fbpx

Westbrook i Harden kroją Boston, Sixers jednak potrafią grać w koszykówkę!

80

Dzień dobry Państwu. Książka już prawie gotowa. Nadałem jej roboczy tytuł “I love this game”. Traktuje o kulisach powstania portalu, porusza wszystkie te tematy, o których gada się w szatni przed meczem, stanowi pewnego rodzaju antologię GWBA lat 2011-2020, opowiada też historię Kobe oraz koszykówki widzianej moimi oczyma. Jeśli lubisz nas czytać, a koszykówka jest bliska twemu sercu, powinno Ci się spodobać. Nie mam pojęcia jak to wyjdzie oraz ilu z Was będzie ją chciało mieć u siebie na półce, ale nakład będzie dość ograniczony. Tymczasem gramy:

chicago bulls 114 washington wizards 126

Ciekawszy niż się wydaje mecz pomiędzy dwiema ekipami wciąż rozpatrującymi swój udział w playoffs. Wygrali reprezentanci stolicy, bo są u siebie i więcej umieją w ataku, przynajmniej w aktualnym składzie. John Wall to główna nieobecność Wizards, wśród gości będzie tego więcej: Kris Dunn, Otto Porter, Lauri Markkanen, Wendell Carter Jr, Daniel Gafford, czyli na dobrą sprawę cała linia podkoszowa. Z musu wystawiają centra nazwiskiem Felicio, który nie ma chwytności w dłoniach. Impulsy zbyt wolno docierają, nie nadąża za grą, także w obronie.

Zgodnie z przypuszczeniami strzelać z Czarodziejami próbował się Zach LaVine (41 punktów 8/11 zza łuku), który jest powodem dla którego walka w ogóle została nawiązana. W obliczu zbilansowanego ataku rywali (siedmiu ludzi z dwucyfrowym wynikiem) musiał jednakowoż skapitulować. Z jednej strony Bulls pięknie eksponują jego talent, z drugiej musi czuć się sfrustrowany, bo do zakończenia aktualnego kontraktu niczego z tym klubem nie wygra. Moim zdaniem czeka go kariera na miarę Kemby Walkera, krótko przed trzydziestką zmieni barwy w poszukiwaniu spełnienia także sportowego.

Po drugiej stronie afro-japoński rookie Rui Hachimura (20 punktów 7/12 z gry) wraca do formy. Opuścił półtora miesiąca z powodu kopniaka w krocze, który uszkodził mu podstawę jąder i wymagał operacji, ale teraz wygląda świetnie. O macie, kolejny zawodnik bardzo niewdzięczny do krycia: duży, skoordynowany, rzuca. Musi pracować nad niuansami, jak choćby porządne stawianie zasłon, ale już teraz widać, że będzie z niego pociecha. Liderem chłopaków tradycyjnie Bradley Beal (30 punktów 7 asyst) który w ostatnich meczach demonstruje jedynie jak bardzo pomylili się trenerzy wybierając skład niedzielnego All-Star Game.

los angeles clippers 103 philadelphia 76ers 110

Kolejny test męskości dla Sixers, którzy śrubują swój bilans we własnej hali (25-2). Zdali. Nie często im się to zdarza, ale zagrali pięknie. Tylko pięć zbiórek oddali na własnej tablicy i tylko sześć strat popełnili. Byli energiczni i agresywni. Joel Embiid (26 punktów 9 zbiórek) znów był irytujący na maksa, ale jego pewność siebie robi różnicę i budzi ludzi na trybunach. Ben Simmons (26 punktów 12 zbiórek 10 asyst) genialny mecz, All-Defensive First Team, no i Josh Richardson (21 punktów 8/15 z gry) dostarczał trafień ilekroć Clippers próbowali podnosić łeb. To plus kawał dobrej roboty jeśli chodzi o krycie PG-13.

Tajnym składnikiem Al Horford w roli “szóstego” (po raz pierwszy w karierze!) bo choć Furkan Korkmaz został dziś całkowicie zneutralizowany, staje się jasne, że Philly potrzebuje większej dynamiki ofensywnej w wyjściowym składzie kosztem IQ i fizyczności Al’a. Słowem: zademonstrowali rzadki potencjał. Wątpię aby byli w stanie utrzymać taką koncentrację dzień po dniu, ale dobrze wiedzieć jaka siła drzemie w tym zespole.

