Zarażeni w obozie Lakers, Sixers, Celtics, sezon NBA w opałach

40

COVID-19: koniec końców wszyscy to przejdziemy, niektórzy nieświadomie, bo bezobjawowo. Chodzi o to, aby nie wszyscy chorowali na raz. Opieka medyczna nie wydoli. Nie ma tylu łóżek, karetek, respiratorów, nawet płyn dezynfekujący się kończy. Ludzi na ostatniej prostej życia nie wyratujemy, ale próbować trzeba. Dlatego kazano nam siedzieć w domach. Wirus i tak nas dopadnie, ale lepiej później niż wcześniej. Niech się sytuacja uspokoi w jednym miejscu, by można było zająć się kolejnym ogniskiem. Mimo kwarantanny, sytuacja wymyka się spod kontroli. Sami widzicie co się dzieje. Blady strach padł zwłaszcza na przedsiębiorców, modele biznesowe muszą zostać przeformułowane. Ludzie boją się utraty pracy, będzie się trzeba przebranżowić…

NBA mimo całego, swego bogactwa i nagromadzonych latami środków, także nie jest w stanie określić dalszych kroków postępowania. Najnowsze informacje są następujące:

  • dwóch graczy Lakers zarażonych koronawirusem, przy czym nie wszystkie wyniki już dotarły
  • martwią się rodzina i fani np. JaVale McGee, który cierpi na astmę i niedawno przeszedł zapalenie płuc

  • Marcus Smart publicznie oświadcza, że jego test zakończył się wynikiem pozytywnym, czuje się dobrze
  • trzech graczy Sixers jest zarażonych, tak samo jak reszta, trafili do izolatek
  • Denver Nuggets otrzymali jeden pozytywny wynik testu
  • kilka zespołów nie poddało się jeszcze testom, nie mieli objawów, więc przestrzegali publicznego protokołu

Jak widzicie, sytuacja mimo najlepszych starań, wymyka się spod kontroli. Trzymamy z całych sił kciuki by obyło się bez ofiar śmiertelnych wokół jakiejkolwiek z amerykańskich lig (największy strach to trenerzy) bo to mogłoby oznaczać zatrzymanie karuzeli na długie miesiące. Póki co NBA do odwołania zamyka swą infrastrukturę treningową, co oznacza że zawodnicy nie mają gdzie trenować.

Mówiąc realistycznie, jak długo potrzebować będą gracze by dojść do formy potrzebnej do wznowienia rozgrywek?

To zależy od tego jak długo pozostaniemy bez możliwości korzystania z zaplecza treningowego. Jeśli nie będziemy w stanie odpowiednio trenować przez miesiąc czy dwa, będzie nam potrzebny przynajmniej miesiąc na ponowny rozruch. Największym zagrożeniem będą kontuzje. A więc, wszystko zależy od terminu dostępności infrastruktury [Jared Dudley]

koszykarski Big Brother

Teraz uważajcie, sytuację wykorzystać zamierzają biznesmeni stojący za projektem ligi “Big 3”. Jeżeli nic nieprzewidzianego się nie wydarzy, już w kwietniu rozegrany zostanie 3-tygodniowy turniej koszykówki. Wszyscy zawodnicy, sędziowie i obsługa techniczna będą odizolowani od świata, zamknięci w specjalnie wynajętej do tego celu posiadłości. Rzecz będzie relacjonowana częściowo na żywo, jak w Big Brotherze.

Top 5 NBA defenders

Ben Simmons siedzi w domu. Ekstra czas wolny spędza przed Call of Duty relacjonując swe popisy na żywo. Jeden z fanów zadał pytanie o pięciu najlepszych obrońców dzisiejszej ligi. Ben szybko ukuł teorię:

Patrzę na ludzi, którzy potrafią kryć wszystkie pozycje, od jeden do pięć. To znaczy kiedy jesteś duży i blokujesz rzuty gdy maluch wjeżdża ci na teren, to nie jest krycie każdej pozycji. Na przykład patrzę na AD i uważam, że to lepszy obrońca niż Rudy Gobert. Potrafi czasem wyjść wysoko i nadąża za obwodowymi. No to macie:

  1. Anthony Davis
  2. Kawhi Leonard
  3. Jimmy Butler
  4. Marcus Smart
  5. Joel Embiid

To moja piątka. Co? Stawiasz Giannisa ponad Kawhi? No to powiem ci, nie grałeś nigdy serii playoffs przeciwko Kawhi…

James Harden jest dobry. Wszyscy gadają o jego obronie, on potrafi grać w obronie. Myślę, że nie macie pojęcia jak silny fizycznie jest ten koleś. Jest naprawdę mocny [Simmons]

Lighter notes

Patty Mills ma pomysł na siebie gdyby jego koszykarska kariera ostatecznie nie wypaliła, hehe. Ciekawe jakie jeszcze talenty skrywają gracze NBA?

