Historia kilku klisz: jak sport w USA łączy się z polityką

68

Black Power! Ten obrazek znają wszyscy. Igrzyska olimpijskie w Meksyku, rok 1968. Bieg na 200 metrów: złoto zdobywa niejaki Tommie Smith, brąz John Carlos. Obaj czarnoskórzy. Podczas ceremonii wręczania medali, przy akompaniamencie hymnu na znak protestu obaj wyciągają prawe ręce w górę, zaciśnięte w pięść, dodatkowo w czarnej rękawicy, głowy pochylone w dół.

To znak używany przez radykalne grupy: manifestacja, gest solidarności z pokrzywdzonymi Afroamerykanami oraz ruchem na rzecz równouprawnienia na tle rasowym. Do historii przeszła jako “Black Power” – symbol walki, która wyszła daleko poza ulice i polityczne salony, trafiając w końcu na sportowe areny.

Sport w USA, podobnie jak w Europie, od zawsze mieszał się z polityką. Co roku w styczniu NBA uroczyście obchodzi Dzień Martina Luthera Kinga, ku uhonorowaniu tego wielkiego amerykańskiego działacza. Telewizja pokazuje większą ilość spotkań, a koszykarze uczestniczą w akcjach społecznych, nawiązując do działalności pastora Kinga.

BHM

W październiku z kolei liga wspiera Black History Month, mający na celu upamiętnienie kultury wywodzącej się z Afryki, a także historię zmian społecznych i kulturowych. Wróćmy jednak do Dnia Martina Luthera Kinga. Pastor King został zamordowany w roku 1968, ale do dzisiaj wspomina się go jako jednego z tych, którzy doprowadzili do równości rasowej w USA. Był także najmłodszym w historii zdobywcą Nagrody Nobla, którą otrzymał w roku 1964. Bez jego działalności Stany Zjednoczone wyglądałyby inaczej, nie mówiąc już o sporcie. Nie był on jednak jedynym, który walczył z rasizmem. MLK był tym “dobrym gliną”, ale był także ktoś inny… O kim mowa?

Póki co oddajmy głos legendzie NBA, Kareemowi Abdul-Jabbarowi. Popularny KAJ jako jeden z pierwszych sportowców zaczął manifestować swoje przekonania polityczne, dodatkowo przechodząc na Islam. Bardzo poruszyło to opinię publiczną:

Urodziłem się jako Lew Alcindor, teraz nazywam się Kareem Abdul-Jabbar (…) transformacja to nie tylko kosmetyczna zmiana celebryckiego pseudonimu, jak Sean Combsa w Puff Daddy’ego, czy później Diddy’ego, P. Diddy’ego i tak dalej… to transformacja serca, umysłu i duszy. Byłem kiedyś Lew Alcindorem: bladym odbiciem tego, czego biała Ameryka oczekiwała ode mnie. Teraz nazywam się Kareem Abdul-Jabbar to manifestacja mojej afrykańskiej historii, kultury oraz przekonań.

Przejście Kareema na Islam potraktować można jako sprawę stricte religijną, ale nie w tym przypadku. Alcindor zmienił nazwisko i religię jak wielu innych w tamtym okresie. O kim mowa? Na przykład niejaki Cassius Clay, złotousty bokser rodem z Kentucky. Może kojarzycie…

Obaj zrobili to pod wpływem jednej osoby – Malcolma X, działacza społecznego walczącego o równouprawnienie na tle rasowym. Dlaczego Malcolm X odcisnął aż tak wielkie piętno nie tylko na Afroamerykanach, ale i na całej Ameryce? Przenieśmy się 50 lat wstecz.

Malcolm X oraz Pastor King

Postać Malcolma X nierozerwalnie wiąże się z sylwetką Doktora Martina Luthera Kinga. Obaj walczyli z rasizmem i niesprawiedliwością społeczną, ale każdy na swój sposób. MLK organizował pokojowe marsze, na których zabraniał jakiejkolwiek przemocy i używania siły (nawet jeśli manifestujących atakowano).

Całkowicie inny front przybrał niejaki Malcolm X (prawdziwe imię Malcolm Little). Ten niezwykle utalentowany i inteligentny człowiek był synem działacza społecznego oraz ministra kościoła Baptystów, Earla Little. Ojciec Malcolma został zamordowany przez “Czarny Legion” białą rasistowską organizację. Sam Malcolm X na początku dystansował się od polityki, ale podczas pobytu w więzieniu (za kradzież) zainteresował się mocno organizacją Naród Islamu. Studiował pisma Elijaha Muhhamada, którego (po wyjściu na wolność) został prawą ręką. Malcolm zmienił także nazwisko – Little’a zastąpił X, co miało znaczyć, że tak naprawdę nie zna swoich przodków. Pod nowym nazwiskiem rozpoczął swoją walkę z rasizmem, walkę bardzo radykalną, przepełnioną przemocą.

Co ciekawe, zarówno King jak i Malcolm X skończyli podobnie, zostali zamordowani. Oba zabójstwa do dzisiaj nie zostały wyjaśnione (o tym później), oficjalnie Malcolma zabili… członkowie Narodu Islamu po tym, jak opuścił ich szeregi. Wpływ na to miały mieć ponoć nieporozumienia z Elijahem Muhammadem, a także chęć rozszerzenia działania. Zaraz po opuszczeniu szeregów Narodu Islamu, X odbył pielgrzymkę do Mekki. Wrócił odmieniony.

Zobaczył, że działać można także ramię w ramię z przedstawicielami innych ras. Bardzo zbliżył się do komunistów, ponoć kontaktował się z “Che” Guevarą. Został zastrzelony w 1965 roku na wiecu w Harlemie, na którym miał ogłosić status Organizacji Jedności Afroamerykańskiej. Malcolm X był postacią szalenie kontrowersyjną, ale mającą ogromny wpływ na zmiany społeczne w USA.

Działalność Malcolma X bywała potępiana przez wielu ludzi. Johnny Smith, jeden z autorów książki “Blood Brothers” opisującej przyjaźń Muhhamada Ali i X, mówił:

Macie tutaj bohaterów ruchu społecznego walczącego z rasizmem – Jackie Robinson, pastor King, Floyd Patterson – oni wszyscy krytykowali Claya za to, że wstąpił w szeregi Narodu Islamu (…) podejście Malcolma X tak naprawdę opóźniło zmiany społeczne. Ideologia Narodu Islamu była anty biała, to kłóciło się pokojową integracją i dążeniem do normalności.

To nazwisko to była obelga dla moich przodków

Oddajmy ponownie głos Abdul-Jabbarowi, który zmienił swoje życie pod wpływem Malcolma X:

Zmiana nazwiska to przedłużenie moich przekonań – odrzucenia wszystkiego, co odnosiło się do niewolnictwa i zniewolenia moich ludzi, mojej rodziny (…) Alcindor to nazwisko francuskiego plantatora, który był właścicielem moich przodków (…) To nazwisko to była obelga dla moich przodków, to był wstyd.

Jak bardzo radykalny stał się Kareem oraz jak bardzo zdystansował się w stosunku do swojej roli jako idola sportowego?

Otworzyłem ludziom oczy. Przestałem być wyobrażeniem ich snów, chłopcem z plakatu (…) zobaczyli, że walczę o większą sprawę.

W podobnym tonie mówił kiedyś o nierówności społecznej Lenny Wilkens, wielki gracz oraz pierwszy trener, który osiągnął w NBA tysiąc zwycięstw:

Myślałem, że nie ma czegoś takiego jak rasizm… Wychowałem się na Brooklynie. Kiedy go opuściłem, zderzyłem się z betonową ścianą…

Jak wspomina z kolei czasy rasizmu pierwszy czarnoskóry koszykarz w NBA, Earl Lloyd? Niezbyt dobrze:

Byliśmy w Indianie (…) wszyscy się darli: “Do Afryki!” Non stop słyszałem “Czarnuch, Czarnuch! (…) Podobnie było w większości hal w NBA oraz innych ligach…

Nie ma kapitalizmu bez rasizmu

Cóż, czasy Pastora Kinga oraz Malcolma X to burzliwy rozdział w historii USA. Ludzie mieli różne opinie na temat wielu spraw, jedno za to było pewne – wielu sportowców uległo fascynacji Islamem oraz radykalnymi metodami walki z rasizmem. Dodatkowo wiemy już dzisiaj, że chociaż stosowali inne metody działania, to zarówno MLK, jak i Malcolm X nie byli na rękę rządowi amerykańskiemu. Dowody?