W ekipie z Los Angeles forsujący Lou Williams oraz bijący głową w mur Paul George (opuścił się także w obronie w ostatnim czasie). Obaj panowie zaliczyli łącznie 8/30 z gry. Z jednej strony świetna obrona gospodarzy, z drugiej nie rozumiem dlaczego nie grali jeszcze więcej przez Kawhi (30 punktów 9 asyst) ani Shameta (19 punktów 5/9 zza łuku) którym szło wyraźnie lepiej. To chyba kwestia honorowa, niestety Clippers to nie Toronto. Tam byli weterani poświęcający się całkowicie dla dobra wspólnego, tu jednak mamy do czynienia z mentalnością streetballerów. Montrezl Harrell też chyba za bardzo wierzy w swoje zdolności 1-na-1. Faktem jest, że przeciwko większym fizycznie centrom wypada blado, to wciąż jest zawodnik, którego się obsługuje. Ważną postacią w tym zespole jest także Patrick Beverley. Dziś nie mógł wystąpić z urazem pachwiny.

A propos urazów, widzieliście z jaką dynamiką w kierunku kosza pod koniec trzeciej kwarty poleciał Kawhi? Typ, który odpoczywa co drugi mecz z powodu rzekomych problemów z nogą!

portland trailblazers 117 new orleans pelicans 138

Jeśli jesteś fanem Portland bolesna to przegrana z bezpośrednim rywalem o miejsce w ósemce playoffs. Jeśli jesteś fanem młodego narybku Pelikanów jak nigdy cieszyć się powinieneś z 31 punktów 9 zbiórek i 5 asyst Ziona Williamsona, który wspólnie z kolegami nie ustaje w ataku obręczy wpisując się doskonale w nowe, ofensywne trendy NBA. Kilka faktów:

  • mecz nieformalnie rozstrzygnął się w trzeciej kwarcie wygranej przez gospodarzy 41:21
  • nie licząc rogów boiska, Blazers zza łuku zaliczyli skuteczność wynoszącą 1/20!
  • co za tym idzie Pelicans zdobyli 35 punktów z kontrataku
  • co za tym idzie osiągnęli 40 asyst, najwięcej w historii klubu

Energia i entuzjazm miejscowych widoczne były gołym okiem, a walczak Josh Hart (17 punktów 6 zbiórek 7/10 z gry) wyglądał wręcz jak gwiazda, jak Jimmy Butler. Propsy lecą też w kierunku Jrue Holidaya (16/4/10) nikt w lidze lepiej nie kryje Lillarda (20/5/6)! Ile razy można zaspać w obronie pokazał także Hassan Whiteside obserwując jak Zion raz za razem wsadza do kosza piłkę.

san antonio spurs 114 oklahoma city thunder 106

Przebudzenie w szeregach Gregga Popovicha? No nie bardzo. Niewiele brakowało a znów zmitrężyliby wysokie prowadzenie. Zagrali bardzo przeciętnie. To raczej Thunder byli tego dnia bez energii. W pierwszej kwarcie licznik stanął im na całe sześć minut. Na początku czwartej to samo, cztery minuty bez punktów. Gallinari i Schroder kompletnie bez dnia. Nie wiem czemu ma służyć jednoczesne wystawienie na parkiet panów Fergusona, Nadera i Diallo, bo bardziej ograniczonego koszykarsko tercetu nie ma w całej lidze. Idę o zakład, że w playoffs niewiele wyściubiać będą nos z ławki.

