fbpx

wybitni Westbrook, Harden | dlaczego Rockets zwolnili trenera

30

har

portland vs houston 103:108 (OT)

Gospodarze zwolnili wczoraj trenera Kevina McHale. Cztery kolejne przegrane z zespołami, które powinni byli zdmuchnąć, przeważyły szalę. Przede wszystkim, wśród graczy nie widać było widać starań. Brakowało energii, sportowej złości. Przyjmowali porażki wzruszeniem ramion, bez brania na siebie odpowiedzialności.

James Harden zero aktywności w obronie, Ty Lawson pogubiony bez piłki w rękach, podkoszowi nieobsługiwani, masa strat. Defensywnie zespół popadł w ruinę, aktualnie tracą średnio 109 punktów na sto posiadań piłki przez rywali, co daje… 29. miejsce w lidze! Sami rozumiecie, że jak na ekipę, która w maju grała w finałach konferencji i przynajmniej teoretycznie wzmocniła się przez lato, było to nie do przyjęcia.

Ambitny właściciel klubu Leslie Alexander uznał, że nie ma na co czekać. W zachodniej konferencji nie ma czasu na prowadzenie dyskusji, tu trzeba wygrywać! Szkoda coacha, ale taki jest biznes. Za tegoroczne 11 meczów otrzyma 12 milionów dolarów. Jestem też przekonany, że nie będzie miał problemu ze znalezieniem nowej roboty. Miejsce McHale’a zajął dotychczasowy asystent JB Bickerstaff.

Dziś w nocy cudem wyrwali zwycięstwo ambitnym Blazers -> Corey Brewer “rzutem rozpaczy” doprowadził do dogrywki. “Broda” ciągnął w pojedynkę: 45 punktów, 11 asyst, 8 zbiórek, 5 przechwytów, 5 strat, 4/15 zza łuku, 19/20 rzutów wolnych… Na szczęście kilka trójek wpadło skrzydłowym.

> Dwight Howard (nazywany najbardziej dominującym centrem NBA) przez czterdzieści minut rzucał do kosza … 5 razy.

> Miejsce Lawsona w wyjściowym składzie zajął weteran Jason Terry (3 próby rzutowe w pół godziny).

Napiszę tyle: wyczekujemy powrotu (i defensywy) Patricka Beverleya, liczymy na rozciągnięcie gry ze strony Donatasa Motiejunasa. Aktualnie zespół pogrążony jest w głębokim kryzysie.

maj

Ponadto, ustawienie klubu NBA pod jednego, zwłaszcza obwodowego zawodnika, jakkolwiek wybitny by nie był nigdy nie przyniosło jeszcze pierścienia. Próbował wczesny Michael Jordan, próbował Iverson w 2001 roku, próbował młody LeBron albo Kobe po odejściu Shaqa. Ostatnim, który podobnej sztuki w pewnym sensie dokonał był Hakeem Olajuwon 1993/1994.

Koniec końców, albo zacznie się zespołowe granie w Houston albo wyżej nie podskoczą. Domysły: McHale próbował zbilansować zespół, podzielić role w ataku, ale napotkał opór niedoszłego MVP, który swoim brakiem zaangażowania wysadził go z siodła? Być może Rockets winni zwolnić raczej Khloe Kardashian? Niektóre dotychczasowe akcje w obronie Hardena to dosłownie sabotaż.

CZYTAJ DALEJ >>

1 2 3

Ostatnie Wpisy

30 comments

  1. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Fric
    Odpowiedz

    No Howard. Czas pokazuje że obojętnie jaki tytanem byś nie był, bez techniki i głowy nie masz czego zbytnio szukać. Wyjątek który potwierdza regułę to Shaq.
    Pau Gasol wspomniany wcześniej Hakeem Duncan. Głowa i technika.