Zabójca Kinga, James Earl Ray po latach przyznał się, że to nie on zabił pastora, a jedynie był marionetką w rękach osób trzecich, powiązanych z mafią, FBI i CIA. Podobnie było z Malcolmem X – kilka dni przed zamachem pod jego domem podłożono bombę, stać za tym miało FBI, które bardzo chciało się pozbyć radykała.

Jeszcze inni twierdzą, iż zabili go… bossowie narkotykowi bojąc się utraty zysków. Dlaczego? Malcolm X nazywał prochy “bronią białych” i nawoływał do zaprzestania przyjmowania narkotyków. Obroty w Harlemie drastycznie zaczęły spadać. Wielu ludzi patrzyło na to z niesmakiem… Dzisiaj to już trochę “Archiwum X” ale oba zabójstwa widnieją wysoko na liście tych najbardziej tajemniczych i do dziś nierozwikłanych. Prawdy o nich już pewnie nigdy się nie dowiemy.

Mo money mo problems

To była garść historii walki z rasizmem, ale jak zmienił się sport w USA, w erze poprawności politycznej, czarnoskórych atletów, będących dziś celebrytami z milionami dolarów na koncie? Zmienił się bardzo, ale nadal jesteśmy świadkami rasistowskich wybryków pokroju Donalda Sterlinga, byłego właściciela LA Clippers, który w bardzo obraźliwy sposób wypowiadał się o Afroamerykanach oraz kobietach, za co liga nakazała mu odsprzedać klub i zakazała udziału w meczach NBA.

Cóż, “Mo Money, Mo problems” jak rapował nieżyjący już Notorious B.I.G. Wątpliwości nie miał także Malcolm X, przepowiadając 50 lat temu: “Nie ma kapitalizmu bez rasizmu”. Nie zmienili się za to sami sportowcy, którzy nadal chętnie manifestują swoje poglądy, nie uciekając od polityki i spraw społecznych. Jakiś czas temu gwiazdy NBA: LeBron James, Dwayne Wade oraz Carmelo Anthony poruszali sprawy związane z rasą, a także brutalnością policji w USA wobec czarnoskórych. Działo się to po tym, jak policjanci zastrzelili Altona Sterlinga oraz Philando Castile’a a gniewne tłumy zaczęły gromadzić się na ulicach. Zwłaszcza Melo Anthony brzmiał stanowczo:

Znamy naszą historię jeśli chodzi o sport i aktywność społeczną. Znamy Ali’ego, Kareema (…) sportowcy zaczęli myśleć jednak inaczej – nie chcą, by osądzano ich źle za to, że zajmują stanowisko w kwestiach politycznych. A ja Wam mówię, że nie ma nic złego oraz politycznego w tym, że zajmujemy pewne stanowisko i mówimy o tym, w co wierzymy (…) system jest zepsuty. MLK maszerował, Malcolm X buntował się. Ali dosłownie walczył z rządem USA. Nasz gniew powinien zostać skierowany właśnie w stronę systemu [Melo]

Colin Kaepernick

Jeszcze dalej poszli futboliści NFL, sprzeciwiając się rasizmowi oraz brutalności policji. Cały ruch zapoczątkował Colin Kapernick, były zawodnik San Francisco 49ers. To on podczas śpiewania hymnu Stanów Zjednoczonych przed meczem nie stał, a klęczał w ramach protestu właśnie przeciwko rasizmowi i niesprawiedliwości społecznej. Zdarzenie to miało miejsce w 2016 roku i od tego momentu wielu graczy zaczęło go naśladować.

Ruch zapoczątkowany przez Kaepernicka podzielił Amerykę, zwłaszcza w kontekście prezydentury Donalda Trumpa. Nie jest tajemnicą, że właściciele klubów w NFL to kasta białych biznesmenów, bardzo popierających Trumpa. Sportowcy (głównie czarnoskórzy, którzy stanowią większość w profesjonalnych ligach) to z kolei demokraci, a więc konflikt był nieunikniony.

Cała sytuacja skończyła się tak, jak zakładano. Z powodów czysto polityczych Kaepernick do dziś nie może znaleźć pracy w NFL, chociaż jest dużo lepszy niż wielu graczy tam występujących. OK, nie jest to Tom Brady, ale fani NFL wiedzą, jak wielu słabych Quarterbacków zatrudnia się w NFL, bo “nie ma nikogo lepszego”. Sorry, jest Kaepernick, ale on jest persona non grata.

Take a knee

Zawodnik pozwał nawet NFL, ale sprawę uciszono i liga “zadośćuczyniła” Caepernickowi (oraz drugiemu z graczy, który z tych samych powodów nie może znaleźć zatrudnienia) płacąc mu nieujawnioną do końca kwotę, byle wycofał pozew (oficjalnie 10 milionów, ale podobno o wiele więcej). Colin nigdy już do NFL nie wrócił (stan na lipiec 2019), ale za jego postawę Nike przyznało mu tytuł “Człowieka Roku” oraz uczyniła bohaterem kampanii “Just Do It”, na 30-lecie istnienia firmy. I wtedy nastąpiła prawdziwa lawina.

Ameryka jeszcze bardziej się podzieliła. Jedni pochwalali decyzję Nike’a, inni… palili sprzęt amerykańskiej firmy, nawołując do bojkotu. Jeszcze dalej poszedł Trump, nawołując właścicieli NFL do wyrzucania zawodników, którzy klęczą podczas śpiewania hymnu USA przed meczem. Ripostował mu LeBron James, m.in. nazywając na Twitterze Trumpa “menelem” (ang. “bum”).

Futbol amerykański jest zresztą świetnym przykładem Ameryki w pigułce. Najbardziej ukochany sport, uprawiany w większości przez Afroamerykanów, oglądany jednak w większości przez białych, z klubami, których właściciele są wyłącznie biali. Trump w ogóle jest bardzo krytykowany przez sportowców i powoli w niebyt odchodzi tradycja, kiedy mistrzowie danej ligi odwiedzają prezydenta USA w Białym Domu. Nikt do Tumpa nie chce jechać…

Megan Rapinoe

Walkę Kaepernicka w pewnym sensie przejęła w ostatnich dniach Megan Rapinoe. piłkarka reprezentacji USA. Przypomnijmy – Amerykanki niedawno obroniły niedawno mistrzostwo świata w piłce nożnej, a Rapinoe była jedną z najlepszych zawodniczek. Megan jest bardzo popularna w USA. Po pierwsze jawnie mówi o swoim homoseksualizmie, dodatkowo wspiera mniejszości seksualne, Afroamerykanów oraz wszystkich potrzebujących i dyskryminowanych.

Rapinoe, znana z nienawiści do Trumpa, mówiła w trakcie mundialu o potencjalnej wizycie w Białym Domu: “Nie wybieram się do żadnego pieprzonego Białego Domu!”. Trump ripostował, że Rapinoe powinna najpierw coś osiągnąć, zanim zacznie go krytykować. Więc Megan odpowiedziała najlepiej jak się da: wygrała wraz z kadrą USA mundial, a po mistrzostwach wystąpiła w telewizji, gdzie zwróciła się do Donalda Trumpa:

Wykluczasz ludzi. Wykluczasz mnie, wykluczasz ludzi, którzy wyglądają jak ja, wykluczasz ludzi różnorodnych, tych, którzy być może nawet cię popierają. (…) Ameryka być może jest teraz wielka dla kilku ludzi, ale na pewno nie dla wystarczającej liczby Amerykanów. Jako szef tego kraju masz niewiarygodną odpowiedzialność, by dbać o każdego pojedynczego Amerykanina, i musisz czynić ten kraj lepszym dla wszystkich.

