centered image

Victor Oladipo: Jestem głodny, tak bardzo głodny

28

Tak właśnie śpiewał kiedyś Muniek Staszczyk, a tekst ten doskonale oddaje stan duszy Victora Oladipo i jego kolegów z Indiana Pacers. Nie ma dzisiaj chyba drugiego gracza w NBA, który przeszedłby tak drastyczną przemianę jak Victor. Na pierwszy rzut oka wiele się nie zmieniło – to nadal ten sam uśmiechnięty chłopak, który uczył się koszykarskiego rzemiosła na uczelni w Indianie, by po kilku latach pobytu w Orlando oraz roku w Oklahomie powrócić w doskonale sobie znane „rodzinne” strony.

Jeśli podejdziemy jednak bliżej, zobaczymy pierwszy dowód przemiany Victora – zawsze był on atletą, ale dziś jest super-atletą. Tak, to jednak tylko ciało. Jesli nawet Julius Randle mógł się odtłuścić, to każdy może. Co zatem zmieniło się w Viktorze? Głowa. Na parkiecie Oladipo dokonał jakościowego przeskoku level do góry, który „oddziela chłopców od mężczyzn”, czytaj przeciętniaków od graczy formatu All-Star. Oladipo nie owija w bawełnę: „To strategia długofalowa (…) Zainwestowałem w siebie – w swoje ciało, w swój umysł oraz w swoją karierę”. Jak tego dokonał? Żeby odpowiedzieć sobie na to pytanie, trzeba poznać jego życie.

Nie wszystko złoto, co się świeci

Zanim jednak prześwietlimy samego Victora, popatrzmy na kulisy jego transferu. Kiedy Pacers oddali Paula George’a do OKC, by w zamian dostać Domantasa Sabonisa oraz Oladipo, prasa w Indianie wrzała: „Wiadomo było, że ten transfer nie będzie uczciwy. Wiadomo było, że nie będzie zwycięstw, ale żeby upaść tak nisko?”. Minęło parę miesięcy i co? Zespoły z Indiany i Oklahomy mają praktycznie taki sam bilans, a dziennikarze, którzy zwymyślali wtedy prezydenta Pacers Kevina Pritcharda, dziś przepraszają i posypują głowę popiołem, W Indianie znów jest ciekawa drużyna i pozytywny klimat do wygrywania. A w OKC? Miało być tak pięknie, a tymczasem…

W Oklahomie mamy wielką (?) trójkę, czyli najlepszego atletę w lidze, podstarzałego niespełnionego strzelca oraz wspomnianego wcześniej Paula George’a. Jak złośliwi określają trio z Oklahomy? Znalazłem gdzieś w necie ciekawy opis:

Pierwszy najprawdopodobniej nie ma charakteru zwycięzcy i najważniejsze dla niego są statystyki i kolejne triple double. Drugi Z PEWNOŚCIĄ nie ma charakteru zwycięzcy i po prostu chce sobie jeszcze trochę porzucać do kosza i zarobić jeszcze więcej dolarów. A Paul George? Kogo obchodzi PG? On i tak już jest myślami gdzieś indziej, np. w rodzinnym LA.

Eksperyment

Według większości ekspertów Russ, Melo oraz PG w jednej drużynie to eksperyment, który nie ma racji bytu dłużej, aniżeli jeden sezon. Na papierze złoto, w praktyce nie wygląda to już tak pięknie. Jest zatem pewna szansa, że na koniec sezonu to zespół Pacers okaże się stroną wygraną tego pozornie przegranego transferu. Oladipo doskonale wpasował się do zespołu z Indiany, świetnie zna samo miasto i okolicę (studiował tu przecież trzy lata), do tego zmienił się mentalnie i fizycznie. Także młody „Sabas” pasuje do układanki trenera Nate’a McMillana, statystyki obu graczy są kapitalne. Domantas z ławki dostarcza co noc 12 punktów oraz osiem zbiórek, a jakie są statystyki Victora?

