fbpx

Dramat kontuzji.Dedykowane wszystkim rekonwalescentom

42

Złamanie, zerwanie, skręcenie, strzaskanie, wypadek, uraz, kontuzja, brak rozgrzewki, zderzenie, upadek i jedna myśl w głowie: dlaczego akurat ja?

Ból, strach, pieczenie, kłucie, opuchlizna. Co teraz? Co z klubem? Co z marzeniami, występem w ważnym meczu?

Czy pogram jeszcze? Jak długo to potrwa? Czy mnie poskładają jak należy? Czy kiedykolwiek będę tak dynamiczny co jeszcze przed chwilą?

Dla wszystkich, których złapała poważna kontuzja oraz dla tych, którzy nie doceniają jakim darem u sportowca są zdrowe ścięgna, chrząstki i stawy.

Nie ważne jaki sport uprawiasz, rekonwalescencja i powrót do zdrowia wymagają czasu, wiary i Twojego zaangażowania.

Ricky Rubio nauczy Cię pozytywnego nastawienia:

Mistrz mma Georges Saint-Pierre nauczy Cię, że z bólem trzeba walczyć. Oto trening GSP trzy miesiące po operacji kolana:

Nie poddawaj się!

Jeżeli ktoś z Was przechodził kiedykolwiek proces rekonwalescencji, po zerwanym więzadle lub równie poważnej kontuzji, oto pora by podzielił się swoimi uwagami. Pomóżcie chłopakom, którzy zrobili sobie krzywdę, nie pozwólmy by stała im się jeszcze większa i mieli nigdy już nie powrócić na boisko. Inspirowane dzisiejszymi wydarzeniami… Trzymaj się stary!

Ostatnie Wpisy

42 comments

  1. Array ( )
    Zdjęcie profilowe mike9204
    Odpowiedz

    jedna rada: słuchać się kurrwa lekarzy i nie przełamywać harmonogramu rehabilitacji, nie udawajcie pakerów że będziecie grali pomimo że boli i w dupie macie rehabilitacje bo rozwalicie się jeszcze bardziej. Lepiej poczekać 3 miesiące i grać później na normalnym dla siebie poziomie niż przez pół roku na 60% ‘bo boli’ ….wiem, że są tacy goście jak AI, ale trzeba odróżnić poważną kontuzje od stłuczenia/urazu……takie moje zdanie, ale jak wiadomo każdy ma ma prawo mieć je w dupie, peace

    (0)
  2. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Tiensinhan
    Odpowiedz

    Własnię Rok temu uszkodzilem więzadło w prawym kolanie niestety narazie nic sie nie zmienia a jestem po operacji ale sie nie poddaje i walcze o powrót do sportu. I nie myślcie ze takie kontuzje zdarzaja sie osobą w wieku 20-25 lat. Ja mam obecnie 15…

    (0)
  3. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe suszak
    Odpowiedz

    Najgorsze co mogło mi się zdarzyć : myślałem, że w tym roku osiągnąłem swój ‘prime-time’ jeżeli chodzi o wyskok dosiężny, byłem w stanie skakać 90cm w górę z jednej i 80 z dwóch (mam 16 lat). W kwietniu na zawodach w siatkę pękła mi lewa torebka stawowa (lewa noga to ta z której się wybijam), kiedy byłem w stanie bezboleśnie uprawiać sport, poszliśmy po prostu pograć. Jeden lay-up, źle spadłem i tym razem pękła mi prawa torebka stawowa. To co czułem, to było naprawdę przykre. Byłem zły na siebie, na kumpla, na cały świat, że boli, że znowu mam porządny miesiąc z głowy. W sumie to popadłem w depresję, po wyleczeniu kontuzji minęły chyba 3 tygodnie zanim złapałem za piłkę i poszedłem porzucać. Teraz cały czas próbuję sobie przypomnieć jak to się grało.. Kontuzja to jest tragedia dla sportowca..

