Vintage NBA: początki konkursu trójek

23

Pisząc ostatni artykuł o rzutach za trzy wspomniałem Larry’ego Birda, jako jednego z dystansowych specjalistów w dawnej NBA. Bird uchodził za snajpera, chociaż nigdy w karierze nie przekroczył liczby stu trafionych prób z dystansu w sezonie. Nie mogło jednak być inaczej, gdyż Bird zwyciężył w trzech pierwszych konkursach rzutów za trzy od roku 1986 do 1988. Do historii przeszła jego wypowiedź, gdy przed konkursem w 1986 zajrzał do szatni żeby rzucić:

Po prostu wpadłem zobaczyć, który z was będzie dzisiaj drugi…”

Jeszcze przed pierwszym z tych konkursów Bird był już uznanym zawodnikiem. Mistrzem NBA, All-Starem, wchodził w najlepszy okres swojej kariery. Nic dziwnego, że skupiał na sobie uwagę dziennikarzy. Był jednak wówczas jeszcze ktoś, o dużo mniejszej rozpoznawalności, kto wcale Birdowi rzutowo nie ustępował. Czy domyślacie się kto to taki?

#Powiew świeżości

Weekend Gwiazd 1984 roku rozgrywany w Denver, przeszedł do historii jako pierwszy, na którym rozegrano konkurs wsadów. To element bez którego dziś nie wyobrażamy sobie All-Star Weekend. W szranki stanęli wówczas tacy dunkerzy jak Larry Nance (ojciec dzisiejszego zawodnika Cavs o tym samym imieniu i nazwisku) Michael Cooper, Clyde Drexler, Julius Erving, Darrell Griffith, Edgar Jones, Ralph Sampson, Dominique Wilkins i Orlando Woolridge.

Konkurs lotów na swoją korzyść rozstrzygnął Larry Nance, ale tak naprawdę wygrali na tym wszyscy. Impreza została bardzo dobrze przyjęta przez kibiców i resztę ligowej społeczności. Otworzyło to drzwi do organizowania kolejnych widowiskowych pokazów w przyszłości. Niemniej, kolejnym konkursem, który zyskał uznanie kibiców porównywalne z entuzjazmem towarzyszącym Slam Dunk Contest był konkurs rzutów za 3.

#Korona dla snajpera

Konkurs trójek wprowadzono do programu imprezy po raz pierwszy w 1986, podczas Weekendu Gwiazd w Dallas, rozgrywanego w leciwej Reunion Arena. Była to okazja dla zawodników, którzy nie byli na tyle atletyczni, by poderwać kibiców wsadami, ale też mieli sporo do zaoferowania swoją grą. Ich bronią były trójki, które wówczas należały jeszcze w NBA do rzadkości.

Linię rzutów za trzy wprowadzono w NBA w sezonie 1979/80, ale jeszcze pięć lat później był to tak marginalny element gry, że drużyny oddawały średnio około 3 takich prób na mecz!!

Odnotowana w protokole pierwsza trójka w historii NBA

Niemniej, nie brakowało już wówczas zawodników, którzy cieszyli się opinią utalentowanych strzelców dystansowych, a Larry Bird był jednym z nich. W latach 1984-1986 był w swoim prime, zdobywając nagrody MVP. Na konkursie trójek nie mogło go zabraknąć.

#H8ful 8ight

W szranki stanęło ośmiu zawodników, prócz Birda jeszcze Craig Hodges, Sleepy Floyd, Dale Ellis, Norm Nixon, Kyle Macy, Leon Wood oraz Trent Tucker. Brakowało Darrella Griffitha z Utah, który w poprzednim sezonie zmieścił w siatce 90 trójek (wtedy to było coś!) ale w czasie imprezy był kontuzjowany. Nie grał cały sezon 1985/1986.

