fbpx

Warriors gonią rekord, ale Spurs biją mocniej

18

23

Cavs po raz pierwszy od roku w najsilniejszym składzie. 

Powrócili wszyscy, kontuzje zostały zaleczone:

PG: Irving / Mo Williams / Dellavedova
SG: Shumpert / JR Smith
SF: LeBron / Richard Jefferson / James Jones
PF: Love/ Tristan Thompson
C: Mozgov / Varejao

91:84. Co prawda nie było fajerwerków w ataku i serii bombardowań zza łuku, ale była obrona! NYK zdobyli w czwartej kwarcie zaledwie dwanaście punktów. Dobrze wiedzieć, że nawet gdy rzuty nie siedzą (38% z gry!) panowie kawalerzyści potrafią wygrywać. A propos, to już szósta wygrana z rzędu, bilans 19-7 pozwala im spokojnie rozsiąść się na tronie wschodniej konferencji.

Pierwszego dnia świąt zagrają z Golden State rewanż za minione Finały. Kto ogląda?

https://www.youtube.com/watch?v=KU2e-iOVm10

San Antonio bije ruchem piłki.

Osiem podań, które wymienili w jednej akcji trzeciej kwarty zapisuję skrzętnie do katalogu. Mam już kilka wcześniejszych sekwencji z 8 podaniami m.in. Knicks, Warriors i Celtics. Oczywiście, sama liczba podań nie świadczy o mocy klubu, ale dawno już doszedłem do wniosku, że tylko na zespołowym fundamencie i zasadzie “extra-pass” można w dzisiejszej NBA zbudować mistrzowską układankę.

108:83. Spurs zrobili dywanik z młodych T-Wolves. Kawhi Leonard jest najskromniejszą gwiazdą w historii, David West błyszczy w roli point-forwarda drugiego składu, a Popovich ani przez moment nie spuszcza chłopaków z oka. Już to kiedyś pisałem, przewaga może wynosić i 20 punktów -> dwa kolejne ataki obręczy rywala, a ten bierze czas i wydziera na swoich. Tutaj standardy są wysokie, co ilustruje bilans: 23-5 w tym sezonie (82.1%) oraz 1029-428 (70.6%) od 1997 roku.

Są dłudzy, utalentowani i wspaniale poukładani. Tak po prawdzie to chyba najmocniejsze San Antonio w historii… mówię o potencjale i głębokości składu. Oby dotrwali do playoffs bez kontuzji a będą lecieć iskry.

3

CZYTAJ DALEJ >>

1 2

Ostatnie Wpisy

18 comments

  1. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Stupak
    Odpowiedz

    Minnesota musi zmienić jak najszybciej trenera, bo na dłuższą metę nic on nam nie daje. Czasami popisze się jakimiś ciekawymi sztuczkami, ale to minimalnie lepsza wersja Byrona Scotta. Brakuje ruchu piłki i jakichś założeń. Jak najszybciej ustawić line-up Rubio-LaVine-Wiggins-KG-Towns i walczyć!

    (19)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Wydaje mi się patrząc na San Antonio i GSW, że Ci drudzy nie powinni mieć w przypadku spotkania w PO większych szans. Są szalenie dobrzy, szczególnie w ataku ale mam wrażenie, że przy słabszym dniu Currego bądź Klaya troszkę siądą. To troszkę będzie właśnie kluczowe. Popovich ma taką wizję gry i taki skład, że chcąc nie chcąc są oni skazani na zwycięstwa.

    (11)
  3. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Galdhiem
    Odpowiedz

    Mam pytanko, macie może jakąś sprawdzoną stronkę gdzie można obejrzeć mecze NBA? Mój dostawca TV nie oferuje C+Sport a nie stać mnie na pakiet premium z NBATV :/ z góry dzięki, Wesołych Świąt!! 🙂

    (6)
  4. Array ( )
    Zdjęcie profilowe zbyszek1015
    Odpowiedz

    @gswfun
    Bardzo polecam strone live9.net
    Szybko znajdujesz, zamykasz dwie reklamy, wyłączasz 3 strony które w między czasie się załączyły i masz jak na moje doświadczenie bardzo przyzwoity stream.
    Wszystkim basketmaniakom, WESOŁYCH I RODZINNYCH ŚWIĄT 🙂

    (4)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Hahaah nie wiem jak Wam, ale mi ostatni gif bedzie umilal czas do konca dnia, hahah to tak komicznie wyglada ze mam ciagle banana na japoni jak na to patrze. Spokojnych swiat basketomaniacy, i pamietajcie, cavs-gsw o 23!

    (4)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    po pierwszym dniu świąt niektórzy z nas będą mieli problem z odróżnieniem LeBrona od Stephena Curry’ego, hehe.

    teza, że tylko teamball, ekstra-pass-like ball, jest przepisem na mistrzowską układankę jest słuszna, ale będzie takową tylko do momentu, kiedy pojawią się zawodnicy zdolni budować wokół siebie drużynę i system ofensywny, tak jak Michael Jordan, Kobe Bryant czy Shaquille O’Neal.

