fbpx

2-0: mistrzowski pazur Golden State Warriors

29

23

blazers 99 warriors 110 [0-2]

Goście zaczęli z kopyta: solidna egzekucja, duża energia, dobre jakościowo pozycje rzutowe i już po paru minutach było 19:5.

Maurice Harkless dobra robota w obronie na Klayu Thompsonie, który kilka rzutów przez niego zarwał. Delikatnie mówiąc piłka nie siedzi gospodarzom, przegrywają. Polecenie Steve’a Kerra: panowie atakujemy obręcz, nie idzie kombinacyjnie, zagramy kilka izolacji. Tak więc Draymond Green i Andre Iguodala naprzemiennie wbijają pod kosz wykorzystując przewagę fizyczną, a obrona Portland zaczyna “popuszczać”. Na szczęście wciąż są szybsi na atakowanej połowie. McCollum po zasłonie  potrafi być srogim katem, piłka siadła Hendersonowi, fajnie wyglądają akcje dwójkowe z rolującym Edem Davisem, rzutem zza łuku grozi Aminu no i Plumlee prędko rozrzuca gałę ze środka. Panowie wydają się być świetnie przygotowani, wyprzedzają ruchy obrony, wypatrują podwojeń albo momentów zawahania i odgrywają do kolegi na wolną pozycję. Kolejny raz: szacunek panie Stotts, poukładał pan ekipę pierwszorzędnie.

W obronie wyraźne skupienie na linii 7.24 metra, ale Warriors są na to gotowi. Chyba zapomnieliśmy jak świetnymi penetratorami potrafią być Iguodala, Livingston, Barbosa, Green no i Thompson. Zwłaszcza gdy dostaną piłkę w ruchu, po uciecze za plecy albo zasłonie. Seria łatwych punktów i to przyjezdni muszą się dostosować, wycofują pod obręcz. Trwa pogoń obrońców tytułu, którzy stosunkowo łatwo dochodzą do pozycji na wysokość linii osobistych. Goście są dziś lepiej dysponowani rzutowo, dzięki okazjonalnym trójkom utrzymują się na prowadzeniu jednak ich przewaga topnieje. Tak nie może być – myśli sobie Lillard. W końcówce trzeciej kwarty odnoszę wrażenie, że Blazers bardzo chcą odjechać przeciwnikom, potężna energia w ataku obwodowych, walczący fizycznie Aminu, small-ball z Davisem na środku kosi punkty, tylko oddychać przychodzi im coraz ciężej. Po trzech kwartach 87-76 na korzyść Portland!

No i macie, teraz pedał gazu przycisnęli mistrzowie, rywale złapali gumę, pod koszem rządzi potężny Festus Ezeli. Lillard ścigany przez trzech obrońców, brakuje mu pary na wejścia, rzuty przestały siedzieć. Troszkę się panowie spietrali, selekcja rzutowa kuleje, ale zrzucam to na karb niewielkiego doświadczenia. W każdym razie, GSW przejmują inicjatywę, a po chwili także prowadzenie, łobuz Draymond po wyrównującym trafieniu niewybrednie pokazuje ławce Portland, że powinni wziąć czas. Trash talk najwyższych lotów, hehe. I dalej: Thompson pracuje bez piłki, Green wbija pod kosz, Livingston gra tyłem, zmęczyli przeciwników, już tego nie oddadzą. 2:0!

Zagraliśmy trzy naprawdę dobre kwarty, szkoda utraconej szansy, ale udowodniliśmy sobie, że jesteśmy w stanie ich ograć. Musimy wyciągnąć wnioski i nauczyć jak dowieźć zwycięstwo do końcowej syreny [Terry Stotts]

~

Yeah, zgadzam się z coachem, a teraz mam do Was parę pytań.

Pytanie 1: czy zobaczymy Stephena Curry w meczu trzecim? A także czy powinniśmy?

Menedżer klubu z Oakland, niejaki Bob Myers przepowiada, że to dość prawdopodobne. Rzekomo opuchlizna zeszła, zabiegi rehabilitacyjne są wykonywane trzy razy dziennie, Steph już rzuca do kosza, ale dopiero przyjdzie mu sparować 3-na-3 czy 5-na-5. Zdecyduje czwartkowy trening. Trzymajcie kciuki.

Pytanie 2: czy Harrison Barnes zasługuje na maksymalny kontrakt po sezonie?

