In the NBA stands: gdy kibice przekraczają granice

26

Trzecie spotkanie tegorocznych Finałów NBA. Podniosła atmosfera, żółte koszulki porozkładane na trybunach. Nic dziwnego, w końcu to ostatnie playoffs w Oracle Arena, każdy tu chce, żeby były zwycięskie. Słowa GOLD i GOLDEN płyną tu z każdej strony. Niestety, mecz nie układa się po myśli miejscowych. Gospodarze są dziś bardziej gościnni niż by chcieli. Plaga kontuzji daje się we znaki i mocno ogranicza możliwości rotacyjne coacha Steve’a Kerra. Gdy na budziku pozostało jeszcze niespełna 11 minut do końca spotkania, Warriors przegrywają różnicą 10 oczek. Gdy Serge Ibaka potężnym blokiem posyła w trzeci rząd trybun atak Quinna Cooka, po piłkę rzuca się Kyle Lowry. Na drodze stają mu miejscowi fani. Co do cholery jest nie tak z tymi ludźmi?

Najpierw stojąca z przodu kobieta wybija piłkę, zanim zawodnik ma możliwość jej dosięgnięcia. Potem siedzący kilka miejsc dalej facet dokłada starań, żeby tylko popchnąć Lowry’ego, który dawszy nura w trybuny nie zdążył się jeszcze pozbierać. W NBA nie ma miejsca na takie wybryki, ochrona wyprowadza delikwenta. Jeff Van Gundy, który komentuje to spotkanie dla stacji ABC, jest zdania, że nie stało się nic wielkiego, staje w obronie kibica:

Lowry wpadł tam na nich na pełnej prędkości, co chłop miał zrobić, uściskać go za to? [Van Gundy]

Ta reakcja jest jednak dosyć odosobniona. Przeważają komentarze w stylu “Nawet jeśli facet zapłacił 20 tys. za te miejsca, to nie daje mu prawa do popychania zawodników”. Proste i logiczne. W starciu najbardziej ucierpiała drobna kobietka w żółtej koszulce. Lecące 90 kg żywej wagi Lowryego wysłało ją na podłogę poza oko kamery. Gdyby to ona odepchnęła go w jakiś sposób, można by było tłumaczyć to adrenaliną/reakcją obronną. Nie zrobiła tego. Wyręczył ją siedzący 2 krzesła dalej gość, który nawet nie brał bezpośredniego udziału w tym zdarzeniu i w żaden sposób w nim nie ucierpiał. Tego typu spięcia między zawodnikami a fanami, to łamanie czwartej ściany, to w NBA nie pierwszyzna. Poniżej przedstawiam kilka przykładów tego typu wybryków.

#Russ

Utah Jazz obłożyli zakazem trybunowym fana, który jakies 2 miesiące temu za bardzo wczuł się w trash talking i w wulgarny sposób obrażał Russella Westbrooka.

Russell odcinał się hejterowi i to własnie to nagranie zrobiło największy szum w internecie. Kibic zaprzeczył, jakoby w obraźliwy sposób miał domagać się seksu oralnego ze strony zawodnika, ale jego profile w mediach społecznościowych najeżone były podobnymi złośliwościami w kierunku zawodnika OKC. Utah Jazz zbanowali go dożywotnio za te wybryki. Uczciwie trzeba jednak powiedzieć, że historia spięć Russella z fanami jest długa i burzliwa.

#KD

Obiegowa opinia mówi, że kibicom szczególnie łatwo wyprowadzić z równowagi KD, który zresztą nie pozostaje dłużny, gdy w jego stronę kierowane są obelgi, czy to w internecie, czy w realu. Oto KD każący się zamknąć gadatliwemu kibicowi Mavericks:

#V-Max

Trochę starsze dzieje, ale historia wciąż żywa jest w pamięci kibiców NBA, ponieważ na słowach się nie skończyło. Vernon Maxwell był ważnym ogniwem mistrzowskich Rockets z lat 94 i 95, ale jego akcje w drużynie podupadły, gdy do zespołu dołączył fenomenalny Clyde Drexler. To jednak popularny V-Max był tym, który dał po mordzie fanowi nazwiskiem Steve George. Zawodnik twierdzi, że fan drwił z tego, że żona V-Maxa poroniła, kibic że śmiał się z 5-punktowego dorobku Maxwella w meczu.

