Streetball Piła 2011, czyli jak powstawało GWBA

26

Edit. W odmętach dysku znalazłem filmik z turnieju w Pile w 2011 roku. Pamiętam jak dziś: GWBA funkcjonowało od czterech miesięcy, niespecjalnie jeszcze wiedzieliśmy co robimy, a naszym pomysłem na promocję były właśnie wyjazdy w Polskę z kamerą. Co sobotę nagrywaliśmy chłopaków w innej części kraju, co niedzielę montowało się z tego składankę najlepszych akcji i podkładało szlagier. Raz jeszcze wrzucam z nostalgii, może ktoś się odnajdzie na filmiku, haha. Do dziś jestem pod wrażeniem podań pewnego papuśnego gościa (3:00!) pamiętam zadziorność osiedlowych chłopaków z młodszego rocznika, no i z sentymentem wspominam Piłę, gdzie w poprzednim życiu pracowałem (Philips). A zatem, cofnijmy się o te 8 lat, poczujcie klimat:

Let’s go back to 2011

Godzina 7.00 Spoglądam na pogodę za oknem: mokro i wieje, a z Gdyni do Piły ponad dwieście kilometrów. Szybki telefon do organizatora: czy u was pada? Czy streetball się odbędzie? Wszystko zgodnie z planem – słyszę w słuchawce. Więcej nam nie trzeba… Docieramy z opóźnieniem (wiadomo: radar co 5 kilometrów). Powiem tylko tyle, nie łatwo komuś spoza Piły dostać się na parking przy centrum handlowym IBI (miejsce z zewnątrz jest zamaskowane jak baza wojskowa). Kiedy w końcu ogarnęliśmy się geograficznie swoje mecze rozgrywały właśnie młodsze roczniki. Nawierzchnia: asfalt + poziome znaki drogowe. To się nazywa prawdziwy uliczny basket!

Streetball to walka

Ej! Piła potrafi grać w kosza! Jest intensywnie. Streetball to walka – słyszę od jednego z graczy. Nawet dziewczyny nie odpuszczają w obronie i zdzierają kolana. O poziomie zawodów niech świadczy chociażby udział drużyn ze Szczecina czy Poznania. Mecze mocne i bardzo emocjonujące -> wpadają trójki w ostatnich sekundach (zaliczone i niezaliczone) oraz dogrywkowe rzuty osobiste (zobaczycie na filmie). Solidnie pokazały się też ekipy mające w składzie zawodników III ligowego Basketu Piła (zespół zaprezentował się kibicom w przerwie turnieju). Cała impreza organizacyjnie bez szału (przez pierwszą godzinę z głośników waliło Myslovitz) ale widać, że zarówno organizatorzy jak i uczestnicy to prawdziwi basketowi napaleńcy.

Ostatnie Wpisy

26 comments

    • Array ( [0] => administrator )
      Zdjęcie profilowe marada

      I’ve decided to take my talents to Pila 😉 myślę Sub-Zero że przesadzasz – kilku wyżyłowanych koszykarsko chłopaków widzieliśmy

      (2)
    • Array ( )

      Talentow nie bylo bo to juz rok 2011.

      Pamietam and1 streetball w okolicy 2006 roku gdzies. Trasa po calej polsce. W rzeszowie bylo grubo, i w czasie meczu goscie robili streetbalowe triki a nie jakies takie proste granie.

      Kolejna sprawa ze wtedy walczyles z nabitymi dzikami po 120 kg, a nie chucherko jak tutaj.

      Jednak zawsze jedna milosc dla streetballu.

      Ps. Papusny co za przeglad pola.

      (-1)
  1. Array ( )
    Zdjęcie profilowe parada2802
    Odpowiedz

    Wszedzie, gdzie turnieje sa rozgrywane na takich koszach obowiazuje zakaz wsadów, a tutaj widze organizatorzy sie nie boja 😉

    (7)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    skad wziasc moge filmiki ze streetballa bo chcial bym cale movie tego pieknego meczu po miedzy nie skaczemy a jakimis tam typami o przejscie do finalu .. . pomocy !?:D jak cos pisac na gg 18134242

    (1)
  3. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Amaru1984
    Odpowiedz

    spoko opcja, ale jak dla mnie miejscówka koło fontanny w parku lepsza. Z roku na rok poziom coraz wyższy ! I o to chodzi ! Keep up !!

    (2)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Dokładnie taką wlepkę jak na tytułowym foto zobaczyłem kiedyś naklejoną na konstrukcji kosza na Orliku na sopockim Brodwinie. Od tamtej pory codziennie odwiedzam GWBA. Dzięki, że jesteście!

    (4)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    No i nie chcę, ale muszę znowu się napić przez Was drogie GWBA. Dzięki za wszystko i 100 lat !!!

    (3)
    • Array ( [0] => administrator )
      Zdjęcie profilowe admin

      Tam było więcej serducha niż na zawodowych parkietach, drogi Klopsie
      właśnie dlatego w ramach GWBA od początku chcieliśmy poruszać się w klimatach NBA + streetball

      (6)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Czyli ósmy rok Ci leci na GWBA? No to rozumiem za dwa lata huczne obchody z okazji okrągluteńkiej dekady. I tak trzymać. Oczywiście przechylimy jakiegoś kieloneczka na poczet przyszłych sukcesów tego przedsięwzięcia.

    Ok, to tyle, Antoni woła z kuchni, potwierdzając: ot tak, zanim człowiek dotarł do miejsca docelowego, to się najeździł okrutnie po jakichś podrzędnych garkuchniach.

    (4)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    A ja chętnie poczytałbym jak rozwijało się GWBA od strony biznesowo-zasięgowej. Kiedy to już nie była zajawka, ale i praca. I jak wygląda tryb pracy admina?

    (1)

Odpowiedz na „JackAnuluj pisanie odpowiedzi

Gwiazdy Basketu