    (39)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Pelikany Juz moim zdaniem nie maja szans, zwlaszcza ze terminarz ich nie rozpieszcza. Czekamy na powrot Houston oczywiscie powinni grac Wiecej na howarda ktory Malo dostaje pilek ostatnio

    (27)
  3. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Tomaszooo
    Odpowiedz

    Kiedyś gdzieś przeczytałem że Cousins jest chyba najlepszym centrem w obecnej NBA czy coś takiego.. 🙂 przynajmniej mi się tak wydawało, że czytałem takie gówno 🙂 tak czy inaczej są powody dla których nie dostaje powołania do ASG

    (-12)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    @Fric – jeśli Shaqa porównasz z Hakkemem, to troszkę masz rację z tą techniką. Ale jak porównasz go z większością dzisiejszych C – to Wielki Arystoteles był gigantem technicznym.
    Co do Hardena – przecież on od lat jest “o krok od wielkości” właśnie z powodu – obrony “wybitnej inaczej”. Wszyscy wielcy na tej pozycji byli w obronie przynajmniej dobrzy. Harden nie jest…
    Szczególnie widać to w tym sezonie.
    Co do Westbrooka – od lat powtarzam, że Wes zasługuje na własną drużynę, taką która będzie go wspierać, tuszować błędy i wzmacniać mocne strony – drużyna skonstruowana jak Phila dla A.I. – to moim zdaniem jedyny układ, w którym nasz Żółw Ninja – może odnosić prawdziwe sukcesy.
    Z Durantem – mogą być tylko dobrzy. Jasno pokazuje to czas kiedy jeden z nich jest kontuzjowany – drugi gra lepiej. Znaczie lepiej.

    (12)
  5. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe baniakg1
    Odpowiedz

    @Yoozek ( Sroozek)
    A pajac koniu ma w dupie to że będziesz do końca życia tyrał na 1500 zł miesięcznie i ch**a się dorobisz. Stary o to tu chodzi właśnie to jest ta mała różnica…

    (-30)
  6. Array ( )
    Zdjęcie profilowe wesley
    Odpowiedz

    Celem OKC powinno być zatrzymanie KD i wytransferowanie Westbrooka bo jest dużo wart i za niego można by otoczyć Durexa świetnymi graczami.

    (18)
  7. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Sprewell
    Odpowiedz

    @ Idoru

    Bzdury gadasz. OKC bez Duratna się nie liczą co pokazał zeszłoroczny sezon (pare sezonów wcześniej jak obaj byli zdrowi grail w finałach z Heat). A to, że Westbrook gra lepiej jak nie ma Duranta to chyba normalne bo ktoś musi na siebie wziąść dodatkowe rzuty.

    (29)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Idoru -> i co ta Philla z tym Iversonem osiągnęła? Z pewnością Westbrook o tym marzy aby osiągnąć tyle ile Iverson. Albo Marbury. Albo Francis.
    A wszystko do tego zmierza.

    (9)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Może tego w statystykach nie widać ale kd ma OGROMNY wpływ na OKC i to widać gołym okiem. Jakby grał durant a westbrook miał kontuzje to takiej różnicy by nie było bo chyba każdy wie co robi durant w formie. Aż się gacie trzęsą

    (11)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Ciekawe kiedy George dostanie w twarz i będzie chodził z siniakami. Super %ipa Cousins i c%oty z zarządu NBA. Powinni wywalić tego id%otę Cousinsa bo nigdzie z nim nie dojdą. To baran.

    (-3)
  11. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Ky2
    Odpowiedz

    #Fric Shaq moze nie mial fenomenalnej techniki ale mial za to straszna lekkosc w swoich ruchach i wysoki IQ koszykarskie .

    (11)
  12. Array ( )
    Zdjęcie profilowe all3
    Odpowiedz

    Moim zdaniem jestescie niesprawiedliwi w stosunku do Howarda. DH robi swoje zbiera blokuje i jest przede wszystkim zdrowy to system gry sprawia, ze nie ma zbyt duzo okazji do rzutów. Bardzo dobrze, ze trenera zmienili pomimo bilansu wcale go nie uwazalem za wybitnego trenera. Podejrzewam, ze beda go bronic fani Bostonu bo u nich to typowe;) prawda wyglada tak, ze wina lezy w systemie i samym Hardenie bo raz ze rzuca wszystko zabierajac innym gre, dwa rzuca na b. slabej skutecznosci, 3 nie broni bo jest zmeczony ofensywa, 4 gra duze minuty co spowoduje ryzyko kontuzji oraz przemeczenie na PO. Taki Lawson moglby pokazac sie z dobrej strony, ale potrEbuje pilki w rekach skorzystal by przy tym rowniez Howard. Brak bilansu

