fbpx

Chris Paul jest bożkiem koszykówki | Sixers miaż∂żą | Luka w drugiej rundzie!

71

WTMW.

Sixers 132 Raptors 97 [4-2]

Śmialiśmy się, ale Doc Rivers dopiął swego. W poprzednich dwóch meczach wyglądał na nieprzygotowanego, ale ostatecznie wnioski wyciągnął. Krótka rotacja, zmiany defensywne po przerwie, kopniak w dupsko Brodacza i wykorzystanie Embiida bez piłki.

Do połowy nic nie zapowiadało blowoutu, Sixers prowadzili jednym, a atmosfera była napięta i nerwowa. Serię zakończyła szarża gości (25:6) w trzeciej kwarcie. Panowie zdobyli siedemnaście punktów z rzędu, z czego Tyrese Maxey zajechał dwie trójki raz za razem, a szarżę podsumował James Harden firmowym trafieniem z odejścia wyprowadzając Philly na 22 punkty prowadzenia.

Przez sześć czy siedem minut Sixers naprawdę grali jak drużyna z ambicjami mistrzowskimi.

  • przede wszystkim zdali sobie sprawę, że Raptors nie mają siły ogniowej
  • skoncentrowali się w polu trzech sekund
  • nie było ofensywnych zbiórek Toronto, była tranzycja Sixers
  • Maxey znów dostał skrzydeł na otwartej przestrzeni
  • agresywniej nacisnęli Siakama po zasłonie, który na pewno ma mocniejszy rzut niż wjazd
  • Harden (22/6/15) zebrał się w sobie i wjazdami zmusił rywali by mu poświęcili więcej uwagi
  • Embiid (33/10) pośród krzyków o jego czynnościach seksualnych…
  • również przytomniej ustawiał się jako strzelec off-ball
  • poszło lawinowo!
  • Sixers przenoszą teraz swe talenty na South Beach, gdzie czeka ich seria z Miami

Szacunek dla Pascala Siakama (24 punkty 7 zbiórek 7 asyst)! Niesamowity sezon, doskonała końcówka, sporo mu włożyli na głowę (zwłaszcza gdy zabrakło VanVleeta) ale uradził dzięki czemu wyrósł nam w Toronto gracz na miarę All-NBA (Third?) Team.

Suns 115 Pelicans 109 [4-2]

Chris Paul pobił wszelkie rekordy. Jest najlepszym point guardem w historii poniżej dwóch metrów wzrostu oraz najmądrzejszym aktualnie zawodnikiem NBA. Co?! To w ogóle nie podlega dyskusji! Kto tego nie dostrzega ten zatrzymał się w poprzedniej epoce.

  • 2005: jako rookie dołącza do New Orleans Hornets -> z 22% do 46% zwycięstw
  • 2011: transfer do LA Clippers -> z 39 do 61% zwycięstw, pierwsze playoffs LAC od lat
  • 2017: transfer do Houston Rockets -> z 67% do 79% zwycięstw
  • 2019: transfer do OKC -> miała być przebudowa, było z 59% do 61% zwycięstw
  • 2021: transfer do Phoenix -> z 46% do 71% zwycięstw, z pośmiewiska do 1. miejsca w tabeli

CP3 to jest zwycięzca, który miał dotąd sporo pecha, głównie zdrowotnego. W 2018 roku w barwach Rockets byli nie tylko najlepsi w sezonie regularnym (65-17) ale jako jedyni postawili się wielkim Golden State z Durantem na pokładzie. Do dziś uważam, że gdyby nie kontuzja (ścięgno udowe) Chrisa, ze stanu 3:2 w serii awansowaliby do finałów NBA. Jedak to wszystko historia, liczy się tu i teraz. Wobec tego, co powiecie na:

33 punkty 5 zbiórek 8 asyst przy 14/14 z gry +17 wskaźnika plus/minus?

