fbpx

15 najważniejszych free-agentów NBA tego lata

46

Zaczynamy od dołu. Subiektywnie wybrałem piętnastkę najważniejszych nazwisk wolnych agentów NBA, którzy już za miesiąc mogą poszukać sobie nowego pracodawcy.

Grupa 1: warto mieć ich u siebie, bo to wartościowe chłopaki

15. Greg Monroe (opcja gracza)

Jason Kidd znalazł dla niego miejsce w rotacji Milwaukee, na co 27-letni Greg odpowiedział piękną postawą w playoffs. Przez znaczną część swej bytności na parkiecie jechał podkoszowych Toronto aż furczało. No i właśnie tutaj dochodzimy do sedna. Monroe znakomicie radzi sobie tyłem do kosza, udowodnił, że potrafi wymusić szarżę w obronie, ale jego miejsce jest na ławce rezerwowych. Czemu? Nie stanowi zagrożenia dalej niż piąty metr od kosza, nie wyrabia na nogach, nie blokuje rzutów, a zarabiać chciałby jak All-Star. Gdzie go widzę? W jakiejś Atlancie jako nagroda pocieszenia po odejściu Millsapa.

14. Kentavious Caldwell Pope (zastrzeżony)

Świetny zawodnik, znakomity plaster na piłce, kozłuje, z coraz stabilniejszym rzutem, ale mam wrażenie nieco kruchy psychicznie. Tak to już jest u Stana Van Gundy, który wygarnie ci prosto w twarz ilekroć coś skrewisz. Ciekawy zarzut ostatnio słyszałem pod adresem SVG, który “tak bardzo dba o zwycięstwa, że przestał w najmniejszym stopniu dbać o swoich podopiecznych”. Śmiało można wysnuć wniosek, że każdy w kadrze Pistons, z Reggie Jacksonem na czele gra poniżej swoich możliwości. Stąd też życzę KCP jak najszybszej zmiany barw klubowych. Na nieszczęście, jego status to zastrzeżony free-agent.

13. Otto Porter (zastrzeżony)

Jego kazus był już wielokrotnie przerabiany na stronie. Wizards chcą go u siebie, ale nie za cenę maksymalnego kontraktu. Grube siano na gościa gotowi są wyłożyć Brooklyn Nets i Dallas Mavericks. Kolejni zainteresowani to Magic i Sixers. Przypomnijmy średnie 24-letniego Portera w tegorocznych playoffs wyniosły: 12.2 punktów 6.9 zbiórek 53% z gry i 28% zza łuku. Przy całej sympatii dla Otto, desperacją byłoby proponowanie max kasy temu zawodnikowi.

12. Dwyane Wade (opcja gracza)

No i co powiecie, na tym etapie kariery D-Wade może zrobić co chce. Chicago nie jest dla niego dobrym układem. Chcą grać szybciej, brakuje spacingu, widoków na pierścień brak. Co powiecie na dołączenie do LeBrona za minimalną krajową? Jak wielkim wzmocnieniem byłby w przyszłym sezonie dla Cavaliers, istotnym choć nie decydującym.

Grupa 2: będą stanowili wzmocnienie, choć o mistrzowskim tytule nie zdecydują

11. George Hill (niezastrzeżony)

Ma za sobą świetny sezon pod względem ofensywnym, zdecydowanie pchnął Utah we właściwym kierunku, ale kontuzjowany duży paluch u nogi odebrał mu najważniejsze mecze. Osobiście widzę go w San Antonio jeśli Popovichowi nie uda się sprowadzić Chrisa Paula. Pozostanie w Utah również jest możliwe.

10. Danilo Gallinari (opcja gracza)

W erze rzutów za trzy 208 centymetrowy power forward z automatem w łapie to czyste złoto. Kontuzję kolana wydaje się pozostawił za sobą, jeśli wypowie umowę w Denver, czeka go lukratywna oferty od zespołów spragnionych spacingu.

9. Serge Ibaka (niezastrzeżony)

Niewiele miał czasu na zaaklimatyzowanie się w Toronto. Na dodatek na samym początku playoffs podkręcił kostkę. Nie jest już kandydatem na Obrońcę Roku, ale jego prezencja podkoszowa wciąż budzi szacunek. Osłabł jako defensor poza polem trzech sekund, ale za to rzuca coraz lepiej. Wszystko jest kwestią kwoty. Moim zdaniem pozostanie w Raptors, którzy powinni raczej poszukać transferu dla Jonasa Valanciunasa.