Więcej, po mistrzostwach zorganizowano sondaż, który zbadał poparcie dla Megan Rapinoe i Donalda Trumpa. Wyniki? Te zaskoczyły wszystkich, ponieważ Rapinoe pokonała urzędującego prezydenta stosunkiem głosów 42 do 41 procent. Wielu wieszczy jej karierę w polityce. Pochlebnie o Rapinoe wyrażał się także LeBron James, dodatkowo wrzucił na Twittera oraz Instagram zdjęcia z Megan, jak świętują razem zdobycie złota przez USA.

LeBron na prezydenta?

Ciekawe były także komentarze dotyczące tej znajomości. Jedni śmiali się, że “czarnoskóry gwiazdor z getta w Ohio imprezuje razem z biała lesbijką z Kalifornii”, inni zwracali uwagę na to, że LeBron coraz rzadziej kryje się z własnymi przekonaniami oraz pragnie zostać głosem pokolenia. Doskonale pokazuje to emitowany przez HBO show “Barbershop”, gdzie LBJ zaprasza znanych sportowców oraz celebrytów (głównie czarnoskórych) by omawiać z nimi drażliwe społecznie tematy, takie jak polityka, rasizm, pieniądze czy popularność.

Ciekawy był zwłaszcza odcinek, gdy czarnoskóry gwiazdor NFL (obecnie Oakland Raiders, wtedy Pittsburgh Steelers) Antonio Brown opowiadał o swoim konflikcie z białym rozgrywającym Steelers, Benem Roethlisbergerem. Kto by nie miał racji, narracja w mediach była oczywista: zły, ekscentryczny Brown kontra niewinny, biały Roethlisberger. Myślicie, że to przesada? To chyba nie znacie Ameryki.

Rasizm oraz niesprawiedliwości społeczne w USA nadal są powszechne, ale sportowcy. podobnie jak 50 lat temu nie boją się mówić i walczą o swoje. Niewielu z Was wie, ale tak naprawdę mariaż sportu i polityki w USA na dobre zaczął się gdy Muhammad Ali odmówił wstąpienia do armii i wyjazdu do Wietnamu.

To właśnie wtedy doszło do tzw. “Szczytu Alego” (4. czerwca 1967 roku) chodziło o spotkanie pięściarza z czarnoskórymi przedstawicielami świata sportu, by wytłumaczyć im publicznie powody swojego postępowania oraz wszcząć ogólną dyskusję. W szczycie wzięli udział m. in. Bill Russell, futbolista Jim Brown czy wspomniany wcześniej Kareem Abdul-Jabbar, wtedy jeszcze jako Lew Alcindor, 20-letni student kalifornijskiego uniwersytetu UCLA.

Bigger than basketball

Kareem, który uczestniczył także w wiecach przeciwko rasizmowi na kampusie UCLA, wspominał po latach: “mówili mi – po co Ci to? – zaraz będziesz grał w NBA, nie mieszaj się…”. Jabbar czuł jednak, że ma misję do wypełnienia.

On miał poglądy na wiele spraw na długo, zanim ja sam je miałem. W jego wieku chciałem grać tylko w kosza…. [Pat Riley, head coach Jabbara w latach 1981-1989]

Sport od zawsze przenikał się z polityką i nie wydaje się, by mogło się to zmienić. No bo czy istnieje lepsze miejsce do manifestowania swoich przekonań niż murawa czy parkiet? To mariaż doskonały, a sportowcy potrafią mieć o wiele większą moc oddziaływania na ludzką wyobraźnię, aniżeli nudni politycy bełkoczący w studiach telewizyjnych.

Na koniec anegdota, nie dalej jak dwa tygodnie temu spotkałem znajomą, która od kilkunastu lat mieszka w Nowym Jorku. Opowiedziała mi pewną historię: ani jej, ani jej męża nigdy nie zatrzymała policja. Kiedy jednak przyjechała do USA jej koleżanka z mężem, Portugalczykiem – nadmieńmy o ciemnej karnacji, zbliżonej do Afroamerykanów – zaczęły się kłopoty. Bogu ducha winnego Portugalczyka policja zatrzymała podczas jazdy autem już pierwszego dnia, na “rutynową kontrolę”…

[Kuba Machowina]
twitter: @KubaMachowina

Do napisania tekstu zainspirowały mnie:

  • książka Cornela Westa „Race matters”
  • artykuł Johna Brancha z NY Times „The Awakening of Colin Kaepernick” 
  • film HBO „Kareem: Minority of One”
  • serial produkcji HBO „Barbershop”

Ostatnie Wpisy

68 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Czarnych to wszystko boli, przewrazliwione istoty.
    Nie wspominam o polityce dotyczącej rasizmu, która podąża w dziwna stronę.

    (83)
    • Array ( )

      W tej chwili faktycznie poprawność polityczna zajechała przystanek za daleko, ale ciężko im tego odmówić biorąc pod uwagę historię. Masz na końcu artykułu historyjkę, która fajnie pokazuje jak to faktycznie jest. Czarni w serialach, n-wordy itd. są przewrażliwieniem, ale z drugiej strony to podejrzewam, że czułbyś się dziwnie kiedy pan władza celuje do ciebie z pistoletu bo jesteś czarny, a kolega obok robiący to samo nie zwraca na siebie uwagi bo jest białasem.

      (9)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Uwielbiam takie artykuły. Dzięki!

    PS. Afroamerykanim z Black Power nie ogarnął i podniósł lewą rękę 😀

    (31)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Rozumiem Twój punkt widzenia.
    Niemcy torturowali moich przodków, wyrządzali im nieziemską krzywdę.
    Nie mówię jednak, że należy obecnie tępić Niemców, czy czuć do nich ogromną urazę, ponieważ mają stosunkowo mało wspólnego z tym co działo się przed laty.

    (80)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Jak był Apartheid to RPA miało się dobrze,kiedy Murzyni doszli do władzy do tego kraju powoli nie ma. Tu nie chodzi o rasizm. Tu chodzi o geny.

    (35)
    • Array ( )

      nie stary, porównywanie IIWŚ i nawet holocaustu do Jim Crow laws, segregacji i pokoleń lat niewolnictwa nie jest dobrą drogą. Szczególnie, że relacje polsko-niemieckie nie da się opisać głównie przez nienawiść rasową Niemców do Polaków, a niekiedy na południu USA dalej możemy tego doświadczyć.

      (2)
    • Array ( )

      Dokładnie. To jest kwestia genów. Polską inteligencję wymordowano w trakcie drugiej wojny światowej. Ponad sześćdziesiąt lat odrodzenia i ciągle trafiają się ludzie, którzy pieprzą takie bzdury bo mają problemy z myśleniem przyczynowym.

      (2)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    @anonim

    Błagam, co to jest za wypowiedź, jak już wypowiadajmy się o RPA to porozmawiajmy o setkach farmerów zabitych przez czarnoskórych w tym kraju, ale bynajmniej nie używaj stwierdzenia “tu chodzi o geny”.

    (14)
    • Array ( )

      @Anonim
      Co to znaczy mialo sie dobrze? Naprawde popierasz apartheid i segregacje rasowa?