Jamal Murray z Denver Nuggets przygrywa na pianinie popularne szlagiery. Tylko skąd tam zdjęcie Nikoli Jokica?

Dobrego dnia wszystkim, gwiazdy basketu powrócą po godzinie szesnastej.

Ostatnie Wpisy

40 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie trzech graczy, lecz trzech członków organizacji Sixers. Piszą w komunikacie o tym, że testy przechodzili działacze, sztab i gracze i spośród tego grona trójka miała wynik pozytywny. Taki szczególik 😉
    Ciekawy smaczek z tym Simmonsem chwalącym defensywę Hardena. Brodziaty gra coraz lepszą defensywę, ale nikt chyba nie przypuszczał, że może być aż tak ceniony przez tak mocnego obrońcę jak Benek.
    A Murray gra jak z nut gdy ma obok siebie Jokera!

    (10)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Na 99% założę się, że chłopaki z NBA, którzy się zarazili, mieli problem z przestrzeganiem kwarantanny. Opinia, nie fakt.

    (4)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie do końca rozumiem na jakiej podstawie twierdzisz że wszyscy będą mieli covid-19 , mozesz powiedziec z jakich danych korzystasz? bo jeżeli jest to tylko w oparciu o słowa Waltera Ricciardiego to w tym momencie zupełnie niepotrzebnie siejesz dezinformacje. Najczarniejszy naukowy scenariusz epidemiloga zakłada 70% zachorowań i 1% śmierci, ale tak jak mowie jest to absolutnie najczarniejszy scenariusz.

    (6)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Moje odczucia co do top5 defenders takie same jak Benia, chyba pierwszy raz jak gracz NBA podał swoje top coś to się zgadzam

    (2)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Osbatawiam, że wcześniej niż w czerwcu sezon nie ruszy…w jakimś zakresie dokończą sezon, ale chyba jeszcze nie ma na to pomysłu.

    (2)
    • Array ( )

      nie sądzisz jeśli wrócą to na same PO? w lockoutowych sezonach nie wiem czy trochę mniej spotkań nie rozegrali.. też można R1 robić best of 5 a nie 7 jak kiedyś i wcisnąć jak back up plan w sierpniu/ wrześniu a kolejny znów skrócony od grudnia… choć wiadomo to tylko plany i snucia a rzeczywistość pokaże

      (-1)
    • Array ( )

      Początkowo tak myślałem, ale są kontrakty reklamowe itp. Władzom NBA łatwiej będzie skrócić następny sezon niż ten. Wznowiliby od czerwca, sezon zakończyłby się w sierpniu a nowy zaczął w grudniu.

      Jak rozumiem Igrzyska zostaną przesunięte na następny rok, tak jak Euro w piłkę nożną.

      (0)
    • Array ( )

      @pops, gruby z LA wyjaśnia Ci tę kwestię – nie można wrócić na same PO bo się chłopaki połamią i każda ekipa będzie wyglądać jak zeszłoroczne GSW. Czas na przygotowania to jedno, ale jeszcze trzeba się dotrzeć w meczu. Każdy chcę w finałach oglądać starcie tytanów, LeBron vs Giannis, Kawhi vs ekipa Raptors którą zostawił, Harden vs Collins itd. Nikt się nie będzie jarał jak najgłośniejszymi nazwiskami będzie Caruso vs Bledsoe 😉

      (1)
    • Array ( )

      tylko gsw się połamało przez nagromadzenie minut i spotkań a nie przerwę…
      choćby Steph w jednym sezonie wrócił w R2 chyba po kontuzji kostki i grał dobrze… dobra potrzeba treningów w konakcie, ale pamięć mięśniowa zwłaszcza u pro nie zanika po kilku tyg. zwłaszcza w reżimie treningowym w domu (tak większość zawodników do milionerzy ; ) z domami z siłowniami i wielu ma trenerów personalnych.. więc przerwa działa na plus dla wielu… sprawdźcie listę kontuzjowanych na tydzień przed zawieszeniem sezonu… każdy zespół …)

      wiadomo kontrakty obowiązują, ale zawsze są klauzule w takich przypadkach… zobaczymy za kilka mcy co będzie

      (2)
    • Array ( )

      Ostatnio roi się od specjalistów od polityki, ekonomii i wirusów, każdy wie najlepiej co będzie, a czego nie będzie. Na przykład Ty, Ted, wiesz na pewno, że sezon nie zostanie dokończony i że z powodu wirusa na świecie umrze przynajmniej 20, a być może nawet 50 milionów ludzi.