Weźcie też proszę pod uwagę, że przyszło mu wyciągnąć ekipę z 12 punktów deficytu / emocjonalnego dołka podlanego fizycznością napierających Pelicans i dopingu tamtejszych kibiców. Niejeden gracz Suns jak mniemam miał przed oczami wizję Game 7.

Czternaście rzutów, czternaście celnych. Mówiłem, pisałem: egzekucja zagrywek w Phoenix leży na wybitnym poziomie. Wszystkie trafienia miały formę rzutów z wyskoku. Chris każdorazowo wychodził na pozycję po zasłonie granej w charakterystycznym, mało dynamicznym tempie. Cierpliwie wyłuskiwał błędy obrony, szukał miejsca do oddania rzutu z półdystansu przeciwko cofającemu się lub zwiedzionemu wysokiemu. Nie ma tu dzikich skoków, ani urywania obręczy zębami, ale techniczno-taktyczna maestria. Jako kibic z trzydziestoletnim stażem biję brawo i Ty też powinieneś drogi Czytelniku bez względu na sympatię i czy antypatię do 37-letniego Paula.

Brandon Ingram (na którego stawialiśmy) kończy swe pierwsze w karierze playoffs z podniesionym czołem. Miał swoje próby, docierał na swoje klepki, w czwartej kwarcie oddał aż dziesięć rzutów, zawiodły nerwy. Trener Willie Green płakał ze wzruszenia gratulując zwycięskim Słońcom.

Jego zespół walczył jak lwy. Tu i tam zabrakło doświadczenia (trzech rookies w składzie!) dlaczego np. nie podwoili Chrisa przy ostatnim trafieniu tylko zostawili CJ-a samopas!? Wyobraźcie sobie co będą w stanie osiągnąć za rok dzięki nowym doświadczeniom i wsparciu (miejmy nadzieję) Ziona Williamsona. Nowy Orlean zasługuje na laurkę za te rozgrywki i zamierzam się nad nimi pochylić po wyłonieniu tegorocznych mistrzów. Tymczasem jedźmy dalej.

Aha, czy wspomniałem, że D-Book wrócił? Na jego koncie odnajdziecie dziś 13 punktów i 3 asysty. Odniosłem wrażenie, że Słońca używają go raczej w roli “odwracającego uwagę” niż faktycznego strzelca i bardzo dobrze. Niech dochodzi do siebie, ze ścięgnem udowym nie ma żartów.

Mavericks 98 Jazz 96 [4-2]

To koniec ery w Salt Lake City, drużynę opartą o Mitchella i Goberta należy zaorać. Jednak ostatnią akcję rozrysowali jak mistrzowie NBA. Spida (23/8/9) mógłby co prawda więcej sosu dodać do tego podania (nie czepiam się bo jako playmaker rozegrał chyba najlepszy mecz w tym sezonie) ale wciąż była to fantastyczna okazja do zwycięstwa:

Nie chcieli odpaść, coś się otworzyło w głowach i sercach w pierwszej połowie (53:41 prowadzili do przerwy, Bojan Bogdanovic atakował obręcz jak przed dekadą) ale im dłużej to trwało tym bardziej widoczne były słabości, nerwowość i błędy Jazz. Pierwsza linia w dalszym mijana bez mydła, pomoc Goberta otwierająca szereg podań Dallas i zamiast obrony mieliśmy chaos. Innym razem Gobert wyciągnięty do picka zakończone drive and kick do strzelca.

Cichym bohaterem serii (w sumie nie takim znów cichym: 24 punkty 9/17 z gry) kolega Jalen Brunson, który nie tylko w pojedynkę wygrał drugi mecz, ale nawet po powrocie papuśnego Słoweńca (24/9/8) rozbijał rywali kozłem. W roli secondary ball handlera chłopak jest genialny. Taki sam układ co z Dragicem w reprezentacji Słowenii. Tak, nie da się ukryć, że Mavs grają europejski basket podlany fizycznością / wszechstronnością defensywną Finneya-Smitha i Bullocka. Dzisiejszego spotkania nie wygraliby także bez 4/7 zza łuku Spencera Dinwiddie. Dla tego oryginała był to pierwszy przyzwoity (pod względem skuteczności) mecz w tej serii. Miejmy nadzieję, że trochę się ustabilizuje na Phoenix, bo inaczej kaplica.

