44 punkty Kobe, Lakers przerobieni na miazgę (1-9)

51

q

Warriors 136 Lakers 115

W pewnym momencie spotkania przewaga gości wynosiła już 38 punktów, ale w głowie Kobe Bryanta wciąż kłębiły się myśli o mistrzostwie.

Po fatalnym, najgorszym w karierze pokazie przeciwko San Antonio zakończonym skutecznością 1/14, wczoraj Black Mamba miał coś do udowodnienia, przede wszystkim chyba samemu sobie. Jego zaciętość oraz konsekwencja z jaką jeden na pięciu walczy z wrogiem godne są podziwu. Walka jednak odbywa się w z góry przegranej sprawie. Honor i żelazna ambicja nie pozwalają przerwać. Niejeden na jego miejscu dawno by się poddał.

31 minut, 44 punkty, 15/34 z gry, 11/16 osobistych, 5 zbiórek – poza brakiem zaangażowania partnerów – należy gościowi pogratulować. 36-letni Kobe czeka na lepsze czasy, napływ talentu i trwa na posterunku.

To już oficjalne: tegoroczni Lakers mają najgorszą obronę w lidze, w przeliczeniu na sto posiadań piłki przez rywali tracą średnio 117.8 punktów! W tym kontekście bilans 1-9, najgorszy w 67-letniej historii klubu, nie dziwi ani trochę.

Wczorajszy wynik także nie powinien być dla nikogo zaskoczeniem. Warriors to najmocniejszy aktualnie zespół po zachodniej stronie Stanów Zjednoczonych, z którymi w tym momencie mogą równać się co najwyżej: palący zza łuku San Antonio oraz Portland przy dobrym dniu.

Chciałbym jeszcze poruszyć jedną ważną kwestię gdyż mam wrażenie, że ostatnimi czasu na portalu nagromadziło się krytyków Black Mamby (albo stali się oni bardziej aktywni). Być może wczorajszy mecz nie jest tego najlepszych przykładem, jednak z moich obserwacji wynika, że Kobe rzadko rozpoczyna mecz z założeniem: “rzucam choćby nie wiem co”.

Problem w tym, że w 80% przypadków chłopakom nie udaje się zrealizować zagrywki, planów taktycznych. Zazwyczaj któryś ziom się zapomniał, nie wbiegł na czas, nie wyszedł do podania, zapomniał postawić zasłony. Tak rozbite posiadanie kończy gdzie? W rękach Kobe, bo tylko on ma umiejętności wykreowania sobie pozycji rzutowej 1-na-1 oraz uwagę/pragnienie by rozwaloną akcję wykończyć rzutem.

Druga sprawa to udane przeprowadzenie zagrywki nie przynoszące jednak rezultatu, czytaj: kolejne spudłowane próby z dogodnych pozycji.

Owszem, Kobe z pewnością ma problemy z zaufaniem do kolegów. Nie podaje Ronnie Price’owi czy Wayne’owi Ellingtonowi stojącym na obwodzie w oczekiwaniu by odpalić tróję. Pal licho napastliwość obrońców, Kobe czuje, że jego rzut oddany bądź co bądź w rytmie, po którymś z wytrenowanych manewrów ma większą szansę powodzenia.

Nadrzędną sprawą jest jednak brak ruchu partnerów w ataku. Zaraźliwy brak wiary we własne umiejętności. Przeciętny wysiłek by się uwolnić spod kurateli kryjącego. Zwróćcie uwagę, nie chodzi tylko o egoizm Bryanta, gdy Jeremy Lin klepie gałę na szczycie parkietu, również nikt nie pracuje bez piłki!

