fbpx

Wrócić albo nie wrócić? Oto jest pytanie

17

23

Tydzień bez przepowiedni o wielkim powrocie jest tygodniem straconym – tak, w ironiczny sposób, można podsumować rewelacje ostatnich tygodni dotyczące kilku głośnych nazwisk “starej gwardii” NBA. Newsem dnia wczorajszego była wzmianka o tym, że Ray Allen jednak/rzekomo/podobno/raczej (niepotrzebne skreślić) nie podpisze kolejnego kontraktu w lidze… swoje nawrzucał, teraz pora na innych:

Też mi coś. Legendarny snajper i dwukrotny mistrz NBA, robi obecnie to, co większość emerytowanych zawodników na Wschodzie USA: mieszka sobie w Miami, ciesząc się upalną pogodą i grając w golfa. Od czasu do czasu robi sobie przerwę, by popatrzeć jak latynoska gosposia ściera kurz z licznych trofeów stojących na kominku lub odpala internet by poobserwować cyferki rosnące na jego prywatnym koncie, gdzie obok blisko 185 mln $ zarobionych na grze w koszykówkę, znajdują się również (między innymi) wpływy z licznych umów sponsorskich czy tantiemy za kultowy film “He Got Game”.

Dobrze jest być koszykarską legendą. Sugar Ray, w przeciwieństwie do innych kolegów po fachu (jak choćby będący w podobnym wieku Rasheed Wallace) nie omija jednak szerokim łukiem sali treningowej, ponieważ jego etyka pracy i dbałość o własne ciało nie pozwala mu zajść w “ciążę spożywczą” nawet po zawieszeniu butów na kołku. Nie uszło to uwadze wielu generalnych manedżerów NBA, więc jego agent odbierał już telefony od przedstawicieli Cleveland, Clippers, Warriors, Spurs, Bulls, Wizards i Grizzlies…

No cóż, muszę Was zmartwić. Według najnowszych informacji do przerwania emerytury raczej nie dojdzie:

Ray Allen skłania się obecnie ku zakończeniu kariery (Brian Windhorst, ESPN Cleveland)

1

Skąd taki news? Prawdopodobnie chodzi o to, że Ray od początku miał obiekcje co do przeprowadzki z gorącej Florydy do zapyziałego Ohio. Największym wabikiem miała być wizja zdobycia trzeciego tytułu (a drugiego u boku LeBrona Jamesa) jednak obecny układ sił w lidze wcale nie daje gwarancji na powodzenie tego planu, powiem więcej – przedsięwzięcie byłoby więcej niż ryzykowne.

Nie mówię, że tak jest na pewno w przypadku Raya Allena, ale schemat wracam/nie wracam powiela się nader często w kuluarach NBA. Ciężko mi oprzeć się wrażeniu, że chodzi nie tyle o faktyczny powrót na boisko, co o przypomnienie się kibicom/sponsorom, o napędzenie wiatru w żagle własnym biznesom, czy zwykłe sprawdzenie jak sprawy stoją. Przecież, co do cholery może się stać złego? W najgorszym wypadku zarobi się kilka ładnych $.

Początek sezonu sprawił nam zawód w postaci decyzji o zakończeniu kariery przez Steve Nasha. Niepewność związana z jego powrotem lub odejściem ciągnęła się w zasadzie przez dwa lata. Nie tak dawno świat oszalał na wieść o prawdopodobnym powrocie T-Maca. Kilka treningów z Kobe Bryantem, a media z całego świata już wieszczyły “zmartwychwstanie” jednego z najbardziej utalentowanych graczy wszech czasów.

CZYTAJ DALEJ >>

1 2

Ostatnie Wpisy

17 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Moim zdaniem, Allen wracając wcale by nie rozmieniał kariery na drobne, wciąż pokazuje, że może rzucić kluczową tróje w finałach. Napewno pomógłby kilku drużynom walczącym o tytuł. Także O’Neal może przydać sie np. Mavericks czy nawet wrócić do GSW.

    (21)
  2. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe TracyMcKobe
    Odpowiedz

    Mówcie co chcecie, ale ja uważam, że Walter Ray Allen nadal jest jednym z najlepszych zawodników rzucających za 3 w całej lidze. Jego powrót do JAKIEJKOLWIEK drużyny NBA namieszałby diametralnie. Nie będę ukrywał bardzo lubię Ray’a, można by nawet powiedzieć, że jestem jego fanem, szanuję jego i jego etykę pracy. Mało kto utrzymuję kondycję na tak dobrym poziomie, na emerytce. No chyba, że jesteś Reggiem Millerem, masz nogi z waty i brzuch jak u modelki od urodzenia to nigdy nie przytyjesz, ale to co innego 😉
    Jego przejście do Cavs moim zdaniem to bardzo ryzykowne posunięcie, Cleveland grają za przeproszeniem słaby basket, co najmniej 5 ekip mogę naliczyć, które lepiej spisują się od Cavaliers. Co jak odejdzie do Cavs, a Ci odpadną po 2 rundzie z Toronto, czy Wizz. Sugar Ray wybierze prawdopodobnie niedługo przed PO.
    Powinien wrócić, aż łezka się w oku kręci, że mogę już więcej nie zobaczyć Allena na parkiecie NBA.

    (12)
  3. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Bob Costas
    Odpowiedz

    Mavs, Cavs i Warriors powinni teraz bić się o Tarika Blacka którego zwolniło Houston, chłopak na prawdę nieźle zastępował Howarda i na ławkę będzie świetny a do tego rookie więc tani i perspektywiczny.

    (11)
  4. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Garnetto
    Odpowiedz

    Nie za bardzo wiem jak grał, ale w 2005 zdobył 55 pkt i 11 zbiórek przeciwko Bucks, brał też udział w bijatyce w Detroit razem z Artestem.

    (0)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    I przegrali z detroit 23 punktami.
    Widać ze jeszcze troche zejdzie zanim sie zgraja. Ten sezon mogą skonczyć nawet na 1 rundzie PO. Tyle głupich strat.

    (-1)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    do TracyMcobe napisales ” Co jak odejdzie do Cavs, a Ci odpadną po 2 rundzie z Toronto, czy Wizz. Sugar Ray wybierze prawdopodobnie niedługo przed PO.” idąc tym tropem on powinien przyjsc do druzyny ktora bedzie 3:0 w finale wygrywal. Jesli Ray Alen chce przyjsc tylko po to by dostac za darmo trzeci tytul to niech zostanie na emeryturze…ale sądze,ze on mysli inaczej i chce zawalczyc o ten tytuł wiec ryzyko musi byc wkalkulowane jesli odpadnie trudno…ja chętnie bym go widział w Spurs bądz Mavs i mysle,ze tam odnalazlby sie najszybciej.

    (0)
  7. Array ( )
    Zdjęcie profilowe NolaanF3
    Odpowiedz

    @Tymson11 chyba chciał pokazać że mimo tego że MJ był niezły po 2 emeryturze to nie powinien z niej wracać i rozmieniać legendy na drobne. I jakie znaczenie ma to czyj był to cytat?

    (2)

Gwiazdy Basketu