fbpx

Wielki powrót LeBrona do Cleveland, 24 kolejne zwycięstwa Miami

18

heat @ cavs

Właściwie powinienem napisać: wielki powrót LeBrona w Cleveland bowiem goście przegrywali w tym meczu 27 punktami!!! Spotkanie rozpoczęło się z 35 minutowym opóźnieniem gdyż z ekranów zawieszonych nad parkietem kapała oleista maź. Cavaliers występowali bez trójki podstawowych graczy w osobach: Kyrie Irvinga (bark), Diona Waitersa (kolano) oraz Andersona Varejao (wysięk krwi do płuc).

Heat zaczęli jakby to były wakacje: grali pasywnie, bez energii na tablicach, leniwie oddawane rzuty odbijały się od obręczy, a wszelkie bezpańskie piłki padały łupem gospodarzy. Alonzo Gee wjeżdżał prosto w stojącego na prostych nogach LeBrona, Tristan Thompson zbierał i dobijał piłki krótkimi hakami, a Shaun Livingston wykorzystywał spóźnione rotacje na obwodzie by przedostawać się z piłką w pole trzech sekund. Cavs dominowali na tablicach 27-12, nic więc dziwnego, że osiągnęli w pierwszej połowie dwadzieścia punktów przewagi. Druga połowa rozpoczęła się podobnie, prowadzenie gospodarzy urosło do 27 oczek, a każdy kibic w Quicken Loans Arena przecierał oczy ze zdumienia…

Nagle twarze zawodników Miami stężały, a na parkiecie zrobiło się cicho. Nie szło im w ataku i podskórnie wiedzieli, co się szykuje. Eric Spoelstra ściągnął ochronny pokrowiec z czegoś, co przypominało pulpit sterowniczy… panowie nie mamy wyjścia, muszę uruchomić tryb playoffs. Chłopaki popatrzyli na siebie, ostatnim razem rekuperacja stawów po takiej przejażdżce zajęła im tydzień… No cóż, historyczna seria zwycięstw wymaga poświęceń, mamy 19 minut na odrobienie 27 punktów. Ruszajcie! To mówiąc wcisnął czerwony przycisk… Po chwili dało się słyszeć charakterystyczny szum turbiny potężnego silnika z napisem “Miami Heat Defense”…

czytaj dalej >>

1 2

Ostatnie Wpisy

18 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    miami nie wygralo tego meczu ,tylko cleveland go przegralo na wlasne zyczenie.dostana baty w play off zobaczycie .za bardzo sie forsuja

    (0)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Tak jest bravo HEAT polujemy na 33 zwycięstwa . Oni są najlepsi . @grzes żebyś się nie zdziwił jak zdobędą mistrzostwo

    (0)
  3. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Guti
    Odpowiedz

    Co za mecz..pierwsza polowa kaszanka w wykonaniu Heat. Druga tryb mistrz…Co za emocje, a myslalem ze to bedzie spacer po parku:)

    Let’s Go Heat !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    (0)
  4. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Hater
    Odpowiedz

    Fajnie napisany art propsy 🙂

    Nie ma bata na Heat w tym sezonie. Każdy inny wynik niż zdobycie przez nich tytułu będzie zaskoczeniem.

    (0)
  5. Array ( )
    Zdjęcie profilowe mily
    Odpowiedz

    Wielkie brawa za powrot z dalekiej podrozy, ale nie spodziewalem sie ze Cleveland grajac bez irvinga, waitersa postawia im tak trudne warunki…no moze inaczej ze Heat az tak ich oleja, mysleli ze to bedzie spacerek, ale jak widac nawet mocno pokaleczona druzyna potrafi postawic twarde warunki nawet mistrzom. Dlatego tymbardziej nalezy sie szacunek za kontynuowanie tej magicznej serii, mysle ze w innym przypadku trener Heat olal by calkowicie juz ten mecz nie chca forsowac swoich graczy. No i nie zanosi sie na koniec tego wszystkiego bo jutro graja u siebie ze slabymi Pistons a potem tez u siebie z Bobcats wiec mozna powiedziec ze 26 wygranych albo i wiecej w zasiegu reki. wlasciwie to patrzac na kalendarz to maja tylko albo az dwa trudne mecze na drodze do 34 zwyciestw – pobicia rekordu z Chicago i San antonio – oba na wyjezdzie

    (0)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie dalo sie ogladac tej 1szej polowy. Warto napisac ze nigdzie w NBA nie bucza tak jak na lebrona w clevland, a facet wyciagnal swoj zespol z takicch opresji.. SZOK

    (0)
  7. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe CaliforniaKid
    Odpowiedz

    @ MVP Stary weź pod uwagę gdybyś Ty był od zarania dziejów fanem Cleveland, chodziłbyś na każdy mecz, na Twoich oczach rodziałby się legenda klubu – LBJ i na początku swego prmie time w momencie gdy tak jak powiedziałeś wyciągnął swoją ekipę z totalnego dołu odchodzi i gwiazdozbioru w Miami. Co byś czuł?