CZYTAJ DALEJ >>

1 2

Ostatnie Wpisy

51 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    cóz, 44 pts i 16 FTA na najlepszej [albo jednej z 3-4 najlepszych] defensywie w NBA, właściwie bez żadnego wsparcia z zewnętrz – dowodzą, ze KObe Bryant jest wciąż najlepszym shooting guardem w lidze.

    problem zespołu polega na tym, że nie istnieje gra defensywna. to aż tak proste, że budowa cepa przy tym jest konstrukcją wysoce złożoną.

    pamiętacie jak grał Allen Iverson w 2001 roku ? Kobe-like. tyle że Allen miał obok siebie czterech partnerów, z których każdy był top3 obrońcą na swojej pozycji w lidze i wspólnie tworzyli swietną zespołową obronę. Sixers wygrywali, Allen dostał MVP, zaszli do Finals.

    niestety, zaspał managment Lakersów – Kobe potrzebuje dokładnie tego samego, co kiedyś Iverson : twardych, kumatych walczaków, którzy nie przepuszczą w obronie, umieją rotować, kontestują rzuty i w pełni akceptują, że Bryant rzuca 30 razy. jesli nie ma takich chłopaków w NBA, to Lakersi powinni szukać w CBA, NDBL czy w Europie – wszędzie są czekający na odkrycie nowi Starksowie, Masonowie, Bowenowie i Wallace’owie.

    przykro to powiedzieć, ale Lakersi załatwili KObemu najjmniej odpowiednich kolegów do gry, jakich mogli. marnują mu być moze ostatni sezon w karierze. wielka szkoda.

    (113)
  2. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe answe91
    Odpowiedz

    Oglądałem mecz z San Antonio, widziałem niemoc Kobego i jego powrót do takiej dyspozycji cieszy. W meczu z San Antonio widać było dokładnie to o czym pisze autor artykułu, brak ruchu do piłki, brak zaangażowania i jakaś taka wyjątkowo mizerna obrona. Można zarzucać Kobemu że za dużo rzuca, jednak żeby trafiać musi rzucać i czasami pudłować.
    Szkoda Lakersów, duża ilość sezonowców się od nich odsunęła jeszcze większa ilość hejtów na Kobego. Jednak ciągle im kibicuje.

    (12)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    @wielmozny

    Kolegów to Kobe sobie sam (nie) załatwił, przecież cała organizacja jest ustawiona pod niego. O czym Ty mówisz.. 😀

    (-12)
  4. Array ( [0] => contributor )
    Zdjęcie profilowe Leszczu13
    PATRON
    Odpowiedz

    @wielmozny pan P… ha ha ah… Kobe najlepszym “shooting guard” w lidze.. ha ha ha…

    Z jednym sie zgodze Kobe i Iverson sa bardzo podobnymi graczami… duzo rzucaja na srednio dobrej skutecznosci… z tym, ze Iverson mial wiecej asyst, wiecej przechwytow… no i zdobywal wiecej pkt. No, ale mozna ich do siebie porownac… ponizej post z pod innego art na tej stronie…

    Kobasa mozna porownywac do Iversona… Mieli dokladnie taki sam “USG rate”, czyli taki sam procent akcji przechodzilo przez ich rece… Z tym, ze wbrew powszechnej opinii Iverson podawal duzo wiecej od Kobe, mial 6.2 asysty na mecz… ale podobnie duzo rzucali na niezbyt dobrym procencie z gry…. No i Iverson jednak wiecej pkt zdobywal, czyli byl lepszy w jedynej rzeczy w ktorej Kobe jest dobry…
    Iverson:
    MP FG FGA FG% 3P 3PA 3P% 2P 2PA 2P% FT FTA FT% ORB DRB TRB AST STL BLK TOV PF PTS
    41.1 9.3 21.8 .425 1.2 3.7 .313 8.1 18.1 .448 7.0 8.9 .780 0.8 2.9 3.7 6.2 2.2 0.2 3.6 1.9 26.7

    USG%: 31.8, PER: 20.9

    Kobe:
    MP FG FGA FG% 3P 3PA 3P% 2P 2PA 2P% FT FTA FT% ORB DRB TRB AST STL BLK TOV PF PTS
    36.6 8.9 19.6 .453 1.3 3.9 .335 7.6 15.7 .483 6.4 7.6 .837 1.1 4.2 5.3 4.8 1.5 0.5 3.0 2.5 25.5

