Showtime Reaktywacja, Los Angeles Lakers: muszkieterzy i celebryci

25
Los Angeles Lakers

Nie przejmowałem się tym, to nie umniejszało mojej gry (…) Ingram w porównaniu do mnie umie więcej, niż ja w jego wieku. Jego ruchy są płynniejsze.

Z całą pewnością Ingram to nie inwestycja jednoroczna. To chłopak, który dopiero za parę lat dojrzeje fizycznie. Lakers postawili na niego zdając sobie sprawę, że z tej mąki nie od razu będzie chleb…

Kiedy trenowałem Michaela, mieliśmy jasny cel: dwa i pół kilo rocznie do momentu, aż Mike będzie się czuł dobrze. Wchodząc do NBA ważył 88 kilo. W swoim prime między 96 a 98 – [Tim Grover]

Jak dotąd Walton ostrożnie wypuszcza Ingrama na parkiet, młody gra średnio po 15 minut. Statystykami nie powala, ale nie o to w tej chwili chodzi. Ma okrzepnąć psychicznie, nie bać się oddawać rzutów, przyzwyczaić do tempa gry w NBA i fizyczności. Tak jak Randle patrzy na Greena, tak Ingram ślepo wierzy w to, że pójdzie śladami KD. Przypomina o tym często, a raz nawet zacytował słowa Duranta:

Mieliście wątpliwoście, że jestem chudy, że nie dam rady. Albo umiesz grać w kosza, albo nie. Reszta się nie liczy. Byli masywniejsi ode mnie, a teraz już ich nie ma. A ja nadal jestem.

Warriors vol. 2

Nie wiadomo jak wiele zabierze ekipie ponowny awans do playoffs. Pewne jest jedno: Luke Walton marzy o własnej wielkiej drużynie. O własnych GSW i nie po to zrezygnował z ciepłej posadki, by wiecznie zbierać baty. Sam mówi wyraźnie:

Chcę zduplikować kulturę wygrywania, jaka jest teraz w Warriors. Mamy świetny wzorzec do naśladowania.

Steve Kerr o Waltonie:

Wielki organizator, umie jednoczyć ludzi. Mądrala, żartowniś, ale ma posłuch. Świetnie się komunikuje z drużyną, gracze go kochają.

Jeśli tylko pokusy Hollywood nie zniszczą tych młodych chłopców, będzie się ciekawie działo w LA. Opisałem tylko czwórkę Lakers, ale młodych i głodnych gry jest więcej: Zubac, Black czy Nance Jr. Nie zapominajmy także o przeżywającym trzecią młodość Lou Williamsie, a także o mającym coś do udowodnienia Mozgovie. Cytując na koniec GQ:

Nie wiemy, czy są tutaj nowi Kareem i Magic, ale mają zabójcze uśmiechy i hollywoodzkie fryzury.

Możemy tylko dodać, że czas przestać skupiać się na bzdurach, a zacząć grać i wygrywać. Za 20 lat nikt nie będzie pamiętał pięknych fryzur, liczyć się będzie jedynie liczba pierścieni na palcach.

[Kuba Machowina]

twitter.com/KubaMachowina

1 2 3

Ostatnie Wpisy

25 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Playoffy są realne przy korzystnym układzie kontuzji i innych czynników.
    Musimy pamiętać, że Lakers posiadają pick, który aby zachować muszą zająć jak najniższą pozycję w tabeli, teraz pytanie czy będą się skupiać na rynku agentów/wymianie, czy też zdecydują się zaryzykować na wybór w drafcie (o ile takowy się nadarzy).
    Walton to najlepsze co mogło spotkać Lakers na tej drodze.

    (46)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Świetny artykuł ! Mocno kibicuje tym młodym kotom 😀 Tylko żeby im sodówka nie uderzyła do głowy, a będzie dobrze !

    (22)
  3. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Shey
    Odpowiedz

    @KobeGOAT Od razu miałem podobne skojarzenia, a patrząc na to jak bałem się młodych z Oklahomy w starciu z mistrzowską ekipą LAL w bodajże 2009r. to można być dobrej myśli, do tego pierwszy raz od czasu Phila widać w tym jakiś plan więc walka głęboko w PO może przyjść dużo szybciej niż sobie wyobrażałem i to bez kretyńskich pomysłów w stylu “Melo do Lakersów”.

    (5)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    dżizys….. jak mi się totalnie nie podoba dzisiejsza moda ubierania się koszykarzy…… gdzie ta gansterka z hip hopem w uszach Iversona chociażby…. patrzę na zdjęcie główne i oczy mi krwawią 🙁

    (-9)
    • Array ( )

      A mi się podoba. NBA to nie getto i mi właśnie przeszkadza to całe cool gangsta ziomalstwo. Iverson mógłby osiągnąć więcej gdyby wyrósł ponad środowisko, które ukształtowało jego mentalność.