    (0)
  8. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Dodox
    Odpowiedz

    To trzeba być na prawdę słabą drużyną żeby nie utrzymać takiego prowadzenia , Clevland jest tak słaby że ja nie mogę , co za ludzie , mam nadzieję że Kyrie stamtąd wyjdzie…

    (0)
  9. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe greenstw
    Odpowiedz

    Świetnie opisane włączanie maszyny Heat 🙂 Z tym, że Heat prawie zawsze włączają 6 bieg w obronie od 3 kwarty. Co do Irvinga – sam jestem ciekaw czy Norris by go utrzymał w końcówce, czy siedziałby na nim Bron po prostu…

    (0)
  10. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Puter
    Odpowiedz

    Po pierwsze- dobry meczyk ze strony Ellingtona. Jednak może Cleveland znalazło drugiego porządnego shootera oprócz Irvinga. Po drugie- @Dodox to nie jest możliwe, aby Kyrie opuścił ten zespół. Dobrzy zawodnicy opuszczają słabe zespoły, legendy tworzą zespoły dobrymi. Amen.

    (0)
  11. Array ( )
    Zdjęcie profilowe mike9204
    Odpowiedz

    Dodox, prowadzenie trudno utrzymać, wystarczy, że drużyna przeciwna rzuci 2 trójki z rzędu, wybroni się z 3 akcje, np. jakimś efektownym blokiem i już w głowach się gotuje 🙂

    (0)
  12. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Art83
    Odpowiedz

    Szczerze mówiąc to wolałbym żeby Miami nie starało się usilnie bić rekordu Lakersów no bo na co to komu potrzebne i tak juz zapisali sie w historii z drugim rekordem. Pod koniec sezonu Bron, Wade itp. powinni siedziec większość meczu na ławie i zbierać siły na Playoffs.
    Zresztą coach Spoelstra napewno wie co robić.

    (0)
  13. Array ( )
    Zdjęcie profilowe WhiteD
    Odpowiedz

    @Puter czyli LeBron i Garnett musza byc slabi jak… Nie powiem co bo i tak wytnie to cenzura.
    Zawodnicy jako tako nie maja wplywu na to kto z nimi gra, moga miec wplyw na to jak sie gra – ale z pustego to i LeBron czy KG nie naleja, bo oni mieli takie druzyny ze wyprowadzka byla jedynym wyjsciem. Druzyne tworzy taki pan general manager – to on zbiera te bande i daje jej kontrakty. Jak z gma jest hmm pupa to wiele z tego nie bedzie, nawet jak masz na skladzie Kobe, Jordana czy LeBrona, KG, Pierce – jednym graczem se ne da. I jesli w cavs nie poszli po rozum do glowy – to Irving albo bedzie gwiazdorem druzyny ktora bedzie grac o chipsy i nachos, albo sie spakuje i przeniesie swoje talenty gdzies gdzie daja tez tytuly. Wiadomo ze swoje robi tez i kasa /ale nie wszystko, vide Nyk za Thomasa czy Orlando, aktualne Lal/ jak i miasto. Gwiazdy wola grac tam gdzie jest hmm historia, a jakos nie wala drzwiami i oknami do milwaukee czy cleveland…

    (0)
  14. Array ( )
    Odpowiedz

    @Puter zgadzam się z Tobą po części i nie zgadzam,Allen Iverson- według mnie najlepszy koszykarz w historii NBA nie zmienił klubu stał się legendą ale nie zdobył mistrzostwa.Lebron James, najlepszy koszykarz ostatnich lat, zmienił klub i zdobył mistrzostwo i zdobędzie 2 w tym roku.To wszystko zależy od mentalności danego człowieka i chęci własnych osiągnięć kosztem opini innych.
    Pozdrawiam !

    (0)

Gwiazdy Basketu