CZYTAJ DALEJ >>

1 2

Ostatnie Wpisy

29 comments

  1. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe wujekwladek
    Odpowiedz

    Ta seria jest mimo wszystko fantastyczna a Portland to chlopy z mega jajami !
    Terry Scott poskladal paczke walczaków zasługuja na choc 1 mecz wygrany zapracowali na to !
    Szacun wielki

    (58)
  2. Array ( [0] => contributor )
    Zdjęcie profilowe kacpertom
    PATRON
    Odpowiedz

    Sorry, ale pomijając wszystko Draymond jest strasznym wieśniakiem. To co on robi (gadki i samo zachowanie) to nie jest trash talk tylko zwykła wieś. Daleko mu do gigantów tego gatunku 😉

    (90)
  3. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe michal_d
    Odpowiedz

    Tak jak pisałem niedawno. Igoudala jest w dużo lepszej dyspozycji niż na to wskazują jego statystyki z regular season

    (22)
  4. Array ( )
    Odpowiedz

    Świetna gra po obu stronach. GSW ma po prostu większy potencjał ale i tak ogląda się to z przyjemnością. Myślę, że po 3 kwarcie Kerr miał już w głowie widmo porażki ale to właśnie klasa mistrzów. Mimo wszystko liczę, że ta seria wróci jeszcze do Okl

    (0)
  5. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Yoozek
    Odpowiedz

    Nie chce narzekać ale mecz Miami z Toronto był dużo ciekawszy niż GSW a także był kilka dobrych godzin wcześniej a relacja najpiew z meczu rannego. Trochę przesycacie ludzi tym wywyzszaniem kurczaka i spółki

    (9)
  6. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Yoozek
    Odpowiedz

    Tak czy inczaczej liczę że odibja sie podobnie jak było z LAC i mimo dwumeczowego deficytu wyjdą z tego pojedynku zwycięsko

    (-9)
  7. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe ZohaN
    Odpowiedz

    @Yoozek, może nie chodzi o to kto kogo faworyzuje, tylko osoba oglądająca mecz GSW-POR miała czas napisać z rana artykuł, a kto inny śledził wydarzenia z Kanady I art ma czas napisać np. po pracy.

    Trochę więcej myślenia, przyjacielu, a mniej zawiści
    Pzdr

    (38)
  8. Array ( )
    Zdjęcie profilowe all3
    Odpowiedz

    nie wierzę w maksymalny kontrakt dla Barnesa. Jednocześnie jestem przekonany, że gdyby miał możliwość rozwinięcia skrzydeł to może i by miał więcej argumentów. Wiadomo, że i tak dostał szanse bo gra w s5, ale u boku takiego tercetu ciężko się pokazać. Weźmy wczorajszy mecz 8 rzutów wykonanych (tylko)(trafienia na dobrej skuteczności) i to pod nieobecnośc Currego.

    (10)
  9. Array ( )
    Zdjęcie profilowe adrian1523
    Odpowiedz

    dzieki za relacje meczu w Kanadzie naprawde obszerna swietna szczegolowa 🙂
    widze ze #warriorsbandwagon zajechal do GWBA
    a tak przy okazji wczoraj minelo 7 lat od jednego z wiekszych #upset w historii playoffs ciekawe ilu zagorzalych fanow GSW to pamieta i jesczze bardziej mnie ciekawi ilu z was na wszelki wypadek kitra koszulke Jamesa na wypadek gdyby nie wyrobili jednak pozdro czesc 🙂

    (-16)
  10. Array ( )
    Odpowiedz

    Ktoś się orientuje może, skoro Barnes będzie zastrzeżonym wolny agentem, czy jak jakiś klub zaproponuje mu maksa to może się nie zgodzić i wziąć mniej od Warriors?

    (13)
    • Array ( [0] => administrator )
      Zdjęcie profilowe marada

      Barnes przy wszystkich opisanych wadach pozostaje w dziesiątce najatrakcyjniejszych free agentów tego lata. Jego status to zastrzeżony, oznacza tyle, że Warriors mają prawo wyrównać ofertę składaną przez inny klub, co zmusi go do pozostania, mogą także podpisać z nim umowę o rok dłuższą i teoretycznie wyżej płatną. Nie ma jednak obowiązku wyboru oferty wyższej kwotowo, jeżeli taka pojawi się gdzie indziej. Może zostać w GSW za mniejsze pieniądze.

      (11)
  11. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe idoru
    Odpowiedz

    Ta seria pokazuje wyraźnie -jak dobrym zespołem jest Portland, oraz jak poukładani są hejtowani Mistrzowie. Teraz powinno dostrzec się niuanse jak praca Greena Iggiego, czy Harrisona oraz nieustanne biegania Klaya – który jest niekwestionowana 1 opcją.
    Teraz nie przesłaniają tego popisy Stepha – i drużyna może nie gromi teoretycznie słabszych rywali, ale w chwili, kiedy nie idzie (33% za 3!) i przeciwnik stawia super twarde warunki – biora się w garść i robią swoje. Dzięki takim doświadczeniom zespół staje się silniejszy – bo trzeba dać więcej od siebie, gdyż Curry nie odrobi 3 dzikimi rzutami..
    Szkoda trochę Portland – gdyż to co prezentują – to mistrzostwo świata – najbardziej wygrana drużyna tego sezonu. Oby tak dalej – to w przyszłym roku będą groźni dla wszystkich.
    Ciekawe jakiego stracha napędzą GSW 4:1? 4:2? a może zmuszą ich do G7?
    Jak będzie sweep – to będzie przykre 😉

    (31)
  12. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe AND
    Odpowiedz

    Ja p…., ale z was marudy. Wchodzicie na portal, który macie za darmo i jeszcze narzekacie na zbyt późną relację z meczu, który odbył się w nocy poprzedzającej dzień p… marudzenia. Może autor chciał sobie opisać GSW-POR, bo akurat ten mecz oglądał i miał wenę, żeby strzelić sobie taki art.

