centered image

DeMar DeRozan: najlepszy karabin z Compton od czasów Ice Cube’a

24
DeMar DeRozan

1989 rok przyniósł wiele ciekawych wydarzeń w USA i na świecie, m. in. upadek komunizmu w Polsce, upadek Muru Berlińskiego czy inwazję wojsk amerykańskich w Panamie. W mikrokosmosie Compton mieli jednak swoje własne problemy. W najniebezpieczniejszym zespole świata, czyli N.W.A. aż wrzało od kłótni o podział zysków z płyt i koncertów, co doprowadziło do odejścia jego frontmana, Ice Cube’a. Młodzi fani zespołu z zaciekawieniem obserwowali sytuację i mówili, że N.W.A stracił właśnie swoją największą broń – “karabin maszynowy do składania rymów”. 1989 rok był dla Compton wyjątkowy także z innego powodu. To wtedy narodziła się aktualnie pierwsza strzelba NBA, czyli DeMar DeRozan.

Dwadzieścia lat później, 2009 rok. Za jeden z pierwszych czeków zarobionych w NBA, DeMar kupił rodzicom dom na północy Kalifornii, 90 minut drogi z Compton. Jego słowa brzmiały wtedy jak bilet do lepszego świata: “Kupuję Wam dom, możecie się wreszcie stąd wynieść”. Po przeprowadzce państwo Diane i Frank DeRozan czuli się jednak nieswojo. Żadnych helikopterów policyjnych, żadnych syren czy wystrzałów. Syn także nie zapomniał o rodzinnych stronach, jego serce nadal należy do tamtego “opuszczonego przez Boga miejsca”:

Mieszkam w Toronto, ale to Compton sprawiło, że jestem dzisiaj tu, gdzie jestem. Compton znaczy dom.

Crack, gangi i wybite szyby

Compton do dziś nie należy do najspokojniejszych miejsc, ale dwie dekady temu było to prawdziwe epicentrum zła i nieszczęść. Rejonem walk gangów (m. in. niesławne Bloods & Crips), ulubionym miejscem amatorów cracku i innych narkotyków, a także domem dla najpopularniejszych wtedy muzyków z nurtu gangsta rap. To tutaj w 1992 roku doszło do fali zamieszek po tym, jak uniewinniono policjantów, którzy brutalnie pobili Rodneya Kinga. Zamieszki trwały sześć dni, palono samochody, rabowano sklepy, ginęli ludzie. Słowem idealne miejsce do wychowywania dziecka. Frank DeRozan, ojciec DeMara ma jednak inne odczucia. Według niego zła sława Compton jest przesadzona, a tacy ludzie jak jego syn pomagają walczyć z fatalną reputacją tego 100-tysięcznego miasteczka:

DeMar to prosty chłopak, który spełnia swoje marzenia. Pokazuje młodym ludziom stąd, że można przezwyciężyć wszelkie problemy, jakie spotyka się na swojej drodze.

Senior ma sentyment do Compton, ale nie znaczy to, że patrzy ślepo na to miejsce. Kiedy mały DeMar zakochał się w koszykówce, razem z żoną zabierali małego do Wilson Park, by mógł spokojnie trenować. Nie odstępowali na krok. Dlaczego?

To były czasy, kiedy parki były kontrolowane przez gangi. Nie chcieliśmy, by ulica wessała naszego syna.

Ślady tejże ulicy do dzisiaj tkwią w sercu DeMara. Jego imię to wariacja na temat nazwiska, ale i imienia wujka Lemara, którego zastrzelono w wieku 20 lat. Powodem morderstwa była kłótnia dotycząca… kasety magnetofonowej. Wiecie co to kaseta magnetofonowa, prawda?

km

Dwunastolatek robi paki

Dorastanie w takim miejscu jest trudne, czego “Deebo” doświadczył na własnej skórze (ksywa pochodzi od jednego z bohaterów filmu “Friday”, ponieważ był zawsze większy od rówieśników). Dojrzewał, intrygował go zwłaszcza policyjny helikopter, który nieustannie latał nad Compton. Kiedy poszedł do szkoły średniej i zobaczył, jaki los stał się udziałem wielu jego kolegów, przestało go to dziwić. Chłopak miał jednak swój cel, czyli koszykówkę. Gangi i narkotyki zostawił innym, od małego był zresztą koszykarską sensacją.