    USG%: 31.8, PER: 23.3

    takze skonczmy mowic o Kobe w odniesieniu do najlepszych i najwiekszych typu MJ, Lebron, Karl Malone, Shaq, Kareem itd…
    Jego miejsce jest przy Iversonie i innych bardzo dobrych koszykarzach, lecz nie tych najlepszych…

    (-74)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Niestety – przykład A.I. jest symptomatyczny. Tego tupu gracz musi mieć za sobą zespół zbudowany pod spójną filozofię, że ich zadaniem jest wspierać i chronić lidera. Dlatego Philla w 2001 roku odniosła taki sukces, bo wybitny trener podporzadkował całość Iversonowi. Od składu po taktykę.
    A, że miał oko i rękę do zawodników i nieprzeciętny warsztat trenerski – udało mu się osiągnąć sukces.
    Lakers – to skład nijaki. Ani nie tankujacy, ani nie pretendujący do PO. Bez KB nie ugrali by nic. Na co liczyli włodaże lakers – jeśli KB nie dawał by im 25 pkt. na mecz?
    Powrót Nicka – takze nie wiele zmieni. Tragicznie wygląda zgranie i konsekwencja w realizowaniu zagrywek ataku jak porządek w obronie.

    (6)
  6. Array ( )
    Zdjęcie profilowe najki
    Odpowiedz

    Myślę, że brak pewności i wiary w swoje umiejętności wśród chłopaków z LA to bardzo duża “zasługa” Bryanta. Dopóki nie skończy kariery…LA będzie tankować, to pewne. Zawala budżet swoim ogromnym kontraktem i sorry, ale jak dla mnie to nawet nie jest wart takich pieniędzy w tym momencie…Nowitzki i Wade dobrowolnie zgodzili się na obniżkę swoich przychodów – uważacie, że są mniej ważnymi postaciami w swoich drużynach? [email protected]#A, NIE SĄDZĘ. Zastanówcie się w ogóle kto chciałby grać w Lakersach z Kobe Bryantem. Myślę, że atmosfera w szatni LA jest bardzo słaba i już nawet nie chodzi o bilans meczów. Jak dla mnie Kobe to najbardziej egoistyczny bufon wśród legend koszykówki, który nie potrafi zrozumieć, że ma już 36 lat i nie wygra sam meczu. Mam gdzieś po ile rzuca punktów…na takiej skuteczności nie wygrywa się meczy…

    (-6)
  7. Array ( )
    Zdjęcie profilowe jurnygerwazy
    Odpowiedz

    w tym “artykule” były tylko dwa zdania na temat GSW. Rzygam już Kobe. Zróbcie jakąś osobną zakładkę “K.Bryant” – nie będę w nią wchodzić…

    (-6)
  8. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Zeb
    Odpowiedz

    Wiarygodność organizacji, które ścigają się o draft jest zerowa. Trzecia marka w NBA grająca aby przegrać to kotfica w plecy kibicom. Wobec tego moim zdaniem nie powinniśmy pisać o LA czy PHI bo cytując klasyka “Po co oglądać/ komentować to [email protected]#no”.

    (2)
  9. Array ( )
    Odpowiedz

    Kobe nadal wybitnym koszykarzem jest. Jeśliby oceniać ratio wiek/umiejętności, pewnie absolutny peak.

    Problem w tym, że z jego umiejętnościami boiskowymi nie idą w parze te pozaboiskowe. Pisanie, że zaspał management i to jest główna wina, że Lakersi są teraz pośmiewiskiem ligi, są bardzo naciągane. Żadni klasowi free agents nie chcieli grać w LA, w najbardziej legendarnym klubie NBA, w najbardziej medialnym mieście USA? Come on. Może to jednak po części “altruistyczny” kontrakt Kobego i takiż jego charakterek?

    Nie chodzi o to, żeby hejtować człowieka, ale to rażąco oczywiste, że Kobe, jako kluczowa osoba w organizacji Lakers, jest za obecną sytuację w dużej mierze odpowiedzialny.

