fbpx

Zbiorowa żałoba w NBA: na ulicach Los Angeles płoną znicze

51

Kibice koszykówki na całym świecie chodzą przygnębieni. Na ulicach Los Angeles palą się znicze. W całym Stanach,  w każdej arenie nie ma minuty by ktoś nie wspomniał nieodżałowanego Black Mamby. NBA trwa, świat nie przestał się kręcić, wkrótce zaadaptujemy się do nowej rzeczywistości. To niesamowite, ale w moich prywatnych kręgach, nieuchronnie związanych z koszykówką, czuć zbiorową żałobę. Porównałbym to do odejścia Jana Pawła II. Takie same nastroje wyczuwałem wtedy i wyczuwam teraz wokół siebie… Kobe był pierwszą supergwiazdą (odkąd podobnego statusu nigdy nie doczekał Penny Hardaway) którego losy śledziłem od samego początku. Nie spodziewałem się, że jego odejście wywoła taką… pustkę. Spoczywaj w pokoju!

Emocjonalny wpis umieścił w sieci LBJ. Luka imię każdej z dziewięciu ofiar miał dziś wysmarowane na butach, a Draymond Green mówi tak:

Nie chcę o tym gadać. Staram się od tego uciec. Nie jestem ekspertem w kwestii zdrowia psychicznego więc nie wiem czy dobrze robię. Nie chcę gadać o Kobe. Chcę pogadać z nim.

Myślę, że w wielu przypadkach potrzebna będzie profesjonalna pomoc. Nieprzetrawiona żałoba niszczy duszę, wiem coś o tym. Tymczasem:


cleveland cavaliers 115 detroit pistons 100

Bez kontuzjowanego D-Rose’a (opuchnięte kolano) a także bez Griffina, Kennarda i Snella (trzech nominalnych starterów i sixth man) zabrakło gospodarzom ofensywy. Pozycję środkowego Cavs bronią bardzo przyzwoicie, więc poza efektownym przechwytem piłki na szczycie parkietu i wsadem po self alleyu o tablicę, Andre Drummond nie poszalał dziś zanadto. Istotny wpływ na przebieg spotkania miała znakomita dyspozycja Kevina Love w pierwszej połowie. Pięć trójek trzasnął z tego samego miejsca! W drugiej grał niewiele, skupił na uruchamianiu partnerów, w sumie jego dorobek to 20 punktów 7 zbiórek 6/8 zza łuku w czasie 24 minut. W czwartej kwarcie mecz stanowił formalność. Ochłapy z pańskiego stołu zbierały hieny pokroju Collina Sextona (23 punkty 5 asyst 5 strat).

orlando magic 92 miami heat 113

W derbach jak to w derbach, wszystko zdarzyć się może. Dziś jednak było bez wielkich emocji, bo Magic cierpią na brak rozegrania pod nieobecność DJ Augustina i żaden Markelle Fultz, ani już na pewno Michael Carter Williams nie zastąpią go w tej roli. Niko Vucevica nie ma kto obsługiwać, chłop traci na wartości ofensywnie, a w obronie do tuzów nie należał nigdy. Orlando grające dzień po dniu więc mieli prawo odstawać energią, zwłaszcza że Miami u siebie jeńców nie bierze. Aktywny pozostaje Bam Adebayo, wychodząc do piłki i pozwalając się obiegać strzelcom. Mega postęp! Dziś w nagrodę bierze do domu trzecie w karierze triple-double (20 punktów 10 zbiórek 10 asyst). To już nawet nie chodzi o przewagę starterów South Beach i trafiającego 6/9 za trzy Duncana Robinsona. Goście znów nie dostali niczego z ławki rezerwowych, ich kluczowy człowiek Terrence Ross zaciął się rzutowo, a z drugiej strony zmiennikami dyrygował Goran Dragic, autor 14 punktów i 5 asyst. Mieć takiego profesora na ławie to nie lada luksus.

dallas mavericks 107 oklahoma city thunder 97

Chris Paul wziął wolne na żądanie, opłakuje stratę przyjaciela KB#24. Co za tym idzie, Thunder rozpirzyło rotację. W miejsce CP3 wszedł Dennis Schroder i jak można było przypuszczać zabrakło iskry bożej w drugim składzie, który dostał od gości srogi łomot. Struktura Mavs niezachwiana, dobra forma strzelecka Luki Doncica (29 punktów 11 zbiórek 5 asyst) do tego rozciągający grę Porzingis i Hardaway, plus jak mówię, bardzo aktywna ławka z Delonem Wrightem, Maxi Kleberem i Jalenem Brunsonem. Wszyscy trzej mega sprawni i inteligentni.

