fbpx

Zion Williamson: The next best thing!

17

Trzy mecze rozegrał jak dotąd w lidze NBA numer jeden draftu Zion Williamson. Długo czekaliśmy na debiut, ale było warto!

Przeciwko San Antonio zdobył 17 punktów drużyny z rzędu. Popovich zaordynował obronę strefową, bezczelnie odpuszczali chłopaka stojącego na obwodzie więc dostarczył 4/4 zza łuku w parę minut. Przeciwko Denver zaczął od alley oopa na styl młodego Shaqa, czyli po obrocie wokół własnej osi, bez żadnego rozpędu, na dodatek w kontakcie z przeciwnikiem. W trzeci rząd trybun posłał też rzut rywala i nawet zwalisty Nikola Jokic odbijał się od naszego bohatera. No właśnie, masa. Przy 130 kilogramach wnoszonych na wagę, zachodzi uzasadniona obawa, że stawy 19-latka odmówią posłuszeństwa i zamiast bić się o miano największego “zwierza” wszech czasów sezon spędzi na stole operacyjnym, a tfu! Odpukać w niemalowane. Coś Wam powiem: wiele już koszykówki widziałem w życiu, ale Zion sprawia, że mam ciarki. To instynktowne gdy obcujesz ze zjawiskiem nadnaturalnym, a tak należy traktować tego chłopaka.

Trzeci swój mecz Zion rozegrał dziś w nocy. No i? Przestawiał Celtów jak chciał, w pick and rollu jest jak rozpędzona lokomotywa do odśnieżania torów. W pewnym momencie dobitkę trzasnął taką, że się podkoszowi Bostonu przeżegnali. Trenerzy puścili go nieco odważniej, całe 27 minut spędził na placu dostarczając pierwsze w karierze double-double. Pelicans wygrali i idę o zakład, że do końca sezonu dostarczy linijkę pod tytułem 20/20. W każdym razie będzie jednym z najlepiej zbierających ludzi w NBA, easy.

Statystyki:

  • vs SAS: 22 punty 7 zbiórek 3 asysty +3 w czasie 18 minut
  • vs DEN: 15 punktów 6 zbiórek +16 w czasie 20 minut
  • vs BOS: 21 punktów 11 zbiórek 2 asysty +2 w czasie 27 minut

W przeliczeniu na 36 minut jego średnie to 31.2 punktów i 12.9 zbiórek!

Skuteczność:

8/11 z gry, 7/9 z gry, 9/16 z gry daje w sumie 24/36 czyli 66%, ale to wciąż myląca liczba. Chłopak ma taką przewagę fizyczną, że gdy schwyci piłkę w ruchu, w jednym momencie wokół niego robi się pusto. Z miejsca skacze szybciej i wyżej niż którykolwiek. Inaczej: to jedyny w NBA człowiek, który może przejść ponad, przez albo obok rywala. No więc spośród 12 spudłowanych dotąd rzutów zebrał siedem! Siedem razy ponowił akcję sam po sobie. Czyli jego skuteczność to de facto 31/36 a to jest 86%!

Wiem, że się zanadto podpalam, ale na tym etapie nie oczekuję od Williamsona niczego ponad fizyczną dominację. Niech zachowa zdrowie, a jeszcze zdążymy nałożyć nań kaganiec oczekiwań. Póki jest pierwszoroczniakiem obowiązuje go taryfa ulgowa, niech gubi się, traci głowę i piłki, bo to normalne. Trzymam kciuki za jego długowieczność. Zion będzie wielki, już jest!

Jeśli ma w sobie cokolwiek z atrybutów psychicznych śp. Kobe Bryanta, nie mam pytań. O jakże przydałby mu się mentor pokroju Black Mamby.

Ostatnie Wpisy

17 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Kobe był wielki. Porozmawiamy o wielkości Ziona za 20 lat. Nie pompujcie dzieciaka po 3 meczach żeby powiesić tekst nad tymi dwoma o Kobe. Dajcie nam kibicom trochę poprzeżywać w spokoju to co jest ważne. Ważny jest teraz Kobe i jego towarzysze ostatniej drogi, a nie Zion po rozegraniu trzech nic nie znaczących gier.

    (-2)
    • Array ( )

      Z całym szacunkiem dla Kobe, innych zmarłych w tym wypadku a przede wszystkim dla tej małej. Ważni są żywi a nie martwi. Kobe już nie porzuca do kosza a Zion ma przed sobą całą przyszłość. Więc warto o tym pisać. Bo jego przyszłość może być wielka.

      (78)
    • Array ( )

      Tak. To charakteryzuje czytelników tej strony, a przynajmniej dużej większości. Dym nie opadł po wypadku, a prośba o szacunek dla Kobe jest zminusowana. A sapanie nad Williamsonem plusowane. R.I.P. Kobe.

      (-9)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Jeśli będzie zdrów, to będzie mi dane oglądać nowego Shaqa, fizycznego dominatora. To jak przestawia starszych od siebie zawodników, którzy maja za sobą kilka sezonów na profesjonalnym poziomie, sprawia, że człowiek się zastanawia jaka bestia może wyrosnąć na naszych oczach.

    (12)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie podoba mi się interpretacja 31/36, bo on nie trafił 31 rzutów, trafił 24. Co najwyżej można by to interpretować, że 7 dodatkowych rzutów było w jednej akcji z tymi niecelnymi. Tym sposobem ewentualnie, że 24 celne w 29 akcjach (24/29)

    (46)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    życzę mu oby dotrwał w zdrowiu do nowej max umowy. hajlajtów natrzepie, kontraktów nałapie. on musi zrzucić co najmniej 20 kg aby mieć nadzieję. Stawy padają nie przez skakanie tylko przez opadanie a on i wysoko skacze i jest mega ciężki – przeciążenia kosmiczne.
    Z drugiej strony doceniam warsztat – przypomnijmy sobie ile czasu (i kontuzji ) upłynęło aby np. BG czy D Rose pomyśleli o rozwoju warsztatu koszykarskiego.
    Rozumiem miłość do kosza ale przy tych parametrach mógłby być nie mniejszą gwiazdą np. futbolu amerykańskiego gdzie tyle się nie skacze.
    Niemniej podziwiam i delektuję się!

    (1)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Za dziesięć lat będzie się pisać o tym, że niedoszła gwiazda NBA jest jeszcze przed trzydziestką, ale nigdy nie zrobiła kariery na miarę oczekiwań. Przepraszam was za czarnowidztwo, ale widziałem tego grubasa w akcji. To nie ma prawa się udać. Big Baby Davis ze sprężynami w nogach i toną mięśni. Ten człowiek nie będzie mógł grać w koszykówkę. Co do charakteru zawodnika, jestem równie sceptyczny. Dziś jest inaczej, ale w swoich czasach Kobe pociskałby go na każdym treningu za jego wielkie dupsko i kolana zgięte do środka. Zionowi nie chce się zwalczać tych mankamentów, bo na razie masa zapewniła mu wszystko, czego potrzebował, a media hołubią go jak skończoną gwiazdę. Jesteśmy z Polski, nie musimy łykać amerykańskich ochów i achów. Miejmy swój rozum. Escalade też był niesamowity, ale mówimy o profesjonalnej koszykówce.

    (1)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Pompowanie balonika wychodzi dobrze. A później duże boom i kaleka. Ten Ziom zezonu nigdy całego nie rozegra a każda kontuzja go osłabi i kariera krótka.

    (1)

Gwiazdy Basketu