centered image

Wszyscy won: co dalej ze spuścizną LeBrona Jamesa

68

Stało się.

Mimo szumnych zapowiedzi i wielkich oczekiwań Los Angeles Lakers szósty rok z rzędu NIE awansują do playoffs. 34-letni LeBron James przerywa serię ośmiu z rzędu występów w Finałach NBA, w ogólnej percepcji fanów NIE jest już najlepszym graczem ligi oraz definitywnie przegrywa z Michaelem Jordanem rywalizację o miano najwybitniejszego w dziejach.

Pogrążone w rozpaczy, zawsze łase na kliknięcia ciało redakcyjne portalu Gwiazdy Basketu po raz siódmy w tym miesiącu (a mamy dopiero 11 marca) porusza temat “złota i purpury”. Czytelnicy masowo opuszczają witrynę przenosząc swe zainteresowanie na doniesienia agencji prasowych, bo szybko i rzetelnie. Czarę goryczy przekreśliło m.in. nazwanie Russella Westbrooka “tumanem” oraz wieczne chwalipięctwo prowadzącego, potocznie nazywanego adminem, koniecznie przez małe a.

Nie to jednak jest ważne. Ważne w jaki sposób odpowie nasz niedoszły mesjasz LBJ. Co sądzą i jak sprawę oceniają jego byli współpracownicy?

On jest tak silny fizycznie i mentalnie, że dzięki tej przerwie, mając możliwość na spokojnie ocenić sytuację, dokonać potrzebnych zmian i nabrać motywacji – będzie piekielnie groźny. Ze zmotywowanym Bronem wszystko jest możliwe [Kevin Love]

Myślę, że to go pchnie do jeszcze większego wysiłku. Nada jego zawodowemu życiu sensu. To jest ekstremalnie ambitny facet [Larry Drew, aktualny head coach Cavaliers]

Wiecie co myślę? Dla mnie James może się motywować za trzech lecz bez kompetentnego, komplementarnego dla jego talentów wsparcia nie zdziała wiele, nic nie zdziała. Pytanie brzmi jakich zmian grupa zarządzająca Lakers jest w stanie dokonać do rozpoczęcia kolejnego sezonu.

Kyrie Eleison

Charles Oakley to oczywiście legenda nowojorskich Knicks, skonfliktowana z obecnym właścicielem klubu Jamesem Dolanem. Niezorientowanym zostawiam poniższy wpis: /charles-oakley-aresztowany/

Oakley sugeruje Irvingowi przeprowadzkę do LA. Serio? Kyrie (jeśli w ogóle ma dokądś iść) na tę chwilę łączony jest raczej z Nowym Jorkiem. Co to w ogóle za idea by ponownie parować obu panów? Ich naprzemienne izolacje do dziś odbijają mi się czkawką gdy pomyślę o Cavaliers sprzed 2-3 lat. Nie podoba mi się, nie ma zgody!

Davis

W oczywisty sposób z zespołem Lakers wiązane jest także nazwisko Anthony’ego Davisa. Nieszczęsny transfer pod tytułem “pół królestwa za zabicie smoka” nie doszedł do skutku, kontrakt zawodnika obowiązuje do lata 2020 roku, ale draft idzie, Lakers mają coraz wyższy pick do wyciągnięcia i sensownym wydaje się sprawę po sezonie sfinalizować.

Tylko czy sam w sobie angaż AD rozwiązuje problem? Całkowicie zgadzam się ze stanowiskiem znanego w branży Colina Cowherda, który na łamach swej audycji stwierdził niedawno, że Lakers potrzebują przede wszystkim strzelców. Od siebie dodam, nie byle jakich strzelców, ale strzelców defensywnie uzdolnionych, o wysokim koszykarskim IQ, najlepiej z doświadczeniem w playoffs. Takich nie znajdziesz na wolnym rynku, nie spadną ci z nieba, tacy są najdrożsi, bo zdarzają się niezwykle rzadko.

Kontuzjowany od miesięcy Lonzo Ball, cierpiący na zakrzepicę żył głębokich Brandon Ingram, mający przewlekły problem z kolanem Kevin Hart, anachroniczny Rajon Rondo, nierzucający JaVale McGee, zdziadziały Tyson Chandler, niepewny do granic możliwości KCP, nieprzewidywalny Lance Stephenson – wymieniłem prawie CAŁY obecny trzon Lakers – ŻADEN nie współgra z LeBronem, który swe sukcesy w lidze zbudował w oparciu o współpracę ze strzelcami dystansowymi i/lub drugą supergwiazdą (Wade, Kyrie, Davis?).

Co dalej ze spuścizną LeBrona

Zostawmy bajki o kolejnych biegach czy programie bojowym. W pędzącej do przodu, wściekle strzelającej zza łuku, atletycznej do granic możliwości lidze, nawet Golden State Warriors będą mieć za chwilę kłopoty. Pytanie do Was: czy jesteśmy świadkami nadchodzącego końca King Jamesa, który z budzącego postrach koszykarza powoli staje się wyłącznie symbolem wszechobecnej “komerchy” NBA?