8. Jrue Holiday (niezastrzeżony)

Trudno powiedzieć, jeśli chodzi o tego gościa. Talent kalibru All-Star, wiele problemów zdrowotnych, brak stabilności formy, lubi znikać w najmniej oczekiwanych momentach. Jeśli pożegna się z Pelicans, Anthony Davis i DeMarcus Cousins tracą 1/3 swej wartości, bo nie ma kto ich obsłużyć podaniem. Uważam, że przekonają go wysokością gaży.

7. Kyle Lowry (niezastrzeżony)

Raptors poświęcili wiele czasu i pieniędzy by poczuł się ważnym ogniwem ich organizacji. Świetnie się tu czuje, wątpię by odszedł. Nigdzie indziej nie będzie miał tak znaczącej roli. Ma już 31 lat.

Grupa 3: odpowiedni, nowy pracodawca tych zawodników gotów wykonać wielki, może nawet decydujący, krok naprzód

6. Paul Millsap (opcja gracza)

Serce podpowiada, dajcie go do Bostonu, ale rozum krzyczy, że to ryzyko nie warte podjęcia. Millsap jest genialnym zawodnikiem. Dostarcza punkty, dużo widzi, jest twardy pod tablicami. Sęk w tym, że im starszy tym wolniejszy, w końcówce sezonu (wiem, że nagromadziły się urazy) poruszał się jak wóz z węglem, a jego priorytetem stało się wymuszanie fauli na rywalach. 32 lata na karku, Danny Ainge musiałby go namówić na dwuletni kontrakt, ale to nie przejdzie.

CZYTAJ DALEJ >>

1 2

Ostatnie Wpisy

46 comments

  1. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe mm91
    Odpowiedz

    Na samą myśl o Lebronie grającym znów z Wade’m cieszy mi się japa. Cp3 w Spurs, to kolejne moje ciche życzenie.
    Co do Detroit to dużo w tym racji. Dwa lata temu zrobili ogromny progres. Reggie Jackson uwolnił siedzący głęboko w nim potencjał, a zespół napsuł trochę krwi Lebronowi w PO. Ten sezon to porażka i obniżenie lotów Mo-Town.

    (62)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Trochę się zawiodłem… Myślałem że wszędzie bedzie gra za minimum dla LeBtona w Cavs by powalczyli o tytuł ;P

    W sumie sporo grany FA ale tak naprawdę oprócz CP3 nie jest to nikt znaczący.
    Hayward nie zapewni mistrza żadnemu zespołowi do którego dołączy. Curry i Durant nie do ruszenia i…. i w sumie to tyle. Griffin z sezonu na sezon to coraz większe szkło. A reszta to weterani… Wadę, Rondo, Millsap, Iguodala, Rose.

    Można się śmiać z Bostonu że zapowiadają co roku fajerwerki. Ale jak mają ściągać byle kogo byleby ściągnąć to bez sensu

    (16)
    • Array ( [0] => subscriber )
      Zdjęcie profilowe 1-st Team All-NBA

      Też się zawiodłem. Myślałem, że wszędzie będzie podpisanie kontraktu z Boston Celtics, by może za rok, nie powtórzyli kompromitacji z tegorocznych finałów konferencji.

      (5)
    • Array ( )

      Celtics skompromitowali się w tegorocznych finałach konferencji ?
      Z tego co wiem to urwali mecz Cavs w przeciwieństwie do Raptors czy Indiany. I urwali mecz czego nie udało się zrobić SAS przeciwko GSW.

      Wszystkie tranafery czy FA są łączeni z Bostonem bo każdy chce coś od nich wyciągnąć i do tego mają miejsce na mega kontrakt ale tanio swojej skory nie sprzedają hehe

      (10)
    • Array ( [0] => subscriber )
      Zdjęcie profilowe 1-st Team All-NBA

      Tak, skompromitowali się.
      Jeśli lider konferencji wschodniej po RS, wyłączając jeden mecz, nawet nie nawiązuje walki z zespołem, który skończył sezon niżej od nich, to dla mnie jest to kompromitacja.
      Jeśli urwanie jednego meczu, jest dla Ciebie nawiązaniem walki, to nie będę tego negował, masz prawo to tak interpretować.
      Jednak w tej kwestii się nie porozumiemy, bo ja uważam, że Cavaliers ani przez sekundę tej serii nie byli naprawdę zagrożeni.
      Przykłady Indiany, Toronto czy SAS są bezcelowe, bo w żaden sposób nie odnosiłem się do tych drużyn.