Półfinały konferencji

-> Milwaukee Bucks vs Boston Celtics – faworytem muszą być Celtowie, Khris Middleton wciąż OUT

-> Philadelphia 76ers vs Miami Heat – przewagę daję South Beach

-> Dallas Mavericks vs Phoenix Suns – jestem bardzo podekscytowany, różnicę stanowił będzie Ayton.

-> Czekamy na wyłonienie pary Golden State vs Memphis (lub Minnesota) – serię określi doświadczenie Dubs.

O najważniejszych aspektach rywalizacji napiszę w bardziej rozleglej formie, jeśli czas pozwoli.


Pozdrawiam i dziękuję, że wpadliście. B

Poniżej klasycznie umieszczam tabelkę, korzystając z której można wesprzeć portal, ale naprawdę nie jest to rzecz obowiązkowa.

Ostatnie Wpisy

71 comments

    • Array ( )

      Nadal jestem zdania, że gdyby liga nie zablokowała trejdu CP3 do Lakers, to w LA urosłaby wtedy nowa dynastia 🙂 Fantastyczny zawodnik, który powoduje, że reszta zespołu gra o kilka poziomów wyżej.

      (17)
  1. Array ( )
    Odpowiedz

    To co zrobił dziś Chris musi przejść do historii, poprawcie mnie jeśli się mylę, ale gość miał dziś 100% celnych rzutów i zastanawiam się czy ktoś wcześniej taki rekord ustanowił. Jak oglądałem rano mecz obgryzłem paznokcie do kości z nerwów szczególnie, że w końcówce nikt ze słońc nic nie trafiał chłopaki oddawali piłkę CP3 i schodzili mu z drogi. Powinni go ozłocić za to co dla nich zrobił.

    (28)
    • Array ( )

      Jared Dudley miał taki mecz, oglądałem. Chyba że 3 lata temu. Mówili o nim mister perfect

      (-2)
    • Array ( )

      “zastanawiam się czy ktoś wcześniej taki rekord ustanowił.”

      Było wielu graczy mających 100% w meczach playoff. Tak na szybko to na pewno Wilt, Horace Grant, Horry, chyba też Stojakovic i paru innych.

      Ale oczywiście żaden z nich nie rzucił 33 punktów, to jest rekord wszech czasów.

      (7)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    …zaiste w Korei Północnej szybciej informacje sportowe się przedostają niż na tym portalu (całkiem serio to mówię Kim uwielbia NBA)

    (-30)
    • Array ( )

      Szczęście że ty nie masz nigdy sytuacji losowych w życiu, że napisanie tekstu na stronę wydaje się nie takie łatwe. Nigdy nie wiadomo co się dzieje po drugiej stronie, więc lepiej się wstrzymać od takich komentarzy

      (44)
    • Array ( )

      Dla mnie szczerze tomQ jest roszczeniowym nygusem nie fanem. Nie zmienię zdania.

      (50)
    • Array ( )

      tomq i drugi pajac tymek, to co tu robicie ? spadać i nikt po was płakać nie będzie. Ameby bez ambicji, przeciętni zjadacze chleba potrafiący jedynie narzekać. Jakby było tak źle to byś tu nie przyłaził, a jestes i będziesz, zaufaj mi.

      (3)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    A teraz wyobraźcie sobie CP3 z Durantem zamiast Irvinga.. wyobraźcie sobie CP3 z Kobem… Bo z LeBronem nie ma czego sobie wyobrażać.

    (10)
    • Array ( )

      A teraz wyobraź sobie CP3 w …….. tu należy wpisać np Heat zamiast Lowry, Jazz zamiast Conleya, 76ers zamiast Brody, Nuggets,Twolfs i pewnie jeszcze kilka innych. Koleś byłby gwarancją solidności i upgrade’em w każdym klubie. I nie szuka winnych, nie gada głupot tylko robi robotę. Trochę może flopuje i cwaniakuje, ale on się czuje w NBA u siebie jak mało kto inny, to nie powód żeby podważać jego geniusz. W sumie B. to samo napisał ale niech to wybrzmi.