Ostatnie Wpisy

68 comments

  1. Array ( )
    KiedyśByłoLepiej 11 Marzec, 2019 at 16:02
    Odpowiedz

    Kolejny raz jakiś artykuł o Lakers. ten zespół to dno i wcale nie zmieniło nic dołączenie do zespołu Lebrona.
    Gość się starzeje i nie będzie już grał tak jak kiedyś i moglibyście w końcu pisać o nim, bo w kółko te same artykuły są na tej stronie. Jest wiele innych rzeczy które się dzieją w NBA niż codzienne gadanie o LEJKERSACH I DŻEJMSIE.

    (-15)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Co to wgl za artykuł. Triple-double z 30 punktami w ograniczeniu czasowym(27min) to waszym zdaniem lipa? Koszykowa była jest i będzie sportem zespolowym,ani Michael,ani Kobe,ani LeBron nie wygrali by tyle bez solidnego wsparcia. Może niektórych zasmuce,ale ten koleś jest dalej na samym szczycie łańcucha pokarmowego ligi. LeBron będzie jescze parę lat w czołówce i mam nadzieję,że żadna kontuzja tego nie zmieni. Ten sezon był eksperymentem który nie wyszedł,Lakers zaliczyli po prostu wtope już na początku sezonu zatrudniając non-shoterow. Wszyscy go cisną,że nie broni,ale koleś ma świadomość,że to on jest głównym motorniczym i jeżeli będzie latał,przejmował krycia jak po*** to najzwyczajnie posypie się offense Lakers,co jest niedopuszczalne szczególnie w tych czasach i nie będzie kto miał dostarczać punktów w najważniejszych momentach,bo na młodych zjedzonych presją gry u boku Lebrona zawodników,jakoś póki co nie liczę.

    (70)
    • Array ( )

      Jestem tego samego zdania Goldeny maja same gwiazdy a i tak przegrywają mecze bez Duranta mistrza już nie będzie …James to klasa przez duże K -rok temu w cavaliers w playoff co mecz około 30 pkt praktycznie na plecach wniósł cavs do finału teraz gra z mamlasami którzy dopiero uczą się koszykówki.Davis Leonard King i Irving to by dopiero była drużyna 💪💪💪

      (5)
    • Array ( )

      Trudno sie z Toba nie zgodzic @Gosciu! Szczerze powiedziawszy (ha! juz wiem ile dostane za to minusow), nie pamietam Washington Wizards w playoffach w latach 2001-2003….. if you know what I mean! Wiec jednak nawet MJ jednak potrzebowal tego teamu azeby zdobywac tytul.

      Rozumiem oczywiscie ze tu chodzi o percepcje i odbior gracza – Jordan wtedy (I nigdy) nie nazywal sie GOATem, a Lebron tak robi.

      (3)
    • Array ( )

      “koleś ma świadomość,że to on jest głównym motorniczym i jeżeli będzie latał,przejmował krycia jak po*** to najzwyczajnie posypie się offense ”

      Trzeba było to powiedzieć Jordanowi, bo najwyraźniej nie miał pojęcia, że źle robi.

      (0)
    • Array ( )

      @Rerekumkum
      Przeczytaj jeszcze raz co napisał Gość, ale tym razem ze zrozumieniem albo poproś kogoś aby przetłumaczył Ci ten trudny język na bardziej chłopski, który do Ciebie dojdzie.

      Jordan miał wokół siebie graczy, którzy potrafili wziąć na siebie odpowiedzialność w obronie czy w ataku. Miał system, w którym mógł po prostu wyrazić siebie i wydobyć co najlepsze.

      LeBron ma zespół, który nie ma balansu. Jest Bron i tyle. Reszta nie dorasta mu do pięt i jeżeli w obecnej NBA obrona schodzi na plan Z, to logiczne jest, że LeBron będzie bardziej skupiał się na ataku, bo daje to efektywniejsze skutki.

      Najbardziej żałosne, że parę dni temu wszyscy pisali, że “oby LA nie było w PO” albo “LeBron powinien zakończyć karierę”, a teraz? : “szkoda LeBrona”, “wróci silniejszy”.

      (1)
    • Array ( )

      @Anonim

      “Jordan miał wokół siebie graczy, którzy potrafili wziąć na siebie odpowiedzialność w obronie czy w ataku. Miał system, w którym mógł po prostu wyrazić siebie i wydobyć co najlepsze.”

      Nie. Nie miał koło siebie systemu. On stworzenie tego systemu wymusił. To właśnie Jordan brał zawsze i wszędzie odpowiedzialność na siebie, zarówno w ofensywie, jak i przede wszystkim obronie. A ci gracze, którzy potrafili wziąć także na siebie odpowiedzialność nie robili tego, bo tak chcieli, tylko musieli. Jordan ich do tego zmuszał. Jeśli się nie zgadzasz, to znaczy, że zapewne nie zdajesz sobie sprawy z tego, jakim kawałem sukinsyna i psychopaty był Jordan. Lebron przy nim to jest święty jak JP2.