      Celtics szanuję za mądry proces budowania drużyny, myślę, że jeśli niczego po drodze nie zepsują, za rok czy dwa mogą realnie zagrozić Cavs .
      A jestem trochę złośliwy, bo doskonale pamiętam setki komentarzy w kwietniu, jakoby dominacja Cavaliers już się skończyła, a Celtics mieliby powalczyć w finałach z GSW.
      Teraz tych ekspertów jakoś nie widać, nagle wszyscy zgodnie wiedzieli, że “Celtics nie będą żadnym wyzwaniem dla Cavaliers”. Obłuda, hipokryzja? Chyba tak byś to nazwał.

      Zgadzam się. Mnóstwo zawodników jest łączonych z Celtics, bo Celtics mają bardzo dużo do oddania.
      Tak samo mnóstwo FA jest łączonych z Cavaliers, bo są pewniakami do finałów, a dla wielu graczy przy emeryturze, szansa na pierścień jest dużą motywacją.
      Z tym, że w przypadku Cavaliers, często robisz przytyki w tym kierunku.
      Bądź konsekwentny. Skoro ściąganie FA przez Cavaliers jest złe, to powinieneś tak samo krytykować pozyskanie Duranta przez Warriors, czy podpisanie Westa za minimum, nie wspominając już o sprowadzeniu Barnesa w trakcie sezonu.

      (30)
    • Array ( [0] => subscriber )
      Zdjęcie profilowe lewendziks

      Indiana może nie wyrwała meczu Cavs ale w przeciwieństwie do reszty każdy z nich był na styku i do zgarnięcia przez oba zespoły. A seria była najlepszą do oglądania spośród wszystkich

      (19)
    • Array ( )

      Trudno się nie zgodzić z tym że Celtics nie nawiązali walki. Ale czy ktokolwiek z east nawiązał walkę z Cavs ?
      Piszesz o Indianie że seria była bardziej wyrównana ale Indiana w żadnym momencie serii nawet nie prowadziła z Cleveland. Za to z Bostonem Cavs nie dość że dali się dojść to jeszcze mecz później przegrywali 3 kwarty by czując nóż na gardle wyrwać mecz. Nikt z east nie był wyzwaniem dla Cavs co sam podkreślałem. Ale jako fan Celtics pisałem też że sukcesem bedzie jak tanio skory nie sprzedali i tak też było zmuszając mistrzów do jednego meczu więcej i do wysiłku u siebie. Nawet w podsumowaniu serii pisałem że nawet jak będzie 4:0 jak będą walczyć będę zadowolony. Osiągnęli nawet więcej niż to.

      A to ile jest hipokryzji i fałszu nie muszę pisać.

      Co do FA się nie zgodzę. Dlaczego miałbym cokolwiek zarzucić GSW. Zaproponowali Durantowi kontrakt a on go przyjął. Mógł tego nie robić. Za to do Cavs wszyscy są wciskani za minimum byle by LBJ miał wsparcie. Faktem jest że Cavs przez swoją politykę nic innego nie są w stanie zaproponować. Ale gdyby znaleźli kasę na takiego Duranta sami niech go podpisują, a nie że wszyscy muszą się podkładać i grać za frytki.

      Bo chyba nie powiesz mi że oddanie kilku ważnych dla siebie graczy by móc zaoferować kontrakt Durantowi to to samo co podpisywanie graczy za minimum albo podpisywanie wykupionych kontraktów. Jeśli tak to naprawdę nie dojdziemy do porozumienia jak piszesz w 1 akapicie. Gdyby Durant jako gracz w prime Time podłożył się i grał za frytki miałbyś prawo tak pisać. Jednak Dubs dali sporo aby się wzmocnić. Cavs natomiast od siebie nie daje nic wzmacniając zespól tylko korzysta z przychylności innych zespołów.

      Oczywiście jak teraz by Wade czy CP3 za minimum dołączyli do LBja nikt by nic nie pisał. Ale że Dubs wyczyścili salary aby mieć miejsce na KD to już lamenty jacy to oni źli. Masz kolejny przykład hipokryzji którą wspomniałeś.

