W górach Colorado koniczyna nie rośnie, Russell Westbrook kontuzjowany!

74

Witam i zapraszam. Od tygodnia na powrót bawię się w typowanie NBA. Nie jest łatwo, pierwsze trudy sezonu dają się we znaki zawodnikom i wczoraj dla przykładu do końca nie było wiadomo czy wystąpią Anthony Davis (zagrał) Kawhi Leonard (nie zagrał) Paul Millsap (zagrał) Thaddeus Young (zagrał) czy Tim Hardaway (nie zagrał).

Wpływu, jaki na przebieg spotkań mają Davis czy Kawhi nie trzeba myślę tłumaczyć, ale już weteran Millsap jest jednym z powodów dla których Denver są najlepiej zbierającą ekipą NBA. W dużym uproszczeniu, przeciwnego PF czyni momentami nieprzydatnym, zwłaszcza jeśli ten nie prezentuje wielkiej szybkości (jak Gordon Hayward dziś w nocy, u którego słusznie zakładaliśmy under punktowy). Tadziu Young z kolei (jego pomoc w obronie/ zejścia ze skrzydła) jest mocno odpowiedzialny za fakt, że Pacers tracą najmniej punktów w lidze zarówno z pozycji centra jak i rozegrania itd. itp.

Po tygodniu zabawy wynik brzmi 37:16, czyli można powiedzieć, że pierwszą kwartę rozgromiliśmy, trenerów mamy względnie rozczytanych i jedziemy z tym dalej.

cleveland cavaliers 100 orlando magic 102

Magicy błyskawicznie przetransportowali się z południowego Teksasu na Florydę, gdzie rozochoceni zbiciem San Antonio siłą woli zbili walczące o honor Cleveland. W rolach głównych weterani: George Hill, JR Smith, Tristan Thompson… strach pomyśleć co będzie, gdy władze klubu w końcu ich wytransferują. Klasyczne „nie chwalmy dnia przed zachodem słońca” w wykonaniu Cavs -> końcówkę spartolili koncertowo. Bohaterem ostatniej akcji Evan Fournier oraz jego rzadkiej urody jumper równo z końcową syreną. Od dawna wiadomo, że warsztat shooting guarda jest u Francuza mocny. Bravissimo!

miami heat 120 detroit pistons 115 (OT)

Hassan Whiteside wypadł, bo doskwiera mu kolano. Andre Drummond wpieniony ostatnim blamażem przeciwko Joelowi Embiidowi, odbił więc sobie podwójnie: 25 punktów 24 zbiórki 11/19 z gry. Jak dla mnie Heat mogą Whiteside’a transferować w dowolnej chwili, nie jest to wielka wartość dodana, przydatny w niektórych matchupach (dziś akurat by się przydał) ale w żadnym wypadku nie niezbędny. Pat Riley pomylił się widząc w zawodniku cień Patricka Ewinga. Druga rzecz, że nawet popularny „King Kong” cienko pierdziałby w dzisiejszej, rozbieganej NBA.

Cieszmy się widząc jak po placyku hasa D-Wade (18 punktów 8/15 z gry) bo to jego ostatni sezon. Co nie zmienia faktu, że dwa ultra ważne osobiste spudłował, a Heat w ostatnich minutach regulaminowego czasu gry stracili 10 oczek prowadzenia! Dwie kluczowe akcje Detroit dobijał Drummond! Szczęśliwie w dogrywce, już po sześciu faulach Blake’a Griffina, goście zmęczyli wygraną. Bohaterem atleta Josh Richardson, autor 27 punktów 8 zbiórek 4 asyst oraz 11/21 z gry.

houston rockets 98 indiana pacers 94

No widzicie, dobrze i niedobrze. Houston potencjał mają większy i życzę im sukcesów choć za poszczególnymi zawodnikami nie przepadam i nie będę tego ukrywał. James Harden i James Ennis są z powrotem, więcej uwagi idzie na bronioną część parkietu i nawet gdy nie idzie (15/47 zza łuku, marne 4/12 z gry Chrisa Paula) potrafią zmęczyć na wyjeździe solidną ekipę. Szaleństwa dzielnego Victora Oladipo (28 punktów 6 zbiórek) tym razem nie przyniosły rezultatu, pewny wjazd i odegranie CP3 -> pewny rzut Hardena i zwycięstwo. Czekajcie aż wróci Eric Gordon, mam nadzieję że to moment przebudzenia ekipy Mike’a D’Antoni. Pora by poprawili swe notowania w tabeli. Aktualnie bilans (4-5) daje dziewiąte miejsce w konferencji zachodniej.

chicago bulls 116 new york knicks 115 (2OT)

Zach Lavine (41 punktów 13/25 z gry) wyrasta na nowego Jordana w Windy City. No cóż, jakie czasy taki Jordan, ale myślę że nawet „Air” nie powstydziłby się zimnej krwi Zachary’ego w końcówce regulaminowego czasu, pierwszej oraz drugiej dogrywki. Trzeba docenić młodego, zwłaszcza gdy pisało się, że będzie tylko dunkerem.

