Żegnamy dzielnego Isaiah Thomasa, Shaq porównuje najwybitniejszych, Durant centrem NBA!

22

Sacramento, Phoenix, Boston, Cleveland, Los Angeles, Denver, Washington… swój ostatni mecz 31-letni Isaiah Thomas rozegrał drugiego marca 2020 roku. Cztery dni później był “mięsem transferowym” w kolejnym transferze, a zespół do którego trafił, celujący w mistrzowski tytuł Los Angeles Clippers, zwolnili go z obowiązku świadczenia pracy. Nawet się nie zająknęli. Bez chwili wahania skreślili faceta, który niespełna trzy lata temu notował średnio 28.9 punktów 5.9 asyst oraz 38% zza łuku jako “pierwsza opcja” Boston Celtics.

Nie i po prostu nie. W dzisiejszej, ogarniętej histerią na punkcie wszechstronności NBA, 175-centymetrowy zawodnik nie ma racji bytu. Nic w tym osobistego, po prostu stanowi słabe ogniwo. Wystarczy, że krycia równie filigranowego Lou Williamsa szukają w ataku rywale. Ten także slider ma przesterowany na atakowaną stronę parkietu i skuteczność notuje podobną, ale jednak te dziesięć centymetrów jest wyższy.

Najbardziej kochałem Boston

Na naszych oczach skończył się kolejny “niziołek” choć bardzo był waleczny i lojalny. Pytany o swą dziewięcioletnią karierę IT odpowiada:

Najbardziej kochałem Boston. Dlaczego? Dali mi szansę i naprawdę we mnie uwierzyli, tak dla odmiany.

Przypomnijmy playoffs 2017 roku: 53 punkty przeciwko ekipie Marcina Gortata, wybity ząb, tragiczna śmierć siostry, 29 punktów i 12 asyst w siódmym meczu z Waszyngtonem… Dopiero kontuzja biodra spowolniła Thomasa, którego przydomek w owym czasie brzmiał “King in The Fourth”. W tamtym sezonie Isaiah zaliczał średnio najwięcej punktów w czwartych kwartach w całej NBA.

I choć chłop bardzo chce zaczepić się w lidze i na laurach nie spoczywa, to już chyba przegrana sprawa. Na jego miejscu jechałbym do Chin “zaprowadzić porządek”. Może i jemu na wzór Stephona Marbury naród chiński postawi kiedyś pomnik…

Tako rzecze Shaq

Kwarantanna utrudnia zadanie, ale pracować trzeba. Reporterzy zamiast po śmierdzących szatniach łączą się ze znanymi i lubianymi przez internet. Ostatnio maglowany był Shaquille O’Neal:

Ujmę to tak: Penny był jak młody Magic Johnson. Ja byłem jak młody Kareem. Kobe był jak młody Michael Jordan zanim został Michaelem Jordanem. LeBron to Michael i Kobe w połączeniu. D-Wade był jak Kobe dochodząc w końcu swego.

Nie uciekniemy od porównań pt. Mike, Kobe, LeBron. Proponuję byśmy przyjrzeli się, gdzie byli wszyscy trzej w wieku 35 lat.

35-letni Jordan był w samym środku sezonu 1997-1998 idąc po swój szósty, ostatni tytuł. Nadal regularnie siekał blisko 30 punktów na skuteczności bliskiej 50%. Grał średnio 38.8 minut we wszystkich 82 meczach, czyli żadnego “load management” nie uznawał.

 

 

35-letni LeBron James rozgrywa swój siedemnasty sezon (czyli ma o cztery więcej niż Mike w tym wieku) a co za tym idzie skacze niżej, nie przyspiesza już tak gwałtownie, ale to wciąż topowy gracz NBA. Poprzedni sezon zepsuła kontuzja, ale przedtem zaliczył osiem kolejnych wycieczek do NBA Finals w każdym spotkaniu grając w okolicach 40 minut. Facet jest niezniszczalny. W tym sezonie jest liderem ligi w asystach, jego zespół jest na pierwszym miejscu konferencji, a tuż przed przerwaniem sezonu z powodu koronawirusa pokonał mecz po meczu dwóch największych rywali do tytułu prezentując dominującą koszykówkę.

35-letni Kobe Bryant rehabilitował zerwane ścięgno Achillesa. W zakończonym przed dwoma miesiącami sezonie 2012-2013 Lakers do końca rundy zasadniczej walczyli o udział w playoffs. Kobe notował blisko 40 minut w meczu. Indywidualną przewagą ciągnął od zwycięstwa do zwycięstwa, niefortunnie złożony i niefortunnie prowadzony zespół. Do tego czasu miał już jednak pięć tytułów mistrzowskich i ugruntowaną pozycję jednego z najwybitniejszych koszykarzy w dziejach.

 

Old faces new places

Przewiduje się, że wraz ze wznowieniem sezonu NBA i powrotem na parkiety Kevina Duranta, zespół Brooklyn Nets nabierze rumieńców i mistrzowskiego charakteru. KD ma być używany jako “small ballowy” center i bardzo mi się ten ruch podoba. Przed zwolnieniem z pracy szanowany coach Kenny Atkinson mówił tak:

Nie ma problemu. Nawet jeśli będzie zestawiony z wielkim i silnym rywalem. Przeciwnik wciąż musi wyjść wysoko i go pokryć. Zespoły zdają sobie sprawę, że gra się otworzyła. Trzeba wykorzystywać każdą możliwą przewagę.

