fbpx

Phil Jackson & Carmelo Anthony, jaka przyszłość czeka ten duet?

15

Jaka przyszłość leży przed New York Knicks?

Czy nowy prezydent klubu, jedenastokrotny mistrz NBA w roli szkoleniowca jest w stanie uzdrowić tę ekipę.

Czy fatalnie zarządzani od wielu lat Knicks, których gracze “roztapiają się” w blasku fleszy i rozproszenia, jakie na co dzień funduje im Big Apple są w stanie realnie zawalczyć o tytuł w najbliższej przyszłości?

Czy wiecie, że ostatnie relatywnie znaczące sukcesy osiągali w 2000 roku kiedy w zespole występowali wciąż Patrick Ewing i Allan Houston? Dobijający trzydziestki Carmelo Anthony był wówczas 16-letnim szczypiorem ściągającym od kolegów zadania z matmy.

Cierpliwości brak kibicom, bo kiedy już wydawało się, że zespół jest na dobrej drodze, wszedł na właściwe tory w zeszłym sezonie i rozstrzeliwuje rywali fantastyczną ofensywą – w przerwie letniej Knicks stracili cały mózg zespołu oraz graczy odpowiedzialnych za powodzenie założeń taktycznych.

Tegoroczny skład nie sprostał zwiększonym oczekiwaniom. Grali FATALNIE, przy słabym dniu NAJGORZEJ w lidze, w czego efekcie nie weszli do playoffs pomimo katastrofalnego poziomu wschodniej konferencji.

Wiem, że jestem okrutny, najłatwiej krytykować siedząc w fotelu, ale sami pamiętacie zagubienie w obronie, końcówki rozgrywane bez krzty rozumu oraz absurdalne decyzje rzutowe.

Nie chodzi o to by pastwić się i krytykować, prawdziwe pytanie brzmi: co dalej? Jaka przyszłość czeka Knicks i w jakim składzie osobowym zobaczymy się za kilka miesięcy?

Wbrew obiegowym opiniom pozwolę sobie zostawić parę spraw otwartych i zadań kilka pytań:

#1

czy Jacksonowi powinno zależeć na przedłużeniu kontraktu Melo? Toć to obciążenie dla klubowej kasy rzędu 25 milionów USD rocznie, niemal połowa salary cap, oznacza automatyczny brak elastyczności budżetowej, a na dodatek, zanim Knicks będą w stanie pozbyć się wyniszczających kontraktów Amar’e, Bargnaniego i Chandlera – Melo będzie miał 32 lata – wiek “starczy” w koszykówce, zwłaszcza tej nowoczesnej, nastawionej na bieganie i wsady. Tego rodzaju manewr oznacza ogromne ryzyko, ileż to gwiazd ligi posypało się po trzydziestce? Jak pokazują przykłady Lakers czy Bulls, nie ma nic gorszego niż kontuzja najważniejszego gracza. Kierownictwo klubu mimo chęci przebudowy, wykonania uzdrawiającego manewru ma “związane ręce”.

#2

czy Jax jest w stanie nakłonić Melo do wzięcia mniejszych pieniędzy? Do poświęcenia w imię sukcesów sportowych, a jeśli tak, jakiego rodzaju poświęcenie może obiecać ze swojej strony? Co konkretnego jest w stanie zaproponować, co na ten moment nie byłoby pisane “palcem po piasku”? Tego rodzaju ruch oznaczałby, że Jax przygotowuje Anthony’ego do bycia nie podporą ekipy, ale dalszych poświęceń. Tych boiskowych. Jedyną realną możliwością zdobycia tytułu w Nowym Jorku jest sprowadzenie do miasta kolejnej gwiazdy. Gwiazdy młodszej, bardziej perspektywicznej i bardziej wartościowej, a już na pewno na bronionej połowie. Melo wciąż będzie odpowiedzialny za zdobywanie punktów, bo robi to lepiej niż ktokolwiek, kto nie nazywa się Durant, ale największą kasę zarobi kto inny. Tak to widzę.

CZYTAJ DALEJ >>

1 2

Ostatnie Wpisy

15 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie będzie czegoś takiego jak współpraca Melo z Jaxem, nie przepadają za sobą, a poza tym Melo raczej opuści big apple.

    (2)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Niech ci kretyni liżą jajka członkom pozostałych 29 drużyn do końca swoich nędznych karier, bo patrząc na ich defense to nic innego nie można powiedziec. Zero rozumu

    (-5)
  3. Array ( )
    Zdjęcie profilowe karagunis
    Odpowiedz

    Transfer Barganiego latem bym moim zdaniem najgorszą decyzją kadrową w tym milenium w NBA. Masakra, od tego wszystko zaczeło się sypać. Kidd odszedł, oddali Novaka /niby nic a jednak/, jr dostał nowy kontrakt – tego debila powinni sprzedać/oddać za pudełko zapałek a co najwyżej dać mu roczny kontrakt. Tragedia posejdona. Tak jak w zwszłym sezonie miło się oglądało ich mecze tak w tym sezonie nie dałem rady obejrzeć żadnego do końca. W takim składzie osobowym to jest anty-koszykówka.

    (2)
  4. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Andre
    Odpowiedz

    może najlepiej będzie, jak Melo podpisze nowy, całkiem fajny kontrakt, ale tylko w ramach sign-and-trade? wiele ekip chętnie widziałoby u siebie Melo, nic dziwnego.

