LeBron pobity: demonstracja siły 76ers, książe Luka Doncic i cztery ogórki

60

No i co powiecie? Rozpisałem się na tematy okołomeczowe więc dziś bez wstępu.

los angeles lakers 120 philadelphia 76ers 143

– Ben Simmons nie podoba mi się (8 punktów 3/13 z gry) taktycznie wycięty z gry, tak bezczelnie go odpuszczali, że nawet spróbował rzucić za trzy! LeBron stał blisko dziury przyjmując na klatę jego niezgrabne wejścia pod kosz, ale oddajmy że parametry fizyczne parokrotnie przydały się w obronie także przeciwko Jamesowi. To był słaby mecz w jego wykonaniu, jego ograniczenia rzutowe będą stanowić problem w playoffs, ale Sixers stać by jednego non-shootera w piątce mieć. Odda z nawiązką w kontrataku, na zbiórce, w obronie.

– Joel Embiid (37 punktów 14 zbiórek) niby chory na “jelitówkę” lecz absolutnie nie do zatrzymania w promieniu 3 metrów od kosza. Chwilami pozostawiony 1-na-1 przeciwko McGee wyglądało to aż groteskowo, mało konstrukcji kosza nie zepsuł wsadem. Najważniejsze: nie pozostawiał wątpliwości na bronionej tablicy, zbierał wszystko co odbiło się w jego stronę czym zdecydowanie psuł rytm Lakers.

– Tobias Harris wygląda doskonale (22 punkty 6 zbiórek 6 asyst) jakby grał z chłopakami od dwóch sezonów, nie od dwóch meczów. Pewne wyjścia do piłki, odważna gra w koźle, dużo entuzjazmu…

– Jimmy Butler niczym zbędny luksus (15 punktów 6/10 z gry) cierpliwie czeka na swój moment, duży spokój i wykończenia akcji.

– JJ Redick bez zmian (21 punktów 5 asyst) wykwintny warsztat strzelecki, nieustannie w ruchu, nie ustaje w poszukiwaniu miejsca na rzut czym angażuje obronę i zapewnia przestrzeń do gry kolegom.

– TJ McConnell niedoceniany z racji drobnej budowy ciała (13 punktów 6/6 z gry), wybitnie niewygodny do krycia, upierdliwy w koźle, penetracji, duża odporność psychiczna i smykałka do trafiania najważniejszych rzutów.

– Boban Marjanovic niczego nie stracił ze swego zasięgu ramion i warsztatu gry podkoszowej. W ograniczonym czasie gry to gwarancja kilku trafień, idealny by przełamać słabszy moment zespołu, groźny w akcjach dwójkowych oraz na low post.

– Mike Scott kolejny ofensywnie uzdolniony gracz, groźny zwłaszcza na terenie 5-7 metra. Idealny w roli rozciągającej grę czwórki.

– Jonathon Simmons, Furkan Korkmaz, James Ennis to ponadprzeciętnie utalentowani “zadaniowcy” których rola w zespole dopiero się klaruje. Próbuję chyba powiedzieć, że Sixers zebrali genialną paczkę zawodników i jeśli Joel Embiid nie zawiedzie oczekiwań, nie powinni czuć strachu przed nikim.

Lakers mają potencjał

Lakers ciągnął wczoraj nabuzowany od kolejnych trafień Kyle Kuzma. W pierwszej kwarcie zdobył 23 punkty, a to najwięcej od czasów Kobe Bryanta. W całym meczu dostarczył bodaj 39 punktów na doskonałej skuteczności, ale też w obronie wielu argumentów nie miał. James (18 punktów 10 zbiórek 9 asyst) bez przesadnej napinki, skupiony na pchaniu piłki wprzód, stojący na straży taktycznej poprawności, co rusz zwracający o coś uwagę młodszym kolegom. Poziom energii mógłby być wyższy, ale facet wie, że na tym etapie wyścigu (mam na myśli cały sezon) nadmierna eksploatacja sił może przynieść jedynie problemy.