    (0)
  4. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe ilovebasket
    Odpowiedz

    Mam 15 lat.10 marca na meczu dziewczyna z innej drużyny na mnie wleciała i zerwałam więzadła krzyżowe 25 czerwca przeszłam operację nowe więzadło zrobili mi z dwóch ścięgien (nowe więzadło jest silniejsze niż normalne) od początku lipca przechodzę rehabilitację i ćwiczę 2 razy dziennie. Od września będę chodziła 2 razy w tygodniu na sale rehabilitacyjne w Poznaniu jak wrócę do szkoły. Lekarz i rehabilitant mówią ze w czerwcu albo marcu bd mogła zacząć normalnie grać. Wszystko zależy od tego jak będę ćwiczyć. Od grudnia bd mogła już rzucać i robić dwutakt ale grać 5vs5 to dopiero marzec/czerwiec. Trzeba porządnie ćwiczyć i się nie poddawać!

    (2)
  5. Array ( )
    Zdjęcie profilowe LeBronking255
    Odpowiedz

    To mi przed 3 tygodniami rzepka wypadła z prawego kolana. Teraz mam rehabilitację i zagram najwcześniej za 1,5 miesiąca. Nawet teraz porzucać osobistych nie mogę, bo mam krwiaka w kolanie. Jedyny sposób to ćwiczyć odpowiednio, słuchać się lekarzy i nie załamywać. Peace.

    (0)
  6. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe albyy13
    Odpowiedz

    Witajcie! na wstępie chciałem podziękować i pochwalić Redakcje naszego portalu za bardzo trafny temat tego artykułu, onieważ może on zmotywować wielu graczy basketu , WIELKIE DZIEKI REDAKCJO!! i tak się właśnie składa iż chciałbym się Was poradzić jak się pewnie domyslacie chodzi o kontuzje/uraz i to prawda. od dłuższego czasu około 3-4 tygodni mam problem z pachwiną w lewej nodze. mianowicie po dłuższym graniu w kosza ze znajomymi zaczyna mi strasznie pulsować i boleć. dajmy na to wczorajszy dzień. poszedłem z kumplem pograć 1 na 1 i po około 30-40 minutowym graniu (dość dynamicznym) zaczałem odczuwać coraz silniejsze pulsowanie tej tętnicy i ból aż w końcu odpuściłem. dodam że rżadko się rozciągam i to właśnie może być moja wina.. dodam ze bardzo zależy mi na wyleczeniu tego uraz w tym miesiącu ponieważ koszykówka to styl mojego życia i nie potrafiłbym się z nią rozstać ,tymbardziej bardzo chciałbym zagrać od początku nadchodzącego sezonu w klubie.
    co o tym sądzicie? radzicie wizyte u lekarza czy po prostu nacierać co dziennie na noc Altacet’em?
    Z góry serdecznie wszystkim dziękuje za pomoc!!!
    !!!POZDRAWIAM!!!

    (1)
  7. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe 23hannibal
    Odpowiedz

    @Suszak!

    Hej, słuchaj jestem w twoim wieku i miałem podobny problem, pod koniec zeszłego roku rozwalilem torebke stawową W polowie zeszłego roku osiagalem jumpa z 1 nogi bliskiego 95 cm także przerwa w grze była dla mnie istną tragedią ponieważ jednak od nic nie robienia nie będzie tej dynamiki i skoczności co wcześniej. Napoczątku nie zdawałem sobie sprawy z powagi sytuacji. Kostka jak bania myślałem skręcona, ale nie pójde do lekarza “bo będzie gips lub szyna”. Altacet nic nie dał na opuchlizne , wkońcu jakaś maść lekko zadziałała. Po 2 tygodniach od felernego meczu kostka była wciąż opuchnięta ale pojechałem na ręczną ze szkoły. Doprawiłem kostke reczna to gra dla twardzieli i cudem jest jak raz nie leżysz na ziemii, w ten sposób że już nie wyglądała jak bania tylko jakby były tam 3 kostki. Wkoncu udalem sie do chirurga. Rentgen nic nie wykazał ale na badaniach wyszła ta cała torebka stawowa. Nie gralem w sumie około 2 miesięcy. Powrót był ciężki bo był ciągle grymas bólu i “ciągnięcie” w kostce. W ciągu tych 2 miesięcy byłem bardzo zmotywowany do powrotu. Wykupiłem w miejscowej przychodni naprawdę skuteczną rehabilitację. Oprócz tego zacząłem oglądać wszystkie filmy o baskecie jakie znam i rockiego. Nic tak nie działa jak nasza podświadomość. Teraz już po jakiś 8 miesiącach od kontuzji jestem najarany na basket jak nigdy. . Zawsze imponowali mi tytani pracy dlatego jeżeli ktoś ma założony cel dojdzie do niego. Tak jak inni się wypowiedzieli nie ma co bagatelizować z pozoru drobnych urazów. Wierze że wrócisz do formy i będziesz jeszcze głową tłukł o deche. Jakis koleś powiedział ” Nie boimy się tego jacy jesteśmy słabi, lecz tego jacy jesteśmy potężni” Trzymaj się i powodzenia!