      (-1)
    • Array ( )

      @Rerekum Widzę,że jak uczyli w szkole czytania ze zrozumieniem,to chorowałes i Cie nie było. Bywa…

      (0)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Jak dla mnie to wladze LA tak naprawde nie liczą się z nikim oprócz KING JAMSA. I zapolują na kogoś ze składu GSW, ORLEANDO,DENVER,POR, CHARL, moze Kawiego z Toronto. Jedno jest pewne nastepny sezon nie moze byc stracony i nie bedzie zadnych skrupulow wobec calego tego egzytocznego zlepku powiedzmy sobie szczerze nawet nie role playerow. Tak od czapy podam moja 1 5tke LA ktora widzialbym aby mogla przy minimalnym potencjale graczy zawalczyc o misia 🙂 Will Barton, CJ McColum, Andre Igudola, Lebron Jams, Vucevic heh pozdrawiam cala redakcję. Przy okazji kartki z kalendarza prosba moze by ktos z redakcji przyblizyl nam postac Edii Jonsa ?

    (-10)
    • Array ( )

      Przy Twoich założeniach tranferowych życzenia Jamesa nie wyglądają tak bardzo źle. Rzekłbym wręcz, że nie ma on żadnych wymagań 🙂

      (0)
    • Array ( )

      Połowę z tego co napisałeś dało się zrozumieć… Co to jest Orleando.? Kim jest Jams i Edii Jons? Igudola? To na pewno o NBA chodzi?

      (5)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Od dawna czuć pogardę że strony redakcji odnośnie LAL, rozumiem że Lakers i Lebron to parodia, ale po co do składu Jeziorowcow pakować Kevina Harta? I w ogóle co problemy komika z kolanem maja wspólnego z dyspozycja zespołu? 😂

    (3)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Ahh jak ludzie szybko zapominają.Wg mnie LeBron to wciąż najlepszy gracz w lidze. Odpocznie ,nagra Space Jam , zbierze motywacje a następnie wróci do ciężkich treningów i wygrywania. Bron to tytan pracy. Ale powiedzmy to wprost sezon był słaby. Ale to ludzie narzucili wygórowane oczekiwania Lakers z powodu angażu LeBrona. Nie zwalajmy całej winy na niego. To jest NBA tutaj nawet samemu Jordanowi ciężko by było ugrać z taką paczką. Jednak gdyby nie kontuzja Lbj’a myślę,że Lakers spokojnie znaleźli by się na 6-8 miejscu. Jednak awans do PO i tak by im nic nie dał. 1 runda i wakacje. James dobrze wie co robi. Szarpanie nie ma sensu. Lepiej poczekać do następnego lata i podpisać gwiazdę a następnie coś działać. Wydaje mi się ,że za rok gdy Lakers osiągną sukces James znów będzie wynoszony na piedestał , a hejterzy szybko zapomną o poprzednim sezonie.

    (3)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Ludzie mówią tylko o dolaczeniu kogoś sensownego w lato do składu Lakers.
    Nikt nie mówi o tym, że Lebron się starzeje, z roku na rok będzie coraz więcej odpuszczał by wyrabiać na play off. Kto wie może dalsze kontuzje jak ta z obecnego sezonu. Czas Lebrona powoli dobiega końca. Teraz nasuwa się pytanie czy biedzie jeszcze po nim tak charyzmatyczny zawodnik, który będzie budził tak wiele skrajnych emocji od Boga koszykówki po nieudacznika z 3-6?
    Po Jordanie była duża dziura ale Kobe Bryant nam ja wypełnił w między czasie w 2010 roku przekazał pałeczkę Lebronowi. Kto po Lebronie?
    Gdyby Antetokounmpo zdobył w tym roku mistrzostwo kto wie? Na ten moment on jest chyba następca bo Durant jest już trochę za stary, oczywiście to wielki gracz, jeden z największych ale on idzie raczej w parze z Lebronem niż go zastępuje. To samo tyczy się Harden chociaż ten nawet jednego mistrzostwa nie powąchał.

    (6)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Trzeba przyznać że LBJ zjeżdża do bazy. Jego przewaga to głównie fizyczność. Do bólu powtarza akcje z piwotem i wbija się dupskiem pod sam kosz. Ale też dużo widzi, ściąga uwagę obrońców i nadal stanowi zagrożenie. Kontuzje rozwaliły system który i tak był mocno chaotycznie skonstruowany. Ale gdyby nie liczne absencje Rondo, Lonzo, Ingrama i Kuzmy no i oczywiście Jamesa byłoby przynajmniej 8 miejsce na zachodzie. Dodatkowo sprawy transferowe zepsuły atmosferę i stąd mamy tragiczna sytuację. Także ciężko wskazać jednego winowajce. Z takim składem nawet Kobe nic by nie zdziałać

    (9)
    • Array ( )

      what? Kobe miał lepszy skład i nic nie zdziałał, napier**** cegły przez ostatnie kilka lat kariery.