Knicks znów mocni pod koszem i na tablicach (Enes Kanter 23 punkty 24 zbiórki 7 asyst) ale „pierwszej opcji” zabrakło. Kristaps Porzingis i Tim Hardaway poza składem. Niestety ani błyskotliwy z piłką Trier, ani Hezonja, ani przebudzony Mudiay, ani Burke, ani już na pewno Frank Ntilikina (0 punktów 0/6 z gry) nie dali rady.

new orleans pelicans 116 oklahoma city thunder 122

Nie bój żaby. Russell Westbrook co prawda solidnie wygiął lewą kostkę lądując na nodze Anthony’ego Davisa, ale prześwietlenie nie wykazało poważniejszych uszkodzeń, żył będzie i walczył kolejnego dnia!  Pelicans są rozczytani, Mirotic nie sprawia już problemów, Jrue Holiday (22 punkty 14 asyst) zajechany nadmiarem obowiązków pod nieobecność kontuzjowanego Elfrida Paytona, zaś Davis boryka się z kontuzją łokcia. Za to Thunder odkrywają zalety głębszego niż zwykle składu. Dennis Schroeder (22 punkty 9/16 z gry) to upgrade niesamowity ponad zeszłorocznego Raya Feltona.

boston celtics 107 denver nuggets 115

W górach koniczyna nie rośnie. Kyrie Irving (31 punktów 13/17 z gry) co prawda utrzymywał, że uda się stopić śnieg i na zielono zasiać Pepsi Center, ale Jamal Murray miał na ten wieczór inne plany: 48 punktów 19/30 z gry 5/11 zza łuku 5 zbiórek 4 asysty. Wygrana cieszy tym bardziej, że Denver goniło wynik po nieudanej pierwszej kwarcie. Nikola Jokic ma w sobie coś takiego, co wymyka się statystykom, może oddać 3 rzuty w meczu, ale i tak wywiera wielki wpływ (8/10/8). Jeśli chcecie zobaczyć kawał solidnej koszykówki, zapraszam.

Murray chciał pięćdziesiątkę, zdegustowany Kyrie wyrzucił piłkę w trybuny.

toronto raptors 124 utah jazz 111

Brak kreatora gry z piłką, gracza mocnego 1-na-1 (Donovana Mitchella) znów zabolał gospodarzy. Generalnie gracze Jazz nie lubią gdy napiera się na nich na obwodzie. Alec Burks (22 punkty 7/11 z gry) robił co mógł, ale co z tego gdy w pierwszym składzie żaden kolega nie wyrobił średniej. Próbowali atakować obręcz, dysproporcja w przyznanych rzutach wolnych wyniosła 41-14 (!) ale nie pomogło to miejscowym.

Raptors zaskakują skutecznością, płynnie rotują składem, doskonałą formę trzymają Siakam i Ibaka (15/19 z gry !!!) a gdy zastępujący Kawhi Leonarda stoper OG Anouby dokłada 3/5 zza łuku, można być spokojnym o końcowy rezultat. Przede wszystkim jednak: kierownik zmiany Kyle Lowry to w tej chwili ścisły top playmakerów: 17 punktów 7 zbiórek 11 asyst grając dzień po dniu! Widzieliście trafienie przez łapy z dziesiątego metra przy 20 sekundach czasu na rozegranie akcji? Niesamowitej pewności siebie nabrał.

Firmowa obrona Jazz została poniżona: Raptors zaliczyli jako zespół 57% skuteczności rzutowej and that’s what’s up!

memphis grizzlies 101 golden state warriors 117

Mistrzowie bez wielkiego ciśnienia, ale solidnie. Draymond Green kopnięty w kostkę zszedł z parkietu na długo przed zakończeniem gry, ale nie spowolniło to gospodarzy ani nie odwróciło losów meczu, które nieuchronnie prowadziły do porażki Memphis. Szacunek dla misiów, mają swój system, gdy ławka dołoży parę trójek groźni są dla (prawie) każdego. Dość powiedzieć, że obrońcy tytułu nie potańczyli jak im się zwyczajowo zdarza, większość rzutów oddawali z owłosioną łapą na twarzy. Tylko co poradzisz na Duranta? Jak zatrzymasz jeden na jeden Stepha skoro musisz mieć łapę cały czas uniesioną? No właśnie. Trzecia kwarta rozstrzygnęła sprawę (34:15).

Aha, Jaren Jackson Junior (15 punktów 6 zbiórek) będzie świetny, bo jest duży, sprawny i inteligentny. Z kolei Patrick McCaw, który odrzucił propozycję kontraktu jest frajerską pałką. Jego miejsce w składzie już na dobre zajął Alfonzo McKinnie (14 punktów 6/9 z gry).

minnesota timbwerwolves 109 los angeles clippers 120

Boban Marjanovic w wyjściowej piątce nie był odpowiedzią na Wilki. Trzeba było przewietrzyć strefę podkoszową, agresywni rzutowo Harris i Gallinari wyciągali wysokich gości spod deski i choć ci odpowiadali kosz za kosz, zbilansowanie składu LAC oraz kompetencje ofensywne ich ławki po raz kolejny zrobiły różnicę. Sześciu ludzi z dwucyfrową zdobyczą.

Dobrego dnia wszystkim!

Ostatnie Wpisy

74 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    I dobrze kyrie zrobil, są pewnie niepisane zasady, wiadomo ze fajnie by bylo rzucic 50, ale lezacego sie nie kopie 😉

    (16)
    • Array ( )

      Co dobrze zrobił? Jaki poziom pokazał rzucając piłkę w trybuny? XD
      Ten rzut w trybuny to podobny poziom do tego, jak dziecko w sklepie zaczyna płakać, bo chce tą zabawkę.