san antonio spurs 109 chicago bulls 110

LaMarcus Aldridge uszkodził kciuk i na placu nie pojawił. Bulls wzięli ten podarek z pocałowaniem ręki. Na placu rządzili obwodowi, w szczególności Zach LaVine (23 punkty) Denzel Valentine (16 punktów 4/6 zza łuku) Patty Mills (25 punktów 6/12 zza łuku) oraz DeMar DeRozan (36 punktów 10 zbiórek 14/17 FT) ten ostatni bardzo chciał zostać bohaterem jak swój idol Kobe, ale nie utrzymał nerwów na wodzy, a szczęśliwie odbita piłka nie miała czasu by dotrzeć do celu. Najlepsze spotkanie kolejki, obejrzyjcie chociaż fragment:

sacramento kings 133 minnesota timberwolves 129 (OT)

Ostatnim razem trochę przypadkowo, ale na pewno bardzo niegrzecznie, określiłem Wolves mianem “frajerów”. Przepraszam. Jednocześnie, wszystko co musicie wiedzieć o dzisiejszym meczu to:

-> linijka Buddy’ego Hielda (42 punkty 9/14 zza łuku) któremu jak widać bardzo dobrze w roli “szóstego”

-> oraz fakt, że na minutę do końca Wolves prowadzili dwunastoma punktami…

Także tego, ma się rozumieć, że w koszykówce minuta to szmat czasu, ale… obadajcie sami tę delikatną kompromitację:

houston rockets 126 utah jazz 117

A niech go dunder świśnie. Bez Westbrooka, bez Hardena, bez Clinta Capeli ani choćby Tysona Chandlera, Rakiety zdmuchnęły na wyjeździe najgorętszą ekipę NBA!!! W absolutnie partyzanckim obniżonym składzie ze 196 centymetrowym PJ Tuckerem w roli “środkowego” goście weszli w rytm strzelecki i nie chcieli poza niego wyjść. W obronie ma się rozumieć bunkier. Dla kontrastu Jazz może 2 trójki z dziesięciu oddanych trafiali, pojawił się deficyt i nerwowość. Houston dyktowało warunki, nie wiadomo było co z Rudym Gobertem robić, bo jak on ma bronić skoro cała piątka przeciwnika teoretycznie stoi na siedmiu metrach i szykuje do oddania rzutu. Oczywiście upraszczam, ale miejcie obraz. Co poza tym? Gwizdki słychać było nader często, goście “wywalczyli” 49 rzutów wolnych, to rekord w tym sezonie!

Houston potrzebny był lider, przodownik, bez niego by nie pociągnęli. Okazało się, że Erica Gordona stać na 50 punktów przy czym najbardziej imponujące jest dla mnie 16/20 z linii rzutów wolnych! Niesamowity strzelec. Niektóre rzuty level: master. Jazz kontrowali, naprzemiennie napadali Mitchell i Bogdanovic, ale co tu wiele mówić, ten wieczór należał do Gordona.

Dodam jeszcze intensywność, z jaką poruszali się dziś podopieczni Mike’a D’Antoniego. Jakby chcieli mu powiedzieć, że są zmęczeni staniem i patrzeniem na izolacje klepane na co dzień przez Brodę i Brodiego…

Dobrego dnia wszystkim! Na koniec mam dla Was wspomnienie Lou Williamsa:

Pamiętam jak dostaliśmy łomot w Portland. Bryant wszedł do szatni i zabrał z szafek wszystkie modele Kobe. Powiedział, że jesteśmy zbyt miękcy by je nosić.

Także Panowie i Panie, głowa w górę!

Ostatnie Wpisy

51 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Jednak Houston potrafi grać i jest drużyna trzeba teraz tylko jakoś ogarnąć tego Brodacza i Westbrooka a wiadom,że to prawie niewykonalne zadanie…

    (5)
    • Array ( )

      Z hardenem I westbrookiem jest ten sam problem co z trae, tylko on ma czas jeszcze, żeby coś zmienić w swoim podejściu, oni są jak stare psy (których ciężko nauczyć nowych sztuczek). Jeśli harden i West będą nadal tak grać, że reszcie się odechciewa, nie wróżę im ani jednego pierścionka… hou wygrali z najgorętszą ekipa, bez 2 zawodników którzy zajmują 70% salarycap. Wniosek Trade tych 2 I hou mogą walczyć o misia.