Za to po stronie SAS czwórka zawodników na wysokim poziomie: Aldridge (25/14) miesza Stevena Adamsa jak nikt, Mills (20) energiczny jak zawsze, Murray (25/9) rekord kariery młodego, White (17/4/8) odważniej grający. DeRozan nieobecny, ciągnął zespół przez dobry miesiąc, teraz boli go w krzyżu. Co za tym idzie Pop odważniej rotować musi składem, dobrze że pozamiatanego psychicznie Bryna Forbesa coraz mniej wystawia w końcówkach.

boston celtics 105 houston rockets 116

Z dala od domu, po wielu udanych występach Boston poległ z rąk Jamesa Hardena (42/8/7) Russella Westbrooka (36/10/5) oraz ich pozbawionej centra bandy. Enes Kanter w takich warunkach niegrywalny (co dało się przewidzieć) Daniel Theis wielkich przewag nie posiada, a więc na dobrą sprawę obie strony bez centra, a więc model Houston górą. Przeliczyli, że nie opłaca się by Russ oddawał trójki więc już tego (prawie) nie robi. Grają możliwie najszerzej jak się da, a Westbrook naprzemiennie: szturmuje obręcz albo patrzy z najdalszego rogu jak izolację na szczycie parkietu rzeźbi Brodzia. W trzeciej kwarcie wyrzeźbił 19 z rzędu punktów dla Houston! Marcus Smart robił co mógł, ale jak widać niewiele mógł. Nie najlepiej się to ogląda, symulują w poszukiwaniu fauli, ale obaj gwiazdorzy Rockets zagrali wybitne zawody, turbany z głów. We dwóch dostali więcej wolnych niż cała ekipa zielonych, ale to już kwestia stylu i przewagi parkietu.

Czy jest możliwe zdobyć tytuł grając small ball? Czy to zadziała? My zrobimy że zadziała, hahahaha [Harden]

Dobrego dnia wszystkim!

Ostatnie Wpisy

80 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Zaraz ktoś napiszę ,że Clippers się oszczędzają i porażka nic nie znaczy spoko .;) Idąc tym tropem myślenia to po co w ogóle sezon rozgrywać od razu mogą przystąpić do PO. Embiid trochę nie wytrzymał psychicznie pierwszych minut meczu.Ale potem już grał powiedzmy jak na swoim poziomie przystało kilka trójek nawet załadował.Niestety Portland mogą w tym sezonie nie wejść do PO a szkoda .. ale jeszcze poczekajmy..

    (20)
    • Array ( )

      A ja uwazam, ze to brak Beverleya. Tak jest zawsze. Same superstary nie wystarcza. Musi byc ktos od brudnej roboty. I co jak Beverleya zabraknie w PO? Ja dalej uwazam, ze KL zle zrobil odchodzac z Toronto nawet jak uda im sie zdobyc tytul(clippersom).
      Nastepne pytanie to jak w PO zagra PG13?

      (3)
    • Array ( )

      Odpiszę Ci, że porażka Clippers wiele nie znaczy,kolejny mecz sezonu regularnego.Nie zauważyłeś, że na mecze z Clippers wszyscy się spinają?,patrz Minnesota.Pozdrawiam.

      (0)
    • Array ( )

      szczerze rok temu gsw takie podejście na zdrowie by wyszło… wejść do PO z 8 miejsca… ale jest coś w tym sezonie, jak LAL przegra to padaka, sromota i nieudacznicy a jak clips no nie no panie odpoczywajo (nawet jak w pełnym składzie to porażki są w off-mode… no nie ; )

      (8)
  2. Array ( [0] => contributor )
    Zdjęcie profilowe G8
    PATRON
    Odpowiedz

    Czekam na książkę.
    Uważam ze każdy fan GWBA powinien ja w ramach lojalnościowych zakupić.
    Uważam również ze PATRONI powinni mieć zaklepaną przedsprzedaż 😉

    (26)
  3. Array ( )
    Biazdy Gwasketu 12 Luty, 2020 at 12:02
    Odpowiedz

    Aaa, czyli książkę masz zamiar puścić w wersji fizycznej? To chyba dość spory wydatek, nawet jak nakład jest mały. Nie myślałeś bardziej o ebooku? Personalnie właśnie w takiej cyfrowej wersji bym to widział, przynajmniej u siebie + mniejsze koszta wypuszczenia dla Ciebie + co by nie mówić, wygoda posiadania ulubionych książek w pdfie w smartfonie, który każdy posiada, jest nie do przeskoczenia.

