19-0: Atlanta Hawks biją kolejny rekord NBA

21

gt

*Atlanta Hawks bez porażki w styczniu, 17-0 to najlepszy miesiąc w historii NBA;
16-0 zaliczali w grudniu 1971 roku LA Lakers;
17-1 mieli na koncie Miami Heat w marcu 2013, przy czym obie ekipy sięgały po mistrzowski tytuł;

Dla Jastrzębi jest to dziewiętnasta wygrana z rzędu!
*32-2 od końcówki listopada!

I choć nie jestem fanem gdybania…
*gdyby w grudniu nie zlekceważyli Orlando (Tobias Harris trafił równo z końcową syreną, dając Magic 1-punktową wygraną);
*gdyby nie pełne brzuchy i rozprężenie w świątecznym meczu z Milwaukee;
…moglibyśmy oglądać 34 kolejnych wiktorii!

Jadą z resztą ligi jak… mniej więcej tak:

Wiecie co jest piękne, ci goście wcale nie wyglądają na zmęczonych (no może poza Horfordem). To nie tak jak w Houston czy Oklahomie, że mecz w ofensywie ciągnie jeden zawodnik. Także rosnąca uwaga ze strony kibiców, pochwalne artykuły w gazetach i zainteresowanie całego koszykarskiego świata nie są w stanie zepsuć chemii panującej w obozie Hawks. Grają basket podręcznikowy, zespołowy, piękny dla oka wytrawnego kibica koszykówki.

Dziś w nocy podejmowali najsłabszą drużynę NBA i aby mieć wieczór z głowy, w pierwszej kwarcie zezwolili przeciwnikom na zdobycie… 10 punktów. Przed przerwą przewaga była już na tyle bezpieczna, że zamiast bronić chłopaki markowali już tylko próby bloku czy presję na piłce. Z braku lepszych pomysłów 76ers palili zza łuku, a ATL rozluźnili do tego stopnia, że na niecałe trzy minuty przed końcem goście objęli prowadzenie 83:81!

Co ciekawe, trener Mike Budenholzer nie wziął wcale przerwy na żądanie, sam zniecierpliwiony wzrok wystarczył. Miny gospodarzy znów stężały, zaliczyli błyskawiczną serię 10-2, a jedyne punkty jakie Sixers zdobyli do końca meczu to dobitka atletycznego KJ McDanielsa. Oto przykład naprawdę poukładanego zespołu. Nie ma tu przypadkowości, jest egzekucja.

e

CZYTAJ DALEJ >>

1 2

Ostatnie Wpisy

21 comments

  1. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe TracyMcKobe
    Odpowiedz

    Wow, to chyba najlepszy zespół jaki jest obecnie w NBA. Nikt nie jest w stanie ich zatrzymać! Jestem myśli że idą po miśka, a my jesteśmy świadkami historii.
    73-9 –>Why not!?

    (24)
  2. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe HeatFan
    Odpowiedz

    Alez im zycze mistrzostwa w tym sezonie! Uwielbiam ekipy, ktore wylamuja sie spod mistrzowskich dynastii, Detroit w 2004, Dallas (chociaz pokonalo moje Miami :D), czy tez 76ers w latach 80. Fajnie by bylo pokazac, ze nie tylko kasa i super gwiazdy moga wygrywac w finalach 😉

    (60)
  3. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe elgibono
    Odpowiedz

    superTEAM > superstar
    Teraz się boję przyznawać, że jestem ich fanem od 2011 bo od razu mnie cisną od sezonowców 😀

    (7)
  4. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Alczanik997
    Odpowiedz

    Fajnie jakbyście napisali coś o Gordonie Haywardzie, gość idywidualnie ma spoko sezon, fajnie się go ogląda(nie mówię tu tylko o ostatnim spotkaniu z GSW,hehe) no i ogólnie ciekawy ziomeczek

    (2)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Cieszę się, że co jakiś czas miejsce Hero Ball zajumuja ZESPOŁY. Taką koszykówkę aż chce się oglądać. Ja to lubię bardziej niż popisy LBJ czy KB, pomimo ich niewątpliwego geniuszu. Mam nadzieję na finał Jastrzębi z SAS. Jak mawiał swego czasu Shaq – młody mistrz musi pokonać starego mistrza.

    (0)
  6. Array ( )
    wielmozny pan P 1 Luty, 2015 at 15:33
    Odpowiedz

    RS niewiele mówi o playoffs.