Brandon Igram… i tu się może zatrzymajmy. Słusznie chwalony jest za defensywę indywidualną, ale pozostaje bardzo przeciętny w pozostałych elementach gry: w koźle, rzutowo, jako playmaker… zapala się i gaśnie, nieprzekonywujący energetycznie. Bez wątpienia stanowi ciekawy materiał do rozwoju w kolejnych 4-5 latach, ale czy przetrwa na stanowisku w tej kadencji LeBrona? Wszystko będzie zależało od alternatywnych możliwości. Jeśli na rynku trafi się pewny, doświadczony cwaniak grający po obu stronach parkietu, Brandon pójdzie won.

What’s your game?

Pozostaje pytanie czy Lakers właściwie sterują jego rozwojem? Nie wiem czy pamiętacie, ale tacy np. Paul George czy Kawhi Leonard zaczynali jako typowi 3+D. Ich zadaniem było bronić, wspierać zbiórkę i kończyć akcje ze stacjonarnych pozycji. Dopiero gdy dorobili się rzutu i rywale zaczęli ich respektować na dystansie, umożliwiono im grę z piłką. Tymczasem Ingram kozłuje, próbuje grać pick and rolle, bierze się za podania i zadania, do których kompletnie nie ma skilla i w zasadzie sam już chyba nie wie gdzie jego miejsce na parkiecie. Jego absolutnym priorytetem jeśli idzie o rozwój indywidualny musi być powtarzalność rzutu! Porównajmy skuteczność paru innych zawodników na początku kariery:

  • Ingram: 32%, w sumie 118 trafień w 182 meczach, przy 368 próbach, 2 próby w meczu
  • Leonard: 38%, w sumie 175 trafień w 188 meczach, przy 465 próbach, 2.5 próby w meczu
  • George: 36%, w sumie 301 trafień w 206 meczach, przy 841 próbach, 4 próby w meczu

I dla porównania:

  • Tatum: 41%, w sumie 193 trafienia w 136 meczach, przy 476 próbach, 3.5 próby w meczu
  • Doncić: 35%, w sumie 125 trafień w 52 meczach, przy 358 próbach, 6.9 próby w meczu

Warto zauważyć, że z rogów parkietu skuteczność Brandona oscyluje już w przyzwoitych granicach 38%. Jego problemem jest organizacyjny chaos dookoła, no i równie wątpliwe możliwości rzutowe kolegów (Rondo, Chandler, LBJ, Lonzo) przez co o pozycję bywa trudniej.

portland trailblazers 101 dallas mavericks 102

Czyli że co? Można pozbyć się czterech graczy pierwszej piątki, lider drugiego składu połamany, być może zakończy karierę, a 19-letni Luka Doncić otoczony ogórkami i tak pokieruje zespół do zwycięstwa? A co on jest jakiś Punisher?! Przeciwko mega solidnym, posiadającym przewagę niemal w każdym aspekcie gry Portland?! 28 punktów 9 zbiórek 6 asyst, kluczowe trafienie z faulem, pyk! Dame Lillard jest dobry, w pierwszej połowie spał, bo o dwunastej w południe zawodowi koszykarze często urządzają sobie regeneracyjne drzemki, ale w drugiej trafił osiem rzutów z rzędu. Nic to jednak na nastoletniego Słoweńca. Nie wzięli go do All-Star Game i pożałują solennie -> tak się mówi?

Jak policzono, Luka zalicza w tym sezonie skuteczność 11/16 z gry w sytuacjach gdy rzuca na remis lub zwycięstwo w ostatnich dwóch minutach spotkania !!!