      (19)
    • Array ( )

      Chris Paul przechodzi do bylejakiego klubu i podnosi poziom o 50 procent. Gra z każdym. Wszyscy są przy nim lepsi. Nie wybrzydza. Nie wymienia składów co pół roku. Nie potrzebuje mieć w pierwszej piątce 1 pickow draftu. Czyli że co..🤔

      (7)
    • Array ( )

      kiedy się nauczycie, że nie łączy się takich nazwisk z superstarami. Przez to, że wam * typowym kibicom * imponuje, to powstają właśnie tacy Lakers jak obecnie 🙂

      CP3 w zestawieniu z młodymi i zdolnymi = mistrzostwo. check. Nie trzeba nic więcej.
      Z Kobem też pewnie by się szybko pożarł, za duże charaktery

      (0)
    • Array ( )

      @Bywalec
      W obecnych Clippers? To jest pewne mistrzostwo przy pełnym zdrowiu. Byłoby wszystko, trójka, fizyczność i defence

      (2)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Jaka ulga towarzyszyła mi, widząc przed 16 artykuł ! Wczoraj zawzięcie odswiezalem stronę do 23, z coraz mniej tlącą się nadzieja. Mam nadzieję, że wszystko w porządku u Pana Admina ! PS. Nie wiem do dziś co się działo wczorajszej nocy w NBA…nie chciałem zdradzić swojego źródła informacji !
    Pzdr

    (12)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    (Jak większość tutaj) kibicuję Luce, ale popatrzcie na ten filmik z końcówki meczu co on odpi…… w obronie, posmarkałem się ze śmiechu jak to zauważyłem. Nie wiem czy to można wytłumaczyć (widocznym) zmęczeniem w 4Q, raczej tego się nie da w ogóle wytłumaczyć;)

    (4)
    • Array ( )

      Cicho, Luka jest tutaj pupilkiem i nie mozna takich rzeczy mówić. On może fatalnie bronić i jemu można, ale np Irving już nie bo szydzenie. Takie tu jest podejście.

      (-1)
    • Array ( )

      Bywalem po 1 to wcale tak nie jest, najwidoczniej nie do końca kumasz zamysl B.mina na pisanie tekstów. A po 2 to luka jest lepszym obrońca niz kyrie. Inna sprawa ze doncicowi sie czesto nie chce/nie jest zaangażowany w obronę, mial taki moment w sezonie ze byl najlepszym obrońca wsrod point guardow chyba. Krotko to trwalo ale byl na szczycie wiec nie jest takim zlym obronca jak myslimy ale jest trochę zmanierowany już w tak mlodym wieku

      (-2)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Mimo całej mojej sympatii do tegorocznych Celtów obawiam się, że niestety Giannis nie odda tej rundy. Size will be the difference

    (4)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    CP 3 mogl byc mistrzem, niestety pech chcial, że do Warriors dolaczyl Durant.
    W tym roku ma chyba najwiekszą szansę stac sie pierwszy raz w swojej karierze mistrzem NBA . Kiedy jak nie teraz ? Jesli zdrowie dopisze Bookerowi i Ayton moze byz groznie .
    Chociaz Warriors wydają się wracac na wlasciwr tory, mysle ze ani Memphis tym bardzien Wolves ich nie pokonaja. Final konf. Phoenix-Dubs bedzie naprawde gratką.

    (7)
    • Array ( )

      Jakby nie patrzeć w ciągu ostatnich 3 lat zarówno Warriors, Suns, Heat i Bucks byli w finałach. W tym roku także Celtowie wydają się być mocni. Strasznie mi ciężko przewidzieć finały NBA i mistrza, ale zapowiada się ciekawie.