      (4)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    tutaj ciągle jest przekraczana niewidzialna granica – rozumiem zatrzymywanie czarnoskórych albo latynosów, ponieważ jak pokazują statystyki są oni największym odsetkiem przestępczości w USA, ale można to wszystko robić po ludzku – kontrola tak jakbyś był białym i dopiero gdy dana osoba okaże się podejrzana to wprowadzenie koniecznych środków. A nie, jestes czarny to od razu łapy w kajdany i na dołek. Ludzie boją się tego że za niewinność moga zaraz pójść siedziec i dlatego są tym faktem oburzeni

    (13)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Cieszę się że są tu poruszane takie tematy, ale obawiam się że temat przerósł autora (czego nie należy brać do siebie, bo to wyjątkowo trudny temat, na którym ludzie bronią profesury, piszą książki a i tak nie są w stanie ugryźć go w całości, o tym jak uciekają od obiektywizmu nie mówiąc). Ten artykuł jednak jest skrajnie jednostronny – tak jak media w USA miały pokazywać “złego, ekscentrycznego Brown kontra niewinny, biały Roethlisberger.” tak artykuł próbuje nam wcisnąć niewinnych Murzynów kontra źli, rasistowscy białasi. Dodatkowo robi to dosyć nieudolnie – z ostatniego akapitu nie wynika nic, to zwykły dowód anegdotyczny, cherrypicking – nijak się to nie przekłada na rzeczywistość bo może znajomi mają prawko od roku i jeżdżą sporadycznie a mocno opalony mąż koleżanki został zatrzymany na “rutynową kontrolę” po tym jak śmignął na “różowym” świetle?
    Rozumiem też, że chciałeś pokazać szeroki kontekst ale skończyło się to przeleceniem po łepkach – szczególnie warto byłoby przybliżyć Malcoma X, bo nie jest tak celebrowany w mediach jak MLK, a tymczasem Malcolm odbył pielgrzymkę do Mekki, wrócił odmieniony, a dwa zdania później już nie żył.
    Nie spodobało mi się też zdanie “Rapinoe, znana z nienawiści do Trumpa[…]” – akapit wcześniej budujesz jej obraz jako kobiety empatycznej, wspierającej mniejszości, które tego wsparcia potrzebują żeby zaraz po tym rzucać nienawiścią, może lepiej też by brzmiało gdyby Rapinoe była znana z nienawiści(niechęci może?) do polityki Trumpa a nie jego samego. Inna sprawa jeżeli ona sama powiedziała/napisała kiedyś, że Trumpa nienawidzi – wtedy nie mam zastrzeżeń co do artykuły, tylko do niej samej.
    Na koniec polecam artykuł Kyle’a Korvera dostępny na ThePlayersTribune “Privileged” – opisuję jego podejście do rasizmu w Stanach, walki z nim i tego jak zmienił się jego punkt widzenia, dość wyjątkowy by nie często słyszymy o rasizmie z punktu widzenia białego koszykarza. Tym lepiej dla nas, bo łatwiej nam się z jego punktem widzenia utożsamiać.
    Na koniec-koniec, przekaz do autora – Kuba, cenię sobie Twoje artykuły bo zawsze trzymają wysoki poziom (jak wszystkie tutaj ;)), po prostu wziąłeś się za ciężko temat (propsy!) i chciałem Ci pokazać co, według mnie, mógłbyś zrobić lepiej.
    Pozdrawiam, pis joł!

    (80)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    fajny artykul. problem rasizmu na pewno jest obecny, ale takze wiele osob czarnoskorych nim gra.np 20 lat temu moj brat byl na obozie w austrii, spotkal tam kilku czarnoskorych ktorzy “walczyli z rasizmem” tzn dostawali kase od rzadu a problem mieli w powazaniu

    (6)
    • Array ( )

      To, żę rasizm w USA ma się dobrze, to truizm. W mojej ocenie, po kilku pobytach za Wielką Wodą i stała współpraca z USAmanami – to już taki ich klimat, szczególnie, że majac tak trudną historię – zamiast dążyć do kompromisu jakach chciał MLK – zamykają się i antagonizują. Czarni vs biali w Bostonie, Latynosi vs wszyscy w LA, sportowcy vs. Trump, Trump vs “wrogowie Wielkiej ameryki” itp, itd. Do tego dochodzą stronnicze i rządne sensacji wszechobecne media – jakże inne niż za czasów Alego czy Russela. Teraz obrazek białego policjanta szykanującego czarnego – wyrwany z kontekstu zatacza kręgi znacznie szersze niż 20-30 lat temu. Nie liczy się, że w miejscu gdzie go zrobiono biali policjanci to większość (jan np. w Bostonie czy NY) czy mniejszość, czy zatrzymany czarny to niewinny przypadkowy przechodzień, czy diler-morderca-gwałciciel. Niezależnie od faktów każda strona wykorzysta go do swoich celów. Brutalność policji – w USA jest ich przywilejem, tj. “krawężnik” może Cię rzucić na ziemię, skuć i zawieść na dołek – jak przy wystawianiu mandatu za złe parkowanie będziesz mu się stawiał i poczuje się zagrożony. Ma do tego prawo. Podobnie w sytuacji zagrożenia życia – nie ma 6 strzałów ostrzegawczych w powietrze, okrzyku “stój bo strzelam”, 3 strzałów w kolano i dopiero potem, ewentualnie w klatę. Tam policeman – jak zobaczy coś co wygląda na broń – strzela aby zabić – to pokłosie powszechnej dostępności do broni.
      Do tego dochodzą statystyki – większość cięrzkich przestępstw w USA popełniają (licząc globalnie) kolorowi, choć łącznie latynosi + afroamerykanie stanowią niewiele ponad 50% społeczeństwa. W niektórych obszarach ten stosunek wynosi 9 do 1. Jak do tego dodasz odwrotny stosunek koloru skóry w siłach policyjnych, antagonizmy narosłe od lat – spięcia gotowe.
      To znany mechanizm i niestety nie do opanowania, bez chęci i zaangażowania wszystkich stron. A to wymaga liderów. Niestety od czasu MKL i Malcolma X w USA brak jest jednoczących, charyzmatycznych liderów dążących do pokojowej wspólnoty – więcej jest antagonizujących krzykaczy, znajdujących posłuch w mediach.
      Dla mnie – od lat nie ma tez w świecie amerykańskiego sportu osobowości zaangarzowanych w temat klasy Alego, KAJ, Jima Browna czy wreszcie chyba najwybitniejszego sportowca-autorytetu Billa Russela.
      Ci goście mieli coś do powiedzenia (lub wykrzyczenia- jak Ali) i jak mówili to słuchali i biali i czarni i inni.
      Dziś jak się posłuch LBJ czy Melo – to sens i kierunek słuszny – ale poziom i wiedza – jednostronny i ewidentnie “ghetttowy”. Szczególnie boli słuchanie wywodów LBJ o ekonomii. Generalnie slogan, goni slogan, Trump zły, biali żli, niewolnictwo, nierówności itp. itd. Tak jak by ktos mu to pisałe, celując w “czarnych braci” z getta, nakręcając biało-czarna wizję świata.
      Jak się sięgnie po artykuły, czy książki KAJ, czy Russela (polecam – warto poznać ta stronę historii USA czasu wielkich przemian społecznych widzianej oczami czarnego sportowca, o niezwykłej wrażliwości i inteligencji), to inny jest poziom dyskusji. Fak zabarwiony tymi samymi kolorami, ale czuć w tym żywego duch Pastora Kinga i jednocześnie wojowniczość Malcolma X. Polecam.

      PS. @Fen – nie zgodzę się, że autora przerósł temat – bo to nie rozprawa naukowa, ale luźny wpis na portalu fanowskim. Ważny – bo daje przyczynek do dyskusji nt. tego co się dzieje w USA – i często decyduje o motywacji, wypowiedziach i decyzjach tam podejmowanych. Ja mam nadzieję, że kilka choc osób sięgnie po książki i artykuły – poszlifuje angielski – może wówczas np. decyzje graczy o pieniądzach, legacy, sławie i uznaniu będą jawić się w innym świetle. Polecam też fora USmańskie o NBA – nawet poczytanie Players Tribune i dyskusji do artykułów – daje ciekawy pogląd na to jak oni widza świat NBA, który my oglądamy przez mgły oceanu.

      (12)
    • Array ( )

      Trudno się nie zgodzić z Twoją wypowiedzią. Sam rozmawiałem ze znajomą, która wyszła za Amerykanina i mieszka w Stanach i mówiła, że jak na białe osiedle wprowadza się rodzina czarnoskórych, to biali się natychmiast wyprowadzają. I to nie dlatego, że są “rasistami”, a dlatego, że obawiają się negatywnych zachowań czarnoskórych, w tym hałasów, śmiecenia itp. Mogą oczywiście w tym przypadku nie mieć racji, ale z własnych doświadczeń obawiają się tego rodzaju konsekwencji. Jeżeli chodzi o RPA to sam doznałem tam raz rasizmu, więc wrzucanie do worka, że tylko jedna strona jest winna można o kant … potłuc. Inna rzecz, że w RPA wyczuwa się napięcie, skończy się to rozlewem krwi, dlatego biali już szukają miejsca na ucieczkę do innych krajów, m.in. Rosji.

