centered image

Vince Carter nowym graczem Atlanta Hawks!

72

W styczniu skończy 42 lata, ale komu to przeszkadza? Vince Carter kocha koszykówkę i rezygnować z niej nie zamierza. Dwadzieścia jeden sezonów w ośmiu klubach pokazuje jedynie stopień dedykacji. Któż chciałby w tym wieku, mając na koncie sto milionów dolarów przeprowadzać się z miejsca na miejsce?

Hawks ambicje sportowe w tym sezonie mają ograniczone, stawiają na młodzież. Vince ma wyrównać średnią wieku i co nieco dzieciaki nauczyć. Jego umowa opiewa na 2.4 mln dolarów, czyli minimum przysługujące weteranowi w jego wieku. Z kim przyjdzie mu pracować? Zobaczmy jak prezentuje się aktualny roster Jastrzębi:

  • PG: Trae Young / Jeremy Lin
  • SG: DeAndre Bembry / Kevin Huerter / Justin Anderson / Vince Carter / Tyler Dorsey
  • SF: Taurean Prince / Kent Bazemore / Daniel Hamilton
  • PF: John Collins / Omari Spellman
  • C: Dewayne Dedmon / Alex Len / Miles Plumlee

Nie wiem jak Wy, ale ja tu widzę „Trae Show”. Wypał czy niewypał w pierwszym sezonie dadzą młodemu nieograniczony dostęp do piłki. Niech się dzieje. Jedyny warunek: we run hard. Jeśli nie będzie się kleić, wnioski zostaną wyciągnięte, ale nikt w Atlancie nie powie, że Young nie dostał szansy.

Wojna na słowa

Przywoływaliśmy wczoraj fragment podcastu w którym Kevin Durant zaorał CJ McColluma. Nie owijając w bawełnę KD wyśmiał skład Portland oraz zasugerował by (gospodarz audycji) CJ nie martwił się o to, co dzieje się na szczycie ligowej hierarchii. Oczywiście fani z okolic Oregonu i przeciwnicy Duranta rzucili się do klawiatur. Jeden z fanów spytał wprost czy może znów nazywać KD słowem zaczynającym się na „b” a kończącym na „ch”. McCollum zabrał głos:

Słowo na „b” to trochę przesada. On wie, że okazał się mięczakiem podejmując decyzję o dołączeniu do Warriors, ale trzeba to uszanować. To jak zostać z braćmi napadniętym przez gang, który powinniście byli stłuc, aby dwa miesiące później dołączyć do tego gangu i zapomnieć o swoich braciach [CJ]

Na odpowiedź Kevina nie musieliśmy długo czekać:

Podsumowując, razem z bratem biorę udział w bójce i dostajemy oklep. Następnie w domu przez dwa miesiące zasadzam się na brata, po czym dołączam do gangu, który nas napadł i biję własnego brata? Tak nisko mnie cenisz CJ? Wziąłem udział w twojej pieprzonej audycji. Węże siedzą w trawie, nie ma co…

Jedno jest pewne. W następnym meczu Golden State z Portland stawiamy over punktowy KD.

New kid on the block

A skoro już jesteśmy w okolicach zatoki San Franscisco, mistrzowie właśnie skompletowali roster. Piętnastym graczem Warriors został 25-letni Danuel House: dwumetrowy swingman, który w zeszłym sezonie notował 18 punktów 5 zbiórek i 42% zza łuku na zapleczu Phoenix Suns w G-League. Jego słabością od początku kariery była obrona, ale wyraźnie dojrzał w tym względzie. Słucha zaleceń trenerów i zasuwa. Dobrze wiedzieć, bo w ataku sam dla siebie akcji raczej nie wykreuje (nie liczę lobów do samego siebie o tablicę). Jego zalety to biegi do kontry, szukanie okazji do zdobycia łatwych punktów i praca bez piłki. W Phoenix wiele miejsca do gry nie było, rozegranie też kulało, ale w obozie obrońców tytułu powinno być łatwiej. Trzymamy kciuki.