    (0)
  8. Array ( )
    Zdjęcie profilowe blackbambo
    Odpowiedz

    ja niestety też ACL :/ 2 miesiące po operacji. podchodzę do tego spokojnie, ćwiczę tak jak mi mówią rehabilitanci, nic sobie dodatkowo nie dokładam, nie chcę nadwyrężać nogi. nic na siłę. wolę spokojnie dojść do siebie niż ryzykować ścigając się z czasem.
    i życzę wszystkim szybkiego powrotu do zdrowia oraz już żadnych kontuzji. nigdy więcej!

    (2)
  9. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe ciorny17
    Odpowiedz

    ja łączę kosza i siatkę. Mając 16 lat osiągnąłem apogeum mojej skoczności-blisko 90 dosiężnego. Jeden mecz w siatkę – uderzenie kolanem w ścianę – pęknięta torebka stawowa w lewym kolanie. Mając 17 lat grając w kosza po dwutakcie feralny upadek (było mokro) skręcenie stawu skokowego i pęknięta torebka. Dobrze że udałem się do sprawdzonej masażystki bo w szpitalu posmarowali altacetem i owinęli bandażem a ja chodzić nie umiałem, ale masażystka fajnie wszystko zrobiła i po 4 tygodniach powrót do sportu. Ale co mnie najbardziej boli dosiężny zmalał blisko o 15 cm i ciężko mi teraz do obręczy doskoczyć w wieku 18 lat (178cm wzrostu) gdy w 3. klasie gim spokojnie się łapałem. No cóż nie zawsze można wszystko mieć co się chce i trzeba się z losem pogodzić.

    (0)
  10. Array ( )
    Zdjęcie profilowe julius
    Odpowiedz

    Kochani!Droga Redakcjo!
    2 lata temu miałem skręcenie stawu skokowego i peknięcie torebki stawowej w lewej kostce.Nosiłem gips,potem bandaż,rehabilitacja itd.Już dawno o tym zapomniałem,gramw basket,jak dawniej,ale tak sobie myślę – czy powinienem grać w jakiś ochraniaczu/stabilizatorze na tę kostkę? Dodam,ze od tamtego czasu przybrałem na wadze przynajmniej z 10 kg masy 🙂

    (0)
  11. Array ( )
    Zdjęcie profilowe NajlepszyPF
    Odpowiedz

    mam 14 lat i mam problem z kręgosłupem 🙁 udaje się właśnie do lekarza…. a mam obóz sportowy 🙁 boje się tego, co mi powie, zapewne nie będę mógł jechać na obóz co byłoby dla mnie ogromną szansą jak mówi trener…

    (0)
  12. Array ( )
    Zdjęcie profilowe ishi16
    Odpowiedz

    po ostatnim zdaniu, wydaję mi się ,że coś poważnego stało się z waszym znajomym. Życzę jak najszybszego powrotu do zdrowia i mocnego wejścia smoka po rehabilitacji!:D

    (0)
  13. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe emate10
    Odpowiedz

