92 punkty zdobyte w 13 minut? Takie rzeczy tylko w Polsce!

29

dd

Drugoligowcy UKS Alby Chorzów wczorajszy mecz chcieli rozegrać w klimacie iście świątecznym. Miały być mikołajki z basketem, promocja koszykówki, bezpłatny wstęp, konkursy, dzieciaki na trybunach. Nieoczekiwanie rywale, czyli MKS Dąbrowa Górnicza przyjechali wzmocnieni sześcioma zawodnikami ekstraklasy, co z góry skazało gospodarzy na przegraną.

Mecz zakończył się po trzynastu minutach, wynikiem 92:29! Dlaczego tak krótko i jak to możliwe, że ktokolwiek był w stanie zdobyć 92 punkty w nieco ponad kwartę? Czyżby w barwach Dąbrowy Górniczej wystąpili LeBron, Durant i CP3? Niezupełnie.

Mecz przerwali sędziowie po 57 kolejno popełnionych przez gospodarzy faulach. Ku zaskoczeniu kibiców, zaraz po pierwszym gwizdku Alba każdą akcję celowo przerywała przewinieniem, a atmosfera przestała przypominać mikołajki. Otrzymując wyraźne polecenie od trenera, gospodarze “symbolicznie” bili rywali po rękach, a goście rzucali osobiste. Wreszcie wyczerpał się limit fauli i nie było już komu wyjść na parkiet. Sami zobaczycie na filmie.

No dobrze, ale DLACZEGO?

1/ Czy wystawienie na 2-ligowy parkiet zawodników ekstraklasy jest sprzeczne z zasadami?

Nie jest. Wiele zespołów to robi. Czołowi polscy zawodnicy zestawieni z drużyną rezerw często nabierają pewności meczowej, ćwiczą wybrane elementy, podtrzymują wypracowaną formę gdy minut w ekstraklasie mało albo ogrywają się po kontuzji.

Pytanie czy którykolwiek z powyższych celów przyświecał trenerom MKS-u (Wojciech Wieczorek/ Rafał Knap) gdy wystawiali na parkiet szóstkę zawodników, którzy dzień wcześniej rozgrywali mecz w Tauron Basket Lidze. Mecz przegrany, więc może chcieli w jakiś sposób ukarać, zmusić do pracy swoich czołowych podopiecznych?

Wystawiając sześciu graczy TBL zapewne przegięli, zapewne też relacje między szkoleniowcami obu wczorajszych drużyn do najlepszych nie należą.

2/ Czy rozgrywanie meczu z dużo silniejszym rywalem jest kompromitacją?  

Mnie się zawsze wydawało, że grając z lepszymi wspinam się na wyższy poziom. Oczywiście może deprymować postawa, w której przeciwnik wzmacnia się w ostatniej chwili zawodnikami z wyższej klasy rozgrywkowej, ale jeśli przepisy dopuszczają tego rodzaju manewr, trudno mieć do kogokolwiek pretensje.

Zbulwersowany trener Alby Rafał Sobecki zadziałał w sposób drastyczny. Równocześnie oskarżył rywali o sterowanie rozgrywkami.

CZYTAJ DALEJ >>

1 2

Ostatnie Wpisy

29 comments

  1. Array ( )
    Odpowiedz

    Jakbym był na ich miejscu to tym bardziej chciałbym z nimi zagrać. Fakt, może to dziwne zasady, ale skoro wszystko było dozwolone to powinni pokazać klasę i stanąć jak równy z równym.

    (45)
  2. Array ( )
    Zdjęcie profilowe sledziu 24
    Odpowiedz

    Zachowanie trenera Chorzowian – brak cojones, przyjechała ekstraklasa to bojkotujemy? Skoro przepisy dopuszczają to niech grają, tak się właśnie zabija w graczach wolę walki i wiarę w siebie.

    (43)
  3. Array ( )
    Odpowiedz

    Zawsze próbowałem w 2K faulować do czasu aż zostanie mi 4 zawodników…
    Chyba trenerowi nie udało się w wirtualnym świecie to spróbował w II lidze.

    (11)
  4. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe SebaMagic
    Odpowiedz

    A czy przypadkiem w NBA, Robert Sacre nie grał dalej mimo 6 fauli na koncie, bo Lakersi nie mieli nikogo w rezerwie? Trzeba by i u nas zastosować, nie byłoby kalkulowania i takiej wiochy.