Żaden z adwersarzy Birda nie był gwiazdą jego kalibru. Tylko Norm Nixon miał za sobą występy w All-Star, reszta to byli po prostu role playerzy. Wiedząc o tym Bird nie dopuszczał do siebie innej możliwości, jak tylko zwyciężyć. Craig Hodges, wówczas skrzydłowy Milwaukee, dostarczający zespołowi średnio w okolicach 11 punktów, pamięta wejście Birda do szatni i słowa “To który będzie drugi?”.

Bird najpierw rzucił 16/30, by potem podnieść poprzeczkę i trafić 18. W finale czekał Hodges, legitymujący się celnością na poziomie 45%. Larry rzucał jako ostatni, ale warto wspomnieć o jeszcze jednej rzeczy. Wszyscy zawodnicy startowali w konkursie w swoich klubowych trykotach. Bird się wyłamał i ubrał… rozgrzewkową bluzę, pod którą miał jersey Meczu Gwiazd. W nim zagrał w finale. Czy była to psychologiczna zagrywka, mająca zdeprymować przeciwników? Przy celności Larry’ego nie miało to znaczenia. Chybił pierwszą próbę, a potem zapakował kolejnych 13 piłek do obręczy. Rundę skończył z 22 punktami na koncie, wygrywając pierwszy tytuł w wielkim stylu.

#1987, jedziemy do Seattle

W roku 1987 sobotnie eventy rozgrywane były w hali Sonics, których w konkursie ponownie reprezentował Dale Ellis. Wśród zgłoszonych był również Craig Hodges, szukający rewanżu za poprzedni rok. Lista startowa obejmowała jeszcze zawodników takich jak Bird, Danny Ainge, Michael Cooper, Detlef Schrempf, Byron Scott oraz Kiki Vandeweghe. Larry Bird znów zwracał uwagę ubiorem. Ponownie miał na sobie rozgrzewkową bluzę Celtów.

W pierwszej rundzie trochę mu nie szło i zaliczył 13 punktów. W półfinale odprawił z kwitkiem kolegę z drużyny, Danny’ego Ainge’a, wygrywając 18:8. W Finale stanął naprzeciw Detlefa Schrempfa, zwanego Triple Threat. Schrempf był pierwszym obcokrajowcem w konkursie. Rywalizacja rozstrzygnęła się wynikiem 16:14 na korzyść Birda.

#1988 Chicago, do trzech razy sztuka

W kolejnym roku lista startowa obejmowała, prócz obrońcy tytułu, jeszcze takich zawodników jak Danny Ainge, Dale Ellis, Craig Hodges, Mark Price, Detlef Schrempf, Byron Scott a także Trent Tucker. Wśród weteranów wyróżniał się młodziutki Mark Price, drugoroczniak. Nagroda wynosiła dwanaście i pół tysiąca dolarów, było więc się o co bić. Bird zdobył 17 punktów w pierwszej rundzie i 22 w drugiej, awansując do finału, gdzie czekał Dale Ellis, laureat nagrody Most Improved na koniec rozgrywek 1986/1987.

Dale rzucał pierwszy i zdobył 15 punktów. Bird zaczął słabo, zaliczając ledwie 8 punktów w trzech pierwszych koszykach. Margines błędu był praktycznie zerowy, ale po raz kolejny zawodnik Celtów pokazał, że nie ma psychiki i poszedł po swoje. Bird trafił wszystkie piłki w piątym koszyku, ostatnią odprowadzając do obręczy uniesionym w górę palcem wskazującym. Napisałbym jeszcze, że znów miał na sobie rozgrzewkową bluzę, ale tego już mogliście się domyślać, prawda?

W ten sposób przeszedł do historii, jako pierwszy zdobywca potrójnej korony w konkursie rzutów za trzy.