    Naprawdę niekiedy dopiero wprowadzenie odpłatności rozjaśnia niektórym umysły, co do tego, skąd komu nogi wyrastają.

    (35)
  13. Array ( )
    Odpowiedz

    Ten portal powoli staje się coraz mniej atrakcyjny… Ostatnio pod tytułem “Miami Heat awansują | thriller game w Air Canada Centre” liczyłem na obszerną relację z tych spotkań skoro trafiły do nagłówka jednak to była tylko zasłona dymna gdyż około 55% newsa była poświęcona GSW. Dzisiaj nawet nie pojawił się artykuł na temat meczu Raptors/Heat mimo że był wcześniej emitowany. Oby tak dalej panowie

    (-8)
  14. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe idoru
    Odpowiedz

    @Yoozek i reszta malkontentów – mam pytanie, co wg. Was należy robić z drużyną aktualnych mistrzów, którzy pobili rekord wygranych w RS, graja nieźle, nawet bez swojego najlepszego strzelca?
    Hejtowac na każdym kroku? Po prostu grali dziś w nocy, autor napisał o nich, może ktoś inny dziś napisze o drugim nocnym meczu.
    Nie podoba Ci się podejście redakcji w kolejności publikacji – po co tu wchodzisz? Internet jest pełen podobnych stron. A jak masz coś do powiedzenia w tym temacie napisz sam artykuł, albo załóż konkurencyjny portal – jak będzie warto chętnie tam wejdę 😉

    Młodzieży przypomnę – jak Bulls zbliżali się do rekordu w 96 – byli wszędzie – nawet w Polsce. Każdy z magazynów typu NBA Action, czy programy na DSF kręcił się wokół Jordana i Bulls.
    Na szczęście nie było internetu – bo coś takiego jak hejt nie istniało i mogliśmy cieszyć się oglądaniem w akcji wielkich graczy i rekordowych wygranych.
    Różnice i spory rozstrzygało się na asfalcie, a jak nie starczało siły argumentów sportowych to sięgano po szkole na trawniku po argument siły 😉

    (8)
  15. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Butler21
    Odpowiedz

    Relacja z 2’go meczu opóźniona bo zapewne trudniej opisać co się tam działo 😀
    Nie zdziwiłbym się, jeśli Portland przegrałoby 4:0, i tak ta drużyna jest powyżej oczekiwań,
    trzeba liczyć na to, że wyłapią jakiegoś porządnego free agenta w te wakacje

    (0)
  16. Array ( )
    Odpowiedz

    Czy tylko ja mam wrażenie, ze tak samo osoby, ktore marudza na brak info o meczach bez gsw, jak i te, ktore staja w obronie redakcji, to jakies boty? 🙂
    Ciezko mi uwierzyć, ze mozna ten temat walkowac z taka czestotliwoscia i zacietoscia co chocby kobe vs mj 😛

    (10)
  17. Array ( )
    Odpowiedz

    Małe szanse, że Barnes pozostanie w GSW. Ma już mistrzostwo, spore szanse na drugie w tym roku. Strzelam, że bardziej będzie mu zależeć na pieniądzach i większej roli w zespole. W takich Sixers czy Suns mógłby się z miejsca stać drugą, jak nie pierwszą opcją.

    Trzeba pamiętać, że większość graczy NBA była największymi gwiazdami swoich zespołów akademickich, nie mówiąc już o licealnych. Większość ma sporo personalnych ambicji (często nawet przerost ambicji i ego), często przedkładając je ponad sukcesy zespołu.

    (4)
  18. Array ( )
    Odpowiedz

    Green czasem zachowuje się jak podobny do niego osioł ze Shreka.
    Ale nie można mu odmówić ,świetnej gry w tych PO, zwłaszcza gdy MVP leczy kolano.
    Najbardziej wszechstronny zawodnik zachodniej konferencji.

    (0)
  19. Array ( )
    Zdjęcie profilowe fresh
    Odpowiedz

    @AND

    Akurat ja śledzę portal od samego początku i nie hejtuje żadnego artykułu. A Ty widocznie nie czytasz ich ze zrozumieniem, bo autorzy sami zachęcają nas do wyrażania swojego zdania – na tematy co chcemy czytać również. Natomiast argument, że ‘mamy portal za darmo’ jest trochę dziecinny

    (-7)
  20. Array ( )
    Odpowiedz

    Warriors ,wszechstronna drużyna,gdy ich sterylna koszykówka zawodzi,nie moją się ubrudzić,skutkiem czego potrafią zdobyć dwa razy więcej punktów z trumny niż Portland,mianowicie 56 do 28 w tej kwestii.

    (2)
  21. Array ( )
    Odpowiedz

    Skoro tak beznadziejnie poukladany zespół jak rakiety był wstanie wyrwać mistrzom mecz, to liczę ze w tej serii będzie 4:2 4:3

    (-2)

Gwiazdy Basketu