Free agents tracker

Dawno tego nie robiliśmy więc sprawdźmy może kto jeszcze ze znaczących nazwisk free agentów pozostał bez zatrudnienia w NBA. Oto najważniejsza piątka.

1/ Clint Capela (zastrzeżony)

Jeden z najbardziej efektywnych koszykarzy w lidze. Rzadko schodzi poniżej 60% skuteczności. Kończy loby, biega sprintem po otwartej przestrzeni, przejmuje zasłony, zniechęca rywali przed oddaniem rzutu. Choć sam z siebie nie stanowi zagrożenia poza polem trzech sekund w systemie Houston Rockets jest ogniwem niezbędnym. W playoffs nawet przeciwko niskiej piątce Warriors dawał radę w obronie, a to argument nie do podważenia.

Nasze rozmowy z Clintem trwają. Będzie bogatym człowiekiem niezależnie od tego, co wynegocjujemy. Nie możemy się doczekać by znów zasilił skład Rockets [Daryl Morey, szef kadr Houston]

2/ Dwyane Wade (niezastrzeżony)

Pisałem wczoraj: ważą się losy legendy Miami Heat. Propozycja 25 milionów dolarów zarobku z ligi chińskiej rodzi dylemat. Tak czy inaczej, (poza względami marketingowymi) decyzja Wade’a nie będzie miała najmniejszego znaczenia dla dalszych losów NBA.

3/ Rodney Hood (zastrzeżony)

Zaliczył fatalny sezon, Utah sprzedali go bez żalu, bo nie bronił. Z tegoż samego powodu wiele nie pograł w najważniejszych meczach playoffs w obozie Cavaliers. Dwa tygodnie wstecz zainteresowanie wyrażali Sacramento Kings, ale temat ucichł, a kasa została rozdana. Cleveland najpewniej zatrzyma Hooda u siebie za „symboliczną”  kwotę. Nie będę zdziwiony jeśli wybierze opcję jednoroczną by zerwać ze statusem zastrzeżony. Mówiąc szczerze nie bardzo rozumiem obecną sytuację w Ohio. Zespół ma chyba zawalczyć o playoffs z rookie Collinem Sextonem u steru oraz 120 milionową inwestycją w osobie Kevina Love. Życzymy powodzenia.

Krótka charakterystyka Hooda? Dobry strzelec. Rzuca z dystansu lub półdystansu, prawie nigdy nie wchodzi pod kosz. Powinien popracować nad podaniem piłki w ruchu czy po zasłonie, no i więcej skupić na obronie. Gracz jakby stronił od kontaktu fizycznego, co za tym idzie zbiórki także nie są jego domeną.

4/ Jamal Crawford (niezastrzeżony)

Ligowy baletmistrz Jamal Crawford wciąż budzi zainteresowanie. Ostatnio kojarzony z Washington Wizards. Z pewnością wyląduje gdzieś za minimum dla weterana, kilka razy błyśnie zwodem albo mini serią strzelecką z ławki, ale więcej oczekiwać nie powinniśmy. Zobaczcie z jaką gracją rusza się ten 38-letni zawodnik! Nagrane tydzień temu:

5/ Greg Monroe (niezastrzeżony)

Choć był do dyspozycji, a skład został przetrzebiony przez kontuzję, Celtics nie wystawiali środkowego w najważniejszych meczach playoffs. Co za tym idzie zrezygnowali z opcji przedłużenia umowy z zawodnikiem. Niewątpliwie utalentowany wokół obręczy, posiadający w arsenale manewry podkoszowe, Monroe nie spełnia warunków jeśli chodzi o mobilność defensywną. Nie nadrabia inteligencją koszykarską i sposobem ustawiania. Przed miesiącem skończył 29 lat, szybszy nie będzie. Co nie zmienia faktu, że to gracz na poziomie 15/10 w zespole bijącym się o pozycję w drafcie.

Na koniec, jak Wam się podobają nowe jerseye Lakers? Kolor trochę inny niż nakazuje tradycja, ale przynajmniej jest świeżo:

Dobrego dnia wszystkim!

