fbpx

Craig Sager: życie ma być zabawą!

10

NBA straciła jednego ze swoich najbardziej kolorowych ptaków. Przedwczoraj, po ciężkiej walce z chorobą, w wieku 65 lat zmarł Craig Sager. Ktoś kiedyś powiedział o nim, że uosabia wszystko, co najlepsze w Ameryce. Profesjonalista, niepodrabialny image, artysta sztuki dziennikarskiej, nie do wyobrażenia dla skostniałych reporterów z Europy. Sager doskonale rozumiał NBA. Koszykówka to przede wszystkim show, najwyższy poziom sportowy podszyty filmowym blaskiem, często z przymrużeniem oka. Craig doskonale wpisywał się w ten trend, będąc przy tym niezwykle ciepłą i wrażliwą osobą. Jeśli myślicie, że Sager to jedynie irytujące Gregga Popovicha wywiady, przekomarzanki z Garnettem i jaskrawe marynarki, to jesteście w błędzie.

Nie linczujcie maskotki!

Craig Sager urodził się w 1951 roku w Illinois. Od dziecka kochał sport i choć wybitnym atletą nigdy nie był, próbował sił w futbolu amerykańskim i koszykówce. Osiągnięcia? Sezon w lidze uniwersyteckiej w koszykarskiej drużynie nowicjuszy. I tyle! Pytacie skąd zamiłowanie do krzykliwej garderoby? Gdy stało się jasne, że kariera sportowca nie jest mu pisana, Craig wcielił się w rolę… maskotki drużyny uniwerystetu Northwestern.

cs

Imię maskotki? Willie the Wildcat. Czasem dochodziło do śmiesznych zdarzeń. Kiedy Northwestern pokonało Ohio State w lidze futbolowej, nakręcony Sager w stroju maskotki zaczął naśmiewać się z drużyny przeciwnej. Doszło do burdy, a w jego kierunku ruszyła… orkiestra zespołu Ohio. Wspominał Sager, wyraźnie rozbawiony:

Zaczęli mnie pchać, a nawet dźgać swoimi masztami z flagami Ohio.

Szalony reporter

Gdy Hank Aaron, legendarny gracz MLB zaliczał swój 715. home run w karierze i prześcignął samego Babe’a Rutha, to właśnie 23-letni Sager z mikrofonem był pierwszym który dopadł go na murawie stadionu.

cs3

Jeszcze lepsza jest historia z koniem. Craig robił relację z zawodów jeździeckich, a w noc przed tym, jak koń Seattle Slew zdobył historyczną potrójną koronę, spał w… jego stajni. Podobno Craig ukradł kawałek ekskrementów konia i zakonserwował je na następne 39 lat, jako “fragment tworzącej się właśnie historii”.

Nie zamierzam tworzyć hagiografii świętego, ale Sager po prostu był dobrym człowiekiem. Wszyscy, którzy z nim pracowali, opisywali go zawsze jako pomocnego kolegę i wartościową osobę. Kenny Smith wspominał, że to właśnie Craig gorąco namawiał go, by spróbował swoich sił raczej w telewizji, aniżeli jako trener NBA. Miał nosa, ponieważ Kenny znakomicie odnalazł się przed kamerami. Sagera wiele łączyło również z Shaqiem, kolorowy reporter i olbrzym z Newark stanowili ciekawy duet. Oddajmy głos O’Nealowi:

Kiedy grałem w LA, Craig zawsze przynosił mi prezenty. Jest taki sławny sklep z butami w Atlancie, nazywa się “Friedman’s”. Mają duże rozmiary, aż do 27. Przywoził mi całą torbę, jakieś 20 par w rozmiarze 22. Przed wywiadem dawał mi je, mówiąc: “Shaq, właściciel sklepu chce, byś na nie spojrzał”. Wybierałem kilka par, resztę oddawałem, a Craig zwracał je do sklepu. Nigdy go o to nie prosiłem, on robił to sam z siebie. Wspaniały człowiek”.

cs5

Profesjonalista

Koszykarze lubili Craiga, często sprzedawali mu różne ploteczki, które ten przekazywał komentatorom. Znany był z mrówczej pracy za kulisami, zawsze trzymał rękę na pulsie. Marv Albert śmiał się z tego: “On zawsze krążył przy ławce rezerwowych (…) a koszykarze mówili mu różne ciekawe rzeczy”.

cs4

Do legendy przeszły jego wywiady z Popovichem. Gdy zmagając się już z białaczką opuścił szpital i wrócił do pracy, to właśnie Pop powitał go w swój charakterystyczny sposób: “To pierwszy raz, kiedy jestem szczęśliwy z powodu tego absurdalnego wywiadu, który musimy przeprowadzić. To dlatego, że jesteś tutaj i jesteś znów z nami. A teraz zadaj mi parę niedorzecznych pytań”. Bywało róźnie, ale niech nie zwiedzie Was styl bycia Popovicha. Panowie bardzo się cenili, a hołd, jaki wyraźnie poruszony Gregg oddał Sagerowi, chwyta za serce.

CZYTAJ DALEJ >>

1 2

Ostatnie Wpisy

10 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Czytając cały artykuł cały czas miałem ciarki i ogarniał mnie smutek…
    Wspaniała postać lecz coś się skończyło. Podobnie się czułem gdy Adam Małysz kończył karierę.

    (25)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Chyba najlepszy Twój artykuł Kuba, jestem pod wielkim wrażeniem, ten tekst, poza tym, że jest świetnie napisany, dodatkowo porusza. Brawo.

    (17)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Wiekszosc z nas zna go tylko z paru filmikow z garnettem itd.

    Zmarl tez Bohdan Smolen. Czlowiek ktorego życie mocno doswiadczylo a poswiecil je dla dzieci chorych.

    Pamietajmy nie tylko o koloroeych ptakach z usa.

    (3)

Gwiazdy Basketu