fbpx

David Roddy: czy NBA jest gotowa na Baby Ziona

25

Był kiedyś taki film, “Dziewczyna z komputera”, w którym dwóch nerdów, używając komputera Memotech MTX 512, włamawszy się do bazy danych Pentagonu, by zyskać więcej mocy (???) tworzy w domowych warunkach dziewczynę idealną, która im z tego komputera wyskakuje. Aż chciałoby się zapytać “A wy co, dalej tylko w te gierki, hehe? Pomijając niedorzeczność założeń fabularnych tej produkcji, chciałbym użyć tego konceptu do pewnego myślowego eksperymentu. Z tą jednak różnicą, że MTX miał chłopakom wypluć dziewczynę idealną, a ja chciałbym ustalić jaki koszykarz wyskoczyłby zza kotary gdybyśmy wszystkie suwaki ustawili na “average”.

Average NBA player

Po pierwsze wzrost, od tego trzeba by zacząć. Średni wzrost koszykarza NBA to aktualnie 201 cm (dane z kwietnia 2022). Przeciętna waga to 98 kg. Według dostępnych danych około 3/4 zawodników jest też czarnych, więc taki kolor skóry możemy “ustawić” w naszym MTX’ie. Kolejna rzecz, już bez zbędnego zagłębiania się w dalsze szczegóły to tatuaże, no ja bym mu jakieś ustawił, niech ma. Można jeszcze określić poziom tkanki tłuszczowej, może nie na mityczne 9% wymagane w Miami Heat, ale te 13% niech będzie zdrową normą. I powoli jakiś obraz nam się tworzy. Można przyjąć, że każde odejście od tego wizerunku jest jakimś odstępstwem od “normy”.

A przyznam szczerze, że interesując się ligą NBA od ponad 25 lat, tych odstępstw widywałem wiele. I to często bardzo spektakularnych. Pamiętam jak boisko przemierzał Manute Bol, który wagę miał dokładnie taką jak nasza średnia, ale w zestawieniu ze wzrostem 229 cm i hebanową wręcz karnacją dawała ona niesamowite połączenie.

Ligowe ekstremum

Z drugiej strony mieliśmy też “wzrostowo ujemnych” (w stosunku do średniej) zawodników jak Muggsy Bogues (159 cm) czy Earl Boykins. Taką historyczną wyliczankę każdy z nas mógłby ciągnąć jeszcze długo, ale nie o to tu chodzi, wróćmy do teraźniejszości. W ostatnim czasie “ligowym ekstremum” w kategorii gabarytów jest Zion Williamson z Nowego Orleanu. Jego wzrost czyli 198 cm nie jest niczym czego byśmy już nie widywali. Swego czasu mieliśmy nawet środkowych o takich gabarytach (Chuck Hayes) i to jeszcze przed erą small ball. Ale nawet oni nie mogli równać się wagowo z Williamsonem, który aktualnie, jeśli wierzyć ligowym doniesieniom, wnosi na wagę blisko 130 kg, a było już sporo więcej.

W jakim stopniu Williamson stanie się ligowym fenomenem póki co trudno stwierdzić, gdyż mimo iż jest w lidze od trzech lat, dostaliśmy ledwie próbkę jego umiejętności. Z powodu kontuzji wystąpił dopiero w 85 meczach, a cały mijający sezon pauzował. To, co pokazał wcześniej, było jednak na tyle przekonujące dla klubowych włodarzy że zaoferowali mu już maksymalny kontrakt. Zion fizycznie jest jednak fenomenem, podobnie jak LeBron czy Durant. Samo tylko “ustawienie suwaków” na podobny wzrost i wagę nie da nam od razu tego samego efektu co u nich, ale to nie znaczy, że nie można sprawdzić czy aby na pewno. Oto bowiem w drafcie 2022 pojawia się “Baby Zion”, czyli David Roddy, mierzący 198 cm i ważący 120 kg zawodnik Colorado State.

#Nie będzie skakania?

Od razu powiem, że w przypadku Roddy’ego nie ma co liczyć na to, że będzie skakał przeciwnikom po głowach niczym Williamson. Nie jest aż tak atletyczny, co nie znaczy, że do obręczy nie doleci. Spokojnie, nie brak wsadów meczowych w jego wykonaniu. Jego niekłamanym atutem są natomiast długie ręce i duże dłonie oraz dużo lepiej niż u wspomnianego wzorca ułożona ręka.