      Ja sam jestem w gronie ludzi, którzy cośtam wiedzą na pewno. Wiem na pewno, że nie masz pojęcia o czym piszesz, tylko chłoniesz te durne newsy i próbujesz, z marnym skutkiem, siać panikę.

      (12)
    • Array ( )
      miś4 kontratakuje 20 Marzec, 2020 at 18:39

      Dokładnie nie ma opcji, żeby wrócili do treningów w ciągu 2-3 tygodni patrząc na komunikaty o rozwoju epidemii. Przykładowo taki Smart jest zakażony – trzeba liczyć 3 tygodnie, aż można będzie powiedzieć, że jest wolny od wirusa, jeśli wszystko pójdzie bez komplikacji. Wokół niego – wszyscy powinni być w kwarantannie te minimum dwa tygodnie. A trzeba się liczyć, że będą wypływać kolejne przypadki i termin osłonowy kwarantanny będzie się wydłużał i wydłużał. Po tak długiej przerwie – jak mówi Dudley – potrzeba miesiąca, aby znów grać na profesjonalnym poziomie. Jeśli sezon byłby więc wznowiony z marszu, liga popełniałaby “zbrodnię” zmuszając zawodników do gry z dużym ryzykiem kontuzji.

      (0)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Generalnie co do rankingu Simmonsa to w sumie prawie pełna zgoda. Tylko ten Embiid to takie meeeeh. Już prędzej bym widział jego w tym miejscu. Ben to rewelacyjny obrońca . Antka też można by było podpiąć

    (8)
  7. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Bruniak
    Odpowiedz

    Dawno się nie udzielałem, ale coś wam muszę powiedzieć. Jakoś pod koniec stycznia dopadło mnie coś. Zazwyczaj jak mnie bierze jakaś grypa to choruję dzień, max dwa, wiecie, aspirynka, rosołek i wypocić się na maxa i już na ten drugi czy trzeci dzień jestem zdrowy jak ryba. Tym razem cholerstwo mnie trzymało z 7-8 dni, gorączka ponad 38 i suchy jak cholera kaszel. Po 4 dniach męczarni byłem u lekarza, który stwierdził żebym robił to co robię i to niedługo przejdzie. I faktycznie przeszło. Kto mógł myśleć o coronie skoro wtedy był (podobno) tylko w Chinach. Dodam tylko że moja matka miała podobne objawy ze 2 tygodnie wcześniej (nie miałem z nią kontaktu), a jak się ostatnio dowiedziałem synek kolegi również – dzieciak może 6-7 lat gorączka ponad 38 i taki kaszel że aż się dusił, musieli na pogotowie dzwonić. Również na przełomie stycznia i lutego. Teraz pytanie. Jeśli to był ten wirus i był pod koniec stycznia u mnie (mieszkam na suwalszczyźnie) a nigdzie za granicą nie byłem od 2018, kontakt z ludźmi raczej też znikomy, ponieważ pod koniec grudnia urodziło mi się drugie dziecko więc dużo siedziałem w domu.
    Może mleko dawno się rozlało? Może to wcale nie chodzi o rozwiezienie tego z Chin tylko ktoś to gówno rozpylał z jakichś samolotów/dronów? Może faktycznie pomimo tych wszystkich ograniczeń i tak wszyscy to złapiemy?
    Dodam że od lutego odkąd wyzdrowiałem czuję się świetnie, ale nie wiem już co o tym wszystkim myśleć.

    (5)
    • Array ( )

      U mnie to samo. Dzieciaki gorączki 39 stopni, duszności. Kolega, jego żona i matka to samo. Ja kaszel okrutny przez 2 tygodnie. To wszystko przełom stycznia lutego

      (1)
    • Array ( )

      @Bruniak – cholera, u mnie w pracy kolega miał te same objawy, pojechał na pogotowie, gdzie chcieli go zatrzymać, ale on się nie zgodził i zaraził m.in. mnie w kolejnych dniach, choć ja miałem tylko męczący kaszel. To był koniec stycznia, Wrocław.

      (0)
    • Array ( )

      @Bruniak – u mnie w pracy kolega miał to samo, Wrocław, ostatni tydzień stycznia. Było tak źle, że pojechał na pogotowie, gdzie chcieli go zatrzymać, ale nieroztropnie wrócił do pracy i zaraził m.in. mnie, choć u mnie skończyło się na denerwującym kaszlu. Dodam, że kolega akurat sporo jeździł za granicę.