 

Ostatnie Wpisy

72 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Proszę o artykuł o graczach, którzy z poziomu all star spadli na minimum a potem wrócili na poziom all star 🙂

    (117)
    • Array ( )

      Szczerze to ja nie przypominam sobie takich zawodników 😉 może ktoś?

      (3)
    • Array ( )

      Rzeczywiście Melo, z poziomu all star w zeszłym offseason spadł do minimum w trakcie sezonu i oglądając filmiki z treningów można by uznać że w to lato wraca do poziomu all star 😉

      (6)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Szkoda, ze Raptors go nie podpisalo. Mozliwe, ze to jego ostatni sezon, a pieknie jakby historia zatoczyla kolo.

    (41)
    • Array ( )

      Szkoda że nie podpisało go GSW. Nie znoszę Dubsów, ale uwielbiam Vincea, jemu się pierścień należy, nawet taki niewywalczony. Ilu z nas dzięki niemu kocha koszykówkę jeszcze bardziej? No własnie.

      (9)
    • Array ( )

      KD mówił, że Russ jest dla niego jak brat… jeżeli on tak traktuje „rodzinę” to czego się spodziewasz?

      (22)
    • Array ( )

      to była toksyczna rodzina, a on chciał należeć to takiej, w której wszyscy się wspierają…

      (-13)
    • Array ( )

      Nie, chodziło mu o to, że go CJ do gangstera porównywał. Jakby każdy czarny w NBA był gangusem. Dołączył bo chciał i mógł, jak xxx masz możliwość zmiany pracy na lepszą to tego nie robisz? To jesteś głupcem. Powiem więcej, uważam, że to CJ ma dziwną logikę, nie dalej jak dwa tygodnie temu, kiedy Raptors sprzedali swoją gwiazdę, cały świecznik NBA płakał o tym, że jak gracz odejdzie do innej drużyny to zdrajca, a jak drużyna go sprzeda to biznes jest biznes, a teraz dam CJ nie mając żadnego argumentu, gdzie jego duma została urażona tylko i wyłącznie prawdziwymi słowami nie wiedział jak się odszczekać i doczepił się przejścia KD. Ja xxx, ale patologia umysłowa.

      (16)
    • Array ( [0] => administrator )
      Zdjęcie profilowe admin

      Jak na Ignoranta spoko rozumujesz 😉 ale po co te wulgaryzmy he?

      (15)
    • Array ( )

      Wybacz Admin bo jak widzę takie gadanie to się we mnie gotuje. Ludzie odgrzewają te kotlety sprzed tylu lat. Zaraz będzie 3-6, kto jest goat i inne tego typu śmieciowanie, i wszelkie wulgaryzmy kierowałem w stronę CJ’a, a nie żadnego użytkownika. Jeżeli kogoś uraziłem to wybaczcie.

      (15)
    • Array ( )

      CJ dziennikarzu, takie sugestywne porównania jak ten z gangiem do niczego nie prowadzą i niepotrzebnie spłycają temat. Gawiedź klaśnie ale świat ma troszkę więcej kolorów niż 2.

      (4)
    • Array ( )

      I tutaj chyba znowu wjezdza ta wszechobecna poprawnosc polityczna troche odwracajaca intencje prowadzacego wywiad bedac niejako wyjsciem ewakuacyjnym dla rozmowcy.
      Ciekawe jak zareagowalby KD, gdyby CJ porownal go do zespolu olimpijczykow rozwiazujacych zadania matematyczne, ktory w finale rozwiazal mniej zadan od podobnego zespolu z innego miasta i zamiast przez kolejny rok cwiczyc i zrobic wiecej zadan, zeby byc lepszym, to poszedl do zespolu, ktory tych zadan zrobil wiecej juz rok temu. Temat jest splycony do niefortunnie uzytego porownania do gangusa a tak naprawde caly czas rozchodzi sie o lojalnosc i chec rywalizacji.
      Rozumiem porownania z lepsza praca, sa bardzo logiczne. Ale praca to wziac tylko praca, naukowcy juz dawno temu udowodnili, ze powyzej jakiegos poziomu zarobkow nie chodzi juz tylko o pieniadze i wazniejsze staja sie inne aspekty. Kazdy ma jednak inne ambicje i dazy do osiagniecia/realizacji marzenia roznymi drogami.
      Ja osobiscie bylem bardzo negatywnie zaskoczony taka akurat decyzja KD, ale nie wiem czy nie zrobilbym tego co on bedac na jego miejscu. Z boku, z takiego czysto romantycznego punktu widzenia JEDYNA opcja jest zostanie w domu i ubicie mistrza rok pozniej i mysle, ze o to tutaj sie rozchodzi. Czasem chyba ciezko nam zrozumiec, ze swiat jest malo romantycznym miejscem 🙂