    (2)
    • Array ( )

      Jest do przeskoczenia. Niektórzy wolą książki w wydaniach jako książki. Na nośniku z papieru 🙂

      (35)
    • Array ( )

      czytanie z papieru>czytanie z ekranu
      Zawsze,
      czytników z e-ink nie liczę bo to jednak wciąż gadzet dla zapaleńców

      (9)
    • Array ( [0] => contributor )
      Zdjęcie profilowe G8
      PATRON

      mniejsze koszta wydania i mniejsze szanse zarobkowe. Wiadomo jak funkcjonuje ebook w naszym kraju. Kupuje jeden korzysta 50. Pozatym książki mają pewną magię oraz na chwile wyłączają nas z elektroniki, której wszędzie za dużo.

      (25)
    • Array ( )
      Biazdy Gwasketu 12 Luty, 2020 at 15:03

      1. Wygoda nie jest do przeskoczenia, to są fakty, a nie opinia. To, że ktoś woli fizyczne książki od pdf to inna kwestia, ale wygoda w tym wypadku to oczywista zaleta cyfrowej wersji. Możesz mieć setki książek w jednym, małym, lekkim, przenośnym urządzeniu. Widzę, jak zabierasz ulubione książki do plecaka, żeby sobie czytać w drodze do/z pracy/szkoły. Powodzenia w dźwiganiu.

      2. Magia książek, tego im nie odbieram, mimo że sam jej nie czuję. Jak ktoś lubi, proszę bardzo. Ja stawiam na wygodę i użyteczność, możliwość czytania czego chcę, kiedy chcę i jak chcę. Bez martwienia się o dodatkowe kilogramy na barkach, dobre światło i wytężanie wzroku przy czytaniu wieczorem.

      3. Mniejsze szanse zarobkowe, trochę wieje ignoranctwem, bez obrazy. Internet pozwala mieć dostęp do niezliczonej liczby odbiorców. Już powoli muzycy odchodzą od wydawania płyt fizycznych i idą w cyfryzacje. Mówisz, kupujesz ebook, czyta go 50 osób, ja kupuję książkę, czyta cała moja rodzina i znajomi za darmo, to działa tak samo. Z tym że, jak ktoś opublikuje ebooka do dowolnego ściągnięcia, to można wtedy autor może dochodzić swoich praw i odszkodowania, przy fizyku tego nie ma.

      Nie mówię, że wersja pdf będzie tutaj jakimś wybawieniem, czy czymkolwiek. Daję jedynie do zrozumienia, że wersja cyfrowa ma swoje oczywiste zalety, jak wygoda, zasięgi, mniejsze koszta itp, i że wypadałoby taką opcję chociaż rozważyć. Ebooki kupuję często i mam dość sporą kolekcję, książki fizycznej nie mam żadnej, chyba jakiś uraz z czasów szkolnych, gdzie nie każdy jeszcze miał internet i lektury wypożyczało się z bibliotek, nie polubiłem tego. Także jeżeli pojawi się wersja pdf, z chęcią kupię.

      (-5)
    • Array ( )

      znajdzie sie opcja i porady na temat self-publishingu wystarczy poszukac w necie innych co to robili i opisali na blogach
      Jest duza roznica w tym ile % trafia na konto

      (2)
    • Array ( )

      @Biazdy Gwasketu
      Podstawowa sprawa jest taka, że w Polsce z racji różnicy podatkowej opłaca się bardziej wydać ksiażkę w formie fizycznej.

      Jest z tego po prostu większy zarobek, bo podatek dla elektroniki jest u nas kosmiczny.

      (0)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Houston gra we dwóch. Harden rzuca troje a Russell wjeżdża na kosz. Bardzo źle to się ogląda. No ale cóż, tylko to im zostało i jakoś działa.

    (5)
    • Array ( )

      On z tego prawie nic nie ma, wiec niemal rownie dobrze moglby ja po prostu wtedy udostepnic za darmo albo musialby podniesc jej cene w stosunku do fizycznej wersji.