    (17)
  13. Array ( )
    Odpowiedz

    @MrT: Cousins grał w ASG, co prawda jako zastępstwo, ale zawsze. Martwi mnie bardziej jego samolubność także w ataku- taką grą może miażdżyć Valanciunasa w jego słaby dzień, ale daleko na tym nie zajedzie. Shaq też samodzielnie niszczył, a bez kumpli z zespołu nie dawał rady samodzielnie pociągnąć do zwycięstwa.
    @Ky2, Fric: Shaq wbrew pozorom nie był taki pozbawiony techniki- dobra praca stóp, Black Tornado czyli po obrocie do kosza, niezły rzut hakiem- wiadomo nie jemu równać się z Olajuwonem lub Robinsonem, ale jak na takie warunki technika użytkowa na wystarczająco wysokim poziomie. A Howard? Nawet w latach “dominacji” jak miał przeciwko sobie starego Shaqa lub kulawego Minga nie potrafił nic zagrać. Jedynie co to dobrze broni pick and rolle i cały czas straszy blokiem- ale ofensywa to tragedia, a tyle razy wspominałem, żeby częściej grał po obrocie, bo to jedyne co dobrze mu w ofensywie wychodziło.

    (3)
  14. Array ( )
    Odpowiedz

    @ Sprewell – pisząć o Westbrooku, nie miałem na myśli dzisiejszej OKC, ale wyimaginowanej drużyny. Dzisiejsza OKC tak samo bez Duranta, tak samo bez Westbrooka nie jest contenderem.
    Po prostu uważam, że grając razem, w dzisiejszej OKC – obaj nie moga w pełni błyszczeć. Z mała różnica – Durant aby odnosić sukcesy – może wpasować się niemal w każda drużynę, natomiast R.W. – jak pokazało zeszłoroczne P.O. do sukcesów – potrzebuje tak jak A.I. w 2001 drużyny celowej – bez Duranta. Nie koniecznie musi to być OKC.

    (1)
  15. Array ( )
    Odpowiedz

    @Gatiss – finały NBA – drużyna rzemieślników +A.I. to mało?
    Chodzi mi o to, że RW jak AI – nie da się zmienić, i albo się go wykozysta maksymalnie (tak jak zrobiono to w Philli z A.I.) – albo będzie rzeczywiście – jak ze Starburrym, czy Francisem.
    Piszę o “zagospodarowaiu” talentów RW, przy akceptacji jego słabosci, bo takie zjawisko jest niepowtarzalne i fajnie się go oglada, więc żal aby się zmarnował w przeciętności jak wyżej wymienieni.
    Po drugie, żal mi KD – gdyż w takim układzie nie ma szans na sukces w PO, niezależnie jak dobrze będzie grał.

    (1)
  16. Array ( )
    Odpowiedz

    nie chcę już nawet drążyć tematu kardashianek, nie chodzi już nawet o jej wpływ na kogokolwiek, ale cholera, moim zdaniem ona nawet nie jest ładna.

    jedyne co mi przychodzi do głowy…. to musi robić cuda w seksie 😀 hahahaha

    (11)
  17. Array ( )
    Zdjęcie profilowe all3
    Odpowiedz

    Nie wiem od czego to zalezy ale czasem nie da sie komentarza dodac wychodzi jakis blad. Mam jeszcze jedna sugestie do portalu. Mozna zrobic cos takiego, ze jesli ktos napisze tekst do starszego tematu bylo by to gdzies z boku wyswietlone. Pewnie bylo by to kosztem reklam, ale gdyby gdzies takie miejsce zagospodarowac latwiej mozna bylo by sie odniesc do jakiejs wczesniejszej dyskusji, jak rowniez bylo by widac w jakim temacie bylo cos napisane.