    (24)
  5. Array ( )
    Odpowiedz

    Alba dobrze zrobiła. Gorole z MKS-u grając uczciwie rezerwami mieli bilans 0-7 a wstawiając graczy ekstraklasy wyciągali na 3-7 plus czwarte zwycięstwo teraz z Albą. Grając swoimi słabymi rezerwami mieli zapewniony pewny spadek z II ligi wraz z Roben Wrocław a tak pewnie spadnie Cieszyn. Gdyby Alba wygrała była by 2 w grupie C. Co prawda straciła jedno zwycięstwo ale przy dość skomplikowanej formule II ligi w ostatecznym rozrachunku nic nie stracą pewnie, bo Alba będzie w grupie mistrzowskiej a MKS w spadkowej więc meczy między tymi zespołami nie będą się liczyć w walce o awans do I Ligi. Chyba że MKS na resztę meczy wystawi pierwszy skład z ekstraklasy (dobrze że amerykanów nie mogą wystawić bo wtedy dopiero by było) i nagle awansują do I ligi.

    (1)
  6. Array ( )
    Odpowiedz

    Zgadza się, w NBA jest taka zasada i akurat Lakers ostatnimi czasy z niej korzystali, w zeszłym sezonie bankowo. Co do artykułu – żenujące zachowanie. Amatorzy z orlika mieliby w sobie więcej woli walki.

    (15)
  7. Array ( )
    Odpowiedz

    Alba dobrze zrobiła. MKS-u grając uczciwie rezerwami mieli bilans 0-7 a wstawiając graczy ekstraklasy wyciągali na 3-7 plus czwarte zwycięstwo teraz z Albą. Grając swoimi słabymi rezerwami mieli zapewniony pewny spadek z II ligi wraz z Roben Wrocław a tak pewnie spadnie Cieszyn. Gdyby Alba wygrała była by 2 w grupie C. Co prawda straciła jedno zwycięstwo ale przy dość skomplikowanej formule II ligi w ostatecznym rozrachunku nic nie stracą pewnie, bo Alba będzie w grupie mistrzowskiej a MKS w spadkowej więc meczy między tymi zespołami nie będą się liczyć w walce o awans do I Ligi. Chyba że MKS na resztę meczy wystawi pierwszy skład z ekstraklasy (dobrze że amerykanów nie mogą wystawić bo wtedy dopiero by było) i nagle awansują do I ligi.
    Autor przedstawia rezerwy Trefla Sopot czy Asseco Gdynia: tylko czy bierze pod uwagę sytuację w tabeli Trefla Sopot i Asseco w II lidze? W przypadku MKS-u ewidentnie chodzi aby na siłę utrzymać w trybie pilnym zespół w II lidze. Gdy grali rezerwami, czyli graczami 16-18 lat, przegrywali wszystko różnicą 40 punktów. Uważam że to ustawianie meczy. Dodatkowo gracze MKS-u grają regularnie 15 min w ekstraklasie. MKS kupił sobie miejsce w ekstraklasie a nie wywalczył awansu. Spadnie z ekstraklasy po tym sezonie to pewnie wystawią tych samych zawodników w I i II lidze 🙂 Widać tylko że Roben Wrocław grając młodzieżą ogrywa ją z pełną świadomością spadku z II Ligi, a MKS robi wszystko aby się utrzymać. III Liga już nie jest pod kierownictwem PZKosz tylko ośrodków wojewódzkich.

    (-3)
  8. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Maxiq
    Odpowiedz

    Ja tylko dodam że kiedyś grałem w 3 lidze, z grupy wychodziliśmy z 1 pozycji no ale w kolejnej fazie rozgrywek drużyny z kasą wypożyczały sobie zawodników z 1 ligi po to żeby wywalczyli im awans. W sumie miałem wielką radość że z takimi bykami przegrywaliśmy paroma oczkami. Ale z drugiej strony jak ma nastąpić progres młodej aspirującej drużyny, kiedy cwaniaczki wypożyczają sobie pierwszoligowców a w fazie playoffs lub na początku następnego sezonu grają znowu te same leszcze. Troche to smutne, fajnie jak coś z tym zrobią bo szkoda pracy chłopaków którzy ciężko pracują na swoje sukcesy a potem przegrywają z pieniędzmi….