      (-10)
    • Array ( )

      @polak rodak ta bo nigdy w zyciu pod wplywem emocji nie zrobiles nic glupiego 👏 a jaki poziom pokazal murray rzucajac w ostatniej sekundzie bez obrony gdzie bylo juz po meczu 😉

      (17)
    • Array ( )

      Nie widzę nic złego w chęci zdobycia jak największej liczby punktów. Moim zdaniem fakt że mieli już zapewnione zwycięstwo niczego nie zmienia. Trzeba umieć przegrywać. Dzisiaj przegrali jutro wygrają. To ma być jakieś takie udawanie skromności, czy łaska dla przeciwnika, że nie powiększasz przewagi? Dla mnie sztuczne i kompletnie niepotrzebne.

      (5)
    • Array ( )

      Wiesz to tak jak strzelanie gola swojemu byłemu klubowi. Każda bramka cieszy, więc nie udawaj że tak nie jest. Pokazanie zadowolenia nie świadczy o braku szacunku czy sympatii do byłego klubu i jego kibiców. A udawanie że bramka (jeszcze kiedy jest zdobyta w ważnym meczu) nie cieszy jest sztuczne i głupie.

      (-4)
    • Array ( )

      Ale to nie jest pilka nozna, dorzucenie 2pkt w momencie gdy mecz jest rozstrzygnięty, przeciwnicy sa w**wieni bo byl zaciety i sie nie udalo, obrona juz odpuszcza czekaja byleby sie juz skonczylo tylko psuje caly obraz meczu jaki zagrales 🤷‍♂️

      (9)
    • Array ( )

      imo statpadding a kyrie ofc ponioslo, co nie zmienia faktu, ze sa takie „niepisane zasady” ktorych fajnie jest przestrzegac dla zdrowia rozgrywki

      (1)
    • Array ( )

      @Paletroje obraz meczu psują gracze drużyny przegranej, jak sam powiedziałeś: „obrona juz odpuszcza czekaja byleby sie juz skonczylo”

      (-2)
    • Array ( )

      Do końca to się gra w chłopcach młodziku i kadecie, gdzie dzieci jeszcze uczą się koszykówki i nawet przy wyniku 40+ atakują do samego końca, a nie w seniorskiej profesjonalnej koszykówce. Ale wiadomo lepiej ryzykować bezsensowną kontuzje, gdy mecz jest rozstrzygnięty co? 🙂

      (5)
    • Array ( )

      Nie wiesz ile mam lat, więc sugerowanie że jestem młody i dlatego mam takie zdanie jest dla Ciebie poniżające. Nie wywyższaj się chłoptasiu bo takie teksty nie dodają Ci autentyczności. Nawet Grand Hill powiedział że Murray nie zrobił nic złego i powinno grać się do ostatniego gwizdka. O koszu wiesz pewnie tylko tyle ile zobaczysz w highlightach.

      (0)
    • Array ( )

      I nie gadaj mi o kontuzjach. Można się ich nabawić wychodząc z pod prysznica (jak pokazał nam Rajon Rondo), poza boiskiem, więc odwoływanie się do nich jest żenujące.

      (-2)
    • Array ( )

      Westbrook kontuzja, przemęczenie, taka moja konkluzja.

      Myśle jednak ze szybko wróci i jak się gra wszystkich nauczy.

      Twardy z niego grajek, na pewno nie z tych miękkich fajek.

      Oklahomie coraz lepiej idzie, wejdą do PO, zobaczycie

      Pozdrawiam,
      Jaskier

      (3)
    • Array ( )

      Miałem identyczną sytuację, do pełnej sprawności wróciłem po niemal roku, ale na pewno czas się wydłużył przez moją głupotę,
      Westbrooka poskładają pewnie w kilka tygodni

      (3)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Czy aby Tristan Thompshon nie mówił ze Cleveland nadal są mistrzami wschodu na początku sezonu i nie wiele sie ma zmienić w tej kwestii? to sie chłop musi dziwić 😀

    (47)
    • Array ( )

      Zapraszam do liczenia!

      Zaczynamy: jeden, dwa, trzy, cztery, pięć, sześć, siedem, osiem, dziewięć, dziesięć

      (2)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Tabela na east już chyba się nie zmieni a na pewno te drużyny awansują mimo, że do końca sezonu baaardzo dużo czasu 😉

    (15)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Chyba troszke wam umknęło 26 punktów Randle’a z ławki na 100% skuteczności zarówno z gry jaki i z linii osobistych.

    (36)
    • Array ( )

      interesujące jest także to, że Anthony Davis zaczyna wykazywać odrobinę desinteressement; moze to tylko taki moment na początku sezonu, ale przed sezonem spodziewałem się raczej przymiarek do tradu z jego udziałem, zapewne do Lakers, więc traktuję to jako pierwsze jaskółki zwiastujące być mozę już zimą sensacyjne wydarzenia.

      Pelicans pozwolili odejśc jego kolegom z Kentucky, Rondo i Cousins, w oczywisty sposób degradując nadzieje na jakikolwiek sukces w tym sezonie, a i nie są atrakcyjnym miejscem dla free agent, zapewne również nie będą dośc słabi, by polować na 1 numer Draftu. słowem : utkknęli w ligowej szarzyźnie.

      dla zawodnika o nadziejach na all time legacy, to jest sytuacja frustrująca i zniechęcająca. Davis w tym zespole nie zostanie, tak czy owak, nawet jeśli go teraz zatrzymają, to wyoptuje sam za 2 lata. Mirotic ma contract year, randle może odejśc latem, w sumie : żadnego długoterminowego projektu Pelicans nie mogą mu zaoferować, najwyżej dobre pieniądze na nowych graczy, ale który z klasowych graczy się wybiera do Nowego Orleanu, ręka w górę ? nie widzę zgłoszeń

      każdy klub chętnie weźmie Davisa z Pelicans, ale żaden klasowy gracz do Davisa nie przyjdzie, by z nim grać. Nie ten adres.

      tak więc, Pels mają do wyboru : albo czekać aż Davis skończy kontrakt i zapewne i tak odejdzie, a oni dostaną figę, ale go wymienić i coś na jego odejściu zyskać, Lakersi mają w sumie niewiele, ale Barkley odchodził z Sixers do Suns za jeszcze mniejsze frytki.