Jak głosi legenda, gdy DeMar miał 12 lat, potrafił dunkować nad swoim ojcem, który mierzy… 193 centymetry. Młody DeMar był sensacją w okolicy, poza wszelkimi układami gangów, nie do ruszenia. Lokalne łobuzy nie tykali go, ponieważ wszyscy zdawali sobie sprawę, że jeśli ktoś kiedyś wyjedzie z Compton i zarobi duże pieniądze, to właśnie “Deebo”.

Pewnego razu gdy wracał z ojcem z treningu, zobaczył jak w ich stronę zmierzają jacyś uzbrojeni goście. Serce zamarło. Kiedy jednak jeden z oprychów zobaczył, że to DeRozanowie, krzyknął:

Idioci, zostawcie ich! To “Deebo” z ojcem.

CZYTAJ DALEJ >>

1 2

Ostatnie Wpisy

24 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    GWBA zapomniało jak wcześniej tyrało DeRozan’a, Lowrego i całą ekipę Raptors za brak jaj i charakteru? Teraz znowu wielcy fani? Jak posypią się w playoff’s to będzie, że “tak jak przypuszczaliśmy, nie wytrzymali psychicznie”. Za to was kocham, artykuły piszecie świetne ale komentarze które idą do wszystkich ludzi czytających ten portal są co najmniej śmieszne. 🙂

    (20)
  2. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Hasasesan
    Odpowiedz

    Dalej mam w głowie fragment, jak chciał zapakować 360 dunk w meczu. Byłby to chyba drugi najlepszy dunk w meczu obok Cartera.
    Chłopak może osiągnąć wiele , dużo przed nim.

    (20)
  3. Array ( [0] => contributor )
    Zdjęcie profilowe G8
    PATRON
    Odpowiedz

    DeRozan już na igrzyskach w Rio pokazał klasę. Może złoto olimpijskie pobudziło apetyt na wygrywanie. Fajnie ze chociaż ktos będzie w stanie zagrozić Lebronowi na wschodzie. Bo to strasznie niesprawiedliwe, że największy talent w lidze spotyka przeciwnika na swoja miarę dopiero w finale.

    (9)
  4. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe MONK43
    Odpowiedz

    DeRozan prezentuje w tym sezonie wyśmienitą formę. Pytanie czy utrzyma ją w playoffs. No i też dużo zależy od psychiki na tym etapie rozgrywek, a w poprzednich latach u Demara było z nią różnie, gdy rozgrywane były mecze o najwyższą stawkę. Mam nadzieję, że pociśnie przez cały sezon i Raps zagrożą LeBronowi w finale konferencji.

    (7)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Dobry Art. Od 3 lat czytam tu artykuły jeśli nie więcej i cieszę się że jesteście. Nie mam już tyle czasu by oglądać mecze. Podtrzymujecie moją pasję ! Więcej Art. o młodych lotach bo jeszcze mało o nich wiem. Pozdro!

    (4)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Świetny artykuł , jakby to powiedział Makłowicz bella fantastica. Jeśli czepiać się szczegółów to Ice Cube właściwie nie pochodzi z Compton tylko z South Central L.A , ale propsik za tytuł.

    (4)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Stary, twoje artykuły są naprawdę nieźle, a jeśli te„przypowiastki” są prawdziwe to ostatnia jest mega, zarąbiste zakończenie / jak to mówi muodziesh – jestem na propsie 😉

    (2)

Gwiazdy Basketu