    Hawks mają team ball i stabilność formy, ale mają też poważne słabości, poważne – w kontekście
    wymagań i natury playoffs.

    1] ich coach nie umie korygować w serii, pokazała to zeszłoroczna rozgrywka z Pacers. Przez pierwszych 5 meczów i 3/4 meczu nr 6 Hawks grali niewiele gorszą piłkę niż w tym sezonie. a kiedy już mieli wygrać serię, staneli przestraszeni i przegrali ją w 7 meczach. przegrali z Pacers, którzy byli w kryzysie i zupełnym proszku. jeslki ktoś chce powiedzieć, ze w tym roku ci sami gracze są lepsi mentalnie, bo wrócił do gry Al Horford, to wg mnie… przecenia Ala Horforda :]
    Budenholzer zupełnie nic nie umiał zrobić, kiedy seria uciekała mu z rąk.

    2] Hawks mają jeden bieg. nie umieją grać lepiej, inaczej, zaskoczyć. jeden jałowy bieg. prezentują dobry poziom, więc w RS im to wystarcza. w playoffs jesli masz jeden bieg, to przeciwko rywalowi, który zmienia, zaskakuje, wprowadza nowe ustawienia i probuje ci twoje zakłócić – masz problem. a Hawks spotkają takich rywali już w 2 rundzie, jakkolwiek drabinka się ułoży.

    3] upside Hawks jest ograniczony. to co grają dziś, to optimum, wyżej nie pójdą.

    4] Hawks nie mają indywidualności. Ok, mają dobryhc graczy, dobry team, UNIT itd., ale zespołowo zbliżeni do Hawksów stylem Pistons 2004 mieli Rasheeda Wallace’a czy Chaunceya Billupsa, a Celtics 2008 – Paula Pierce’a czy Kevina Garnetta. ci zawodnicy potrafili dać indywidualny effort, kiedy zespołowa koszykówka nie wystarczała. również podobni do Atlenty SA Spurs mieli zawsze Tima DUncana, Manu Ginobiliego, Tony’ego Parkera, ktorzy umieli złamać schemat.

    i właśnie Wallace, Pierce czy Ginobili decydowali o tym, że ich zespoły mogły zaskakiwać, mogły zagrać izolację w ataku, miały klucz do otwierania obrony rywala tworzeniem przewagi na pojedynku z ich udziałem, a w końcówkach miały go to guys umiejących kreować, rzucać i brać cięzar na siebie. Hawks nie mają żadnego gracza o takim kalibrze indywidualności. nie mają żadnego potencjalnego solisty. w playoffs jest to wada. Rywale bedą takiego gracza mieli, a niektórzy nawet dwóch-trzech.

    Team Unit może być siłą, ale może też być słabością, jeśli jest limitowany wewnętrznie.

    5] seria wymaga osiągnięcia mentalnej przewagi nad rywalem. wymaga też umiejętności gry przeciwko temu samemu przeciwnikowi w nawet 7 grach, co drugi dzień. RS kompletnie do tego nie przygotowuje. Hawks pozostaną zespołem zagadkowym nawet jesli wygrają Eastern. a już nie takie ekipy przewracały się w 1 rundzie przeciwko 8 drużynie konferencji. nie wróżę Hawks aż takiej klapy, bo Eastern mocna nie jest, ale juz w 2 rd Hawks czeka poważny egzamin i stawiam na to, ze psychicznie nie będzie to zespół dominujący.

    zahartowani Bulls, Cavs z LeBronem Jamesem, Wizards ze swoim potencjałem i Paulem Pierce’em w składzie, także Raptors z atakującym niczym velociraptor obwodem – to wszystko będą niezwykle trudni rywale, mający pewność siebie i potencjał, a także doświadczenie na poziomie mistrzowskich, w wielu przypadkach – z pierścieniami zdobiącymi palce liderów tych zespołów.

    dlatego, Hawks sa objawieniem, ale z objawieniami bywa róznie, a ich natura jest zdradziecka :}

    (12)
  7. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe greenstw
    Odpowiedz

    A więc to jest ten najbardziej niepotrzebny zespół w NBA (wyczytane na tym portalu)? Wygląda na to że również obiektywnie najlepszy obecnie, 40-8 to lepiej niż wychwalane w niebiosa GSW. Jeżeli jeszcze Korver skończy rok na 50/50/90, to ten zespół startuje na bycie najlepszym w historii, niczym w motywie bodajże NBA 2K12. Czy wiadomo co Dwyanem i jego udziałem w ASG?