      (7)
  8. Array ( [0] => contributor )
    PATRON
    Odpowiedz

    Świetnie, że wróciłeś. Mam nadzieje, ze wszystko ok.

    CP3 dziś zagrał mistrzowsko! Osobiście bardziej cenię (bez podziału na wzrost) Magica, IT. Mistrzowski pierścień to jednak ciężki argument do zbicia. Lecz rzeczywiście czasy się zmieniły. Gra rozgrywającego przeszła długa drogę. CP3 zasługuje na szacunek, ale pierścień jest mu potrzebny dla dziedzictwa. Inaczej podzieli los Kidda czy Nasha. Gdy Kidd czy Nash grali każdy ich cenił. Teraz mam wrażenie świat zapomniał jak dobrzy byli.

    Dla mnie pojedynek CP3 vs Luka to jest ozdoba playoffs. Ogromnie jestem ciekaw przebiegu serii.
    W ogóle to mam wrażenie że tegoroczne playoffs sa bardzo ciekawe. Brak wyraźnego kandydata do mistrzostwa. Wróciła nieprzewidywalność.
    I love this game.

    (15)
    • Array ( )

      Kidd przecież zdobył tytuł z Dirkiem w 2011. I to jako kluczowy gracz, a nie emeryt.

      (14)
    • Array ( )

      Ale przecież Kidd zdobył pierścień w 2011.

      Za to zgodzę się, że Luka vs CP3 to będzie gratka. Może oprócz momentów flopowania Chrisa i napinki “too small!!” Luki 😉

      (3)
    • Array ( [0] => contributor )
      PATRON

      wiem wiem to nie pomyłka, bardziej chciałem przekazać to, że oboje zostali zapomnieni jako wybitni pg, a przecież byli świetni gdy grali. Kidd choć bardzo stabilny gracz z pierścieniem i tak został zapomniany. Celowo przywołałem Kidda a pominąłem Stocktona. Kidd nie ma rekordów , MVP, a Stockton ustawił rekord dzięki któremu młodzi w ogóle wiedzą, że ktoś, kto wygląda jak ich sąsiad grał i dominował w lidze. Mało kto dziś przywołuje Kidda, gdy mowa o najlepszych pg.

      CP3 karierę ma bogatą, ale brak pierścienia spowoduje u niego podobny przypadek co u Kidda i Nasha. Lecz CP3 z mistrzostwem to znacznie wyższa pozycja w historii NBA. Bo w końcu co to za mistrz beż mistrzostwa. Co za generał bez wygranej wojny. Kumacie mój punkt widzenia teraz?

      (-2)
    • Array ( )

      Czekaj czekaj, bo napisałeś:

      CP3 zasługuje na szacunek, ale pierścień jest mu potrzebny dla dziedzictwa. Inaczej podzieli los Kidda czy Nasha.

      i mówisz, że wszystko o pierścieniu Kidda wiesz wiesz, tylko tak specjalnie napisałeś? I jeszcze cztery razy się z tego tłumaczysz, mimo że to było specjalnie? Hehhehe

      (7)
    • Array ( [0] => contributor )
      PATRON

      @Grx
      Przeczytaj jeszcze raz ze zrozumieniem.

      Przywołałem postać Kidda i Nasha jako wielkich zapomnianych. Stockton mimo braku pierścienia jest w mojej ocenie wieczny przez swój trudny do pobicia rekord.

      CP3 nie ma nagrody MVP, nie jest rekordzista w asystach. Na moje potrzebuje i życzę mu mistrzostwa. Po zakończeniu kariery mało kto będzie o nim mówił „best pg” bez mistrzowskiego pierścienia.

      Mistrzostwa i rekordy określają zawodników.

