fbpx

Utalentowani niewykorzystywani NBA

20

mon

Każdy kto próbował brać się za bary z karierą koszykarza wie, że talent i ciężka praca to jedno. Niekiedy najtrudniej jest otrzymać szansę. Nie przegapić jej i nie stracić bezpowrotnie. Jako sportowcy czasem możemy jedynie ufać, wierzyć, że spotkamy na swojej drodze ludzi prawych. Ludzi z wizją, którzy zamiast o własnych słabościach pomyślą czasem by wyciągnąć do młodego pomocną dłoń. Trenerów, menedżerów, agentów sportowych.

Istnieje wiele powodów, dla których fenomenalni zawodnicy nie otrzymują należnej szansy: roszady kadrowe, zidiociali szkoleniowcy, niedopasowanie stylów, konflikty osobowości, kasa, nagromadzenie talentu na danej pozycji, słabość charakteru.  Pół biedy jeśli problem dotyczy młodzieży wciąż czekającej na okazję. Gorzej jeśli utalentowany weteran traci pozycję w klubie. Z czołowej opcji staje popychadłem. Mięsem transferowym z odciskami na tyłku od siedzenia na ławie.

Oto kilka przykładów najbardziej niewykorzystywanych graczy w ostatnich paru latach NBA:

Pau Gasol -> (2011-14 Lakers)

Jego transfer do LA w 2008 roku był jednym z najlepszych posunięć kadrowych w karierze Mitcha Kupchaka. Pod wodzą Phila Jacksona operatywny, znakomicie wyszkolony Pau z miejsca stał się kozakiem. Rozdawał piłki ze środka, kończył z półdystansu, genialnie współpracował z Kobe i przede wszystkim, kumał te j%bane trójkąty. Trzy miesiące później Lakers grali już w Finałach a rok później byli mistrzami i jeszcze raz.

Co było dalej? Na scenie pojawił się chimeryczny Andrew Bynum, trzon lekko zestarzał, pomysł wyeksploatował. W drugiej rundzie trafili na wybornie dysponowanych Mavericks i było po herbacie. Phil Jackson odszedł, za chwilę transfer Chrisa Paula został zawetowany, a pakującemu już walizki Pau kazano z powrotem rozpakowywać. Przez trzy lata był kozłem ofiarnym. Musiał oddać pole Bynumowi, potem do zespołu przyszedł Koń. Oszalały na punkcie “run and gun” Mike D’Antoni sadzał Pau na ławie w czwartych kwartach. Legenda Hiszpana w Los Angeles została zdeptana. Szczęśliwie wylądował w Chicago dla których w minionym sezonie ponownie robił: 18 punktów, 12 zbiórek, 2 bloki i 46% zza łuku na powrót otrzymując powołanie do All-Star Game. Wielki gracz, któremu w Los Angeles zmarnowano ponad 3 lata kariery.

mda

Rajon Rondo -> (2015 Dallas)

Co tu wiele pisać. Jego sprowadzenie do zespołu Mavericks było tragedią. To coach Rick Carlisle rozdaje karty w Dallas, decyduje o kształcie ataków i zarządza zespołem w najdrobniejszych szczegółach. Rondo kazano oddać piłkę i przestać się mądrzyć. Kolejne dyskusje spaliły na panewce. Cieszmy się, że tylko pół roku musieliśmy oglądać Rajona w Teksasie. Jak pokazuje obecny sezon, facet wciąż ma przemożny wpływ na zespół, a statystyki pod tytułem 12 punktów, 11 asyst, 7 zbiórek, 2 przechwyty są imponujące niezależnie od tego z której strony na nie spojrzeć. Jego talent wymusza ściśle określony sposób budowania zespołu, ale pod wodzą George’a Karla czuje się jak ryba w wodzie.

James Harden -> (2010-2012 Oklahoma City)

Pamiętacie jeszcze młodego Brodę w barwach Thunder? Czy po latach OKC żałują transferu z Houston? Przypomnijmy, pozyskali w nim Kevina Martina, Jeremy’ego Lamba i picki draftu. Zamiast dać należną kasę Hardenowi (zamiast maksymalnych 60 mln oferowali 55.5 mln) przedłużyli kontrakt z Sergem Ibaką. Wyobrażacie sobie dziś grającą razem paczkę: Westbrook, Harden, Durant? Przypomnijmy może numerki Hardena po przejściu do Houston:

2011-12 Thunder: 16.8 punktów, 3.7 asyst, 1 przechwyt,
2012-13 Rockets: 25.9 punktów, 5.8 asyst, 2 przechwyty

CZYTAJ DALEJ >>

1 2

Ostatnie Wpisy

20 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Jakby nie patrzeć paka, West-KD i tak jest dość mocną opcją ataku a Harden do gry wprowadza tylko atak, bo defensywy to brak… Chociaż nie wiadomo jakby grał pod Westrbrookiem, może ten by go ustawił do pionu?

    (13)
  2. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe aimerpl
    Odpowiedz

    Ja się cały czas zastanawiam czego brakuje MCW.