Roddy jest zawodnikiem kreatywnym, dobrze operuje piłką a w sezonie 2021/2022 notował średnio 19.2 punktów 7.5 zbiórek i blisko 3 asysty przy skuteczności z pola wynoszącej 57%. Do tego 44% zza łuku.

#Jak gra?

Mówiąc o jego rozwoju zawodniczym trzeba zwrócić uwagę na strzelecki progres. Jego skuteczność zza łuku rosła od 19% w pierwszym, do 28% w drugim roku i wspomnianych 44% w trzecim sezonie gry uczelnianej. Oddaje średnio 3.4 prób dystansowych w meczu:

Radzi sobie Roddy zarówno w rzutach z zatrzymania, jak i sytuacjach catch & shoot. Kozłuje, separuje się od obrońcy wykorzystując szybki pierwszy krok i masę, wbija się na kosz. Wjazdami kończy 17% swoich sytuacji, notując w wejściach pod kosz 67% skuteczności. Z kolei na “low post” radzi sobie następująco: 27% swoich sytuacji rozgrywa w ten sposób, trafiając średnio co drugi rzut (52%). Ma dynamiczny start i bardzo szybki “spin move” umiejętnie zastawiając się łokciem.

Trzy asysty na mecz z pozycji silnego skrzydła to niezły wynik. Nie ma klapek na oczach, chętnie pcha piłkę do kolegów widząc sposobność do łatwego zdobycia punktów. Potrafi podać w środek jak i odegrać na łuk widząc podwojenie. To znaczy, że zdolność do obserwacji przestrzeni (także w ruchu) posiada i to należy postrzegać za atut.

#Defense

Dużo więcej wątpliwości budzi jego obrona. 120 kilogramów ma swoje ograniczenia. Czy będzie w stanie stanąć na wysokości zadania pod bronioną obręczą? Obawy są następujące: jest za niski pod kosz i zbyt mało mobilny na obwód. Na tablicach nie robi wrażenia. Bloki i przechwyty, po jednym w meczu, ale wiadomo: liczy się system, w którym grasz i obrona zespołowa. Jeśli trenerzy uznają, że da radę walić w niego jak w bęben, to długo miejsca w lidze nie zagrzeje.

Na uczelni nie miał łatki kiepskiego defensora. Rywale notowali 33% skuteczności gdy Roddy był najbliższym obrońcą w grze 1-na-1. Wspomniane długie ręce (213 cm rozpiętości ramion) umożliwiały mu grę z wyższymi od siebie, miał dobrą energię i nieźle czytał grę. To ostatnie będzie kluczowe na zawodowym poziomie. Brak mobilności będzie musiał nadrabiać ustawieniem.

Myślicie że da radę? I czy NBA jest gotowa na Baby Ziona? Moim zdaniem zasili szeregi ligi owszem, ale dopiero w drugiej rundzie. Jak mniemam trenerzy polecą mu zejść z masy, aby poprawić parametry defensywne. Gdzie wtedy leżeć będzie jego przewaga / mocny punkt? Oto jest pytanie. Jako strzelec zdradza obietnicę, ale jest niesprawdzony. W każdym razie, musi prezentować niebywałe IQ i charakter aby się utrzymać w gronie najlepszej koszykarskiej ligi świata.

[BLC]

Ostatnie Wpisy

25 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    nie wiem nawet czy warto o takich bobkach pisac.
    o gosciach z czołowki draftu chetnie bym sie czegos dowiedzial

    (19)
  2. Array ( )
    Odpowiedz

    Jak na 120kg chlopa to bardzo szybko zrobil to catch&shoot. Moze cos o holmgrenie? Wyszczekany dzieciak ale no potencjał ma niesamowity. Tylko ze to raczej nie jest drugi kd i z taką masą to go zmiażdżą w tym nba. Co z pokusevskim? Okc ma go w swoich planach czy raczej nie?

    (10)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    może być koniec przygody Kyrie’ego Irvinga w Brooklyn Nets. Zgodnie z doniesieniami zza oceanu negocjacje świty zawodnika z przedstawicielami klubu stanęły w miejscu i wiele wskazuje na to, że rozgrywający będzie kontynuował swoją karierę gdzie indziej.Smierdzi mi to wymiana za WestbrickaZadna z druzyn nq niczym nie straci🤣

    (4)
    • Array ( )

      Sign and trade z Clippers mogło by być ciekawą opcją. Można wyciągnąć paczkę dobrych zawodników. Tylko, że wtedy Durant zostanie jedyną gwiazdą w zespole i to może być za mało na sukces w lidze mimo dobrego otoczenia i głębokiego składu.