#Marcus Smart

Wstrząsającej historii tego zawodnika poświęciłem swego czasu osobny artykuł, który gorąco Wam polecam:

/unbroken-historia-Marcusa-Smarta/

W kontekście tego wpisu chciałem przywołać zdarzenie jeszcze sprzed jego czasów w NBA:

Łatka „złego dzieciaka” przylgnęła do Marcusa na powrót po incydencie w meczu z Texas Tech. Nurkując po piłkę w końcówce spotkania wpadł w trybuny, gdzie „wdał się w bójkę” z kibicem. Stało się to na meczu, na którym z powodów zdrowotnych nie mogła pojawić się jego matka. Marcus dowiedział się o tym przed samą rozgrzewką. Jego zachowanie podczas spotkania było szeroko komentowane w ogólnokrajowych mediach.

Przeprosiłem tamtego fana, ponieważ nie jestem takim człowiekiem, na jakiego wyszedłem w tym incydencie. Nie chcę być znów uważany za chuligana. Nie chcę wracać do tamtych czasów. [Smart]

#Joakim Noah

Tu z kolei przykład zawodnika, który potrafił zachować stoicki spokój wobec zaczepek. Joakim Noah opuszcza boisko podczas meczu playoffs Bulls @ Heat, zupełnie niewzruszony zaczepką kobiety z trybun.

Kobieta została zidentyfikowana jako Filomena Tobias i powiem Wam tak; jeśli kiedykolwiek powstanie jej autobiografia, to takie głupoty jak poniższe zdarzenie nie będą tam warte wzmianki. Krótki wycinek z poświęconego jej artykułu:

Seth (mąż) obiecał Filomenie, że przestanie wciągać kokainę. Gdy latem 2005 byli na obiedzie w Bice, Palm Beach z sześcioma innymi ludźmi, gdy tylko zajęli miejsca, Phyllis przeskoczyła przez stół, usiadła Sethowi na kolanach, złapała go rękoma za twarz, objęła jego nos ustami i zaczęła ssać. Szukała prochów. […] Nigdy nie zrozumiem, dlaczego policja nie postawiła jej zarzutów po śmierci Setha i oczyściła ją z podejrzeń. Ta sprawa nadawała się do CSI: Miami.

#Day by day

Poniżej zlepek wielu takich sytuacji, gdyż są one w NBA codziennością, a powyższe zestawienie to żadna topka, a raczej pierwsze z brzegu sytuacje, jakie przyszły mi do głowy, kiedy zacząłem pisać ten artykuł. Co sądzicie o tego typu zachowaniach? Gdzie jest granica, między udzielającą się kibicom sportową złością, a zachowaniami, na które nie ma miejsca?

#Epilog

Człowiek z trybun Warriors, z incydentu od którego zacząłem ten wpis, to Mark Stevens, inwestor posiadający pakiet akcji GSW.

W tej pięknej grze absolutnie nie ma miejsca na ten cały syf. Ten gość zna zasady lepiej niż pierwsza lepsza osoba na trybunach, więc bardzo szybko powinno się wyciągnąć konsekwencje. Chrońmy zawodników, nie ma miejsca na takie przywileje! [LeBron James]

[BLC]


Od admina: Metta World Peace dzwonił, macie pozdrowienia!

Słyszeliście, że na jesieni ma ukazać się film dokumentalny opowiadający historię sławetnego Malice At The Palace? Tymczasem polecam Wam artykuł, w którym znajdziecie zeznania naocznych świadków:

/co-naprawdę-wydarzyło-się-podczas-awantury-w-Detroit/

Pozdrawiamy!

Ostatnie Wpisy

26 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Jedyny Van Gundy kumaty z jajami, reszta parobków bez własnego zdania zapatrzonych w swoich idolów.

    Typ nurkuje na pełnej prędkości bezmyślnie obok Ciebie, prawie tratuje ci żonę, lekko go szturchasz pod wpływem emocji zdenerwowany, że taki diving był niepotrzebny i mógł zrobić krzywdę komuś. Lowry miał w dupie widzów bo nic mu się nie stanie, miękko wyląduje na kimś a cała energie i impet przyjmuje kibic. I od razu murzyny i lewicowcy bez mózgu atakują kibica. Nie analizują sytuacji i czemu ten człowiek się zdenerwował, całują się po dupach, towarzystwo wzajemnej adoracji.

    No bo zawodnik bezmyślnie ma prawo się w ciebie wpieprzyć stwarzając zagrożenie a Ty go powinieneś poklepać po plecach za to.

    Powinien kibic wyjaśnić, że się zdenerwował bo to było niebezpieczne, żona mogłaby zostać poszkodowana. Kara jakaś symboliczna ale nie no żydek Silver 500 k dolsów i rok zawieszenia. Absurd

    (22)
    • Array ( )

      Te plusy to chyba od antonimicznych do wyrazu na literę “l” przedstawicieli jedynej słusznej rasy.