    (4)
  10. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe webmasterzg
    Odpowiedz

    @Leszczu
    Jak już się tak dokładnie przyglądasz tym statystkom to zauważ, że Black Mamba gra prawie 5 minut na mecz krócej. Przypuszczam, że w przeliczeniu na 36 minut Kobe zdobywa więcej punktów.

    (28)
  11. Array ( [0] => contributor )
    Zdjęcie profilowe G8
    PATRON
    Odpowiedz

    @leszczu a ile akcji AND ONE miał na koncie Iverson a ile Kobe?

    Kobe nie marnuje żadnej okazji do oddania rzutu kiedy faul jest już odgwizdany-rzuca, stąd tez tyle niecelnych u niego rzutów.

    Powołujesz się często na książkę 11 pierścieni i twój ulubiony zwrot, którego nie rozumiesz. Powiedz nam wszystkim co o Kobe myślał prawdopodobnie najlepszy trener koszykówki na świecie? Porównywał dokładnie MJ i KB. Samo zestawienie tych dwóch osób wokół których pisał książkę już mówi o wielkości KB.

    Co mówił Dr. Buss o Bryancie? Wolał zrezygnować z Jaxa i Shaqa byle zatrzymać Kobe, wokół którego później zbudowali mistrzowski team.

    Słowo Leszcza vs słowo Phila Jacksona
    sorry stary ale nawet nie masz startu.

    Słowo Leszcza vs słowo multimilionera Dr. Buss (własciciel Lakers)
    tu stary ty w ogóle nie masz polotu

    Ja cie mogę zasypać komentarzami byłych koszykarzy i trenerów na temat Kobego. Ty wyciągasz marne kilka nazwisk.

    Statystyki nie grają. Pamiętaj.

    (42)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    Wszystkim takim jak ten leszczu13 dałbym zakaz jakiegokolwiek wypowiadania się. Rozumiem że jesteście typowymi, zawistnymi, polaczkami którzy lubią sobie ponarzekać ale w takim razie wejdźcie sobie na jakiś Onet czy Wp i piszcie do woli. Tam przynajmniej wiem że mam nie czytać komentarzy, a na tym portalu jeszcze do nie dawna panowała fajna atmosfera. Co do Kobe to gościu wciąż robi swoje, dlatego szkoda mi jak jakieś kretyny na niego najeżdżają. Wziął max kontrakt bo klub mu taki zaoferował i wcale mu się nie dziwię, ja też bym wziął, wy też. I nie bawcie się tutaj w jakiś menadżerów bo lekko mówiąc średnio wam to wychodzi. Aha “wielmożny pan P” lubie czytać Twoje komentarze, serio, któryś raz czytam już Twoją wypowiedź i widzę że znasz się na rzeczy 😉

    (12)
  13. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe ManiekHD
    Odpowiedz

    leszczu, czemu komentujesz posty w których mowa jest o Kobe ? Człowieku, czy Ty się urodziłeś po to aby hejcić na Bryanta?
    P.S. Nie zaliczasz Bryanta do najlepszych koszykarzy, ale za to zaliczasz tam Lebrona ? Puknij się w łeb.

    (32)
  14. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Tomecki
    Odpowiedz

    @GB

    Wiesz, z tego co się orientuję to po faulu oddany rzut fest liczony jako Field Goad Attempt tylko w momencie trafienia. Więc jeśli spudłujesz to się go nie liczy do statystyk.

    (12)
  15. Array ( )
    Zdjęcie profilowe NYK_fan91
    Odpowiedz

    Zaczynam już tym rzygać… Warriors gromią Srejkersów, a na Ich temat jest jeden akapit, na sam koniec… Bo całość poświęcona jest Kobe’emu…

    (0)
  16. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Lizard_King
    Odpowiedz

    Nikt o tym nie mówi, ale czy ktoś się kiedyś zastanawiał czy Lakers nie robią czegoś takiego: Kobe masz 23 mln dolarów, sprzedajesz nam bilety bij rekordy, wyprzedzaj Jordanów i co tam chcesz, tylko nie mów źle o zespole w mediach. Daliśmy ciała ze wzmocnieniem, nie zatrzymaliśmy Gasola, ale wybraliśmy w drafcie ciekawy prospekt na PF. Poświęćmy ten sezon, za następny pick, a może wyciągniemy coś ciekawego i może sprowadzimy Lova. Nikt się nas nie będzie czepiał bo wszyscy płaczą o 76ers. To jak?