      (3)
  8. Array ( )
    klasycznieyebac 11 Marzec, 2019 at 16:32
    Odpowiedz

    nie no teraz to juz sie miarka przebrala, ty jestes czlowieku tak nedzny jak gacie cottonworld ja pierdziele, serio masz jakąś ruje na tego typa, czy sobie jego popiersie w kapsko wkladasz, nie wiem, ale 7 artykulow w 11 dni to na stronie poswieconej lakers ciezko jest zrobic wez ty miej rozum i godnosc jakakolwiek i usun to gwba nedzne bo opisy meczy robisz tak po chuju jak nie wiem twoj stary to cie na drutach chyba zrobil albo idz ten maraton dobiegnij do konca moze ci uznaja takie nic takie zero boze naprawde juz wole czytac bravo sport tam to chociaz NAMIASTKA jakiegokolwiek dziennikarstwa jest

    (-32)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Dobrze,że sam napisałeś ile było artykułów o Lakers w jakim czasie bo mało kto by nadążył nad takim tempem,tą stronę można równie dobrze zaliczyć jako fanpage Jeziorowców a nie portal redakcyjny. Bronoseksualność jak widać cały czas ma się dobrze nieważne,że Lebron rozwalił dwukrotnie Cavs i teraz zepsuł sezon Lakers,ktoś może powiedzieć że bez niego byliby jeszcze gorsi ale z tym się nie zgodzę,MOŻE bilans byłby gorszy ale młoda gwardia by wiedziała o co walczy,przejmowała co raz większą rolę,sama uczyła się pewności siebie,opanowania etc. które w przyszłości by procentowało (patrz Sacramento) a teraz to są tylko nadwornymi u “króla” który jawnie pokazał,że może się ich pozbyć,jak można w takiej atmosferze grać i stawać się lepszym? Naprawdę smutno się patrzy na obecnych Lakers i skończy się maksymalnie na tym co osiągnęli Cleveland czyli jednym mistrzostwie po którym nadejdą bardzo cienkie lata ale narazie Lakers nawet do poziomu tamtych Cavs nie mogą być porównywani a po Lebronie nie wiadomo jaki skład zostanie i może chociaż wtedy kierownictwo zada sobie pytanie czy było warto…

    (-3)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Dodam , ze LBJ tak poprostu tez jest czlowiekiem i poprostu nas wszystkich wkreca. Panowie mam podejrzenia.., ze on tak z tym muzenem co nie wiadomo ile ma lat bo mlodo wyglada. Ty mu dajesz max 35 lat a sie okazuje ze ma 50. Tak LEBRON postanowil odpoczac, dogadal sie z Magicem, przeszedl do LA i odopoczywa , spedza wkoncu wiecej czasu ze swoja zona, dziecmi. Nie wierze w to, to mi sie nie dodaje. On nas wszystkich wkreca. Jego organizm jest przygotowany na granie na wysokim poziomie do co najmniej 45 roku zycia spojzcie na Vincinity 🙂 To jest robione wszystko z rozmyslem. Takze apeluje do wszystkich nie robcie z niego dziadka, bo bedziecie wygladali jak ci gapie w klipach Uncle Drew cos na tej zasadzie z tym LBJem . Pozdro dla calej spolecznosci koszykarskiej

    (4)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    Uwaga, Lebron… Podpowiadam, co dalej masz zrobić, a mistrz murowany.
    Zerknij na takiego kolesia w GSW. Z bułkowatymi bickami, wielkim nochalem i takąż szczęką. Do skopiowania: strategia na złotą starość na parkiecie.
    Trzymaj się.

    (0)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    Ależ ludzie mają krótką pamięć. Ależ ludzie polegają na emocjach. Czy nie od początku sezonu było wiadomo, że to rok przeczekania dla Lebrona? Już wszyscy pozapominali co robił w zeszłych PO 🙂 moim zdaniem nie jest ani trochę gorszym zawodnikiem w tym momencie. Po prostu jak wie że nic nie osiągnie to po co ma się żyłować? Niektórych może to denerwować, ale pamiętajcie, że właśnie dzięki tego typu rozsądkowi ten gość przeszedł całą karierę bez poważnej kontuzji. Ci, którzy w niego wątpią jeszcze zobaczą jak bardzo się mylili 🙂

    (9)
  13. Array ( )
    Odpowiedz

    Admin z tymi Czech Girls to trochę przesada!!! Ja rozumiem ze reklama dźwignia handlu i zbierasz na nowe auto, ale mój 10 letni syn odwiedza ten portal! Litości. Słabo w chu….!!!

    (-22)
    • Array ( [0] => administrator )
      Zdjęcie profilowe admin

      Jesteś lepszy niż Tomasz Lis. Ogarnij jak działa adsense. Pozdro

      (52)
    • Array ( )

      Stuff: ogladasz pornosy to wyświetlają ci się takie reklamy. To się nazywa dobieranie reklam pod zainteresowania użytkownika. Synowi powiedz że to przez admina, on to weźmie na klate.

      (23)
  14. Array ( )
    Odpowiedz

    Bardzo dobry post. Walic tych co im sie nie podoba. Jak sie nie podobaja artykuly o LA to nie klikaj i nie czytaj. A nie tu jakies zale do autora ze to ze tamto. Chamy, normalnie rozjezdzalbym walcem kurw.. Sam jeden z drugim zaloz strone i ja prowadz cwaniaczku. Rozumiem moze sie nie podobac, ale chociaz nie hejtuj., przemilcz. Uszanuj czas i prace czlowieka.