    (10)
  9. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe KochamBasket
    Odpowiedz

    Skoro był bojkot, to jak gospodarze zdobyli 29 pkt?
    Musieli początkowo spróbować walki i dopiero jak zauwazyli, że tego meczu nie wygrają zrobili dziwną akcję.
    Żeby nie było, nie popieram obu zachowań, zarówno wzmacniania się zawodnikami z ekstraklasy, jak i poddawania się, we frajerski sposób kończenia meczu przed czasem.
    Zwłaszcza skoro wydarzenie było w mieście nagłośnione jako mikołajkowa zabawa 😉

    Pozdrowienia i miłego wieczoru

    (12)
  10. Array ( [0] => contributor )
    Zdjęcie profilowe MJ1981
    PATRON
    Odpowiedz

    Może jestem dziwny a moze stary ale ja bym chciał zagrac i sie postawic!! co mnie obchodzi kto jest po drugiej stronie..przed nikim nie nalezy pekac!! zawsze znajdzie sie ktos lepszy. chodzi o to zeby z nim zagrac, potrenowac a potem go ograc!!

    (4)
  11. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe kobebean24
    Odpowiedz

    To jest przykre i okrutne. Ludzie, tacy jak ja (broń Boże nie równam się do poziomu II ligi, gram tylko dla przyjemności), muszą płacić za buty, stroje i przede wszystkim, wynajem boisk, parkietów… A zawodowcy, którzy mają to wszystko podane na tacy, jeszcze im za to płacą, olewają mecz przez to, że rywale są dużo silniejsi. W nosie mają kibiców i całą otoczkę meczu. Żal mi Was, Panowie. Nie macie jaj. Brakuje Wam mentalności zwycięzców, zawsze będziecie miękkimi ogórasami.

    (13)
  12. Array ( )
    Odpowiedz

    Patrząc na to z innej strony w drugiej lidze są zespoły które:
    -Składają się z młodzieży np. Suchy Las
    -Dziadki, którym nie wyszło w koszykówce zawodowej z różnych powodów lub kończą powoli karierę i chcą za pół darmo poczuć jeszcze sportowcami, grając na równym poziomie drugoligowym, gdzie przeciwnicy są mniej więcej na tym samym poziomie sportowym np. Basket Piła, Obra Kościan, Kotwica Kołobrzeg.
    -Zespoły akademickie, studenci którzy za skromne stypendium reprezentują swoją drużynie np. AZS Toruń
    -W koszykówce tego chyba nie ma, ale w siatkówce jest zespół z Żagania, który składa się z zawodowych Żołnierzy, którzy po służbie przychodzą na halę zrelaksować się.
    -Zespoły rezerw, zespoły składające się z juniorów lub zawodników którzy mają potencjał i są za słabi aby grać w ekstraklasie i są liderami drugiej ligi, zespół chce ich zatrzymać patrząc przyszłościowo w zespół lepiej wytrenować swojego chłopaka z miasta niż ściągnąć Amerykanina podobnego umiejętnościami do niego zarabiającego dwa lub trzy zera więcej np. Asseco II, Trefl II.

    Jaki cel ma zespół z Dąbrowy Górniczej wystawiając zawodników, którzy umiejętnościami, warunkami fizycznymi są w stanie w pojedynkę wygrać mecz? Dla zespół juniorskich na pewno nauka i nie odpuszczą i będą się czuć zaszczyceni, ale dla zespół “Dziadków”? Zwykłe ośmieszenie ich, bo zawodnicy ekstraklasowi nie ogrywani lub mało ogrywani niczego się nie nauczą, bo szybko zrobią przewagę i ich poziom koncentracji skończy się gdy ich przewaga w 1 kwarcie wyniesie 20pkt, jak dla mnie zabieranie przyjemności gry ludziom na poziomie 2 ligi. Patrząc przez pryzmat zespołów takich jak Dąbrowa Górnicza, Trefl czy Asseco, zespół rezerw przegrywa mecz za meczem aby się utrzymać w II lidze ściągają zawodników z ekstraklasy aby utrzymać się w tej klasie rozgrywek co psuje sport pokazując, że w drugiej lidze, że kto ma więcej pieniędzy ten może sobie według mnie w po za sportowy sposób utrzymać zespół w drugiej lidze. Aby przyszłe pokolenia dalej ogrywały się na tym poziomie rozgrywek. Jeśli zespół stać na ekstraklase i drugą ligę z młodzieżą to stać ich też na to aby kupić dziką kartę jeśli zespół drugoligowy spadnie do najniższej klasy rozgrywek.

