Robert Swift: katastrofa z happy endem

Są gracze, których łatwiej zapamiętać ze względu na aparycję niż umiejętności. Nie mówię tu o przypadkach takich jak piłkarz Carlos Valderrama, którego fryzura była znakiem rozpoznawczym i dodatkiem do świetnej gry. Chodzi mi raczej o „przeciętniaków”, których na boisku, w porównaniu do reszty zawodników wokół, wyróżnia w zasadzie jedynie ich wygląd. Gdy myślę o takich … Czytaj dalej Robert Swift: katastrofa z happy endem