      (-1)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Pojedynek Doncic vs CP3 będzie widowiskiem niesamowitym, nie mogę się doczekać. Dubs trafiając na Miski czy Wilki są na wygranej pozycji moim zdaniem, koniczyna z mistrzami chyba do game7 będą się bili, dont underestimate the heart od the champion! Miami/76ers – scouting i przygotowanie taktyczne south beach bije na głowę philly, a obrona Heat jest niesamowita. Dwa mecze uda się urwać pewnie Philly ale to maks. Kocham playoffy ❤️

    (8)
    • Array ( )

      Myślę że Philly może brzydko rozczarować w tej serii – Broda jak na razie nic ciekawego nie pokazał, Embiid gra bez kciuka. O ławce trenerskiej i kulturze organizacji to nawet nie będę zaczynał. Jak Miami ich dojedzie do zera to też się nie zdziwię , ale życzę im długiej serii żeby się Miami trochę zmęczyło przed Bostonem 😉

      (6)
    • Array ( )

      Nie jestem pewien czy Dubs tak łatwo łykną Grizzlies (nie chcę rozważać Wolves ;p). W zeszłym roku puścili z torbami GSW w play-in, w tym sezonie było 3-1 dla Miśków. Na pewno nie stanowią wygodnego rywala dla GSW, zobaczymy jak będzie, ja trzymam kciuki za młodych.

      (3)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Liczba ludzi mniej lub bardziej cierpliwie czekających na artykuł- to prawdziwa miara sukcesu 🙂 pozdro i dzięki za wszystko

    (9)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    A może admin po prostu stwierdził że po 40 już nic nie musi tylko może, i skoro jest za free ( a nie za kasę jak 6G, gdzie też się ostatnio ludzie burzą i wspominają o GWBA, mając lekką bekę/polewę z tytułów a’la Fakt/SE) to nie musi być artykułu z nocki koło 14 tylko będzie koło 18?

    (1)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    Tak jak uwielbiam CP3, tak uważam że jego wpływ na Słońca jest przesadzony. Tam doszło do przełomu w trakcie pandemii/turnieju w bańce, a CP3 stał się tylko finalnie wieńczącym elementem, nie czynnikiem zmieniającym oblicze organizacji. Co do samego meczu, mega, Napoleon NBA

    (10)
  13. Array ( )
    Odpowiedz

    Mavs nie mieli Luki przez połowę serii, pomimo tego deficytu wygrali ją w 6 grach i ANI SŁOWA o trenerze Dallas?

    yikes!

    w/o Luka, dzięki nastwieniu, inteligencji, przygotowaniu i korektom od head coacha Kidda, Mavs miejscami grali najlepszą obronę wtym sezonie, w dodatku : bez większych strat na połowie atakowanej!

    kiedy nie ma naj zawodnika, a zespół wygrywa, All Eyez on coaching stuff

    z całą sympatia dla Jalena Brunsona

    (9)
    • Array ( )

      A to prawda, z chęcią bym poczytal o tym jakim trenerem jest Kidd po pamiętam że jak tam przychodził to nastroje były średnie, a teraz wygląda to dobrze.
      Można dołożyć do listy tematów na sezon ogórkowy? 😉

      (10)
  14. Array ( )
    Odpowiedz

    Cp3 jest wielki. Ale pelikany pokazały się ze świetnej strony. Za rok z Zionem będzie… gorzej . No ale spokojnie pewnie super wielki talent tego nie spier…. I szybko kontuzję wyhaczy 😄. Gość jest niesamowity ale leniwy.
    Młodzi z Nowego Orleanu dali popis. Chyba nie było w tym roku innej drużyny gdzie pierwszoroczniaki tak wyjaśniali.
    Bartek też pozdrawiam i jak znajdziesz czas to wysmaruj zaległości 😄
    A jak nie to pozdrów narzekaczy . Mam nadzieję że u Ciebie wszystko wporzo

    (1)
  15. Array ( )
    Odpowiedz

    Admin, moja luźna propozycje, obadaj fc.barca.com mają tam sekcję aka la rambla, może czas zastosować na Twojej stronie?

    (0)
  16. Array ( )
    Odpowiedz

    W roku przysługują 4 dni urlopu na żądanie, nie trzeba się nikomu tłumaczyc co i dlaczego. Wiadomo, że gwiazdy basketu to nie umowa o pracę a styl życia itp, ale admin też ma prawo do wolnego. Uszanujmy to.