    (2)
  8. Array ( [0] => contributor )
    Zdjęcie profilowe lukaszdomanski
    PATRON
    Odpowiedz

    @ elgibono

    True. Chyba nigdy nie byli moim najbardziej ulubionym zespołem, ale zawsze byli przynajmniej w Top 5 tych, którym dobrze życzyłem, w zasadzie od 1998. A że teraz wreszcie grają kozacko, to normalne, że człowiek się na nich “nawraca” jeszcze bardziej. W końcu nie chodzi znowu o wielką gwiazdę, tylko piękny zespołowy basket. Ale to nic, i tak teraz każdy, kto się nimi jara i im kibicuje, będzie sezonowcem. 😉

    (1)
  9. Array ( [0] => contributor )
    Zdjęcie profilowe lukaszdomanski
    PATRON
    Odpowiedz

    @ greenstw

    2-3 tygodnie przerwy minimum. A za 2 tygle mamy ASW. A więc Dwyane musiałby wyzdrowieć w najkrótszym możliwym czasie i uznać, że 5-10 minut w ASG jest warte ryzykowania kolejnego urazu uda, które jest już kontuzjowane trzeci raz w tym sezonie. Innymi słowy: nie sądzę.

    (0)
  10. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe HeatMAN
    Odpowiedz

    Jeżeli Atlanta lub Warriors nie dostaną miśka w tym roku, uroczyście oświadczam, że odgryzę sobie rękę 🙂

    (3)
  11. Array ( )
    Zdjęcie profilowe EazyE
    Odpowiedz

    Brawo dla Atlanty, pierwszy mecz tego sezonu jaki oglądałem w tym sezonie to ich bolesna porażka z. Cleveland, niesamowity progres.

    Taki off top jeszcze.

    Chciałbym do swojego treningu wrzucić ćwiczenia stabilizacyjne czyli tzw core training.
    1.Czy mogę na tej stronie znaleźć takie ćwiczenia, które polecacie.
    2.Ile ćwiczeń wykonywać, jak często, i kiedy przed czy po treningu
    3.Czy może znacie jakąś stronę z opisami i różnymi ćwiczeniami

    Z góry dziękuję

    (0)
  12. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Richard22
    Odpowiedz

    Wiggins career high 33 points! Może napiszecie coś? Bez kompleksow przeciwko lebron’owi i to go osmieszal pare razy nawet

    (3)
  13. Array ( )
    Zdjęcie profilowe dawid1714
    Odpowiedz

    Ani Hawks ani Warriors nie zdobędą mistrzostwa.

    Co do Golden State jestem pewny na 100% że nie dojdą do Finałów.Co do Hawks też nie jestem pewien.

    Największe szanse żeby ograć Hawks mają Cavs (jeśli jeszcze podokręcają śruby) i Wizards (zobaczycie że podczas Dedline zaskoczą wszystkich jakimś mocnym tradem. Mają potencjał żeby to zrobić bo kadra jest szeroka a tacy gracze jak Blair, Webster nie grają ) A jak wiemy chętnych na oddawanie swoich najlepszych nie brakuje w kilku zespołach.

    (-1)
  14. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Zeb
    Odpowiedz

    A ja będę kibicował jastrzebiom bo:
    1. Są “prawdziwi” – nie robią czarów – marów dmuchając talkiem w powietrze
    2. Nie flopują.
    3. Grają zespołowo.
    4. Skoro wygrywają to skauci innych teamów są słabsi od ich założeń przedmeczowych więc czemu w starciach do 4 zwycięstw mieli by być lepsi?
    5. Bo swoją postawą zaprzeczają dokonań takich firm jak Phila, NY czy obecne LAL.
    6. Bo potrafią zwyciężać pomimo braku wsparcia ze strony kibiców.

    Przeciwko nim wskazuje tylko brak super gwiazdy której sędziowie przyznają rację w spornej sytuacji.

    I tak moim marzeniem byłby sukces Wiz (no chance) albo SPURS (“Stary Człowiek – a może” – po prawdzie to najstarsi w lidze chyba jednak są Wiz).

    (-1)

Odpowiedz na „MVPAnuluj pisanie odpowiedzi

Gwiazdy Basketu