      (3)
    • Array ( )

      Trudno się nie zgodzić z Twoją wypowiedzią. Sam rozmawiałem ze znajomą, która wyszła za Amerykanina i mieszka w Stanach i mówiła, że jak na białe osiedle wprowadza się rodzina czarnoskórych, to biali się natychmiast wyprowadzają. I to nie dlatego, że są “rasistami”, a dlatego, że obawiają się negatywnych zachowań czarnoskórych, w tym hałasów, śmiecenia itp. Mogą oczywiście w tym przypadku nie mieć racji, ale z własnych doświadczeń obawiają się tego rodzaju konsekwencji. Jeżeli chodzi o RPA to sam doznałem tam raz rasizmu, więc wrzucanie do worka, że tylko jedna strona jest winna można o kant … potłuc. Inna rzecz, że w RPA wyczuwa się napięcie, skończy się to rozlewem krwi, dlatego biali już szukają miejsca na ucieczkę do innych krajów, m.in. Rosji.

      (1)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Antonio Brown czepiał się do Bena, że ten mu nie rzuca dobrych piłek, a Ameryka od razu wzięła to jako rasizm? XD co za głupi kraj

    (21)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Stwierdzenie że to jednak czarnoskórzy są największymi rasistami a nie biali coraz bardziej zaczyna mieć sens

    (27)
    • Array ( )

      No tak, bo to czarnoskorzy mieli niewolnikow w Stanach przez ok. 200 lat i mieli hotele dla bialych jeszcze wiela lat potem, i to oni na tym forum wlasnie odwolujac sie do RPA pisza “to kwestia genow”.

      (-11)
    • Array ( )

      Co masz na myśli pisząc to?
      PS. No z tymi genami to lekka przesada była xd

      (-2)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    Taka refleksja mnie naszła. Ostatnio głośno było o tym, żeby właścicieli klubów NBA nie nazywać właścicielami, bo to ma podtekst rasistowski i przypomina czasy niewolnictwa. Czemu oni nie zaczną od siebie? Każdy czarnoskóry wszędzie łazi z łańcuchem na szyi, nie wspominając o tych bardziej zamożnych co mają po parę kilogramów na szyi. To już nie przypomina czasów niewolnictwa? Nie wiem, trochę pachnie mi tutaj hipokryzją ale to moja luźna rozkminka.

    (33)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    Niestety sprawa leży u podstaw, we wzorcach, wychowaniu, oraz rodzącej się PATOLOGII, wynikającej z biedy, prześladowań, opóźnionego rozwoju cywilizacyjnego mówiąc o rdzennych przodkach, względem przemyslowek i budującej naukę i kulturę Europie, zmiany środowiska naturalnego- wszyscy dobrze wiemy, że spowodowanej nie tylko przez migrację ludów. Czarnoskóre dzieciaki, chcą być sportowcami, raperami, albo gangsterami, bo to taka droga daje im możliwość zmiany, życia. Zupełnie inaczej, aniżeli zapytasz młodego białego człowieka kim chce być w przyszłości- pewnie padnie: lekarz, informatyk, pisarz, prawnik, naukowiec. Gangsterka w białej kulturze jest traktowana jako zło- wiadomo każdy lubi bad assów z filmów, ale nikt nie chciał by nimi być w reali

    (10)
    • Array ( )

      Zgoda. Problem wciąż istnieje i nie jest taki prosty do rozwiązania. Wielu czarnoskórych ma po prostu gorsze warunki na starcie. Z pozoru wydaje się, że czarny i biały mają takie same szanse na karierę. Problem jest strukturalny, bieda przechodzi z pokolenie na pokolenie, a biednych nie stać na dobrą edukację dla swoich dzieciaków. Stąd te wszystkie gwarantowane procenty dla czarnoskórych w szkołach i na uniwerkach., by wyrównać szanse. Ale wciąż USA, to nie Europa gdzie masz więcej programów socjalnych., itd.

      (4)
  13. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe ja24
    Odpowiedz

    ale będzie burza w komentarzach po tym artykule.
    ja powiem tak, rasizm był jest i będzie, ale trzeba z nim walczyć i popieram takie ruchy. ale niech ktoś mi wyjaśni dlaczego rasistą może być biały wobec czarnego, ale jak już czarny do białego to nie ma rasizmu bo ofiara jest biała (mieszkam za granicą i jest to bardzo popularny pogląd). tak samo jak taki Holender czy Niemiec Polaka sobie wykorzystuje ale nie jest rasistą bo przecież Polak jest biały. ha, spotkałem nawet czarnego Polaka, to przełożeni na niego chodzili, chuchali i dmuchali a ten nie wiedział o co nam chodzi? więc co, równość rasowa ale tylko w jedną stronę? wtf?
    i abstahując od rasizmu, co tu ma do rzeczy ta cała Rapinoe xD ? trzeba było jeszcze Grodzką dodać

    (13)
  14. Array ( )
    Odpowiedz

    Dobry artykuł i na czasie. U nas pewna skrajnie prawicowa gazeta ma wrzucić do swojego wydania naklejkę „strefa wolna od LGBT” z przekreśloną tęczą. Wyobrażam sobie, że można ją będzie nakleić np na drzwi jakiejś szkoły albo baru. Obrzydliwe.

    (-6)
  15. Array ( )
    Odpowiedz

    Ale o tym mówię właśnie, to co opisałem wynika z tego, że gdy Czarnii wiedli swój spokojny i własnym tempem idący żywot- dziś może powiemy, prymitywny, ale dla nich to było to co normalne- biały kolonizował ziemię i starał się okiełznać naukę- są wieki różnicy, które nie tak łatwo jest nadrobić, tym bardziej, że wciąż widoczne są u afroamerykanów autorytety- po wyglądzie jak i zachowaniu. To samo można powiedzieć o każdej patologii, podobnie u białych, choćby polski Sebix- nie będzie chciał zostać kolejnym Lemem, bardziej będzie mu się podobało to, że jego wuja kradnie samochody i jak idzie po dzielni to wszyscy mówią mu ,,siemandero,, a do tego ma na imprezę w każdy weekend

    (5)
  16. Array ( )
    Odpowiedz

    Skonczyłem czytać na tym, że jest wielu gorszych qb od Kaepernicka. Otóż jego maks nie od dziś to głeboka ławka i nie chodzi tu o to, że zaczął ten ruch. Jest zwyczajnie drewnem. Powiem więcej, gdyby nie ta akcja z kolanem, to już dawno nikt by o nim nie mówił. To tak jakby bronić poziomu sportowego kogoś z ławki nyk.

    (3)
  17. Array ( )
    Odpowiedz

    Myślałem, że Michael Jackson zmienił kolor skóry i zmarł parę lat temu. Wchodzę na GB i co widzę? Nie dość, że młody, to jeszcze płeć zmienił…

    (0)
  18. Array ( )
    Odpowiedz

    Świetny artykuł, oby choć paru osobom otworzył oczy na to co nadal dzieje się wobec czarnoskórych w Stanach i na całym świecie!!