      (34)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    na pick nie ma szans. gorsi od sixers przecież nie będą. playoffy? nierealne, nie w tym sezonie. nawet gdyby utrzymali poziom jaki pokazali w starciu z Hawks, to na PO jest to za mało. popatrzcie tylko jakie składy mają inne ekipy. najlepszy scenariusz na ten sezon to taki w którym lakers są wyżej w tabeli od nuggets, pelicans, kings i suns.

    (4)
  6. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe KupaNaLewymBucie
    Odpowiedz

    Przekozak artykuł ! A jeżeli o lakers chodzi to dla mnie najwiekszym hitem tego lata nie był żaden transfer Duratna czy George’a Hilla ale zatrudnienie Luka Waltona na miejsce Scotta (spodziewam się że to niedorzecznie brzmi dla niektórych no ale wiecie Bleed Purple and Gold !!!)

    (4)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Z Waltonem w roli asystenta Warriors – moim zdaniem – spokojnie wygraliby 70 meczów i zdobyli tytuł. Serio, ten facet jest geniuszem w układaniu ofensywy. Przypominam, że cały zwycięski rekordowy streak na początku rok temu to jego zasługa. Lakers nie mogli wybrać żadnego lepszego trenera niż Luke.

    (9)
  8. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Miglanc7
    Odpowiedz

    Też mi się wydaje, że to Luke jest tutaj głównym powodem, przez który Lakers robią postępy z meczu na mecz. Moim zdaniem do walki o PO Lakersom brakuje lidera. Było to widać w meczu z Pacers. Lakers wychodzą na 1 punktowe prowadzenie, w Pacers 8 następnych punktów drużyny + dobry D na wchodzącym Clarksonie robi lider drużyny PG, który wrzuca sobie cały zespół na barki i dojeżdża z wynikiem do mety. Właśnie w takich chwilach potrzebny jest lider, a w tak młodej ekipie jeszcze za wcześnie aby był nim np. D’Angelo, ale trzymam kciuki, bo LAL będzie silne!

    GO LAKERS!

    (9)
  9. Array ( [0] => contributor )
    Zdjęcie profilowe G8
    PATRON
    Odpowiedz

    Lakers to mój ulubiony team, ale ja jeszcze sukcesów w tym sezonie nie widzę. Nie chodzi o pesymistyczne podejście, po prostu za długo śledzę NBA i widzę co jest grane. Nawet przez chwile nie pomyślałem o nowym showtime. Aczkolwiek ogląda się ich lepiej…

    Russel ma być nowym liderem zespołu. Możliwe, że będzie, ale na ta chwile nim nie jest. Z zespołu nie uwydatniła się jeszcze tak naprawdę pierwsza opcja. Sztucznie pompowany lider, ale w szaleństwie tez jest metoda. Lakers wrzucili go do głębokiej wody. Albo szybko udźwignie ciężar albo nie i szybko będą szukać planu B. Ja mu życzę odrobiny pokory, której u niego nie mogę znaleźć. Pokora do samego siebie to początek każdego sukcesu w każdym aspekcie życia (nie mylić pokory z pewnością siebie) W moich oczach Russel stwarza wrażenie chłopca któremu wszystko się należy. Dużo lepiej wypada Clarkson, który chce walczyć i udowodnić swoją wartość.

    Widać jednak jakis plan. I to jest wielkie przełamanie w Lakers. Jerry West powiedział, że ci nowi Lakers bez wyraźnego lidera, będą tak mocni jak ich najsłabsze ogniwo w wyjściowym składzie i Luke Walton doskonale zdaje sobie z tego sprawę.
    Śledząc ilości minut poszczególnych zawodników łatwo zauważyć że Walton idzie tym szlakiem.
    Ograniczenie debiutu Ingrama to bardzo dobra decyzja. Widać, że on nie jest jeszcze gotowy na NBA i walkę o cokolwiek. Ingram własnie takiej aklimatyzjacji potrzebuje, aby nie podłamać się zbyt szybko porażkami, które niestety będą go spotykać w tym sezonie. posadzenie Clarksona na ławkę to kolejna odważna decyzja. Ciekaw jestem jeszcze jak rozegra obronę która w LAL jest na słabym poziomie.

    Bardzo chciałbym Playoffs, ale nie ma co się oszukiwać. Warriors, OKC, portland, Memphis, Spurs, Clippers, Rocket to bardzo pewni kandydaci. W walkę o 8 miejsce duże szanse maja Utah.

    Oby tylko Lakers skończyli tankować, bo to będzie kolejny zmarnowany rok.

    (5)
  10. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Dr G
    Odpowiedz

    Najbardziej ekscytujące jest to, że na tym etapie, nie wiadomo czego można się po tych chłopakach spodziewać. Liczę, że przede wszystkim wielkiej pasji do wygrywania.

    (1)

Gwiazdy Basketu