Cóż, to linijka godna pierwszego występu w All-Star Game: 24.1 punktów 5.2 zbiórek 4.0 asyst 2.0 przechwytów oraz 40% trafionych rzutów za trzy. Sam Oladipo mówi o zespole z Indiany z podnieceniem, wskazując jak bardzo wszyscy są skoncentrowani, by osiągnąć sukces:

Popatrzcie na nas, na nasz zespół… Widzisz ich? Ci goście są zdecydowanie głodni…

Problemy rodzinne

Jego nazwisko nie jest przypadkowe. Rodzice są imigrantami z Afryki i oboje są bardzo dobrze wykształceni. Ojciec Victora, Christopher Oladipo pochodzi z Sierra Leone i jest doktorem filozofii (specjalność nauki behawiorystyczne). Mama pochodzi z Nigerii i ukończyła w USA szkołę pielęgniarską. Historia jak z bajki? Skąd. Jego rodzice poznali się już w Ameryce, ale ich życie nie było łatwe i usłane różami. Oladipo senior musiał odpowiadać za całą rodzinę, przez co pracował bardzo dużo, co finalnie doprowadziło do niełatwych relacji z synem.

Victor wspomina to wszystko z przejęciem, widać, że kwestie rodzinne nie zawsze były łatwe:

Moi rodzice to imigranci, którzy po przyjeździe do USA nie mieli absolutnie nic, złamanego grosza. Tata musiał mieć trzy prace, by mama mogła skończyć szkołę, byśmy mogli my znowu iść do prywatnej szkoły (Victor ma jeszcze trzy siostry). To wszystko powodowało, że moje relacje z ojcem nie były takie łatwe, jak u innych synów.

Oladipo był zdolnym studentem i udało mu się zrobić dyplom na uczelni w Indianie ledwie w trzy lata. Kiedy prasa pytała go o dzień rozdania dyplomów, koszykarz wyraźnie posmutniał: „Wszyscy przyjdą – kuzynowie, wujowie… Może nawet ojciec przyjdzie…”. Chris Oladipo jest postacią enigmatyczną. Jako ojciec zapewnił swoim dzieciom wszystko co mógł, ale rzadko uczestniczył w życiu rodziny. Prasa snuła domysły dlaczego – pisano , że najpierw nie mógł bo pracował, później już po prostu nie umiał inaczej. Nigdy nie przyszedł na mecz swojego syna podczas gry w college’u, a gdy Victor grał w liceum (znana szkoła DeMatha) ukrywał się na trybunach, by syn go nie widział.

Szykanowanie na tle seksualnym

Ludzie z otoczenia Victora określali jego relacje z ojcem jako „dziwaczne”, a samego Chrisa Oladipo jako „aspołecznego”. Do tego doszła kwestia oskarżenia Oladipo seniora o szykanowanie na tle seksualnym przez jedną z jego pracownic. Pewnego razu znów ojciec chciał wysłać Victora do Chin, by nauczył się szuk walki i nabrał samodyscypliny. Nie interesowało go, że akurat wtedy rekrutowano najzdolniejszych koszykarzy na uczelnie… Gdyby nie mama Oladipo, kto wie czy dziś oglądaliśmy Victora w NBA.

Sam koszykarz jest bardzo wyczulony na te kwestie, ale w końcu otworzył się w rozmowie ze znanym w środowisku NBA Adrianem Wojnarowskim. Tuż przed Świętami Victor zwierzał się: „W lutym (2017) siadłem w końcu sam na sam z ojcem i rozmawialiśmy prawie cztery godziny… On pokazał mi inną perspektywę. Taką, jakiej nie rozumie małe dziecko. Po latach w końcu zrozumiałem: Wszystko, co ten człowiek robił dla nas miało sens, układało się w całość”. Czy istnieje korelacja pomiędzy ułożeniem sobie relacji z ojcem, a zmianą mentalną i treningową w lecie, co zaowocowało eksplozją formy? Wielce prawdopodobne.

CZYTAJ DALEJ >>

1 2

Ostatnie Wpisy

28 comments

    • Array ( )

      hej gamonie,
      schudnąć «stać się szczuplejszym» np. pozbyć się balastu z brzucha 🙂

      (-4)
    • Array ( )

      To znaczy, że waży mniej, ale zachowując taką samą ilość siebie zdolną do wykonywania jakichś ruchów. Pamiętacie kiedy ostatnio Wasz tłuszcz sięgnął po piwo albo wyniósł śmieci?

      (0)
    • Array ( )

      Tak to nie znaczy że schudł ale ograniczone mózgi to tylko ograniczone mózgi. Można zejść z tkanki tłuszczowej i być większym. „Lepiej jest nie odzywać się wcale i wydać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.”