W pozostałych meczach:

phoenix suns 104 sacramento kings 117

Kings nie ustają w walce o ósemkę. Rozpoczęli od silnego trafienia, które już w pierwszej kwarcie rozcięło łuk brwiowy Phoenix. Procentuje doświadczenie i warsztat techniczny Hielda i Bogdanovica. Fox jest niewygodny do krycia niczym kieszonkowy Westbrook, Barnes może mało widzi, ale grać potrafi i trzeba go szanować, a nade wszystko różnicę robić zaczyna Marvin Bagley III autor 32 punktów na skuteczności 10/15 z gry! Chłopak pochodzi z Arizony więc miał dziś ekstra motywację do pracy.

orlando magic 124 atlanta hawks 108

Druga z rzędu wygrana Orlando odniesiona na przestrzeni 24 godzin?! Ostatnim razem takie numery to chyba za czasów Penny’ego Hardawaya i Shaqa zdrajcy. No dobra, poskąpili mu pieniędzy więc się przeniósł do LA, nie dziwię się. No dobra, zejdźmy na ziemię, magicy zagrali naprawdę skuteczny, zespołowy basket. Do zespołu nareszcie wprowadza się Jonathan Isaac, okrzepł a jego zasięg ramion robi coraz większe wrażenie (17 punktów 3/7 zza łuku 5 bloków) będzie z niego pociecha. Póki co gra ofensywna kręci się przez All-Stara o ksywie Vuc (19 punktów 12 zbiórek).

miami heat 118 golden state warriors 120

Główne źródło punktów stanowią Splash Brothers, Kevin Durant i DeMarcus Cousins. W zależności od dnia, jednemu przybywa, drugiemu ubywa z konta, ale ogólny bilans się zgadza. Reszta składu to mniej, ale raczej bardziej utalentowani role-players. Utalentowani w swoim role-playersowym fachu. Mistrzowie z Golden State byli już na łamach naszego portalu wielokrotnie przedstawiani, ich zalety i osiągnięcia wałkowane w te i wewte. Najzabawniejszą akcją spotkania: rzut Klaya Thompsona po auto-asyście o głowę Cousinsa, ale nie o to chodzi…

Dziś na zwycięstwo nie zasłużyli. Sędziowie pomylili się nie przerywając akcji Duranta. Nieodgwizdany błąd podwójnego kozłowania odebrał Miami, wszystko im odebrał. Na zmarnowanie poszedł wysiłek zwłaszcza Josha Richardsona, który dostarczył dziś 37 punktów w tym 8/11 zza łuku! KD również zagrał wybitnie: 39 punktów 16/24 z gry, piękna trójeczka na remis, ale obraz psuje ta “podwójna”.

Na szczęście obyło się bez awantur, piękne obrazki po końcowym gwizdku, pożegnanie na parkiecie D-Wade’a z mistrzami, wymiana koszulek ze Stephenem, pamiątkowa zdjęcia i łezka w oku. Coś się kończy, coś się zaczyna, Halleluka i do przodu.

Dobrego dnia wszystkim!

Ostatnie Wpisy

60 comments

    • Array ( )

      Lebron po tej kontuzji jest juz cieniem samego siebie. Gra asekuracyjnie, nie broni, nie skacze. I niestety spadek formy bedzie sie pogłebiał a Davis niech sobie przemysli chec przejscia do Lakers.

      (13)
    • Array ( )

      Spójrz na tabelę i wymień kto za ich miejsce. Jak będą zdrowi 8 gwarantowana.

      (-10)
    • Array ( )

      obejrzałem 1 i 2 Q, Kuzma powinni się go trzymać i rozwijać, LBJ bez przekonania, wręcz bez chęci, czasem jak w opisie barkiem spowolnił Bena, ale jednak prawie triple double ugrał, w sumie grał jako play maker, point guard, więc staty i zaangażowanie wystarczające, w takim stylu może grać do 40stki, jedynie w takim składzie i w takim stylu może być trudno o sukcesy. Ciekawe Ingram 19, McGee 21 pkt a ławka 21 pkt. Ławka Philly 40 punktów. Pierwsze piątki 103 Philly (103 minuty) do 99 Lakers (156minut), czyli pierwsza piątka Philly grała krócej o 53minuty (min jako suma min gry zawodników) i dała pole do popisu ławce, która wypunktowała 19 oczkami… starterzy prowadzili “tylko” 4 oczkami. Widać, że ławka Philly łatwo radziła sobie ze starterami Lakersów (po liczbie minut gry grali przeciw sobie sporo).