      (1)
    • Array ( [0] => subscriber )
      Zdjęcie profilowe mm91

      Ciuus
      Szkoda, że nienawiść do Lebrona i Cavs przesłania Ci oczy. Jeżeli uważasz, że dołączenie D-Willa czy Boguta który nie zagrał nawet minuty dla kawalerzystów to znaczące transfery, to jesteś w błędzie. Deron nie daje więcej niż Delly na tym etapie kariery. Co w tym złego poza tym, że byli all starzy chcą zdobyć pierścień na odchodne z NBA? Zawsze tak było i zawsze tak będzie.
      Rozumiem że transfer Dawida Westa do GSW należy traktować w innej kategorii? Sorry Ciuus, ale Twoje żale nie mają sensu, a przytaczanie tutaj zmiany barw drugiego najlepszego koszykarza globu, do “wzmocnień” Cavs jest co najmniej nie na miejscu.
      Mógłbyś tak pisać gdyby Carmelo czy Millsap przyszli grać za pietruszkę do Lebrona, ale nawet po co miałbyś tak pisać? Skoro to ich decyzja. Lebron nie więzi ich rodzin i za minimalne nie karze im grać ze sobą przecież. Co za absurdy.
      Minął cały sezon, a Ty wciąż nie załapałeś dlaczego fani ligi mają żal do zmiany barw klubowych jegomościa z plecaczkiem. Pewnie za chwilę napiszesz coś o “decyzji” Lebrona jak to masz w zwyczaju. W sensie, że to było identyczne do tego co zrobił KD, tzn gorsze no bo przecież LBJ 🙂 . Zawsze znajdziesz jakiś argument, tym razem pod przykrywką “strażnika równowagi” żeby pohejtować Lebrona. Strasznie mnie to męczy i nie czerpię radości z czytania komentarzy jak kiedyś. Wolałem jak pisałeś bardziej bezsensowne bzdety o Lebronie w stylu jaki on słaby, jak niszczy wszystko czego dotknie itp. itd.
      Pamiętam jak kiedyś doczepiłeś się o tą sytuację ze Świętem Dziękczynienia za czasów Big3 Heat, kiedy to Lebron zaprosił drużynę do Ohio bo akurat grali w tamtych rejonach w tym okresie, a Pat zabronił. Pisałeś hejty na Jamesa, że jego intencje są niesłuszne itp itd. Szkoda, że tamten Ciuus gdzieś przepadł, wtedy było zabawnie chociaż.
      pozdro

      (13)
    • Array ( )

      Ciuus Przykład SAS jest bez sensu skoro Kawhi odpadł w pierwszym meczu. Pomijam Parkera i Lee.
      Chyba nikt nie ma wątpliwości, że z Kawhi SAS nie przegrali by do zera.

      (3)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Dion Waiters nie może być pomijany, coraz lepszy z niego grajek, a myślałem ze wtedy w finalach z GSW gra basket życia a tu takie sezon dla Heat

    (17)
  4. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe 1-st Team All-NBA
    Odpowiedz

    Może nie zrozumiałem oczywistego sarkazmu, ale naprawdę są na świecie eksperci, którzy sugerują, że Curry mógłby zamienić Duranta na Kidd-Gilchrista?

    (39)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    “Czy był kiedys w historii przypadek że facet zdobył tytuł, a następnie zmienił klub?”
    No artykuł fajny panowie ale żeby o Matthew Dellavedovie zapomnieć to się po was nie spodziewałem, więcej profesjonalizmu

    (33)
  6. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe PalecChrystusa
    Odpowiedz

    Bez przesady. D-Wade wciąż jest wartościowym graczem. W teamie z dobrą chemią i wolniejszym stylem gry, wciąż jest w stanie rzucić swoje 20/5/5

    (21)
    • Array ( [0] => subscriber )
      Zdjęcie profilowe 1-st Team All-NBA

      Po części sam sobie odpowiedziałeś.
      Najprawdopodobniej, jeśli nie zgłosiłby się żaden contender, zażądałby dosyć wysokiego kontraktu, w większości zespołów, trzeba byłoby dla niego zwolnić tempo, a co wrzuci, to odda na swojej połowie.
      Co do chemii. Z wielu źródeł dochodziły głosy mówiące, że Wade niezbyt poważnie traktował swoją role w Bulls.