      (5)
    • Array ( )

      Ja też nie rozumiem tej odpowiedzi Duranta. Szukasz zemsty na tych, którzy Cię obili, nie dołączasz do nich, żeby mieć pewność, że nie będą Cię więcej bili 😀

      (4)
    • Array ( )

      A ja bym jeszcze podkręcił porównanie. Niemcy atakują Polskę, niemcy wygrywają pierwsze starcie. Więc KD gdyby był Polakiem, przeszedł by na stronę świn. Jak dziadek Donalda. Podzielam zdanie, że nie dość, że poszedł na łatwiznę to jest jeszcze zwykłym zdrajcą. I do tego idiotą tworzącym trollkonta, na których chciał się wybielić.

      (3)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    szkoda że VC nie dołączy do klubu z aspiracjami mistrzowskimi…
    Może ktoś wie co słychać u innego weterana D. Westa?

    (9)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Co by nie mówić: Kevin Durant to świetny gracz, jeden z lepszych, jeśli nie najlepszych obecnie w lidze, ale psychicznie jest jedną wielką xxx. I to mówię ja, zniewieściały koleś. ; )

    (10)
    • Array ( )

      A forma walki psychologicznej (nawet przed sezonem) jest chyba niedoceniana w NBA.
      Rywale powinni go orać nie przebierając w środkach!

      (12)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Szacuneczek dla VC !! Nie poleciał szukać tytułu jak większość. U schyłku tylko chce pomagać młodzieży i dzielić się doświadczeniem, świetna sprawa, jakby nie spojrzeć swoje zrobił, tytułu noże i brak ale nie ma chyba w lidze obecnego jak i byłego gracza który by gościa nie darzył szacunkiem. Muszę gdzieś znaleźć jakiś jego Jersey.

    (15)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Tak z innej beczki – czemu nikt nie przypie*dala się do CP3, że dołączył do Rockets? ehhh… Durant podjął genialną decyzję opuszczając ten kurwidów OKC (trochę szkoda, bo lubiłem ten team, ale bądźmy szczerzy – RW0 nie wygrał mistrzostwa z KD, nie wygrał z PG, a prawdopodobnie nigdy nie wygra). Czy szanuję? Duranta jak najbardziej, bo dołączyć do mega teamu a i tak notować w nim 25 pkt to jest wyczyn. Nie szanuję za twitterowe próby usprawiedliwiania się, to słabe. Ale na pewno nie nazwę słabym człowieka, który ma 2 Finals MVP. Durant jest genialny i to wina systemu OKC, że nie wygrali – bo jak inaczej nazwać to, że człowiek przechodzi do innej, równie dobrej drużyny i z miejsca wygrywa wszystko

    (1)
    • Array ( )

      jak to nazwać że wygrał w systemie GSW -> pójściem na łatwiznę – niech właśnie KD pójdzie gdziekolwiek indziej choćby do przywołanego PTB i niech tam wygra – to wtedy zmieni się narracja… na ta chwilę te 2 mistrzostwa i 2 mvp finlas dla mnie jako kibica nba ogólnie znaczą tyle co nic… porównaj sobie to co osiągnął KD do takiego np Dirka – czujesz różnicę…? o kim mówi się z większym szacunkiem i uznaniem ? … cała ta dynastia będzie wspominana jako jedna z najlepszych ale też jako jedna z najłatwiejszych która udało się stworzyć…. nie będzie wymieniana jako pierwsza gdy przyjdzie wskazać Ci najlepszy team ever w nba…