    Kobe: ok! ale w następnym sezonie coś ugramy?

    Zarząd: oczywiście!!! wink wink 😉

    (16)
  17. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Timmy
    Odpowiedz

    Tak zarząd Lakersów zwalił… Kto podpisuje taki kontrakt i liczy, że przyjdą jeszcze inne gwiazdy? Zawalił to zarząd Miami z Flashem, kiedy rozgrywał najlepsze sezony w karierze, notował statystyki na poziomie 30 ppg 7.5 apg i 5 rpg. Mamba ma taki charakter, że musi być liderem. Na początku z Shaqiem było superekstra, ale gdy Kobe zauważył, że może być liderem, to sie w łebku poprzewracało.
    Niby nie lubie Bryanta, ale trzeba przycnać, ma to coś, czego nie mają inni. Kiedy rzucam papierkiem do śmietnika, to krzycze Kooobee !
    Bez obrazy, fani Kobasa.

    (1)
  18. Array ( )
    Odpowiedz

    @leszczu13

    1]nie rozpędzaj się :] porównalem Iversona z 2001 roku do obecnego Bryanta, a nie całe ich kariery. Bryant zdobył 5 mistrzowskich tytułów. Iverson żadnego. tu nie ma żadnej analogii poza tą porównującą ich single seasons w kontekście jaki grubą krechą zaznaczyłem.

    2] jesli Iverson miał 6 asyst to bardzo mi przyjemnie. ale dlaczego wysnuwasz z tego wniosek, że podawał więcej niż Kobe ? asysty to są podania zakończone zdobyciem przez kolegę punktów. kto wie, może Kobe podaje więcej niż wtedy Allen, ale partnerzy Kobego mniej podań zamieniają na punkty. tak więc – przestrzeliłeś.

    powtórzę raz jeszcze – porównuję sezon 2000-1 Iversona do sezonu 2014-5 Kobego. ten sam styl gry, te same zadania, ten sam high volume shoting, ten sam rodzaj ofensywnej agresywności obu zawodników, ale ODWROTNE wyniki ich zespołów. powód ? Iverson był otoczony wspaniałymi obrońcami akceptującymi w pełni jego rzuty i przetrzymywanie piłki, UMIEJĄĆYMI ! z tego korzystać, akceptującymi własne limitowania. Kobe ma zaś samych retardów defensywnych, którzy w dodatku nie rozumieją własnych słabości.

    słyszę, że Lin i Boozer narzekają, że nie dostają piłek w ataku.
    litości ! :] – zacznijcie bronić, a potem domagajcie się piłki w ataku.
    to NBA, a nie podwórko.
    na podwórku mozna narzekać, ze kolega nie podaje.
    w NBA za swoją grę bierzesz miliony dolarów, grasz to co trener każe, a nie to co chcesz.
    dlatego m.in wielu graczy nigdy nie potweierdza swoich talentów z HS albo NCAA.

    \co by było, gdyby Kobe miał dzisiaj obok siebie skład tak samo dobry defenywnie jak Sixers wokół Iversona w 2001 roku ? podpowiem tylko, że w 2001 roku Iverson, grający to samo co dziś Kobe Bryant, był MVP ligi…

    taka prawda, ladies and gentelman… zespół decyduje. Kobe Bryant żeby być KObem Bryantem nie potrzebuje nikogo. rzuca 44 16 FTA najlepszej obronie ligi, bo taki jest dobry. ale żeby wygrywać z zespoołem – każdy lider potrzebuje doskonale skompowanego składu, dopasowanego do niego technicznie i, co najważniejsze – MENTALNIE.

    (17)
  19. Array ( )
    Odpowiedz

    panowie, to nieporozumienie – Kobemu nie trzeba “gwiazd”, Kobe potrzebuje dopasowanych do swojego stylu gry zawodników.

