fbpx

NBA, NFL, MLB: sportowcy, którzy uprawiali więcej niż jedną dyscyplinę

14

O karierze zawodowego sportowca marzy w USA co drugie dziecko. Każdy uprawia tę czy inną dyscyplinę sportu no a czy istnieje coś lepszego niż zarabiać na życie robiąc to, co naprawdę się kocha? Do tego oprócz predyspozycji fizycznych i żelaznego ukierunkowania potrzeba oczywiście szczęścia. No dobra, a co gdy jest się na tyle utalentowanym, że ciężko wybrać jedną dyscyplinę? Wybór jest prosty – uprawiać dwie! Grać w NBA czy NFL a na boku dorabiać w innych sportach? Właśnie tego rodzaju przypadkom zamierzam się dziś przyjrzeć. Niektórzy z wymienionych gości to prawdziwe bestie i słusznie uważa się ich za najbardziej utalentowanych atletów w dziejów amerykańskich sportów. O kim mowa? Zapraszamy do lektury.

1. Danny Ainge: NBA/MLB/ futbol amerykański

Zaczniemy od naszego ulubieńca, czyli Danny’ego Ainge’a, prawdziwego geniusza zła z Bostonu. Dzisiaj Danny pociąga za sznurki w Celtics, ale Ainge jako gracz to 15 lat w lidze, dwa tytuły mistrzowskie, występ w All Star Game w roku 1988. Mało? Danny to także część pięknych lat 80-tych NBA, kiedy koszykówka wracała na salony, a cała Ameryka żyła rywalizacją Celtów i Lakersów. Ainge dołożył swoją cegiełkę do tej rywalizacji, walcząc za dwóch i to nie zawsze według przepisów. Według wielu był to “dirty player”, ale boiskowej jakości nie można mu odmówić – gdyby nie grał obok Birda, McHale’a i Parisha jego średnie byłyby na pewno wyższe, a i występów w All Star Game byłoby więcej.

Niewielu z Was jednak wie, że zanim Danny trafił do NBA, grał… w MLB, czyli lidze baseballowej, jednocześnie studiując. Ciekawa historia, ponieważ w koszykówce uniwersyteckiej Ainge był prawdziwą gwiazdą, m. in. za sprawą takich akcji:

Na uczelni BYU Danny studiował pełne cztery lata (1977-81), a w latach 1979-81 równocześnie występował w Toronto Blue Jays, drużynie Major League Baseball. Przez okres dwóch lat Ainge rozegrał aż 211 meczów, a w debiutanckim sezonie zdobył nawet dwa “home runs”. Pierwszego, gdy miał zaledwie 20 lat i 77 dni, jako najmłodszy baseballista w dziejach Blue Jays. Grał jako drugo lub trzecio bazowy, a także na wielu innych pozycjach, dlatego był bardzo przydatnym zawodnikiem w drużynie. Swoją karierę w MLB zakończył jednak w roku 1981 po tym, jak skończył studia i dostał się do NBA. Idąc jednak za amerykańską prasą, był bardzo dobry i miał przed sobą przyszłość w tym sporcie

To jednak nie wszystko. Danny był na tyle pazerny, że grał także w futbol amerykański, gdzie wybrany został m. in. do All-State Offense and Defence Team. Nieźle, prawda?

2. Bo Jackson: NFL, MLB

Mogę założyć się o duże piwo, że 90 procent z Was nigdy nie słyszała o tym gościu, prawda? Tymczasem Bo to prawdziwy fenomen, który przez króciutką chwilę (końcówka lat 80-tych) był bardziej popularny od samego Jordana (to nie żart), a w stajni Nike’a był w pewnym momencie także jej lokomotywą napędową numer jeden, na równi z Michaelem (to także nie żart). Dlaczego Jackson był taki wyjątkowy? Podam Wam prosty przykład. Ciężko jest się dostać do NBA czy NFL? Ekstremalnie. Ciężko być jak Ainge, który robił karierę w baseballu, a później przestawił się na NBA? Na pewno. A co powiecie na sytuację, kiedy ktoś zagrał w Meczu Gwiazd MLB i został jego MVP, by rok później zagrać w Pro Bowl (nazwa dla All Star Game w NFL)? Tego dokonał właśnie Bo Jackson.