#Craig Hodges, cichy rywal

Poza Larrym Birdem, było jeszcze dwóch zawodników, którzy świetnie zaprezentowali się w pierwszych odsłonach konkursu. Byli to Dale Ellis i Craig Hodges. Obaj dostali okazję w 1989 roku w Houston, kiedy Bird zdecydował się odpuścić imprezę. Ellis był już wówczas uznanym zawodnikiem, z występem w All-Star na koncie, natomiast Hodges na swoje dni chwały musiał jeszcze poczekać. Dopiero co dołączył do Chicago Bulls dowodzonych przez Air Jordana. Czekały go jeszcze dwa bolesne (dosłownie i w przenośni) finały konferencji z Detroit, a potem już dwa mistrzostwa.

Niemniej, podczas All-Star Weekend w Houston, główną nagrodę zdobył Ellis, zostawiając w pokonanym polu takich zawodników jak Michael Adams, Danny Ainge, Derek Harper, Gerald Henderson, Craig Hodges, Rimas Kurtinaitis, Reggie Miller, Jon Sundvold. Ciekawostką był udział w konkursie zawodnika, który nie grał w NBA, Rimasa Kurtinaitisa z Żargilisu Kowno. Kurtinaitis miał na koncie olimpijskie złoto z Sueulu w barwach ZSRR. Myślę, że to ciekawy precedens dla wszystkich, którym marzy się udział profesjonalnych dunkerów w konkursach wsadów NBA.

Jordan z najgorszym wynikiem w historii

Rok później najlepsi zawodnicy spotkali się w Miami. Na Florydzie w szranki stanęli Larry Bird, Craig Ehlo, Bob Hansen, Michael Jordan, Reggie Miller, Mark Price, Jon Sundvold oraz Craig Hodges, który w końcu zdołał wygrać w konkursie i zemścić się na Larrym. Ciekawostką był udział Jordana, który w tamtym sezonie po raz pierwszy w karierze przekroczył granicę 1 trafionej trójki na mecz. Niemniej, po drodze do zwycięstwa Hodges zawstydził MJ’a zdobywając 20 punktów przeciw jego pięciu. Wynik Jordana był najniższym w historii konkursu!

Hodges triumfował również rok później, w Charlotte i w 1992 roku w Orlando. To dało mu trzecie zwycięstwo i pozwoliło zrównać się z Birdem. Do dnia dzisiejszego to jedyni zawodnicy, którzy podnosili trofeum trzykrotnie. Ten triumf musiał mieć jednak słodko-gorzki smak dla Hodgesa. Owszem, w tym roku zdobył również mistrzostwo, ale Chicago rozwiązało z nim umowę i tak zakończyła się jego kariera w NBA.

I tu nadarzyła się okazja na kolejny ciekawy precedens. Chociaż Hodges nie miał ekipy, liga pozwolił mu bronić tytułu na kolejnym konkursie w Salt Lake City w 1993 roku. Do listy uczestników dopisano go dosłownie w ostatnim momencie. Prócz Hodgesa zjawili się też B.J. Armstrong, Dana Barros, Dan Majerle, Reggie Miller, Terry Porter, Kenny Smith i Mark Price, który wówczas wygrał.

Hodges, który nie miał już czego szukać w NBA, resztę kariery spędził w Europie, grając w takich ligach jak włoska, turecka i szwedzka, gdzie zakończył karierę w 1998 roku.

#2020

W tym roku konkurs rzutów za trzy odbędzie się 15. lutego w Chicago, według znanego wszystkim formatu. Ośmiu najlepszych zawodników będzie mieć minutę na oddanie rzutów z pięciu pozycji. Rzuty liczą się za 1, ostatnia piłka w każdym koszyku warta jest 2 punkty. Trzech najlepszych przechodzi do kolejnej rundy. Wśród uczestników są:

  • Davis Bertans z Waszyngtonu
  • Devonte Graham z Charlotte
  • Joe Harris z Brooklynu (obrońca tytułu)
  • Buddy Hield z Sacramento
  • Zach LaVine reprezentujący gospodarzy
  • Damian Lillard z Portland
  • Duncan Robinson z Miami
  • Trae Young z Atlanty

Na którego stawiacie?