    (2)
  15. Array ( )
    Odpowiedz

    Co do Tyson’a Chandlera, Lonzo Balla (szczególnie!), Javale McGee i Brandona Ingrama- nie zgadzam się z opinią, że żaden nie współgra z LBJ… Wystarczy spojrzeć na początek sezonu, dopóki się nie rozsypało wszystko przez kontuzje :(. Z Brandonem Ingramem sytuacja się poprawiła dopiero po All Star Weekend, może jest to wymuszone kontuzjami, nie wiem, w każdym bądź razie dopóki trzon drużyny był zdrowy, dogadywali się, kontuzje zrobiły swoje niestety 🙁

    (0)
  16. Array ( )
    Odpowiedz

    Piszecie, że z tym składem to lipa, nie wina LeBrona bo nie ma nikogo do pomocy bla bla bla.. A właśnie to jest najciekawsze, że wokół tego gościa zawsze powstają jakieś dziwne zlepki graczy poskładane bez ładu i składu, zresztą LBJ sam ingeruje w “menadedżerkę”, sztab szkoleniowy, wszyscy to wiedzą. Potem odchodzi, i znowu to samo. Ten sezon tylko uwypuklił wszystko co najgorsze w nim jako zawodniku ogólnie, nie tylko na boisku ale właśnie przede wszystkim poza nim, stąd ten hejt i raczej koniec z porównaniami z Jordanem. Poza tym sprawdziło się to,o czym od dawna się mówiło – że Wschód był po prostu słaby, slatego Lebron trzymał się w Playoffs na luzie cały czas. Zobaczcie kto naawet w tym momencie jest tam na miejscach 7, 8 mimo że Wschód się umocnił w tym sezonie.

    (10)
  17. Array ( )
    Odpowiedz

    Kevin Hart za niski do Lakers, ale może do LeBrona akurat podpasuje 🙂
    Taki angaż dokonany przez administrację GWBA 🙂

    (1)
  18. Array ( )
    Odpowiedz

    Mimo szacunku do prowadzącego ten portal, mam czasem mieszane uczucia.. Mówisz, że to koniec Lebrona po czym sam zaprzeczasz twierdząc, że to nie jego wina tylko ludzi z których wokół nie może skorzystać. Skoro jest w stanie na koncie minut zrobić bilans taki jaki zrobił ostatnio, uważam, że jest w stanie zrobić wszystko. Udowadniał to każdego sezonu kiedy tak naprawdę sam w pojedynkę wygrywał mecze. Odpoczynek dłuższy mu się przyda i zaręczam, że następnego lata uderzy podwójnie. Pozdrawiam

    (-4)
    • Array ( [0] => administrator )
      Zdjęcie profilowe admin

      “mówisz, że to koniec LeBrona”
      proszę przywołaj fragment, w którym to mówię 🙂

      wnioskuj sobie co chcesz, ale nie wpychać mi proszę swoich wniosków do gardła 🙂

      (4)
  19. Array ( )
    Odpowiedz

    Chyba nikt nie wątpi, że weszliby do play offs gdyby nie kontuzja Jamesa. Mam wielką nadzieję, że to nie koniec jego sukcesów, bo byłby to spory cios nie tylko dla Lakers i fanów Lebrona, ale dla całej ligi.
    LBJ ma ogromny wpływ na popularność NBA. Nie ważne czy go uwielbiasz, czy może nienawidzisz wciąż wzbudza ogromne emocje. Liga sporo straci po jego odejściu, nie ma na ten moment zawodnika, który przejąłby jego rolę.

    (-2)
    • Array ( )

      Jest i to już o najmniej kilku graczy którzy budzą podobne emocje a przy tym nie są destrukcyjne dla swoich zespołów.

      Np wspomniany już Doncic. Piszę się o nim tyle samo co o LA bo TD, bo blok na Harden ie, bo zrobił kupę itp itd.
      Tak samo Embiid. Kojny gracz o którym więcej się pisze niż on w rzeczywistości gra.

      Wystarczyłoby poświęcić im tyle czas co na pisanie bzdur o LeBronie a liga będzie miała nie małe pole do popisu do zarabiania kasy.

      (-1)
  20. Array ( )
    miś4 kontratakuje 11 Marzec, 2019 at 19:36
    Odpowiedz

    Czas biegnie nieubłaganie (w tym roku kończy 35 lat!), a LeBron jest najbardziej wyeksploatowanym zawodnikiem w historii NBA (gra od 19 roku życia i 8 pełnych playoffów z rzędu – jeden play-off to taka eksploatacja jak dodatkowe pół sezonu). To że się jeszcze trzyma w takiej dyspozycji to i tak cud. Ale z każdym rokiem będzie coraz trudniej – i żadną ambicją fizjologii i granic organizmu nie przeskoczysz. Żeby utrzymać dyspozycje będzie potrzebował jeszcze cięższego treningu, a to będzie niosło ryzyko kontuzji.

    Po 35 roku życia praktycznie nikt nie utrzymał szczytowej dyspozycji i nikt z nich nie grał od 19 roku życia w nba (dobra Kobe, Garnett, M. Malone). Jordan w wieku 34 zakończył drugi raz karierę. K. Malone, Jabbar w tym samym wieku zaczęli zaliczać powolny, ale jednak zjazd. Duncan, Olajuwon to samo. Kobego zniszczyły kontuzje. Wszyscy oni poza Jabbarem- rozegrali w całej karierze (!) mniej minut niż Lebron teraz w rs+play-offs.