    LeBron James do pewnego stopnia też odpowiada tej definicji. czy ub-sezonowe Big Finals nie zapewnił Cavsom w zasadzie “w pojedynkę” jak chodzi o ofensywę ? I to że trzymali się w nich tak długo, to – w znaczeniu twórczości ofensywnej, też zawdzięczali stricte LeBronowi i jego znakomitej grze i doskonałemu leadeshipowi.

    Warriors, który w sumie odpowiadają wzorcowi “team ball z extra pass”, również wiszą na indywidualnościąch, a zwłaszcza na Currym. kto usiądzie na nim dostatecznie mocno i konsekwentnie, pobije Warriors, bo bez niego ich flow, rytm, tempo ataku siada i cała maszyneria się krztusi.

    tak więc, wg mnie, niewiele się zmieniło. jesli extra pass i generalnie ball movement jest istotny, to nie urodziło się to wczoraj, ale dawno temu. Już Celtowie Auerbacha lubili podawać i szukać pozycji rozegraniami.

    jednocześnie, zespoły oparte na wybitnych iso players [Bulls, Rockets, Miami Heat], też nie miały problemów z podaniami, ale wykonywały je w innych “frazach”

    spójrzcie, panie i panowie, na to jak robili to Rockets z Olajuwonem czy Bulls z Jordanem. Ile trwało czasami wyrobienie post up spot dla scorera. Ile podan, zmian pozycji, zasłon, żeby Olajuwon mógł dostać piłkę w 15 sekundzie i w 5-7 sekund rozegrać ją sam albo na extra pass i łatwy rzut z dystansu któregoś z kolegów. Niby wszystko szło przez Hakeema, ale w istocie cały zespół, ruchem bez piłki i podaniami, pracował na to by akcja mogła zostać tak własnie rozprowadzona.

    podobnie w Bulls, gdzie Jordan chętnie zajmował mijesce na mid post albo dostawał off screen. Ile podań, zasłon, zmian pozycji, ścięć było w wielu z tych akcji, zanim MJ dostał przestrzen. Ile było wariantów na okolicznośc podwojenia Jordana. to TEAM BALL w pełnym tego słowa znacszeniu.

    jeden gracz może rzucać 40 razy, a drużyna nadal może grać TEAM BALL.
    decyduje bowiuem zaangażowanie, praca i system działania całej drużyny, choćby wykonującej sekwencje ruchów, które mają oczyścić pole dla lidera i ewentualnie skorzystać na podwojeniu.

    uważam, ze Spurs w ogole nie są najlepsi w swojej historii.
    najlepsi byli wtedy, kiedy Duncan był młodszy, Bowen był w stanie bronić kaźdego guarda w lidze, a Manu Ginobili łamał system i dawał Spurs zbawiennego kopa w górę.

    dzisiaj Spurs mają dobrych graczy, ale nie mają tak zabójczefgo systemu jak wtedy.
    wiecie czemu wtedy nie wygrali wiećej ?
    bo mieli trudnieszych rywali.
    dzisiaj braliby wszystko, podejrzewam że Spurs z tamtego okresu dziś zrobiliby dynastię. Wtedy musieli uznawać wyższośc świetnych rywali. Dzisiaj nie mieliby żadnych rywali, nikt by im nie podskoczył.

    a jak chodzi o team ball jako gwarant sukcesów, to warto spojrzeć na Atlantę Hawks – idealna team ball, ale bez indywidualistów, solistów, kreatywnych graczy jest to gra bezpłciowa, nie dająca najmniejszych szans na mistrzostwo.

    poza tym… kto jeszcze gra “team ball z extra pass, jedyną piłkę dająca szansę na mistrzostwo” ? :]

    thunder – nie. Rockets też nie. Clippeers równiez nie.
    Iso ball, pickroll ball, random ball ;]supastars ball.

    Cavs to indywidualne talenty połączone w dobry system, ale nie ma tam nacisku na ball movement w stpniu, który definiowałby Cavs jako “extrapass team”.
    może jeszcze Grizzlies, o ile uznamy ich za contenderów.

    w zasadzie, w klasie stworzonej przez pana redaktora mamy Spurs i… nikogo więcej.
    może wieć nie chodzi o jakąs kategorię definicyjną, a o to, że Spurs grają po prostu Spurs-ball, której nikt nie naśladuje, a jka nasladuje to średnio skutecznie [Hawks], i nie jest to jednak żadna obowiązująca reguła zwyciężania w NBA ?

    (6)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    To ja polecam rojadirecta.me

    Jest tam bardzo konkretny poziom, a jak się rozkmini acestreama bądź sopcasta w przeglądarce, to się ogląda niemal w HD

    (5)
  8. Array ( )
    Pablito_Wandalito 24 Grudzień, 2015 at 15:52
    Odpowiedz

    Skoro wigilia to i życzenia.
    Wszystkim redaktorom portalu życzę zdrowych i pogodnych świąt, motywacji do pracy, oraz smacznego karpia na stole. A nam wszystkim kibicom wspaniałych akcji i pięknych chwil związaną z naszą ukochaną dyscypliną sportu.

    (11)

Gwiazdy Basketu