      (9)
    • Array ( )

      oczywiscie jesli chodzi o przyszlosciowe budowanie skladu a nie dorazne proby zdobycia mistrza (lol to smiesznie brzmi w kontekscie LAL obecnie…)

      (5)
    • Array ( )

      raczej… może na finał… dziś zagra odnowione Milwaukee i Toronto

      (0)
    • Array ( )
      TajomaruRashōmon 11 Luty, 2019 at 16:02

      Można mówić wiele rzeczy o Butlerze, ale to profesjonalista pełną gębą. Sixers są cholernie mocni, a Harris to idealny element układanki. Bardzo niedoceniany gracz. Co do Butlera, to wspomniałem o nim w kontekście niejakiego Russella W. który mógłby się od brokuła uczyć tego, ile można dać drużynie nie pałując rzutów. Imo gdyby Russell W. miał mentalność Butlera, OKC mogłoby poważnie zagrozić GSW.

      (9)
    • Array ( )

      No właśnie RW gra tak jak powinien. PG pierwszą opcją i okc idzie na finał konf. A potem moze byc różnie. Jest tylko mały niuans: czy Russ w playoffach nie odblokuje swojego głęboko drzemiącego w sobie dominatora? Jesli tak,to po zawodach.

      (3)
  1. Array ( )
    Wezur Nicpomin 11 Luty, 2019 at 12:13
    Odpowiedz

    A ja wstawię tutaj cytat z artykułu z 2014 roku, na który dziś trafiłem przez przypadek. Artykuł był o Bucks:

    “Antek potrafi rzucać, zbierać, podawać i kiedy rozłoży te sekwoje w obronie to nie ma zmiłuj. Będzie kiedyś w top 20 NBA. Wspomnicie moje słowa.”

    😀

    Może i nie na temat, ale w sumie fajnie pomyśleć, że 5 lat temu Antetokounmpo był dobrze zapowiadającym się gówniarzem (w artykule jest nawet wposmniane, że przymierzali go do roli rozgrywajacego) , a dziś idzie po MVP!

    (14)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Potencjał jest, gry w obronie nie ma. To po pierwsze. Po drugie: Bullock zagrał już 2 mecz – póki co nikt do niego nie gra, więc jest bezużyteczny. No i po 3 – niestety – mowa ciała chłopaków z LA nie napawa optymizmem. Nie ma zbijania piątki, nie ma euforii, jest słabo. Mowa ciała LeBrona – podobnie. Wiemy, że się niby ogranicza, bo to regular sezon, itd. Ale jeszcze trochę takiego ograniczania i nie będzie PO.

    LeBron to terminator, ale wczoraj grał bez chęci grania. James ma wszystko, ale mimo wszystko wydaje mi się, że gra z poczuciem zmarnowania sezonu. Mam tu na myśli rozbudowę składu, może właśnie przejęcie Davisa. W tym sensie w LA Landzie nie stało się nic i do końca sezonu już nic się nie stanie. No a latka lecą. Może i off sezon odpali po myśli Lakers, ale póki co jest źle. I to widać po twarzach, po ruchach, po wszystkim.

    (18)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Luka to przechoy. Pomijajac to jaj dobry jest, ale na skrocie(9min) widac z jaka oni lekkoscia zagrali ta koncowke. To mogl byc kazdy z nas 😀
    Brawoo

    (10)
    • Array ( )

      Luka to będzie kandydat do Top10 all-time. Zrób screen, wrócimy do tego za te 12 lat. 😉

      (3)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Podwójna ewidentna, może i liga na najwyższym poziomie ale sędziowie w niej to temat na osobny artykuł, rozumiem że można się pomylić w jakiejś spornej sytuacji ale bez jaj, nie zauważyć takich błędów jak ta podwójna czy ostatnio ten aut Duranta to błędy strasznie rażące, szkolne wręcz.