    (0)
  18. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Fric
    Odpowiedz

    Z trenerem się zgadzam. Ale Howard juz raz pokazał w Orlando i drugi w LA co jest grane…
    Co do tyrania za 1500..wole tyrac ale mieć ambicje. Są w życiu ważniejsze rzeczy niż pieniądze.

    (9)
  19. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Ciuus
    Odpowiedz

    Sprytnie sprytnie….
    Najpierw Horford wpakował łapy w twarz Cousinsa, a później jak w odwecie dostał sztukę to przysapał do sędziów….
    Bieda na maxa. Same cwaniactwo wykorzystać nie dającego sobie w kasze dmuchać DMC 🙂

    (-2)
  20. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Ciuus
    Odpowiedz

    Co do OKC 🙂

    Napiszę tylko tak….. Łatwiej o topowego PG czy o topowego SF/PF ?

    I to jest odpowiedź na pytanie kogo OKC powinna zatrzymać bo z RW nie mają żadnych szans na jakikolwiek sukces. Bez trudu wymieniliby Westbrooka praktycznie na każdego rozgrywającego w lidze, a jest on niezbędny aby wykorzystać ponadprzeciętny talent Ibaki, który obecnie odgrywa rolę parobka oraz shooterów w postaci Morrowa czy Weitersa. A i Kanter na miarę swoich umiejętności dostaje za mało piłek.
    Dlaczego Westbrook, a nie Durant ?
    Bo Durant nie potrzebuje piłki w łapach aby być efektywnym dla zespołu. Westbrook musi zmonopolizować piłkę aby w ogóle zaznaczyć swoją obecność na parkiecie. Nie ma jakiegoś wybornego rzutu zza łuku, a i przeglądem parkietu nie grzeszy tak więc albo ma piłkę albo staje się bezproduktywny.
    OKC popełni błąd zatrzymując RW i jeszcze większy jak pozwoli odejść Durantowi, a ten na pewno odejdzie chcąc sięgnąć chociaż po jeden pierścień.

    (2)
  21. Array ( )
    Odpowiedz

    jak dla mnie, Rockets spanikowali/
    wiosną Western Finals, a teraz 4-7 i mocne lanie od Warriors na początek sezonu – nie o to chyba chodziło.

    nie mogli zwolnić żadnego zawodnika, więc zwolnili trenera. na mój gust, i nie mówię tego od dzisiaj :], Kevin McHale był trenerem przeciętnym, co wcale nie dyspensuje zawodników od winy.

    Rockets nie mają po prostu liderów z najwyższej półki mentalnej twardości i z obsesją zdobycia mistrzostwa. Howard to duże dziecko, do świadomości czym jest legacy dojdzie gdzieś około 50-tki. James Harden wygląda na gościa, któremu jest wszystko jedno, wygram czy przegram : hej, bracie, to tylko koszykówka, życie jest po to by bawić się, cieszyć, a nie spinać z powodu jakiegoś pierścienia mistrzowskiego. zarabiam fenomenalnie, spełniłem marzenie, nie czuję ciśnienia, podaj faję, brachu. jamajska filozofia życia i podejścia do zawodu.

    dlaczego tak sądzę ?
    bo widze co się dzieje.
    gdyby Harden naprawde chciał tytułu, zostałby jednym z najlepszych defensywnych guards, a nie tkwił w pozycji jednego z najgorszych. zarabia liczne osobiste, kreuje z kozła, w każdym momencie mozę się wstrzelić zza łuku, to są niebagatelne zalety, a umiejętności Hardena są znakomite.

    nie ma jednak tego, co mieli Michael Jordan i Kobe Bryant, a obecnie ma LeBron James – żelaznej woli wygrywania i instynktu terytorialnego, pragnienia dominacji, zdolności do czerpania dodatkowej przewagi nad rywalami z powodu wykorzystywania presji jaka wiąże się z rywalizacją o być albo nie być.
    Harden sądzii, ze robi swoje zaliczając te 15 FTA i zdobywając 35 pts, a poza tym reszta go nie interesuje. swoje zrobiłem, a wy koledzy ? oj nie tak, panie kochany, nie tak, nie na tym polega liderszip, którym prowadzi się zespoły do mistrzowskich pierscieni.