      (12)
    • Array ( )

      Maniek, dokładnie to piszę od dłuższego czasu, pełna zgoda. Kiedy LeBron wygrzebał się z 1-3, to było dużo więcej niż wszystko co „osiągnął” Durant, nawet jeśli w tym samym stylu (chciałbym użyć słowa „wywalczą”, ale to naprawdę nie na miejscu)… otrzymają mistrzostwo NBA. Wygrają! O, tego słowa szukałem. Wygrają NBA. Jak zwykle.

      (6)
    • Array ( )

      Dziwne, że w piłce nożnej nikt nie ma pretensji do Ronaldo, że poszedł do Realu, który bił rekordy transferowe i zdobywał Ligę Mistrzów mając obok siebie jednych z najlepszych piłkarzy swojej generacji. Powinien wygrać Ligę Mistrzów z taką Wisłą Kraków, to by dopiero pokazał, że jest faktycznie świetny.

      (-2)
    • Array ( )

      Po pierwsze w tym czasie rządziła i dzieliła Barcelona, więc jakby tam się wybrał byłby durantem. Po drugie Ronaldo bierze los zespołu na własne barki, czasami wygrywa czasami nie, ale gość jest samcem Alfa, a durant jak zaczną przegrywać powie, że to wina Currego lub Greena

      (-1)
  7. Array ( )
    pominiety w drafcie poraz drugi 26 Lipiec, 2018 at 11:30
    Odpowiedz

    Durant dołączył do Golden State kiedy nie byli aktualnymi mistrzami. Tyle w temacie. Iść może na łatwiznę jakiś rezerwowy wchodzący na parę minut i dostający pierścień , a nie najlepszy zawodnik z ekipy mistrzów.

    (-18)
  8. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe matimce13
    Odpowiedz

    Panie Admin, ten gagatek Danuel House Jr dostał tylko niegwarantowany kontrakt na wrześniowe kampy przygotowawcze, roster liczac McCawa zawiera 14 koszykarzy i przynajmniej do okolic lutego nic sie w nim nie zmieni. Pozdrawiam ciepło!!

    (5)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Ja tam CJ’a rozumiem, Warriors byli drużyną z którą szło walczyć zanim Durant do nich dołączył, szanse na zwycięstwo nie były największe ale jednak były. Ba, OKC Duranta było blisko wyeliminowania ich i przerwania dominacji.

    Kiedy Durant do nich dołączył to już było pozamiatane w lidze na następne kilka lat, GSW co roku w finale na luziku, w plaoffs sweep z sweepem.

    A teraz jeszcze dołącza do nich boogie za „śmieciowe” pieniądze i tak naprawdę jedynym zespołem zdolnym do rywalizacji z Dubs są Celtics.

    (23)
    • Array ( )

      Durant podpisał z nimi kontrakt, bo chciał.
      Cuz podpisał z nimi kontrakt, bo chciał.

      Jakoś pozostałe 29 zespołów nie było w stanie ich przekonać do podpisania kontraktu.

      GSW zbudowało team w bardzo inteligentny sposób, któremu sprzyjało ogromne szczęście. Mówiło się o ich dominacji przed przyjściem Duranta i Cuza. Ja tam rozumiem zawodników, którzy szukają dla siebie najlepszego miejsca i inne organizacje w lidze wypadły słabiej z różnych powodów.

      Poza tym, Celtics idą podobną drogą. Mają ogromny potencjał dzięki draftom i do tego byli blisko finałów bez teoretycznie dwóch najlepszych zawodników.

      W każdym razie, KD miał swoje powody aby wybrać mniejsze pieniądze i krótszy kontrakt, a dla profesjonalnych sportowców, to są rzeczy kluczowe. Po co go hejtować? Niech inne zespoły rozwiną się w takim kierunku aby tych najlepszych przyciągać, a zawodnicy aby pokonać GSW. Nikt im pierścienia nie da za nic i tak samo jak reszta muszą na niego zapracować.