      Są trzy opcje. Najbardziej prawdopodobna – zostanie w Bulls. Mało kto mu zaoferuje lepsze warunki. Pozostałe dwie to przepłacanie go przez jakiś Netsów czy 76ers, albo pójście za minimum dla weterana do Cavs/Warriors.

      (4)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Jak Griffin i Paul odejdą z Clippers to na Staples prędko play off nie zobaczą, chyba że u jeziorowców.

    (16)
  8. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Chudziskas23
    Odpowiedz

    A tam narzekacie na ten Boston,ze sie skompromitowal w finale konferencji…
    Wydaje mi sei,ze w przyszlym roku beda o wiele mocniejsi,maja nr 1 draftu,hajsu jeszcze,salary cap wzrasta co roku,wiec raczej scigna kogos dobrego. Nawet z takim Millsapem by wiele zdzialali i mogli z Cavs powalczyc.

    (1)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    “Czy był kiedyś w historii przypadek, że facet zdobył tytuł, a następnie zmienił klub?”

    Delly 😉

    (40)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Ja bym widział Noela w SAS a Gasola razem z Dirkiem ale raczej mało prawdopodobne aby chociaż jedno doszło do skutku

    (-1)
  11. Array ( [0] => contributor )
    Zdjęcie profilowe Leszczu13
    PATRON
    Odpowiedz

    Fajnie będzie śledzić wydarzenia, tylko ze układ sił sie nie zmieni, GSW i CAVS są poza zasięgiem. Nawet jeżeli SAS ściągną CP3 a Boston złapie Haywarda czy Paula George’a. Wzmocnią sie ale nie na tyle żeby zagrozić I namieszać

    (5)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    szkoda ze nie wspomnieliście troszke więcej o Waitersie , na koniec sezonu on ciągnął wózek w Heat, może być ciekawa opcja w przyszłym sezonie 🙂

    (9)
  13. Array ( )
    BestestOfAllTime 29 Maj, 2017 at 23:09
    Odpowiedz

    Chciałbym zobaczyć trade Rubio za kogoś z SAS – wpasowałby sie w system, jest niesamowitym playmakerem, o rzut bym się aż tak nie martwił bo mechanika nie wygląda źle, a w San Antonio mają świetnych szkoleniowców. Dodać też mozna do tego ze mógłby nauczyć Murray’a paru rzeczy jeśli chodzi o rozgrywanie
    i obronę. Optymistycznie rzecz biorąc taki mini-budżetowy Chris Paul

    (8)
  14. Array ( )
    Odpowiedz

    Trochę się nie zgadzam że Melo idąc do NYK poszedł za kasą. Knicks byli wtedy obiecującą drużyną a jej gwiazdą był Amare. Świetnie się ich wtedy oglądało. Przyszedł Melo i wszystko się zepsuło. Nie potrafili się dogadać na boisku, Melo musiał być numerem 1. Od tamtej pory wszystko się posypało. Kontuzje, rozwijanie gaśnic itp. Jednak kiedy Melo podpisywał kontrakt wydawało się że to idealny element do tej drużyny który wprowadzi ją na wyższy poziom. Poprostu się nie udało. Knicks nie byli wtedy Brooklynem ligi oferującym najwyższy kontrakt.
    Tak samo nie do końca się zgadzam że przeznaczeniem CP3 jest SAS. Pop nie potrzebuje aż tak silnych charakterów, którzy “mogą wiedzieć lepiej” i nie zechciec się podporządkować systemowi. Nie zagwarantowalby on SAS niczego więcej niż tego kim i tak teraz są. owszem, jest młodszy, zdrowszy i zapewne lepszy od Tony’ego ale czy to w tym systemie ma aż takie znaczenie. Ja już się przejechałem na Lamarcusie. Też mi się wydawało że to idealny gracz do tej drużyny, technik, myślący. A tu jednak trochę niewypał. Ja pamiętam jak on grał w Portland a teraz widać gołym okiem że się w SAS nie odnalazł. Jest cieniem samego siebie i chyba ani jemu ani Popowi nie jest z tym do końca dobrze no ale…kontrakt podpisany, wymienić nie ma na kogo. Trzeba z tym żyć. Myślę że Paulem może być podobnie. Jak wiemy zlepek talentów nie zawsze gwarantuje sukces. To musi zatrybić.
    Pozdro

    (0)
    • Array ( )

      Akurat z dallas to pół składu odeszło po zdobyciu mistrzostwa, niestety…

      (0)
  15. Array ( )
    Odpowiedz

    Było by świetnie dla ligi gdyby CP3 wylądował w Spurs a Hayward lub Millsap w Celtics wraz z Fultzem.