    dorzucenie do składuy Lawsona, to był marny pomysł, bo mó/głby to być najwyżej dobry Sixth Man, gdyby tylko umiał włączać się do gry z ławki, co jest umiejętnością specyfixczną i trudną do opanowania, no i nie miał aż takiego ego.

    są tutaj veterani z misttzowskim doświadczeniem, ale Terry i Ariza to cenne dodatki, a nie podstawa składu.

    generalnie, ten zespół, wg mnie, potrzebuje trenerea, który po prostu da mu grać. macie i grajcie. Howardów i Hardenów nie da się zmienić. w ub sezonie mieli mnóstwo szczęscia, bo Mavs implodowali, a Clippers… jak to Clippers. w tym roku małe szanse na powtórkę aż tak szczęśliwego zbiegu okliczności.

    talentu kupa, ale mentalność.. tu pada niecenzuralne, acz rymujące się, słowo na “d”.

    nawet nie wiadomo, ile naprawdę jako coach wart jest McHale, bo odnosi się wrażenie, ze on raczej robił za wyrozumiałą babysitter, a nie za trenera z krwi i kości. w sumie, trudne doświadczenie dla byłego Celta, który rozegrał kilkanaście sezonów w jednym z najtwardszych zespołów NBA w historii, a teraz nagle musiał pracować z zawodnikami, którzy nie mają ani grama tego, czym dawna NBA była wypełniona po brzegi.

    znacznie bardziej imponuje obrazek graczy, którzy nie mają wiele talentu, ale walczą z nożem w zębach i nadrabiają wszelkie niedostatki sercem, niż widok gostków, którytch natura, albo Bozia, albo kto w co wierzy, obdarzyła wszystkimi potrzebnymi zaletami i talentami, a oni w ogole nie wykazują determinacji by je rozwijać i zamieniać na mistrzowskie zaszczyty.

    cóż za paradoks, że finalista konferencji [ciągle aktualny] jest i był zespołem oddalonym od mistrzostwa tak nieskończenie bardzo. nie chodzi o siłę Warriors, ale o słabości własne Rakiet.

    (8)
  22. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Ciuus
    Odpowiedz

    wielmozny pan P

    Nie zgodzę się tylko z jednym…. Z tym, że LeBron ma to coś co miał Jordan i Bryant bo niestety nie ma. Ale za to miał koleszków, któzy dali mu pierścień.
    Ani MJ ani KB nie uciekliby z Cleveland. Nie odpuściliby dopóki nie wygraliby na SWOICH zasadach. James to gracz kreowany na kolejnego po Jordanie bo ilość “Jordanów” w lidze musi się zgadzać.

    (-3)
  23. Array ( )
    Zdjęcie profilowe michal2211
    Odpowiedz

    Panie Ciuus. To Kobe był następnym Jordanem. Dlaczego? A może dlatego, że ta sama pozycja i styl gry :D. Lebron to Lebron. W sumie idąc tym tokiem to Wiggins ”następnym” Kobe? 🙂 I nie gadaj, że Lebron jest kreowany ponieważ każdy potrzebował zawodników do pomocy. Bryant miał Shaqa za młodu, a potem Gasola, Fishai wiele innych a Jordan Pippena i Rodmana i wiele solidnych, zaciętych graczy. Za to Lebron miał Allena(chyba nie muszę mówić czemu), Wade,Bosha,Chalmersa i innych. Koszykówka to sport zespołowy, a to, że Lebron jak się zachowuje to trudno, ale liczy się, że wrócił do Cavaliers i walczy z nimi o ten choćby JEDEN pierścień i mam nadzieję, że mu się uda.

    (1)
  24. Array ( )
    Odpowiedz

    Magic Johnson mówi ostatnio to co wszyscy wiedzą od lat. Odkrywca.

    Davis niestety sie posypie jak bedzie dalej chciał ciągnąć ten zespół. A to sie nie uda. Nie ma co sie przemęczać.

    (-1)

Gwiazdy Basketu