      (1)
  10. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe matimce13
    Odpowiedz

    Wszystko fajnie, mozecie sobie teraz równo z Kevinem jechać bo moda na to nastała 4 lipca 2016 i trwa nieprzerwanie, ale Portland to ostatnia druzyna, na ktora jego decyzja jakkolwiek wpływa. Dwa sweepy z rzedu w 2018 i 2017, a w 2016 roku 4-1 od Dubs jeszcze bez KD, a Curry zagrał w tej serii tylko dwa mecze. W 2017 Warriors grali bez ”wĘżA” mecze nr 2 i 3, a i tak Blazers dostali bęcki.

    (-2)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    @Matimce13
    Zgadzam się, Portland organizacyjnie stoją w miejscu i nie robią absolutnie nic żeby móc się liczyć w lidze, może stąd frustracja CJ’a.
    On i Lillard jeśli wkrótce nie odejdą od PTB to tylko zmarnują kariery.

    (1)
  12. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe przem08
    Odpowiedz

    podniecać się już drugi dzień wymianą zdań dwóch ludzi o jakichś pierdołach, które nie mają absolutnie żadnego wpływu na nic….masakra

    (1)
  13. Array ( )
    Odpowiedz

    Ja to w ogóle nie rozumiem ludzi porównujących sytuację z przejściem KD do Warriors z LeBronem przechodzącym do Miami. Przecież to wszystko odbyło się w zupełnie innych warunkach. Oczywiście, to LBJ zapoczątkował razem z Wade’m i Boshem powstawanie „superdrużyn” (co najmniej 3 All-Starów w swoim prime w jednej drużynie), ale sytuacja z KD była dosyć wyjątkowa. Tak samo bawi mnie nazywanie Boogiego „snakiem”, gdzie w postseason nikt nie chciał złożyć mu jakiejś sensownej umowy pomimo bycia (dyskusyjnie) najlepszym centrem w NBA xD Na marginesie – tak, pamiętam o ofercie od Pelicans. Rozumiem jednak chęć sprawdzenia rynku wolnych agentów przez, jak już napisałem, jednego z lepszych centrów ligi. Wracając – Durant dostał określenie snake bo:
    1) przeszedł do drużyny bijącej rekordy
    2) tym bardziej – była to drużyna, która pokonała jego poprzedni skład dosyć wysoko w PO (półfinały lub finały konferencji), jeśli dobrze pamiętam
    3) dodatkowo – mieli szansę jeszcze tę rekordową drużynę „klepnąć”, bo prowadzili 3-1 w serii
    4) m.in. to jego słaba dyspozycja przyczyniła się do przegranej – proszę wszystkie osoby zwalające całą winę (jak zwykle to bywa) na Westbrooka o nieodpisywanie na ten komentarz.

    Prawda jest taka, że nie najlepiej to wygląda. Tym bardziej, jeśli weźmie się po uwagę wcześniejsze komentarze Duranta o byciu „competitive” xD i o nazywaniu Westbrooka i OKC „rodziną”. Ktoś tam wyżej napisał, że była to toksyczna rodzina. Ale niezależnie od tego czy rodzina jest toksyczna, czy nie, to chyba z rodziną się zawsze trzyma sztamę i się jej pomaga? Nie szuka się „lepszej” rodziny. Rodzina jest jedna i się o nią walczy. No chyba, że jesteś w takiej sytuacji dzieckiem i nie jesteś w stanie sobie poradzić sam z problemami. Wtedy musisz szukać pomocy u innych 😉

    (30)
  14. Array ( )
    Odpowiedz

    Ja wszystko rozumiem, że to biznes, ale weźcie pod uwagę jeszcze sportową złość, ambicje. Ja gdy dostawałem lanie na orliku od innej drużyny, nie zacząłem przychodzić na ten orlik z nimi, a dalej próbowałem ich pokonać czy wynik to 6-0 czy 2-1.

