centered image

Zach LaVine: być jak Vince Carter

31

Wiecie co jest najgorsze dla artysty? Kiedy kojarzy się go wyłącznie z jednego numeru lub roli filmowej, podczas gdy ma się ich na koncie dziesiątki. Andrzej Grabowski zagrał wiele wspaniałych ról, ale dla 98 procent Polaków i tak na zawsze pozostanie Ferdynandem Kiepskim. Podobnie jest z Zacharym LaVine’em. Dla przeciętnego kibica jest głównie „tym kolesiem od wsadów”, ale to tylko jedna strona medalu. LaVine uwielbia mówić o swoich powietrznych wyczynach, ale coraz częściej zwraca uwagę na to, że jego gra już dawno przestała być monotematyczna. Dunki będą zawsze, ale teraz to już tylko deser, a nie główne danie.

Kim jest Zach LaVine

Wszyscy znacie LaVine’a z jego niebotycznego wyskoku (47 cali to po naszemu 120 centymetrów z jednej nogi!)  ale jakim prywatnie jest człowiekiem? Ta historia dużo Wam o nim powie. Pewnego dnia podczas swojego debiutanckiego sezonu Zach siedział w jednej z sieciowych restauracji w Minneapolis zajadając swojego ulubionego burgera, kiedy podszedł do niego jeden z fanów. Był wyjątkowo speszony i nieśmiały, ale LaVine szybko odkrył o co chodzi. Kibic Wolves był po prostu głuchy. Chłopak zaczął płakać, kiedy LaVine zaprosił go do stołu i zaczął używać języka migowego. Zach opowiadał o tamtej chwili: „To był dla niego ważny moment, jak i dla mnie”.

Jak zaczęła się przygoda Zacha z językiem migowym? Jeszcze w szkole średniej w Waszyngtonie, kiedy wybierał zajęcia z języka obcego. Wszyscy brali francuski lub hiszpański, ale LaVine chciał spróbować czegoś innego, dlatego zaciekawiły go lekcje z amerykańskiego języka migowego, w skrócie ASL. Razem z najlepszym przyjacielem i ówczesnym kolegą z drużyny szkolnej Perrionem Callandretem zapisali się na te nietypowe zajęcia i szybko je pokochali. Z początku Zachowi podobał się tylko sam sposób komunikacji, ale z czasem zaczął go obchodzić los głuchych i słabo słyszących. Poza tym znajomość języka migowego przydawała się na boisku. Callandret i LaVine nie używali na boisku słów, a… migali do siebie. Przeciwnicy nie mogli ich rozgryźć.

Give back

Dzisiaj Zach dalej wspiera społeczność ludzi mających problem ze słuchem, a zwłaszcza Metro Deaf School w St.Paul, w Minneapolis. Wspomaga ich finansowo, przekazuje odzież, niezbędne sprzęty, zapewnia posiłki, organizuje imprezy, a nawet treningi koszykarskie. To nie wszystko. Ufundował szkole własną kuchnię:

Nareszcie mogą sami sobie gotować, a nie składować sklepowe jedzenie. Nie mogłem na to patrzeć.

Co więcej, działalność charytatywna LaVine’a nie wynika z ligowych obowiązków, ale czystego serca. Budowę kuchni sfinansował przecież za wygraną w konkursie wsadów 2016, czyli sto tysięcy dolarów. Zach początkowo nie życzył sobie, aby prasa w jakikolwiek sposób dokumentowała jego działalność. Zrobił wyjątek na otwarcie nowej kuchni, chcąc rzucić nieco światła na problemy ludzi głuchych i słabo słyszących: „Oni nie traktują siebie jako niepełnosprawnych, więc i my ich tak nie traktujmy (…) Moja działalność? Nie robię tego dla poklasku. Robię to wyłącznie dla nich”.

Nie tylko wsady

Wróćmy jednak do spraw czysto koszykarskich. Timberwolves póki co zawodzą na całej linii, a nie tak przecież miało być. Uznany trener, fura talentu i totalna klapa w drugiej połowie meczów. LaVine gra jednak swoje. To jego trzeci sezon w lidze: średnia 20.4 punktów i rewelacyjne 49 % za trzy.

Ludzie z otoczenia Zacha mówią o nim „gym rat”: „Najchętniej siedziałby pół dnia na sali i grał, ćwiczył i grał”. Dlaczego młody jest aż tak ambitny? Cytując prasę: „Przez dwa lata słuchał tylko, jaki genialny jest Wiggins (numer jeden tego samego draftu, Zach poszedł z trzynastką). Przez ostatni rok znowu słuchał, jaki to genialny jest Towns. A on? Mówili, że potrafi skakać, maszyna do dunków i nic więcej. Strasznie go to wkurzało”.

