fbpx

Toronto grają najlepszy basket od 15 lat, Pacers pokonani

10

indiana @ toronto 

Zespołowość, entuzjazm, profesjonalizm.

Wraz z odejściem nieefektywnego Rudy’ego Gaya, którego ogromny kontrakt musiał kłuć w oczy resztę zespołu, sytuacja w szatni wychodzi na prostą. Od lat nie było w Toronto takiego entuzjazmu. Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego. Kibice też przecierają oczy ze zdumienia, bo nie tylko przyjemnie ogląda się zespołowy basket Raptors to na dodatek wygrywają. Wczorajsze zwycięstwo nad najlepszą drużyną NBA było ich czwartym z rzędu. POW!

O wczorajszej wygranej zdecydowała dyspozycja obwodowych: Kyle’a Lowry (13 punktów, 14 asyst) DeMar’a DeRozan’a (26 punktów, 9 zbiórek) oraz Terrence’a Rossa (18 punktów, 6/12 z gry). Wymienieni panowie konsekwentnie stwarzali presję na gracza z piłką, szukali przechwytów i w rezultacie udało im się wymusić aż 22 straty Pacers. Szczególnie podobała mi się obrona 1-na-1 w wykonaniu Rossa. Cały wieczór uprzykrzał życie Paulowi George’owi, będąc pośrednią przyczyną 6 strat popełnionych przez gwiazdę Indiany.

W ataku również im się wiodło, poza felerną drugą kwartą skutecznie dochodzili do pozycji rzutowych, wzajemnie wypracowywali sobie akcje, czego dowodem jest aż 27 asyst. Sercem tego zespołu bez wątpienia jest 27-letni Lowry, który jak pitbull walczy o nowy kontrakt prezentując najbardziej inspirujący i nieegoistyczny basket w swoim życiu.

Od czasu pozbycia się Gay’a bilans Raptors wynosi 9-3. Przed tygodniem pokonali na wyjeździe Oklahomę, dziś zbili Pacers.

W obozie Pacers wyraźnie było widać wczoraj frustrację po stronie Roya Hibberta, który większość spotkania zmagał się z nadmierną liczbą fauli, a boisko musiał opuścić na 4 minuty przed końcem. Wszystko z powodu energii rywali, ich konsekwentnego szukania miejsca na wjazd podkoszowy i wymuszanie kolejnych rzutów wolnych.

Indiańcy gubili piłki na szczycie boiska, a 23 straty ich rywale zamienili na 32 punkty. Popatrzcie:

CZYTAJ DALEJ >>

1 2

Ostatnie Wpisy

10 comments

  1. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Patryj
    Odpowiedz

    po prostu rozwój takich graczy jak Derozan,Ross i Valanciunas procentuje w dobre wyniki 🙂
    pozbyli sie Cancera Gay’a Lowry przejal role lidera i wszystko sie uklada w jedna calosc 🙂
    ale najlepsza robota GM ktory pozbyl sie i Gay’a i Bargnaniego z zespolu ;O szacun!

    (22)
  2. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe pepe291086
    Odpowiedz

    …. Raptors zagrali dobre spotkanie…… A Indianie zdarzył się kiepski mecz….. Ale czy Toronto grają najlepszy basket od 15 lat????…. Chyba lekka przesada…. Pozdro…..

    (11)
  3. Array ( )
    Zdjęcie profilowe kredkixd
    Odpowiedz

    Okej Lowry jest swietny, ale sadze ze nie doceniacie DeRozana. Koles gra niebotyczny basket regularnie zaliczajac +20

    (14)
  4. Array ( )
    Zdjęcie profilowe all3
    Odpowiedz

    Toronto ładnie myslę jednak, że to przyjście nowego generalnego odmieni na lepsze ten klub, umiejetne transfery spowoduja kolektyw w drużynie trafne wybory w drafcie myslę, że przyszłośc przyniesie wiele dobrego dla tego klubu. Najbardziej jednak mi sie podoba to, że w przyszłym sezonie klub będzie sie naprawde liczyć w PO. Ulirjih

    (-3)
  5. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Bruniak
    Odpowiedz

    Masai Ujiri to chyba najlepszy GM, jeśli nie to absolutny top 3. Może jeszcze nie teraz ale za 2-3 sezony Raptors mogą być jedną z najlepszych ekip na wschodzie. W tym roku stać ich na drugą rundę PO bo konferencja słaba. Niech się chłopaki rozwijają.

    (2)
  6. Array ( )
    Zdjęcie profilowe mily
    Odpowiedz

    Nie wiem juz co o nich sadzic, sklad niczym sie nie rozni praktycznie od zeszlego sezonu kiedy to grali bez Gaya, a jak grali to kazdy wie. Mimo to pokonali Oklahome i Pacers, nieprzewidywalna druzyna

    (1)
  7. Array ( )
    Zdjęcie profilowe koniak
    Odpowiedz

    swoja droga wlasnie za to ich polubilem nascie lat temu. a mianowicie w rekordowym dla Chicago sezonie bodajze 95/96 mieli 10 porazek z czego dwie z raczkujaca dopiero druzyna Toronto. Od tego czasu przy nich juz zostalem i choc nie mialem wielu powodow do radosci to takie wygrane ciesza mnie niezmiernie 🙂 i nawet polfinal konferencji po latach posuchy bedzie zajebisty! 🙂

    (3)

Gwiazdy Basketu