fbpx

Znienawidzeni rywale: Z-Bo znów silniejszy od Griffina

12

Los Angeles Clippers @ Memphis Grizzlies

23. spotkanie obu drużyn na przestrzeni ostatnich trzech sezonów. Można spokojnie powiedzieć, że panowie nie pałają do siebie sympatią, co szczególnie widoczne jest w pojedynkach pod koszem, mówiąc dokładniej: rywalizacji Blake’a Griffina i Zacha Randolpha.

Zaczęło się dwa lata temu, w I rundzie playoffs 2012:

Game 1.

Game 4.

Game 7.

CZYTAJ DALEJ >>

1 2 3

Ostatnie Wpisy

12 comments

  1. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Andre
    Odpowiedz

    ten James Johnson to bestia. zawsze był atletyczny ale nie poradził sobie psychicznie wcześniej. widać, że dojrzał do grania w NBA. idealna opcja z ławki na 15-20 minut. dostarcza energii, biega, walczy, zbiera, rzuca, pakuje, blokuje. full wypas.

    (29)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Props dla Griffina że w żadnej z tych sytuacji nie dał się sprowokować i nie skoczył na Randolpha z pięściami, a wszyscy wiemy że Blake ma czym postraszyć

    (7)
  3. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Hater
    Odpowiedz

    Jak tak dalej pójdzie to Johnson wygryzie Prince ze s5. Już teraz dzielą się minutami po równo. Dobrze, że Memphis nie zrobiło żadnych głupich ruchów w trade deadline. Bałem się, że rozmontują zupełnie trzon ekipy i Z-Bo albo T. Allen zostaną oddani za picki i młodziaków.

    (3)
  4. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Gosc
    Odpowiedz

    A ja mam pytanie, która z drużyn pała sympatią do LAC, jest to chyba jedyna drużyna, która zaliczyła już spięcia z Grizzlies, OKC i GSW 😛

    (3)
  5. Array ( )
    Zdjęcie profilowe all3
    Odpowiedz

    Miski jak zwykle beda grozni w PO w tym roku beda mieli chyba najgorzniejsza ekipe… nie obraziłbym sie gdyby trafili na SAS to była by walka

    (10)
  6. Array ( )
    Zdjęcie profilowe all3
    Odpowiedz

    Griffin to sprytny zawodnik, oczywiście że prowokuje jeżeli masz dużo asów w rekawie i przewage fizyczna nad zaowdnikiem to tym łatwiej kogoś sprowokowac…. Ciekaw jestem czy jest jeszcze ktoś kto kibicuje drużynie Clippers. Niesamowicie jak grożny stał sie Gryffin po poprawie rzutu, a najwazniejsze jest to ze czuje sie w tym pewnie, czasem wykonuje rzut z nieprzygotowanej pozycji i trafia nie ma nic piekniejszego … już sie nie moge doczekac PO:D

    (0)
  7. Array ( )
    Zdjęcie profilowe asdf
    Odpowiedz

    Jak dla mnie to Griffin powinien w końcu zareagować, jebnąć jednej osobie sierpowego to od razu skończyłoby się to całe prowokowanie bo wszyscy by mieli pełne gacie. Griffin pod względem warunków fizycznych to praktycznie drugi Malone, który, jak powszechnie wiadomo, nie cackał się i jak ktoś go wkurzył to łokcie i pięści szły w ruch. Ba, w jednym meczu z Pistonsami, w sezonie 91-92, gdy Thomas ogrywał Stocktona, bo chciał udowodnić, że to on powinien być w Dream Teamie, przy jednym wjeździe Thomasa pod kosz Malone po prostu huknął go w twarz. Jakby Griffin zaczął grać podobnie, oczywiście łagodniej bo teraz zabawa w Malone’a skończyłaby się zawieszeniem na pół sezonu, to nikt by mu nie podskakiwał, bo fizycznie chyba tylko LeBron i DeAndre mogą się z nim równać.

    (0)

Gwiazdy Basketu