    Te nadzieje to trochę dla mnie, jak zaklinanie rzeczywistości. Wystarczy, że straci swoją przewagę atletyczną i już będzie miał bardzo ciężko. Już w tym sezonie, gdy nie rozpędził się w pierwszym kroku nie dominował jak dawniej.

    Jedyna nadzieja dla niego na kolejny sukces to skonstruowanie super-teamu i przyjęcie przez niego roli jego dyrygenta. Tylko nie wiemy ilu jest obecnie w nba chętnych do gry pod LeBronem. Ostatnie lato przyniosło jedynie kilku weteranów.

    (-1)
  21. Array ( )
    Odpowiedz

    Lebron się naładuje po tym sezonie odpocznie nabierze motywacji itp poza tym sam czas z rodziną już swoje robi ;D ale jeśli chodzi o resztę zespołu to albo po prostu zaczną rzucać albo nici z jakiś finałów . A co do McGee to popropsuje bo widać ogromny progres w tym sezonie mam nadzieję że zostanie 😀

    (0)
  22. Array ( )
    Odpowiedz

    Wciąż dziwi mnie, że admin i reszta osób które stworzyły ten portal biorą do siebie zdanie dzieciaków krytykujacych wszystko naokoło i co gorsza wchodzą w pyskówki z nimi. Piszcie o Lakersach bo to temat na topie, Piszcie o czym uważacie, ludzie i tak będą to czytać bo robicie dobra robotę, szkoda klawiatury na użeranie się 😉

    (5)
  23. Array ( )
    Odpowiedz

    LeBron powoli zjeżdża do bazy i nic nie jest w stanie tego zatrzymać, ale przy mądrze skrojonej drużynie jeszcze jeden tytuł jest w zasięgu.

    (0)
  24. Array ( )
    Odpowiedz

    Spójrzmy prawdzie w oczy nawet, gdyby udal się transfer Davisa do Lalek w tym sezonie to i tak ten zespół nie byłby zdolny walczyć o mistrzostwo. Po pierwsze za mało czasu na zgranie po drugie szereg kontuzji. Dodatkowo jeszcze w tle zdjęcia do Space Jam. Moim zdaniem to jeszcze nie w tym sezonie zarząd Lalek szykowal się na szczyt.
    Następna sprawa to LJ musi już trochę inaczej sie przygotowywać do sezonu. Waży za dużo.
    Ściągnąć oprócz Davisa, który wydaje się zaklepany kogoś z tych zawodników wszyscy wydają się być w zasięgu: Ariza, Harris, Reddick i ew. Butler choć ten już ma status gwiazdy i różna opinie. To są zawodnicy, którzy mi przychodzą do głowy, bo raczej małe są szanse na Thompsona. Ten zostanie jak Durant odejdzie do NYK i tak na prawdę trudno sobie wyobrazić kogoś jeszcze u boku LJ. …a nie przepraszam, latem kiedy już opadnie kusz i pył po letnim okienku transferowym zostanie ostatnie miejsce na czekającego i trenujacego rzuty za trzy Marcina Gortata, który de facto ciągle urzęduje w LA

    (-3)
  25. Array ( )
    Odpowiedz

    To LeBron ma jakąś spuścizny?
    Cóż za banialuki…

    Super wstęp. Szkoda że admin z prawdy próbował zrobić żarcik.

    Tak bardzo obrzydziliście już LeBrona że nie da się czytać nawet takich dobrych artykułów.

    (0)
  26. Array ( )
    Odpowiedz

    Co to k… jest za artykuł? Bełkot na zachętę i wielki znak zapytania.
    Co się k… stanie … nic się nie stanie. Magic i LBJ są ziomkami i z takiego kolesiostwa nic nie wynika, to jest biznes a nie mentalność zwyciężania. Tegorocznych lakers rozjebały kontuzje. Zdrowi LBJ Kuzma i Ball z 2 dobrymi broniącymi strzelcami mogliby ostro namieszać jakby chemia zadziałała. Wiadomo że Bronkowi lata lecą ale on się dostosowuje, czegoś mu brakuje ale uczy się czegoś nowego i rozbraja bystrością na parkiecie. To jest gość na którego nie działają statystyki … wszyscy powieszą na nim psy, skreślą, zdegradują a on wróci i znów rozpierdoli sysytem. Czasami po prostu nie ma szczęścia… ale dynastia trwa i ma się dobrze

    (-1)
    • Array ( )

      Co xD?
      Pokaż mi choć jedną rzecz do jakiej dostosował się LBJ przechodząc do LA.

      Od samego początku się rządzi i rozkazuje. Nawet wywiady daje w imieniu całego LA i sztabu wychodząc przed samego Waltona!!

      Bez względu na to jakim LBJ jest graczem tego jednego nie potrafi – dostosować się. Awsze musi być tak jak on chce albo ucieka.

      (2)
  27. Array ( )
    Odpowiedz

    Powiedzmy sobie szczerze:

    LAL nie ma szans w jedno lato zrobic tego co Hoston, Boston, Philly, GSW, Bucks w kilka ładnych lat. Nie ma szans. Może sciagna Davisa. Ale co poza tym? Nie zbuduja w jedno lato ekipy zdolnej walczyc z powyzszymi ekipami. I to jest fakt.