      (0)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Pstryczek w nos Kawhi zawsze się znajdzie, a wspomnienie że Lebrą Żejms wczoraj prawie quadraple-double zaliczył to ani słówka, nie ładnie panie Admin

    (2)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Clippersi mają straszny potencjał ofensywny i jednocześnie mocno niewykorzystany. Cały mecz przeciwko dobrej obronie i ogólnie trafiali sporo, jasne PG13 zagrał poniżej możliwości. Ale cały mecz nie generowali czystych pozycji. Tam nie ma systemu, lub to co generuje podwojenia i czyste pozycji przeciwko 6ers nie działało, znów za mało meczy LAC widziałem by oceniać.
    6ers potrzebowali 40 kilku minut dobrej obrony by Kawdi zmęczyć, wcześniej co chwila przeciwnicy wracali do meczu. 30 proc za 3p nie pomogło w budowaniu przewagi.

    (2)
    • Array ( )
      Marian Paździoch syn Józefa 12 Luty, 2020 at 14:15

      W sumie w tym meczu to jedyne czego zabrakło to przyzwoitej skuteczności PG13 i Lu. Gdyby rzucili te swoje 30 kilka procent to końcówce nie byłoby straty tylko kilku punktowe prowadzenie. W ogóle to w ostatnich meczach George jakość tak niemrawo.

      (2)
    • Array ( )

      I thought our movement could have been better. Swinging the ball a little more and attacking the second side. They were pretty much forcing us to play one-on-one isolation ball. If we would have moved the ball and kept it hopping, we could’ve been more successful.

      Komentarz PG13

      (-1)
    • Array ( )

      @Marian Pazdzioch…

      Tu się należą komplementy dla obrony 6ers. Jasne, że jakby miał lepsza formę to PG13 by swoje trafił niezależnie.
      Ogólnie poziom talentu ofensywnego w Clippers jest… Nieporównywalny do innych drużyn nba.

      (2)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    To faktycznie ten Kawhi powinien brac nawet 2 mecze wolnego. Jedyne co boli tego gościa to chyba dupsko. Lubie go za skromność i umiejętności, mało kto może się z nim równać ale skoro ma load management z powodu ponoć kontuzji to chociaz mógłby udawać ze ją ma a nie fruwa. Dlatego chociażby wolę LeBrona, chlop też ma swoje wady ale chociaż gra, wychodzi bo go cieszy ta gra. Dla Kawhiego najwyraźniej to tylko praca, którą dodatkowo odpuszcza

    (26)
    • Array ( )

      Kawhi nie jest skromny tylko cwany i wyrachowany. Też się na to kiedyś nabrałem

      (34)
    • Array ( )

      Dobrze to kolego ująłeś. Media też kreowały go na skromnego MVP finałów jezdzacego stara Astra LPG, jak widać pozory mylą.

      (8)
    • Array ( )

      Wychodzi na to, że Kawhi Was wszystkich w huija robił i robi.W PO nie będzie zmiłuj dla Lebrona,Kawhi nie odpuści.

      (2)
    • Array ( )

      Może sobie i go nawet zbić, tylko chodzibo to, że mnie by gryzło sumienie jakbym takie rzeczy odkasztaniał ale moze najwyraźniej on go nie ma.

      (1)
    • Array ( )
      Marian Paździoch syn Józefa 12 Luty, 2020 at 14:20

      Wystarczy ze w PO któremuś z nich trafią się ze dwa słabe mecze czy jakiś drobny uraz i jest po Houston.

      (0)
    • Array ( )

      Po prostu jak Forbesowi nie wpadną trzy pierwsze rzuty to potem strasznie mu pewność siebie spada. To jest typ zawodnika, który jak nie idzie w trakcie meczu to w czwartej kwarcie przy wyniku na styku nie weźmie na siebie ważnego rzutu.

      (1)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Czy jest możliwe wygranie tytułu grając small ball?
    Może i jest, co udowadniali choćby GSW (ich główna, zabójcza piątka: Curry, Klay, Iggy, Barnes/KD, Draymond), ale nie w waszym wykonaniu, Panowie Rakiety.
    Za mało boiskowego iq, za mało cold blood, za dużo izolacji, co za tym idzie, za mało ruchu piłki, za dużo trójek, a w PO z tym nie będzie już tak łatwo, trzeba przejść na półdystans no i przede wszystkim, za dużo orania 8 graczy, gdy reszta nie wychyla się cały sezon zza ławki .
    W PO to się na Was zemści.