    (0)
  16. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe idoru
    Odpowiedz

    @ogryzxxx – Pop buduje drużynę w oparciu o silne charaktery – to wręcz jego modus operandi przy naborze. Sęk w tym, że bada także dojrzałość i gotowość do poświęceń w imię zwycięstwa drużyny. Posłuchaj co mają do powiedzenia gracze SAS – to w większości nieprzeciętni gracze i ludzie, których Pop ukształtował, i jego wpływ jest widoczny nawet jak grają już gdzie indziej (vide Hill czy Diaw).
    Co do CP3 w SAS – moim zdaniem jest jeszcze problem rzadko podnoszony. Wydaje się, że Pop spażył się na LaMarcusie i Pau – gdyż, pomimo obiecujących parametrów (obaj wydawali się perfekcyjnie dopasowani do stylu gry i filozofii SAS) – nie do końca wszystko zagrało. W przypadku LaM – myślę – że jeszcze jest ok. nie na 2 opcję ale na solidne wsparcie, zaś Pau niestety postarzał się nam niemiłosiernie, i co gorsza prawdopodobnie będzie tylko gorzej…
    Skoro SA aktualnie opiera się o 26 letniego Leonarda, który pięknie wchodzi w swój prime fizyczny ie widzę sensu dodawania kolejnego gracza 30+. CP3 za 2-4 lata będzie cieniem swojej wielkości, nawet jak by starzał się podobnie do Nasha czy Stocktona. W tym czasie Leonard będzie wciąż w prieme. Szkoda czasu. Najlepszym rozwiązaniem byłby gracz w wieku podobnym do KL (taki K. Irving na przykład).

    (2)
    • Array ( )

      Pau Gasol jest już emerytem i jedyne co by mógł zrobić dobrego, to zrezygnować z kontraktu. Jako fan Spurs uważam, że powinni dodać kogoś młodego do zespołu (chociażby z draftu), ewentualnie bym spróbował ściągnąć Haywarda, bo Porter, czy Pope będą raczej przecenieni. Można też spróbować ściągnąć Snella.
      CP3 to może i ciekawy zawodnik, ale już lepszy nie będzie. Dla Spurs najlepiej będzie jak podpisze maxa z Clippers i zapcha im budżet na długie lata.

      (1)
  17. Array ( )
    Odpowiedz

    Chris Paul wcale nie jest spurs potrzebny, oni potrzebują drugiego Tima Duncana i pozbycia się gasola ! I z innej bajki, mam nadzieje, ze gordon hayward trafi kiedyś do San Antonio 😉 on po prostu tam pauje.

    (3)
  18. Array ( )
    Odpowiedz

    @idoru. Masz rację, Pop lubi charakternych ale nie takich którzy będą mieli problem z pełnym podporządkowaniem się systemowi. A Paul moim zdaniem jest właśnie takim zawodnikiem, taki trochę grający trener. Z jednej strony dobrze bo trzymał by w kupie drużynę ale jak widać nigdy nie było to problemem Spurs. Wydaje mi się że Paul nawet jakby wylądował w drużynie z Lebronem czy Hardenem to właśnie on chciałby być liderem, mentorem i wszystkim co naj w drużynie. Jest świetnym zawodnikiem ale nawet teraz a ma już swoje lata odnoszę wrażenie że nie umiałby zejść w cień przy innym liderze drużyny. A jak widać on sam jako lider nie jest w stanie pociągnąć drużyny na najwyższy poziom. A zawodników ma koło siebie bardzo przyzwoitych. Ja dodatkowo o sytuację w LAC obwiniam Doc’a ale to już moje subiektywne odczucia.
    Wracając do SAS to z jednym co napisałeś do końca się nie zgadzam. Mianowicie wiek graczy. Nie uważam że Paul jest za stary, fakt on ma teraz swój najlepszy czas ale nie znaczy to że za dwa lata będzie dużo słabszy. Doświadczenie, wiek też robią swoje. Kiedy Jordan i ekipa zdobywali mistrzostwa? W składzie z Rodmanem to wszyscy mieli ponad 30 lat.
    Sami młodzi, zbliżeni wiekiem zawodnicy nie gwarantują sukcesu. Wiem że GSW są tego przykładem ale wystarczy prześledzić ostatnie 20 lat drużyn mistrzowskich. To przeważnie była mieszanka doświadczenia i młodości. A Kyrie mimo wszystko mi do SAS nie pasuje. Z drugiej strony sam nie wiem kto tam pasuje. Boję się decydować bo i ja kiedyś myślałem że LMA i Gasol to tam idealny fit. Gasol jak piszesz jest już poprostu stary ale z ławy dalej może być solidnym wsparciem tylko ten kontrakt…
    LMA bym wytransferował, zero chemii z Leonard’em. Tylko za kogo… Znów nie wiem.
    Pop coś wymyśli a z resztą kogo nie ściągnie to do play-off i tak zawsze wejdą. Ten ich młody Murray mnie ciekawi, niewątpliwie ma talent ale jest bardzo młody. Widzę że Pop wiąże z nim przyszłość ale jak oglądałem jakieś materiały na YouTube o Murray’u to zrobił na mnie kiepskie wrażenie. Był niezadowolony że poszedł w drafcie tak późno i miałem wrażenie że nie był zadowolony ze do Spurs. Trochę zarozumiały. A gdzie indziej można się wybić po słabym picku w drafcie jak nie w Spurs? No ale…pożyjemy zobaczymy.