      Lakers już powinni nad tym tradem pracować, Rondo świetnie zna Davisa, są kolegami od czasów uniwersyteckich, no i wiadomo, jesli w akcję włączą się Magic z LeBronem, to Davis zażąda tradu jeszcze w styczniu albo lutym.

      Pels oddał 6 lat, zaraz będzie 6 i pół, ze swojej kariery, i wystarczy. Czas by zaczął od nowa, w bardziej sprzyjającym sukcesom miejscu na ligowej mapie.

      (27)
    • Array ( )

      Tez znowu pierniczy głupoty, ile można czytać tych dyrdymałów, zbanujcie tego typa

      (0)
    • Array ( )

      @wpp
      „Pelicans pozwolili odejśc jego kolegom z Kentucky, Rondo i Cousins,”

      „Rondo świetnie zna Davisa, są kolegami od czasów uniwersyteckich,”

      Wszyscy grali w Kentucky to prawda, ale…

      Rondo – draft 2006 (Davis miał wtedy 13 lat)
      Cousins – draft 2010*
      Davis – draft 2012 *

      * – one & done na uniwerku

      Pisząc, że są kolegami od czasów uniwersyteckich zakrzywiasz rzeczywistość, podkoloryzujesz pod własną tezę.

      Myślę, że wspólny uniwerek nie łączy gracz na tyle mocno jeżeli nie grali na nim w tym samym okresie.

      (24)
    • Array ( )

      @Goguś

      jeśli redakcja GWBA tak postanowi, to ja z tym problemu nie będę miał.

      @ obs

      zauważyłem to, ale za późno było, żeby się wycofać, miałem nadzieję, ze nikt się nie zorientuje, mówiąc tytyułem żartu.

      ofk, to są inne roczniki, chodziło mi o to,,że istnieje pewna „sztama” między zawodnikami pochodzącymi z tej samej uczelni, pewien rodzaju „klubu”.

      za dużego skrótu myślowego użyłem.
      dobrze, ze byłeś czujny :]

      (1)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Golden kolejny raz bez zaskoczenia a gortat to w polskiej lidze myślę że by mógł się odnaleźć. CP3 jak i całe huston zawodzą na całej linii. Dla kontrastu Toronto wygrywa bez swojej największej gwiazdy.

    (18)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Dziękuję redakcji GwBa za trafne i rzetelne komentarze odnośnie meczy, dzięki nim postawiłem kupon na zwycięstwa Houston, OKC, Orlando, Toronto i Denver. Wkład 1,21 wyciągnąłem 20,17 hahahahahaha
    P.S. Bykom brakuje centra i rozgrywającego, a Clipsów (jeśli nie rozjadą ich kontuzje jak w zeszłym sezonie) widzę w PO

    (8)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Admin jesteś pewny że Westbrookowi nic się nie stało?
    Pytam bo nie znam wszystkich newsów, a mecz oglądałem i wyglądało to fatalnie. Co on k…a robocop jest;)??

    (17)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Ciekawe jak ktoś ma zatrzymać GSW gdy do połowy Miśki grały dobra koszykówkę i w obronie sobie radzili a GSW w trzeciej kwarcie jak gdyby nigdy nic odpalają sobie serie 14-0 i wychodzą na 25punktowe prowadzenie wow

    (3)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Ale ten McCaw sie zalatwil na amen bez innych propozycji odrzucił kontrakt co on sobie myslal ze agenci nie przyuwazyli ze to durant i kurczak zdobyli to mistrzostwo he

    (12)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Teraz już nic nie zatrzyma tej śniegowej kuli z Houston. Nabrali rozpędu, co faktycznie oznacza, że silniki wreszcie odpaliły i spodziewam się serii 17-20 wygranych z rzędu, by na koniec sezonu zameldować się z 65 zwycięstwami.
    A jeszcze jedno, nie wiem czy wiecie ale przed sezonem zaniżono bilans Houston o 10. Ok, to tyle, Antoni woła z kuchni zadając zagadkę: czy jeśli zawodnik rzuca air-balla za 3, i pod koszem złapie ją kolega z drużyny i zdobędzie 2 punkty, to w statystykach mamy zapisane
    a)niecelny rzut za 3+zbiórkę+ celny rzut za 2
    b) asystę +celny rzut za 2
    Kompetentna osoba, która udzieli poprawnej odpowiedzi być może, zaznaczam być może otrzyma w nagrodę przepis na naleśniki z nadzieniem truflowym.

    (-1)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    A czy houston vs Indiana grali tylko trzy kwarty ? Wynik jakiś dziwny patrząc na to co się dzieje od początku sezonu 🤣🏀

    (9)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    „Nikola Jokic ma cos takiego co wymyka sie statystykom moze oddac 3 rzuty w meczu a i tak wywiera wielki wplyw (8/10/8)”

    dokładnie. na nim opiera się ofensywna strategia Nugets, reszta nie ma żadnej większej wartości jako facilitators,umieją głównie kozłować i rzucać, bez kleju w postaci Jokica nic by z tego nie było.

    w obronie już tak się nie da, jeden gracz nie załata wszystkich dziur, defensywa to królestwo współpracy całej piątki, zwłaszcza we współczesnej NBA.

    swoją drogą, czym się rózni „może oddać 3 rzuty, ale wywiera wpływ, bo 8 / 10/ 8” od charakterystyki Simmonsa, który robi nierzadko lepsze „8 / 10/ 8”, a takich peanów nie odbiera ?