[BLC]

Ostatnie Wpisy

23 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Kiedyś rzut za trzy to było coś. Teraz to nudne jak flaki z olejem. Niestety. Kilku specjalistów w latach 90tych ale już 80tych. Pięknie się to oglądało.

    (7)
    • Array ( )

      Współczesna koszykówka jest nudna. Bieganie i szybkie rzucanie. To się źle ogląda. I już.

      (7)
    • Array ( )

      Pacers : Bzdura. Odpal sobie jakiś mecz z przełomu lat 80-90, mieli mnóstwo czasu na rzuty za 3, obrona była skupiona na 3-4 metrze. Tyle że wtedy rzut za 3 to była egzotyka. Zobacz na yt filmik jak Manute Bol trafia 6 trójek w jednym meczu i wtedy pogadamy o tej legendarnej obronie sprzed 30 lat. Na pewno nie trzeba było uganiać się za gościem na 8-9 metrze tak jak teraz

      (8)
    • Array ( )

      Oglądałem ostatnio flu game. Aż żal patrzeć momentami jak cisną się pod ten kosz.

      (0)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Kole w ocze brak Spash Brothers, a szkoda, głupie kontuzje

    Ciężko, w tym konkursie postawić na jednego zawodnika, to tylko kilka rzutów i każdemu może nie siedzieć, a nikt z uczestników nie ma takiej psychy jak Bird.
    Jak miałbym jednak przedstawić swoich faworytów byli by to: Harris lub Hield, wydaje mi się, że ich automaty są najlepiej wyregulowane do takiego C&S, lecz nie znam dokładnie każdego z uczestników.

    Fajny art. szkoda, że tylko o początku, bez namiastki całej historii: kto trafił najwięcej, mistrzowie tej konkurencji, średnia trafień zawodników w konkursie kiedyś a teraz – i w związku z tym, czy wraz z większą częstotliwością rzutów w meczach procent trafionych wzrósł? To w ogóle jest ciekawe w odniesieniu do normalnych meczy i tak mam możliwości, żeby poszukać samodzielnie, lecz niestety brak czasu a Panowie, kto jak nie wy 😉

    Dzięki za art

    (3)
    • Array ( )

      najlepsze 3 rundy
      Devin Booker 28 / 34[c] 25 / 30 without four extra “money balls” w 2018
      Craig Hodges 25 / 30 w 1986
      Jason Kapono 25 / 30 w 2008

      najlepsze finały
      2018 Booker
      2008 Kapono
      1994 Mark Price 24 / 30

      (5)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Życzę Lavine . Gość gra dobry sezon, widać ze mu zależy wykonał ogromna robotę pracując nad swoim rzutem

    (5)
  4. Array ( )
    double step pivot 10 Luty, 2020 at 21:52
    Odpowiedz

    Kiedyś jako specjalista od trójek, wystartowałem w amatorskim konkursie (nagroda – tydzień w Grecji, także nie było lipy). Eliminacje – kozackie 9/10, już widziałem się na greckiej plaży z kolorowym drinkiem w łapie. Finał – okrągłe 0/10, wszystko schodziło mi na prawo. 15 lat i do dzisiaj nie mam pojęcia co się wydarzyło :)))

    (16)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Dziekuje za inicjatywę redaktorska. Konkursy wszelakie zawsze inspirowały ludzi a co dopiero zawodników piłki koszykowej. Jedni wyżej skaczą i robią akrobacje tzw dunki a inni jak wyżej powołany Lauri Bird trafnie punktują. I chwała im za to! Nigdy za dużo urozmaiceń w sporcie czy to piłka koszykowa czy tance. Pozdrawiam wszystkich!

    (1)

Odpowiedz na „MKAnuluj pisanie odpowiedzi

Gwiazdy Basketu