    Ja również zerwałem ACL. Okropny ból. Ale operacja poszła dobrze. Słyszałem, że do normalnego chodzenia powraca się nawet 6 tygodni i troszkę się załamałem. Ale rehabilitanka powiedziała mi, że niektórzy wracają do chodzenie normalnego już po 2 tyg. , tylko należy ćwiczyć. Jak to usłyszałem, to ćwiczyłem parę razy dziennie i chodziłem normalnie już po 10 dniach. Ortopeda sam się zdziwił, że tak dobrze mi idzie i powiedział że za ok. 6 miesięcy już będę mógł grać w miarę normalnie. Ale później przyszedł sylwester i jakoś źle stanąłem i coś ukłuło (tak się pisze?) później zaczęło coś przeskakiwać i przeskakuje do dziś. Lekarz powiedział, że raczej nici z grania na poważnie.Ale się wkurzyłem na siebie. No ale ćwiczyłem dalej i jakoś dziś gram sobie w kosza, noge i czasem coś tak ucieknie, ale tragedii nie ma, myślałem, że będzie gorzej. Fakt, że gram rekreacyjnie, ale zawsze coś. Także- ćwiczcie, ale z głową!

    (0)
  14. Array ( )
    Zdjęcie profilowe fluuuufy
    Odpowiedz

    Ja miałem dość nieciekawą sytuację w tym roku. Dzień przed wyjazdem na turniej do niemiec poszliśmy z najbliższym kumplem na boisko “porzucać” skończyło się tak, że zagraliśmy 3v3 ze słabiakami i taki słabiak wjechał mi kolanem w nogę, źle stanąłem i kostka skręcona. Nie bolało z początku, zrobiła się wielka opuchlizna, rozerwałem torebkę stawową, byłem załamany, że nie mogę jechać. Na drugi dzień pojechałem do szpitala, kumpel podrzucił mi stabilizator mullera, w szpitalu założyli mi szynę na tył, noga w ogóle nie oddychała, nie mogłem jej niczym nasmarować, tylko czekać, aż opuchlizna zejdzie sama. Po dwóch godzinach na maksymalnym wkur***** poprosiłem Mamę, żeby zdjęla mi to gówno, podjąłem się samodzielnego leczenia. Miałem dobry stabiliztar, smarowałem nogę altacetem i owijałem bandażem + ciągle była w stabilizatorze, altacet/fastum na zmianę i próby “chodzenia” wyobraźcie sobie, że po 5 dniach, byłem już na boisku, tyle że w stabilizatorze. Nie przesadzałem ani nic, nadal smarowałem wszystko, opuchlizna zeszła, po jakimś czasie dopiero, kostka pobolewała przez miesiąc a nawet i więcej, ale ode mnie macie taką radę, żeby po skręceniu nie doprowadzić do “siedzenia na tyłku”. Nie kuźwa ! Załatwiacie sobie stabilizator z wyższej pułki fastum/altacet/okłady lodem i próby powolnego stawania na nodze, aż póxniej na boisku jakieś rzuty bez wyskoku coś i próbować rozchodzić nogę! Najlepszy sposób na dojście do siebie w najszybszym czasie i wzmocnienie swojej kostki! W ten sposób moja rozłąka z basketem nie była długa, a stało się to wszystko na majówkę, kiedy mogłem cała przetrenować.. Nie załamywać się panowie, tylko trenować, nie przeciążać za bardzo kontuzjowanych partii a będzie wszystko ok.

    (0)
  15. Array ( )
    Odpowiedz

    Niby sytuacja z Rubio nie wyglądała tak groźnie, Lebronowi pewnie nic by nie było..
    ale szkoda chłopaka naprawdę, młody jest.

    (0)
  16. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe MilwaukeeBucks
    Odpowiedz

    Haha, ja miałem jakiś problem z barkiem, a na rehabilitację musiałem czekać jakieś pół roku… Po miesiącu bez koszykówki i smarowania altacetem przeszło.

    (0)
    • Array ( [0] => administrator )
      Zdjęcie profilowe marada

      myślisz? jakoś się nie chcieli spotkać, i jeden i drugi miałby problem zmieniając kategorię wagową, zasięg Silvy vs. zapasy GSP hmmm pozdr!