    (0)
  19. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe idoru
    Odpowiedz

    @ogryzxxx – wiek CP3 nie dziś mnie interesuje, ale za 4+ lata, kiedy Leonard będzie w wieku kiedy taki Jordan/Kobe/LBJ odnosili największe sukcesy. Pisałem to w kontekście znanych cech CP3 – tzn. chęci brania wszystkiego na bary i bycia osią drużyny. Nawet jakby Pop go wmodelował w SAS, to w mojej opinii te jego cech byłyby przeszkodą. A liderem na miarę Magica to niestety on nie jest.
    Piszesz o Jordanie (35) i Rodmanie (37) zdobywających mistrzostwo w 1998 – ale to wyjątki na skalę globalną (choć jak porównamy Rodmana z 96 i 97, to w 98 widac było już zmęczenie materiału – chociażby w statystykach), zaś Pippen był w szczytowym okresie kariery (32-33 lata). Oprócz KAJ czy Timmiego trudno znaleźć graczy którzy w wieku 33+ dalej stanowiliby o sile swoich drużyn. Shaq, Kobe, Wade czy Bird, Barkley, Hakeem “kończyli” się właśnie w tym wieku (tzn. ich staty i wpływ na wynik leciały w dół).
    Dlatego twierdzę, że 33 letni w przyszłym roku CP3 z całym swoim bagażem nie będzie dobrym dealem. Szczególne, że jest to deal obciążony także jego cechami. A nie ma już 2-3 lat na docieranie składu, bo z całym szacunkiem 36 letni CP3 nie będzie już dominatorem (przypomnij sobie Nasha – wciąż świetny w ataku, ale czasem szczególnie w obronie żal było patrzeć.
    Reasumując – nie charakter ale wiek CP3 najbardziej w mej ocenie “głosuje” na nie temu transferowi.
    PS. Przykład Irvinga podałem nie z racji jego pasowania do dzisiejszych SAS (choć rolę która grał w SA Parker mógłby grać równie dobrze) ale z racji wieku. Moim zdaniem budując wokół Leonarda powinni szukać – graczy na lata – czyli w wieku Leonarda, tak aby był to projekt na 5-6 lat a nie na 2 sezony.

    (4)
    • Array ( )

      to moze Rubio?
      dobrze broni, duzo widzi. W SAS mialby wiecej czystych pozycji, to moze i rzucac by zaczal 🙂
      a kosztuje polowe tego, co CP3