Momentem przełomowym był tegoroczny All Star Weekend w Toronto. Zach został przesunięty z pozycji PG na „dwójkę” co pozwoliło mu rozwinąć skrzydła i nabrać pewności siebie. W drugiej części minionego sezonu średnie poskoczyły o 4 punty, a skuteczność rzutowa o 10 punktów procentowych. Statystycy NBA wyliczyli także, że z rogów boiska trafiał blisko 50 procent, zdecydowanie to jego klepka.

All Star Weekend

Gdy wrócił po wekendzie gwiazd Toronto, ludzie w klubie mówili: „Pojechał jako chłopiec, wrócił jako mężczyzna”. Slam Dunk Contest wygrał także w poprzednim roku, ale dopiero teraz traktowano go jak prawdziwą wschodzącą gwiazdę. Co więcej był nią, ponieważ w meczu Rising Stars Challenge został wybrany MVP, prowadząc Team USA do zwycięstwa nad Resztą Świata 157-154. Ponowne spotkanie wszystkich All Stars uświadomiło LaVine’owi, że może tutaj wrócić jeszcze wiele razy i to nie tylko jako „skoczek”. Zaczął marzyć, a ciężka praca podkuta pewnością siebie szybko zaczęła przynosić efekty.

CZYTAJ DALEJ >>

1 2

Ostatnie Wpisy

31 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Nienawidzę ludzi którzy mówią że „nic z niego nie będzie”,”tylko wsady potrafi robić”.Gościu jest świetny,rozumie grę dobrze i ma wolę samodoskonalenia,mam nadzieję że zamknie japę wszystkim krytykom i pokaże że może być nawet lepszy od Wigginsa.

    (52)
  2. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Stupak
    Odpowiedz

    Co jak co, ale odkąd zaczęła formować się młodzieżówka z Timberwolves, to najbardziej mi imponował LaVine. Od początku uważałem, że ma największe szanse, aby być nawet i najlepszym graczem Wilków, a głównie uświadamiało mnie w tym to, że to właśnie ON ratował w większości mecze Minnesoty na styku albo chociaż dawał nadzieję. Podczas, gdy Wiggins nie trafiał osobistych jak zwykle, Rubio dalej nie trafiał, a Towns próbował hopsać jak gazela, Zach po prostu brał gałę i wykorzystując wyskok i dobrą technikę rzutu trafiał dla Minnesoty mega ważne trójki. Uważam, że za kilka lat będzie głównym rywalem Devina Bookera w walce o miano najlepszego shooting guarda, wiadomo, Zach obecnie jest trzeci w kolejce jeśli chodzi o Minnesotę, ale nie zdziwiłbym się, gdyby był ich primary scorerem. Wiggins bardziej powinien rozwijać się jako all-around player albo chociaż Two-Way Forward jak Butler, a Towns podobnie, bardziej go widzę jako gracza, który ma wszystkiego po troszku, w tym około 20 punktów. A Zach? Umie rzucać za 3 po koźle, po zasłonie, umie grać pick and rolla, atletyczne lay-upy też ma, na kontakcie też coś trafia, także myślę, że to on może zostać niedługo najlepszym punktującym Wilków 😉
    Wiadomo, piszę to wszystko jako subiektywny fan LaVine’a, ale sama jego postawa i to, że spędza na siłowni godziny i jedyne na czym się skupia to trening oraz mecze sprawia, że nie potrafię go nie lubić. Talent do ofensywy ma, a defensywa to przede wszystkim chęci i charakter. Nie bez powodu to u Zacha widać progres w tym sezonie bo już widać jak szkoła Thibsa zmieniła defensywne obliczę LaVine’a.
    Minnesota może na razie nie powala, a te 3 kwarty to jest k..wa dramat, ale, to nadal jednak młode gnojki, którzy dostali jednego z bardziej wymagających trenerów, więc zanim ogarną jego system, przyzwyczają się do rygorystycznych treningów to trochę minie. Statystycznie 3 kwarty wychodzą najgorzej właśnie przez braki kondycyjne, także jak już treningi u Tomka będą dla nich normą to zobaczycie, będą gryźć 😉
    Wierzę, że tak jak LaVine po All-Star Game się przełamał, to tak samo zrobi cały ich zespół.
    Let’s go Wolves!

    (26)
  3. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Rzezniraptor
    Odpowiedz

    Mega kibicuje temu gościowi. Mój ulubiony gracz T-Wolves. Już rok temu widziałem, że będzie nie tylko dunkerem.