      (0)
  17. Array ( )
    Odpowiedz

    przede wszystkim jak do lekarza to prywatnie, pamietam jak trenowałem piłke reczną, kolega zle upadl na treningu, noga spuchnięta, pojechał do szpitala, zadnego przeswietlenia lekarz pomacał i ze skrecona, altecetem smarowac i przejdzie, po dwóch tygodniach nic mu nie przeszło, poszedł prywatnie, przeswietlenie, noga złamana, na szczęcie nic powaznego mu się z nogą nie stało.

    (0)
  18. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe banan
    Odpowiedz

    małolaty nie ruszać się do grania bez rozgrzewki. Im starszy zawodnik tym więcej musi poświęcać czasu na rozgrzewkę. Nigdy nie wolno grać bez rozciągania, zwłaszcza achillesów. Skręcenia zawsze będą się zdarzać, wystarczy, że spadniecie komuś na stopę albo na piłkę ale uszkodzenia będą mniejsze

    (0)
  19. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Yonoji
    Odpowiedz

    Około tydzień temu doznałem kontuzji, okazało się, że mam skręcony nadgarstek. Mam bezwzględny zakaz gry w kosza przez 3 tygodnie, potem mogę zacząć powoli trenować. Najgorsza jest ta przerwa, ponieważ miałem trenować ciężko, aby w nowym sezonie dostać się do drużyny. Pozdrawiam wszystkich kontuzjowanych, wracajcie jak najszybciej do zdrowia!

    (0)
  20. Array ( )
    Zdjęcie profilowe mike9204
    Odpowiedz

    @ julius, wydaje mi sie że nie, stabilizatory ‘odciążają’ mięśnie(tak w skrócie) przez co osłabiają je. Póki nie masz problemów i cie nie boli nie ma potrzeby grania ze ściągaczami itp.

    (0)
  21. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe chudy_mu
    Odpowiedz

    @Miczuu racja do lekarza tylko prywatnie ! …moja sytuacja wygladala tak: podczas treningu futbolu amerykanskiego upadlem z ogromnym bolem od razu opuchlizna itd. Pojechalem wiec nastepnego dnia do szpitala, lekarz zrobil zdjecie rtg, zbadal kolano (czyt. podotykal) i stwierdzil, ze to skrecenie kolana i noga do gipsu na dwa tygodnie.. nie myslac zgodzilem sie. Po tym czasie kontrola i lekarz stwierdzil, ze mam cwiczyc w domu a po miesiacu moge juz wznowic treningi. Dokladnie minal miesiac i wybralem sie z kumplem troche porzucac, pograc 1vs1 tak na luzie i…. w pewnym momencie znowu upadlem, poczulem ten sam bol co na wspomnianym treningu. Kolejny dzien znowu szpital. Lekarz (tym razem inny) zbadal kolano juz bez zdjecia i stwierdzil, ze znowu skrecenie ale i z plynem w kolanie, zebral krew z kolana i znowu chcial na 2tyg do gipsu lecz tym razem powiedzialem nie i zakupilem orteze. Znowu minely 2 tyg, kontrola i lekarz (znowu inny) stwierdza, ze znowu moge powoli je cwiczyc i wroce do treningu. Jednak po wczesniejszym zdarzeniu wybralem sie do lekarza juz prywatnie, znajomego kolegi z druzyny. Ten od razu skierowal mnie na rezonans z ktorego wyszlo ze zerwane ACL. Teraz czekam na rekonstrukcje wiezadla i wiem, ze pozniej rehabilitacja do ktorej mam zamiar podejsc powaznie. Jedyna sprawa, ktora nie daje mi spokoju to pytanie kiedy zerwalem wiezadlo czy bylo to juz za pierwszym razem na treningu futbolu czy moze pozniej na koszu? I lekarze, ktorzy mnie badali wgl nie poczuli nic dziwnego… a on chcial, zebym po miesiacu wrocic do treningu na pelnych obrotach… smiech na sali. Wiec powtarzajac to co napisal Miczuu tylko do prywatnego lekarza jezeli masz powazne podejrzenia. Pozdrawiam i przepraszam, ze mega dluga historie ;d

    (0)
  22. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Rychu08
    Odpowiedz