    (8)
    • Array ( )

      Obaj to świetni gracze, ale Simmonsa możesz zostawić na dystansie i dalekim półdystansie (podobnie ma Draymond Green w GSW), na Jokicu musisz mieć ciągle jakiś lep obrońcy bo inaczej będą punkty.

      (16)
    • Array ( )

      I tu masz cały sens. Nie odbiera bo jego 8 10 8 a 8 10 8 jokicia to jak niebo a ziemia

      (6)
    • Array ( )

      I to masz całe sedno. 8108 simmonsa nijak ma się do 8108 jokicia . Niby to samo a jednak nie. Pozdrawiam

      (5)
    • Array ( )

      @Kamil

      przed Simmonsem moze się cofnąc o krok dalej niż przed Jokicem , imo to jest cała róznica. przy dobrym rozegraniu piłki krok dalej czy dwa bliżej nie ma aż takiego znaczenia. dobre rozegranie, ruch bez piłki, przy umeijętnośc szybkiego zejścia niżej jaką ma Simmons, wg mnie, unieważnia w dużej mierze ten non shooting.

      no i w defensywie, jako help defender, Simmons jest znacznie lepszy od Jokic, co czyni go bardziej playoff-wise, co zresztą znalazło potwierdzenie już w jego debiutanckim sezonie.

      @ Spor

      nie wiem, o co ci chodzi, ale może miałeś na myśli to, ze Jokic w 4 lata uzbierał 33 mecze z „8-10-8”, a Simmons w ciągu 1 sezonu + 10 meczów obecnego… już 39 :]

      @Anonim

      obaj rzucają tyle samo, a co znaczy dla ciebie „głupio traci piłkę” – nie wiem, ale podejrzewam, że coś bardzo złośliwego wobec Simmonsa, chociaż Jokic też robi prawie 3 straty w meczu, aczkolwiek zapewne on robi mądre straty, cokolwiek to znaczy :]

      (-8)
    • Array ( )

      WPP

      Ale to czy zawodnik stoi krok bliżej czy dalej ma ogromne znaczenie. Taki „spec” JAK ty bagatelizuje taką rzecz? NIEMOŻLIWE!!

      Zawodnik mogący odpuścić swojego zawodnika na dystansie w każdej chwili jest zdolny do udzielenia pomocy koledze z drużyny. Krok w tył bliżej kosza? Bliżej do zbiórki, bliżej do bloku z pomocy itp itd.
      Brak rzutu Simmonsa utrudnia też nota bene grę samemu Embiidowi. Bo odpuszcza y Benek za 3 oznacza zawodnika bliżej kosza a tym samym mniej miejsca. Strach pomyśleć co by Joel robił z kimś konkretnym na rozegraniu.

      (10)
    • Array ( )

      Kazdy system opiera się na jednostkach. Zobacz jak było w Cle przez lata. Są tez najlepi w zbiórkach, a to ważny element obrony. Uparłeś się i wymyślasz na siłę, a Denver co kolejkę robi swoje. Tak jak napisał Admin, dziś różnice robi Millsap, którego brakowało w tamtym sezonie przez jakiś czas. Poza tym zgrali się i są zdrowi. Małe rzeczy które robią różnice w stosunku do poprzedniego sezonu.

      (2)
    • Array ( )

      @Kermit

      przecież tu nie chodzi o teorię, ale o praktykę – Celtics wygrali mistrzostwo z Rondo, który z dystansu nawet nie celował do kosza i kryty był na 3 metrowy radar.

      w ub sezonie Sixers z non shooting Simmons zrobili + 24, wygrali serię z Heat i bili się jak równy z równym z Celtics.

      zupełnie nie zgadzam się z twoimi obserwacjami.

      Embiid i Simmons zazwyczaj nie grają w jednej linii. Kiedy Embiid wychodzi wysoko – Simmons schodzi nisko.
      to dzieki Simmonsowi Embiid może grać wysoko i 1/3 rzutów oddawać z dystansu.

      nikt NIE odpuszcza Simmonsa :] kiedy on ma piłkę – nie można odpuścić, bo jak obrońca pójdzie podwajać, to Simmons na czysto wejdzie po łatwe punkty.

      jedyne co można zyskac na jego non shooting, to kryć go metr dalej, a to nie daje żadnej większej korzyści, zwłaszcza że Sixers mają set plays polegające np. na obcinaniu się Redicka czy Covingtona na zasłonie od Bena i podaniu od neigo na czysty rzut.

      w ten sposób Sixers wymuszają rezygnację z niskiego krycia Bena i tworzą nowe możliwości : czysty rzut rollera, give and go ze ścinającym Simmonsem albo w ogole fake na zaslonie i wejście Bena samodzielnie pod kosz.

      teoria niewiele znaczy w zestawieniu z praktyką :]w

      (-5)
  13. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie czuję chemii w zespole z Bostonu. Mam podejrzenia, że Irving po sezonie wyląduje gdzie indziej (NYK?), Hayward może w końcu tupnąć nogą i zażądać większej ilości oddawanych rzutów, przecież te niespełna 10 które oddaje teraz to żart jak na zawodnika klasy all star w swoim prime (nawet jeśli rok leczącego kontuzję) – Marcus Morris oddaje więcej rzutów.

    Na papierze skład wielokrotnie lepszy niż rok temu, ale widocznie w zeszłym sezonie w roli underdoga Boston czuł się lepiej.