      (0)
    • Array ( )

      F%ck. U mnie kolega był na początku lutego w austrii na nartach. Wrócił, graliśmy w basket w ramach ligii amatorskiej i po tym połowa chłopaków miała jakieś grypowe objawy, ja też. Dwa tygodnie jakieś gówno mnie męczyło, osłabienie, zawalone zatoki na amen, bóle głowy, stany zapalne. U lekarza nie byłem. Ale po 2 tyg puscilo. Mam nadzieje, ze to bylo już to gowno i mam to za sobą.

      (2)
    • Array ( )

      Moja kobieta miala to samo, 2 tygodnie lezala zadne leki nie pomagaly. Identyczne objawy. Też uwazam, ze ktos to rozpylil cholerstwo a ta cala epidemia grubymi nićmi szyta. Oby nam nie kazali sie szczepic bo teraz juz Kopacz nie pomoże.

      (0)
    • Array ( )

      Z drugiej strony to czas infekcyjny i raczej wszyscy złapaliśmy jakieś grypopodobne gónwo.

      (0)
    • Array ( )

      Też w tym okresie mialem konkretna grype, a nigdy takiej silnej i dokuczajacej grypy nie mialem. Tyle ze trzymalo mnie 4 dni.

      (0)
    • Array ( )

      To teraz każda każda grypa i inna choroba to wirus???hahah panikujecie ja moherowe berety

      (1)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Moim zdaniem chorych na korono wirusa w stanach jest większy niż by się Nam mogło wydawać. Zwłaszcza patrząc na to ile tego wykryto u zawodników. Idąc tym tropem w UK-a pewnie będą za niedługo miliony chorych. Jeśli nie przestrzegają zaleceń i porad innych krajów. Oczywiscie anstrahuje od taktyki, która obrali, a podpieram się sama szybkością przenoszenia się tego wirusa.
    ….a w kwestii utrzymania poziomu korzykarskiego to z tego co pamietam to przynajmniej u korzykarzy z poprzedniego pokolenia siłownia i sala była do trenowania była prawie w każdym domu.
    Trzeba szukać pozytywów każdej sytuacji. Ci co kontuzjowani będą mieli czas na regenerację, Ci co są zajechani tez będą mieli czas na regeneracji patrz LJ.
    Wszyscy maja ciśnienie by znaleść antidotum na to cholerstwo także śpijmy spokojnie dbajmy o siebie i przede wszystkim bliskich. Pomagajmy sobie i pamiętajcie, ze dobro wraca….

    (-1)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Jako zawodowy muzyk stwierdzam, że Jamal Murray ma bardzo dobry słuch muzyczny. Nie gra z nut tylko z słuchu, zwłaszcza w melodii z “Harry’ego Pottera” większość osób nie wychwyciłaby subtelnych dysonansów.

    (4)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    “Blady strach padł zwłaszcza na przedsiębiorców, modele biznesowe muszą zostać przeformułowane. Ludzie boją się utraty pracy, będzie się trzeba przebranżowić”.

    No tak, forsa, forsa forsa, czyli jedyny sens życia współczesnego człowieka. Gdy jej zabraknie, zawsze można ukręcić porządną pętlę na szyję. Jakże smutne jest życie ludzi wierzących tylko w siłę pieniądza.

    “Trzymamy z całych sił kciuki by obyło się bez ofiar śmiertelnych wokół jakiejkolwiek z amerykańskich lig (największy strach to trenerzy) bo to mogłoby oznaczać zatrzymanie karuzeli na długie miesiące.”

    Jasne, show must go on. Niech umierają inni. Kogo obchodzi śmierć człowieka (co za tym idzie ból i cierpienie jego rodziny), który nie ma jakiegokolwiek związku ze sportem w USA. Przecież takich Kowalskich czy Smith’ów jest jak mrówek. Jeżeli mogą, niech poświęcą swe żałosne żywoty w imię NBA, NHL, MLB, NFL i innych arcyważnych dla tego świata spraw.

    (6)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    Ustalmy pewne sprawy. Nie mozna byc chorym.na koronowirusa tylko covid19 tak jak nie jest sie chorym na hiva tylko aids, ktora to chorobe wywoluje wirus. Jest bardzo duze grono lekarzy, ktorzy nie boja sie mowic albo mowia tylko w swoich kregach, ze kazdy czlowiek jest nosicielem korony. Oni cos zrobili innego… ja wiem, ze mozecie sie nie zgodzic ale ktos naprawde czerpie lub bedzie czerpal z tego tytulu zyski lub inne korzysci.