      (-2)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Autora ostro poniosło porównując żałobę po kobe kobe do papieża. To raz. A dwa bryant jako właściciel helikoptera i pracodawca pilota ponosi w dużym stopniu odpowiedzialność za smierć swoją i pozostałych pasażerów. Stała się wielka tragedia, odszedł wielki człowiek ale helikopter nie mail prawa wystartować w takich warunkach.

    (-49)
    • Array ( )

      A to Kobe decydował o podniesieniu śmigłowca? Jak posłuchasz konwersacji z wieżą to tam normalnie się komunikowali. + ja tak samo jak autor pierwszy raz od czasu śmierci papieża czuję taką pustkę po osobie, której w ogóle nie znałem.

      (38)
    • Array ( )

      Sądzę, że w ogóle nie poniosło. Patrząc globalnie, a nie krajowo, żałoba jest podobna.

      Helikopter dostał specjalne pozwolenie, ponieważ był w stałym kontakcie z wieżą. Pilot miał 8 200 godzin za sterami helikopterów po zdobyciu certyfikatu. Obawiam się, że to jest całkowicie wina niczyja.

      Czasem najbardziej boli, jak nie ma czego obwinić.

      (25)
    • Array ( )

      Papież też szmeru święty nie był.Jego podpis widnieje na zatuszowaniu pedofili przez dwóch księży.

      (-6)
    • Array ( )

      Porównanie jak najbardziej słuszne, śmierć Kobe to dla mnie coś aż niespodziewanie ciężkiego, nigdy nie sądziłem że można tak przeżyć śmierć osoby której nie znałeś, którą szanowałeś lecz nie byłeś jego najwierniejszym fanem… Ale z drugiej strony to gość który wychowywał nas koszykarsko przez 20 lat więc nie dziw że w głowie siedzi mi tylko myśl o porównaniu śmierci Bryanta do jakiegoś superbohatera… Przecież superbohaterowie nie umierają i mimo mijających godzin ja dalej czekam na informacje o pomyłce, fakt że była z nim tam 13 letnia dziewcznka z ogromnym talentem i pasją po ojcu przytłacza jeszcze mocniej

      (6)
    • Array ( )

      Ja tam religijny nie jestem i smierc JPII nic dla mnie nie znaczyła, ale Kobe był dla mnie idolem w rozwoju. Zacząłem oglądać NBA w 2000r., więc nietrudno się domyśleć kto był supergwiazdą i na kim się wychowałem.

      Płakałem gdy się dowiedziałem i wiem, że zawsze gdy zobaczę jego albo jego rodzinę, to będzie mi mega smutno.

      Szkoda w tym wszystkim nie tylko jego i Gigi, ale również reszty rodziny. Chociażby jego 6-miesieczna córka nawet nie będzie go pamiętać, a 3-letnia nigdy już się nie pobawi z tatą albo starszą siostrą.

      To jest straszne.

      (3)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Mam wrażenie że z Wilkami coś jest nie tak pod kątem inteligencji boiskowej… To już któryś taki mecz w tym sezonie że w ostatniej minucie tracą pewne zwycięstwo. A na ławce od tego jest trener żeby nie dopuścić do takiego roztrwonienia przewagi, bierze się czas i przypomina się chłopcom podstawowe zasady które powinny wystarczyć żeby nie stracic 12 pktów w minutę. Chcieli młodego trenera który się dogada z gwiazdkami i będzie ich kumplem, to teraz mają. Brak doświadczenia na boisku i na ławce trenerskiej

    (12)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Przeczytane gdzieś na necie – oddając hołd Kobemu proponuję by zamiast 21, grać teraz do 24 punktów, przy czym ostatni punkt musi być za 3, a jeśli się go nie trafi, punktacja wraca do 8. Moze ktoś skorzysta, ja wiosną z kumplami tak grał bede 💪

    (41)
    • Array ( )

      Ale wypas pomysł.Zamiast oddawać hołd przez jakieś durne gry lepiej skocz na cmentarz i zapal znicz bliskim

      (5)
    • Array ( )

      Zluzuj tam pory, bo Ci żyłka je**ie niedługo. Laska nie dała czy co? Cale życie taki nerwowy? Po lekarstwa polecam się wybrać, a nie wyzywać ludzi przez kabel.