    KObe lubi rzucać, mieć piłkę, jest agresywny i atakuje nonstop.

    i to jest oś ofensywy.
    do tego trzeba Fisher-like PG, który umie rzucać ze spotów, jakiegoś shootera na spot up, ścinająćego wszędzobylskiego a’la Shawn Marion SF, PF bangera i środkowego który w obronie zrobi róznicę, zbierze piłki i będzie dobijał to co dostanie pod koszem przeciwnika. i dobrze by było jakby cała ta czwórka miała defensive mindset, wspołpracowała ze sobą na własnej połowie i miała podstawowe pojęcie o rotacji, zastawianiu i obronie pick n rolla.

    z ławki dwa klony wysokich i dwa klony niskich.

    i gramy.

    “gwiazdy” ? bez jaj. tu nie trzeba gwiazd. trzeba pasujących do koncepcji zawodników. i tego Lakersi nie dopilnowali. mimo że przedłużyli Bryanta o 2 lata i wiedzą doskonale co lubi grać Bryant. mieli całe pół roku na załatwienie PASUJĄCYCH do stylu i wymagań Bryanta zawodników.

    Lakersi ponoszą winą jako organizacja.

    (17)
  20. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe kubson
    Odpowiedz

    Jedno jest pewne, jak się patrzy na komenty i liczniki plusów/minusów – Kobe wzbudza ciągle tonę emocji.
    Osobiście trochę już jestem zmęczony tym gadaniem i czytaniem o Lakers. Rozumiem wszystko, ale ten zespół nie wygrywa spotkań. Jest drugim od końca zespołem ligi, gra fatalną koszykówkę – po co mam sobie nimi zajmować czas. Co mnie obchodzi czy Kobe rzuci 5 czy 50 razy jak i tak przegrają i to w marnym stylu. To nie jest zarzut do kogoś z was, tylko generalna obserwacja. W niektórych chyba siedzi sporo masochizmu, jak lubią oglądać takie ekipy.

    (2)
  21. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe matrix
    Odpowiedz

    Znowu lakers? wow
    Co do Kobe’go trzeba poczekać na trochę większą próbkę, jednak póki co gra bardzo słaby sezon. Lakers mogliby być lepszą drużyną bez niego, poza jego fanatykami raczej każdy zdaje sobie z tego sprawę. Przykre, ale ostatnie lata Kobe mocno nadszarpnie swoją renomę, póki co można już mu pogratulować doprowadzenia Lakers do najgorszego startu w historii organizacji – sukces niemały.

    (-9)
  22. Array ( )
    Odpowiedz

    Nie rozumiem czemu niektórzy się wkurzają na redakcje, za to, że pisze o KB24, skoro nie chcecie o nim czytać to nie wchodźcie w artykuł, którego tytuł jasno mówi o tym, że otrzymamy kolejną porcję newsow na temat lakersów

    (9)
  23. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Karson
    Odpowiedz

    Wybaczcie mi wszyscy, ale w końcu nie wytrzymałem.
    @Leszczu13
    W mojej opinii jesteś kapuścianym głąbem z jakiegoś wypi%dowa, który nie potrafi nawet pisać. Nie żebym miał coś do ludzi ze wsi, ale Ty jesteś po prostu prawdziwym [xxx]. Daruj sobie pisanie tak dennych komentarzy, ludzie dalej mają z Ciebie polewę, a Ty myślisz, że jesteś fajny i, że masz jakieś pojęcie w temacie. Wow, brawo! Potrafisz przytoczyć statystyki! No to chyba myślisz, że jesteś już wielkim znawcą i możesz hejtować Kobe jak Ci się podoba! xxx, please…