    Nawet w Heat potrzebował roku na dogranie się.
    Nawet w cavs potrzebował roku na dogranie sie.
    A tam miał topowych graczy.

    Sciagna Davisa. A co poza tym? Nie podłozy im sie połowa Ligi.

    I co gorsze, o ile Durant idac do GSW szedł do kolektywu w ktorym miał szansę na bycie gwiazda tej ekipy, to idac do Lebrona musisz sie pogodzić z tym ze bedziesz tym 2.
    Szczerze wątpie by jakas gwiazda chciała tyle ryzykować.

    Lebron zniszczył swoje dziedzictwo. W cavs miał wszystko. Powrót do domu, wsparcie całego swiata bo piekna historia. Wybaczenie kibiców. Gdyby nie dał ziomalom duzych kontraktow, miałby kase na wzmocnienia, i teraz miałby topową ekipę. A tak, moze za rok moze dwa , raczej wcale nic nie ugra.

    (1)
  28. Array ( )
    Odpowiedz

    Bardzo dobry artykul. Tez sie zastanawiam co sie stanie z legenda Le Brona. Na dzis wyglada to malo perspektywicznie, przede wszystkim z powodu zmiany przepisow. Liga stala sie ultra ofensywna a Le Bron ani nie mija (najchetniej po podaniu na otwarta pozycje wjezdza i wsadza pilke z gory pokazujac jaki to nie jest kozak), ani nie rzuca na skutecznosci pozwalajacej na debate kto jest GOAT.
    To jak sie dzisiaj prowadzi klub zlota i purpury nie zacheca tez zadnego free agenta zeby dolaczyl do klubu, jedynie to ze kROL podpisal kontrakt na 4 lata, ale czy lepiej jest dolaczyc do super teamu (Phila, Boston, Huston, czy Kozly na jakich wyrosli) nie jest bardziej kuszaca propozycja niz bedac zawsze skazanym na bycie drugim bez gwarancji na wieksze sukcesy ?
    Ubolewam ale jak na razie widze przyszlosc taka ze Bron sam bedzie zalowal odejscia do LA i przede wszystkim podpisania kontraktu wieloletniego (jak sie nie myle na 4 lata). Co by bylo gdyby odszedl do np. Huston i zdobyliby mistrzostwo ? Dalej by mowili ze dopiero jak Bron do nich dolaczyl to zdobyli tytul, dalej to on bylby najwiekszym wygranym.
    Nie bylem nigdy przesadnym fanem gry Brona, a na pewno nie uwazam ze jest najlepszy ever, ale smutno sie robi ze po przepieknych finalach 2016 roku i pierwszym w historii NBA wygranej po przegrywaniu 1:3 jego legenda niestety gasnie.

    Jedna milosc ludziska i polecam mniej hatua wiecej merytorycznego podejscia do tematu.

    I love this game !

    (-1)
  29. Array ( )
    Odpowiedz

    Komercha w tej lidze nie wiąże się z gwiazdami ligii vide LBJ lecz “smutnymi panami w garniturach” zza kurtyny, przede wszystkim komisarz ligii – A.Silver. Gość jak dla mnie bez charyzmy, patrząc jak wręcza nagrody dla zawodników to chyba nawet nie ma specjalnie szacunu (pamiętam ze Sternem to były mocne uściski i patrzenie w oczy). Samo wprowadzenie reklam na koszulkach – pomsta do nieba! Sędziowanie – tragedia. Jak można gwizdać ofense w sytuacji gdy atakujący ląduje po wyskoku na podchodzącego Cousinsa..?!
    Reasumując – jaka liga takie gwiazdy, tak więc nie LBJa wywoływałbym do tablicy, po prostu przyszło mu grać w takiej lidze w takich czasach…

    (0)
    • Array ( )

      He?
      LBJ któremu liga układa karierę od samego początku nie jest niczemu winny? XD

      LBJ wskazywał tylko paluchem kogo chce i nagle dany gracz był wykupywany przez zespół w którym grał by mógł podpisać kontrakt z LBJem xD teraz LBJ pokazał paluchem że chce Davisa teraz wszyscy na siłę pchają Davisa do LA. No się postawiło i nagle groźby od ligi ^^ w takich ligowych czasach “gra” LBJ. Wywierają presję na lidze która spełni każda jego zachcianke by nie stracić kasy.

      (0)
    • Array ( )

      Zgadzam się z tobą brachu w stu procentach. Hejt na Lebrona przekracza wszelkie granice, dla mnie niektóre osoby zieją czystą nienawiścią co więcej zero tu obiektywizmu np. teksty, że Lebron jest bardzo wolny, zestarzał się jest wielu lepszych itd. A gość do cholerny w 28 min trzaska triple double, do tego malepsze statystyki niż w sezonach do 2010r bo około) 27 ppg, ponad 8 zbiórek i ponad 8 asyst. W latach wcześniejszych tyle nie miał, więc jaki koniec Lebrona, zobaczcie jak on się rusza dba o kondycję, jest tytanem pracy i dla mnie następne 3lata nadal będzie grał na wybitnym poziomie. Hejterze do wszystkiego się przyczepą, Polska mentalność tjj. Zgnoić kogoś który od nastolatka jest skazany na sukces jest era internetu, za Jordana tego nie było dlatego na niego nikt złego słowa nie powie jakby MJ był czynnym zawodnikiem wtedy gdy internet zaczął rządzić także dosięgnąłby go hejt a tak uznawany jest za świętego. Ludzie doceńcie Lebrona, obiektywnie patrząc Jordan i James obydwoje wg.mnie są najlepsi w historii i niech tak zostanie. Pozdrawiam fanów dobrego basketu.