    (15)
  5. Array ( )
    szacunekdlaadmina 11 Luty, 2019 at 12:20
    Odpowiedz

    Dzień dobry, o Lakers napisał Pan 10 tysięcy linijek, a o innych zespołach 2/3 zdania.
    Bardzo Pana szanuję Panie Adminie, nie wyobrażam sobie dnia bez GWBA, ale prosiłbym, o ile to możliwe, o zbilansowanie energii i uwagi na wszystkie 30 zespołów.
    Pozdrawiam serdecznie.

    (29)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Najlepsza liga świata ale sędziowie są czasami jak Stevie Wonder, ślepi aż miło 🙂 rozumiem, że można popełnić błąd w spornej sytuacji nie tak jasnej, ale takie błędy jak ta podwójna czy ostatni “brak autu” Duranta to porażka, czasami przez takie sędziowanie to się człowiekowi odechciewa oglądać , nie wiem czy jest to faworyzowanie gwiazd jak Durant czy LBJ, Harden itd. i jest to w głowach sędziów że przecież nie wypada zagwizdać takiemu zawodnikowi czy czysta nieznajomość przepisów w niektórych sytuacjach ?

    (7)
    • Array ( )

      Nie pamiętam już gdzie to czytałem, czy w artykule, czy w książce, ale jeden emerytowany sędzia się wypowiadał, że przed meczem robili zakłady, który sędzia pierwszy gwizdnie faul stawia reszcie kolacje. Jak dziwnie to nie zabrzmi, źródło było autentyczne. To chyba była biografia Shaqa albo Rodmana jeśli miałbym strzelać.

      (4)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie przesadzajmy z tymi ogórkami.

    Tim Hardaway Jr. (24 punkty) miał świetny mecz i ciągnął ofensywę przez 3 kwarty.

    Dodajmy do tego niedocenianego defensora w postaci Maxi Kleber’a, dzięki któremu Mavs ograniczyli Portland do 9!! punktów w 4 kwarcie.

    No i Luka – ten koleś to jest jakiś ewenement. Trójki z odejścia, Alley-Oop’y no i szarża w 4tej kwarcie dzięki której wygrali mecz. W wieku 19 lat ma do zaoferowania tyle co nieliczni gracze w swoim prime.

    Razem z Porzingisem (o ile sie chłopaczyna wyleczy) narobią hałasu. Mavericks mają miejsce na jeszcze 1 spory kontrakt w następnym roku, jeśli wychaczą jakiegoś centra który jest dobrym obrońca i zbierającym i przyzwoitgo gracza 3&D, to widzę ich w top 5 ligi.

    ALL ABOARD THE HYPE TRAIN!!

    (27)
    • Array ( )
      protomolekuła 11 Luty, 2019 at 22:00

      Hardaway Junior skradł moje serce, że się tak poetycko wyrażę, akcją w czwartej kwarcie, kiedy to najpierw odratował piłkę przed autem, a następnie zapunktował w niełatwej sytuacji. Od tej chwili gość dla mnie dołączył do zawodników Dallas którzy bez względu na staż będą zapamiętani jako renegaci…

      (-1)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    kurcze fajna kolejka
    nie wiem co po pracy obejrzec bo 3ch kandydatow

    LAL-PHI
    POR-DAL
    GSW-Miami

    moze ze 2 sie uda obejrzec

    (2)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Mecze wygrywa się atakiem. Turnieje i tytuły obroną. Dostać w papę 143 punktami, to nadal jest sztuka w NBA. Kiedyś tyle latało na festynie ASG.