    (11)
  17. Array ( )
    Odpowiedz

    Boże dobrze, że Admin wrócił bo byście nie spali kolejną noc czekając na okres. Heheheh #muremzaokresemkochanki

    (2)
  18. Array ( )
    Odpowiedz

    Śmieszą mnie lamenty o brak artykułu wczoraj, bo każdy, kto odwiedza GB regularnie doskonale wie, że Admin Bartek to cwany, wytrawny gracz – trochę menadżer, trochę psycholog, trochę socjolog, a trochę społecznik, więc jeśli wczoraj nie było wpisu bez słowa wyjaśnienia w dzisiejszym wstępie (które to Bartek tak czci), to celowo miało go NIE BYĆ! Dlaczego? Tego nie wiem na 100%, może Admin chciał sprawdzić ilość komentarzy dzień później, może liczbę wejść na stronę, może dać zapalnik do dyskusji, a może sprawdzić jaki będzie odzew i zainteresowanie, ale gwarantuję Wam, że tak miało być i było to z góry zaplanowane 😉 Bartku jeśli się mylę to będzie mi przemiło jeśli się odniesiesz do mojego postu, ale jestem naprawdę pełen podziwu, że połowa czytających zatańczy tak jak im zagrasz nie zdając sobie nawet z tego pojęcia! 😉 Szacunek

    (2)
  19. Array ( )
    Odpowiedz

    Kto uważa, że Sixers chcieli zobaczyć rodzącą się nadzieję w oczach Raptors zanim zadadzą im coup de grâce, palec do budki. Super, Miami to świetnie ułożony zespół, ale leżący Philadelphii bardziej niż Toronto. Spodziewam się każdego wyniku.

    Brawa dla Pelikanów, napisali fajną historię w tym sezonie i w przyszłym mogą pójść w ślady Phoenix. Podoba mi się zmiana wachty na zachodzie, wszystkim tym spierdziałym wielkim markom przyda się odpoczynek. Denver, Memphis, Nowy Orlean, to będzie ich rok.

    (-5)
  20. Array ( )
    Odpowiedz

    Uważam, że Syjon Syjon nie będzie wzmocnieniem dla Pelikanów. Niech go opchną póki jakiś frajer się skusi.
    Młode Pelikany pokazały się z dobrej strony i już obrosły w piórka doświadczenia. Mam nadzieję że zarząd tego nie spieprzy w offseason i za rok ekipa będzie mocniejsza.

    Miami Vice odprawi Philly bo wszystko u nich działa lepiej: i sztab, i obrona, i atak, i psychika szczególnie w trudnych momentach. Heat w 6 meczach.

    Krzyś Flop Paweł kontra Łukasz to będzie jazda tej rundy. Mavs w 6.

    Zachodzę w głowę, skąd autor wymyślił, że Boston jest faworytem? Dał się omamić serii z miękiszonami z Nets. Ale Bucks to nie są takie ogórasy jak Durant i spółka. Bucks w 7.

    GSW w 6. Mam nadzieję że z Memphis bo KATa już nie mam siły oglądać.

    (0)
    • Array ( )

      “Uważam, że Syjon Syjon nie będzie wzmocnieniem dla Pelikanów. Niech go opchną póki jakiś frajer się skusi”

      gdyby NBA była ligą amatorską, zapewne Pels ZIOna by sprzedali, ale póki chodzi w tym wszystkim o duże pieniadze : o ile nie okaże się obłożnie chory i będzie istniała realna szansa powrotu na boisko – zaoferują mu max kontrakt, z uwagi na hype i potencjal marketingowy, jakim dysponuje

      (1)
  21. Array ( )
    Odpowiedz

    A co co jeśli tamte LA Clippers były fatalne i tylko dzięki geniuszowi CP3 dawali radę aż tyle razy być w drugiej rundzie hmm?

    (5)

Komentuj

Gwiazdy Basketu