    (-7)
  19. Array ( )
    Odpowiedz

    Moj dobry przyjaciel wrócił dwa tygodnie temu z Kalifornii z podróży poślubnej. Zwykły facet. Trochę ćwiczy, ale nie jakis kafar. Mówił, że spotkał się tam w GIGANTYCZNYM rasizm w stronę bialych ludzi. Pewnego słonecznego dnia przechadzal sie z młodą żoną po plazy w LA. Tam na plażach sa popularne silownie, takie głównie do kalisteniki. Kolega postanowil popodciagać się trochę na drążki. Kto mu zabroni??
    Otóż nie. Kiedy zblizyl się do miejsca bracia afroamerykanie ‘delikatnie’ dali mu znać zeby zabieral stamtąd swoją białą d… a jak nie to pokazą mu i jego żonie rzeczy, o ktorych nie śnił Ron Jeremy. To tylko jeden z bardzo wielu przypadkow takiego traktowania. Od komunikacji miejskiej przez pralnie, stołówki, pociągi, supetmarkety. Moj szanowny kolega wrócil w szoku.
    Pamietam tez jak w latach 90 (gimby nie pamiętają :)) miałem pokoj pelny w plakatach z Magic Basketball. Wiadomo MJ, Payton, T. Hardaway, Stockton, itp. Pewnego dnia odwiedzila nas ciocia z Ameryki, z Chicago. Pracowała tam w domu opieki nad starszymi. Powiedziała mi, nic nie kumajacemu smarkaczowi, ze szanowni Panowie Afroamerykanie nie mają ochoty do pracy, do nauki, do niczego. Żyją na zasiłkach,. Tylko żądają praw do wszystkiego już je mając. Słowa ciotki btw.
    Pozdrawiam

    (25)
    • Array ( )

      Byłem w zeszłym roku w ny, wszystko potwierdzam. Prawie pobił mnie w McDonalds czarny bo nie chciałem oddać mu swojej reszty. To był jakiś rodzaj młodocianego żebraka powaga. Pojęcie nie macie jak łatwo o pieniądze w USA, porządni czarni zwyczajnie robią kasę a nie płaczą w tv.

      (3)
  20. Array ( )
    Odpowiedz

    Sprawa konfliktu rasowego jeszcze długo będzie na świeczniku. Właściwie trudno o koniec tych podziałów, kiedy system polityczny żeruje na polaryzacji społeczeństwa. I najgorsze w tym wszystkim jest to, że nawet jeżeli usilnie próbujesz wmówić sobie, że Ciebie to w ogóle nie dotyczy, siłą rzeczy jesteś kategoryzowany do odpowiednich grup, niezależnie od Twojej woli. Śmiesznie trochę czytać o rasiźmie w utylitarnym kraju, po prostu nie jesteśmy w stanie zrozumieć tych procesów, panujących w US czy w innych krajach post kolonialnych. Trochę przeraża momentami niedojrzałość w tym temacie, aczkolwiek i na naszym polskim podwórku mamy do czynienia z niezłym bałaganem, gdzie wyznacza się konkretne strony. Witamy w demokratycznym środowisku, nic lepszego do tej pory nie wymyślono.

    Pozdrawiam autora. Fajnie się czytało 😉

    (5)
  21. Array ( )
    Odpowiedz

    Bardzo dobry, ważny i wyważony tekst! …pewnie podzieli czytelników na pół, ale to bez znaczenia, bo opinie < fakty…

    (0)
  22. Array ( )
    Odpowiedz

    Piekny artykul ale porownywac gadanie lebrona do tego o co walczyli wielcy jak MLK, Malcolm X i sportowcy jak Kareem i Ali to przesada. Jednej rzeczy jakiej zabraklo w artykule to Bill Russell i jego wplyw na afroamerykanska wolnosc i sporcie i w calym USA! Mial wielki wplyw stojac u boku kareem, Ali, Browna i innych

    (0)
  23. Array ( )
    Odpowiedz

    16% Amerykanów to osoby czarnoskóre. Te 16% generuje 50-60% osób osadzonych w więzieniach w Stanach Zjednoczonych. To dlatego czarnych częściej zatrzymuje policja. Według kolejnych ogólno dostępnych statystyk, osoby czarnoskóre najcześciej giną z rąk innych czarnoskórych.

    Największy odsetek bezrobocia jest w środowisku Afroamerykanów, a ich osiedla są najbiedniejsze i najniebezpieczniejsze. To wszystko są fakty, więc nie dziwcie się gdy chce mi się wymiotować, kiedy ktoś znowu wyjeżdża z rasizmem…

    Prawda jest taka, ze największymi rasistami w Stanach, w dzisiejszych czasach, są afroamerykanie. Kelnerzy nie lubią ich obsługiwać bo wielu jest pełnych gniewu, agresji i roszczeń. Kiedy nikt normalny nie patrzy już na kolor skóry, ten temat to ich jedyna karta przetargowa i sposób żeby ukryć swoje nieróbstwo. Wielu nie chce normalnie pracować, wolą dostawać od Obamy kartki na jedzenie, które otrzymywali tak dużo, że zaczęli nimi handlować oraz darmowe telefony.

    (31)
    • Array ( )

      Nie można się kłócić ze statystykami, tylko że to działa w dwie strony.
      Wyobraź sobie że nazywasz się Tyron, masz 8 lat, jesteś czarny i urodziłeś się w jakieś biednej, czarnej dzielnicy. Twoja mama pracuje na dwa etaty żebyś miał co zjeść chociaż często są to tylko płatki z mlekiem, ale i tak jesteś jej wdzięczny. Twój ojciec? Nie masz pojęcia, starszy brat powiedział Ci kiedyś że zniknął zanim zdążyłeś się urodzić. Brata kiedyś znalazłeś całego w krwi na schodach przed domem, potem była straszna afera, mama coś krzyczała że ma więcej nie robić takich rzeczy i nie kręcić się z tamtymi czarnuchami a on coś krzyczał o tym że jakoś musi zdobyć pieniądze bo wyrzucą was z domu i wtedy pewnie skończysz jak wszyscy, a on chce żebyś się uczył i zdobył porządna pracę. Trochę nie wiesz co myśleć, mama musi mieć rację, ale przecież brat też jest już dorosły, nie musi chodzić do szkoły, ma już 17 lat no i czasami pozwala Ci pojeździć po okolicy ze swoimi kumplami, a czasem chodzicie razem pograć w kosza.
      Minęło 7 lat, parę lat temu znowu znalazłeś zakrwawionego brata na podjeździe, tym razem był postrzelony i tam umarł. Teraz już wiedziałeś że chodziło o narkotyki, zacząłeś rozumieć co się tu dzieje, zacząłeś rozumieć jak chory jest ten świat. Nie czujesz do niego nic poza nienawiścią, bo co innego masz czuć? Twoja matka podupada na zdrowiu a i tak w pracy spędza więcej czasu niż w domu, ojciec uciekł, brat zginął… a w wiadomościach mówili że jesteś nierobem któremu wygodnie się żyje na zasiłkach. Świat chyba też Cię nienawidzi.

      Nie jest łatwo wyjść z patologii, wymaga to ogromnych nakładów pracy, odwagi i pomocy z zewnątrz, trzeba zbudować zaufanie, wyciągnąć pomocną dłoń. To się nie stanie jeżeli będziemy tylko mówić o tym że oni są odpowiedzialni za tyle przestępstw, a oni tamto a ci tamto. Edukacja, praca u podstaw i dużo, dużo czasu.

      (-1)
    • Array ( )

      @bla
      Dlaczego manipulujesz?
      “According to the U.S. Bureau of Justice Statistics (BJS) in 2013 black males accounted for 37% of the total male prison population, white males 32%, and Hispanic males 22%. “

      (1)
    • Array ( )

      “sposób żeby ukryć swoje nieróbstwo. Wielu nie chce normalnie pracować,” – 6% bezrobotnych wsrod czarnoskorych
      Dla przykladu w Polsce – w marcu 5,6 proc.

      Twoje manipulowanie faktami i powielanie mylnych stereotypow, to objaw rasizmu.

      (-6)
    • Array ( )

      Fajnie, tylko wiesz, jak nie są pewni, jak daną osobę zakwalifikować, bo np. jest z różnych rodziców i przejawia cechy fizyczne zarówno jednej jak i drugiej rasy, bądź tylko jednej, to często jest klasyfikowana jako biała (oczywiście z wyłącznieniem osób mających cechy fizyczne tylko czarnoskórych i Latynosów). Także statystyki to nie jest najlepszy wyznacznik. Po drugie – te dane o ponad połowie odsiadujących karę dotyczą tych miejsc, gdzie populacja czarnoskórych jest duża. W Utah naturalnie ich za dużo nie będzie.

      (0)
    • Array ( )

      @Jas
      Czyli jak sam piszesz, jest to bardziej zniuansowane, zgadzam sie. Denerwuje mnie jak ktos wrzuca jakies liczby totalne z d. i nikomu nie chce sie ich zweryfikowac zanim pozytywnie oceni wpis.