      (-3)
    • Array ( )

      W sumie forever nie masz racji.Ludzie są zapatrzeni w swoich idoli.Nikt już nie chce być sobą każdy kimś. Wydaje mi się,że zamiast pierdół typu jakieś gry i oddawanie mu hołdu to rzeczywiście lepiej pójść na groby bliskich.

      (3)
    • Array ( )

      Wy swoich mózgów nie macie czy jak?
      Każdy niech zrobi to co uważa za słuszne dla siebie i tyle, a nie narzucacie innym co mają robić i co jest własciwe wg WAS.

      Chłopak dał propozycję i tyle.
      Ja chetnie skorzystam, a jak ktoś nie chce i uważa, to za głupotę, to niech się lepiej nie kompromituje i nie odzywa narzucając innym swoją jedyną własciwą rację.

      (3)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Odnośnie Minnesoty. Wiem , że w koszykówce wszystko możliwe ale to co odwaliły Wilki to naprawdę żenujące na tym poziomie. A już akcja na dogrywkę to kompromitacja – nie zastawienie zawodnika rzucającego , czy żaden członek sztabu szkoleniowego nie przewidział że można spróbować takiego zagrania ?

    (3)
    • Array ( )

      Fox nie powinien był przekroczyć linii osobistych zanim piłka nie dotknie obręczy. Ale to NBA i tam takie rzeczy puszczają aby było widowisko.

      (2)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Myślę że to już przesada. Ludzie wstawiają znicze na fejsa…. MASAKRA. Rozumiem ze zginął człowiek i to jest przykre ale proszę Was- to już wygląda na pokazówe. Jak spadł ostatnio samolot w Iranie to tez wszyscy płakali? Koronawirusem i ofiarami śmiertelnym tez sie przejmujecie? Czemu nikt nie mówi już o tym ze Kobe niszczył Lakers w ostatnich latach kariery? Ze nie podawał? Ze byl oskarżony o gwałt? No tak.. po śmierci każdy święty 😉 pozdrawiam

    (-21)
    • Array ( )

      Dokładnie! Jest mi bardzo przykro ale życie toczy się dalej. Nie był kryształową postacią i najbardziej żal mi tego dziecka które miało przed sobą całe zycie.

      (3)
    • Array ( )

      Ktoś

      Jeszcze się nie przyzwyczaiłeś, że to, o czym piszesz jest w Polsce normą?:)
      Niektórzy, jak wspomniany we wstępie papież, dostają nawet pośmiertnie najwyższy możliwy “stopień służbowy”, w tym przypadku “święty”:)
      To takie obrzydliwie katolickie.

      (-7)
    • Array ( )

      Ktoś kiedyś powiedział, że o wielkości człowieka świadczy to jak inni wokół niego stają się lepsi. Pomyśl sobie ilu jest ludzi, którzy swoją postawa, etyka pracy, filozofią, osiągnięciami, motywowało ludzi i dawało sile czy bodziec do zmian lub ciężkiej pracy nad sobą w różnych dziedzinach.
      Mi osobiście szkoda, że odszedł wspaniały nauczyciel.

      (17)
    • Array ( )

      EDIT:

      Ktoś kiedyś powiedział, że o wielkości człowieka świadczy to jak inni wokół niego stają się lepsi. Pomyśl sobie ilu jest ludzi, którzy swoją postawa, etyka pracy, filozofią, osiągnięciami, motywowało ludzi i dawało sile czy bodziec do zmian lub ciężkiej pracy nad sobą w różnych dziedzinach, na tak ogromną (światową) skale.
      Mi osobiście szkoda, że odszedł wspaniały nauczyciel.

      (4)
    • Array ( )

      Coś w tym jest, ale każda drużyna poszłaby na taki układ: dasz nam 5 pierścieni a potem możesz rzucać ile chcesz, robić co chcesz…

      (5)
    • Array ( )

      Do Nonkonformista:
      Lecz się chłopie ze swojej głupoty i nienawiści. Chyba, że jeszcze nosisz tornister.