    Aha, nie widzę innej opcji niż mistrzostwo GSW. Tu już nie chodzi nawet o 10-1, pierwsze miejsce w tabeli i wygrywane mecze, tylko o styl w jakim grają, zero spiny, nawet gdy przegrywają czuje się w kościach, że to nic nie znaczy bo zaraz może być run 20-2. Każdy cieszy się grą, nikt nie ma pretensji, nikt nie ma do nikogo żalów o rolę w zespole, jak jednemu nie siedzi to inni przejmują „odpowiedzialność” za zdobywanie punktów, jak jest potrzeba to dają się odblokować graczowi, itp. itd.

    (9)
    • Array ( )

      Tak sobie myślałem że może Toronto, bo zebrali fajna broniąca ekipę, z co ważne, mistrzowskim doświadczeniem, ale potem zrobiłem sobie takie wstępne porównanie pozycji i w sumie większość oprócz Durant i Leonarda to przewagi mimo wszystko GSW… to jest przerażające

      (5)
    • Array ( )

      FG %.

      2018 Playoffs :

      Tatum 47,1
      Rozier 40,6
      Brown 46,6
      Horford 54,4

      2018-19 regular season :

      Tatum 40,6
      Rozier 35,5
      Brown 37,9
      Horford 45,0

      wszyscy bohaterowie z Playoffs gorzej się spisują w ofensywie prowadzonej prze Irvinga i Haywarda niż wyglądali w ataku, który tworzyli bez nich

      Boston w tym momencie nie potrzebuje ich obu, bo urodził nowy, lepszy zespół, z lepszą chemią, lepszym fit, lepszą komunikacją na linii atak-obrona.

      a mając Tatuma, który w ataku śmiało może być jednym z najlepszych zawodników Eastern i brać na siebie cięzar big shots – nie potrzebują już zupełnie dwóch powracających po kontuzjach graczy.

      imo, powinni ich wymienić na zawodników pasujących do systemu wokół Tatuma, Roziera, Browna, Smarta i Horforda, poza tym – ten skład jest znacznie bardziej perspektywiczny, młodszy, może takżę mniej kontuzjogenny, a z paroma uzupełnieniami na ławce daje Celtom szansę przejęcia Eastern Conference na dobryhc parę lat.

      już w swoim debiucie w Playoffs ci gracze pokazali dojrzałośc, psychikę i mindset, których nie da się nigdzie kupić. To są zwycięzcy, i są właściwie dopiero na poczatku swojej drogi. potencjał mają niesamowity, jako grupa, jako zespół, układanka.

      Irving i Hayward na razie wyglądają na niepasujących do tego zbioru.

      (9)
    • Array ( )

      I wnioskujesz to wszystko po 10 meczach?
      A wszystkie wnioski odnośnie Lakers CZY Simmonsa wysmiewasz bo to przecież tylko 10 meczy…

      Turno oczekiwać aby zespół w którym zmieniło się 2 z 5 graczy S5 zaczął trybić od razu.

      I o ile czepiacie się Irvinga mogłoby mieć sens tak jakiekolwiek zarzuty w STRONĘ Haywarda są absurdem. Koleś rozegrał 10 meczy PO ZŁAMANIU NOGI!!!

      Druga sprawa to Tatum. Nie ma dyskusji wobec tego że koleś będzie wybitny. Ale jest dopiero drugoroczniakiem. Jest nieregularny i przechodzi przez drugi, najcięższych sezon. Na kimś takim Boston miałby już teraz oprzeć grę zespołu aspirującego do mistrzostwa?

      Nie ma co sie bać o Celtics. Nie ma wątpliwości że Stevens wyciągnie z tej ekipy Maxa. A po sezonie Danny będzie wiedział co robić

      (13)
    • Array ( )

      Hayward zarabia ponad 30 mln $ za sezon, jest nie do przehandlowania (albo sporo poniżej jego wartości). Irving będzie chciał maxa, to jest ten typ gracza, że jego ego musi być łechtane, również wysokością kontraktu – więc dla mnie poleci z Bostonu. Pytanie czy ktoś nie rzuci jakiś chorych pieniędzy Rozierowi (a będzie kilka zespołów z potężną sakiewką, np. Clippers), których Ainge nie wyrówna – bo wtedy będą bez żadnego sensownego PG i z brakiem środków na podpisanie kogoś z FA.

      Boston ma w kontraktach ponad 100 mln $ na przyszły rok zakładając, że Irving wypowiada ostatni rok umowy (pewne na 99,9%), Horford i Baynes swoich umów nie wypowiadają (Horford na 100%, Baynes nie wiem czy znajdzie coś lepszego, więc pewnie też zostanie), a do tego Boston traci Morrisa (koniec kontraktu) i Roziera (niewyrównany restricted). Wcale to tak super nie wygląda na zespół budowany na lata, w 2020 roku może się okazać, że z aktualnego teamu tylko Tatum i Smart się ostaną.

      (3)
    • Array ( )

      @ Tomasz

      nie.
      ja przewidywałem już przed sezonem, ze jesli Celtics mają zespół, który zrobił Eastern Finals i przegrał tam dopiero w gm 7, to próba ożenienia tego teamu z wracającymi Haywardem, a zwłaszcza Irvingiem będzie niosła ze sobą wiele problemów z ustawieniem i FIT.

      nie chodzi o to, kiedy zaczną „trybić”, ale o to, że istnieje ryzyko, ze z Irving i Hayward moga wcale nie trybić, a na pewno nie tak jak w 2018 Playoffs.

      nieważne, ile meczów zagrał Hayward, chodzi o to, ze jego sposób gry może tutaj nie mieć zastosowania.