      (1)
  20. Array ( )
    Odpowiedz

    15. Monroe – praktycznie jest tyle warty co jego kontrakt, czyli duża szansa że zostanie w drużynie.
    14. Pope – zawodnik dobry, ale nie na maxa, pewnie ktoś go przepłaci. Jak dla mnie to może być 3 opcja drużyny a nie lider znając życie 76ers dadzą mu spore pieniądze, a Detroit wyrówna ofertę.
    13. Porter – podobnie jak Pope, zawodnik jeszcze nie pokazał wiele, a pieniądze w grę wchodzą ogromne i Wizards będą musieli wyrównać kontrakt.
    12. Wade, tutaj to wóz albo przewóz. Nikt mu nie da takich pieniędzy, a do lepszej drużyny to może iść za minimum, lub jakiś wyjątek.
    11. Hill – to nie jest zawodnik na 20 mln, a raczej tyle oczekuje i pewnie to otrzyma od Utah.
    10. Gallinari – pewnie zostanie w Denver, albo na starej umowie, albo na dłuższej nowej.
    9. Ibaka- bliżej mu do bycia weteranem niż gwiazdą, to powinien być jego ostatni wysoki kontrakt (może być tak, że kto da więcej, ze wskazaniem na Toronto).
    8. Holiday – jest dość wysoko ceniony w NBA, więc nie widzą przeciwwskazań, żeby dostał około 17,5 mln przez 4 lata od Pelicans.
    7. Lowry – musi zostać w Toronto, jego wartość pewnie podniosą 76ers, którzy będą chcieli go skusić.
    6. Milsap – nie wiem dlaczego jego wartość jest tak duża, jak dla mnie solidny zawodnik, ale na nim bym nie budował drużyny.
    5. Hayward – jeden z najciekawszych zawodników na rynku. Jak dla niego to bym szukał kierunków takich jak Boston lub Spurs, ewentualnie próbować dalej rozwijać siebie i drużynę w Utah.
    4. Griffin – ciężko powiedzieć do jakiej drużyny miał by się przenieść, raczej w żadnej dobrej drużynie by nie był wielkim wzmocnieniem.
    3. Paul – z tego co słyszałem dają mu kontrakt 200 mln na 5 lat (straszne, w innym zespole zarobi połowę tego).
    2. Curry – oczywiście max od Warriors.
    1. Durant – Jak nie zdobędzie tytułu to różnie może skończyć, ale nawet jak zostanie to z Currym wezmą 70 mln i drużyna raczej się rozpadnie.

    Bosh – ciekawy zawodnik za małe pieniądze, ale wielkie ryzyko go zatrudniać.
    Gasol – kula u nogi dla Spurs, zobaczymy jak się sytuacja rozwinie.
    Teague – taki solidny zmiennik, za 10-12 mln, ale może być przepłacony.
    Noel – zawodnik do rozwoju, w Dallas powinni wiedzieć ile jest warty.
    Plumlee – rok temu Bucks przepłacili jego brata, teraz pewnie będzie podobnie.
    Iguodala – ciężki orzech do zgryzienie, w GSW majątku już nie zarobi, więc chyba czas odejść.
    Rose – sam jestem ciekaw ile dostanie i gdzie zagra (Timberwolves mogą mu dać najwięcej, o ile wcześniej nie zmienią trenera).
    Rondo – już rok temu Chicago go przepłaciło i teraz może być podobnie w innej drużynie.
    Waiters – mimo dobrego sezonu dalej nie może liczyć na wysoki kontrakt, na drobną podwyżkę zasłużył.
    Snell – dobry zawodnik, który się jeszcze może rozwinąć i pewnie będzie dostępny poniżej 10 mln.
    Mills – nie do końca się sprawdził po kontuzji Parkera, ale jego wartość rynkowa powinna być w granicach 10-15 mln.
    Simmons – może jakiś zespół zaryzykuje i da mu dłuższy kontrakt, powiedzmy 30mln na 4 lata.
    Redick – liczy na spory kontrakt i kto wie czy nie dostanie od słabszej drużyny.
    Gay – zrezygnował z opcji drużyny, ciekawe dlaczego…
    Tucker – ciekawy zawodnik na ławkę do uzupełnienia składu za kilka mln.

    (2)
  21. Array ( )
    Zdjęcie profilowe UncleSowa
    Odpowiedz

    Trochę chamskie by to było gdyby Wade po tylu latach z własnej woli obniżał swoje zarobki tylko po to żeby móc zawalczyć o jakis free agentów (mowie o sytuacji w Miami 2012-2014) a Lebron w tym czasie zgarnął sobie maxa a teraz mialby grac za minimum weterana. Pewnie to niemożliwe ale jesli wade mialby juz dolaczyc do cavs to lebron powinien dla swojego wieloletniego kolegi zmienic kontrakt na nieco mniejszy zeby wade mogl tez troche zarobic

    (1)

Gwiazdy Basketu