    Gość który w debiucie ociera się o QD i w rookie sezonie kreci 16-5-5 na pewno ma w sobie ogromny potencjał. W rotacji kozłów liczyłem że się odnajdzie (szczególnie trenowanych przed Kidda). On jednak zawodzi, jak i cała drużyna.

    Nie wiem o co chodzi w tej drużynie.

    (54)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    mi na myśl przychodzi Taj Gibson, Marcin Gorsłag w orlando i w pheonix na początku, Ben Maclemore i Terrence Ross. ogólnie takich przykładów jest milion ale tak jest w każdym sporcie zespołowym. sam wychodzę z ławy w swojej drużynie tylko dlatego że jestem nowy a trener ma swoich pupili ustawionych na pierwsza piątkę. mimo że w przeliczeniu na 40 minut produkuje 2x lepsze staty niż pseudo gwiazdy tego zespołu. ale takie jest życie. czekam na swoją szansę i aż w końcu ktoś zerknie na inne staty niż zdobyte punkty. pozdro i trzymajcie się swoich marzeń 🙂

    (41)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Tyreke Evans, 4 numer draftu, ROTY, 20;5;5 w debiutanckim sezonie, gigantyczny potencjał… Teraz wymienia się go jednym tchem wśród przecietniaków

    (21)
  5. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe mateusz026
    Odpowiedz

    Ciekawe zestawienie. Od siebie dodałbym:
    – Nate Robinson – po początku w kariery w NYK, wszędzie były krótkie epizody, w Chicago ratował skórę w PO, przez pewien okres nikt nie chciał go podpisać, jednym słowem ciało małe ale wielkie serce 🙂 Myślę, że odnalazłby się w paczce gdzie jest jakiś plaster który mógłby zatuszować jego warunki fizyczne w obronie coś ala Patrick Beverley przy Hardenie czy pitbulle w Celtics.
    – Steve Nash – “pierwszy” pobyt w Suns. Prawdą jest, że wynikało to z konkurencji na jego pozycji
    w osobie Kidda, jednak mimo wszystko czas pokazał, że PG z niego ponadprzeciętny 😛
    – Arron Afflalo – pobyt w Detroit, teraz przygasł z racji kontuzji. Mimo wszystko zasługiwał na więcej niż te 15 minut w meczu, szczególnie fajny basket grał w Orlando..
    – Michael Beasley – myślę, że wina leży głównie po jego stronie, jednak jakby nie patrzeć talent miał na miarę KD. Niestety nikt nie potrafił ujarzmić byka 😀
    – Dwight Howard – tak wiem pójdzie na mnie fala hejtu, jednak mysle ze w LA mogli zrobić większy pożytek z niego. Jest w tym wina także Bryanta jednak jak się na to nie spojrzy chłop był niewykorzystywany. Dodajmy do tego problematyczny charakter +kontuzje i mamy przepis na spieprzony talent 🙂
    – Josh Smith – czas po Atlancie. Myślę, ze po części padł ofiarą głupoty kierownictwa Detroit. Wybaczcie ale mając Drummonda i Monroe pod koszem sprowadzać, kolejne mięso w pomalowane… bezsens, a na SF gra piach i trójki nie ma jakiejś wybitnej. Mysle ze nigdy nie odzyska juz swojego statusu w lidze 🙂
    – Kyle Korver – pobyt w Utah potem u Byków. Atlanta dała mu powąchać więcej parkietu i facet się odpłaca.
    – Tyrus Thomas – niesamowita winda w nogach, jego kariera mogła potoczyć się inaczej.

    (17)
  6. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Shinine555
    Odpowiedz

    jimmy, Portis w NBA jest niecałe 2 miesiące, ostatnio wkradł się do rotacji i raczej w niej zostanie, przy Thibodeu raczej by tego nei było tylko katowałby trojke Gasol, Gibson, Mirotic. W ostatnich 7 meczach dostaje srednio 21,5 minuty ( w sezonei średnia to 16 minut), to mało dla pierwszoroczniaka w drużynie walczącej o finały ? 😉 No i trzeba przyznać już raczej nikt nie ma wątpliwości że Portis to przyszłość dla Bulls, rzuci za 3, zagra tyłem do kosza, mid range, troche jak Gasol ale z lepsza trojka i mniejszym doświadczeniem. Jedno mnie tylko ciekawi jakim cudem spadł on aż do 21 picku ? Bulls nawet nie rozmawiali z nim przed draftem bo miał iść raczej w drugiej czesci loterii.