      (0)
  30. Array ( )
    Odpowiedz

    Lubię was czytać ale czasami piszecie jak amatorzy. Gość przez 8 lat grał w finałach i każdy jest przyzwyczajony do tego, że zawsze jest w gronie wygranych ale w końcu kiedyś musiał “przegrać” jak to w sporcie. Chciał spróbować pograć z młodzieżą i mu nie wyszło. koniec ! W przyszłym sezonie znowu będzie wygrywać i znowu będziecie pisać w superlatywach.

    (2)
    • Array ( )

      Kolejny raz na ściągają mu gwiazd którzy będą na niego robić to znowu będziemy pisać o wielkim LeBronie.

      (1)
  31. Array ( )
    Odpowiedz

    A ja dodam tak:
    1. rozwalił Cavs w latach 2003-2009 i dodatkowo 2014-18. Wiele drużyn dało by się pokroić za rozwalenie = 5 finałom i 1 mistrzostwu.
    2. zostawił zgliszcza skądkolwiek odejdzie: no szczególnie po “Pierwszym odejściu”. Cavs byli bardzo smutni wybierając 3 jedynki draftu w ciągu tych 5 lat… To wszak wina LBJ, że Kyre – był mistrzem Top10 a Anthony Bennet stał się synonimem słowa Bust. Jak pokazuje historia – odejście supergwiazdy (jedynej) powoduje, że zespół się rozpada. To klub może z tego ulepić coś dobrego. Cavs pokazali spory antytalent w tym zakresie.
    Dla zainteresowanych – proponuję zapoznanie się z historią upadku dynastii Chicago w 1998. Wyczyny LBJ – to pikuś w porównaniu z tym co tam się działo.
    3. 3:6 – tak to super argument. Jerry West to ostatni lebiega bo ma 1:8. Podejrzewam, że Karl Malone i Charles Barkley oraz kilka tysięcy innych graczy dało by się pokroić za taki rekord…
    4. Załatwił sute kontrakty ziomkom. Fakt Dan Gilbert słuchał LBJ… Dlatego Cavs robi od lat wyśmienitą robotę kontraktując graczy. No porostu same tuzy basketu, wszystkich jakich LBJ zapragnie…. Zainteresowanych zapraszam do zapoznania się kim jest Dan Gilbert i jaki ma stosunek do LBJ (vide słynny list). To LBJ zrobił im łaskę wracając do Cavs – i zarobił dla nich pierdyliardy dolarów. 5 finałów, ogromna rzesza fanów, oglądalnośc w ogólnokrajowym paśmie itp. Zarówno TT jak i JR w chwili podpisywania kontraktów byli rynkowo warci takich pieniędzy – obiektywnie (szczególnie TT wydawało się , iż będzie tylko lepszy) – zła inwestycja (a to się zdarza vide Wall czy Hayward – nie da się wszystkiego przewidzieć – jak to w biznesie) .
    5. LBJ jest GM i HC równocześnie – to do dziś nie wiem ,czy przytyk czy pochwała. Bo obiektywnie rzecz biorąc jest w takim razie jednym z najlepszych HC i GM ostatnich lat ;-): 9 finałów 3 mistrzostwa – to stawia go historycznie wśród największych ;-).
    6. Jest rakiem szatni i chce rzadzić wszystkimi – no bo jest supergwiazdą kropka. Tak funkcjonują supergwiazdy. Przypomnijcie sobie Jordana – psychopatę i jego stosunek do kolegów, wojnę w Bulls Jordan&Pippena vs Jerry Krause, Kobiego – i jego grę na Plutonie, a także historię Smusha Parkera czy najbardziej kuriozalną zwolnienie Jerrego Sloana przez Derona Williamsa…

    Damm, Dżizus – ludzie wyluzujcie. Gość robi historyczne rzeczy, ma swoich fanów i antyfanów, ale kurcze mamy się cieszyć tym sportem, a nie wylewać pomyje na siebie i naszych ulubionych i mniej ulubionych graczy.
    Temat LAL jest nośny – bo był to medialnie nagłośniony eksperyment, jak w zeszłym roku kariera Lonzo Balla. Wyszło tak samo, możemy komentować, szukać przyczyn, ale róbmy to z umiarem.

    (3)
  32. Array ( )
    Odpowiedz

    Pytanie.
    Wyrwą Dawisa za pick + coś tam.
    Podpiszą Klay Thomsona (mają kase).

    Rondo wie jak się gra w playoff.

    Osłabiają mistrza (jeśli GSW wygra).

    Jest szansa na mistrza? To jest pytanie.

    (0)

Gwiazdy Basketu