, czyli w finale. Natomiast na zachodzie nie widzę dla nich przeciwników, chyba że sprawdzi się określenie “dont ever underestimate…” 🙂

    (0)
  9. Array ( )
    Zdjęcie profilowe gadget
    Odpowiedz

    @BLC (styl gry: Alonzo Mourning) jak ja nie nawidze houston :p co tam sie moze podobać 🙂 ? nie hejtuje tylko czekam na twoją kontre moze cos tam dostrzegę

    (0)
  10. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe damien_bielsco
    Odpowiedz

    98-99 po lockoucie regular wiele nie znaczył… przynajmniej na wschodzie… Knicks jako pierwsza i dotąd jedyna drużyna wleźli z 8 spotu do finałów… historia lubi się powtarzać… niech się powtórzy z Howardem i Melo za sterami ;]

    (0)
  11. Array ( )
    Zdjęcie profilowe BLC
    Odpowiedz

    @Gadget: kibicowałem Houston (i Celtics) jeszcze zanim do składu dołączył Drexler, wtedy ten team grał naprawdę coś pięknego, z Drex’em też zresztą. takiej chemii jaką mieli, nie miał nikt inny w lidze. Czasy Clutch City minęły, ale sentyment pozostał, śledziłem ich poczynania w czasach Francisa, potem T-Maca i wtedy też grali ładnie. Żeby docenić jednak to, co grają dzisiaj musiałem dojrzeć. Ta drużyna gra dzis coś, co wzorem coacha Haskinsa (z historii opowiedzianej w Glory Road) określiłbym jako “fundamental basketball”. nie ma gwiazdowania, drużyna praktycznie z noname’ów, a grają dobrze. to oni w 2009 roku jako JEDYNI (jeszcze z Artestem) urwali Lakersom 3 mecze w playoffs. to nie przypadek, to siła kolektywu. Podoba mi się, że coach McHale kontynuuje myśl coacha Adelmana, bo w Houston to się sprawdza. Chłopaki pokazują teksańską hardość na boisku w każdym meczu i to mi się podoba. Gryzą parkiet, w odróżnieniu od np. zmanierowanych KNICKS, którzy powinni być co najmniej contender a są jak banda rozwydrzonych dzieciaków między które ktoś wrzucił piłkę. i dlatego lubię ROCKETS. i nie jestem jedyny, według rankingu Forbesa Rockets to obecnie 4 najlepiej zarabiający zespół w lidze. Toyota Center wypełnia się w każdym meczu, tak jak niegdyś chlubna The Summit w czasach The Dreama i spółki.

    GET RED! pozdro;)

    (0)
  12. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe abochnak
    Odpowiedz

    Wcale nie zdziwiło mnie, że OKC są na pierwszym miejscu. Dają chłopaki ładny show i grają równo. Jedyne co mnie martwi w tej drużynie to konflikt Durant & Westbrook. Na razie im idzie, i to dobrze im idzie. Trafią na mocniejszych przeciwników może być gorzej – czy tu wtedy nie zacznie się coś psuć. Westbrook stara się czasami grać coś w stylu D-Rose. KD wiadomo gra swoje….

    Denver jednak to niespodzianka niespotykana. Oby nie był to wyskok tego sezonu. Tempo ich gry jest takie, że większość drużyn po połowie ma już dość. Grają mądrze. No i Kenneth, czekam na jego większy udział w grze. Jak zobaczył ta Bestie na jednym z mixtape, no i czekam, czekam….

    (0)

Gwiazdy Basketu