    (6)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    niestety, wielu graczy z HS czy Uni nie potrafi się przestawić na warunki profesjonalnego basketu, nie umieją pożegnać się z rolą gwiazdy i koniecznością przyjęcia zasad bycia role player w nowych warunkach; trudno to zrobić, gdy się było jedynym duzym kotem na osiedlu, a teraz jest się tylko jednym z wielu kotów. miliony na koncie, ale status jakby się zmienił na gorszy, mniej eksponowany. co z tego, ze gośc jest w NBA, skoro nie mozę się pokazać na boisku ? to tak jakby go w ogóle nie było, cięzko to przyjąc, skoro jeszcze kilka lat temu było się królem [co z tego, że małego podwórka ? krol to król, role player to role player, wielkośc podwórka nie zmienia charakteru odium].

    w ostatniej dekadzie wielu świetnie zapowiadających się zawodników miało/ma duży probvlem z zaadaptowaniem się do warunków NBA, z byciem profesjonalistą, z mental state of mind, z trybem życia i pewną oschłością kontaktów międzyludzkich jaka panuje w NBA.

    pamiętam chłopakow, którzy naprawdę, jak się wydawało, mieli papiery na duże gtranie w lidze : wspomiany Derrick Williams, ale także Terrence Williams, Marvin Williams, Deron Williams [wyjątkowo zmarnowany niesamowity talent], Tyrus Thomas, Michael Beasley, OJ Mayo, Shabazz Muhammad, Anthony Bennett, Xavier Henry, Evan Turner, do pewnego stopnia także Lance Stephenson, zwłaszcza w ostatnich latach, Wesley Johnson, Thomas Robinson, żeby tylko parę nazwisk wymienić. Zapowiadali się świetnie, a wyszło albo wcale albo mocno poniżej potencjału, jakim dysponowali [niektórzy wciąz dysponują]. Częśc z nich to zawodnicy, którzy najlepiej by się sprawdzili w innych ligach, gdzie mogliby być najważniejsi w zespole, gdzie wokół nich kręciłby się cały mikrowszechświat. w NBA to nie działa. albo NBA dla nich jest za mała, albo oni zbyt duży dla niej.

    (8)
  8. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe konrad271
    Odpowiedz

    Pamiętacie Terrance Williamsa, jako debiutant w Nets ocierał sie nieraz o Triple Double, taki kieszonkowy Lebron. Potem przepadł totalnie, ostatni raz widziany w Wenezueli.

    (11)
  9. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Grand Slim
    Odpowiedz

    Sorry za off topic ale czemu gdy czyta sie stare arty nie ma już na dole obok “najnowsze” tez “w podobnej tematyce”?? Dałoby radę do tego wrócić? Może dodać do appki (w Windows Phone jak juz będzie), to by wiele ułatwiło.

    (2)
  10. Array ( )
    Zdjęcie profilowe wesley
    Odpowiedz

    Nie zgodze sie ze Harden nie był wykorzystywany w OKC. Zdobył tam 6th man of the year, był kluczowym zawodnikiem jak KD/Russ odpoczywali i ciagnal ich do finalow. Przeciez wtedy jeszcze byl mlody, wiekszosc zawodnikow jak zaczyna w nba to nie gra przeciez od razu na poziomie all-stara. W zadnym wypadku moim zdaniem nie byl tlamszony przez OKC.

    (16)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    Myślałem żeby napisać Josh Smith, ale zreflektowalem się ze on chyba po prostu jest cepem nie do zreformować.

    Jedynie w Houston znalazł swoje miejsce, ale biorąc pod uwagę jego atletyzm i warunki fizyczne to i tak o wiele za mało.

    (1)
  12. Array ( )
    Zdjęcie profilowe mm91
    Odpowiedz

    Akurat z Ericiem w Clippersach mam odmienne zdanie niż admin. Bledsoe wielokrotnie wspominał w wywiadach w czasach gry w LA i później w Phoenix jak wielki wpływ na jego basket wywarł CP3. Zupełnie odmienny styl, ale mały generał wyszkolił młodego. Swoją drogą poznał go z LBJem u którego też pobrał parę nauk. Pamiętam jeszcze te wspólne czasy gry w Clippers jak Paul również wypowiadał się o Ericu w samych superlatywach. Mówił że będzie w przyszłości Allstarem i zasługuje, aby być pierwszą opcją drużyny. Reasumując, w Los Angeles absolutnie się nie marnował, tylko dojrzał do gry w NBA na wysokim poziomie.

    (0)
  13. Array ( )
    Odpowiedz

    @jimmy
    Schroder jest pierwszą opcją z ławki, Teague ma tutaj pewne miejsce, ale jako 6th man się swietnie sprawdza. Portis? Dopiero wchodzi do gry i za kilka lat będziesz mógł powiedzieć że jest marnowany, bo póki co w meczach których gra prezentuje się super, jak ostatnio z Knicks np
    Oladipo? Człowiek nr 1 w Orlando, które po przebudowie w tym sezonie zdobędzie play offy, jak nic, Victor jest super playmakerem, nie boi się wziąć odpowiedzialności w końcówkach i moim zdaniem jest czlowiekien, na którym można budować naprawdę mocna ekipe
    Dieng nie ma szans z Townsem, jedyna jego przewagą to warunki fizyczne, ale i tak Towns kładzie go warsztatem zagrań który ciągle będzie się zwiekszal i polepszał
    Gorzej ze swoimi wyborami trafić nie mogłeś

    (-1)
  14. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Emade
    Odpowiedz

    Dla mnie zawsze takim graczem byl Darius Miles. Koleś na miare Lebrona, Duranta… Co się z nim stalo? Czemu przestał grać? Ktos cos?

    (0)

Gwiazdy Basketu