fbpx

Wakacje gwiazd basketu, edycja 2014

19

Co gwiazdy basketu porabiają w czasie wolnym od pracy? Jak spędzają wakacje? Sprawdźmy!

RW#0

Russell nazwisko Westbrook stał się przedsiębiorcą. W dniu dzisiejszym premierę miała Westbrook Frames, czyli marka oferująca designerskie okulary przeciwsłoneczne i nie tylko. Hasło przewodnie brzmi:

Jestem point-guardem. Grzmotem. Złotym medalistą olimpijskim. Twórcą fundacji ‘why not’. Oraz fanatykiem okularów.

1

Chwytliwe! Zwłaszcza z tym grzmotem. A propos medali olimpijskich: niestety nie zobaczymy Russella na zgrupowaniu kadry narodowej USA. Na poły z powodów zdrowotnych, na poły biznesowych jak mniemam.

Daj mu Boże zdrowie. Daj Oklahomie Pau Gasola i Anthony’ego Morrowa, a wrócą z tytułem. Word!!

rw

1

Manu

A propos tytułów mistrzowskich. Manu Ginobili zabrał trofeum ze sobą do ojczyzny. To co widzicie na fotce to Bahia Blanca, miasto nad zatoką Atlantyku, jakieś 550 km na południe od Buenos Aires. To stamtąd pochodzi asior Ginobili.

mg

Dla młodszych kibiców: kto chce zobaczyć jak Manu latał jeszcze kilka lat temu? Akcja numer jeden strąca kapcie!

Anthony Tolliver

… dolewa oliwy do ognia wrzucając w internety takie oto foto:

at

Lepiej niech podłączy telefon do ładowania, bo zaraz padnie mu bateria!

CZYTAJ DALEJ >>

1 2 3

Ostatnie Wpisy

19 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    panie Villanueva jaka 😀 ale tak ogólnie to tacy to sobie pożyją ale inni trenują a drudzy jadą do Amsterdamu i jarają blanty 😀

    (13)
  2. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe filipnba1
    Odpowiedz

    Tak jak ziomo. Może Lebron jest lepszy w ostatnich latach w wymienionych kategoriach, ale z tego co wiem, Kobe nigdy nie miał statystyk na poziomie 6 punktów, 2,6 zbiórki i 0,7 asysty. No chyba że w juniorach hehe.

    (4)
  3. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe SplashMan
    Odpowiedz

    Obiektywnie sądze, że najbardziej przepłacony jest jednak Joe Johnson, zarobi w tym sezonie 23 miliony, to zdecydowanie za dużo nawet jak na gracza formatu ASG, dziwić się, że Nets płacą największy podatek od luksusu jak mają kontrakty typu JJ’a i Derona.

    (1)
  4. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe swek
    Odpowiedz

    Tylko że Kobe potrafił w końcówkach oddać rzut z nieprawdopodobnie trudnych pozycji, gdy na zegarze było bardzo nie wiele czasu, wiele z nich trafiając, gdzie Lebron nawet nie był w stanie/bał się oddać rzutu, oddając do kogoś innego – nie zawsze miał przy sobie Sugar Raya

    (6)
  5. Array ( )
    Zdjęcie profilowe all3
    Odpowiedz

    ani Joe Johnson ani Amare nie jest najbardziej przepłaconym zawodnikiem, przynajmniej graja czyli coś wnoszą JJ nie raz ratował mecz, a Amare wraca do formy, ale gra, natomiast…
    Kobe 30 milionów – za nic
    Rose cos ok 20 milionów – za nic

    (-8)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    all3

    Nie wierzę co ty napisałeś….
    Poważnie Kobe za nic Rose za nic ??? Nie lepiej dać Boshowi 96 milionów za 4 lata….

    Co do Kobe’go w końcówkach.Mam 3 argumenty, 1 to taki, że Kobe oddaje rzuty z trudniejszych pozycji to raz,a dwa,że większość game-winnerów James’a jest spod kosza, i jeszcze Kobe nie boi się oddać rzutu w końcówce w przeciwieństwie do LBJ;a.

    (5)
  7. Array ( )
    Zdjęcie profilowe all3
    Odpowiedz

    @olex dał byś komuś 30 milionów dolarów to niecałe 100 milionów złotych dał byś komuś taką sumę za nic;) w poprzednim sezonie Kobe za te 30 baniek rozegrał kilka spotkań, chciałbym tak pracować. Rose to samo. Kobe zasłużył na swoje pieniądze w poprzednich sezonach oprócz tego co był. Bosh o ile wiem jeszcze nie podpisał nowego kontraktu;)

    (0)
  8. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe maciek23br
    Odpowiedz

    a mnie się jednak wydaje panowie że najbardziej przepłacony jest Agent 0 bo z tego co wiem wciąż ma ważny kontrakt chyba a parkietu nie wachał ze 2 lata 😉 a co do Kobe i Lbja to nie patrzcie na cyferki…ja bym podał do Kobasa jakbym chciał wygrać mecz 😉

