fbpx

Like father, like son: kiedy gra w NBA to rodzinna tradycja

15

sccs

Bogata historia NBA zna wiele przypadków, kiedy to syn szedł w ślady ojca i, niejako kontynuując rodzinną tradycję, zostawał graczem NBA. Dotychczas było ich przeszło 70, lecz jeśli zliczymy osobno przypadki takie jak rodzeństwo Curry, bo to przecież dwóch graczy w kolejnej generacji, a także dodamy przypadki wnuków przejmujących schedę po dziadku pęknie nam 80’tka. Ile przykładów tego typu rodzinnej tradycji potrafisz wyliczyć z pamięci?

W tym artykule postanowiłem przypomnieć kilka koszykarskich familii. Myślę, że dla starszych fanów to dobra okazja by powspominać kilku graczy z dawniejszych czasów. Dla młodszych entuzjastów pomarańczowej piłki ciekawa lekcji historii, lecimy:

#Rodzina Barry

To chyba najliczniejszy klan w historii tej gry, przynajmniej na poziomie NBA. Kiedy byłem (kiedy byłem małym chłopcem, hej!) w podstawówce  Brent Barry otoczony był nimbem jedynego białasa, zdolnego wykonać wsad z linii rzutów wolnych. Tak na marginesie, zwróćcie uwagę jak prezentują się jego kicksy. Zoom Air Flighty 95 SE OG możecie teraz dostać w naprawdę dobrej cenie…

Jego dwaj bracia, Drew i Jon również grali w NBA, ale to talent Brenta najbliższy był umiejętnościom ojca, Ricka Barry, członka Hall-of-Fame. Rick 6 razy zasilił szeregi All-Star Game w NBA, w lidze ABA czynił to czterokrotnie. W sezonie 1974/1975 zdobył pierścień z GSW. Dla Warriors grali też jego synowie Jon i Drew. Trójka Brent, Rick i Jon kończyła kariery w Houston. Brent Barry, którego oglądaliście na filmiku powyżej, nie może równać się z ojcem pod względem występów w Meczu Gwiazd (bo nigdy tam nie zagrał), ale ma więcej pierścieni niż on.

Dwa mistrzostwa wywalczył z SAS, w latach 2005 i 2007. Co ciekawe, w NBA grał również dziadek całej trójki i teść Ricka- John Barber. Bez większych sukcesów, ale jednak. John Barber jest również dziadkiem Jeryla i Jasona Sasserów, którzy w katach 90tych przewijali się przez składy SAS, MAVS i GRIZZ (Jason), oraz Orlando (Jeryl). Jak to mówią… co w rodzinie to nie zginie. Wyobrażacie sobie jak u nich wygląda niedzielna poobiednia partyjka?

#Rodzina Bryant

Kobe nikomu przedstawiać nie trzeba, jego ostatni sezon w barwach Lakers, dostarcza nam aż nazbyt wielu okazji do wspominania jego spuścizny w NBA. Osobiście porównałbym, te rozgrywki do swego rodzaju “mistrzowskiego okrążenia”, kiedy to wycieńczony maratończyk wpada na olimpijski stadion i z flagą na ramionach zalicza ostatnie okrążenie ku uciesze kibiców. Myślę, że w takich kategoriach powinniśmy postrzegać ten sezon dla Lakers.

Co do Bryanta Seniora, grał on w NBA w latach 1975-1983, w barwach Sixers, Clippers i Rockets. W najlepszym sezonie osiągał przeszło 11 ppg i 5 rpg. Choć nie był All-Starem i nie zdobył mistrzostwa, to do ostatniego sezonu był starterem w każdym klubie w jakim grał, a takie rzeczy w NBA nie zdarzają się przez przypadek. Z tego klanu w NBA grał również Chubby Cox (nazwisko jak dla gwiazdy porno, hehe), szwagier Joe Bryanta.

CZYTAJ DALEJ >>

1 2 3

Ostatnie Wpisy

15 comments

  1. Array ( )
    Zdjęcie profilowe mwegrzyn
    Odpowiedz

    ludzie ogarnijcie temat – Like father, like son – zatem jacy Gasolowie, jacy Morrisowie, Lopezowie czy Zellerowie?

    (1)

Gwiazdy Basketu