      (-3)
    • Array ( )

      Może zbyt nie jasno, ale chodziło mi o pracę nad sobą. Odtłuszczenie to straszna arogancja, bo jak autor napisał, on był atletą. Wypracował sobie świetne warunki przez lato, prezentuje się w tym sezonie niczym allstar przez co uważam, że można się na nim wzorować, dobrego weekendu.

      (2)
    • Array ( )

      Atleta, mamba mentality. Faktycznie nie ma niczego godnego podziwu? Wola walki, powołanie allstar, stal się liderem zespołu. Życzę tego każdemu 😎😎

      (2)
  1. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe froogo
    Odpowiedz

    Czepiają sie OKC non stop. Playoffy wszystko roztrzygną. Oglądam ich mecze i napawdę wygląda to lepiej niż na początku sezonu, a jak się rozpędzą moga wyprzedzić Wilki i SAS i zająć 3 miejsce na Zachodzie. Każdy z Wielkiej Trójki jest głodny majstra, Melo wie, że jego kariera za 2-3 lata może sie już zakończyć i ten zespół może być jego ostatnią szansą. Westbrook powoli chłodzi sobie głowę, a stać go na wszystko, Goerge to też klasa światowa po obu stronach parkietu. Panowie nie mają nic do stracenia, będą walczyć ile się da. Do tego dodajmy Adamsa, który się rozwija z każdym meczem. Czołową defensywa w lidze, wygrali już z wariorrs, rockets, spurs, cavaliers. Z każdym z nich mają szanse. Nie mówiąc już o tym, że nikt w zespole nie miał poważnieszego urazu, czego nie można powiedzieć o konkurencji (Curry, Durant, Harden, Paul, Kawhi
    ). Każdy z Trójki był samcem alfa, nie da się w kilka tygodni tego ułożyć. OKC!!

    (13)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    OKC to eksperyment, ale eksperyment, ktory powoli zaczyna działać (od 1 grudnia nie przegrali żadnego meczu mając wszystkich starterow dostępnych 14-0). Oladipo to świetny człowiek i przy okazji przeczy tezie jaki to toksyczny zły i okropny jest Westbrook.

    (7)
  3. Array ( )
    what can i say 5 w plecy only lbj 26 Styczeń, 2018 at 19:45
    Odpowiedz

    Indiana to dobra organizacja.J.Rose w Denver nic nie znaczył Jermaine w Portland też.Lance jak odszedł z Indiany lipa.T.Hansburg przepadł po odejściu z Pacers,Hibbert tak samo.Teraz Oladipo wymiata.ps pozdrawiam fanów mistrza skoków do wody z trampoliny

    (6)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Fajny artykuł , jeden z lepszych w ost,. czasie, szacunek..co do Oladipo to świetny gość, ma wszystko by być gwiazdą tej ligi zwłaszcza inteligencję i umiejętność obserwacji co niego dobre!..od Westbrooka też sporo wyciągnął w ten rok i miał szczęście że tamci chcieli PG…czekam na więcej ,ciekawe jak wiele!!! bravo ON..ps. oby więcej zdolnych młodych inteligentnych zaczęło grać na wysokim poziomie..łeb to łeb patrz Brogdon…!!

    (0)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie cwaniakuje, nie pisze głupot w social media (poprawcie jeśli się mylę), nie płaci miliona dolarów prostytytce za usunięcie ciąży tylko robi swoje i krok po kroku staje się coraz lepszy.

    Bardzo szanuję.

    (2)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Autor chyba nie wie że OKC od kilku tygodni jest jedną z lepszych drużyn. Od 1 grudnia kiedy cała podstawowa S5 może grać, mają bilans 15-0. Inna możliwość – artykuł pisał dwa miesiące temu. Jeszcze inna- jest ultra antyfanem Oklahomy.

    (0)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Amovouro czy jak Ci tam 🙂 ograniczony mózg to masz Ty jestem zawodnikiem i trenerem więc wiem coś na ten temat. Nie da się zredukować tłuszczu i być większym mądralo redukujesz wpisz sobie co to znaczy. I nie ublizaj tu nikomu znawco wielki możesz tam u siebie na podwórku szaleć jak w ogóle gdzieś wychodzisz. Pozdrawiam normalnych fanów kosza 🙂

    (4)

Gwiazdy Basketu