    (2)
  24. Array ( )
    Zdjęcie profilowe all3
    Odpowiedz

    czasem trzeba odbic sie od dna by poszybować w górę, myślałem jednak, że to nie dotyczy Lakers, że oni musza funkcjonować z sezonu na sezon w roli faworytów przynajmniej do PO, natomiast widze tutaj piach i to duży. Sam pisałem bardzo roznie o tym zespole przed tym sezonem. Jednak wyglada na to, że zarząd zawalił zebrał tylko odpadki ligowe + Randle jako 7 pik. Z drugiej strony mieli uwiazane rece niewiele mogli! Wydaje sie, że Lakers chca sie odbic od dna bo to jest bardziej opłacalne w kontekście kończacej sie kariery Kobasa niż dryfowanie na pograniczu sukcesu. Czy ten seson mógł wygladac inaczej – mógł! wystarczy, że Lakers zatrudnili by lepszego trenera ( z całym szacunkiem do Scotta to jednak np nie ta liga co George Karl lub inny, ale z doświadczeniem) podpisali by Gasola + np kogoś defensywnego na 1. Ogólnie Lakers popełnili błąd 2 lata temu kiedy mogli zatrudnić Phila Jaksona, a nie MDA. Nastepstwa były nastepujace Gasol niezadowolony, Howard (tu troche było kilka czynników) Nash – moim zdaniem za wysoki kontrakt jak na weterana, który juz w tedy narzekał na plecy. Gdyby Lakers zatrudnili w tedy Phila troche inaczej mogło by to wygladać

    (4)
  25. Array ( )
    Odpowiedz

    @master – Wade naciągnął chyba ścięgno udowe.

    Może się hejterzy Kobiegu “uaktywnili” ale serio pisanie ciągle o Lakers jest już nudne i chyba sami widzicie o czym piszecie najwięcej. A oglądając skróty w meczy (tylko 4) zadawałem sobie pytanie “czy znowu napiszecie o Lakrs?” no i się nie myliłem..

    (-3)
  26. Array ( )
    Zdjęcie profilowe siwy001
    Odpowiedz

    @wielmozny pan P
    No pewnie jeden mecz dowodzi ze ktos jest najlepszym shooting guardem w lidze hahah. takie rewelacje tylko na gwiazdybasketu
    PTS27.3 REB5.2 AST3.8 37%(28% 3P) skutecznosci hahahaha 3.0 straty
    NAJLEPSZY

    (-3)
  27. Array ( )
    Zdjęcie profilowe siwy001
    Odpowiedz

    jeszcze znawcy tacy jak @G8 wypisuja takie bzdury “Kobe nie marnuje żadnej okazji do oddania rzutu kiedy faul jest już odgwizdany-rzuca, stąd tez tyle niecelnych u niego rzutów.” 20 plusów pod tym haha

    (1)
  28. Array ( [0] => contributor )
    Zdjęcie profilowe Leszczu13
    PATRON
    Odpowiedz

    ale mam ubaw.:)… ze niby nie trafiony rzut po faulu sie liczy do statystyk?;) Brawo G8… ha ha ha.. i 24 plusow pod wypowiedzia 🙂 super :))))

    (-6)
  29. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe sikwitit
    Odpowiedz

    Ubaw tu leci po pachy. Nie ważne, że LA są dnem ligi, ważne, że wpadły 44 punkty. Inne zespoły sie nie liczą, nic o wczorajszym meczach m.in. Mil – MIA, nie żebym tęsknił, bo sobie o tym czytam tam gdzie jest to z głową pisane. Tak sobie myślę, że jak ktoś czyta tylko tutaj o koszu, to jego wyobrażenie ligi kończy sie na 8 zespołach i 36latku który jest tam bogiem.

    (-2)
  30. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe sikwitit
    Odpowiedz

    @8
    “Kobe nie marnuje żadnej okazji do oddania rzutu kiedy faul jest już odgwizdany-rzuca, stąd tez tyle niecelnych u niego rzutów.”

    Jesteś [xxx]

    (-6)
  31. Array ( )
    Odpowiedz

    -kobi nie asystował nawet żonie przy porodzie
    -nie podałby tonącemu ręki, bo z natury nie podaje
    -do tego filantrop, ile schronisk i jadlodajni juz wymurowal w los angeles to nikt nie zliczy

    (3)
  32. Array ( )
    Odpowiedz

    smiezne sa mecze Lakers w tym sezonie garbage time zaczyna sie w 30 minucie meczu ….. uh la la la po co sie rozpisywac ?