    (17)
    • Array ( )

      jak im siedzi to wygraja z kazdym ale w playofach przy czterech meczach do wygranej z taka gra moga wyrwać najwyżej 2 mecze z potentatami….

      (0)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Pelikany ostatnimi czasy grają piękną koszykówkę, do tego Zion widać gołym okiem robi różnicę na boisku. Te ofensywne zbiórki nad Hassanem to poezja 🙂

    (5)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    ADMIN !!! ZAMAWIAM SZTUKĘ W CIEMNO!! Powtarzam :Jedna sztuka dla Dominika!!! Czy adres do wysyłki mogę podać?

    (0)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    Odnośnie książki…
    Nie wiem jak Admin zamierza wydać książkę. Czy już podpisałeś jakąś umowę z wydawnictwem?
    Jest taki gość jak Michał Szafrański (Finansowy Ninja) który książkę zdecydował się wydać sam i na jego blogu opisuje bardzo dokładnie jak to zrobił oraz przedstawia bardzo dużo danych (finansowych) odnośnie wydawania książki.
    Może tam znajdziesz jakąś inspiracje.
    Pozdrawiam

    (4)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    Heh,mam silne wrażenie ,że Leonard przejściem do Clippers trochę spapral sobie całkiem nieźle zapowiadające się legacy.Na ten moment Toronto organizacyjnie wygląda o wiele pewniej niż,mocno partyzantcy (mimo gwiazdozbioru)Clippers. Cóż,playoffy wszystko zweryfikoja

    (1)
  13. Array ( )
    Odpowiedz

    Książka bedzie kupiona napewno. Generalnie jeden z lepszych o ile nie najlepszy portal o Nba. Trzymajcie tak dalej bo robicie mega dobra robote. Pozdrawiam.

    (0)
  14. Array ( )
    Odpowiedz

    CP3 season high 31pkt. Dobrze wiedzieć ze przy niemocy strzeleckiej kolegow nadal potrafi zdobywac duzo pkt sam

    (3)
  15. Array ( )
    Odpowiedz

    Clippers zajmą 4-5 miejsce i w drugiej rundzie trafiają na LAKERS.Można dojść do wniosku , że im bez różnicy w której rundzie spotkają się z Lakers,i tak ich muszę pokonać.Może nie chcą spotkać się z nimi w finale konferencji, mniejszy hype to Lepiej dla Clippers,oni chcą tylko mistrzostwa.

    (-1)
    • Array ( )

      Lol, brzmi prawie jak te opowieści o strategii Popa, ze przegrywa żeby siły zespołu nie ujawnić za wcześnie kilka lat temu.

      A Elvis żyje… mieszka z Bobem Marleyem, Tupaciem i zielonymi ludkami na księżycu 😉

      (3)
  16. Array ( )
    Odpowiedz

    Bardzo dobry, ciekawy przede wszystkim artykuł. Można by rzec – lyknalem go szybko. Opowiada o losach koszykarzy, głównie opisy poczynań gwiazd NBA. Super moim zdaniem inicjatywa. Śledzę od wielu lat i z większością się zgadzam – szanuje osobę admina i gości. Kluczowa role odgrywają historie osobistości np James Hardyn oraz Markus Eeton. Pozdrawiam cała załogę.