      “Po drugie – te dane o ponad połowie odsiadujących karę dotyczą tych miejsc, gdzie populacja czarnoskórych jest duża. ”
      BLA ewidentnie zestawil 13% sredniej populacji, 60% siedziacych w pierdlu. Nie powolywal sie na zadne konkretne stany. To czysta manipulacja.

      (0)
    • Array ( )

      @Anonim2

      Według Bureau of Labor Statistics stopa bezrobocia wśród białych w 2018 roku to 3,5, gdy wśród czarnoskórych to 6,1. Jest to najwyższy wynik, wśród wszystkich ras. 3,5 (wynik całoroczny) to nie 5,6 jak piszesz, więc to Ty manipulujesz danymi. I tak, statystyki dotyczące więzień są zawyżone, za co przepraszam, dane czytałem już jakiś czas temu, dziękuje że mnie poprawiłeś.

      Jednak jak widzisz, czarnoskórzy, których jest 16%, stanowią prawie 40 procent wszystkich osób osadzonych w więzieniach. Biali, którzy stanowią ok. 76% całej populacji, tylko 32%. Grupa która liczy 16% z całej populacji, jest największą grupą etniczną, która odsiaduje wyroki. Nie rozbijam tego na poszczególne stany, ponieważ nie ma takiej potrzeby. Wiadomo, że w stanach gdzie jest mniej czarnych a więcej białych te statystyki są inne, tak samo zmienią się wartości w stanach gdzie czarnych jest duża ilość, więc byłoby to bez sensu. W takim rozmowach trzeba na to spojrzeć szerzej

      Piłeczka teraz jest po twojej stronie.

      (0)
    • Array ( )

      @Bla
      Podalem wyraznie, ze sa to wyniki z marca, i tak w Polsce calorocznie sa nizsze. Chcialem pokazac, ze nie sa to zadne szokujace liczby. Czy dzialo sie cos zlego w marcu w calym kraju? Mozemy sie nazwac nierobami?

      Zastanawia mnie wciaz co pozwala Ci, przy zaledwie 3%, bo taka jest roznica miedzy bezrobociem bialych a czarnych, przyklejac im latke nierobow? Przypominam 6% to jedna na szesnascie czy siedemnascie pracujacych osob.

      Sam piszesz “Kiedy nikt normalny nie patrzy już na kolor skóry”, a jednoczesnie generalizujesz i wrzucasz cale zroznicowane spoleczenstwo do jednego worka, przypisujesz im wszystkim naraz jednoznaczne atrybuty.

      Przestepczosc:
      Nigdzie nie zaprzeczalem, ze przestepczosc wsrod osob czarnoskorych jest wyzsza niz wsrod bialych. To fakt. Jest tu wiecej patologii. O przyczynach madrze napisal ponizej Jarczyk75, warto przeczytac.

      (0)
  24. Array ( )
    Odpowiedz

    Gdyby zostawić Im Amerykę to za 20 lat z mocarstwa stałaby się gettem.Przykłady? Rodezja albo RPA xD A co do policji to….. autor niech przeczyta najpierw ilu z 3 milionów więźniów w USA jest koloru innego niż biały xD i ilu policjantów ginie z ręki Afroamerykanów xD to może rozjaśni umysł……….

    (5)
  25. Array ( )
    Odpowiedz

    Polacy są murzynami Europy. Nie ma co oceniać, czy mieliśmy gorzej czy lepiej, ale nie sposób nie zauważyć podobieństw. Powinniśmy brać przykład z tego jak Afroamerykanie ze świata sportu, muzyki, filmu szerzą swoją kulturę i narzucają swoją narrację.

    (1)
  26. Array ( )
    Odpowiedz

    Tak cała policja z USA czeka ,żeby atakować czarnych.Oni to mają żle.Szczególnie panowie ze zdjęcia.Zarobili/zarabiają miliony i jeszcze im zle.A wszyscy biali żyją na puchu z grubym portfelem.

    (2)
  27. Array ( )
    Odpowiedz

    Pracuje w dużym korpo i powiem tak: ludzie bywają głupi niezależnie od koloru skory. Spotykałem tępych białych, czarnych i żółtych, spotykałem tez pracowitych, inteligentnych i tolerancyjnych czarnych, białych i żółtych.
    Problem jest tylko, gdy ze względu kolor masz problem, żeby komuś zwrocic uwagę, ze coś spider…ił.

    (23)
  28. Array ( )
    Odpowiedz

    Tępić lewactwo,LeBron to lewak,Rapinoe i wszyscy inni wymienieni tak samo bo chyba nie zdają sobie sprawy,że to ten obrzydliwy kapitalizm którym tak gardzą i chyba by chcieli wrócić do komuny (oczywiście zostawiając swój majątek no bo jakby inaczej) daje im ajfoniki i hajs to ci wstrętni biali w dużej mierze nabijają im pieniądze kupując ich ciuchy i buty,to chińskie dzieci wykorzystywane w fabrykach za miske ryżu skręcają im ajfony na których oni piszą o równości,widzą tylko czubek własnego nosa to że Trump daje nadal zatrudnienie dla tysięcy osób też nie ma znaczenia (jako biznesman nie prezydent) Lewactwo=komunizm LGBT to nowy proletariat dla komunistów kiedyś wyzwalali robotników teraz sobie wzięli homoseksualistów i inne dewiacje. Jeśli LeBron czy Rapinoe czy jacyś tam jeszcze inni czerwoni tak chcą równości niech zaczną od siebie,artykuł spoko ale sam autor ma poglądy czerwone

    (6)
  29. Array ( )
    Odpowiedz

    Tak naprawdę wszystko zawiera się w tym stwierdzeniu Malcolma X “Kapitalizm to rasizm”, szczególnie ten amerykański, oparty na turbokonkurencji i nie złagodzony zabezpieczeniami socjalnymi. Ten system z definicji buduje dychotomię biedni-bogaci, czy chcemy tego czy nie. Cała reszta jest już skutkiem tego. W pewnych krajach (USA, Brazylia) historia spowodowała, że nałożyły się na to jeszcze kwestie odmienności rasowej i kulturowej, które ową dychotomię jeszcze wzmocniły. Niższy poziom scholaryzacji kolorowych, gorsze szanse życiowe, niższy status materialny, niższa pozycja społeczna, wyższy poziom agresji, a tym samym również większa skłonność do działań antysystemowych, przemocy, wreszcie przestępstw, a także rasizm odwrócony, skierowany do “uogulnionych” białych. To powoduje oczywiście chęć obronny przed tym – separacja terytorialna (getta – dzielnice dla białych), przyzwolenie na “twardość” policji, chęć maskowana problemów “poprawnością polityczną”, która choć sama w sobie nie jest zła, bo stwarza pozory szacunku to tak naprawdę redukuje swobodę wypowiedzi i poglądów, pozwala na unikanie mówienia o problemach, oddaje pole populistom takim jak Trump, którzy wykorzystują mówiąc pewne rzeczy otwarcie, ale bardzo jednostronnie. Wszystko to jest spiralą koła, trochę bez wyjścia. To znaczy ono jest, ale dotyczy kompletnego przeformułowania systemu. Myślę, że Ameryka jeszcze na to długo poczeka…

    (3)
  30. Array ( )
    Odpowiedz

    @Anonim2

    Według Bureau of Labor Statistics stopa bezrobocia wśród białych w 2018 roku to 3,5, gdy wśród czarnoskórych to 6,1. Jest to najwyższy wynik, wśród wszystkich ras. 3,5 (wynik całoroczny) to nie 5,6 jak piszesz, więc to Ty manipulujesz danymi. I tak, statystyki dotyczące więzień są zawyżone, za co przepraszam, dane czytałem już jakiś czas temu, dziękuje że mnie poprawiłeś.

    Jednak jak widzisz, czarnoskórzy, których jest 16%, stanowią prawie 40 procent wszystkich osób osadzonych w więzieniach. Biali, którzy stanowią ok. 76% całej populacji, tylko 32%. Grupa która liczy 16% z całej populacji, jest największą grupą etniczną, która odsiaduje wyroki.

    Piłeczka teraz jest po twojej stronie.