Bo był fizycznym fenomenem. W szkole średniej był mistrzem stanu w dziesięcioboju, wygrywał także zawody na 100m, w skoku w dal, trójskoku, skoku wzwyż. W wieku 20 lat (w 1982 roku) wybrano go w Drafcie do MLB, ale poszedł na studia, gdzie grał w futbol i baseball. Nadal uprawiał także lekkoatletykę, gdzie osiągał kapitalne rezultaty. Na studiach biegał m. in. na 100 m, osiągający wyniki w okolicach 10.4. Był jak błyskawica, a kiedy przystąpił do Draftu w NFL, jego rezultat na 40 jardów na Draft Combine brzmiał… 4.12. To nadal niepokonany do dziś rekord, obecnie biegacze w NFL pokonują ten dystans w okolicach 4.4, rzadko zbliżając się choćby do poziomu 4.3. W tamtych czasach uznawano go za najlepszego sportowca w USA, chociaż jego losy sportowe są nieco pokręcone.

***

W Drafcie do NFL w roku 1986 wybrano go oczywiście z “jedynką” (przez Tampa Bay Buccaneers), ale ostatecznie nie zagrał ani jednego meczu w barwach Tampy. Dlaczego? W wielkim skrócie: ludzie z TBB oszukali Jacksona mówiąc mu, że wizytując klub jeszcze podczas występów w college’u (gdzie akurat kończył się sezon… baseballowy) nie łamie przepisów, co było oczywiście bzdurą. Dlaczego to zrobili? Włodarze Tampy chcieli, by Bo skoncentrował się jedynie na karierze w NFL, rezygnując z odbijania piłki kijem. Finalnie Jackson wściekł się i… poszedł grać do Major League Baseball, zamykając sobie na rok drogę do NFL.

Po roku Jackson znów mógł dołączyć do ligi futbolowej i w końcu zadebiutował w NFL w barwach Los Angeles Raiders (dzisiaj Oakland Raiders). Finalnie w NFL grał cztery lata (kończąc z futbolem z powodu kontuzji biodra), równocześnie występując w MLB przez dziewięć lat. W 1989 roku został MVP meczu gwiazd ligi baseballowej, rok później wystąpił w Pro Bowl (Mecz Gwiazd) NFL. To jedyny w historii taki przypadek, by ktoś wystąpił w ASG w dwóch różnych ligach. Naukowcy pracujący dla ESPN wybrali go najlepszym atletą wszechczasów, argumentując swój wybór tak: “Nie oceniamy osiągnięć, ale wypadkową kilku czynników. To m. in. siła, szybkość, moc, czas reakcji, wytrzymałość, zryw (…) a także ogólny poziom trudności ich sportów”. Jackson pokonał Jordana, Federera, Alego czy Jima Browna, inną legendę NFL.

Bo był także prawdziwym bohaterem popkultury, reklamując buty Nike’a w kultowej kampanii “Bo Knows”, gdzie próbował różnych dyscyplin sportu. Popatrzcie zresztą sami. Aha, buty były całkiem fajne. Sam je nosiłem parę lat temu z satysfakcją.

3. Deion Sanders: NFL, MLB

Człowiek orkiestra. Może nie najlepszy w tym zestawieniu, ale z całą pewnością najbardziej efektowny. Gwiazda futbolu, dobry zawodnik w baseballu, osobowość telewizyjna, showman na każdej płaszczyźnie. No bo jak może być inaczej, skoro pseudonim boiskowy tego gościa brzmiał “Neon Deion”, albo po prostu “Prime Time”?

Sanders zagrał osiem razy w Meczu Gwiazd NFL, wygrał dwa razy Super Bowl (finał NFL) a także jest jedynym w historii graczem, który wystąpił zarówno w Super Bowl, jak i w World Series (finały baseballu). Więcej – to jedyny w historii gość, który w jednym tygodniu zdobył touchdown (przyłożenie) w NFL i home run odbicie piłki w baseballu, po którym pałkarz zdobywa wszystkie cztery bazy i tym samym punkt dla swojego zespołu) w MLB. Był tak dobrym futbolistą, że przyjęto go oczywiście do Hall of Fame. Dlaczego zatem był “tylko” dobrym graczem w baseball? Ponieważ traktował to jako coś dodatkowego, skupiając się głównie na treningu futbolowym.

CZYTAJ DALEJ >>

1 2

Ostatnie Wpisy

14 comments

Komentuj

Gwiazdy Basketu