      (0)
    • Array ( )

      A nie, sorry, przecież jest jeszcze Simmons😉 Jeżeli ma zamiar grać to wtedy jak najbardziej opchnąć KI i spokój. Obudować dobrze KD i BS i może być ciekawie. Mogą mieć znowu głęboki i dobry skład jak przed transferem Hardena.

      (0)
    • Array ( )

      Ej bez jaj, nie chcemy Płaskiej Ziemi w Clippers! Pasuje tam jak świnia do karocy, to jest ułożony zespół z 2 gwiazdami i świetną głębią, drużyna wygląda na ułożoną, praktycznie każdy transfer w tym sezonie trafili. Jak będą zdrowi to tylko GSW będą ich w stanie zatrzymać (i być może zdrowi Nuggets). Irving jest może ciągle genialny, ale nie widzę, że on się gdzieś wpasuje, nie robiąc przy okazji smrodu … Zresztą za kogo mieli by go niby oddać? Domyślam się, że R.Jackson nie wystarczy, a reszty bym nie ruszał.

      (1)
    • Array ( )

      Ja też na miejscu Clippers składu bym nie ruszał, a już na pewno nie za KI, ale skoro pisze się o ich zainteresowaniu to ich management chyba ma inne zdanie na tą okoliczność.

      (0)
    • Array ( )

      KD na pewno postawiłby VETO
      już raz się “sparzył” się Westbrookiem

      (1)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Przepis jest prosty na koszykarza idealnego. To nic takiego. Wystarczy tylko połączyć parametry Shaqa, charakter, wyskok, jumper, timing i dłonie Jordana, footwork Kobego, do tego dodać żeby latał po obwodzie i rzucał jak Curry no i jeszcze mógłby być trochę jak Hakeem i Kareem. Reszta się jakoś ułoży.

    (3)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Spoko artykuł. Ciekawe czy w ogóle go wybiorą w drafcie. Co ciekawe, osobiste w pierwszym sezonie 74%, 79% w drugim i spadek do 69% w trzecim. Trójkę poprawił, a osobowe sporo w dół przy podobnej ilości prób.

    (2)
    • Array ( )

      No rzeczywiście ciekawe że w jednym sezonie trafiał 8 na 10 osobistych a w kolejnym 7 na 10. Ta informacja tak mnie zaciekawiła, że nie wiem jaki teraz będzie miała wpływ na moje życie 😉

      (-1)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Kwestia czy dostanie szansę i minuty. U takiego Kerr spokojnie by się nadał pod warunkiem IQ choć tutaj akurat nawet Pool daje rady. Lubię takich zawodników jak kiedyś Berkeley czy troszkę później Larry Johnson ,a nawet J. Mashburn choć ten troszkę inny.

    (0)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Rozpiętość ramion do wzrostu to bajka. Środek ciężkości nisko osadzony. Ta waga może być problemem, ale chyba nie na tym etapie kariery. Może być z niego dobry role 3&D, a może wylecieć z ligi raz dwa. W przypadku takich grajków duża role odgrywa nie tylko ciężka praca, ale tez niestety fart i wykorzystane szanse, które ów fart daje.

    (4)
  8. Array ( )
    Odpowiedz

    Jeśli dalej będą się w lidze trzymać tego jak mierzą wzrost zawodników, to będzie jak na przykład z Cunninghamem- na uczelni 203 cm, a w lidze 198.
    Na draft combine gościowi bez butów zmierzyli 6’4,5″ co da naciągane 196cm. Niby nie tak mało ale pod koszem może zabraknąć. A na obwód chyba zbyt wolny

    (0)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Przewagi, które ma obecnie zostaną mocno ograniczone jeśli nie całkowicie zniwelowane po ewentualnym wejściu do NBA.

    (1)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    no wlasnie opierajac wiedze tylko na filmikach to w NBA bedzie mial bardzo ciezko, wieksza intensywnosc, sila i szybkosc grania zniweluje jego walory.

    (0)
  11. Array ( )
    Odpowiedz

    Trudno nazywać Ziona fenomenem fizycznym, fenomenem to by był gdyby przy tej nadwadze nie był wiecznie połamany i potrafił biegać bez zadyszki dłużej niż 15 minut…

    (0)

Komentuj

Gwiazdy Basketu