    Jestem za rewolucją tych przepisów. Nie mam osobiście pomysłu, ale miejmy nadzieję, że PZkosz coś wymyśli.

    (1)
  13. Array ( )
    Odpowiedz

    Co wy ludzie piszecie ? Że nie popieracie wzmacniania drużyn 1szo i 2go ligowych zawodnikami ekstraklasy? Co wy tu macie do popierania? Jeżeli jest to dozwolone wg. przepisów PZkosz, to Dąbrowie wg mnie nie powinno się mieć nic do zarzucenia. Poza tym o czym my w ogóle mówimy. Przecież do Chorzowa na mecz nie przyjechał Koszarek, Chyliński, Kulig czy też Dylewicz. Przyjechali zawodnicy którzy w zeszłym sezonie grali w 1szej lidze, wyjątkiem jest tylko Metelski. Dodatkowo, nazywanie Wieczorka, Załuckiego, Zielińskiego(ogrywa sie po złamaniu nogi w 2giej lidze) zawodnikami na poziomie ekstraklasy to przesada, Załucki po 10 kolejkach ma w sumie rozegrane 14 minut w ekstraklasie , Zieliński w sumie 8 minut , Wieczorek raz znalazł się w meczowej dwunastce. Dodatkowo przyjechał Metelski który gra średnio niecałę 10 minut w ekstraklasie w każdym meczu i przez te 10 minut kilkukrotnie gubi piłkę. Małecki, Szymański i Dziemba grają więcej i na wyższym poziomie, ale nadal to nie są zawodnicy pokroju Koszarka czy Dylewicza. Więc nie rozumiem dlaczego tak szybko zrezygnowali ? Koelner w Lublinie zagrał 6 minut, co może świadczyć o tym że przyjechał do Chorzowa by odnaleźć rytm meczowy. Ponadtro dąbrowscy zawodnicy tak jak już napisałem grali rok temu w 1 lidze, a np taki Weselak występujący w Albie też grał kiedyś w 1wszej lidze. Ja na miejscu Chorzowskich kibiców zlinczował bym tych śmiesznych panów.

    (13)
  14. Array ( )
    Odpowiedz

    To jest jeden z przypadków, ale już nie pamiętasz jak Kikowski z kolegami parę lat wstecz w Treflu ratował drugą ligę od spadku na czym ucierpiał mój zespół miejscowy składający się z półzawodowców. Podpowiem, że Kikowski w 20-25 minut robił 30pkt i triple-double. Jak dla mnie zabijanie sportu, przez zespoły które mają rezerwy i dopuszczają się takiego czynu.

    (2)
  15. Array ( )
    Odpowiedz

    Skoro przepisy na to pozwalają, to zawodnicy chyba mają świadomość, że taka sytuacja może kiedyś nastąpić. Farsa i tyle.

    (1)
  16. Array ( )
    Zdjęcie profilowe dancemix
    Odpowiedz

    zawodnicy nie mieli nic do powiedzenia… niestety Chodz mogli sie wszyscy postawic ze chca grac normalny basket !!! nie rozumiem szkoleniowca… mecz przegrany z gory ok, rozumiem, ale w meczu z duzo silniejszym przeciwnikiem moglby zobaczyc kto nie peka i kto sie nadaje do prawdziwej gry !!! zamiast walnac im motywacyjna gadke !!! to kazal im w bezczelny sposob przegrac… smutne

    (1)
  17. Array ( )
    Zdjęcie profilowe One Blink
    Odpowiedz

    wszyscy jesteście tacy ambitni, mówicie, że normalnie chcielibyście z nimi zagrać, ale zrozumcie trochę Albe – nie popieram ich zachowania, bo było głupie, ale ogólnie trochę ich rozumiem. Chcą awansować do wyższej ligii, teraz liczy się każdy mecz, a tu nagle przyjedża Dąbrowa z zawodnikami z ekstraklasy. A w przyszłym tygodniu sobie nie przyjadą na mecz – i jak tu oceniać przeciwników przed meczem? Nawet nie wiadomo czego się spodziewać, bo może się okazać, że przyjadą albo ze składem z ekstraklasy albo ze składem drugoligowców.
    Jaki to ma cel? Żeby Dąbrowa nie spadła z II ligi ? To psuje koszykówke.