    (1)
  17. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe M@D.
    Odpowiedz

    Szanowni Redaktorzy,
    czy mógłbym prosić byście wpisywali do linijki statystycznej ilość trafionych/oddanych rzutów 3punktowych Bena S.?
    Było by to miłe, bo da jasny obraz sytuacji. Gdy Ben nie zacznie rzucać/trafiać Sixers nie rozwiną skrzydeł, a przede wszystkim Ben i Joel.
    Przykład z dziś: Ben Simmons (26 punktów 12 zbiórek 10 asyst 0/0 3pkt)
    Z góry dziękuję i serdecznie pozdrawiam
    [email protected]

    (-3)
  18. Array ( )
    Odpowiedz

    Przypominam, że w Clippers gra zawodnik nad którym wszyscy się spuszczali w ostatnich PO,a sory LeBron go weźmie do krycia hahaha

    (2)
  19. Array ( )
    Odpowiedz

    40 asyst!!! A kto pamięta jak Bullsi chwilę po drugim
    odejściu Jordana kolektywnie zaliczyli w meczu jedną asystę? To był ten sam rok kiedy Dickey (fifol#k) Simpkins (również z Bullsów) wyszedł w koszulce z napisem Smipkins. Śmiechy z trybun skwitował mówiąc „Poczekajcie na wynik”. Bullsi zostali zmiażdżeni. Jak prawie za każdym razem tego sezonu. Kurła co to było wtedy, tera to jest nic!

    (4)
  20. Array ( )
    Odpowiedz

    Czepiacie się Leonarda o jego kontuzji a chłopak się wypowiadał , że kolana mu już nie przeszkadzają.Odpoczywa żeby grać po 40min co mecz w PO i co wy na to?

    (0)
    • Array ( )

      Za to LeBron świętoszek,robi wsad ŚP Kobasa i mówi, że zrobił go od tak, że nie wiedział , że kiedyś Kobe taki zrobił….brak słów.

      (-2)
  21. Array ( )
    Odpowiedz

    Z Houston się gra koszmarnie wszystkim, jedna wielka męka ale chyba mistrza z tym nie zdobędą, może gdy by mieli mądrzejszego trener który nie orał by siedmioma graczami ,a dziesięcioma??jedenastoma…co do LAC to czy oni muszą wszystko wygrywać? Przecież żadnego rekordu nie gonią, grają jak przeciwnik pozwala dziś 76 byli w dobrej formie i tyle pokonali ich..to nie finały halo!!Hart ma naprawdę papiery na kogoś w typie Butlera, tylko więcej zaufania i minut oczywiście.

    (2)
    • Array ( )

      przecież kilka dni temu dostali bęcki od philly… a to, że nie mówią, nie znaczy, że nie gonią

      (-1)
  22. Array ( )
    Odpowiedz

    Admin, zrób preorder, zobaczysz ilu będzie chętnych tak +/-. Nie wpuścisz się w maliny albo nie niedosaczujesz nakładu przy preorderze. Teraz w dobie selfpubliszingu nie będziesz miał problemów z realizacją nawet małych nakładów typu 1k. Oby to była wersja papierowa, ebooka od biedy poczytam. Ale zamówić na bank zamówię.

    (3)
  23. Array ( )
    Odpowiedz

    “…to już kwestia stylu i przewagi parkietu.” Dziękuję za te słowa autorowi. Kiedy w 3 kwarcie Broda niszczył rywala niemożliwymi trafieniami, Rockets wcale nie osiągali znaczącej przewagi. Choć dojechani Celci nie mieli dobrego dnia, wciąż pozostawali w grze. Jednak ten fragment zasiał wygraną. W 4 odsłonie Harden nie robił już wielkich rzeczy, ale w każdej akcji wymuszał przewinienia zbliżonych doń obrońców. To samo Russ. I to jest istota gry w Houston. Grać najszybciej jak się da, bo wówczas dochodzi do zwarć. Przez cały mecz wywierają presję na sędziach, a D’Antoni jest z nich najgorszy. Gdybym znał tylko taką koszykówkę, nie chciałbym mieć z tym nic wspólnego.

    (0)
  24. Array ( )
    Odpowiedz

    Tak mnie naszło, PG to jest miękka faja w PO, coś takiego jak DeRozan… Mamy RS i już teraz widać, że jak jest tylko mecz “na szczycie” to jest cieniem samego siebie, to co my zobaczymy w PO. O Kawhi w PO się nie ma co martwić, on swoje 35 PPG zrobi, ale kto zdobędzie resztę punktów jak pozostałym zaczną się nogi trząść?

    (-1)

Odpowiedz na „BananAnuluj pisanie odpowiedzi

Gwiazdy Basketu