    (14)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    tutaj nie ma żadnych wątpliwości jeśli chodzi o gwiazdę tej ligi najpóźniej za 3 sezony znajdzie sie tym meczu. Wiadomo w pierwszym sezonie nikt by tego nie powiedział, ale ten sezon to już inna historia. Co do przynalezności do konkretnej pozycji to rozgrywajacym to on nie jest, może na 2 trochę drobny, ale np taki Reddick też taki był. Dużo zależy w jakiej drużynie się znajdzie, ale jeżeli przejdzie do słabszej drużyny to na pewno będzie ich gwiazda i numerem jeden, lub 2… i tak tez bym zrobił przeszedł bym, zresztą i tak cała 4 nie będzie grała w jednym zespole czyli KAT, Wiggins, LaVine i Dunn po prostu nie starczy kasy. KAT i Wiggins to zawodnicy na maxa, LaVine też śmiało może ubiegać sie o kontrakt podobnie wysoki. Z Dunnem trzeba poczekać to debiutant na tą chwilę. Zreszta wszyscy podniecaja się nomen omen młodymi wilkami, ale tam też jest bardzo duży kwas i konkurencja. Wiggins rzuca, LaVine rzuca dla KAT-a nie zostaje tych rzutów tak dużo jak by pewnie chciał i dzieki temu by sie mógł pokazać. Dla Dunna to juz w ogole, a przecież są i inni. Wilki to jeszcze nie zgrana drużyna, w której hierarchia jest już doklepana to korporacja, w której młode wilki sa młodymi szczurkami dlatego wynik jest taki jaki jest

    (1)
  5. Array ( )
    Zdjęcie profilowe TheQuestion
    Odpowiedz

    Parę lat temu pamiętam jak na DeRozana mówili, że jest tylko dunkerem. A na ten moment jest królem strzelców NBA i razem z Lowry’m twarzą Raptors.

    (36)
    • Array ( )

      z raptors to mi jest tylko i wyłącznie żal Jonasa, naprawde klasyczny center, a nie pryszczaty DeRozan grający 2-3 mecze w kratkę i wiecznie kontuzjowany otyły Lowry. swoja drogą, kolejny monar nba jak sacramento.

      (-8)
  6. Array ( [0] => contributor )
    Zdjęcie profilowe Bobciu
    PATRON
    Odpowiedz

    Kuba jak zawsze art pierwsza klasa.
    LaVine rewelka, bardzo fajny grajek, kocie ruchy, miarę robi w zastraszającym tempie. Zaraz z konkursu dunków przejdzie na 3pt 😉
    Z całym szacunkiem dla Panów Wigginsa i Townsa – to LaVine według mnie jest najbardziej charakterystycznym i charakternym graczem Wilków. To jego gra najbardziej przykuwa moją uwagę, już nawet pomijając efektowność. Myślę, że jeśli skład się nie pokrzaczy, to on zostanie twarzą wilków. Wspomniani Panowie nie przekonują mnie. OCzywiście, są świetni, ale ruchy jakieś flegmatyczne, brak w tym wszystkim jaj i charyzmy. LaVine nie gwiazdorzy, ale to jak się rusza po boisku – człowiek unosi tyłek z fotela.
    Wszystko powyższe oczywiście IMO <3

    (8)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Wiggins nie zasługuje na max kontrakt, LaVine i KAT jak najbardziej, ale uważam że wigginsa powinni po tym sezonie wytransferowac, nie starczy kasy później na wszystkich

    (-7)
    • Array ( )

      czy wam sie z nowym sezonem naprawde po…..lo w glowach w zwiazku z tymi kontraktami? Lavine i k.a.t. maksa od razu? to moze zaraz przed draftem dawac tepym grajkom 200 milionow i ze 3 kontakty reklamowe?ludzie, litosci…..

      (4)
    • Array ( )

      bez jaj, Lavine i k.a.t. max kontrakt??? moze by cos ugrali najpierw? bez kitu, niedlugo moja stara dostanie maksa.

      (1)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Jako die-hard fan Wilków, LaVine’owi nie zapomnę draftu, kiedy po usłyszeniu że trafia do Minny powiedział „f*ck me”. Jak doprowadzi do playoffów i zostanie top 5 strzelców, to jakoś wybaczę 😀

    Co się tyczy kasy, liga zna przypadki trzech graczy na 20mln za rok, i ta trójka na nie zasługuje. KAT, Wiggins i Zach są obok Cavs jedyną trójką +20 PPG z jednej drużyny, i z biegiem czasu wypracują właściwe proporcje. Co do Dunna, nie wierzę w niego, a Rubio jest dla mnie naturalnym parkietowym przywódcą, który rozdzieli Spaldinga dla całej trójki 😉

    Nie puszczać” mini-Big Three”, grać Rickym, i wierzę, że sukcesy nadejdą.