    (4)
  18. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe qwer
    Odpowiedz

    @damian czyli co zachowanie “trenera” z Chorzowa było w pełni ok tak ? Po co się męczyć i pokazać że przegrywając z zawodnikami z ekstraklasy wciąż jesteśmy jednym z najlepszych drużyn w 2 lidze? A może po prostu Alba powinna zacząć grać z drużynami szkolnymi wtedy by pokazali jak należy wygrywać z każdym. To co zrobiła drużyna z Chorzowa przekracza wszelkie granice absurdu co innego przegrać nawet różnicą 40 pkt po walce a co innego oddać mecz bo rywal jest za mocny. Liczę że liga zajmie się tą sprawą i posypią się kary dla trenerów i zarządy Alby, liczę również na zmianę przepisów co do takich sytuacji ale jak na razie Dąbrowa miała pełne prawo wystawić całą polską część swojej pierwszej drużyny.

    (0)
  19. Array ( [0] => subscriber )
    Zdjęcie profilowe Emade
    Odpowiedz

    Nie każda drużyna drugoligowa ma nad sobą ekipę z ekstraklasy… Nie wiem kto wymyślał te zasady ale to Polska liga koszykówki, czyli badziew jakich mało. I nie chodzi o poziom rozgrywek, ale zasady działania, administrację i całą resztę.

    (4)
  20. Array ( )
    Odpowiedz

    Takie rzeczy tylko w polsce.
    Wyobrazcie sobie ze cały rok walczycie o mistrzostwo a w finale ktos przychodzi z połową zawodników z wyższej ligi. Co za kretyn wymyslał te przepisy.

    Mieli racje chłopaki. Miała byc promocja koszykówki, miało byc Fer plej a typy biorą zawodników z wyższej ligi. To powinien byc sygnał do poprawki przepisów. Grasz w zespole ekstraklasy to nie masz prawa grac w niższych ligach. Zagrasz mecz w niższej lidze to zostajesz skreslony z grania w wyższej lidze.

    Przecież to zabija całego ducha sportu. No ale co sie dziwić w kraju gdzie w zawodach biegackich dla amatorów dopuszcza się biegaczy zawodowych:D

    (-2)
  21. Array ( )
    Odpowiedz

    Można na to spojrzeć z drugiej strony. Wszyscy piszą, że powinni się postawić i próbować walczyć, przegrali by ostro i nikt by nic o tym meczu nie wspomniał.
    Bojkotując mecz, zwrócili uwagę na patologię w przepisach i mentalności właścicieli niektórych zespołów. Może dzięki temu bojkotowi, jakieś prezesiki z PZkosz pomyślą nad tym problemem i zmieni się coś na lepsze.

    (4)
  22. Array ( )
    Zdjęcie profilowe Zeb
    Odpowiedz

    Na początku dzięki za sam artykuł bo leży mi na sercu dobro polskiej koszykówki a z tym nie jest dobrze. Możliwość wypożyczania na poszczególne mecze zawodników z wyższych klas jest PATOLOGIĄ a takie stany chorobowe należy leczyć. Współczuję i rozumiem zawodników Alby – przecież gdyby od tego meczu zależał ich awans, zwycięstwo, tytuł to graliby z poświęceniem. Tu zaś nastapiła świadoma taktyczna porażka/. Rozegranie spotkania z drużyną lepszą o dwie klasy, zmotywowaną na zwycięstwo miało nikłe szanse powodzenia a przy zażartej postawie przeciwników, rodziło ryzyko kontuzji i osłabienia zespołu byłoby prawdopodobne. Pytanie czy ktokolwiek wyciągnie wnioski na przyszłość aby taka sytuacja się nie powtórzyła? Generalnie w przyznawaiu się do błędów nasz PZKosz nie jest zbyt dobry, nieprawdaż…
    Jeszcze mała uwaga Polska i Polak piszemy wielką literą bo jesteśmy dumnymi Polakami i kochamy nasz kraj!!!!!!!! 🙂 (i jeszcze z innych powodów)

    (1)

Gwiazdy Basketu