    @mike9204
    Powiedziałeś chyba najmądrzejszą rzecz, jaką się da. Sam jestem po 3 operacjach barku, 4-krotnym zwichnięciu i 2-krotnym złamaniu obojczyka. Gdybym od razu słuchał, co do mnie mówiono, to ten ciąg kontuzji nie trwałby 4 lata (razem z okresem rekonwalescencji) tylko max 2. Najważniejsze to trafić do dobrego specjalisty, a jak już to się uda, to słuchać go do samego końca. Miesiąc, czy dwa przy 12 miesiącach Was nie zbawią, a zdrowie pozostanie na resztę życia.
    Jeśli chodzi o “moją historię” to tak, jak pisałem wyżej, po tym wszystkim co prawda nie mam pełnej ruchomości w stawie, tak niestety już zostanie, ale mogę grać i to jest najważniejsze 🙂

    (0)
  23. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Adii
    Odpowiedz

    Yoł, również jestem po operacji na kolano… próbowałem wszystkich metod jakie oferowali mi lekarze żeby uniknąć operacji, niestety nic nie pomogło, albo pomogło za późno, miałem rozcinane ścięgno usuwany z niego “odpadki” oraz usuwane zwapnienia. Wydałem już masę kasy na lekarzy i w końcu znalazłem dobrych lekarzy którzy faktycznie wiedzą co mi jest i wiedzą jak mi pomóc. Mam ten problem z lewym jak i prawym kolanem, póki co pod nóż poszło lewe.. strasznie się z tym czuje, lecz na moje szczęście wszystkie zabiegi które miałem wcześniej pomogły na prawe kolano i nic a nic mnie nie boli, lekarz stwierdził że jest poprawa.. Teraz czekam do września na kolejny zabieg usunięcia pętli z kolana która nie pozwala do zerwania ścięgna w razie ugięcia nogi. Rehabilitacje już mam zapewnioną i wiem że będzie to dla mnie bardzo ciężkie, jestem dwa tygodnie po operacji dopiero lecz już teraz jestem w stanie chodzić bez kul z ortezą i w miarę używać tej nogi. Ubolewam strasznie że nie mogę grać, w tym czasie nagrywam co robią moi znajomi. Nie szaleje, nie próbuje grać bo chce być złożony raz a dobrze i wrócić jako dużo lepszy zawodnik. Kontuzja i operacja Rose’a mojego obecnego idola wbrew pozorom daje mi motywacje. Bez względu na to kto jaki ma wiek, jak tylko Kocha ten sport niech wyleczy się raz a dobrze ! Mam dopiero 16 lat, gram w kosza od 5 lat i całym sercem kocham tą grę, i nawet jak będę musiał czekać jeszcze dwa lata żeby zagrać, będę wytrwale ćwiczył i czekał na powrót.. Peace

    (0)
  24. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Marek 1
    Odpowiedz

    Mój kolega złamał sobie nogę w 3 miejscach. Lekarz powiedział mu że nie będzie mógł grać do końca życia. Minął rok i gra w 1 lidze młodzików. Lekarze często przesadzają!!!

    (0)
  25. Array ( )
    Zdjęcie profilowe 2P
    Odpowiedz

    Kontuzja- dramat każdego, sportowca, każdego kto kocha sport, 2 lata temu zerwałem więzadło krzyżowe i poboczne w lewym kolanie, dodatkowo uszkodziłem łąkotkę tzw. triada, moja rada, nie robić dramatu, przygotować się do zabiegu (wzmocnić mięśnie), a po nim, znaleźć dobrego rehabilitanta i ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć, później już tylko od “głowy” zależy jak szybko wrócicie do sprawności, 2 miesiące temu zerwałem krzyżowe w prawym kolanie (narazie jest stabilne i lekarz przepisał mi stabilizator i zalecił wzmacniać mięśnie plus rozciąganie) mechanika zerwania obu więzadeł całkiem inna w przypadku prawego kolana myślałem ze naciągnąłem mięsień. Obie te kontuzje są zapewne wynikiem treningów skoczności, którymi katowałem się jako nastolatek. Trzymam kciuki za wszystkich wracąjących do zdrowia po urazach, a zdrowym- zdrowia. Pozdro. B-Ball 4 life.