    (5)
    • Array ( )

      Ty w Dunna nie wierzysz, ale Minnesota w niego wierzy w końcu wysoki pik. Pomimo, że i mnie zaskoczył dość nieśmiałą grą to jednak rozwinie skrzydla. Ma zdecydowanie lepszy rzut od Rubio i jest lepszym defensorem pozwólmy mu przyzwyczaić się do warunków NBA, a zobaczymy w Nim świetnego rozgrywającego, któy bardzo pasuje do stylu Thibsa. Rubio tez jest świetnym obrońcą, ale trochę innym zawodnikiem bardziej rozgrywającym świetnie uruchamia swoich kolegów każdy w około niego staje sie lepszy coś jak Kidd, ale w MT już sa lepsi tam potrzeba kogoś bardziej takiego jak Dunn. Co do rozdzielenia kasy to i owszem na 3 starczą powiedzmy nie maksy, ale około maksy cała reszta drużyny to jescze z dwóch zawodników za średnia a reszta za fistaszki. Na 4 na 100 nie starczy kasy nie ma opcji, a każdy z nich ma ambicje grac za duże pieniądze, zreszta to i nie o kase tez chodzi, ale o przestrzeń. KAT, Wiggins i LaVine maja średnia ok 20 punktów,a nawet wiecej Wiggins teraz ma coś ok 24. Dojdzie Dunn i będzie ciasno na maksa.
      Nawet gdyby hipotetycznie wytransferowali Dunna a zostawili Rubio co jest bardzo mało prawdopdobne to i tak Rubio sobie krzyknie bardzo duże pieniądze i tak nie starczy. Podobna sytuacja będzie w LAkers za kilka sezonów. Wygląda na to, że jednak od przybydku głowa może rozboleć;) …a co do sukcesu to sukcesem jest Thibs i pomimo, że jeszcze tego nie widać to kwestia czasu. Rok temu wieściłem wyższy bilans, ale to tylko dlatego, że drużyna była okraszona weteranami teraz w ekipie sa partycznie sami z małym stażem ligowym. Moim zdaniem w drużynie musi byc równowaga. Młodzi liderzy powinni mieć wsparcie weteranów. Warto zwrócić uwagę, że każda drużyna powoli dojrzewa razem z młodymi liderami i tak było z każdą drużyną mistrzowską. Dobrze było by jednak, gdyby zakwalifikowali się chodzby na 8 lokatę PO, żeby już chartowali sie w PO. Bedzie to oczywiście niezwykle trudne, bo jak spojrzeć na obecną tabele to jeśli Rakiety, Jazzmani będą tak grac jak ostatnio dojda do nich Miski bo chyba nikt nie watpi w to, że beda grac w PO to na PO i Lalki i Wilczki nie maja co liczyć

      (3)
    • Array ( )

      tak, wlasnie dlatego dajemy minnesocie czas… bardzo duuuuzo czasu… od czasu kiedy nie gra tam juz garnett… 🙂 buhahahaha

      (-2)
  9. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Grx555
    Odpowiedz

    No i wilki mają od tego sezonu przynajmniej jednego fana więcej. Jak można tak bardzo polubić jakiegoś gościa w cztery minuty to ja nie wiem. Pozdro!

    (5)
    • Array ( )

      pytasz się jak by ktoś grał we wszystkich trzech pomyśl trochę to są nowe buty wątpię by ktokolwiek grał we wszystkich 3. Weź jedz sobie do sklepu stacjonarnego i załóż sobie wszystkie 3 i pochodź trochę poskacz w sklepie w nich to sie przekonasz. Zawsze możesz obejrzeć recenzje na YT, ale moim zdaniem Bar tek, lub ktokolwiek inny powinnien jakieś recenzje robić tu na łamach GB takie okno by sie przydało tylko trzeba by mieć dostęp do nich

      (0)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Tak, tak… Teraz nagle wszyscy wierzyli w LaVine a KAT czy Wiggins to przeciętne grajki i w ogóle 🙂

    Łatwiej się rozwijać gdy cały świat nie patrzy Ci na łapy. Jest w Minny tym trzecim i najlepiej z tego korzysta. Tak samo było z Greenem przy Splash Bro. Jak dla mnie ma doskonale warunki do rozwoju będąc w cieniu a przy tym ma do kogo równać.

    (0)
  11. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe neonovvy
    Odpowiedz

    Kuba props art :). Zach jak był jednowymiarowym wsadzaczem (XD) tak powoli zaczyna się kreować na TOP dwójkę, niech Minnesota pociągnie to myśle że jego najpewniej zobaczymy w ASG. Zaimponował mi wyskokiem ale teraz sieka za łuku, wchodzi pod obręcz, poda i zbierze. Bardzo perspektywiczny zawodnik, przede wszystkim młody i chyba (moja) opinia wie do czego chcę dojść. Moim zdaniem żadne KAT’y (imo też kot) to właśnie Zach będzie najwyżej z ich młodej paki. Oby ich tylko Tomcio nie zajechał

    (2)

Gwiazdy Basketu