    Fila była jak pluton delta force, walący z czego się da ogniem kierowanym przez drony. 6 zawodników z dwucyfrowym urobkiem. Lebron podał tyły i czmychnął do szatni jak niepyszny. Jak ten chłop musi tęsknić za Kyrie i Kevinem…

    Po dojściu Harrisa do 76-ers nagromadzenie talentu, IQ i dynamiki w tej drużynie wydaje się w końcu odpowiednie, aby spełnić ważny warunek do osiągnięcia czegoś znaczącego w tym sezonie. A jest nim spadek napięcia na stykach Jimmiego-Rozwalękażdąszatnię-Butlera.

    Now or never chłopaki!

    (5)
    • Array ( )

      dobra robota ziomek 😀 o ile zrozumiałe jest jego [admina] przejechanie się na Wigginsie i Parkerze, o tyle niezrozumiałe jest dla mnie wymienienie w tamtym gronie Terrence’a Rossa

      (1)
    • Array ( )

      “Wjeżdzam z hater’skim zacięciem,bang!
      Co Wy tu ludziska wypisujecie niektórzy to jest mistrzostwo! Rubio? Poprawi rzut? nie ma go od IO w Pekinie gdzie został „odkryty”. 6 lat na poprawę i nic,null,gówno. Nie wierzę i już. Znakomity kreator,bdb obrońca,tyle.
      Reggie Jackson,Jeremy Lamb? Zwykli rolesi,Jackson może będzie solidnym starterem w innym klubie.
      Farried? Boże! Uwielbiam gościa,energia,dunki,bloki! Jego sufit nie jest dużo wyżej niż obecnie sięga dredami. Zero gry tyłem do kosza,jumper nie istnieje. Typowy energizer.
      Nooo i wisienka na torcie…. SWAGGY P! ahhaha , z 15 czołowych SF musiałoby się połamać i żadni nowi się nie objawić,żeby on był kimś w lidze za 5 lat. High Five for JR Smith 2 😀

      A Davis,Lillard z wymienionych zdecydowanie. Moim czarnym koniem jest Victor Oladipo! Etyka pracy , potencjał defensywny. Wystarczy lepsze otoczenie i kumaty coach i naprawdę będą z niego ludzie , zobaczycie , yo 🙂
      And remember , haters gonna hate ! ”

      To jest komentarz użytkownika komedianto do tego artykułu z 2014 roku., jasnowidz czy co..

      (15)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie jestem pewien co do tych ogórków

    Tim Hardaway Jr. zdobył 24 punkty i ciągnął ofensywę przez 3 kwarty. Pasuje w drużynie lepiej niż Wesley Matthews bo potrafi atakować obręcz i po tym meczu widać że jest wojownikiem. Mocno musiał być wyposzczony w NYK.

    Dodajmy do tego mocno niedocenianego defensora w postaci Maxi Kleber’a dzięki któremu Mavs ograniczyli Portland do 9!! punktów w 4 kwarcie

    No i Luka – ten koleś to jakiś ewenement. Trójki z odejścia, Alley-Oopy, prowadzenie ofensywy, szarża w 4 kwarcie. W wieku 19 lat ma do zaoferowania tyle co niewielu graczy osiąga w swoim prime. Niezłego klapsa dał Dame’owi i jego ekipie.

    Razem z Porzingisem (o ile wyzdrowieje chłopaczyna) narobią hałasu w zachodniej konferencji. Mavericks mają miejsce w salary cap na porządnych grajków. Jeśli dodadzą centra który jest dobry w defensywie i zbiórkach oraz solidnego 3&D to widzę ich w top 5 ligi.

    (-1)
    • Array ( )

      Ogólnie admin dał radę ale z tym Parkerem i Wigginsem ewidentnie nie siadło (nawet obydwaj razem w jednym punkcie).
      No i niektóre komentarze pod artykułem np. że LBJ jak nie wyrobi sobie rzutu to nie ma co szukać w NBA :))))
      ADMIN BRAWO TY!