    (0)
  26. Array ( )
    Zdjęcie profilowe gadget
    Odpowiedz

    wczoraj ale jazda 😀 w Gnieznie moze slyszeliscie z wp.pl zarwal sie dach galerii..to nie tlko jeszcze w muzeum wiele szkód itd. umowilem sie z kumplami na kosza ja jestem z Witkowa pojechalem do gniezna skuterem ,,zero deszczu a przez lasek pachnialo jakby juz popadalo ale nie za duzo. Gdy przekroczylem granice pierwszej stolicy byla taka nawałnica 😀 ze ja i moj skuter tonelismy w deszczu i kałużach. Kolegów wystraszylo weic nie dotarli na orlika ja przeczekalem i potem gralem chlapiąc sobie w moich AJ20 mokrych skarpetkach i spodenkach 🙂 Basketball never stops ;p

    (0)
  27. Array ( )
    Zdjęcie profilowe RealG
    Odpowiedz

    Kompetentny lekarz to rzadkość jakich mało. 90 % z nich rutynowo wsadza w gips i później nic ich nie interesuje to jak długo zajmie ci dojście do sprawności po długim unieruchomieniu. Ja już drugi tydzień siedzę w łusce po skręceniu kostki. Lekarz na podstawie zdjęcia RTG (nie patrząc nawet na nogę) stwierdził tylko “mocne skręcenie” i łuska na tydzień ale nie zlecił żadnych badań żeby zobaczyć czy więzadła i torebka są całe. Po tygodniu poszedłem do innej lekarki która obejrzała nogę i przedłużyła łuskę o kolejny tydzień bo jeszcze był obrzęk + okazało się, że od pierwszego dnia łuski powinienem brać leki na krążenie żeby opuchlizna szybciej zeszła ale poprzedni lekarz mi ich nie przepisał. W środę idę do następnej kontroli i mam złe przeczucie że przedłużą mi łuskę o kolejny tydzień bo dalej będzie obrzęk a jak już go nie będzie to standardowa procedura czyli gips na 3 tygodnie. O grze w najbliższych miesiącach mogę chyba pomarzyć, modlę się tylko żeby stał się cud i żebym mógł chodzić do końca sierpnia 🙂 Tak z innej beczki to jak załatwialiście sobie stabilizatory to płaciliście za nie normalnie czy lekarz wam przepisywał i mieliście za darmo ? Podobno pomimo, że stabilizator należy nam się na kasę chorych to lekarze nie chcą ich przepisywać.

    (0)
  28. Array ( )
    Odpowiedz

    Swietny artykuł. Jestem 3 tyg po rekonstrukcji ACL. Cozinnie rehabilitacja 2x30min kinetyka, 15min pole magnetyczne, 3 min krio. Kuracja daje efekt. Prowadze juz samochod, chodze o jednej kuli. Do wyprostu nie wiele brakuje, zgiecie 90 stopni. Najwazniejsze nie forsować i sluchac rehabilitantów, na wszystko trzeba czasu.

    (0)
  29. Array ( )
    Odpowiedz

    najlepiej zainwestowac jak najszybciej we wlasny sprzet. poduszke do balansowania skakanke i inne sprzety do cwiczenia nog. sam wracam po ACL-u i wiem ze zeby cokolwiek pograc bez strachu juz zawsze bede musial cwiczyc kiedy tylko moge… NO PAIN NO GAIN!!!

    (0)
  30. Array ( )
    Zdjęcie profilowe stechu96
    Odpowiedz

    Ja czekam na operacje rekonstrukcji więzadła krzyżowego przedniego, mam 16 lat i czynnie trenowaem piłke ręczną. Kolega po operacji do sprawności wrócił bardzo szybko, bo po zaledwie 5 miesiącach. Bycie uziemionym wcale nie jest fajną sprawą, trzeba mieć mocną psychikę by to przetrwać. Pozdro dla wszystkich po kontuzjach kolan!

    (0)

Gwiazdy Basketu