    (1)
  33. Array ( [0] => contributor )
    Zdjęcie profilowe G8
    PATRON
    Odpowiedz

    @leszczu zobacz jaki ty jestes prosty na nic nie odpowiedziales rzeczowo. Niczego nie skomentowales oprocz tego ze zle zlozylem zdanie. Kobe forsuje rzuty, robi liczne pump fake oraz rzuca z bardzo trudnych pozycji i to go czesto doprowadza do sytuacji and one. Ja nie mowie o statystykach. Ty chyba przegladasz box score, ja mecze ogladam stad moj poglad ze rzuca duzo i niecelnie, bo to widze.
    Powtarzam ci raz jeszcze statystyki nie graja. Gdyby statystyki w zyciu graly role Polska nigdy nie odzyskalaby niepodleglosci. Taka analogia ale ty pewnie i tak nie skumasz glebszego sensu.

    lepiej opowiedz wszystkim jakie wnioski wyciagneles po przeczytaniu ksiazki.
    Albo jej nie przeczytales i pleciesz bzdury
    Albo ty nie umiesz czytac ze zrozumieniem.

    Na nic nie umiesz odpowiadac rzeczowo, wyrywasz wypowiedzi z kontekstu i wklejasz liczby z box score.
    Like’ow duzo bo ludzie kumaja a ty zwykly leszcz jestes.
    Slabizna

    (4)
  34. Array ( )
    Odpowiedz

    “36-letni Kobe czeka na lepsze czasy, napływ talentu i trwa na posterunku.”

    Tia. Najpierw niech zejdzie jego super kontrakt, to bedzie za co talenty brać.

    A on mistrzostwo to bedzie miał. co najwyzej mistrzostwo egoizmu.

    (-3)
  35. Array ( )
    Odpowiedz

    O co cały szum? Ta strona to portal fanowski, a nie informacyjny. autorzy piszą o tym czym chcą. Z tego co wiem, można zostać “stałym współpracownikiem” – Wiec nie dziwie się, że piszą o “swoich zespołach i swoich idolach. Macie zdanie odrębne – wysmarujcie bloga/artykuł – będzie tylko ciekawiej.
    Po co ta żółć i wrogość na forum – tu z zasady każdy pisze co myśli. Argumenty “ad personam” świadczą tylko o klasie (a właściwie jej braku) autora takiego wpisu.
    Tytuł artykułu — dawał do zrozumienia, że to będzie rzecz o KB i jego 44 punktach – nie chcesz czytać nie czytaj.
    A co do meritum: porównanie dzisiejszego KB z A.I. ’01 jest jak najbardziej na miejscu w kontekście tego co mają za sobą. A.I. miał cały zespół i trenera i wszystko ułożone pod niego – skończyło się finałem. KB ma zespół – w którym nie widać myśli przewodniej, a na pewno nie jest on ułożony pod niego. I stąd różnica w wynikach, choć rola (rzucać, rzucać i jeszcze raz rzucać) jest taka jaka miał A.I. w Phili. Wszyscy hejterzy – powinni schować swój hejt dla innych graczy – za KB stoi 5 pierścieni i spektakularny come back po 2 ciężkich kontuzjach. Ja mam tyle samo lat co KB i wiem, jak ciężko jest w tym wieku utrzymać formę na poziomie, jak udawało się to kiedy miałem 20-25 lat. Ile więcej treningu wymaga choć utrzymanie jako takiej formy, a co dopiero formy pozwalającej w NBA rzucić 44 punkty. Można go nie lubić za osobowość i styl gry, ale trzeba szanować za osiągniecia i emocje, których dostarcza oraz za pokazy technik, których już w dzisiejszej NBA nie ogląda się co dzień.
    PS. Sytuacja z KB przypomina mi schyłek kariery Isaiah Thomasa (tego oryginalnego z Bad Boys), kiedy to jego poza boiskowe działania i wypowiedzi przesłoniły wielkość na parkiecie.

    (1)

Gwiazdy Basketu