      (-9)
    • Array ( )

      Tyle że powyższy komentarz Van Gundy’ego był wypowiedziany podczas meczu i zaistniałej sytuacji,w game 4 przyznał, że nie zauważył dokładnie całej sytuacji i powiedział że takie zachowanie jest nie do zaakceptowania….

      (13)
    • Array ( )

      Lepsza beka była z tym jak czarni bracia mniejsi niewolniczo doswiadczeni rpzez swoich przodkow 100 pokolen wstecz chca dyskusji na temat tego czy powinno sie uzywać słowa: OWNER. bo przeciez nie mozesz byc włascicielem.

      Żałosni są ci Czarni. Choćby mieli 100 miliardow na koncie dalej beda czuli sie gorsi. Nie dziwne, mało co osiągneli bez białego człowieka.

      (2)
    • Array ( )

      Anonim2
      Człowiek wypowiedział swoje zdanie, bo ma do tego prawo i nie zauważyłem żeby wyraził się jak rasista. Jesteś zapewne z tego przewrażliwionego, obłudnego pokolenia, dla których polityczna poprawność to coś cennego. Innymi słowy, jeśli poprawność polityczna to wirus, Ty jesteś jej nosicielem. Jeszcze usuwałbyś takie komentarze, co? Coś na zasadzie cenzury, bo przecież nie wypada się tak wypowiadać. Dramat…

      (4)
    • Array ( )

      Siedzisz przy parkiecie, więc musisz brać pod uwagę, że coś może się stać. Nie umiesz trzymać nerwow6na wodzy, to siadaj dalej. Proste.

      (4)
    • Array ( )

      @F
      ” I od razu murzyny i lewicowcy bez mózgu atakują kibica. ”
      “Kara jakaś symboliczna ale nie no żydek Silver …”

      murzyny i żydek – nie broń tego wpisu. to jest poniżej jakiegokolwiek poziomu.

      (0)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Goscia ewidentnie ponioslo odpychajac lowryego , i bardzo dobrze ze go wyrzucono z widowni i to w dodatku prawdopodobnie na przyszly sezon + gosc musi sie pozbyc udzialow gsw szacunek dla lowrego bo gdyby to nie bylo na hali dziadek wychapalby w pape

    (1)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Odpychanie nie było w porządku, ale rzeczywiście można faceta zrozumieć i kara jest wygorowana. Szanse na uratowanie tej pilki były znikome A sytuacja niebezpieczna. Ciekawe czy też by się tak rzucił jakby grali u siebie i jego znajomi by tam siedzieli .

    (7)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Dla mnie pan Mark Stevens nie zrobił nic czego mu nie wolne, podsumujmy:
    1. Jest biały,
    2. Jest współwłaścicielem parkietu, na który wpuszczono kolorowych,
    3. Popchnięciem zwrócił uwagę za niewłaściwe zachowanie. Mógł przyłożyć cztery baty, jak powinno się z nieposłusznymi kolorowymi, ale łaskawie tylko popchnął. Lowry powinien mu podziękować, a nie się jeszcze rzucać,
    4. Płaci małpiszonom za skakanie, więc niech skaczą, a nie żale wylewają na pinderach i pejsbukach,
    5. Lowry jest przepłaconym naciąganym allstarem, więc nic mu się nie należy

    (-7)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    No nie mogę. Na głowę upadliście? To jest normalne że zawodnik skacze po piłkę w trybuny. Każdy kibic siedzący przy boisku musi się liczyć z taką akcją. Popychanie zawodnika po czymś takim zostało słusznie ukarane. Nikt w czacie gry nie zastanawia się czy skoczyć czy nie bio może komuś zrobi krzywdę. To się nazywa determinacja i poświęcenie. To dlatego między innymi Toronto prowadzi 3:1

    (22)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Vernon Maxwell został zawieszony na 10 meczów i dostał 20$k kary. Dzisiaj za takie coś raczej szukałby pracy w PLK. Choć cios był soczysty.

    (9)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Ludzie nie wierze że ktoś tego typa broni, jak siadasz przy samym boisku to trzeba liczyć się z tym, szukacie twardości i zadziorności w NBA to takie desperacje rzucanie się po piłkę to chyba ostatnia rzecz jaka z niej została .

    (9)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Silver przesadza z karami.To każdy kibic może jechać po zawodniku a oni mają grzecznie przyjmować to na klatę?

    (0)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Mocno się zawiodłem komentarzami. Conajmniej 1/3 obrzydliwie rasistowska, Myślałem, że pod artykułem o lidze zdominowanej przez czarnoskórych raczej tego nie będzie… Btw kupując bilet w pierwszym rzędzie jesteś ostrzegany o możliwości wpadnięcia zawodnika w trybuny.