    (1)
  31. Array ( )
    Odpowiedz

    Cyt: “na znak protestu obaj wyciągają prawe ręce w górę”
    No nie wyciągają prawych rąk bo to nie miało znaczenia jaką wyciągną jak resztą widać na foto.

    (0)
  32. Array ( )
    Odpowiedz

    Zawsze mnie bawią ludzie dziwiący się że jak to “czarni tez są rasistami’? A jak już to pewnie większymi niż biali.. No nie, to tak nie działa.
    no nie chcielibyście nadziać się na tych “tru” białych rasistów z USA, bo oni zwykle są też nazistami, nie lubią nie-amerykanów a już Polaków to w szczególności… generalnie to oni nikogo nie lubią.
    Co do RPA… Burowie akurat też są często strasznymi rasistami i ksenofobami, i żeby to tylko w stosunku do czarnoskórych – tak oni także Polaków nie lubią, wręcz mają za podludziów… to co tam się dzieje to niestety jest w pewnym sensie wina samych Burów, bo gdy latami traktujesz swoich pracowników, sąsiadów i innych ludzi tak a nie inaczej – to nie oczekuj że będą dla ciebie mili w momencie gdy sytuacja się odwróci. Serio podobne rzeczy widzieli i w USA, zdarzało się że wyjątkowo paskudni właściciele niewolników mieli nagle same problemy, a ci ludzcy i normalni; wręcz czasem nadal zatrudniali tych samych ludzi – tylko już za pieniądze. To nie jest prosta zero jedynkowa sytuacja, są też stany pośrednie…

    Co do słynnej policji z USA… w wielu przypadkach to że oni tam czasem kogoś zabiją, to jest niestety efekt fatalnego wyszkolenia, braku szkoleń w ogóle. Tak jak wiem że jest ten mit, idealnej hamerykańskiej policji – nie wiem może kiedyś, jak te wszystkie duże miasta w USA nie tonęły w długach… dziś to już tylko historia – braki w ludziach, w sprzęcie, nawet mundurach; cięcia gdzie się da (w Chicago praktycznie nie istnieje już sekcja CSI, bo na bardziej skomplikowane badania to kasy brak, a ludzie za darmo pracować nie będą), coraz częstsze zjawisko chwilowego bezrobocia – to macie w takim serialu Flint Town, tam to jeszcze przypadek no… skrajnie skrajny. Ale dziś podobne numery w mniejszej skali to już praktycznie całe USA… a policja wbrew pozorom to nie strzela tylko do czarnoskórych, tylko no do wszystkich. Tłumaczenie że tam to każdy ma broń – no nie każdy, nie w każdym stanie; są stany gdzie broń jest mocno ograniczona w dostępie.

    Co do kwestii gett i przemocy, tzw zabójstw czarnoskórych – wydawnictwo Czarne wydało fenomenalną książkę Jill Leovy “Wszyscy wiedzą”. Jest Charlie LeDouf i jego “Detroit” i “Shitshow” – które troszkę o ten temat zahaczają. A jak nie lubicie czytania, ale chcecie nieco zerknąć na ten temat od strony filmowej:
    – 4 odcinkowy “When They See Us”, to jest historia o piątce nastolatków; których oskarżono i skazano (bez dowodów) za brutalny gwałt. Po latach przyznał się prawdziwy sprawca…
    – film “If Beale Street Could Talk” traktujący na bardzo podobny temat, czarnoskóry facet oskarżony o gwałt; w zasadzie tylko dlatego że jest czarny. Jest te książką, wydana u nas.
    – “The Hate U Give”, w teorii jest to film dla nastolatków; ale puenta tego filmu potrafi wbić w fotel; w sensie tak po prostu ten film daje kopa czarnoskórej społeczności (takiego z pół obrotu), za to że ta społeczność sama sobie szkodzi izolując się od świata, tworząc jakieś swoje wewnętrzne zasady i generalnie to nie tylko ta biała policja jest be. Jest też i książka, nie wiem czy dobra bo nie czytałam, ale może tam jest więcej szczegółów.
    – serial “Flint Town”, tam jest też nieco o tym; to jest tzw true crime

    Podcasty – off course :
    – Atlanta Monster; o seryjnym mordercy nastolatków z Atlanty; za chwile będzie drugi sezon serialu Mindhunter który ma też i o to zachaczyć
    – True Crime Garage, odcinek o Mary Pinchot Meyer… znowu ta sama historia; w sensie policja zatrzymuje losowego czarnego faceta, który ni cholerę nie pasuje do rysopisu; ale w sumie – not a problem… skurczył się w praniu…
    ten sam podcast , ostatni odcinek – Patrick Dennehy. Akurat w temacie koszykówki, bo Dennehy był koszykarzem, jest tam muśnięcie skandalu z Baylor University.

    Pewnie można by więcej, przytargać jeszcze z 500 książek – jasne i tak nadal będą ludzie co to gdzieś coś widzieli, konkretów i tak nie znają (po co sprawdzać jaka jest faktyczna statystyka? 😀 No po co…, 50% brzmi groźnie) i będą się przy tym upierać… ale jednak polecam zgłębić ten temat – bo kurde warto. Będziecie np. lepiej rozumieć amerykańskich czarnoskórych raperów (no przynajmniej tych którzy mają coś do powiedzenia światu, więcej niż gucci gucci); generalnie ten element kultury amerykańskiej stanie się jaśniejszy. I może i bardziej przerażający…

    (0)
  33. Array ( )
    Odpowiedz

    Wspominasz książki a odnosisz się tylko do seriali i filmów.. Nice

    Ludzie którzy nie żyli wśród innych nacji nie zrozumieją tematu. Bez urazy ale co człowiek z Polski, gdzie ludzi czarnoskórych widzi max raz w miesiacu albo na wakacjach, może wiedzieć o tym problemie. Pamiętajcie że przekaz tv a nawet książek jest często manipulawany dla nieokreślonych korzyści autora/sponsora. Identycznie jak bigpharma. Mieszkam od dwóch lat w UK i uwierzcie, bardzo wielu czarnoskórych to właśnie leserzy – socjal, kilka godzin tygodniowo w pracy przez agencje (tylko po to żeby nie stracić socjalu). Głupie jest po prostu zasłanianie się rasizmem przy każdej możliwej okazji. Niektóre sytuacje podchodzą pod jakąś komedie. Idąc dalej rasizm wobec białych a tym bardziej Polaków jest dużo większym problemem, przynajmniej w Europie. Jednak najlepsze jest to, że odsetek Brytyjczyków socjalowcow jest równie ogromny!!
    Nie ma żadnej zasady, wszystko zależy od środowiska w jakim się wychowujesz, jacy ludzie mają na ciebie największy wpływ. Jedyna droga jest edukacja. Tworzenie nowych podziałów, lub dolewanie ognia do juz istniejacych nie ma żadnego sensu. Odnoszę wrażenie że to celowe działanie, napuszczanie wszystkich na wszystkich. Starajmy się być ponad tym, bo przecież czemu mamy nienawidzic/segregowac ludzi o których totalnie nic nie wiemy? Każdy człowiek jest suma swoich doświadczeń z całego życia, nie da się od razu określić co motywuje danego człowieka.
    Ludzie nie potrzebują systemu, rządu czy religii tylko EMPATII. Starajmy się po prostu wszystkich traktować równo, każdy ma prawo doświadczyć naszej życzliwości. A od takich małych rzeczy właśnie, można zacząć zmieniać świat.

    (0)
  34. Array ( )
    Odpowiedz

    Dzięki za artykuł. Pracujcie tak dalej, a przestanę odwiedzać bibliotekę 🙂 a tak serio – świetnie, że zdecydowaliście się w tak wyczerpujący sposób przybliżyć nam tak istotny temat. I nie przejmujcie się komentarzami ignorantów i prostaków. To było świetne.

    (2)
  35. Array ( )
    Odpowiedz

    To mój pierwszy komentarz. Choć z częścią rzeczy się nie zgadzam, to wielkie brawa dla autora. Artykuł na mega poziomie. Dziękuję 😁

    (1)

Gwiazdy Basketu