    (18)
    • Array ( )

      Oczywiście zgadzam się, ale z drugiej strony orlik, a walka o mistrzostwo NBA robi różnice. Na orliku tez bym wolal grac na lepszy team, ale gdy jest sytuacja, w której masz szanse na tytul mistrza, no zastanowlbym się 2 razy czy jednak to nie jest lepsza opcja.

      (-9)
    • Array ( )

      Spoko, ja jednak wolałbym grać z lepszymi i z nimi trenować aby dalej się rozwijać. Można mówić wiele rzeczy, ale Ci najlepsi zazwyczaj grali z innymi najlepszymi i wspólnie odnosili sukcesy.

      Malone czy Payton również na koniec kariery szukali pierścienia. Jednemu się udało, ale pewnie nawet on nie myślał, że akurat tam osiągnie wymarzony sukces, bo o mistrzostwie marzą wszyscy.

      (1)
  15. Array ( )
    Odpowiedz

    Raptors to jednak frajerzy pierwsze pozbyli się swojej gwiazdy na gościa który u nich nie chce grać a potem nie zakontraktowali swojej jak i całego NBA legendy wstyd powinni uczyć się od Minnesota czy Miami czy nawet Bostonu porażka

    (11)
  16. Array ( )
    Odpowiedz

    Portland nie wejdzie do play off,są za słabi już…GSW, Rakiety, OKC, Utah, LAL,SAS, Wilki,,,,,,,, Denver-Pelikany lub Dallas…takie moje zdanie ale mogę się mylić oczywiście

    (-1)
  17. Array ( )
    Odpowiedz

    dla mnie to już wszyscy mogą się przenieść do GSW i możemy zachwycać się genialnością tej organizacji. Kto wygra nba mnie kompletnie nie interesuje, bo wiadomo. Popsuli esencję sportu czyli rywalizację. I nie krytykuję samo GSW, krytykuję zaistniałą sytuację jak wielu już przede mną. Zabrali mi przyjemność z ekscytowania się walką o tytuł, kto uprawiał poważnie sport wie, że cel jest tylko jeden.

    (10)
    • Array ( )
      ROZMOWA KONTROLOWANA 26 Lipiec, 2018 at 16:34

      a ja uważam że to całą reszta z niewielkimi wyjątkami (ROCKETS, OKC, BOSTON – mniejsza o efekty ale walczą, wzmacniają się – CHCĄ) popsuła przyjemność z oglądania NBA.
      Jak może być przyjemne oglądanie meczów gdzie walka idzie o to żeby nie wygrać bo będzie niższy pick draftu (PHILA, SUNS itp), albo drużyn gdzie bezmyślnie szastają pieniędzmi dając maksymalne kontrakty komu popadnie (np A.Crabbe lub Otto Porter) – potem są takie efekty że nie ma pieniędzy w budżecie, zawodnicy przyzwyczajają się do przegrywania i olewają swoja robotę albo wreszcie klub powierza pełnię władzy jednostce (LBJ w CAVS) i teraz mają – przepłacone kontrakty których nikt nie weźmie, trenera który nie umie trenować i rzucają w niego zupą.

      (12)
    • Array ( )

      Wszystko co napisałeś też mi się nie podoba. Jest tak jak piszesz reszta NBA tez przyczyniła się do stworzenia potwora GSW. Co tylko potwierdza, że zabrali mi przyjemność z ekscytowania się walką o tytuł. Wiadomo kto wygra. Tak samo jak rok temu.