    (-2)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie wierzę w większość ludzi tutaj, nawet w popchnięciu człowieka szukacie na siłę jakiegoś rasizmu. Ze skrajności w skrajność, dramat. Może walczyć o piłkę nawet jak jest w przegranej sytuacji, jeśli tylko piłka nie odbiła się poza boiskiem. To nie wina Lowry’ego, że te siedzenia są tak blisko parkietu. I tak jestem pełen podziwu dla Kyle’a, że wytrzymał to i nic nie zrobił z tym typkiem, bo jeśli by mu się odwdzięczył, byłoby nieciekawie. Zgadzam się całkowicie z Bananem, jedyny racjonalny człowiek

    (2)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    @Anon
    No tak, bo czarni mogą krytykować białych i jest wszystko w porządku,ale jak biały skrytykuje czarnego to już jest rasistą…przez takie komentarze jak Twój tracę wiarę w ludzi i w to że potrafią jeszcze samodzielnie myśleć.

    (5)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    Dobra, zawsze mnie fascynuje dlaczego ludzie którzy ewidentnie są rasistami interesują się w ogóle sportem gdzie jednak większość zawodników to osoby czarnoskóre…
    serio znajdzie sobie jakiś sport gdzie wszyscy są biali – naprawdę nikogo nie interesują wasze poglądy i nikt rozgarnięty nie chce czytać waszych rasistowskich wypocin. I nie to nie jest lewactwo – ale tak to jest poprawność polityczna, która polega na tym żeby wypowiadać się tak by nikogo nie obrazić. Mówiąc prościej – to po prostu kultura osobista, która nakazuje uważać na to co się klepie… serio nie stajecie się lepsi pisząc rasistowskie głupoty – tylko gorsi.

    Co do zdarzenia – oczywiście że to nie jest zdarzenie zero jedynkowe; fakt ucierpiała w nim ta pani w żółtej koszulce, aczkolwiek serio ktoś z was doszedł do wniosku że to żona tego Stevensona? Naprawdę? Bo jednak nie sądzę, żona to siedziała by obok niego – już prędzej żona to ta pani w koszuli co odrzuca piłkę.
    Po drugie – takie sytuacje się zdarzają, zwłaszcza w PO gdy gra się o bardzo wysoką stawkę. Jasne że oberwanie 100 kilowym koszykarzem to nie jest największa przyjemność na świecie, ale kupując bilet w takim a nie innym miejscu, trzeba to po prostu mieć na uwadze. Jak ktoś sobie tego nie życzy – przecież na hali są bardziej bezpieczne miejsca…
    Po trzecie – taka sytuacja mogła więc zdarzyć się absolutnie każdemu zawodnikowi, także białemu. Kolor skóry osób biorących udział w tej akurat akcji nie jest ważny, bo tutaj nikt nikogo nie wyzywał – a przecież i takie sytuacje się zdarzają – po prostu zwykłe zderzenie zawodnika z widownią. Coś co się zdarza… serio to taki urok, jak dostać na meczu basebala piłką w czoło (to pewnie nawet gorsze…). Wypadki które się zdarzają.

    I to nie jest tak że Lowry tak sobie celowo tam skoczył, żeby te biedną panią staranować – celowość wymagała by myślenia, a tutaj chłop działał instynktownie. Nie wiem czy kiedykolwiek graliście w kosza – bo mam wrażenie że chyba nie – ale są takie sytuacje gdy człowiek nie myśli, bo nie ma na to czasu; a po prostu reaguje. Czasem się uda, czasem nie – ale no… nie ma czasu na myślenie. I już – nie ma filozofii…

    (-1)
  13. Array ( )
    Odpowiedz

    No, dobra, jednak nie wytrzymam.
    1. Są różne rasy ludzi – to truizm, nie rasizm.

    2. Poprawność polityczna to narzędzie socjotechniczne oparte na zasadzie “dziel i rządź”, czyli jak skłócisz społeczeństwo, to łatwiej będziesz nim rządził.

    3. Gościu przesadził, bo zadziałał instynktownie na naruszenie swojej strefy osobistej. @ Anonim (ten ostatni z 16:33) Dlaczego Lowry może działać instynktownie, a biały widz nie może? Jesteś rasistą? Uważasz, że tylko czarnoskóry dysponuje instynktem? Uważasz Lowryego za zwierze?

    ergo: Kara słuszna ale mocno zawyżona.

    (1)
  14. Array ( )
    Odpowiedz

    Powinni odsunąć pierwsze rzędy o 3 metry i po problemie. Przecież wiadomo, że siedzenie tak blisko parkietu jest niebezpieczne…

    (0)

Odpowiedz na „AiAnuluj pisanie odpowiedzi

Gwiazdy Basketu