    (-2)
  5. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe stasiek92
    Odpowiedz

    przy tym składzie nie ma szans na sukces, dlatego pozwoliłbym Melo odejść (o ile nie zgodzi się na pensję ok 15-16 mln za sezon).

    następny sezon jest i tak stracony (co za debil weźmie kontrakty Amare, Bargnaniego czy Chandlera). Na przyszły sezon NYK ma w salary ponad 90 mln zakontraktowane). Jedyny plus przyszłego sezonu to fakt, że nowojorczycy mają swój wybór w drafcie (co jest rzadsze niż tegoroczne zwycięstwa 76ers). no ale niestety przyszły draft raczej nie będzie jakoś specjalnie mocny (choć jest Mudiay na PG, Okafor na C, Alexander na PF czy Obure na SF- szału nie ma, ale mogło być gorzej).

    Za to na sezon 15/16 zakontraktowane jest tylko 12 mln (w tym opcje zawodnika dla J.R. Smitha i Feltona- na pewno skorzystają, nie są aż tak głupi), więc Jax będzie mógł zaszaleć.

    Do wyboru jest kilka ciekawych nazwisk, m.in. Rondo, Klay Thompson (Qualifying Offer), DeAndre Jordan, Kevin Love (Player Option, może zrezygnować), LaMarcus Alderidge czy młodszy Gasol.

    Jedynym graczem nie do ruszenia powinien być jeden z SG: Shumpert albo młody Hardway. Może ktoś chętny znajdzie się na J.R. (wielu zespołom przydałaby się opcja z ławki, taki instant offense gracz).

    Przy zmyśle Phila Jacksona NYK może w krótkim czasie odbudować swoją pozycję.

    (2)
  6. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe stasiek92
    Odpowiedz

    @TheHeat34
    Miałem na myśli draft 2015. w tegorocznym NYK nie mają przecież swojego wyboru (należy do Denver, wymiana Carmelo).

    O tegorocznym drafcie powiedziano już wiele, ma być najmocniejszy od 2003 roku i częściowo się z tym zgadzam, bo w kilku chłopakach drzemie olbrzymi potencjał,

    Natomiast draft 2015 nie będzie, moim zdaniem obfitował w wielkie gwiazdy. Jak już wspomniałem są:
    – E. Mudiay (PG), porównywany do Janka Ściany, piekielnie szybki i atletyczny, niezły obrońca i całkiem solidny podający. Jednak bez solidnego rzutu, dodatkowo wielu kwestionuje jego umiejętności przywódcze
    – J. Okafor (C), bardzo silny i świetnie grający tyłem do kosza, ale słaby atleta, stosunkowo średnio zbiera, mało bloków
    – C. Alexander (PF), świetny atleta, całkiem solidny tyłem do kosza, ale trochę za mały (6’8)
    – K.Obure (SF), bardzo podobny do Rudego Gaya- solidny obronca, znakomity atleta, ale ma też wszystkie przywary skrzydłowego SAC (ballhog, forsuje rzuty, głupie straty)
    – Hollis-Jefferson (SF), znakomity obrońca (1 na 1 oraz w post), ale lepiej, żeby nie rzucał, nigdy nie będzie pierwszą opcją w ataku.

    I to raczej byłoby na tyle. Na dzień dzisiejszy raczej to się dość słabo prezentuje. Ale zobaczymy za rok (rok temu Wiggins miał być nowym LeBronem, teraz jest R. Gayem 😀 )

    (6)
  7. Array ( )
    Zdjęcie profilowe eregative
    Odpowiedz

    Jak ja bym chciał zobaczyć Melo w Chicago. Rose (Jeśli wróci…) + Jimmy Butler (Przyszła gwiazda !) + Melo + Taj Gibson (Rośnie na All Star.) + Noah (DPOY!). Mistrzowski skład …

    (0)
  8. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe stasiek92
    Odpowiedz

    @polwar

    Tyus Jones? Szczerze mówiąc jest nijaki. Nie jest graczem, który wyróżnia się czymś szczególnym, nie zrobi róznicy na boisku. Wiem, jak to brzmi, ale uważam, że gwiazdą to on raczej nie będzie. W najlepszym wypadku zostanie solidnym zadaniowiecem… Jego największym atutem jest przegląd pola i boiskowe IQ. Doskonale gra p&r, nie popełnia też wielu strat. Dodatkowo całkiem solidny jumpshot.

    Ale żeby nie było zbyt pięknie- fizycznie zniszczy go 3/4 rozgrywających- nie jest ani jakoś specjalnie szybki ani atletyczny. Jego obrona w post też raczej słabo wypada- nie jest jakoś wysoki (6’1) oraz ma dość drobną budowę.

    Jak dla mnie najinteligentniejszy pg naboru 2015, ale to niestety pewnych rzeczy nie przeskoczy. W najlepszym wypadku będzie jak uboższa wersja Nasha, w najgorszym jak Kendall Marshall. W każdym razie ESPN traktuje go jako numer 4 naboru na uniwerek z oceną 97.

    Więcej będzie o nim można powiedzieć po pierwszym sezonie w Duke. Zresztą bardzo ciekawie może wyglądać jego współpraca z Okaforem

    (1)

Odpowiedz na „polwarAnuluj pisanie odpowiedzi

Gwiazdy Basketu