      (3)
  18. Array ( )
    GreekFromTheCreamCity 26 Lipiec, 2018 at 16:40
    Odpowiedz

    Wczoraj przytoczone wypowiedzi KD i CJ’a, o które trwa obecnie spór pochodzą z podcastu prowadzonego przez CJ’a „pull up” (swoją drogą polecam podcast: CJ ma głowę na karku). Słuchając tą rozmowę odniosłem wrażenie, że była to dyskusja dobrych kumpli, którzy się po prostu przekomarzali- wszystko odbywało się w atmosferze śmiechu niż szczerej zawiści. Dlatego uważam, że nie ma sensu budować kolejnych sensacji- nikt tu nikogo nie obrażał ani nie gasił.
    Swoją drogą torchę ten KD bidulek: chcąc wyjść z twarzą próbował już wszystkiego: ignorował zaczepki, starał się ocieplić swój wizerunek w mediach (styl zostawiam bez komentarza) czy w końcu jak teraz chce być zadziorny i wdaje się w dyskusję. Oczywiście to nic nie da i do końca swojej kariery będzie miał taką łatkę. Szkoda, bo to bardzo dobry zawodnik- niekoniecznie silny psychicznie. Osobiście uważam, że zrobił to co chciał- miał do tego prawo. Tak samo są ludzie, którym może się to nie podobać- ale to już ich problem.
    Ciekawe, że każda wzmianka o KD sprowadza się do „nieuczciwej dominacji” GSW i do tego że „zniszczyli ligę”. Krytykując za tabloidowy sposób przekazywania informacji sami tworzymy sensację, budzimy agresję i doszukujemy się wojenek. Więcej luzu- na naszych oczach tworzy się historia. Pora w końcu to docenić! Jeżeli ogranizacja, jaką jest GSW, jest w stanie 1. W pełni ukształtować kilku All-Starów; 2. Ściągnąć kolejnych; 3. Zbudować zgrany team; 4. Przy tym nie zbankrutować to jest to tylko powód do tego, żeby oddać im szacunek. Czy jest to zabijanie rywalizacji? Oczywiście, że nie- każdy tu działa w ramach przyjętych reguł. To dostosowanie reguł do obecnie panującej sytuacji byłoby naruszeniem rywalizacji. Nie ma co denerwować na sprawy, na które nie ma się wpływu.
    Trochę tl;dr, ale obiecuję, że to pierwszy i ostani raz.

    (5)
  19. Array ( )
    Odpowiedz

    Kto napisał o nieuczciwej dominacji GSW? Ja podziwiam GSW. Wiem też kto wygra NBA dlatego jest to dla mnie nudne i ta historia, która się tworzy na moich oczach też jest nudna.

    (1)
  20. Array ( )
    Odpowiedz

    Redakcjo,
    Całkowicie źle przetłumaczony wpis Duranta
    Poniżej wklejam orygniał, ktoś kto ogarnia angielski niech sobie przeczyta
    ” So, I would get to a gang fight, lose, plot on my brother for 2 months in our home and then go get the gang we lost to and beat him up? U think that low of me CJ? I just did your fucking podcast. Snakes in the grass boy I tell ya”

    Zwróćcie uwage na pierwsze zdanie, które jest źle przetłumaczone w artykule

    (8)
  21. Array ( )
    Stojko Vrankovic 26 Lipiec, 2018 at 20:57
    Odpowiedz

    „Dwadzieścia jeden sezonów w ośmiu klubach pokazuje jedynie stopień dedykacji. Któż chciałby w tym wieku, mając na koncie sto milionów dolarów przeprowadzać się z miejsca na miejsce?”

    Nie wiem ile na koncie ma milionów jednak był już taki zawodnik co grał bodajże 24 sezony w NBA w 8 klubach jak Vince- nazywa się Kevin Willis kiedyś obok Dominique Wilkinsa twarz Atlanty Hawks zakończył karierę w wieku 44 lat z jednym mistrzostwem zdobytym w barwach San Antonio Spurs…. to tak nawiązując któż chciałby…. 🙂

    Dla VC wielki szacunek, że nadal ma chęć do gry 🙂

    (4)
  22. Array ( )
    Odpowiedz

    Było złoto i purpura teraz kanarkowy granat ;))) czy wam też się wydaje że na każdych filmikach czarnuchy wogóle nie bronią

    (0)
  23. Array ( )
    Odpowiedz

    było złoto i purpura a teraz kanarkowy granat :)))
    czy wam też się wydaje że na każdym filmiku czanruchy wogóle nie bronią ;]

    (0)

Gwiazdy Basketu