      (0)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    Oglądałem mecz Lakers Sixers
    Harris świetnie się wpasowal. Zespół poza rzutem Simmonsa praktycznie nie ma słabych stron. Jeśli on nauczy się rzucać i będzie umiał przynajmniej ukarać za odpuszczenie to ten zespół może przejąć schede po Warriors.
    Lakers chaos. W pierwszej piątce Bullock, a na rozegraniu James. Pomysł w założeniu dobry, z tym, że Bullock nie trafiał. Rondo przygaszony. Ingrama opisał admin. Gość boi się rzucać za trzy kiedy ma pozycje. Trener też nie umie go przekonać do rzucania. Z Waltonem chyba też jest problem. Czytałem amerykańskie komentarze zaraz po meczu i strasznie na niego wjezdzali za rotację składem.
    Na embida zapewne pomógł by Zubac, ale pchneli go za drewno Muscale, a na ławce siedzi Wagner, który będzie lepszym zawodnikiem o ile już nim nie jest.
    Magic chce wyciągnąć gwiazdę latem ale nikt sensowny do nich nie przyjdzie. Może taki Vucevic by się skusil. O ile nie dostanie lepszej oferty np od Mavs.
    Chciałbym się mylić, ale przygodę z Lakers to Lebron skończy gdzieś na 50 zwycięstwach za rok i półfinale konferencji. Dramatu nie ma, ale ambicje chyba większe.
    W tym roku awansują. Zostały im 26 meczy z czego wygrają ok 17. Clippers i Kings więcej przegrają już wygrają.

    (6)
    • Array ( )

      Oczywiście – sorensen! Co nie zmienia faktu, że fajnie jak by powstał nowy artykuł w tym stylu 🙂
      pozdro

      (0)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    Szczególnie jak Embidd w jednej akcji objechał McGee czterotaktem… Embidd wzoruje sie na Hardenie w wymuszaniu fauli. Niektóre gwizdki były po prostu śmieszne.

    Lebron grał bez energii. Zero w obronie, w ataku również słabo. Z nim na boisku Lakers zwalniali. To że byl bliski triple-double nic nie znaczy. Gołym okiem widać, że coś jest z nim nie tak. Nie nazywałbym tego oszczędzaniem energii.

    (5)
  13. Array ( )
    Odpowiedz

    D-Wade 3 pięknie żegna się z NBA. Bez stresu, w średniaku, w którym przeżył najpiękniejsze chwile kariery.
    Lubiany i szanowany przez wszystkich w lidze, koledzy nie skąpią mu piłki, widzą, że nie odpuszcza, broni, pomaga doświadczeniem (blok na KD, spokój w wykończeniu, taka przyjemna, nieinwazyjna satysfakcja i nieforsowanie szalobej radości i ostentacyjności wypisane na twarzy), należy mu się olbrzymi, kolosalny szacunek.

    (20)
  14. Array ( )
    Odpowiedz

    Psychika, luz i fantazja Doncicia to coś z czym trzeba się urodzić, nigdy wcześniej nie widziałem zawodnika grającego w tak charakterystyczny sposób, nie chce się wierzyć że za kilka lat on dopiero będzie na szczycie swoich możliwości, chce takiego MVP, wspaniała reklama koszykówki dla Europy.

    Z innej beczki: Jak po akcjach w Minneapolis Butler stracił mój szacunek, tak teraz zadziwia mnie to jak dostosowuje się do roli w drużynie, nie pcha akcji na siłe, nie gwiazdorzy, nie wyrywa się przed szereg, rzuca kiedy trzeba i robi świetną robotę w defensywie. Nie wiem co się z Nim stanie w najbliższe lato, jednak to miejsce w którym jest teraz bardzo mu sprzyja.

    (10)
    • Array ( )

      Albo rzeczywiście był problem z młodymi w Wolves, albo ktoś go uświadomił, że jak nie przestanie kozaczyć to straci za rok grube miliony swoją postawą.