      (-1)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    I nikogo nie atakuje żeby była jasność. Po prostu kiedy się dowiedziałem to powspominalem z kumplami jak się fajnie finały z bostonem oglądało w gimnazjum zarywajac nocki, chwila refleksji i tyle. Wstawianie na instagrama czy fejsa zniczy czy mówienie o żałobie i jak sie płacze w domu jest trochę słabe moim zdaniem. Znam ludzie którym odeszli rodzice i dzień po pogrzebie byli już normalnke na chodzie i nie robili dramy na swoich social media a jak Kobe zginie to prawia w internecie takie coś. Pokazuje to tylko jak robimy wszystko na pokaz w internecie. Ps nie jestem żadnym przeciwnikiem Kobe. Sam mam w szafę złoto purpurowa koszulke #24.

    (-1)
    • Array ( )

      Ktosiu – Ty byłeś wtedy w gimnazjum, a niektórzy
      jak ja już na studiach i Kobe towarzyszył im przez większosc życia. Mój przyjaciel ma od ponad 29 lat w pokoju trójwymiarowy plakat z rookie modelem butów adidasa Kobe, ja bardzo dobrze pamiętam jego początki w lidze.

      (2)
    • Array ( )

      Pewnie dostanę maximum minusów dostępnych tutaj ale.. wiesz nasz Papa nie zrobił nic z pedofilia w kościele katolickim,.. a wiedział o tym…

      (8)
    • Array ( )

      To nie jest porównanie do Jana Pawła II, tylko do tego co czują ludzie związani z koszykówka. Przez to, że śledziłem jego rozwoj w lidze, kibicowalem mu – teraz czuję jakby odszedł znajomy… Z papieżem bylo podobnie. Sledzilo sie jego losy, jezdzilo na jego pielgrzymki, ogladalo na tvp 1 anioł pański.

      Pamietam jak dziś, gdy w 98 dostałem od brata plakat Kobego, dlugi na dwa metry, gdzie metoda poklatkowa byl zarejestrowany jego between the leg ze SC. Pamietam jak z bólem przechodziłem przez ciężkie pióro Lazenby by jak najwięcej dowiedzieć się z Showmana.
      Nie możesz bronić ludziom przeżywania tej śmierci w taki, a nie inny sposób! Po prostu nie masz do tego prawa.

      (22)
    • Array ( )

      @Kuppi
      Super komentarz. Każdy ma prawo przeżywać w swój sposób i ma prawo o tym mówić.
      Zawsze znajdą się oburzeni, że jest nie po ichniemu.

      (3)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    “To niesamowite, ale w moich prywatnych kręgach, nieuchronnie związanych z koszykówką, czuć zbiorową żałobę. Porównałbym to do odejścia Jana Pawła II.”

    Najwyższa pora skorzystac z porady specjalisty…psychiatry,

    (-19)
    • Array ( [0] => subscriber )
      Zdjęcie profilowe Sir Nick

      Subiektywne porównanie autora. Jego sprawa i jego odbiór sytuacji.
      Skąd wiesz w jakich kręgach się obraca?
      U mnie na około “cywile” zupełnie nie przeżywają, ale kumple i znajomi “od kosza” już owszem. I mimo, że niewielu z nas kibicowało LAL i Kobiemu to doceniamy jego osiągnięcia, dokonania i sukcesy. To między innymi dzięki niemu mamy dziś taką NBA jaką mamy. No i dodatkowo tak po ludzku szkoda nam chłopaka w naszym wieku.

      Więc może idź być dupkiem gdzieś indziej, co?

      (13)
    • Array ( )

      W takim razie też się muszę umówić ze specjalistą, gdyż mam podobne odczucie co autor.

      (3)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Niestety ale śmierć na własne życzenie.Winni są wszyscy czy Kobe czy Pilot.Fatalna pogoda,mgła.Wystarczyło ustać,zobaczyć i powiedzieć nie nie lecimy ,pogoda jest hujowia do latania,tego oczekiwałbym od Kobasa ale niestety, wyszło tragicznie….Sytuacja do tej jakby ktoś wybrał się w drogę 100km w mróz -10 na letnich oponach…brak rozsądku, wyobraźni..Kondolencje dla rodzin wszystkich zmarłych.