 

You can’t guard me!

Na koniec mam przesłanie do wszystkich grubasów. Przyznaję to z bólem, ale od czasu maratonu przytyłem 16 kilogramów i podobnie jak Kendrick Perkins biorę się za siebie, bo grozi mi cukrzyca. Tak się kończy przesiadywanie po nocach i słodycze w opór. Przymusowe wolne zamierzam poświęcić na poprawę parametrów fizycznych, Wam także polecam rozsądny wysiłek.

75 funtów to 34 kilogramy w dwa lata! Patrząc proporcjonalnie przytyliśmy z Perkiem w podobnym stopniu. Żartów nie ma.

Ostatnie Wpisy

22 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Powodzenia Admin z powrotem do formy! Dzięki za świeże mięso do czytania. Dużo zdrowia dla wszystkich, trzymajcie się i pamiętajcie, #zostańwdomu

    Pozdro

    (43)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Admin a może spróbuj treningu oporowego ? Da się w domu bez problemu, ja trenuje z użyciem dwóch gum oporowych i drążka w domu i ciężarówce, trening siłowy jest mega efektywny przy redukcji 😉

    (5)
    • Array ( )

      Bieznia elektryczna jest fajna sprawa. Droga jakas nie jest o ile nie przeszkadza ilosc miejsca, bo te skladane to po ok. 3k chodza

      (-3)
    • Array ( )

      No trzy koła a 100 zł za gumy i drążek to jednak różnica 😉 poza tym może właśnie przydałaby się tu inna aktywność niż bieganie

      (8)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Ja tam się biorę za siebie od kilku lat i od kilku lat tyję średnio 5kg na rok 😛 Powodzenia admin, oby Tobie się udało! Choć w sumie nie dziwota, że po czasie takich morderczych treningów dużo tyjesz gdy ich nie wykonujesz.

    (4)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Tak się kończy dążenie rekordów zamiast cieszyć się bieganiem… Zakładam, że po okresie przygotowawczym i samym maratonie nie mogłeś patrzeć na buty do biegania? Ja osobiście do rekreacyjnego basketu, dokładam 2-3 razy w tygodniu po 8-12 km w spokojnym tempie, nic mnie nie boli, pułap tlenowy 55, stała waga i czuję się jak 18-latek, mimo, że na liczniku prawie 2 razy tyle 😉 Szczerze wszystkim polecam, zdrowie i dobre samopoczucie ważniejsze niż urwanie kilku minut z życiówki.

    (27)
    • Array ( )

      @Basket – otóż to, ja może nie mam osiągnięć, ale za to sport uprawiam rekreacyjnie cały rok. A ci moi znajomi “maratończycy” raz na rok pobiegną, czasem nawet raz na 2 lata, wrzucą fotkę na FB, a potem nie robią nic.

      (7)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Zeszły sezon LeBron owi popsuła kontuzją xD?
    Wtf?
    Lakers spadali coraz niżej w tabeli jeszcze jak LBJ grał. A po powrocie trzeba było walczyć o PO a nie rzucać piłką w tył tablicy jak jakiś amator…
    Dzisiaj LBJ liderem asyst w NBA? Nie znajdziecie w lidze większego ball hoga!!! Nawet Russ kręcący sezon na poziomie TD miał mniejsze parcie na szkło. Ale fani będą mieli kolejny argument za… Podczas gdy MJ wygrywał mistrzostwa LBJ nabija sobie statystyki pod publiczkę.

    Już skończcie z tymi porównaniami bo gdyby MJ miał tyle samo rozegranych sezonów co wasz krul to miałby o kilka pierścieni więcej.

    (-1)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Adminie od siebie polecam domowy trening tabata np. z kettelbell… Dla początkujących masa tego w necie. Wystarczy Laptop/tv trochę podłogi. Ważne że te treningi dbają także o serducho.

    (4)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    odnośnie IT czy nie wydaje się wam, gdyby był w tej formie 28pkt/mecz to dalej by grał… wydaje mi się, że nie chodzi o wzrost czy jego wszechstronność … jemu skuteczność z 46% leciała do 34%!! i 27% za 3!!! to nie wszechstronność, tylko brak skuteczności… Trae Young +10cm…
    IT w waszyngtonie wyrównał do 40%, ale trochę późno i dostawał mało rzutów, poza tym nigdy nie wiadomo jeśli chodzi o charakter i zgranie w szatni (kiedyś też się dziwiłem czemu od pewnego momentu o wiele lepsi byli przerzucani i nie chciani AI, Starbury, Nate R), może i to,,

    (0)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Panie Admin,
    Nie powielaj błędu odnośnie IT i największej ilości zdobywanych punktów w 4tej kwarcie. W tamtym sezonie Westbrook zdobywał ich więcej.
    Pozdrawiam serdecznie

    (0)

Gwiazdy Basketu