      (1)
  15. Array ( )
    Odpowiedz

    Kuzma i Ingram sami powinni poprosić o przeniesienie do innej ekipy. Np. jakieś dallas, phx. Szkoda ich po prostu. Widać po Rondlu i Nagrywaczu jak ładnie się rozwinęli po zmianie otoczenia.

    (-1)
  16. Array ( )
    Odpowiedz

    lelebron wypad z top 10 ligi przykre ale prawdziwe .ten koles przesta konpletnie bronic choc nigdy mocazem nie byl

    (2)
  17. Array ( )
    Odpowiedz

    Ingram na siłownie jego przepycha każdy!!!!on w ataku nie przepchnie nikogo aż zal czasem patrzeć ale to jest do zrobienia przecież. 76 ki maja moc nieprawdopodobną oj nawet finał możliwy,a myślałem że Raptors – Bucks to pewniaki do finału wschodu po tym co widzę to jednak tak łatwo nie będzie…Simmons jest surowy technicznie ale nadrabia fizycznością w przeciwieństwie do Ingrama właśnie

    (-1)
  18. Array ( )
    Odpowiedz

    GSW-MIA

    duzo niefrasobliwosci w koncowce meczu przez GSW
    2x fast break points w koncowce Q4
    MIA zdecydowanie 3pkt siedziała
    Miło sie ich oglądało, az ciekawe ze okupuja 8 miejsce w Eastern Conf.

    Durant rzucil swoja 1celna trójke przy stanie 0/6 w ciagu meczu
    za to w pół dystansie prawie sie nie mylił

    (1)
    • Array ( )

      a i Cousins w obronie, nice 🙂
      Duzo przechwytów

      poza tym lepiej kontroluje emocje niz Green 🙂
      kto by pomyslał

      (1)
  19. Array ( )
    Odpowiedz

    od dawna nie widzialem meczu z LBJ i po spotkaniu phili powiem Wam, ze jest wolny, nie skacze, nie broni i prawie nie biega. Skill zostal np. podania, ale fizycznosc strasznie zjechala przez ostatnie kilka miesiecy. Dupa za to tlusta, taki paczek sie z niego zrobil..

    (4)
  20. Array ( )
    Odpowiedz

    LAL-PHI

    LBJ to przeszedl obok meczu. Cyferki sie zgadzaja ale mlodzi lepiej graja jak go na parkiecie nie ma…

    Garsc statystyk:
    LAL – 10th miejscie West
    LAL FT 69% – worst in NBA
    LAL Straty 15,9 – 2nd worst in NBA

    Chemie to chlopaki z LAL widzieli na półkach w Walmart….
    Ingram wtórny w swoich nieporadnych pajeczych ruchach. Tesknota za rozumem w oczach.
    mecz w NBA to przerwa w grze Fornite dla niego chyba
    generalnie tak jakby go wzieli do gry w kosza bo wysoki jest, ale frajdy z gry nie ma

    Plusy:
    McGee – wyrabia ponad norme, solidny i skuteczny
    Kuzma – widac ze cieszy go ze moze grac w NBA, bardzo dobry mecz

    PHI
    przyjemnie sie ich oglada
    chemia jest, a takze pomysl i skutecznosc w grze

    Harris fajnie sie wpisuje od pierwszego meczu, skuteczny
    Reddick duzo pracy i duzo dobrego robi
    Embid to walczy sam ze soba bo nie ma przeciwnika na niego 🙂

    Tylko ten Simmons, nie moge na niego patrzec…

    (5)
  21. Array ( )
    Odpowiedz

    A propos DMC, gdzie go widzicie w przyszłym sezonie?
    Jest jakaś opcja, że w Dallas?
    Czy może zejdzie z salary i zostanie w GSW?

    (1)
    • Array ( )

      maja kase na Maxa wiec teoretycznie szansa jest
      pytanie czy wizerunkowo dobry kierunek/rynek dla niego

      (0)

Odpowiedz na „ThomasAnuluj pisanie odpowiedzi

Gwiazdy Basketu