    (0)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    @Stefan i tak ogólnie
    Nie forsa, forsa, forsa, tylko rzeczywistość.
    Tak się składa że złożyłem wypowiedzenie w robocie i w tej chwili nie pracuję, jestem zwolniony z obowiązku świadczenia pracy.
    Normalnie mieszkam w Poznaniu, ale w tej chwili wiodę sobie sielskie życie na wsi, do Poznania jeżdżę w zasadzie tylko na rozmowy o pracę albo w innych przypadkach, gdy jest to wybitnie niezbędne.
    Wczoraj właśnie musiałem pojechać podpisać jakieś ostatnie dokumenty z HRów , wybrałem się z rana, do Poznania wjeżdżałem około 9:00, czyli w teorii o godzinie, w której jeszcze jest największy syf. I mogę powiedzieć tyle, miasto jest wymarłe, podróż zajęła mi mniej czasu niż w wakacje albo w weekend. Około 13:00 musiałem się przespacerować po Jeżycach (skoro już byłem w Poznaniu, załatwiałem wszystko co musiałem), zero ruchu na mieście, czasem jakiś ludek przeszedł, ci młodsi mieli maseczki. Przejeżdżał tramwaj, rzuciłem okiem do środka, może 7 osób w porywach. Co kawałek kartka na drzwiach, że sklep nieczynny do 30.03 albo po prostu nieczynny z uwagi na wirusa (pasmanteria, kawiarnia/ciastkarnia, targowisko), pracują urzędy, banki, markety ale wszędzie kartki że max. 1 – 3 osoby w środku, odstęp 1,5 metra itp.
    Nie ma siły, to musi się przełożyć na gospodarkę, bo skoro tylu przedsiębiorców nie pracuje, to znaczy że nie zarabia a to znaczy że nie płaci podatków itp.
    Z mojego punktu widzenia pewnie też niektórzy nie zatrudniają, korporacje przestawiły się na rekrutacje zdalne (telefoniczne, Skype), ale zwykli przedsiębiorcy raczej się 8 razy zastanowią niż kogoś teraz zatrudnią. Miałem być zaproszony na rozmowę rekrutacyjną z rekomendacji, ale wiem że w zaistniałej sytuacji rekrutację póki co wstrzymano.
    Zdaje sobie sprawę, że postrzeganie rzeczywistości przez osoby mające ileśdziesiąt milionów dolarów na koncie może być inne, ale żyjąc tu i teraz i patrząc na to na chłodno, tak, zgodzę się z autorem, przedsiębiorczością ten kraj żyje (a przynajmniej powinien), to są ludzie którzy utopili wszystko w swoich biznesach, tworzą miejsca pracy, dają zarabiać i żyć innym, jeśli oni nie zarabiają to nie jest tylko ich problem, ale dziesiątek, setek, tysięcy ludzi, którzy za chwilę mogą stracić źródło utrzymania rodzin.
    Tak, można się czepiać konkretnego zdania autora tekstu, też się sporadycznie czepiam, a właściwie nie czepiam się, bo rzadko się udzielam (nie mogę ścierpieć tego uwielbienia dla Lebrona i braku obiektywizmu ze strony wiadomo kogo, więc milczę), niemniej uważam że w zaistniałej sytuacji warto się dwa razy zastanowić zanim się coś napisze albo albo będzie się kontestować jakieś frazy.
    Ale poniekąd zgodzę się ze Stefanem, jeśli chodzi o forsę – może przez wirusa pryśnie cała ta bańka związana z wynagrodzeniami w sporcie. Uważacie że za granie w jakąś piłkę wynagrodzenie 250 mln $ za 5 lat albo 20 – 30 mln Euro rocznie jest właściwe i moralne? Moim zdaniem nie. Świat sportu też powinien się przewartościować i mam nadzieję że tak się stanie, bo są ważniejsze rzeczy w życiu – może wirus w tym pomoże…..
    A przy okazji można się dowiedzieć że jakieś górnolotne hasła typu : Fair Play, Kick Out Racism itp to tylko puste frazesy, UEFA i inne związki sportowe odarły mnie ze złudzeń że chodzi o coś innego niż o kasę.
    Czasami lepiej nic nie mówić. ponoć mowa jest srebrem a milczenie złotem…
    Forsa, forsa, forsa – tak, jeśli chodzi o globalny sport Stefan ma rację.
    Sorry za przydługawy tekst, tak mi się zebrało nad szklaneczką whisky, mam nadzieję że pójdzie w eter bez cenzury :):):)

    (10)
  13. Array ( )
    Odpowiedz

    A to życie zawodników i trenerów nba jest ważniejsze od normalnego człowieka? Módlmy się by nikt nie zginął.

    (1)

Gwiazdy Basketu