    (10)
  10. Array ( [0] => contributor )
    Zdjęcie profilowe G8
    PATRON
    Odpowiedz

    Poszanowanie żałoby kiedyś było standardem. Dziś stać na to ludzi o wyższym poziomie kultury osobistej. Jeśli ktoś przeżywa,i chce przeżywać i wspominać zmarłą osobę należy to uszanować tymbardziej w takim miejscu jak ten portal. Amen

    (14)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    Stwierdzenie, że porównywanie śmierci papieża do Kobe to wielka przesada może i ma rację bytu dla co niektórych, ale…patrząc z drugiej strony jeśli ktoś nie ma za autorytetu kościoła i jakiejś tam głowy kościoła, jest ateista, możne przecież powiedzieć że to tylko papież, kolejny..nic wielkiego 🙂
    Więc każdy ma prawo odczuwać emocje po swojemu, a takie wytykanie że to przesada czy coś w tym stylu.. niech każdy żyje po swojemu 🙂

    (7)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    Heh..czułem ,zaczną się jakieś pierdy o papieżu Polaku,który to poza tym ,ze Był papieżem Polakiem wielkich rzeczy nie dokonał…że niby obalił komunizm? Ta decyzja zapadła w nowym Yorku w centrum Rockefellera,także ten,,,nie nadymać się tak Polaczki…

    (-5)
    • Array ( )

      Za “Polaczki” zawsze minus. Jakim niedowartościowanym zjebem trzeba być, żeby używać takiego określenia.
      Chociaż z wypowiedzią po części się zgadzam.

      (1)
  13. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe ZohaN
    Odpowiedz

    @admin – identyczne wrażenie.
    Płakałem po Papieżu Polaku.
    Uroniłem łzę jak Kobe rzucił ostatnie dwa osobiste w meczu na zakończenie kariery
    Płaczę po moim największym idolu i jego córce, gdy zginęli.

    Nie idealizuję, nie podsumowuję. Obaj inspirowali i dalej będą inspirować tych, którzy w nich upatrywali wzorca.

    Robię co mogę, by oddać hołd.
    Tak, zmieniłem awatar na fejsie.
    Tak, nabazgrałem na bucie RIP24 markerem.
    Tak, dziś pierwszy mecz w amatorskiej lidze od katastrofy i będą 24 sekundy oddane przez każdą ze stron na znak szacunku.
    Tak, rozmawiam z przyjaciółmi, słucham wywiadów, oglądam zajawki z LA i z NBA w jaki sposób wszyscy opłakuję utratę Legendy.
    Tak, piszę komentarze na GWBA o Kobe’m.

    Nie na pokaz, tylko dlatego, że dzięki temu jakoś lżej na sercu po stracie Bryanta 🙁

    (7)
  14. Array ( )
    Odpowiedz

    Czytając te wszystkie komentarze uderza mnie ten całkowity brak pokory człowieka. Ta śmierć była głupia i niepotrzebna (nie chcę wchodzić w politykę, ale podobnie było u nas ze Smoleńskiem) i spowodowana była ludzką arogancją. Jasne, że mamy technologię, pilot był doświadczony, nie było zakazu, można było liczyć, że się uda… Ale no właśnie… Odczuwam smutek, ale nie będę żałował nie wiadomo jak, bo uważam, że raczej to nie pilot nalegał, żeby latać w taką pogodę. A przez tą decyzję zginęło 9 ludzi, nie tylko Kobe. Porównanie do papieża według mnie przesadzone, aczkolwiek rozumiem skalę dla ludzi związanych z koszykówką, bo odszedł jednak ktoś z TOP5 koszykarzy wszechczasów.

    (4)
  15. Array ( )
    Odpowiedz

    Napiszcie coś o Collinie Sextonie, było wiele artykułów o zawodnikach z jego klasy draftu, chciałbym poczytać jak to z nim jest czy to boost czy może nie, bo 20ppg to dobry wynik, ale znowu kreator z niego żaden. Czekam na artykuł

    (0)
  16. Array ( )
    Odpowiedz

    My dziś z chlopakami oddaliśmy hold Kobe u.. Zawsze gramy do 30, dzis wszyscy zgodnie do 24. Chociaż tak mogliśmy oddać. Personalnie 8 i 10 trójek za numery jakie miał w LA i Team USA. Aż łza w oku stanęła.. Goodbye Black Mamba.

    (-1)

Gwiazdy Basketu