    (11)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Czemu zdjęcie Tollivera jest uważane według was jako dolewanie oliwy do ognia ? Przecież podał ogólnodostępne niezakłamane statystyki które pokazują prawdę ,więc o co chodzi. Poza tym chyba każdy ogarnięty fan basketu wie że Kobe jest zawodnikiem wielkim ale bardzo przecenianym. Moi drodzy rzut z fadeaway’a za dwóch obrońców to punkt tak samo jak wide open dwutakt czy rzut.Wg mnie w Clutch timie liczy się efektywność a nie efektowność

    (2)
  10. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe kaz07ik
    Odpowiedz

    Z reguły mam w dupie co kto myśli i nie przejmuję się czyjąś głupotą na tym portalu, ale teraz nie dałem rady…

    @swek
    @olex

    Wy jesteście poważni? Co to za argument, że Kobe oddaje rzuty z trudniejszych pozycji? To ma być atut? Z punktu widzenia drużyny jest to kompletnie bez sensu. Lepiej oddać super trudny rzut będąc podwajanym czy nawet potrajanym, czy lepiej oddać do niepilnowanego partnera? LBJ boi się oddawać trudne rzuty w końcówkach? Dla LBJ’a bardziej niż rzucenie game winnera ważniejsze jest zwycięstwo. Statystyki pokazują, że oddaje rzut wtedy, gdy jest to po prostu najlepsze wyjście. Ja rozumiem, że ktoś jest dzieckiem, naoglądał się kompilacji game winnerów Kobasa na yt i myśli, że Kobe jest bogiem bo wszystko trafia, ale prawda jest taka, że niestety w końcówkach Kobe jest kompletnym egoistą, co jak widać po przytoczonych statystykach niezbyt dobrze wpływa na losy drużyny.

    (6)
  11. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe mathewskyterror
    Odpowiedz

    Z Sacramento było tak: rok temu bracia Maloofs, którzy od 2008 roku zaniedbali drużynę i oszczędzali na wszystkim (kontrakty, sztab menedżerski, utrzymanie hali) sprzedali drużynę grupie z Doliny Krzemowej pod wodzą Viveka Ranadive. Ten zatrudnił trenera Mike’a Malone’a (wysoko cenionego asystenta Marka Jacksona) i GM-a Pete’a D’Alessandro. Rok temu w składzie największymi talentami byli: niedojrzały DMC, nierozwijający się RFA Tyreke Evans i niewysoki Isaiah Thomas, który grał po 28 minut w meczu. W ciągu roku w składzie zostało 2 graczy z roku poprzedniego: Cousins i Outlaw (Thomasa nie liczę, bo jest RFA i prawdopodobnie opuści drużynę).

    Ciężko o zgranie nawet dosyć utalentowanych graczy, a celem D’Alessandro w tym roku było zgromadzenie talentu właśnie. Przed sezonem dał Cousinsowi maksymalny kontrakt, cały Front Office wspierał go latem (obóz Team USA), efekt – najlepszy sezon w karierze i krok naprzód w dojrzewaniu Cousinsa. Wiem, że i tak miał najwięcej techników w lidze, ale między 15 a 16 było chyba 6 tygodni przerwy, więc po ASG chłopak naprawdę się pilnował (parę meczów mu uciekło ze względu na kontuzje, w karierze przez kontuzje opuścił 13 spotkań, z czego 10 w tym sezonie).

    Stauskas > Jimmer. Nie można porównywać tych dwóch graczy. Stauskas ma idealne predyspozycje do gry na dwójce, Fredette był co najwyżej średniego wzrostu na JEDYNCE. Nik ma lepszy kozioł, w tym sezonie stał się trochę kreatorem akcji, Fredette nigdy nim nie był. No i w końcu: Fredette przez 4 lata w college’u: 39% z dystansu, Stauskas przez 2 lata: 44%.

    Oczywiście przebudowa Kings nie jest skończona. Na pozycji PF gra 6 zawodników, żaden nie nadaje się obecnie na startera w drużynach playoff, żaden nie pasuje stylem do Cousinsa. Dalsze wymiany nadchodzą, jeżeli Collison i duet McLemore/Stauskas przejmą rzuty, które oddawał Thomas i zrobią to efektywnie, ofensywa Kings podskoczy o kilka miejsc w górę, obrona również i w przyszłym roku zaliczą progres do około 40 zwycięstw.

    Na koniec ciekawostka statystyczna: od 1 stycznia (Rudy Gay zdążył się trochę zgrać z Cousinsem i Thomasem) Kings byli na 13 miejscu w obronie rzutów z gry. Przed nimi znalazło się 6 drużyn ze Wschodu i 7 z Zachodu – z tych 7 wszystkie drużyny skończyły w Playoffach. Progres w defensywie był, więc nadzieja na poprawę jest co najmniej uzasadniona.

    (3)

Gwiazdy Basketu