      Tatum to drugoroczniak, ale w Playoffs pokazał, ze jest gotowy i w systemie czuje się jak ryba w wodzie. w tym sezonie procent mu spadł, a przecież mówimy o zestawieniu RS vs Playoffs.

      po co zadajesz dziecinne pytania ?
      Celtowie w 2018 Playoffs awansowali do ECF i dopiero w gm 7 przegrali z Cavs, a skoro oni nie mają już LeBrona, to w oczywisty sposób wychodzi, ze Boston potencjalnie byłby najlepszym teamem Eastern.
      po co mają testować dalej zespół, który sprawdził się z boju ? co jeszcze muszą osiagnąc, zeby uznać, że są gotowi i że to jest właściwe ustawienie i skład ?

      fit > skills

      Irving umie wszystko, ale jeśli jego gra nie podnosi poziomu, albo nawet go obniża, składu który zrobił ECF i odpadł dopiero w game 7, to o czym w ogole mówimy

      jak się sytuacja zmieni, procenty zaczną rosnąć, bilans i forma zaczną wskazywać na progres, to się zgodzimy, ale na razie fakty nie są dla niego wygodne.

      btw, pisałem i nadal nie przesądzam sprawy, ze Boston bedzie się przegrupowywał. nie twierdzę, ze Irving stał się zbędny, ale jedynie, ze przewidywałem problemy.

      ofk, Brad Stevens musi to dograć, ale bądź gotów na scenariusz, w którym po prostu będzie musiał wybrać którąś z opcji ustawienia : albo Playoffs 2018 team albo Irving team.

      (6)
    • Array ( )

      @ Kamil

      cóż, nie dodać nic ująć.

      imo, Danny Ainge powinen zrobić wszystko, zeby zatrzymać skład z 2018 Playoffs.

      Irving latem sam będzie decydował o sobie, to dopiero ciekawe, bo – zgodnie z tym, co napisałęś o Rozier, Celtowie muszą wybierać między nimi już w zimą. Jesli będą chcieli przedłużyć Kyrie, to imo Rozier poszuka lepszego miejsca, bo on nie chce siedzieć na ławce i czekać na swoją szansę, a Ainge ma dowody na to, ze Rozier to jest ważna część składu, który moze wygrać Eastern.

      (0)
  14. Array ( )
    Odpowiedz

    A może zaczniecie wrzucać fotki kuponów z bukmacherki? Chętnie bym coś od Was zabierał + coś swojego i na zapiekankę będzie 🙂 pozdrawiam

    (3)
  15. Array ( )
    Odpowiedz

    Po kilku meczach wyraźnie widać że na zachodzie tradycyjnie GSW w chwili obecnej nie mają sobie równych A na zachodzie względem ostatniego roku to jednak Raptors i Bucks wydają się najmocniejsi ,A szczególnie ekipa z Toronto wyjątkowo mi się podoba i Czuje że mogą więcej namieszać niż w poprzednich latach bo Kawhi jest z innej gliny id Derozana. Przecież Leonard to koleś, który zatrzymał Jamesa w Finałach, a co Lebron zrobił z Derozanem każdy wie.

    (4)
  16. Array ( )
    Odpowiedz

    Świetny Siakam, doświadczony Ibaka, Lowry, który jest świetnym rozgrywającym. I Leonard który jak gra miażdży.

    (4)
  17. Array ( )
    Odpowiedz

    Kurczaki, obstawiałem Murraya na MIP sezon temu, a ten dopiero teraz odpalił. Denver ma fajną paczkę, jestem fanem:)

    (1)
  18. Array ( )
    Odpowiedz

    @WPP
    masz sporo racji odnośnie Bostonu, aczkolwiek z Irvingiem w zeszłym sezonie sprzed jego kontuzji, też nie grali źle. Natomiast Hayward wyraźnie, jak na razie boi się grać w kontakcie. Sam mówił, że czuje jeszcze ból. Myślę, że trzeba dać mu trochę więcej czasu na powrót do pełnej sprawności. Jak zrzuci w pełni pancerz bojaźni to może nie będzie aż tak źle wyglądać.
    Może też być tak, że Anthony Davis wybierze Boston zamiast L.A., a wtedy taki Hayward jak nie spełni oczekiwań może być wysłany w zamian w pakiecie do Nowego Orleanu. Kyrie chętnie by Davisa widział w Bostonie.
    Na wschodzie Anthony Davis z mógłby zdominować konferencję na długie lata, a z Lakersami to jedna wielka zagadka, Lebron będzie tylko starszy, a młodzież nie wiadomo jak się rozwinie.

    (8)
    • Array ( )

      @ ReD

      rozmawialiśmy o tym przed sezonem, to że będą mieli jakiś kłopot, było, wg mnie, oczywistością.

      cała rzecz, imo, na tym polega na team z Playoffs jest idealnie zestrojony, a takie postaci jak Irving czy Hayward, zawodnicy wyraziści i ze stylem, który trudno zmienić, a jeśli nawet, to nie można oczekiwać, że w innym stylu będą efektywni – mogą się „gryźc” z tym zespołem.

      tu chodzi o Fit dla zespołu, który udowodnił swoją wartość i funkcjonalnośc w Playoffs.
      jak wpleśc Irvinga i Haywarda, zeby tej funkcjonalności nie popsuli, a wręcz wnieśli coś do gry ?

      ok, rok temu grali z Irvingiem nieźle, ale potem były Playoffs, gdzie ta grupa graczy BEZ Irvinga zżyła się, znalazła chemię, wygrała sporo meczów, udowodniła, że wspólnie jest świetna. a teraz wchodzi do mixu świetny drybler, shooter, scorer, który lubi piłkę i swoje akcje. Jak to pogodzić z tym zespołowym rytmem, który oni już wypracowali i w którym wygrywali na poziomie Playoffs ?

      liczby nie kłamią. jest problem.

      cóż, Davis w Boston to już by była zupełna dekonstrukcja teamu z Playoffs 2018, no i Boston zapewne musiałby za niego oddać jakchś młodych graczy ze swojego core.

      twoja propozycja ofk jest realistyczna, ale mam jakieś intuicyjne przeświadczenie, ze jednak skutecznejsza będzie rekrutacja prowadzona przez LeBrona, Rondo i Magica.

      (2)
  19. Array ( )
    Odpowiedz

    Co roku to samo odnośnie Lowry’ego „łapie wiatr w żagle, nabiera pewności siebie, czołówka rozgrywających”, a potem w play-off’s znosi jajo. Pozdro

    (9)
  20. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe SB99
    Odpowiedz

    @WPP
    Gdzie twoja odpowiedź na link podany przez @OBS??? Świetna analiza jak non-shooter Simmons był szkodliwy dla Sixers i jak to może sie odbić w następnych playoffach 🙂

    (1)
    • Array ( )

      @SB99

      chciałbyś, abym komentował każdą akcją w tym wideo ? :]

      wg mnie, jest to analiza kompletnie nietrafiona.
      pokazuje trochę nieudanych akcji Bena, parę złych decyzji jakie podjął [yes, on też czasami podejmuje złe decyzje, oddaje złe rzuty], i próbuje je podpinać pod tezę, że non shooting Simmonsa przeszkadza w grze Sixers.

      wg mnie, twórca tej analizy nie zna się na koszykówce. Mogę analizować każdą akcję po kolei, żeby tego dowieśc, ale weźmy tylko pierwsze dwie :

      od 0:45 – co z tego, że „Horford zostaiwa miejsce Simmonsowi” ? Ben robi błąd, bo sam rzuca z wyskoku, nie zauważając, ze na idealnej pozycji trójkowej jest Dario Saric. Autor analizy w ogóle tego nie widzi i prowadzi narrację w zupełnie innym kierunku.

      druga akcja. to jest early offense, drużyna zostawia Simmonsowi miejsce na wejście pod kosz, sytaucja jeden na jeden, on próbuje to wykorzystać, ale nie jest dośc agresywny, stąd musi rozegrać do boku. Autor analizy opowiada zaś o tym, ze obrona nie rotuje i jest to wina Simmonsa.

      dobrze, jeszcze 3 akcja dla równego rachunku : autor analizy sugeruje, że problem polega na tym, ze obrońca zostawia Simmonsowi miejsce na obwodzie, a on nie korzysta i efektem tego jest zła akcja.

      tymczasem,, obrońca jest blisko, Sixers shoters stoją szeroko, Simmons mozę mijac, bo pod koszem nikogo nie ma. Mozę Stephen Curry by się zatrzymał i rzucił z 10 metra, ale Simmons to nie Curry. Każdy inny niż Curry, na czele z LeBronem, Giannisem czy Durantem mając taką sytuację spróbuje wziąć obrońcę kozłem, bo pod koszem nie ma nikogo.

      Benowi się nie udaje minąć, obrona Celtics robi dobrą pomoc, a poza tym, Ben atakuje na swoją słabszą rękę, może stąd ten kłopot.

      dobra akcja defensywna Boston.

      proszę zwrócić uwgaę na zachowanie Dario Sarica, który jest niekryty, obrońca stoi 2 metry dalej i nie patrzy nawet na niego. Simmons staje i szuka go ścinającego pod kosz do podania. Saric tymczasem zamiast ścinąć w puste miejsce, stoi za linią, gdzie oczywiście po odbiorze podania zostanie wzięty od razu pod krycie i nici z rzutu.

      po przejęciu podania saric ma 16 sekund na zegarze i spóźniony o całe wieki robi to,co powinien zrobić przed chwilę BEZ piłki. Wchodzi i oddaje, a Simmons prawidłowo ścina z piłką pod kosz, ale nie bardzo może skończyć akcje, więc oddaje do rogu. To nie jest zła decyzja i w sumie nie jest to najgorszy rzut, corner 3 z nabiegu, na Orliku może byłby to dramat, ale w NBA niekoniecznie.

      Narrator wini jednak za to Simmonsa. GDZIE jest ta wina i na czym polega ? Nie opisuje tego.

      powtarzam : twórca tej analizy nie zna się na koszykówce, nie umie czytać akcji, nie ma zielonego pojęcia o rozgrywaniu piłki.

      zebrał do kupy kilkanaście akcji,w których Simmons popełnił błąd decyzji, rozegrania, czegoś nie zauważył, albo po prostu i po ludzku został obroniony przez Celtów i nazwał to „Problemem z Simmonsem”.

      Mogę zrobić taki sam filmik z wybranymi akcjami LeBrona, Davisa czy Giannisa i nazwać go „Problemem z …” .

      proszę, w przyszłosci, zwolnij mnie z obowiązku komentowania takich bzdur.

      (0)
  21. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe SB99
    Odpowiedz

    @Wpp

    Dżiękuje ślicznie, właśnie taka odpowiedź chciałem uzyskać. Nie jest to bzdura, jest to inny pogląd na sytuację, luzuj 🙂

    (0)